Gość: Polonus IP: 12.88.104.* 25.09.01, 07:19 Czyzby zbrodniarz wojenny Sharon mial cos do ukrycia? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: puls Re: Dlaczego Izrael zajadle blokuje miedzynarodowa inspekcje Palestyn IP: *.tnt9.chiega.da.uu.net 25.09.01, 07:41 Gość portalu: Polonus napisał(a): > Czyzby zbrodniarz wojenny Sharon mial cos do ukrycia? Poczekaj na Wojo albo Besciaka oni fszystko wiedza.A przy okazji czy wiesz ze to pedaly?. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LucjanG Re: Dlaczego Izrael zajadle blokuje miedzynarodowa inspekcje Palestyn IP: 64.124.150.* 25.09.01, 08:27 Gość portalu: puls napisał(a): > Gość portalu: Polonus napisał(a): > > > Czyzby zbrodniarz wojenny Sharon mial cos do ukrycia? > > Poczekaj na Wojo albo Besciaka oni fszystko wiedza.A przy okazji czy wiesz ze t > o > pedaly?. Polonus,cos ci w tylku Pulsuje. Fszystko (sic) sie wydalo. A fe.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: besciak co to palestyna? szkola dla terrorystow? IP: *.ip-pluggen.com 25.09.01, 09:17 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polonus Re: Dlaczego Izrael zajadle blokuje miedzynarodowa inspekcje Palestyn IP: 12.88.111.* 25.09.01, 21:46 Coz takiego inspektorzy UN mogliby wykryc na terenach okupowanych????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hyena Szaron i tak stanie przed sądem IP: 64.124.150.* 04.10.01, 22:39 O ile pamiętam, to nawet hitlerowcy pozwalali Międzynarodowemu Czerwonemu Krzyżowi na "inspekcje" obozów koncentracyjnych. To był oczywiście teatr ale przynajmniej starali się zachować pozory. Wydaje mi się, że Szaron chce być cwańszy i nie chce dostarczyć zbyt wielu dowodów trybunałowi międzynarodowemu, przed którym prędzej czy później stanie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muslim Re: Szaron i tak stanie przed sądem IP: *.*.*.* 04.10.01, 22:47 Gość portalu: Hyena napisał(a): > O ile pamiętam, to nawet hitlerowcy pozwalali Międzynarodowemu Czerwonemu > Krzyżowi na "inspekcje" obozów koncentracyjnych. To był oczywiście teatr ale > przynajmniej starali się zachować pozory. > Wydaje mi się, że Szaron chce być cwańszy i nie chce dostarczyć zbyt wielu > dowodów trybunałowi międzynarodowemu, przed którym prędzej czy później stanie. > > Pozdrawiam raczej za pozno w belgii cos sie dzialo w tym kierunku ale nic to nie dalo... trudno przed Boga nie uczyknie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joanna Odblokuj sobie mózg IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 22:49 Izrael coś blokuje? O ile wiem, państwo to ma otwarte granice. Masz chyba na myśli inspekcje ONZ. Jeśli w tej organizacji zasiada tyle państw arabskich, to nie dziwię się Izraelowi, że ich nie wpuszcza. Mają na miejscu swoich rura- bomberów. Po co im następni z ONZ? Czemu czepiasz się Izraela? Miliony Syryjczyków żyją we własnym kraju tysiąckrotnie gorzej niż ich "uciskani" bracia w Izraelu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hyena Odblokuj sobie ... IP: 64.124.150.* 04.10.01, 23:27 Gość portalu: Joanna napisał(a): > Izrael coś blokuje? Tak, prosze poczytać (o ile potrafisz czytać po amgielsku(?)): March 15, 2001 Web posted at: 4:37 AM EST (0937 GMT) JERUSALEM (CNN): ISRAEL OBJECTS TO U.N. OBSERVERS “Israeli Foreign Minister Shimon Peres has appealed to the United Nations to reject a Palestinian proposal for a U.N. observer mission...” “…Peres cautioned the U.N. Security Council "not to be one-sided" in Thursday's debate on the Palestinian proposal, which is backed by Arab states. "They don't need a protection force," Peres said after the private meeting...” "…There is no shortage of anger in the Middle East, and to add anger to anger is not a contribution to peace," Peres said. ANY ATTEMPT TO IMPOSE A FORCE WITHOUT ISRAEL'S OKAY "IS REALLY HARASSING THE PEACE PROCESS…" “…The violence that erupted in the West Bank and Gaza in late September after peace talks deadlocked has brought the death toll to 383 Palestinians, according to the Palestine Red Crescent Society. Israeli officials say that 65 Israeli Jews and 13 Israeli Arabs have also been killed..." >O ile wiem, państwo to ma otwarte granice. He, he, he! Mieszkasz tam? >Jeśli w tej organizacji zasiada tyle państw arabskich, to > nie dziwię się Izraelowi, że ich nie wpuszcza. Mają na miejscu swoich rura- > bomberów. Po co im następni z ONZ? Obserwatorzy mieli być z Wielkiej Brytanii. Doucz się trochę, kotku. > Czemu czepiasz się Izraela? Bo uprawia appartheid i terroryzm państwowy. THE NEW YORK TIMES: May 27, 1996, Monday "How Easily We Killed Them" By Ari Shavit “We killed 170 people in Lebanon last month. Most were refugees. A good number were women, children and the elderly. Nine civilians, including a 2-year-old and a 100-year-old man, were killed at Sachmor, a village. Eleven civilians, including seven children, were killed at Nabatiyeh, a town. At the United Nations compound at Qana, a village, 102 were killed. We killed all these people not in a fit of inflamed passion, not because of messianic extremis m or nationalist fervor. We killed them under the umbrella of a peace campaign. Under the leadership of a peace Government and in the midst of an election campaign, that features peace. We killed them so that peace could be re-elected. We killed them because our peace coalition needed to prove it is just as tough as the opposition. (…)” Resztę możesz doczytać w poście “Polonusa” w temacie “NIECH ŻYJE IZRAEL” lub w New York Timesie. Jednakże, jeżeli masz kłopoty z angielskim, ale jesteś niezłą laską, to możemy ponegocjować. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hyena Odblokuj sobie... (2) IP: 64.124.150.* 08.10.01, 20:11 Joasiu, kochanie, czekam na Twoją odpowiedź: czy już sobie odblokowalaś???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joanna Re: Odblokuj sobie... (2) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.01, 18:09 Dopiero teraz przeczytałam twój post - jeśli się niecierpliwiłeś(aś,), to mi przykro. Uważam, że takie uwagi w stylu "jeśli znasz angielski", "jeśli masz kłopoty z angielskim" są śmieszne i gorzej mówią o tobie niż o interlokutorze, którym przypadkowo jestem. Drogi(a) hyeno - w Polsce znajomość angielskiego nie jest czymś szczególnie nobilitującym, małe dzieci znają ten język, więc czym tu się chwalić. Przytaczasz angielski tekst - no i co z tego? Co to ma być - wyrocznia? Chcę zwrócić tobie uwagę, że o Bliskim Wschodzie najlepiej mówić, znając język tego regionu. Jeśli chodzi o mnie, to go znam. Mam na myśli oczywiście arabski i... tak, tak - hebrajski. Spędziłam w Izraelu kilka lat, ale też bywałam w Autonomii, Egipcie i Jordanii. Niestety, nie wpuszczono mnie do Syrii, bo miałam izraelską wizę. Ale dla ciebie to zawsze Izrael będzie państwem rasistowskim. Dla ciebie nie ma i nie będzie argumentów. Wyrok dla takich jak ty już zapadł: to Izrael, w twoim mniemaniu, jest państwem rasistowskim wobec swoich arabskich obywateli. Tylko dlaczego ci arabscy obywatele tak uparcie chcą tam mieszkać? Granice są naprawdę otwarte: z Egiptem, Jordanią. Wiem, bo tam żyłam i często jeździłam na egipski Synaj, bywałam w jordańskiej Petrze itd. Nie pora popisywać się tutaj swoimi przeżyciami krajoznawczymi. Jak na razie nie ma szans na otwarcie granicy z Syrią, bo to państwo jeszcze nie zdążyło uznać izraelskiej państwowości. Mówisz o W. Brytanii. Mojemu rozmówcy chodziło bardziej o inspekcje ONZ, o które jest tyle krzyku. To, co sądzę o takich wizytach, już wiesz z mojego poprzedniego postu. Wszystko podtrzymuję. Izrael nie jest państwem rasistowskim. Takie opinie - podobnie jak ty - wyrażałam wcześniej i ja, kiedy kończyłam orientalistykę i w punkcie kulminacyjnym swojej egzaltacji jechałam na Bliski Wschód, żeby nieść pomoc umęczonemu narodowi arabskiemu. Uwierz mi, że wkrótce ten sam naród arabski umęczył mnie nieomal na śmierć. Zawsze najswobodniej czułam się w żydowskiej części Jerozolimy. Nie ma to nic wspólnego z zamożnością tej dzielnicy. Czułam się dobrze wśród tych ludzi, ponieważ panują tam zasady, które cenię i lubię. Wiem, że mogę tam spokojnie przespacerowć się z poznanym chłopakiem i nikt mnie za to nie ukamienuje. W części arabskiej, czegokolwiek by kobieta nie robiła albo cokolwiek robiła, zawsze będzie białą dziwką. To dla mnie nie do przyjęcia, że nie mogę porozmawiać z chłopakiem na ulicy, bo zawsze będzie ciążyło na mnie jakieś ich purytańskie odium. Widziałam palestyńską intifadę - to, co dla nas jest bohaterskim zrywem (vide Powstanie Warszawskie),w wypadku arabskiej intifady jest - wybacz - barbarzyństwem. Arabskie powstanie polega na tym, żeby bezkarnie zniszczyć izraelską infrastrukturę. Infrastrukturę, z której potem tak chętnie chcą korzystać. Jest w postawie palestyńskiej rzecz dla mnie absolutnie nie do zaakceptowania. Mam na myśli niekończącą się postawę roszczeniową. To tak, jak u nas w czasach socrealu - Zachód był zły, ale jego pieniążki już tak nie śmierdziały. To tyle na razie. Wiem z praktyki, że zbyt długie posty są nie do zniesienia, dlatego, nie wyczerpawszy tematu, kończę. Pozdrawiam cię arabskim as-salamu alaykum wa-barakatu i hebrajskim lehitraot. Odpowiedz Link Zgłoś