Patty Hearst i jej celne spostrzeżenia o USA

10.10.05, 18:54
O typowym amerykańskim panikowaniu na każde słowo typu "bomba" i o kulturze plebejsko-plotkarskiej.

www.nydailynews.com/front/story/354165p-301901c.html

"I was kidnapped by terrorists. It's not like I'm numb to this and think it can't happen. But get real!" Hearst admonished. "There's so much weeping and wailing and memorializing, my feeling is it'd be a lot healthier if people didn't externalize so much and kind of bucked up a little bit."

"We are a nation with the most frightened people on the planet. People who come over here just laugh at us."

The tabloid celebrity culture "has reached a ludicrous level," she added. "How many times can you look up someone's skirt and think it's fascinating? 'Look, they're pumping their own gas!' … We had a subscription to one magazine, which I won't name - I just had to call up and cancel it because there were 18 pages of people scratching their a- or licking their fingers or blowing their noses."
    • pepe.lopez Re: Patty Hearst i jej celne spostrzeżenia o USA 12.10.05, 19:23
      > "We are a nation with the most frightened people on the planet. People who com
      > e over here just laugh at us."

      Trudno sie nie śmiać, jeżeli w USA wysyła sie brygady antyterrorystyczne przeciw butelce Sprite'a.


      A cała szopka z alarmem to zwykła mistyfikacja, do czego przyznaje sie federalny rząd.

      www.cnn.com/2005/US/10/11/nyc.scare/index.html
    • wujekjurek Re: Patty Hearst i jej celne spostrzeżenia o USA 12.10.05, 19:54
      Tak to może wygląda z daleka. Strasznej paniki tu jakoś nie widać. Wszystko
      kręci się po staremu. Jedyna różnica to lotniska, czasami rzeczywiście
      trzepią. Ale to akurat jest pozytywna zmiana, bo kiedyś kontrolą podróżnych
      zajmowały się prywatne firmy, które zatrudniały jakieś panie z krajów
      arabskich, pozawijane w te swoje chusty, bardzo nieuważne no i trudno się było
      dogadać w ludzkim języku.

      A tak na marginesie, jeśli ktoś krzyknie w kinie "pożar" to myślę, że reakcja
      będzie taka sama na całym świecie więc Amerykanie pod tym wględem nie są
      wyjątkami.
      • pepe.lopez Re: Patty Hearst i jej celne spostrzeżenia o USA 12.10.05, 20:39
        > Tak to może wygląda z daleka.

        A ona to ma rzeczywiscie daleko...

        > Strasznej paniki tu jakoś nie widać.

        Moze ty masz dalej niż ona.
        • wujekjurek Re: Patty Hearst i jej celne spostrzeżenia o USA 12.10.05, 21:11
          A teraz przeczytaj jescze raz część wypowiedzi pani Hearst: "The tabloid
          celebrity culture "has reached a ludicrous level""

          Problem jest w tym, że ona jest właśnie częścią, a może nawet współtwórczynią,
          tej tabloid culture. Część mediów panikuje na temat zagrożenia terrorystcznego
          (o czymś trzeba przecież pisać), inna (na przykład pani Hearst) panikuje na
          temat tej paniki (oczymś trzeba przecież pisać). A przeciętny Amerykanin tak
          na prawdę najbardziej się teraz interesuje dzisiejszym meczem basaball'owym
          jego drużyny.

          No ale z daleka wygląda to być może inaczej.
          • pepe.lopez Re: Patty Hearst i jej celne spostrzeżenia o USA 12.10.05, 21:43
            > A teraz przeczytaj jescze raz część wypowiedzi pani Hearst: "The tabloid
            > celebrity culture "has reached a ludicrous level""

            A teraz troche pomyśl, co ma ten piernik do wiatraka...
            Podpowiedz: nic.

            Ale jak zwykle tobie, fallusiak tak wychodzi.

            Nie mieszaj dwóch wypowiedzi o dwoch roznych sprawach. Tobie zasze miesza sie piernik z wiatrakiem.
            Czym innym jest panikowanie przed butelką Spepsi, a czym innym kultura plebejska w mediach.
            • wujekjurek Re: Patty Hearst i jej celne spostrzeżenia o USA 12.10.05, 22:05
              No dobrze, jeszcze raz. Tytuł Twojego wątku to: "Patty Hearst i jej celne
              spostrzeżenia o USA". A kto to jest Patty Hearst? Cytujesz ją nie ze względu
              na jej intelekt tylko dlatego, że wywodzi się z jednej z najbogatszych i
              najbardziej wpływowych amerykańskich rodzin. Czyli jest czymś w rodzaju
              celebrity a Ty na ślepo wierzysz w to co ona mówi. Skąd wiesz, że jej
              spostrzeżenia są celne? Czy Twoim zdaniem opinia dzieci Kulczyka lub
              Guzowatego na jakiś temat jest zawsze bardziej wyważona niz kogoś "z ludu"?
              • pepe.lopez Re: Patty Hearst i jej celne spostrzeżenia o USA 12.10.05, 22:34
                > najbardziej wpływowych amerykańskich rodzin. Czyli jest czymś w rodzaju
                > celebrity a Ty na ślepo wierzysz w to co ona mówi. Skąd wiesz, że jej
                > spostrzeżenia są celne?

                Ty jesteś człowieku po prostu głupi.
                Cytuje ja dlatego, że ma celne spostrzeżenia.
                A że celne, to wiem.
                Ty jestes tak głupi, ze nie odróżniasz prostych procedur dentystycznych, nie znasz dat wydarzen historycznych, o ktorych sie próbujesz wymądrzać, kupujesz samochody za sto dolarów, itd...
                Dlatego nie wiesz, co celne, a co nie.
                • wujekjurek Re: pepe.lopez pije kiepski bimber. 12.10.05, 22:55
                  > Ty jesteś człowieku po prostu głupi.

                  Kwestia dyskusyjna ale zaprzeczać nie będę.

                  > Cytuje ja dlatego, że ma celne spostrzeżenia.
                  > A że celne, to wiem.

                  Tym mnie zwaliłeś z nóg. Wiesz, że ona ma celne spostrzeżenia. Tak po prostu.

                  > Ty jestes tak głupi, ze nie odróżniasz prostych procedur dentystycznych, nie
                  zn
                  > asz dat wydarzen historycznych, o ktorych sie próbujesz wymądrzać, kupujesz
                  sam
                  > ochody za sto dolarów, itd...
                  > Dlatego nie wiesz, co celne, a co nie.

                  Pepciu, odstaw tę butelkę, bo odnoszę dziwne wrażenie, że mnie z kimś pomyliłeś.
                  A może jesteś jasnowidzem? Ja rzeczywiście nie znam się na procedurach
                  dentystycznych, dat (ani innych liczb) nie pamiętam więc na tematy historyczne
                  sie raczej nie wymądrzam. Ale samochodu za $100 nigdy nie miałem. Nawet mój
                  Fiat 126p, kupiony w Polsce w latach 80-tych, kosztował chyba więcej.
                • z_ameryki Re: Patty Hearst i jej celne spostrzeżenia o USA 13.10.05, 13:53
                  Jezeli ktos jes glupi to bez watpienia, ty lopez do tej grupy sie zaliczasz.
                  A Pat Hearst, zalicza sie i zyje w srodowislu, ktore z przecietnym obywatelem
                  amerykanskim ma niewiele wspolnego.Po prostu ma bardzo duze pieniadze i troski
                  zycia codziennego nie sa jej znane. Wiec wytlumacze ci dlaczego jestes w
                  bledzie. Average Joe, jak tu sie nazywa przecietnego amerykanina, bardziej jest
                  przejety tym jak zagra jego ulubiona druzyna baseball czy football lub tym co
                  bedzie na obiad, niz grozba ataku terrorystow. ZYCIE W AMERYCE TOCZY SIE
                  NORMALNIE. Ludzie jada do pracy na zakupy do kina i wierz mi ostatnia rzecza
                  ktora maja na mysli wybierajac sie na urlop jest grozba terrorystyczna.
                  Wybierz sie do Wenecji, Rzymu czy tez Paryza i posluchaj jakim jezykiem
                  najczesciej posluguja sie przybywajacy tam turysci. Najczesciej jest to
                  angielski w wersji amerykanskiej. Jakos nie boja sie podrozowac po swiecie,
                  wiec dlaczego mieli by sie bac w swym wlasnyum domu? A najbardziej ich
                  denerwuja odprawy na lotniskach. Przeswietlanie, bramki, zdejmowanie butow,
                  wtedy jest to spotkanie sie, na codzien z grozba terroryzmu. Na oglaszane co
                  jakis czas alarmy antyterrorystyczne przestali reagowac. Wiem co pisze,w
                  stanach mieszkam ponad 27lat, dwa tygodnie temu wrocilam z urlopu, ktory
                  spedzilem z zona w Europie. Na kazdym kroku Amerykanie.
                  Wracajac do pani Hearst, niech sie przestanie osmieszac i wprowadzac w blad
                  innych, ktorzy nie znajac zycia w Ameryce, powtarzaja kazde jej slowo
                  osmieszajac sie nie mniej niz ona sama. Tu zycie tu toczy sie normalnie.
                  • pepe.lopez Ty w ogóle wiesz coś o USA? 13.10.05, 19:43
                    Znowu babski styl dyskusji.
                    Ja o pierniku, a ten o wiatraku , a nawet nie.. o swoich wrazeniach natemnat wiatraka.

                    Panika w USA jest ewidentna, głownie ze strony władz. Ostatnio sprawa szopki w Nowym Jorku jest ewidentna.
                    Trzeba być pozytecznym idiotą, żeby opowiadać coś co jest wbrew oczywistym faktom (i to parę dni po sprawie w Nowym Jorku.

                    A o innych przypadkach w ogóle słyszałes?
                    Np. to

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=25781286&a=25781286

                    Eksperci CIA od szukania Baby Jagi znaleźli sekretną wiadomosc dla terrorystów w typowym tekscie telewizji kablowej na dole
                    ekranu w al Dżazirze...
                    Doszukali sie tam długosci i szerokosci geograficznej miejsc ataku, numerów lotów itd.
                    Dzieki temu pod koniec 2003 roku USA żyło w panice.

                    Zapewne inteligentni Jankesi mysleli, że Osama zinfiltrował al Dzazirę i wysyła przez nią sekretne wiadomosci.
                    Jak widać to nie jest tak, że tylko sam prezydent Bush jest głupi. To idealny prezydent dla tego kraju.
                    • wujekjurek Re: Ty w ogóle wiesz coś o USA? 13.10.05, 19:53
                      Problem jest w tym, że Ty piszesz o kraju, który znasz chyba z gazet i książek
                      a dla niektórych z nas to jest miejsce, w którym od wielu lat mieszkamy.
                      Wmawianie nam, że w USA panuje panika, psychoza i coś tam jeszcze jest po
                      prostu smieszne.

                      A jeśli chodzi o reakcje na fałszywy alarm, to zastanawiam się co byś
                      powiedział gdyby władze nie zareagowały a okazałoby sie, że gdzieś jednak była
                      orawdziwa bomba? W Warszawie też w tym roku ewakuowano metro, jak się okazało
                      też z powodu jakiegoś żartownisia. Tyle tylko, że o Nowym Jorku pisze prasa
                      całego świata a o sytuacji w warszawkim metrze nikt. W przeciwnym razie ktoś
                      na forum duskusyjnym we Francji albo w Indonezji określiłby Polaków narodem
                      tchórzy.
                      • pepe.lopez Re: Ty w ogóle wiesz coś o USA? 13.10.05, 21:26
                        > Problem jest w tym, że Ty piszesz o kraju, który znasz chyba z gazet i książek
                        > a dla niektórych z nas to jest miejsce, w którym od wielu lat mieszkamy.

                        No tak... I tacy znawcy z getta, którzy z maja na codzień do czynienia z innymi takimi znawcami, a czytują prasę polonijną.
                        Nowłasnie o takich znawcaach piszę...
                        Tacy to nie odróżniają root canal od root extraction, a jak widzą ogłoszenie:samochód za sto dolarów, to lecą w podskokach go kupić i jeszcze doradzaja innym.
                        A jak mają nawet trochę wiecej oleju w głowie, to nie mają na tyle inteligencji, żeby miec odpowiedznia perspektywe do tego co widzą.
                        Dla nich wszystko co w hamerykanskie, to normalne. Nawet najwiekszy idiotyzm.
                        • wujekjurek Re: Ty w ogóle wiesz coś o USA? 13.10.05, 22:07
                          Masz chyba jakiś fetysz dentystyczny. Juz drugi raz o tym piszesz. Ja wiem
                          czym się różni leczenie kanałowe od usunięcia zęba. Przeżyłem jedno i drugie
                          ale zupełnie nie rozumiem dlaczego ciągle do tego wracasz.

                          Ale to nieważne. Ważne jest to, że zarzucasz mi to, na co sam cierpisz - brak
                          rozeznania, patrzenie na świat z klapkami na oczach. Wydaje mi się, że
                          opierasz się na tych starych, wytworzonych jeszcze w czasach PRL-u,
                          stereotypach Polaka w Hameryce. Dla Ciebie każdy Polonus mieszka na
                          Greenpoincie, pracuje w azbestach, nie zna języka angielskiego i oczywiście nie
                          maja pojęcia co się dzieje w kraju w którym mieszkają. Ty natomiast na
                          podstawie kilku artykułów prasowych jesteś przekonany o słuszności swoich
                          opinii.

                          W Świętego Mikołaja też wierzysz? W gazetach co rok piszą, że jest taki facet.
                          • pepe.lopez Re: Ty w ogóle wiesz coś o USA? 13.10.05, 22:20
                            > Masz chyba jakiś fetysz dentystyczny. Juz drugi raz o tym piszesz. Ja wiem
                            > czym się różni leczenie kanałowe od usunięcia zęba. Przeżyłem jedno i drugie
                            > ale zupełnie nie rozumiem dlaczego ciągle do tego wracasz.

                            Ano dlatego, że ty, albo taki jak ty, próbował sie wymądrzać i okazało sie, że to chucpiarski ignorant.

                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=28348963&a=28409538


                            A brak podstawej wiedzy o USA u wielu polonusów własnie widzę na forum i udowadniam. Jak w powyższym linku, albo na tym wątku.
                            • wujekjurek Re: Ty w ogóle wiesz coś o USA? 13.10.05, 22:39
                              Zanim zarzucisz komuś ignorancję upewnij się, że rozmawiasz z właściwą osobą.
                              W przeciwnym razie stracisz wiarygodność jako dyskutant.

                              Więc uważasz się za wyrocznię w sprawach wiedzy o USA? Na jakiej podstawie?
                              • pepe.lopez Re: Ty w ogóle wiesz coś o USA? 14.10.05, 00:25

                                > Więc uważasz się za wyrocznię w sprawach wiedzy o USA? Na jakiej podstawie?

                                Znowu babski typ rozmowy.
                                Ty nie umiesz myslec racjonalnie, tylko łapiesz sie za głowe i "olaboga, wyrocznia..."?
                                Ja nie pisze, biedaku , o wyroczniach. Ja pisze o faktach i wskazuje na ich nieznajomosc u ludzi takich jak ty.
                                U góry pare przykładów. Umiesz czytać?
                        • z_ameryki Re: Ty w ogóle wiesz coś o USA? 13.10.05, 23:55
                          TUMANKU..inavczej nie mozna cie nazwac.Prase polonijna czytalem po raz ostatni
                          w roku 80tym. Dupku zoledny, za ostatnia naprawe samochodu zaplacilem $1400 a
                          stalo sie to w lutym, na pare dni przed moja wizyta w Polsce.Wiec samochod za
                          $100 nie podnieca mnie tak jak nie podnieca nikogo z mieszkajacej tu
                          Polonii.Osmieszasz sie piszac takie glupoty. Daleka masz droge do tego aby z
                          nami sie zrownac, wylazi z ciebie zazdrosc i malomiasteczkowosc.O glupocie nie
                          wspomne, widac to w kazdej twej wypowiedzi. Acha, niecale dwa tygodnie temu
                          wrocielem z urlopu w Europie. Na grudzien planuje czterodniwy wypad do Londynu.
                          Jak widzisz, rok ten pod wzgledem podrozy zaliczam do udanych. Rok 2006 tez
                          bedzie podobnie wygladal. Smiessne jest to, ze nie przyjmujesz do wiedzy tego
                          co ludzie madrzejsi od ciebie pisza (co w tym wypadku nie powinno byc powodem
                          do dumy, twe kalectwo intelektualne jest zenujace) a z uporem masochisty
                          belkoczesz, najczesciej nie na temat.
                          • pepe.lopez Re: Ty w ogóle wiesz coś o USA? 14.10.05, 00:29
                            > bedzie podobnie wygladal. Smiessne jest to, ze nie przyjmujesz do wiedzy tego
                            > co ludzie madrzejsi od ciebie pisza (co w tym wypadku nie powinno byc powodem
                            > do dumy, twe kalectwo intelektualne jest zenujace) a z uporem masochisty
                            > belkoczesz, najczesciej nie na temat.

                            Nie ... not o juz jest kabaret.
                            Ty sobie porozmawiaj z żydowskimi przygłupami na tym forum. Oni są na twoim poziomie. Ta sama chucpa i ta sama głupota.
                            • z_ameryki Re: Ty w ogóle wiesz coś o USA? 14.10.05, 06:44
                              Odpowiem ci w typwym dla ciebie stylu.....co ma pierenik do wiatraka?
                              A jezeli chodzi o Zydow....ich zasob wiedzy, o wyksztalceniu nie bede wspominal
                              jest duzo, duzo wiekszy od tych, ktorzy ich krytykuja.
                              Z kabaretem sie zgodze, prowadzisz cos w rodzaju kabaretu, na zenujaco niskim
                              poziomie. Co chwila wybuchaja salwy smiechu ale niestety z ciebie. Zacznij
                              myslec, brak wiedzy nie jest czyms wstydliwym, masochistyczna glupata jest
                              jednak niewybaczalna.Mozna sie z niej wyleczyc.
      • you-know-who celne spostrzeżenia o USA 13.10.05, 06:58
        gdzies wujkujurku byl w czasie POL ROKU straszenia anthraxem?
        o NICZYM INNYM PRAKTYCZNIE nie trabil wielki hamerykanski TV, ktorego
        ten narod nigdy nie wylacza (srednia liczba godzin dziennie spedzanych przez
        przecietna rodzine przed tym telewizorem to rekordowe w tynm roku 8.25 czy
        wiecej).

        wstyd mi bylo za ten najbardziej tchorzliwy kraj. strach pomyslec co bedzie
        toba wujku jak ktos kiedys naprawde zamiesza w mrowisku D.C. na wieksza skale niz
        jeden samolot, a ty zapomnisz uzbroic sie i zaopatrzyc zawczasu.
        • wujekjurek Re: celne spostrzeżenia o USA 13.10.05, 07:55
          Nie wiem czy pamiętasz, że 5 osób zmarło na skutek infekcji wąglika (anthraxu)
          a kilkanaście poważnie zachorowało. Trudno to więc nazwać straszeniem. Wstyd
          Ci było za ten tchórzliwy kraj? Zastanawiam się jaka byłaby Twoja reakcja
          gdyby amerykańskie media zignorowały całą sprawę. Czy było Ci wstyd
          za "tchórzliwe" rekcje krajów europejskich po katastrofie w Czernobylu?

          Niemniej jednak mimo realnego zagrożenia anthaxem życie toczyło się normalnie,
          ludzie codziennie chodzili do pracy, łazili po sklepach.

          Ostatniego zdania Twojej wypowiedzi zupełnie nie rozumiem. Czy Twoim zdaniem
          powinienem jednak wpaść w panikę i nie wychodzić z domu?
          • you-know-who Re: celne spostrzeżenia o USA 13.10.05, 08:25
            > Czy było Ci wstyd
            > za "tchórzliwe" rekcje krajów europejskich po katastrofie w Czernobylu?
            > Niemniej jednak mimo realnego zagrożenia anthaxem życie toczyło się normalnie,
            > ludzie codziennie chodzili do pracy, łazili po sklepach.

            no to sukces ze sie nie zabarykadowali.
            ok, nie ironizujac, to przypomnij sobie jak europa dawala sobie rade
            z wloskim, niemieckim terroryzmem lat 70-tych, ani nie stonewalling a la
            czerwoni, ani nie panikujac i osmieszajac sie, a tym bardziej bombardujac. na
            terrorystow ma byc inteligentna policja, a nie sprostutuowane media ani
            zlobotomizowane wojsko zdalnie sterowane przez szajke politykow o niejasnych
            allegiance.

            >
            > Ostatniego zdania Twojej wypowiedzi zupełnie nie rozumiem. Czy Twoim zdaniem
            > powinienem jednak wpaść w panikę i nie wychodzić z domu?
            Bac sie trzeba tylko strachu [ja dodam: innych], wiesz kto to powiedzial...
            • wujekjurek Re: celne spostrzeżenia o USA 13.10.05, 09:00
              Z tym europejskim podejściem do terroryzmu to się nie zgadzam. Ja akurat
              pamiętam akcje Bader-Meinhoff i reakcje tamtejszych mediów. To była do
              pewnego stopnia paranoja. No i pamiętaj, że to był terroryzm własnego chowu a
              nie muzułmański.

              Inteligentna policja? Tamtejsz policja robiła wtedy to, co dzisiaj światowa
              lewica zarzuca Patrot Act. Podsłuch telefoniczny, donosy itp.
        • porque Re: celne spostrzeżenia o USA 13.10.05, 07:59
          you-know-who napisał:
          >(srednia liczba godzin dziennie spedzanych przez
          > przecietna rodzine przed tym telewizorem to rekordowe w tynm roku 8.25 czy
          > wiecej).
          Policzmy; 8.25 godzin przed TV, 10 godzin w pracy, srednio 3,5 godziny w
          samochodzie...,ze strachu to juz nawet nie spia, huh?





          • you-know-who Re: celne spostrzeżenia o USA 13.10.05, 08:14
            czytaj uwazniej drogi porku, napisane bylo "na rodzine".
            statystyke podaje za radiem CBC.
            • porque Re: celne spostrzeżenia o USA 13.10.05, 08:21
              you-know-who napisał:

              > czytaj uwazniej drogi porku, napisane bylo "na rodzine".
              > statystyke podaje za radiem CBC.

              Znam to, piecioosobowa rodzinka obejrzala godzinny program a w statystyki
              wrzucili godzin piec.
            • kapitalizm Re: celne spostrzeżenia o USA 13.10.05, 19:55
              ....ale przeciez CBC to kanadyjska panstwowa rozglosnia....dodac nalezy
              skrajnie lewicowa.
              • you-know-who dlaczego wam to tv tak dopieklo? 14.10.05, 04:22
                ha ha. sorry. co mowiles? aha, ze statystyki zle?
                ale to nie CBC robi badania moj (XIX-wieczny) kapitalizmie.
                To robi Pew Research i tak dalej.
                Czy w twoim kompie zepsul sie google? chyba umiesz znalezc sam takie zrodla
                z przypisami jak to

                www.mediascope.org/pubs/ibriefs/mua.htm
                pisza tam ze statystyczny amerykanin ma 2.4 telewizora, 78% ma kabel, siedzi
                przed telewizorem 4 godziny dziennie, 70% of teenagers admit they watch too much
                TV (ooooo! jestem zaskoczony). dziecko oglada 30000 komercjali rocznie,
                przed ukonczeniem 18 lat zas 200,000 aktow przemocy wlacznie z 16000 morderstwami.

                no ale my tez, moi drodzy, za duzo siedzimy przed kompem.
                tylko ze w kompie mozna znalezc troche informacji, czasami
                • kapitalizm Re: dlaczego wam to tv tak dopieklo? 14.10.05, 06:40
                  ...nie,

                  statystyka jest statystyka, chodzi o to jakie wnioski sie wyciaga,

                  CBC jest skrajnie lewicowa (antykapitalistyczna) i jej wnioski sa podobne do
                  tych z Pravdy, gdy dziennikarze twierdzili (zgodnie ze statystyka, zreszta), ze
                  na zachodzie panuje kompletny chaos, bo kazdy ma samochod i nikt nie potrzebuje
                  przepustki na podroz z jednego miasta do drugiego,

                  dla CBC taka statystyka:

                  "98% of American households have at least one television set; the average has
                  2.4.3
                  78% of families have cable/pay TV.4
                  Televisions are on more than 71/2 hours a day in the typical home.5

                  ...oznacza, ze skoro telewizor jest wlaczony ponad 7 i pol godz dziennie, a 98%
                  domow ja posiada....to oczywiscie kazdy siedzi przed telewizorem i jest pelny
                  chaos w na ulicach bo w tv byla strzelanina i nie ma pozwolen na bron,

                  a wszystko mogloby byc normalnie gdyby tylko mieli CBC,


                  MYSL - NIE BADZ NAIWNY!


Inne wątki na temat:
Pełna wersja