Niemcy nie lubia Polaków

04.10.05, 20:25
Niemcy nie lubia Polaków Czwartek,

Niemcy uwazaja Polske za najmniej sympatycznego ze wszystkich dziewieciu
sasiadów - wynika z sondazu czasopisma GEO.

Na punktowej skali od + 5 do - 5 Polska uzyskala od niemieckich respondentów
wynik - 0,1.
Za najsympatyczniejszego sasiada Niemcy uznali Szwajcarie (+ 2,7). Na
dalszych miejscach uplasowaly sie Francja i Austria (po + 2,5), Dania (+
2,4), Luksemburg (+ 2,2), Holandia (+ 1,9), Belgia (+1,7) oraz Czechy (+
0,4).
Sondaz przeprowadzil w drugiej polowie maja instytut TNS-Emnid z Bielefeld
na reprezentatywnej grupie 1021 Niemców w wieku powyzej 14 lat.
Za alarmujacy redakcja GEO uznala fakt, iz mlodzi Niemcy oceniaja Polske
bardziej negatywnie niz starsi. Tylko 11,9 proc. osób w wieku 14 - 29 lat
przyznalo Polsce najwyzsze oceny od + 3 do + 5 punktów. Natomiast az 21,4
proc. osób w przedziale wiekowym 14 - 29 lat i 31,7 proc. w wieku 30-39 lat
nastawione jest do Polski zdecydowanie negatywnie (od - 3 do - 5).
Najwyzsze oceny przyznali Polsce Niemcy w wieku 60 lat i starsi. 22 proc.
ankietowanych w tej grupie wiekowej dalo Polsce noty od + 3 do + 5.
Redakcja GEO zwrócila uwage na paradoks, polegajacy na tym, ze w najbardziej
oddalonych od Polski czesciach Niemiec nastawienie do wschodniego sasiada
jest najbardziej negatywne. Najgorsze oceny wystawili Polsce mieszkancy
Bawarii, Badenii-Wirtembergii, Nadrenii-Palatynatu, Kraju Saary i Hesji -
landów polozonych na zachodzie i poludniu Niemiec. Najwiecej dobrych ocen
przyznali obywatele graniczacych z Polska Brandenburgii i Meklemburgii.
    • sly2015 Co 50 lat Niemcom odbija" 04.10.05, 20:27
      Co 50 lat Niemcom odbija"

      Stefan Kisielewski powiedzial kiedys, ze mniej wiecej co 50 lat Niemcom cos
      odbija. Mam wrazenie, ze dochodzimy wlasnie do takiego momentu. Obciazenie
      niemieckiej swiadomosci za lata 1933-1945 bylo ogromne i jest to w pewien
      sposób uzasadniona z punktu widzenia Niemców ucieczka przed
      odpowiedzialnoscia. Ale nawet w historiografii niemieckiej spotkalem próby
      przeksztalcania historii - powiedzial Wirtualnej Polsce dr Piotr Lysakowski
      z Instytutu Pamieci Narodowej.
      W Niemczech ukazala sie gra komputerowa, wedlug której II wojne swiatowa
      rozpetuja Polacy. Program ten bije rekordy popularnosci. Zostal nawet
      okrzykniety "gra lipca 2004 roku", a jego twórcy podkreslaja, ze jest zgodny
      z realiami historycznymi. To kolejny przyklad falszowania historii przez
      Niemców. Co sie dzieje z ich swiadomoscia historyczna?
      Piotr Lysakowski: Specjalizuje sie w historii Niemiec. W czasie mojej pracy
      naukowej i kontaktów z niemiecka mlodzieza w Polsko-Niemieckiej Wspólpracy
      Mlodziezy, mialem okazje z bliska obserwowac proces ksztaltowania sie
      niemieckiej swiadomosci historycznej. Stefan Kisielewski powiedzial kiedys,
      ze mniej wiecej co 50 lat Niemcom cos odbija. Mam wrazenie, ze dochodzimy
      wlasnie do takiego momentu. Ale niemieckie przewartosciowanie wizji swiata i
      wlasnej historii wynika z kilku powodów. Miedzy innymi dlatego, ze
      obciazenie niemieckiej swiadomosci za lata 1933-1945 bylo ogromne i jest to
      w pewien sposób uzasadniona z punktu widzenia Niemców ucieczka przed
      odpowiedzialnoscia.

    • linnea Re: Niemcy nie lubia Polaków 04.10.05, 20:27
      Z wzajemnością.
      • uninhibited Re: Niemcy nie lubia Polaków 04.10.05, 20:29
        Kto ponosi za to wine? Niemieckie szkoly?
        Piotr Lysakowski: Niemcy inaczej ucza sie swiadomosci historycznej. Jesli
        chodzi o lata II wojny swiatowej, w szkolach poswieca sie przede wszystkim
        uwage Holocaustowi, pomijajac przy tym to, do czego doszlo 1 wrzesnia 1939
        roku i co do 1945 roku dzialo sie na ziemiach polskich. Jesli juz ktos o tym
        wspomina, to koncentruje sie na wypedzeniach. Równolegle do tego niemieckie
        programy nauczania "uciekaja" w historie regionalna. I to jest swiadomy
        proces.

        Czy w takim razie twórcy gry padli ofiara niewiedzy? Moze widzi pan w tym
        celowe dzialanie?
        Piotr Lysakowski: Niewatpliwie producent czy twórcy tej gry korzystaja z
        braku wiedzy. Nie chcialbym podejrzewac ich o zla wole, ale musze przyznac,
        ze nawet w historiografii niemieckiej spotkalem próby przeksztalcania
        historii. W duzym dziele poswieconym Manfredowi Messerschmittowi, w którym
        miedzy innymi znalazlo sie równiez kilka tekstów historyków polskich i
        amerykanskich, jeden z anglosaskich badaczy stwierdzil na przyklad, ze w
        pierwszych tygodniach II wojny swiatowej Luftwaffe nie bombardowalo polskich
        miast. Trudno podejrzewac, zeby w tak powaznym dziele znalazla sie taka
        nieswiadoma pomylka. Wydaje mi sie, ze mamy do czynienia - o czym ostatnio
        duzo pisze polska prasa - z próbami zmiany historii.

        Przedstawiony w grze powód rozpoczecia II wojny swiatowej - przekroczenie
        przez polskie wojska granicy III Rzeszy - jest identyczny z tym, co glosila
        propaganda hitlerowska...
        Piotr Lysakowski: Chcialbym wierzyc, ze to pomylka.

        • borrka1 Re: Niemcy nie lubia Polaków 04.10.05, 20:48
          > Piotr Lysakowski: <trudno podejrzewac, zeby w tak powaznym dziele znalazla
          sie taka
          > nieswiadoma pomylka. Wydaje mi sie, ze mamy do czynienia - o czym ostatnio
          > duzo pisze polska prasa - z próbami zmiany historii.


          no przeciez Rosja od dawna trabi ze podejmowane sa proby zmiany historii,a
          Polacy twierdza ze nie,to jak to z ta historia jest?czyli mozna zmieniac tylko
          jak Polakom wygodnie,taka sobie prawdziwsza historia.
          a moze to my wiemy najlepiej jak powinna wygladac historia dla wszystkich?
          dlaczego nikt nas nie slucha,taki madry i porzadny narod z nas,zawzieli sie na
          nas czy co?a moze jednak zrobic rachunek sumienia?
          • borrka Re: Niemcy nie lubia Polaków 04.10.05, 22:45
            Zloto moskalskie, nie mow prosze o Polakach MY.
            To jakos do Ciebie nie pasuje.
            Nie umiesz.
    • szatek100 Re: Niemcy nie lubia Polaków 04.10.05, 20:29
      No cóż...To , ze Niemcy nas nie lubia , to zadna tajemnica.Ci z zachodu maja z
      nam mniej kontaktów i nadal zyja negatywnym stereotypem , który sami zreszta
      wykreowali...


      pzdr
      • uninhibited Duchowe pokrewieństwo" Schroedera z Putinem 04.10.05, 20:32

        PAP 10:35

        Niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" uważa, że pod względem
        stosunku do władzy, kanclerz Gerhard Schroeder upodabnia się coraz bardziej do
        swego przyjaciela - prezydenta Rosji Władimira Putina.

        Partia Schroedera SPD uzyskała w niedzielnych wyborach mniej głosów (34,3%) niż
        traktowane tradycyjnie jako jeden blok partie chadeckie pod wodzą Angeli Merkel
        (35,2%). Schroeder uważa jednak, że to on powinien nadal kierować niemieckim
        rządem i traktuje zachowanie fotela kanclerskiego jako warunek utworzenia
        koalicji z chadekami.

        Autor komentarza zamieszczonego na pierwszej stronie piątkowego wydania "FAZ"
        przypomniał, że w jednej z telewizyjnych audycji Schroeder nie zaprzeczył, że
        Putin jest demokratą bez skazy. Jego stanowisko staje się powoli zrozumiałe -
        stwierdza komentator i wyjaśnia: "Osobista przyjaźń, łącząca go z rosyjskim
        prezydentem, opiera się widocznie nie tylko na podobieństwach biografii dwóch
        politycznych przywódców, którzy ze (społecznych) dołów dostali się na sam
        szczyt, ale także na duchowym pokrewieństwie, które dotyczy stosunku do władzy".

        "FAZ" wskazuje na wykazywane przez Schroedera zrozumienie dla metod Putina
        cementującego swoją władzę - wojnę w Czeczenii, kneblowanie wolnej prasy,
        pokazowy proces Chodorkowskiego. "Wydaje się, że na miejscu Putina, Schroeder
        postępowałby tak samo, może z wyjątkiem operacji w Czeczenii" - czytamy.

        "Naturalnie Schroeder nie jest Putinem, a Rosja nie jest Niemcami" - podkreśla
        komentator. Coraz wyraźniej widać jednak, że kanclerz staje się "duchowym
        bratem" Putina, jeśli chodzi o niezbyt wygórowany szacunek dla demokratycznych
        reguł i instytucji. "Schroeder występuje coraz bardziej jako misjonarz swej
        własnej misji i to jeszcze przed wyborami".

        "Nonszalanckim podejściem do prawa" nazywa komentator pomysł zmiany regulaminu
        parlamentu, by stworzyć pozory praworządności dla swych aspiracji do urzędu
        kanclerskiego. SPD chciała bowiem zmienić regulamin parlamentu, by uniemożliwić
        partiom chadeckim CDU i CSU utworzenia wspólnego klubu parlamentarnego, co
        zapewniłoby SPD pozycję najsilniejszej frakcji. Kierownictwo partii wycofało
        się z tego pomysłu pod naciskiem ostrych protestów ze strony innych partii i
        mediów.

        Jak twierdzi "FAZ", Schroeder nigdy nie opierał swego politycznego autorytetu
        na parlamencie, lecz czerpał go bezpośrednio z narodu. Każda reelekcja
        przyznawała rację jemu, a nie jego krytykom - przyznaje komentator. "Czy taki
        macher nie jest tym, czego właśnie życzy sobie większość narodu?"

        Nowym etapem "putinizacji" Schroedera był dla komentatora "FAZ" wieczór
        wyborczy, kiedy okazało się, że Schroeder po raz pierwszy nie wygrał. Gdy w
        2002 r. dostał 6000 głosów więcej niż jego rywal (Edmund Stoiber), ogłosił z
        tryumfem - "większość to większość". Teraz, przy przewadze 450 tys. na korzyść
        partii chadeckich uważa, że ta zasada nie obowiązuje.

        "Demokratyczny wódz nowego typu nie przejmuje się ani faktami, ani
        instytucjami, ani tym bardziej mediami
      • gocanowo taka informacja prowokuje do emocjonalnej reakcji, 04.10.05, 20:44
        ale tez do uproszczen. Mysle, ze wiele nacji czy obywatele wielu panstw maja o
        nas gorsze pojecie, niz nam sie wydaje. Ale i my upraszczamy w ocenach, a nasze
        sympatie do inych nie sa logicznie uzasadniane, a jedynie stereotypami.
        Niemcy, co jest ciagle przerazajace, maja stereotyp polaka, ktory wypedzil ich
        dziadkow lub pradziadkow z ich ojczyzny, narazil na bol i cierpienie miliony.
        Ciekawe, ze nigdy nie czulo sie tutaj nienawisci wobec rosji i rosjan, a cala
        krzywde sprowadzano do polski i polakow. Wobec rosjan czuli respekt, strach,
        wiadomo, dostali baty. Na lekcjach historii upraszcza sie wiele spraw,
        wypuklajac winy polakow. Dawne enerde mialo z nami, z nasza kultura, bliski
        kontakt, nasi znani piosenkarze, aktorzy, muzycy wystepowali tam, byli
        popularni. A gdzies pod granica szwajcarska lub francuska opiera sie opinie o
        nas na wyssanych z mlekiem matki stereotypach badz na bezposrednich
        doswiadczeniach z nami tam pracujacymi, mieszkajacymi.
        • uninhibited Oto dlaczego !!!!!!!!!!!! 04.10.05, 20:49
          Niemcy wystąpią o odszkodowania
          Wywłaszczenia Niemców po wojnie były bezprawne - uważa Powiernictwo Pruskie.
          Zamierza na tym oprzeć pozwy przeciw Polsce


          Rudi Pawelka przekonuje, że Niemcom należy się rekompensata za utracone po
          wojnie majątki (c) JORG CARSTENSEN/DPA
          Przedstawiciele Powiernictwa Pruskiego uważają, że pozbawienie majątków Niemców
          na dawnych terenach wschodnich odbyło się "nie wyłącznie ze względów
          politycznych czy prawnych, ale też z przyczyn rasistowskich". Wyciągają z tego
          wniosek, że nastąpiła dyskryminacja Niemców, co - jak liczy - może być podstawą
          zajęcia się tymi sprawami przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w
          Strasburgu.

          65-letni Rudi Pawelka jest prezesem Rady Nadzorczej Powiernictwa Pruskiego
          (Preussische Treuhand), spółki z ograniczoną odpowiedzialnością i komandytowej.
          W oficjalnych dokumentach widnieje też angielska nazwa: Prussian Claims
          Society, co jest oczywistą analogią do Jewish Claims Conference, czyli
          Żydowskiej Konferencji Roszczeniowej. Strona internetowa Powiernictwa informuje
          o działalności tej instytucji w języku angielskimi i niemieckim. Została
          założona pod koniec 2000 roku, jednak działalność rozpoczęła dopiero dwa lata
          później. Spółka zgromadziła ponad 300 tysięcy euro na poczet kosztów procesów
          sądowych. - Jest to suma, z którą można rozpocząć spory sądowe, zwłaszcza że
          honoraria adwokackie w Stanach Zjednoczonych są często płatne dopiero po
          wygranych procesach - twierdzi berliński adwokat Stefan Hambura, reprezentujący
          w Niemczech interesy Powiernictwa Polskiego.

          Z informacji Preussische Treuhand wynika, że około miliona niemieckich
          wypędzonych zostało pozbawionych swych majątków w Polsce. Nikt nie wie, ile z
          tych osób jeszcze żyje. Rudi Pawelka podkreślał w przeszłości wielokrotnie, że
          pozwy wypędzonych będą miały charakter wzorcowy. Oznacza to, że wybrane zostaną
          sprawy rokujące największe nadzieje na sukces. Roszczenia mogą dotyczyć zwrotu
          niektórych poniemieckich majątków znajdujących się w gestii skarbu państwa.

          Żądają odszkodowań

          Pruskie Powiernictwo nie rezygnuje z procesów sądowych w celu odzyskania w
          Polsce majątków niemieckich wypędzonych
          Niewykluczone, że Powiernictwo wystąpi w imieniu byłych właścicieli do polskich
          władz z żądaniami zwrotu niektórych poniemieckich majątków będących w gestii
          skarbu państwa.

          Wcześniejsze zapowiedzi roszczeń ze strony Pruskiego Powiernictwa wywołały
          oburzenie w Polsce. W odpowiedzi Sejm rok temu zobowiązał rząd do domagania się
          od Niemiec reparacji wojennych. A władze niektórych polskich miast przystąpiły
          do wyliczenia strat wyrządzonych przez nazistowskie Niemcy, by w razie roszczeń
          ze strony niemieckiej wystąpić z własnymi żądaniami odszkodowań.

          -Plany Pruskiego Powiernictwa nie uległy zmianie. Opóźnienie w realizacji
          zamierzeń wynika wyłącznie z trudności w znalezieniu kancelarii prawniczej,
          która byłaby gotowa reprezentować nasze interesy -powiedział "Rzeczpospolitej"
          Rudi Pawelka, szef Powiernictwa.

          Pawelka nie ujawnił wczoraj żadnych szczegółów, zapowiadając jedynie zwołanie
          na 13 października konferencji prasowej w Berlinie.

          Jego zdaniem po wyborach w Polsce i w Niemczech "wiele się wyjaśniło" i
          nadszedł czas na realizację planów Pruskiego Powiernictwa. Spodziewa się
          on "pogorszenia atmosfery" w stosunkach polsko-niemieckich z racji "wygrania
          wyborów przez braci Kaczyńskich". Przypomniał też o wypłatach odszkodowań dla
          zabużan. - Podstawy prawne są oczywiście inne niż w naszym wypadku, ale nie
          osłabia to naszych argumentów - powiedział

        • gosciu_z_niemiec Re: taka informacja prowokuje do emocjonalnej rea 04.10.05, 22:50
          gocanowo napisał:

          > Niemcy, co jest ciagle przerazajace, maja stereotyp polaka, ktory wypedzil
          > ich dziadkow lub pradziadkow z ich ojczyzny, narazil na bol i cierpienie
          > miliony.

          Niemcy maja znacznie swiezsze obrazki przed oczami: sklepowych i samochodowych
          zlodziejaszkow, nielegalnych i niedomytych roboli czy wreszcie ponad
          tysiecznego stada handlarzy, ktorzy koncem lat 80-tych na parkingu Berlinskiej
          Filharmonii rozwalili sie ze swym nieswiezym kramem, ustawili przyczepy
          campingowe z prostytutkami itd.

    • sly2015 Re: Niemcy nie lubia Polaków 04.10.05, 20:52
      Ojciec podrzucil dzieci... policji
      PAP 19:55

      Mieszkaniec Woerth w Nadrenii-Palatynacie mial dosc zajmowania sie trójka
      dzieci wiec... zawiózl je na policje.

      Jak poinformowala policja, 45-letni mezczyzna przywiózl w niedziele
      wieczorem dzieci w wieku od 4 do 10 lat na posterunek w Woerth i przez
      domofon poinformowal dyzurnego, ze nie ma juz ochoty dluzej sie nimi
      zajmowac wiec powierza pociechy opiece funkcjonariuszy.

      Mezczyzna wyjasnil, ze mial je odwiezc do swej bylej zony, ale tej nie bylo
      w domu. Nastepnie wsiadl do samochodu i odjechal, pozostawiajac dzieci na
      ulicy
      • caesar_pl Polacy pracuja na swoja opinie 04.10.05, 22:07
        w swiecie sami.Niemcy nie okradaja bankow czy jubilerow w Polsce.Nie odbieraja Polakom pracy w Polsce pracujac za 1 zl na godzine.Nie koczuja na parkingach polskich w poblizu zakladow miesnych.Niemcy nie kradna samochodow w Polsce.Niemcy jako kraj Unii nie gra osla trojanskiego jak Polska.Jak mozna powiedziec,ze wojna w Iraku we wspolpracy z USA wzmacnia pozycje Polski w Unii!!!No to Polska sama nie da rady swojej pozycji poprawic???Musi szabelka w Iraku.???Stoja Niemcy w parkach w Polsce ,pija wode i sie wieczorem po niemiecku kloca??Bo Polacy tak sie zachowuja.
        Mozna pisac godzinami...Ni o i za co Polakow lubiec?Zobaczymy za pare lat,co bedzie z Irlandczykami czy Anglikami.Bo Francuzi Polakow juz nie kochaja,tylko jeszcze lubia..
        • sebastian154 Niemcy na swoja juz dawno zapracowali 04.10.05, 22:41
          1.Auschwitz, Birkenau, Majdanek,.... itd
          2.Powstanie Warszawskie, Powstanie w getcie warszawskim
          3.okrucienstwa, ktorych nie mozna nazwac zezwierzeceniem, bo sie obraza
          zwierzeta
          5.palenie polskich bibliotek
          6.ograbienie Polski z ok. miliona dziel sztuki (zwrocili kilka)
          7.okradanie naszych mieszkan, dworow, palacow
          8.rozstrzeliwanie dzieci, kobiet, starcow, .....
          .
          .
          1000 .....itd
          i tak mozna nieskonczenie, ale robi sie slabo
          • szatek100 Re: Niemcy na swoja juz dawno zapracowali 04.10.05, 22:50
            Co racja, to racja.Przed wojna bylismy bogatsi od Hiszpanii (co nie znaczy
            bogaci:)) , więc niech niemcy sobie pogratuluja polskich hord w Germanii...


            pzdr
          • caesar_pl Re: Niemcy na swoja juz dawno zapracowali 04.10.05, 23:09
            Niemcy wtedy juz nie cierpieli Polakow,dlatego chcieli ten narod wyplenic.Dzis dalej nie znosza Polakow.Nic sie nie zmienilo...jest po staremu.Gdyby dzis Niemcy mieli okazje,znowu by na Polske poszli.Polacy dzialaja na Niemcow jak czerwona szmata na byka...
          • rewelacyjny ale to Niemcow lubia najbardziej 04.10.05, 23:12
            Tak przynajmniej wynika z ocen "miejscowych" w odniesieniu do "obcych" w
            wiekszosci krajow europejskich i pozaeuropejskich krajow urlopowych.

    • tornson A co się dziwić. 04.10.05, 22:52
      Polska robi za US-pachołka w Europie, sprzeniewierza się Europejskiej jedności,
      polska propaganda cały czas obszczekuje Niemcy, zachowuje się nieobliczalnie w
      delikatnych stosunkach EU-Rosja.
      Europejczycy nas nienawidzą i bardzo dobrze zasłużylismy sobie na to, jeśli
      chcemy to zmienić należy o 180 stopni zrewidować polską politykę zagraniczną
      wobec UE, Rosji i USA, to jedyna doga.
    • heraldek A kto Polakow lubi..... 04.10.05, 23:37
      Napewno dluga lista....
      Zacznijmy od tych, co szaleja za tym Glupolandem....
      1......
      • wrocek2015 Re: A kto Polakow 24.10.05, 01:00
        Berlin (PAP) - Wschodnioniemiecka policja polityczna Stasi podporządkowała swą
        politykę wobec hitlerowskich zbrodniarzy wojennych zimnowojennym wymogom
        ideologicznej konfrontacji z Niemiecką Republiką Federalną - twierdzi niemiecki
        historyk Henry Leide.

        Ministerstwo Bezpieczeństwa Państwa (MfS) rezygnowało w wielu wypadkach
        świadomie ze ścigania członków SS i innych przestępczych formacji mieszkających
        na terenie NRD, piętnując równocześnie zachodnioniemiecki wymiar
        sprawiedliwości za opieszałość w ściganiu osób związanych z aparatem Trzeciej
        Rzeszy - wynika z badań przeprowadzonych przez Leidego w archiwach Stasi.

        "Za fasadą antyfaszyzmu, idei, będącej mitem założycielskim NRD, uprawiano
        podwójną grę" - powiedział autor w poniedziałek w Berlinie przedstawiając swoją
        książkę. "Ściganie zbrodniarzy wojennych było instrumentem w walce klasowej z
        RFN" - dodał historyk. Po kilku pokazowych procesach większość osób z brunatną
        przeszłością zwolniono w ramach amnestii w 1956 r.

        Zdaniem Leidego, Stasi znała w połowie lat 70. ponad 800 nazwisk osób
        podejrzanych o zbrodnie wojenne. W większości przypadków władze NRD
        zrezygnowały z wdrożenia przeciwko nim śledztwa. Wielu zwerbowano, posługując
        się szantażem, jako tajnych współpracowników.

        Tylko sporadycznie wschodnioniemieckie władze decydowały się na procesy. "Było
        ich nie więcej niż dwa do trzech w roku" - twierdzi autor książki.

        Wśród ponad 30 przypadków Leide opisuje historię Haralda Heynsa, szefa policji
        bezpieczeństwa (SD) we francuskim Caen. Skazany zaocznie w Wielkiej Brytanii za
        zamordowanie dwóch brytyjskich lotników, a we Francji za masakrę na
        mieszkańcach Caen Heyns mieszkał po wojnie nie niepokojony przez nikogo pod
        przybranym nazwiskiem w NRD. Gdy odkryto jego ciemną przeszłość, władze
        oskarżyły go jedynie o sfałszowanie dowodu osobistego. Stasi zablokowała
        ujawnienie afery, obawiając się, że władze francuskie wykorzystają przypadek
        Heynsa do "oczerniania" NRD

        • wrocek2015 Koniec ery Schrederka !!!!!!!!!! 24.10.05, 01:17
          Koniec ery Schrederka !!!!!!!!!!
          Co to oznacza dla ksztaltu niemieckiej polityki zagranicznej, która w kilku
          sferach - jak relacje z USA, rola Niemiec w Unii Europejskiej, relacje z
          krajami Europy Srodkowej (Polska, kraje baltyckie) - po siedmiu latach
          rzadów Schrödera przypomina pobojowisko?
          Przy czym problem polega nie tylko na tym, co Schröder zniszczyl, a co nowy
          rzad móglby (chcialby) odbudowywac. Zwlaszcza jesli chodzi o trzy filary
          niemieckiej polityki, które Schröder zakwestionowal: strategiczny sojusz z
          USA; role Niemiec na forum Unii Europejskiej jako rozjemcy i adwokata
          mniejszych panstw; oraz polityke wobec Moskwy.
          W tej ostatniej kwestii spotkac mozna poglad, ze Schröder kontynuowal tylko
          twórczo polityke Kohla. Nie wydaje sie to trafne: "przyjazn" Schrödera z
          Putinem wykroczyla poza "przyjaznie", jakie jego poprzednik Kohl pielegnowal
          z Jelcynem czy Gorbaczowem, które byly tylez widowiskowe, co cyniczne.
          Tymczasem Schröder chwilami stawal sie wrecz gorliwym pomocnikiem Putina, w
          konsekwencji pomagajac mu w realizowaniu niektórych elementów strategii
          Kremla wobec Europy Zachodniej i Srodkowej.
          Trzy przyklady. Po rozszerzeniu Unii Europejskiej Kreml przyjal zalozenie,
          by w relacjach z Europa nie rozmawiac z Unia jako caloscia, ale dogadywac
          sie z poszczególnymi krajami, glównie z Niemcami i Francja, ponad glowami
          panstw bloku wschodniego, zwlaszcza Polski i krajów baltyckich (to "ponad
          glowami..." jest nie tylko figura retoryczna; to fakt). Przyklad drugi to
          slynny gazociag transbaltycki: patronujacy temu przedsiewzieciu rzad
          Schrödera nie uznal za stosowne, aby w tej kwestii potraktowac powaznie
          Warszawe czy Wilno.
          Przyklad trzeci to polityka Niemiec wobec wielkiego ruchu spolecznego na
          rzecz wolnosci i demokracji, jaki od paru lat przenosi sie na coraz to nowe
          kraje Europy Wschodniej. W tej kwestii Berlin nie tylko wykazywal (i
          wykazuje) brak zainteresowania, nie mieszania sie w to, co dzieje sie w
          rosyjskiej strefie wplywów. Rok temu rzad Niemiec próbowal rzucac klody pod
          nogi prezydentowi Polski, gdy ten jechal do Kijowa. Na szczescie,
          bezskutecznie.
          O wiele wieksze zamieszanie wprowadzil Schröder w polityce wewnetrznej.
          Zaskoczeni obywatele panstwa opiekunczego zastosowali wszelkie dostepne im
          srodki, aby oslabic reformatorski kurs rzadu Schrödera. Kanclerz znalazl sie
          na dnie. Ponad rok temu ze lzami w oczach rezygnowal ze stanowiska szefa
          SPD. W maju biezacego roku, po klesce wyborczej w Nadrenii
          Pólnocnej-Westfalii, gdzie SPD utracila wladze po prawie czterech
          dziesiecioleciach,
          • niepowtarzalny4 Re: Koniec ery Schrederka !!!!!!!!!! 24.10.05, 03:53
            Niemcy-Polska: Paliwowa turystyka
            Drozejaca benzyna w Niemczech wywolala nowa fale "turystyki paliwowej" do
            Polski.
            Ten trend moze wzmocnic jeszcze bardziej zapowiedziana w poniedzialek przez
            resort finansów w Polsce obnizka akcyzy na paliwo.
            Cena litra benzyny super przekroczyla w Niemczech 1,40 euro. Od poczatku
            roku paliwo zdrozalo o 30 proc.
            Po benzyne za Odre i Nyse jezdza nie tylko kierowcy z przygranicznych
            regionów, ale równiez mieszkancy oddalonego o sto kilometrów Berlina, którzy
            na jednym tankowaniu moga oszczedzic ponad dwadziescia euro.
            Berlinskie gazety drukuja nawet mapki z droga dojazdu do najblizszych i
            najtanszych stacji benzynowych w Polsce.
            Niemieckie stacje paliw traca klientów
            Obok zamieszczaja wypowiedzi wlascicieli niemieckich stacji uskarzajacych
            sie na ucieczke kierowców do Polski. Ich zdaniem najnowsza fala zwyzek cen
            benzyny w Niemczech to dla nich utrata ok. 5. proc. klientów. Juz obecnie w
            regionach przygranicznych 3/4 Niemców tankuje w Polsce.
            Od 15 wrzesnia akcyza na benzyne w Polsce zmniejszy sie o 25 groszy na
            litrze. Nizsza stawka bedzie w mocy do konca br.
            25 gr. mniej na litrze do konca br.
            O ile Niemcom tankowanie w Polsce moze sie oplacac (choc mocny kurs zlotego
            do euro jest tu niekorzystny), o tyle Polacy nie odczuja wiekszej róznicy,
            poniewaz nizsza stawke akcyzy pochlonie drozejaca benzyna.
            Uprzednio minister finansów Miroslaw Gronicki grozil podniesieniem akcyzy na
            paliwa, jesli Sejm uchwali kontrowersyjna ustawe o zniesieniu VAT w
            budownictwie.

            • niepowtarzalny4 fałszywe obietnice firm niemieckich 24.10.05, 05:47
              Polacy ze Śląska posiadający podwójne obywatelstwo polskie i niemieckie są
              wykorzystywani przez pracodawców w Niemczech jako tania siła robocza - napisał
              niemiecki tygodnik "Der Spiegel".

              Problem dotyczy 200 tysięcy osób, głównie ze Śląska Opolskiego, które
              regularnie jeżdżą do pracy w Niemczech. Nie obowiązuje ich, w przeciwieństwie
              do pozostałych Polaków, zakaz pracy w Niemczech do 2011 r.

              Większość Polaków z niemieckim paszportem zatrudniana jest przez firmy
              wynajmujące pracowników na czas określony innym firmom. Dotychczas kierowano
              ich przede wszystkim do prac przy sortowaniu śmieci oraz przy żniwach, jednak
              coraz częściej zainteresowanie tanią siłą roboczą wykazują przemysł samochodowy
              i budownictwo - twierdzi "Der Spiegel".

              Biura pośrednictwa pracy prowadzą "bardzo agresywną" kampanię reklamową w
              Polsce. Na Śląsku stale otwierane są nowe filie. Do największych firm w tej
              branży należy agencja Wertstoffe Sortierung Personal (WSP) w Neustadt - czytamy.

              Powodem rosnącego zainteresowania pracownikami z Polski jest niski koszt ich
              pracy. I tak WSP płaci 6,57 euro za godzinę. Wynagrodzenie płacone przez firmy
              wynajmujące pracowników jest blisko 10% niższe od stawek ustalonych przez
              związki zawodowe branży usługowej Verdi ze związkiem pracodawców. Dodatek za
              pracę w nocy wynosi 16 zamiast 25%.

              Aby to zalegalizować WSP i inne firmy z tej branży zawarły układy zbiorowe z
              Chrześcijańskim Związkiem Zawodowym Pracowników na Czas Określony (CGB). Jak
              twierdzi "Der Spiegel", CGB gotów jest podpisać każdą umowę zaniżającą
              wynagrodzenia.

              Firmy wynajmujące Polaków do pracy robią jednak największe oszczędności na
              osobach prowadzących w Polsce samodzielną działalność gospodarczą lub
              pracujących podczas urlopu bezpłatnego. Składki na ubezpieczenie społeczne za
              tych pracowników powinny być odprowadzane do Polski. Ponieważ jednak brak jest
              odpowiednich umów, pracownicy ci pozostają nieubezpieczeni.

              "Die Spiegel" ostrzega przed fałszywymi obietnicami firm poszukujących
              pracowników w Polsce. Opisuje przypadek Sebastiana Jonczyka, 30-letniego
              mieszkańca Dobrodzienia, który trafił do pracy w zakładach VW w Wolfsburgu, a
              następnie do jednego z kooperantów Mercedesa.

              Oferowany hotel okazał się podupadłymi koszarami wojskowymi, a w jednym pokoju
              na piętrowych łóżkach koczowało siedem osób. Przerwy w dostawach ciepła i wody
              były na porządku dziennym. Nieprawdziwe okazały się też informacje o
              nieodpłatnym transporcie do pracy i do Polski. Polskim pracownikom
              zatrzymano "z powodów organizacyjnych
    • polani Re: Niemcy nie lubia Polaków 24.10.05, 06:33
      ale lubja polek nawet maja piesnie
      • de_oakville Re: A kto Polakow lubi..... 24.10.05, 12:28
        heraldek napisal(a):

        >Napewno dluga lista....
        >Zacznijmy od tych, co szaleja za tym Glupolandem....
        >1......

        Polska "Glupolandem", dobre. Jak to milo, ze w odleglych krajach swiata (np. w
        Kanadzie albo w Brazylii) ludzie o tym nie wiedza. Tylko nasi sasiedzi sa
        "doskonale uswiadomieni" w tej kwestii. Byc moze, gdyby np. w Urugwaju znali te
        prawde o Polsce, to nakreciliby o nas taka komedie jak np. "Dyktator" z Charlim
        Chaplinem.
        • sly2015 Bajzel na kolkach po niemiecku !!!!!!!!!!! 24.10.05, 20:09
          Niemcy: Kłótnia o Centrum Przeciw Wypędzeniom






          Erika Steinbach
          Fot. Bartosz Makowczyński / AG




          Bartosz T. Wieliński 22-10-2005, ostatnia aktualizacja 21-10-2005 20:49

          Politycy chadecji pokłócili się z koalicjantami z SPD o Centrum Przeciw
          Wypędzeniom. CDU chce by budowę finansował niemiecki rząd. Socjaldemokraci nie
          chcą o tym słyszeć.

          SPD i CDU stawiają na ostrzu noża ciągnący się od latami polsko-niemiecki spór
          o Centrum Przeciw Wypędzeniom. Zdaniem posła SPD Markusa Meckela rząd wielkiej
          koalicji nie da ani centa na Centrum, które miało by upamiętniać tylko
          niemieckich wypędzonych

          Sprawa Centrum to jeden z głównych sporów między CDU i SPD tworzących rząd
          wielkiej koalicji. Jak podał wczorajszy "Berliner Zeitung", a później
          potwierdził serwis internetowy dziennika "Die Welt" koalicjanci starli się o
          Centrum podczas obrad zespołów przygotowywujących program gabinetu Angeli
          Merkel.

          - Mamy jasny cel. Chcemy, by rząd wspierał budowę Centrum - deklarował Wolfgang
          Bosbach, wiceszef frakcji CDU w Bundestagu. Gernot Erler, jego odpowiednik z
          SPD oponuje: - Trzeba unikać zadrażnień z Polską. Rozwiązanie proponowane przez
          Wypędzonych nie wchodzi w grę.

          Związek Wypędzonych i jego szefowa Erika Steinbach chce upamiętnić kilkanaście
          milionów Niemców wysiedlonych z terenów na wschód od Odry oraz Sudetów budując
          w Berlinie Centrum Przeciw Wypędzeniom. Nacisk byłby położony na martyrologię
          Niemców. Ideę Związku poparł pod koniec lat 90. chadecki kanclerz Helmut Kohl,
          a w trakcie tegorocznej kampanii wyborczej szefowa CDU Angela Merkel.

          SPD natomiast chce upamiętnić wszystkie wysiedlenia XX-wiecznej Europy, w tym
          milionów Polaków, m.in. deportowanych w czasie wojny z terenów wcielonych do
          III Rzeszy, a po 1945 r. wypędzonych z kresów wschodnich. Przyklaskuje idei by
          Centrum powstało we Wrocławiu.

          Za takim rozwiązaniem są też zwierzchnicy niemieckiego kościoła katolickiego i
          ewangelickiego, a biskup Berlina kard. Georg Sterzinsky odmówił sprzedania
          Związkowi Wypędzonym nieczynnego gmachu kościoła św. Michała. Steinbach chciała
          tam włąśnie założyć Centrum.

          Z naszych rozmów z obecnymi i byłymi ministrami polskimi wynika, że Warszawa
          liczy, że SPD będzie temperować zapędy CDU. - Merkel łatwo nie zrezygnuje ze
          swej wizji upamiętnienia przesiedleń - uważa jeden z naszych rozmówców.

          - Realizacja projektu według propozycji pani Eriki Steinbach bądź finansowanie
          go z budżetu federalnego może wyrządzić w stosunkach polsko-niemieckich szkody,
          być może nieodwracalne - mówi "Gazecie" wiceszef MSZ Jan Truszczyński

          Nadzieję dają jednak deklaracje bliskich współpracowników Merkek, m.in.
          chadeckiego szefa MSW Wolfganga Schaublego, że wbrew Polakom nowy rząd nie
          poprze idei Centrum.

          - W tej sprawie pole manewru jest wąskie - mówi "Gazecie" Markus Meckel,
          deputowany SPD. - Nie zgadamy się, by rząd do którego wchodzimy finansował
          prywatne pomysły pani Steinbach. Albo rząd się od nich odetnie, albo CDU zgodzi
          się zaprosić do tego przedsięwzięcia inne kraje, w tym Polskę. Tylko wtedy rząd
          mógłby współfinansować to przedsięwzięcie.

          Gdzie Centrum miałoby powstać? W Berlinie jak chce CDU czy może we Wrocławiu?

          - Tego nie rozstrzygnęliśmy. Być może rząd opowie się za powstaniem sieci
          podobnych instytucji rozsianych po środkowej i wschodniej Europie - twierdzi
          Meckel.

          Zdaniem Kai-Olafa Langa, cenionego berlińskiego eksperta od Europy Wschodniej
          mimo wszystko w tej sprawie szybko dojdzie do kompromisu: - CDU i SPD wypracują
          najprawdopodobniej taką formułę, by wilk był syty i owca cała. Moim zdaniem
          najlepsze wyjście to stworzyć taki program Centrum, który spodoba się w Polsce
          i finansować jego powstanie z różnych źródeł, nie tylko z budżetu federelanego.

          Podobnego zdania jest Piotr Buras z wrocławskiego Centrum im. Willyego Branda: -
          Tak czy owak powstanie Centrum jest raczej przesądzone. Polska powinna
          skończyć z odrzucaniem projektu na zasadzie "nie bo nie". Centrum powinniśmy
          krytykować, ale spokojnie i merytorycznie.
        • caesar_pl Amerykanie lubia polskich dzokejow 24.10.05, 21:52
          albo ich nie lubia..??polish jokes oznacza przeciez polski dzokej,albo??
          W krajach niemieckich nie wiem czemu Pollake lub Pollak to obrazliwe,nie tylko dla Polaka ale i dla Niemca:powie Niemiec Niemcowi Pollake,bijatyka gotowa.
          Polnische Wirtschaft to kazdy zna i ze Polak to zlodziej.Nie wiem czemu Niemcy uwazaja Polakow za zlodzieji,przeciez Polacy kradna rzadko.No ale czemu robia to w Niemczech !!W Polsce jest jeszcze tyle do ukradzenia!Popatrzcie,jak nie wierzycie:
          de.geocities.com/weltreisen_2002/tory.jpg
          Tam lezy jeszcze pare kilometrow szyn....

          • polski_francuz Czesto 24.10.05, 21:57
            gesto Polacy pytaja mnie: czy Francuzi nas lubia? albo co Niemcy o nas mysla?

            Na co niezmiennie odpowiadam: nie wiem. I dodaje: nie jest wazne dla mnie co
            ktos o mnie mysli a wazne jest co ja mysle o nim.

            PF
            • caesar_pl Re: Czesto 24.10.05, 22:25
              Polacy okradajacy jubilera w Düsseldorfie mysla:niewazne co Niemcy o nas mysla,wazne jest co my myslimy o Niemcach....a my myslimy zle..
              • polski_francuz Re: Czesto 24.10.05, 22:53
                Sa glupi Niemcy i glupi Polacy. Madry czlowiek stara sie na takich
                koncentrowac. Zarozumialy widzi jedynie glupote i przestepstwo o jednych a same
                dobro u drugich.

                A poza tym zadziwia mnie ta metamorfoza narodu bestialskich mordercow i
                przyglupich rasistow o aryjskich rysach twarzy w narod kulturalnych dawaczy
                lekcji.

                Moze to wlasnie dlatego dajesz lekcje, aby ukryc obmierzla historie Niemiec?
                Chyba tak jest latwiej siebie zaakceptowac. To prawda ze mordowalismy jak
                bestie, ale to byli tylko Polacy. Untermenschen, zlodzieje jublilera z
                Düsseldorfu?

                Taki jest twoj psychologiczny mechanizm nieprawdaz?

                PF

                • polski_francuz Errata 24.10.05, 22:57
                  Sa glupi Niemcy i glupi Polacy. Sa tez madrzy Polacy i madrzy Niemcy. Madry
                  czlowiek stara sie na takich wlasnie skoncentrowac. Zarozumialy widzi jedynie
                  glupote i przestepstwo o jednych a same dobro u drugich.

                  A poza tym zadziwia mnie ta metamorfoza narodu bestialskich mordercow i
                  przyglupich rasistow o aryjskich rysach twarzy w narod kulturalnych dawaczy
                  lekcji.

                  Moze to wlasnie dlatego dajesz lekcje, aby ukryc obmierzla historie Niemiec?
                  Chyba tak jest latwiej siebie zaakceptowac. To prawda ze mordowalismy jak
                  bestie, ale to byli tylko Polacy. Untermenschen, zlodzieje jublilera z
                  Düsseldorfu?

                  Taki jest twoj psychologiczny mechanizm nieprawdaz?

                  PF
                  • de_oakville Re: Errata 25.10.05, 01:18
                    polski_francuz napisał:

                    > Moze to wlasnie dlatego dajesz lekcje, aby ukryc obmierzla historie Niemiec?
                    > Chyba tak jest latwiej siebie zaakceptowac. To prawda ze mordowalismy jak
                    > bestie, ale to byli tylko Polacy. Untermenschen, zlodzieje jublilera z
                    > Düsseldorfu?

                    A poza tym chca udowodnic, ze jezeli beda miec nieskazitelnie czyste ulice oraz
                    idealnie rowne chodniki w swoich miastach, to bedzie to wlasnie dowodem na ich
                    nieskazitelnie czyste dusze i wyczyszczone do polysku sumienia. Wielu osobom
                    wydaje sie bowiem, ze jesli ktos kto ma idealnie lsniace buty, to niemozliwe
                    jest, aby mogl miec kiedykolwiek brudne mysli w glowie. A ten, kto brnie u
                    siebie w smieciach po kolana, ten rowniez i w duszy ma tylko sam brud i
                    nieczystosci.
                    • eva_swallow Niemcy Pany reszta to pod ludzie !!!!!!!! 01.11.05, 21:07
                      Odpszedam robote za 10 Euro , przatanie u Turka w sklepie (sexshop)
                      Soper zaropki czasem platne pod biorkiem u szefa morzna czesto cos zwedzic
                      oddaje robote bo jusz sie dorobilam i wracam do siebie na wies tato kopil dwie
                      jalowki i trzeba bedzie je doic i roboty w plu co niemiara wlasniue sie zaczela
                      kampania buraczana i cza kupic widly bu gumniaki ja kupila w Berlinie
                      • sly2015 Re: Niemcy Pany reszta to pod ludzie !!!!!!!! 01.11.05, 21:14
                        Niemcy: Szaleniec zastrzelił w Bawarii jedną osobę, osiem zranił
                        PAP 31-10-2005, ostatnia aktualizacja 31-10-2005 08:34

                        49-letni mężczyzna zastrzelił w niedzielę wieczorem w Bawarii jedną osobę, a
                        osiem zranił. Do tragedii doszło w restauracji w Wernberg-Koeblitz, na północny-
                        wschód od Amberga - podała w poniedziałek niemiecka agencja dpa.

                        Pochodzący z sąsiedniej wioski szaleniec zaczął strzelać przez okno do
                        siedzących w środku gości. Następnie wszedł do restauracji i zastrzelił w
                        korytarzu 67-letniego mężczyznę. Potem otworzył ogień do pozostałych gości.
                        Życie pięciu rannych jest zagrożone. Trzy osoby są lekko ranne.

                        Uzbrojony w pistolet bądź rewolwer sprawca tragedii uciekł. Policja rozpoczęła
                        pościg. Na pobliskiej granicy z Czechami wprowadzono ścisłą kontrolę.

                        • hindenburg2 Re: Niemcy Pany reszta to pod ludzie !!!!!!!! 01.11.05, 21:18
                          Naprawde nie wiem co sie zemna dzieje !
                          Mysle ze moze za duzo prochow biore , gdyz woda juz mi nie wystarcza.
                          Jeszcze raz:

                          Polskie scierwa przerobily moj Post:
                          SORY ! Ostatnio mi nie wyszlo ,gdyz bylem (troche) zalany i nacpany !
                          Jeszcze raz !
                          Polaku, spotkasz Slonzoka w Niemczech napluj mu w pysk, tak jak robia to w
                          Bawarii z Polakami , gdzie pracuje na budowie jako pomocnik ekipy sanitarnych .
                          Jest na sto 6 chlopakow ,mieszkamy w kontenerze na budowie.
                          W godzinach nocnych lubimy sie zabawic.
                          Np. kto z chlopakow zapie.. wiecej maszynek typu Hilti, Makita itp.
                          Zabawa superancka ! Ostatnio to ja wygralem , 4 Hilti i 2 Bosze- mysle ze w
                          kraju dostane za nie jakies 3500 zl. bedzie znowu za co dac w zyle i zajarac .
                          I wam powiem ze te Niemcy to durny narod, gdyz taki drogi sprzet zostawiaja w
                          balbudach gdzie tak latwo sie wlamac.
                          Ostatnio to Slawka zlapali w markecie “ a ja mu mowilem ze go przeszkole,
                          pokaze gdzie sa kamery , ale on madry no i juz go deportowali do kraju- a taki
                          to byl dobry chlopak , a i dziennie sie modlil pacierze.
                          Tak ! Tak ! Opluwaja nasz te szkopy zawszone ,ale za to co my zapie..my to
                          nasze.
                          Slazacy to tez durny narod ,no bo jak inaczej niby to Polacy, ale z nami to oni
                          nic do czynienia nie chca miec .
                          Ostatnio spotkalem Gerchada ktory byl zemna w wojsku w Zaganiu . Ale dupek z
                          niego “ myslalem ze moze mnie gdzies wkreci do jakiej lepszej roboty ,
                          postawilem mu flache i zagryche ,ale on wielki Pan mowi ze wodki nie chce .
                          Mozecie to sobie wyobrazic ! Nie chcial zemna wypic !!!
                          On to ma dobrze, pracuje legalnie ,bo jak mowil to jego przodkowie ze strony
                          ojca wywodza sie z Nadrenii od strony matki z Prus wschodnich . Pie..na
                          szwabska swinia !
                          Tak se pomyslalem ze tez takiego Szwaba wzieli do Polskiego Woja ?
                          Przeciez On teraz moze zdradzic jakies wazne tajemnice wojskowe , szczescie ze
                          jestesmy juz w NATO.
                          Aha, tak sie rozpisalem ze zapomnialem o tym pluciu .
                          Sku..synskie Szwaby je..e , opluwaja nas na kazdym kroku ale tak jak mowilem
                          kasa plynie a jak zjedziemy to sie odgryziemy, ale nigdy nie zapomnimy
                          szwabskiej niewoli i robot przymusowych .
                          Moja babka opowiadala jak pracowala we rajchu u balera- dupy mu dawala i za to
                          miala jeszcze dobrze, a niedawno dostala nawet 12 tys zl. odszkodowania za
                          prace przymusowa , nasza rodzina to 3 tygodnie balowala za ta kase. A wnukowi
                          Romkowi to nawet babka rower kupila , taki co to i w gorach mozna jezdzic.
                          Babka mowi ze dawala dupy bauerowi bo to byl wdowiec i zal j jej bylo zeby taki
                          ogier sie marnowal.
                          A tu niespodzianka “ po 50 latach jeszcze kasa za przyjemnosc. Swaby to
                          poje..y narod ,nie da sie ich zrozumiec.
                          Jak juz zjade do kraju to moi wszechpolscy kompani tylko czekaja “ postawie
                          pare flaszek , prochow rzuce i i zadyma gotowa ,a co zaden Niemiec nie bedzie
                          plul nam w twarz , ani dzieci nam germanil .
                          Polska dla Polakow ! Precz z komuna ! Szwaby za odre ! Zydzi do Izraela !
                          Murzyni do Afryki !
                          O ku.. ! Sory...... rzygac mi sie chce “ sory .
                          O juz lepiej, znacznie lepiej.
                          Tak niemieckie scierwa to palanty ! Dosc ze toleruja nasza prace na czarno to
                          jeszcze i pozrec dadza.
                          No tak codziennie idziemy do heimu tom wydawaja darmowe zarcie i nikt sie o
                          nic nie pyta.
                          Dobre i darmowe.... w zyciu tak sie nie najadlem , maja mamuska to tez
                          gotowala jak byla trzezwa“ nie powiem , ale jak przyszedl Kazik - konkubent
                          mamuski ,to i dla mnie nic sie nie zostalo .
                          U na s w Kieleckim to tak juz zawsze bylo biednie ale przytulnie .
                          No ale co tam , teraz jeszcze w zyle i balanga .
                          ( Idziemy dzisiaj na nowa budowe- pewnie sie oblowimy )

                          A ten laptop to tez zdobyczny “z budowy , jakis swabski inzynierek zostawil go
                          na parapecie poszedl sie odlac , przychodzi a tu tragedia ,kumple gadali ze
                          wszystkie szwaby lataly jak poje..e, policje wzywali ,bo tam jakies wazne
                          dane byly.
                          Mowie Zenek zrob cos z tym wiec sformatowal dysk i po sprawie , a pozniej
                          gadali ze ten inzynierek to dawal nagrody 2000 EU za te dane.
                          Holera by mnie wziela ! Wku..lem sie na Zenka i mu przyjebalem -zeba wybilem
                          taki bylem wku..ony

                          O Zbychu przyszedl“ idziemy do heimu pozrec.

                          www.freesilesia.de/p2/O_gorolach/Wypowiedz/wypowiedz.html
    • polski_hydraulik Kit im w oko 01.11.05, 21:24
      A lekcja z historii taka wypływa: im bardziej nas nie lubią, tym bardziej na
      zachód przemieszcza się nasza granica. Ciekawe, nieprawdaż?
      • 1ja Re: Kit im w oko+ 02.11.05, 07:42
        Ale by ta granica sie przesuwala musi byc obecnosc Rosjan.
        Tez ciekawe?
    • samsone czy to wina Niemcow ze innych sasiadow nie 02.11.05, 09:51
      maja...jak im Ruscy krolewiec oddadza to moze sytuacja Polakow sie poprawi,
      • uninhibited Niemcy gnebia polskich budowlańcow 01.12.05, 20:20
        Niemcy przykręcają śrubę polskim budowlańcom






        Czy polskie firmy świadczące usługi w Niemczech będą musiały opłacać składki
        ubezpieczenia socjalnego w tym kraju? ZUS poinformował w czwartek, że istnieje
        takie zagrożenie. Dla wielu firm budowlanych obecność na niemieckim rynku
        przestałaby być wtedy opłacalna

        ZUS szacuje, że niemieckie regulacje nakazujące płacenie składek w tamtejszej
        instytucji ubezpieczeniowej DVKA mogą dotknąć około 30 tys. osób. Ireneusz
        Fąfara z zarządu ZUS wyjaśnia, że stało się tak wskutek "jednostronnych działań
        z powołaniem się na zasadę suwerenności państw członkowskich Unii w zakresie
        finansów" ze strony niemieckich instytucji rządowych, co postawiło Polskę przed
        faktem dokonanym.

        Fąfara dodał, że Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej przygotowuje prośbę o
        stanowisko w sprawie jednostronnej decyzji Niemiec do Komisji Europejskiej. -
        Niech ona rozstrzygnie czy postępowanie strony niemieckiej jest uprawnione -
        stwierdził Fąfara. Nie wyklucza on jednak, iż niemieckie decyzje jednostronne
        są "swoistym balonem próbnym". Jeśli Polacy zgodzą się na opłacanie składek w
        kraju zatrudnienia, wówczas stanie się to zasadą w każdym kraju Unii, gdzie
        działają firmy polskie.

        Dla wielu z nich, zwłaszcza budowlanych działających w Niemczech, byłaby to
        katastrofa. Jeden z przedsiębiorców przyznał nam wprost, że gdyby musiał
        odprowadzać wyższe składki w tym kraju, jego działalność - jako podwykonawcy,
        który nie ma wpływu na cenę usługi - stałaby się nieopłacalna.
Pełna wersja