Ukraina. Bójka zwolenników i przeciwników UPA

15.10.05, 14:01

UPA to organizacja mająca na sumieniu ludobósjtwo 100 tys. Polaków z Wołynia i
Polesia.

    • tommyniles Re: Ukraina. Bójka zwolenników i przeciwników UPA 15.10.05, 14:33
      100tys. glownie kobiet, dzieci i starcow.UPA to banda tchorzy-pierwszy raz w
      zyciu popieram komunistow.
      • no_one2 Re: Ukraina. Bójka zwolenników i przeciwników UPA 15.10.05, 14:37
        To jeszcze nie zostalo zdelegalizowane ?

        Upa - Mordercy Polakow.
        • nieruchomy_spin Re: Ukraina. Bójka zwolenników i przeciwników UPA 15.10.05, 14:48
          swego nie znacie a cudze chwalicie
          akcjawisla.fm.interia.pl/dziewiaty_artykul.htm
          • joee2 No tak., z tym że nikt w Polsce nie jest za reha.. 15.10.05, 15:58
            bilitacją SB czy UB a wręcz przeciwnie. Poza tym byly to instytucje państwa
            którego władze były marionetką w rękach ZSRR. Co nie znaczy, że powinniśmy takie
            rzeczy bagatelizować i przechodzić nad nimi do porządku dziennego tak jakby ich
            nie było.
        • zigzaur O UPA inaczej 15.10.05, 19:40
          UPA była jedną z form walki nacjonalistów ukraińskich o samodzielne państwo.
          Walka ta była jednak skazana na klęskę, ponieważ:
          - nie było poparcia Polski, bo Polska sama była pod okupacją, zresztą Polacy
          pamiętali o zachowaniach Ukraińców po 17 września 1939;
          - hitlerowskie Niemcy miały głęboko w nosie ukraińskie narodowe ambicje,
          organizowano trochę oddziałów do utrzymania podbitych terenów w posłuszeństwie
          albo do eksterminacji Żydów, Niemcy nie miały dla Ukraińców nic do zaoferowania;
          - również państwa zachodnie miały Ukrainę raczej też w nosie.

          Zupełnie inaczej podchodziła do sprawy Moskwa (Stalin):
          - w roku 1941 i 1942 to właśnie Ukraina była miejscem, gdzie wojska rosyjskie
          doznawały największych klęsk, także z powodu buntu Ukraińców przeciwko
          rosyjsko-sowieckiej dominacji
          - słynne rzezie Polaków na Wołyniu rozpoczęły się "akurat przypadkowo" latem
          roku 1943, kiedy to wojska rosyjskie wygrały pod Kurskiem i rozpoczęły ofensywę
          na zachód;
          - ponieważ Rosjanie, wkraczając na Ukrainę po Kursku mogli zetrzeć się z
          partyzantką polską (AK) oraz ukraińską (UPA), z moskiewskiego punktu widzenia
          byłoby najlepiej, gdyby Polacy i Ukraińcy walczyli ze sobą;
          - Ukraińcy twierdzą, że od lata roku 1943 na Wołyniu i gdzie indziej miały
          miejsce także krwawe akcje polskiego podziemia przeciwko ludności ukraińskiej;
          - zważywszy powyższe, zaryzykuję twierdzenie, że w owym czasie mogły działać
          oddziały, które w ciągu jednej i tej samej nocy potrafiły założyć czapki z
          tryzubem i wymordować sporo Polaków a zaraz potem założyć czapki z orzełkiem (a
          jakże, z koroną, świeżo wykopane!) i krwawo napaść na Ukraińców, a potem popijać
          samogon i śmiać się z polskich i ukraińskich aktów zemsty, o to właśnie chodziło
          dżentelmenom w rodzaju Stalina, Berii, Mołotowa, Żukowa itd.
          • maruda.r Re: O UPA inaczej 16.10.05, 19:06
            zigzaur napisał:


            > - Ukraińcy twierdzą, że od lata roku 1943 na Wołyniu i gdzie indziej miały
            > miejsce także krwawe akcje polskiego podziemia przeciwko ludności ukraińskiej;
            > - zważywszy powyższe, zaryzykuję twierdzenie, że w owym czasie mogły działać
            > oddziały, które w ciągu jednej i tej samej nocy potrafiły założyć czapki z
            > tryzubem i wymordować sporo Polaków a zaraz potem założyć czapki z orzełkiem (a
            > jakże, z koroną, świeżo wykopane!) i krwawo napaść na Ukraińców, a potem popija
            > ć
            > samogon i śmiać się z polskich i ukraińskich aktów zemsty, o to właśnie chodził
            > o
            > dżentelmenom w rodzaju Stalina, Berii, Mołotowa, Żukowa itd.

            ******************************

            Ale prawda jest inna. Większość mordów popełnili ludzie znani z imienia i
            nazwiska - sąsiedzi. To nie były sotnie wypadające z lasu.



            • samsone Re: O UPA inaczej 21.10.05, 21:09
              Sasiedzi to normalnie mordowali Zydow....
      • nieruchomy_spin Re: Ukraina. Bójka zwolenników i przeciwników UPA 15.10.05, 14:45
        stary malo wiesz o czym kolwiek, rece mi opadaja. jestescie obaj ofiara
        komunistycznej propagandy z lat 50. nie stac was na dotarcie do jakiejkolwiek
        publikacji historycznej.
        propaganda z lat 50 kierowana byla do ludzi prostych (spora czesc inteligencji
        zostala wymordowana albo przez hitlera albo przez stalina) i te 50lat temu mozna
        bylo liczyc ze lud miast i wsi bedzie to lykal ale teraz - kiedy jest
        internet... przypomina mi sie tekst z chlopaki nie placza o murzynach w usa... :D)
        przypomnijcie sobie akcje wisla - to na poczatke poszukiwan. naszczescie znalazl
        sie jeden sprawiedliwy (a. kwasniewski) ktory ma jakakolwiek swiadomosc historyczna.
        • rychu_taxi_drajwer [...] 15.10.05, 15:45
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • conan_babciowicz Re: Ukraina. Bójka zwolenników i przeciwników UPA 15.10.05, 19:27
          Tak? To ciekawe kto żywcem przepiłował siostrę mojej babci. Przejedź się w tamte rejony i spytaj ludzi, co tam się działo. Wciąż żyją ŚWIADKOWIE, którzy widzieli mordy popełniane przez UPA. Komunistyczna propaganda niczego nie musiała fabrykować, ani nikogo nie oszukiwała. Nie było takiej potrzeby. UPA mordowało Polaków, oraz tych Ukraińców, którzy im się sprzeciwiali. To była zwykła banda morderców o psychice godnej SS.
          • robert4321 UPA - to faszyści i mordercy ! Gorsi niż Niemcy ! 15.10.05, 20:24
            • wsadows Re: UPA - to faszyści i mordercy ! Gorsi niż Nie 15.10.05, 22:19
              A ja jeszcze dodam, ze dzieki akcji Wisla problem UPA rozwizano radykalnie.
              Na Ukrainie natomiast, NKWD nie potrafilo sobie poradzic z UPA az do poczatku
              lat szescdziesiatych.
              Nienawidze komuny, ale akcja Wisla byla uzasadniona.

              Wojtek
              • wsadows Re: UPA - to faszyści i mordercy ! Gorsi niż Nie 15.10.05, 22:28
                I jescze jedno.
                UPA, to problem, z ktorym musi sie zmierzyc sama Ukraina.
                Oni, mordowali Polakow, Rosjan, Zydow i samych Ukraincow.
                A Zydow to tepili do tego stopnia, ze zanim SS zdazylo przybyc do zdobytych
                miast, to UPA juz sama zdazyla ich wszystkich wybic.


                • piofet Re: UPA - to faszyści i mordercy ! Gorsi niż Nie 16.10.05, 23:35
                  Dokladnie. I to, ze jest starcie pogladow w tej chwili na Ukrainie to dobry
                  znak. To znak ze Ukraina podejmie w koncu ten temat - polska nie powinna
                  wystepowac jako jedyny oskarzyciel. A apropos akcji Wisla: dwa cele tej akcji
                  uzasadniaja ja w pelni: 1. OCHRONA INTEGRALNOSCI TERYTORIALNEJ PANSTWA
                  POLSKIEGO 2.OCHRONA LUDNOSCI CYWILNEJ (bezbronnej) PRZED TERRORYSTAMI (naprawde
                  nielubie tego slowa, ale tu jest jak najbardziej na miejscu).
          • nestorz Re: Ukraina. Bójka zwolenników i przeciwników UPA 15.10.05, 22:20
            Synku gó.. wiesz a zabierasz głos. Zapytaj Ukraińców ilu z nich przepiłowano
            żywcem albo zgotowano równie humanitarną egzekucję a Jaworzno to bewnie było
            sanatorium. Pojedź na "ziemie odzyskane" tam tez jeszcze żyja świadkowie.
          • kapitankloss2 Re: kto żywcem przepiłował siostrę mojej babci 21.10.05, 20:55
            conan_babciowicz napisał:
            "ciekawe kto żywcem przepiłował siostrę mojej babci"

            Daj mi swoj adres to ciebie przepiłuję (żywcem albo po fakcie, jak wolisz).
        • js23 idź do psychiatry 15.10.05, 22:18
          > stary malo wiesz o czym kolwiek, rece mi opadaja. jestescie obaj ofiara
          > komunistycznej propagandy z lat 50. nie stac was na dotarcie do jakiejkolwiek
          > publikacji historycznej.

          Wedle ustaleń Ewy i Władysława Siemaszków, autorów monumentalnej - dwa tomy, 1500 stron druku - książki "Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939-45", cały bilans ofiar wołyńskiej tragedii po polskiej stronie to 50-60 tysięcy zamordowanych, z czego 19,5 tysiąca udało się zidentyfikować z imienia i nazwiska. Jeśli doliczyć ok. 20-25 tysięcy ofiar z przedwojennych województw lwowskiego, tarnopolskiego i stanisławowskiego oraz kilka tysięcy z terenów południowo-wschodniej Polski w jej dzisiejszych granicach, bilans strat zamyka się liczbą około 100 tysięcy zabitych.

          www.merlin.com.pl/frontend/towar/259658
          www2.tygodnik.com.pl/tp/2812/main02.php - Tygodnik Powszechny to dla czytelników Wybióczej chyba wiarygodne źródło wiedzy ?
          • kapitankloss2 Re: wedle ustaleń Ewy i Władysława 21.10.05, 20:58
            Wedle moich ustaleń, ustalenia Siemaszkow nie trzymaja sie kupy i sa tyle warte
            co klepanie ozorem na odpuscie.
      • akopinski Re: Ukraina. Bójka zwolenników i przeciwników UPA 15.10.05, 15:38
        nie zapominaj ze darcie pasow z Ukraincow to Polski wynalazek. Nie powinnismy
        sie mieszac w to. W historii Polski i Ukrainy wiele bolesnych momentow.
        Czcijmy bohaterow pamietajmy o ofiarach ale budujmy dobrosasiedzkie stosunki
        • 2560a Re: Ukraina. Bójka zwolenników i przeciwników UPA 15.10.05, 16:40
          akopinski napisał:

          > nie zapominaj ze darcie pasow z Ukraincow to Polski wynalazek. Nie powinnismy
          > sie mieszac w to. W historii Polski i Ukrainy wiele bolesnych momentow.
          > Czcijmy bohaterow pamietajmy o ofiarach ale budujmy dobrosasiedzkie stosunki
          ---
          Mieszac do czego?Do wyprostowania naszej historii?Czy jesli twojego ojca lub
          matke zabije Iwan Koromyslo a jakis czas pozniej gdzie z rak jakiegos Jana
          Kowalskiego zginie jakas Lesia Ukrainka to powinnismy sprawe uznac za
          zalatwiona? Jeden Polak i jedna Ukrainka - bilans zerowy.A moze jednak ow Iwan
          i ow Jan powinni ponies kare?
          To prawda ze mamy w naszej wspolnej historii "bolesne momenty" ale historia nie
          jest matematyka!Wy odpowiadacie za smierc tylu i tylu, my zamordowalismy wam
          tylu i tylu, to po odjeciu wychodzimy na zero. Kazdy powinie odpowiadac za
          popelniona zbrodnie!Nie da sie budowac dobrosasiedzkich stosunkow bez
          wyrownania krzywd!!!
          A jak bys widzial dzisiaj nobilitacje Gestapo, SS,NKWD,KKK,..????
          Ktory to nasz rodak byl wynalazca darcia pasow?
      • ugandy Re: Ukraina. Bójka zwolenników i przeciwników UPA 15.10.05, 19:27
        A ıle Ukraıncow zabila AK?Milion?
      • tosza13 Re: Ukraina. Bójka zwolenników i przeciwników UPA 16.10.05, 15:02
        a GAZETA uważa chyba inaczej
        cytat:
        Ukraińska Powstańcza Armia walczyła podczas II wojny światowej przeciwko
        Niemcom i ZSRR. Formacja ta nie jest dotychczas na Ukrainie uznawana za stronę
        biorącą udział w walkach. Byli żołnierze UPA mają nieformalny status weteranów
        tylko w zachodnich obwodach kraju.
    • nieruchomy_spin Re: Ukraina. Bójka zwolenników i przeciwników UPA 15.10.05, 14:36
      upa to organizacja ktora ma na sumieniu staranie sie o niepodleglosc ukrainy.
      podobnie jak np. polska partyzantka - dla przypomnienia tez mieli na sumieniu
      pare osob.
      moze jak pamietasz (z opowiesci rodzicow, dziadkow, telewizji albo podstawowki)
      byla wojna a podczas wojny gina ludzie (to znaczy nie tyle sie gubia co sa
      zabijani) po obu stronach.
      jezeli masz jeszcze jakies rewelacje to, to forum wszystko zniesie... zapraszam
      chlopie, wal smialo, nie boj sie, pokaz co tam ci sie w glowie!
      czytajac takie posty tylko mnie utwierdza w przekonaniu ze polakow trzeba sie
      wstydzic za granica (na ukrainie tez)
      • ecot mordowanie przezAK niewinnych/narodowościowoinnych 15.10.05, 14:57
        to były wypadki incydentalne często karane przez wyższe dowódctwo, tymczasem Upa
        na Wołyniu i w Galicji mordowała całe wioski polskie dzieci w to wliczjąc i było
        to dla nich normą!
        • 2560a Re: mordowanie przezAK niewinnych/narodowościowoi 15.10.05, 15:30
          ecot napisał:

          > to były wypadki incydentalne często karane przez wyższe dowódctwo, tymczasem
          Up
          > a
          > na Wołyniu i w Galicji mordowała całe wioski polskie dzieci w to wliczjąc i
          był
          > o
          > to dla nich normą!
          ----------
          1.UPA mordowala?To bardzo delikatne okreslenie.Mord to zabojstwo.Zabojstwo to
          nie byla "norma" UPA. Oprawcy z UPA,oprawcy obojga plci, doznawali jakiejs
          zboczonej roskoszy w znecaniu sie nad ofiarami.Gwalt byl czyms normalnym. Ale
          rowniez "normalnym" bylo zdzieranie skory, wkladanie konczyn do
          sieczkarni,podpalanie, wloczenie za konmi,rozdzieranie niemowlat na pol, rzut
          niemowleciem o sciane,...
          UPA to nie zolnierze, to nie sily zbrojne walczace o wolnosc Ukrainy.UPA to
          oprawcy przy ktorych niemiecka machina zaglady jest czyms bardzo humanitarnym.
          Drodzy mlodzi forumowicze propaganda trzeciej czy to juz czwartej RP stworzyla
          dla was chlopca do bicia o imieniu Komunizm.Piszecie ,ze to wymysl PRLu. Nie!
          Ciagle zyja ci co cudem, choc w cuda nie wierze, ocaleli. Sa swiadkami
          okropnosci ktorych nigdy, przed i po czasach UPA, swiat nie widzial.Zbrodnie
          ktore nigdy nie zostaly postawione pod osad.Dlaczego? Moze zle pojeta
          solidarnosc polityczna. A moze swiadomosc, ze upublicznienie , ze oficjalne
          przedstawienie swiatowej opinii publicznej zbrodni UPA zepchnie narod
          Ukrainski na dno ludow cywilizowanych. Ponizej miejsc zajmowanych przez
          krwiozercze kraje Afryki i Ameryki Pld.Jes`t dosyc trudno pozbyc sie pietna
          bycia z narodu oprawcow.
          • nestorz Re: mordowanie przezAK niewinnych/narodowościowoi 15.10.05, 22:31
            Dawno nie spotkałem się z tak dobitnym przykładem zakłamania, zdziczenia i
            zwykłej nieuleczalnej głupoty.
          • kapitankloss2 Re: rzut niemowleciem o sciane 21.10.05, 21:01
            A moze by tak wprowadzic nowa dyscypline olimpijska.
          • kapitankloss2 Re: narod oprawcow 21.10.05, 21:05
            A ja juz myslalem, ze cos sie w Polsce i wsrod Polakow zmienilo. Tymczasem jak
            widac powyzej, "cieple" sentymenty trzymaja sie w narodzie mocno. Lach
            pozostanie Lachem i wierzyc mu nawet przez moment to gruby blad.
        • 2560a [...] 15.10.05, 15:30
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • irek.gorczok Re: mordowanie przezAK niewinnych/narodowościowoi 15.10.05, 19:27
            Po pierwsze, podaj źródła na podstawie których tak stanowczo wypowiadasz się w
            tej kwestii.

            Po drugie, chyba nie myślisz, że Polacy to zawsze byli tacy heroiczni i
            honorowi bojownicy jak z kart książek Sienkiewicza? Nie chcę już nawet wracać
            do tego jak Polska traktowała sprawę ukraińską we wcześniejszych czasach. Po
            prostu nie uwierzę ci, że z jednej strony byli Ukraińcy rozdzierający
            niemowlęta i zdzierający skórę a z drugiej strony szlachetni polscy partyzanci
            strzelający tylko do uzbrojonych mężczyzn. KAŻDA JEDNA wojna jaka miała miejsce
            na tym świecie była zbrodnicza i brutalna. I zawsze taka będzie.

            Jakakolwiek zbrodnia miała miejsce na tym świecie, zawsze pozostawiała po sobie
            wiarygodne źródła, na podstawie których ci albo inni historycy wyciągali w
            końcu prawdę na wierzch. Chcesz powiedzieć, że akurat w tym jednym przypadku ma
            miejsce gigantyczna zmowa albo nieporozumienie??
            • piofet Re: mordowanie przezAK niewinnych/narodowościowoi 17.10.05, 00:06
              Irku, IPN zebral bardzo duzo materialow na ten temat. Wez pod uwage jedno:
              popierasz swoj sceptycyzm brakiem wiedzy, twojej wiedzy o tych zdarzeniach.
              Zachowujac wiec swoj zdrowy sceptycyzm postudiuj troche historie. Zapewniam
              cie, ze nie bedzie to przyjemne, ale jesli chcesz wypowiadac sie na ten temat
              to musisz to zrobic. Zapewniam cie tez, ze jak poczytasz o faktach to zmienisz
              zdanie, ze sprawa jest niewarta pamietania o niej. Tak jak swiat zmienil zdanie
              o obozach koncentracyjnych po ich wyzwoleniu (a wczesniej padaly takie same
              opinie o obozach jak twoja - po prostu nie wierzono w nie). Dorzuce jeszcze cos
              lzejszego: Edward Prus "Legenda kresow", bo jest z nutka przygody i bez
              najbardziej makabrycznych opisow. ale tez dlatego ze opisuje tylko to co autor
              sam prezyl i tylko w tamtym regionie. oczywiscie z przymruzeniem oka - w
              niektorych miejscach widac emocje autora, ale bez problemu znajdziesz te
              miejsca i nie przeszkodza ci w zbudowaniu obrazu tamtych zdarzen. Prezentujac
              podobny tobie sceptycyzm powiem: nie wierze w to zeby Prus wszystko to sobie
              zmyslil. Gdyby tak bylo to MacLean i Smith mogliby sie od niego uczyc jak pisac.
      • maruda.r Kiedy polski rząd zajmie sie ludobójstwem UPA? 15.10.05, 14:59
        nieruchomy_spin napisał:

        > upa to organizacja ktora ma na sumieniu staranie sie o niepodleglosc ukrainy.
        > podobnie jak np. polska partyzantka - dla przypomnienia tez mieli na sumieniu
        > pare osob.

        *****************************

        Blisko 70 tys. ofiar jest udokumentowanych w sposób nie pozostawiający
        wątpliwości. Pół mojej rodziny zostało wymordowanych w bestialski sposób przez
        owoych bojowników: kazano im sie położyc na podłodze, przykryto prześcieradłami
        i zarąbano siekierami i szpadlami. Wymordowano prawie całą miejscowość, co noc
        to rodzina.

        Mordowali również Ukraińców, za to, że przyjaźnili się z Polakami.
        Ta bandycka organizacja powstała z przeorganizwanej dywizji SS-Galizien.

        • bohun.strw Re: Kiedy polski rząd zajmie sie ludobójstwem UPA 15.10.05, 23:10
          Ja -jako paroletnie dziecko- wraz z matką cudem, w ostatniej chwili, uciekliśmy
          z domu przed rzezią trwającą już w sąsiednim polskim domu, oddzielonym od nas
          dużym ogrodem.Czytając niektóre teksty, ogarnia mnie przerażenie skrajną
          niewiedzą i ignorancją historii tamtych, przeokrutnych czasów!BANDYCI Z UPA
          mordowali ludność polską na tamtych terenach składającą sie głownie z osób
          starych, kobiet i dzieci.W małżeństwach mieszanych Ukrainiec nie miał wyboru-
          musiał udowodnić swą lojalność wymordowaniem całej swej "nieukraińskiej" części
          rodziny. Okrucieństwo UPA nie mieści się w żadnych znanych pojęcia zwyrodniałego
          bestialstwa. Ktos pisze o polskim podziemiu. Jakim? W 1939 r. ludzie zdolni do
          walki zostali zmobilizowani do WP i walki z Niemcami, następnie Armia Czerwona
          (NKWD !) dokonała dalszej selekcji ludności polskiej,i kto wiec pozostał?
          Starcy kobiety i dzieci.Po w kroczeniu Niemców,szły transporty reszty młodych
          Polaków wywożonych na roboty w głąb Rzeszy Niemieckiej.W transportach tych nie
          było Ukraińców,bo ci wiernie służyli Hitlerowi (SS Galitzien i inne formacje).
          Bandy UPA nie działały na całej Ukrainie tylko na zachodnich rubieżach.Nigdy owa
          " armia" nie stawała do walki w otwartym boju, tylko mordowała ludzi po nocach.
          Trwało to jeszcze po wojnie do roku 1947. To tylko niewielki fragment tego co
          można powiedzieć na łamach forum.O literaturę na ten temat też jest niełatwo,
          ale na tzw. Ziemiach Odzyskanych znaleźć można jeszcze bezpośrednich swiadków
          tych wydarzeń.Każdy naród ma prawo do swej ojczyzny, w tym nie można odmówić go
          Narodowi Ukraińskiemu ale nie można zapomnieć zwyczajnych zbrodni jako metody na
          narodową niezawisłość.Nie ma we mnie rewanżyzmu,dzisiejszej Ukrainie Zyczę
          sukcesu w budowaniu prawdziwej demokracji i rozwoju gospodarczego!Ale nie
          stawiajmu pomników potworom!
          • maruda.r Re: Kiedy polski rząd zajmie sie ludobójstwem UPA 16.10.05, 17:35
            bohun.strw napisał:

            > Ja -jako paroletnie dziecko- wraz z matką cudem, w ostatniej chwili, uciekliśmy
            > z domu przed rzezią trwającą już w sąsiednim polskim domu, oddzielonym od nas
            > dużym ogrodem.Czytając niektóre teksty, ogarnia mnie przerażenie skrajną
            > niewiedzą i ignorancją historii tamtych, przeokrutnych czasów!

            (...)

            Nie ma we mnie rewanżyzmu,dzisiejszej Ukrainie Zyczę
            > sukcesu w budowaniu prawdziwej demokracji i rozwoju gospodarczego!Ale nie
            > stawiajmu pomników potworom!

            ***********************************************

            Rewanżyzm nie jest potrzebny. Potrzebne jest jasne postawienie sprawy: UPA to
            organizacja z piętnem ludobójstwa. Strona ukraińska musi kiedyś powiedzieć o tym
            jasno i wyraźnie. Nie może tak byc, że Juszczenko oficjalnie twierdzi, że
            Ukraina nie ponosi odpowiedzialności za UPA, a jednocześnie ten sam Juszczenko
            spotyka się z weteranami UPA i skłania się ku przydzielaniu im rent kombatanckich.

            Ja i wielu doświadczonych bezpośrednio i pośrednio bestialstwem UPA chcemy z
            serca przebaczyć. Ale nie in blanco. Chcemy jasnego postawienia sprawy i
            powiedzenia: UPA walczyła o niepodległą Ukrainę i UPA jest winna zbrodni
            ludobójstwa na Polakach i Ukraińcach.

            Wtedy wybaczymy.

            Przedziwnym zrządzeniem losu to ukraińscy komuniści potrafią zając stanowisko w
            tej sprawie. Nie potrafi polski rząd i nie potrafi pomarańczowy prezydent Ukrainy.

        • kapitankloss2 Re: Kiedy polski rząd zajmie sie 21.10.05, 21:08
          Zaraz po tym jak ja toba sie zajme. Pile juz naostrzylem. A wczesniej rzuce
          toba o sciane.
      • euro67 Wstydz sie sam 15.10.05, 15:03
        Jesli jestes Ukraincem moge twoja opinie zrozumiec, ale jesli Polakiem to sie
        za Ciebie wstydze. A wstydze sie w imieniu nie tylko kilkuset tysiecy polskich
        ofiar ale w konkretnym imieniu kilkunastu osob z mojej rodziny cywilow z Kosowa
        k/Kolomyi ktorzy zgineli zameczeni w straszny sposob przez ukrainskich sasiadow
        z UPA (nota bene pod dowodztwem syna greckokatokickiego ksiedza). Nik tam ich
        nie bronil ani nikt tez na Ukraincach nie bral odwetu bo czym i jak (byli
        uzbrojeni i popierani przez Niemcow - cesc z nich przeszla potem na ochotnika
        do SS Galitzen i mordowala powstancow i cywilow w Warszawie). Polac sa glupi bo
        Ukrinie zbyt latwo to wybaczyli (bez zadnych przeprosin z drugiej strony - a
        wrecz przeparszanie za Akcje Wisla , ktore nie byla ludobijstwem!!). Zycze wiec
        niech sie Ukraincy jak chca bawia tak dalej ich "pomaranczkami" walczac o
        staolki a nie o zadna demokarcje, ale juz z daleka od UE i niech Polacy
        przestana byc naiwni myslac ze ich obecnasc w Europie tego narodu jest
        komukolwiek do czegokolwiek potrzebna. Polacy obodzcie sie bo was kopia i
        opluwaja ciagle.
        • borrka Na spokojnie. 15.10.05, 15:32
          Nie kwestionuje prawdziwosci przekazow rodzinnych, zreszta wolynska
          (i nie tylko) rzez jest bardzo dobrze udokumentowana.
          Przeciwstawianie Akcji Wisla dzialalnosci UPA, to tez demagogia.
          Organizowali "Wisle" komunisci, a nie polscy patrioci.
          Zalecam jednak ostroznosc - ocena wydarzen bez kontekstu historyczneg prowadzi do znieksztalcen. Jednak, co by nie mowic, Polska hamowala niepodleglosciowe dazenia Ukraincow, kwestionowale wrecz istnienie Narodu Ukrainskiego, podobnie troche, jak dzis czynia to wielkoruscy szowinisci.

          Nalezy dazyc do historycznego kompromisu z Ukraina, nawet za cene pewnych ustepstw, daj Boze obustronnych.
          A juz NA PEWNO unikac komunistycznej propagandy - pacyfikacje Powstania Warszawskiego prowadzili rosyjscy kolaboranci z RONA.
          Ukraincow tam nie bylo (pojedynczy i nieliczni zolnierze RONA).

          Twoja ocena roli Ukraincow w Europie jest niepowazna.
          Brzmi wrecz prowokacyjnie.
          "Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie."
          • euro67 Powaznie? 15.10.05, 16:21
            To ciagniecie Ukrainy za uszy do Europy (i tak wola Rosje) jest niepowazne -
            Polska Mesjaszem narodow? A moze najpierw sama postawi sie na nogi? Nie mamy
            zadnego interesu ani politycznego - beda grali z Niemcami - ani tym bardziej
            ekonomicznego - dotacje Unijne spadlyby o 70 -80 %. Nie wc po co?
            • borrka Bez megalomanii. 15.10.05, 16:40
              Cel jest jeden.
              Zabezpieczenie sie przed rosyjskim imperializmem.
              Jakas odlegla replika Rzeczpospolitej, ktora potrafila se oprzec nacierajacej Azji pare setek lat - dla jasnosci, bo sa tu chetni do nadinterpretacji, nie mam na mysli dominacji, lecz wspolnote interesow.
              Wspolnote krajow zagrozonych przez nieobliczalnego sasiada o ambicjach imperialnych.

              Co do Unii...bez megalomanii, ale 40 milionowy narod powinien bardziej polegac na swej polityce i gospodarce, mniej na dotacjach organizacji o niepewnej przyszlosci.

              Co do bratania sie:
              wolisz, by Ukraincy bratali sie z Rosja ?
          • maruda.r Re: Na spokojnie. 15.10.05, 17:00
            borrka napisał:

            > Przeciwstawianie Akcji Wisla dzialalnosci UPA, to tez demagogia.
            > Organizowali "Wisle" komunisci, a nie polscy patrioci.

            **************************************

            Akcja Wisła nie może być rozpatrywana w kontekście komunizm-patriotyzm. Gdyby
            władzy w Polsce nie przejęli komuniści, to z sotniami UPA musiałby radzić sobie
            każdy inny rząd. Jaki rząd będzie tolerował na swoim terytorium oddziały zbrojne
            terroryzujące spory obszar kraju?

            • borrka Re: Na spokojnie. 15.10.05, 17:10
              Ukraicom na ogol nie chodzi o "radzenie" sobie z partyzantka UPA, lecz o los ukrainskiej ludnosci cywilnej, po badycku przesiedlanej z krytycznych rejonow na ziemie poniemieckie.
              Tego, jakas hipotetyczna, demokratyczna wladza by zapewne nie zrobila.
              Do takich posuniec potrzeba komunistycznych gnojkow.
              • maruda.r Re: Na spokojnie. 15.10.05, 17:53
                borrka napisał:

                > Ukraicom na ogol nie chodzi o "radzenie" sobie z partyzantka UPA, lecz o los uk
                > rainskiej ludnosci cywilnej, po badycku przesiedlanej z krytycznych rejonow na
                > ziemie poniemieckie.


                *************************************

                Problemem nie była właśnie ludność cywilna, a owa partyznatka. Ludność
                przesiedlono w celu rozbicia fundamentu funkcjonowania partyzantki.

                Porównajmy dwie liczby: 140 tys. przesiedlonych w ramach akcji "Wisła" i 100
                tys. zamordowanych w ramach akcji odpolaczania przeprowadzonych przez UPA.

                Żeby było ciekawiej, to przesiedlono ich na te tereny, na które trafili również
                polscy repatrianci, często-gęsto dotknieci akcjami UPA.

                • zigzaur Re: Na spokojnie. 15.10.05, 19:46
                  Zresztą, niejeden Ukrainiec chwali sobie obecne miejsce zamieszkania i wcale nie
                  myśli zamienić okolice np. Elbląga czy Gorzowa na Bieszczady.
                  Jakoś w gazetach nie ma ogłoszeń typu:
                  "Zamienię willę i 30 ha pod Malborkiem na drewnianą chatynkę pod Leskiem, mogę
                  dopłacić"
                  • nestorz Re: Na spokojnie. 15.10.05, 22:38
                    Mylisz się jest sporo tego typu ogłoszeń. Wielu ludzi wracało lub próbowało
                    wracać (uniemożliwiono im to) jeszcze w latach 50, 60 i 70, obecnie równiez
                    wracają z tą różnica, że są to głównie potomkowie deportowanych lub ludzie,
                    którzy się tam urodzili ale byli zbyt mali by cokolwiek pamietać.
                    • zigzaur Re: Na spokojnie. 16.10.05, 09:53
                      Ale to są raczej decyzje indywidualne i raczej z pobudek ekonomicznych. Nie mają
                      charakteru masowego.
        • sasanka2411 [...] 15.10.05, 17:54
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • sasanka2411 Re: Wstydz sie sam 15.10.05, 18:09
          euro 67


          Czy Ty znasz samych cudownych ksiezy niekoniecznie grekokatolckich
          To prfesja jak kazda inna
      • mikki74 Re: Ukraina. Bójka zwolenników i przeciwników UPA 15.10.05, 15:05
        Najpierw przeczytaj definicję ludobójstwa, a później dopiero próbuj zrównywać
        działania UPA z działaniami polskiej partyzantki.

        Podobnie dopiero po przeczytaniu definicji ludobójstwa próbuj (jeśli nadal
        będziesz miał na to ochotę) usprawiedliwiać działania UPA tym, że podczas wojny
        giną ludzie po obu stronach.

        (Podpowiedź: tylko pewna liczba przypadków śmierci podczas wojny jest wiązana z
        ludobójstwem - dowiedz się, dlaczego)
      • js23 obrazek dla ciebie kłamliwy śmieciu 15.10.05, 22:22
        www.obliczahistorii.pl/artykuly/graf/upa---big_01.jpg
      • mikjan Re: Ukraina. Bójka zwolenników i przeciwników UPA 15.10.05, 22:32
        Upa to mordercy
        Polska partyzantka walczyla metodami wojskowymi, a nie zarzynala i wieszala
        Podczas wojny gina ludzie ale nie powinni byc mordowani cywile, a upa ich
        mordowala.
        Jestem ciekawy czy popierasz obcinanie glow wrogow przez "iracka powstancza
        armie"?
    • blues1970 Re: Ukraina. Bójka zwolenników i przeciwników UPA 15.10.05, 14:53
      Inne nacje mają na sumieniu mordowanie Ukraińców, Łemków, Hucułów w czasie II
      wojny światowej, tudzież wysiedlenie ich po wojnie. Cóż, wojna...
      A poza tym Ukraińcy to naród ze wspaniałą kulturą (malarstwo, muzyka...).
      • maruda.r Re: Ukraina. Bójka zwolenników i przeciwników UPA 15.10.05, 15:02
        blues1970 napisał:

        > Inne nacje mają na sumieniu mordowanie Ukraińców, Łemków, Hucułów w czasie II
        > wojny światowej, tudzież wysiedlenie ich po wojnie. Cóż, wojna...
        > A poza tym Ukraińcy to naród ze wspaniałą kulturą (malarstwo, muzyka...).

        ***********************************

        Mówisz o akcji "Wisła". Przeczytaj, zanim zaczniesz wyciągac wnioski. Nikt nic
        ma przeciwko kulturze ukrańskiej, ale skoro my scigamy własnych bandytów, tak i
        oni powinni scigac swoich.



      • jacuniek Re: Ukraina. Bójka zwolenników i przeciwników UPA 15.10.05, 15:05
        Moja babcia z moja mama przezyly cudem ludobojstwo calej polskiej wioski z
        podkarpacia ukryte w piwnicy. Czy zbrodnie podobne do tej ze Srebrenicy mozna
        nazwac walka o niepodleglosc? Ja stamtad pochodze i znam mnostwo opowiesci
        ludzi, ktorzy przezyli ataki UPA.
        • jacuniek Czy akcja WISŁA była ludobójstwem? 15.10.05, 15:15
          Niech odpowiedzą na to Ci, którzy próbują porównywać to do zbrodni UPA. To jest
          niepojęte doprawdy, wyżynają nam tysiące ludzi, a my jeszcze przepraszamy za
          akcję, która miała pozbawić zaplecza bandy niosące tylko śmierć. Może
          przeprosimy jeszcze Niemców za zbrojny opór w 1939r. ?
        • sasanka2411 Re: Ukraina. Bójka zwolenników i przeciwników UPA 15.10.05, 17:01
          A ja wiem co przezyli moi rodzice i jak byli traktowani
          w Polse ?samotna matka z 3 -ka dzieci/ po akcji WIsla
          Poczujcieten klimat

          Jestem za normalnoscia
      • euro67 Re: Ukraina. Bójka zwolenników i przeciwników UPA 15.10.05, 15:06
        Podaj jakies przyklady, bo moja rodzina pochodzi z tych terenow i stwierdzam
        kultura to wlasnie ich naslabsza stona, moze Iwan Franko? - no bez zartow...
    • frigidus UPA walczyła z Niemcami?????? 15.10.05, 15:49
      Ciekawią mnie skąd autor artykułu ma takie informację i czy zna jakiekolwiek
      udokumentowane działania operacyjne UPA przeciwko Niemcom (nie chodzi tu o
      kradzież skarpetek z koszar w Dubnie lecz działania wynikające z podjęcia
      takiej decyzji przez struktury dowodzenia UPA). Stwierdzenie że UPA walczyła
      przeciwko Niemcom i ZSRR jest daleko idącym nadużyciem i ma zapewne ma służyć
      do podciągnięcia działalności UPA do działalności AK (czyli wybielanie...,
      tragizmu wyboru etc). UPA w przeciwieństwie do AK wybrała od początku jednego
      przeciwnika - ZSRR (decyzję o słuszności takiego rozwiązania może być dobrym
      tematem dyskusji..). Decydując się na współpracę z Niemcami zaangażowali się w
      ludobójstwo Polaków i Żydów - to są fakty. Natomiast dla pełnego oglądu sprawy
      należy jeszcze dodać o działalności w tym czasie na Ukrainie oddziałów
      radzieckich kontrolowanych przez NKWD w mundurach zarówno UPA lub podających
      się za partyzatkę polska które walczyły ze wszystkimi - i z Niemcami i UPA, a
      powszechnie zajmowała się grabieniem i mordowaniem gdyż celem tej formacji była
      ogólna destabilizacja w regionie...
      PZDR
      • witaschek UPA heroje od mordowania dzieci i kobiet 15.10.05, 16:12
        Wolyn:
        Przed II wojna bylo 1150 wsi z polska wiekszoscia:
        1048 -zniszczonych przez OUN-UPA
        37 -zniszczonych przez policje ukrainsko-niemiecka
        66 obronilo sie przed atakami OUN-UPA, ale zostalo zniszczone po wojnie przez
        ukrainskie wladze komunistyczne
        Zrodlo: Czeslaw Piotrowski, Zniszczone i zapomniane osiedla polskie oraz
        koscioly na Wolyniu, Warszawa: Okreg Wolynski Swiatowego Zwiazku Zolnierzy AK,
        2002, s. 20
        Tamze mnostwo tabelek.
        Na Wolyniu
        zamordowano okolo 60 tysiecy Polakow
        w wojewodztwie tarnopolskim od 40 do 60 tysiecy
        ofiar z wojewodztwa lwowskiego i stanislawskiego nikt do tej pory nie policzyl
        Zrodla: Siemaszkowie, Siekierka
        Kto chcial sie zapoznac z tymi dzielami, ten wie o czym mowie
        Zapraszam do odwiedzenia:
        genocide007.webpark.pl/index.html
        • lmblmb Kogo to obchodzi? 15.10.05, 16:36
          > Wolyn:
          > Przed II wojna bylo 1150 wsi z polska wiekszoscia:
          [...]
          > w wojewodztwie tarnopolskim od 40 do 60 tysiecy
          > ofiar z wojewodztwa lwowskiego i stanislawskiego nikt do tej pory nie policzyl

          Panowie, kogo teraz obchodzą tereny Rzeczpospolitej z czasów Unii Lubelskiej, na
          których Polacy byli mniejszością? Województwo Tarnopolskie? Nie znam osobiście
          nawet jednej osoby, która by tam kiedykolwiek była, nie mówiąc o dłuższym
          zamieszkaniu. Chcecie sobie o tym porozmawiać, to załóżcie sobie forum. Nie
          ściągajcie uwagi na wschód, bo tam nic nie ma.

          Tutaj prośba do Wyborczej: nie róbcie z lokalnych spraw problemów krajowych czy
          międzynarodowych.
          • 2560a Re: Kogo to obchodzi? 15.10.05, 16:46
            lmblmb napisał:
            Województwo Tarnopolskie? Nie znam osobiście
            nawet jednej osoby, która by tam kiedykolwiek była, nie mówiąc o dłuższym
            zamieszkaniu
            ----
            Podaj swoj adres a poznasz kogos kto sie urodzil i mieszkal w tym wojewodztwie.
            Jezeli czegos/kogos nie znasz to nie znaczy ze to nie istnieje!

            Tutaj prośba do Wyborczej: nie róbcie z lokalnych spraw problemów krajowych czy
            > międzynarodowych.
            To nie jest ani sprawa lokalna ani polsko - ukrainska. Zbrodnia UPA ,to jest
            zbrodnia o skali miedzynarodowej.To jest zbrodnia o wyuzdaniu dotychczas nie
            znanym ludzkosci!
          • ar.co Re: Kogo to obchodzi? 15.10.05, 16:48
            Człowieku, zanim zaczniesz o czymś pisać, spróbuj dowiedzieć się, o co naprawdę
            chodzi. Akurat tereny, o których mowa (tarnopolszczyzna itp) to nie są
            żadne "tereny z czasów Unii Lubelskiej", tylko należące do Korony (bo nawet nie
            Rzeczypospolitej) od połowy XIV w. - a należące dzięki testamentowi ostatniego
            ruskiego księcia Lwowa (skądinąd Piasta z Mazowsza), który zapisał te ziemie
            Kazimierzowi Wielkiemu! To, że Kazimierz zdobył je w wyniku walki z Litwinami -
            to już inna historia. Ludzie, którzy zostali z tych terenów wygnani po wojnie
            ("repatriowani" w oficjalnej propagandzie) mieszkali na tej ziemi od wielu
            pokoleń, i to właśnie tam była ich ojczyzna - nie we Wrocławiu, który należał
            do Czech od XIV w., i nie w Szczecinie, który polski nie był nigdy.
            To, że "nie znasz osobiście nawet jednej osoby" świadczy co najwyżej o twoim
            bardzo ubogim doświadczeniu życiowym; a wystarczy przejść się po księgarniach
            czy zajrzeć do dowolnego katalogu, żeby przekonać się, iż jednak wiele osób to
            bardzo obchodzi.
            Polacy byli mniejszością również w Wolnym Mieście Gdańsku - tylko czy coś z
            tego wynika?
            Popisywanie się ignorancją nie jest najlepszym sposobem na zaistnienie, nawet
            na forum GW.
            • lmblmb Re: Kogo to obchodzi? 15.10.05, 19:51
              > To, że "nie znasz osobiście nawet jednej osoby" świadczy co najwyżej o twoim
              > bardzo ubogim doświadczeniu życiowym; a wystarczy przejść się po księgarniach
              > czy zajrzeć do dowolnego katalogu, żeby przekonać się, iż jednak wiele osób to
              > bardzo obchodzi.

              Nie rozumiesz, i właśnie o to chodzi. Żeby znaleźć coś na temat UPA musiałbym
              udać się do biblioteki w Lublinie czy Warszawie, bądź Wrocławiu, o którym
              wspominasz. Czy w tej samem bibliotece, czy w tych samych miastach znajdziesz
              coś na temat np. Augustyna Szamarzewskiego czy Piotra Wawrzyniaka? Nie. Co
              więcej, nawet o nich w szkole nie uczą. A ci ludzie są dla Polski znacznie
              ważniejsi od zbrodni UPA czy Powstania Warszawskiego.

              Próbowałem podkreślić coś, swoim postem sam potwierdzasz: przesunięcie
              zainteresowania polityką zagraniczną na wschód. Mieszanie na Wschodzie jest
              bardzo źle widziane na zachodzie Polski, bo koszty mogą być spore, pożytek z
              tego dla nas żaden. Bardzo wątpię, że będziecie postępować rozsądnie, raczej
              emocjonalnie, co może się źle skończyć dla wszystkich. To samo dotyczy mieszania
              na Białorusi.
          • maruda.r Re: Kogo to obchodzi? 15.10.05, 17:13
            mblmb napisał:

            > > Wolyn:
            > > Przed II wojna bylo 1150 wsi z polska wiekszoscia:
            > [...]
            > > w wojewodztwie tarnopolskim od 40 do 60 tysiecy
            > > ofiar z wojewodztwa lwowskiego i stanislawskiego nikt do tej pory nie pol
            > iczyl
            >
            > Panowie, kogo teraz obchodzą tereny Rzeczpospolitej z czasów Unii Lubelskiej, n
            > a
            > których Polacy byli mniejszością? Województwo Tarnopolskie? Nie znam osobiście
            > nawet jednej osoby, która by tam kiedykolwiek była, nie mówiąc o dłuższym
            > zamieszkaniu. Chcecie sobie o tym porozmawiać, to załóżcie sobie forum. Nie
            > ściągajcie uwagi na wschód, bo tam nic nie ma.

            ********************************

            Tu nie chodzi o resentymenty. Tu chodzi o rzeczywiste zbrodnie ludobójstwa.

            • lmblmb to nie moje podwórko 15.10.05, 19:56
              > Tu nie chodzi o resentymenty. Tu chodzi o rzeczywiste zbrodnie ludobójstwa.

              Nie jestem przekonany. Podobnie jest ze sprawą Białorusi - Polskie MSZ podnosi
              larum, bo kilkuset Polaków w tym komicznym państwie ma źle. Zastanówmy się na co
              idzie energia i prestiż 40-milionowego kraju i czy mieszanie na wschodzie służy
              interesom repatriantów i ich rodzin, czy wszystkim Polakom. Muszę podkreślić, że
              w ogóle mnie nie interesują historie ukraińskie i białoruskie i jestem bardzo
              przeciwny angażowaniu się państwa w te sprawy. Po prostu nie widzę powodu, dla
              którego np. MSZ miałoby w umieniu _wszystkich_ Polaków żądać przeprosin za
              jakieś historie dotyczące ułamka procenta ludności, w żaden sposób ze mną (moimi
              bliskimi/rodziną/rodakami) nie związanej.

              • maruda.r Re: to nie moje podwórko 16.10.05, 17:41
                lmblmb napisał:

                > > Tu nie chodzi o resentymenty. Tu chodzi o rzeczywiste zbrodnie ludobójstw
                > a.
                >
                > Nie jestem przekonany. Podobnie jest ze sprawą Białorusi - Polskie MSZ podnosi
                > larum, bo kilkuset Polaków w tym komicznym państwie ma źle. Zastanówmy się na c
                > o
                > idzie energia i prestiż 40-milionowego kraju i czy mieszanie na wschodzie służy
                > interesom repatriantów i ich rodzin, czy wszystkim Polakom. Muszę podkreślić, ż
                > e
                > w ogóle mnie nie interesują historie ukraińskie i białoruskie i jestem bardzo
                > przeciwny angażowaniu się państwa w te sprawy. Po prostu nie widzę powodu, dla
                > którego np. MSZ miałoby w umieniu _wszystkich_ Polaków żądać przeprosin za
                > jakieś historie dotyczące ułamka procenta ludności, w żaden sposób ze mną (moim
                > i
                > bliskimi/rodziną/rodakami) nie związanej.

                ************************************

                UE postawiła jasny warunek Turcji: rozliczyć się ludobójstwa Ormian, choć miały
                one miejsce na przełomie i w poczatkach XX wieku. Oprawcy z UPA żyją i mają się
                świetnie. Tu chodzi o blisko 100 tys. pomordowanych bestialsko Polaków.

                W sprawie cmentarza Orląt we Lwowie polski MSZ zajął stanowisko, choć to
                zupełnie inna część historii stosunków polsko-ukraińskich. To były czasy
                normalnej wojny (o ile wojna może byc normalna), a w przypadku UPA było to
                ludobójstwo, niczym nie różniące się od ludobójstwa hitlerowców.


          • mamflaka Jesteś kretynem, ale to nie boli, żyj dalej. 15.10.05, 23:25
      • maruda.r Owszem, jako SS Schützen-Division Galizien 15.10.05, 16:15
        frigidus napisał:

        > Ciekawią mnie skąd autor artykułu ma takie informację i czy zna jakiekolwiek
        > udokumentowane działania operacyjne UPA przeciwko Niemcom

        **************************************

        UPA powstała z SS Schützen-Division Galizien. Do sukcesów militarnych tej
        formacji mozna zaliczyc wymordowanie m.in. 28 II 1944 w Hucie Pieniackiej k.
        Brodów 868 Polaków.

        • cymber.gaj Re: Owszem, jako SS Schützen-Division Galizien 15.10.05, 17:11
          > UPA powstała z SS Schützen-Division Galizien.

          Przykro mi, ale nie masz bladego pojęcia, o czym piszesz.
          UPA powstała w październiku 1942 r., zaś dywizja SS Galizien w czerwcu 1943 r. Została niemal całkowicie zniszczona przez bolszewików w bitwie pod Brodami (w lipcu 43). Odtworzono ją z niedobitków, a następnie jej żołnierze otrzymali azyl w Wielkiej Brytanii (m.in. za wstawiennictwem gen Andersa). W sprawie Huty Pieniackiej nie ma pewności, czy to byli oni. IPN prowadzi na ten tamat badania.

          Nie wszystko jest takie proste i jednoznaczne, jakby się chciało.
          • cymber.gaj Re: Owszem, jako SS Schützen-Division Galizien 15.10.05, 17:13
            Sorry, pomyłka - bitwa pod brodami była w lipcu 44.
          • maruda.r Re: Owszem, jako SS Schützen-Division Galizien 15.10.05, 17:41
            cymber.gaj napisał:

            > > UPA powstała z SS Schützen-Division Galizien.
            >
            > Przykro mi, ale nie masz bladego pojęcia, o czym piszesz.
            > UPA powstała w październiku 1942 r., zaś dywizja SS Galizien w czerwcu 1943 r.

            **************************************

            SS Schützen-Division Galizien powstała w kwietniu, a nie w czerwcu 1943.

            Zajrzyj do źródeł, to cię oświeci. Układ chronologiczny nie oddaje w pełni tego
            zjawiska. Korzenie UPA to OUN (1929). OUN (1940) rozpadł się na OUN-Melnykowców
            i OUN-Banderowców. OUN-Melnykowcy to właśnie ci, którzy tworzyli SS-Galizien.
            OUN-Banderowcy próbowali sami wywalczyc niepodległość. Kiedy Ukraińcy
            zrozumieli, że z Niemcami daleko nie zajdą, to zaczęła się formowac (z różnych
            grup) UPA. Nie ma czegoś takiego, jako formalne powstanie UPA. To historia
            płynna, w której ci sami ludzi służyli w SS-Galizien i w UPA.

            • cymber.gaj Re: Owszem, jako SS Schützen-Division Galizien 15.10.05, 18:44
              maruda.r napisał:

              Nie ma czegoś takiego, jako formalne powstanie UPA. To historia
              > płynna, w której ci sami ludzi służyli w SS-Galizien i w UPA.

              Za oficjalną datę powstania UPA przyjmuje się dzień 14 października 1942 r.

              Zgoda, że to byli często ci sami ludzie, ale twierdzenie, że UPA powstała z SS Galizien jest historycznie nieprawdziwe. Do dywizji zgłosiło się wielu członków UPA, z drugiej strony po rozbiciu dywizji pod Brodami wielu jej żołnierzy wstąpiło do UPA, która jednak już wówczas od dawna istniała.

      • zdzisbis Re: UPA 15.10.05, 18:50
        Ukraińska Powstańcza Armia faktycznie zapisała się nie złotymi, ale krwawymi
        zgłoskami w najnowszej historii Polski. To właśnie po powstaniu UPA jesienią
        1942 r. na Wołyniu w rejonie Sarn i Kostopola rozpoczęły się masowe mordy
        ludności polskiej tam zamieszkałej. Prawdą jest, że w tych zbrodniczych akcjach
        brały udział nie tylko zwarte oddziały UPA, ale i miejscowa ludność ukraińska
        otumaniona nacjonalistycznym ideami, podburzana i błogosławiona przez
        miejscowych duchownych prawosławnych, a niekiedy i grecko-katolickich. Potem
        fala mordów przetoczyła się przez cały Wołyń, a następnie Podole i rejon
        Przykarpacia, aby w latach 1944/45 dojść aż na tereny na zachód od Bugu i Sanu.
        W ten okrutny sposób realizowano pierwszy człon sztandarowego hasła
        UPA „Smiert' Lacham i żydiwsko moskiewskiej komunie". I taka kolejność przeciw
        Polsce ,ZSRR i Niemcom leżała w idei powołania UPA
        UPA była organizacją zbrodniczą o faszystowskim rodowodzie, podobnie jak jej
        polityczna patronka Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN). O jej obliczu
        i programie decydowały kadry kierownicze, które prawie w całości wywodziły z
        następujących kręgów:
        -z istniejącej przed wojną dywersyjno-terrorystycznej Ukraińskiej
        OrganizacjiWojskowej (UWO),
        Dziełem tej organizacji było między innymi zabójstwo wiosną 1934 roku ministra
        spraw wewnętrznych RP płk Bronisława Pierackiego,
        Organizacja ta miała zorganizowane centrale zagraniczne w Berlinie i Wiedniu i
        była przez cały czas kontrolowana przez Abwehrę
        - z ukraińskich formacji ochotniczych typu „Legion Ukraiński",
        wykonujących
        zadania dywersyjne,a także i eksterminacyjne na rzecz Niemców w
        początkowym okresie wojny niemiecko-radzieckiej;
        - z formacji policyjnych zarówno policji pomocniczej (Ukrainische Hilfpolizei),
        jak ioddziałów zwartych policji (Schutzmanschaft), w których w szczytowym
        okresiesłużyło ponad 150 tys. Ukraińców.
        Oddziały te często były używane do akcjizbrodniczych. potrzeby tych formacji
        Niemcy utworzyli w Krynicy oficerską szkołę

        - z kadry oficerskiej i podoficerskiej dywizji SS-Galizien (Hałyczyna). Po
        ogłoszeniu apelu o formowaniu tej dywizji wiosną 1943 r. zgłosiło się 82 tys.
        ochotników,zczego do służby zakwalifikowano 53 tys. Dywizja liczyła w różnych
        okresach 12-16 tys., a wraz z rezerwami i uzupełnieniami około 30 tys.
        W latach 1943-1944 było sporo dezercji zarówno z ukraińskiej policji,jak
        i oddziałów SS. Niemcy nie przywiązywali do tego większej wagi,słusznie
        uważając,że dezerterzy wzmacniają struktury UPA pozostające na tyłach wojsk
        rosyjskich.
        Gloryfikacja UPA jako ważnej siły zbrojnej w próbie tworzenia Samoistnej
        Ukrainy jest czyniona na Ukrainie od 13 lat przez kręgi nacjonalistyczne i bez
        żadnej samokrytyki, bez oceny metod walki a raczej metod mordu i zbrodni.
        Polska polityka wschodnia w zasadzie sprowadza się do przepraszania za
        akcję „Wisła” i formułowania stwierdzeń że „to jest wewnętrzna sprawa
        Ukrainy” „że zależy nam na koleżeńskich stosunkach z Ukrainą” I przymyka się
        oczy na naruszenia prawa budowy na ziemiach polskich nielegalnych pomników i
        obelisków chwalących oprawców UPA lub też czynnego uczestnictwa przedstawicieli
        władz w uroczystościach takich jak odsłonięcie obelisku z napisem „Chwała
        bohaterom UPA, którzy walczyli za wolną Ukrainę". /Hruszowice 1995 r./Wchodzi
        to w cały styl tzw „wschodniej polityki” nie zwracanie uwagi na to że na Łotwie
        Polacy to obywatele drugiej kategorii, że Polacy na Litwie są prześladowani
        natomiast łatwiej przychodzą próby wykorzystania Polaków na Białorusi przeciw
        swojemu państwu.
        Gwoli przypomnienia jak długo trwała sprawa Orląt i treści napisu./nb. radni
        Lwowa z partii p.Timoszenko wspomagani przez organizację PORA nie godzą się z
        faktem dokonanym i dalej drążą temat.
        Ktoś powie no i co z tego a no to że polscy rządzący, polskie autorytety
        naukowe i media powołując się na wagę historii pomijają „dokonania bohaterów”
        UPA
        Rodzynkiem przybliżającym „historyczne dokonania” żołnierzy UPA jest dwutomowa
        praca/1443/ państwa Siemaszków/ojciec i córka/ pt.”Ludobójstwo dokonane przez
        nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia w latach 1939-1945”
        W pracy na podstawie dokumentów i m.in. zeznań ponad tysiąca naocznych świadków
        znajdujemy prawdziwe zbrodnicze oblicze OUN i UPA. Nie słyszałem żeby władze
        polskie domagały się uznania żyjących jeszcze upowców za zbrodniarzy.











        • irek.gorczok Pozostaje jeszcze jedno ważne pytanie 15.10.05, 19:41
          Za co Ukraińcy tak nienawidzili Polaków?
      • wilhelm4 Re: UPA walczyła z Niemcami?????? 15.10.05, 22:09
        > Decydując się na współpracę z Niemcami zaangażowali się w
        > ludobójstwo Polaków i Żydów - to są fakty

        Decydując się na współpracę z Francją(Napoleonem)
        zaangażowali się w .....

        Bo chcieli: wolnosc, wlasne panstwo, niezależnosc itp.

        - o kim mowa ?
      • nestorz Re: UPA walczyła z Niemcami?????? 15.10.05, 22:42
        A Ty synku chyba historię studiowałeś na Białorusii to ostatnio.
      • nestorz Re: UPA walczyła z Niemcami?????? 15.10.05, 22:49
        to do ciebie frigidus
    • tornson Nazistowscy zbrodniarze z UPA powinni stulić mordy 15.10.05, 16:34
      i dziękować komunistom że ci pozwolili im żyć, bo za zbrodnie UPA wszyscy jej
      członkowie zasłużyli na karę śmierci.
      • mick28 Re: a skąd się ta agresja i nienawiść w UPA 15.10.05, 16:42
        A skąd się ta agresja i nienawiść w UPA?

        Bo polski pan na ukarainie był bogiem !!!

        i dlatego dobrze się stało że zapomniano , przynajmniej na górze o dawnych
        zaszłościach ........ i rozpoczeto rozmawiać o przyszłości

        Orlęta Lwowscy to bohaterowie a dla nich okupanci
        • jkmjkm Re: a skąd się ta agresja i nienawiść w UPA 15.10.05, 16:50
          Na każdej wojnie się gwałci, morduje, torturuje. Nie był to pierwszy raz, ani
          ostatni. Kto przegrywa ten dostaje w kość. Martwmy sie raczej o przyszłość -
          abyśmy znów nie znaleźli się w sytuacji tych, których gwałcą. Proste? Proste.
          Cyniczne, brutalne? Cóż takie jest życie.
        • tornson Re: a skąd się ta agresja i nienawiść w UPA 15.10.05, 18:07
          mick28 napisał:

          > A skąd się ta agresja i nienawiść w UPA?
          >
          > Bo polski pan na ukarainie był bogiem !!!
          Ukraiński nazista z UPA czy polski z NSZ, jedno gó.., jedni i drudzy zasłużyli
          na śmierć, szkoda że komuniści byli dla tych bandytów tak tolerancyjni.
        • zigzaur Re: a skąd się ta agresja i nienawiść w UPA 15.10.05, 19:55
          Jaki znowu polski pan na Ukrainie ???

          Właściciele ziemscy na Ukrainie to w większości Rusini, którzy DOBROWOLNIE
          przyjęli język i kulturę polską. A także katolicyzm, aby przypodobać się
          Zygmuntowi III Wazie.
          Bardzo wielu chłopów ukraińskich to potomkowie zbiegów spod pańszczyzny w
          Polsce. Z czasem przyjęli język ukraiński i ukraińską ludową kulturę.
          W chwili, gdy Rzeczpospolita objęła władzę nad Ukrainą, ziemie te były
          wyniszczone i wyludnione. To właśnie polscy chłopi je zaludnili. Gdyby nie było
          na Ukrainie zbiegłych spod pańszczyzny polskich chłopów, to Chmielnicki nie
          przyprowadziłby tyle wojska pod Zbaraż.

          Wniosek: Ukraińcy i Polacy mają wymieszaną krew. Od wieków. Zresztą Piastowie
          często żenili się z córkami Rurykowiczów i odwrotnie.
    • sasanka2411 Re: Ukraina. Bójka zwolenników i przeciwników UPA 15.10.05, 16:55
      Dlaczego tak napietnujecie UPA

      Tak walczyli o Ukraine jak Armia Krajowa o Polske

      Tez siedziedzieli w wiezieniach Za komuny
      Ja jestem dziecko z rodzicow z Akcji WISLA
      Moze cos na ten temat????
      • colombina Re: Ukraina. Bójka zwolenników i przeciwników UPA 15.10.05, 17:43
        sasanka2411 napisała:

        > Dlaczego tak napietnujecie UPA
        >
        > Tak walczyli o Ukraine jak Armia Krajowa o Polske
        >
        > Tez siedziedzieli w wiezieniach Za komuny
        > Ja jestem dziecko z rodzicow z Akcji WISLA
        > Moze cos na ten temat????

        Jak w Polsce beda demonstracje ku czci KBW to porozmawiamy.

        A propos AK nawet nie smiej ich oczerniac swoja plugawa geba. UPA prowadzila
        czystki etniczne (nie tylko zreszta wobec Polakow) wg ktorych zasady stosowane
        przez Niemcow wobec Zydow to czyste przedszkole.
        • maruda.r Re: Ukraina. Bójka zwolenników i przeciwników UPA 15.10.05, 18:08
          colombina napisała:

          > A propos AK nawet nie smiej ich oczerniac swoja plugawa geba. UPA prowadzila
          > czystki etniczne (nie tylko zreszta wobec Polakow) wg ktorych zasady stosowane
          > przez Niemcow wobec Zydow to czyste przedszkole.

          *************************************

          I to jest właśnie ta różnica. Kiedy wreszcie polski rząd powie: to było
          ludobójstwo, a nie będzie mamił nas cmentarzem Orląt Lwowskich, który jest
          zupełnie inną bajką.

          Autorytety przywołują różne historie, a wprzypadku rzezi wołyńskiej nabierają
          wody w usta. Podejrzewam, że jest to cena na "wyzwolenie" Kijowa spod wpływów
          Moskwy. Tyle, ze to nie ma żadnego znaczenia. Właśnie widzimy, że Juszczenko
          zwraca się ku Moskwie i widzimy, że na samej Ukrainie zdania co do UPA są
          podzielone. Czas wreszcie walnąć pięścią w stół i bez względu na niechęć do
          Moskwy rozliczyć rzeź wołyńską, zanim zrobią to sami Ukraińcy, a nasz rząd
          kolejny raz wyjdzie na krytynów.

        • sasanka2411 Re: Ukraina. Bójka zwolenników i przeciwników UPA 15.10.05, 18:13
          co to znaczy plugawa gebia
          To cos z polskiego
          Dla ni e nie zrozumiale

          Akcja Wisla/honor dla Polski/
          • wiedmak Jest roznica miedzy ludobojstwem a przesiedleniem 15.10.05, 18:53
            ('niekrwawa' czystka etniczna), mimo ze nie przyjemnej to nie polegajacej jednak
            na mordowaniu. Chyba sie zgodzisz z tym Sasanko. Chyba ze wyznajesz idee
            Pisuarowcow z kampani prezydenckiej czy tez Steinbach, ktora chce relatywizowac
            zbronie Niemcow, powojennymi przesiedleniami.
          • colombina Re: Ukraina. Bójka zwolenników i przeciwników UPA 15.10.05, 19:35
            asanka2411 napisała:

            > Akcja Wisla/honor dla Polski/

            Akcja Wisla honorem dla Polakow nie jest i juz ci to napisalam, ale skoro trudno
            ci zrozumiec to powtorze. W Polsce nie sa organizowane manifestacje ku czci KBW
            i nie stawia sie pomnikow Mieczyslawowi Moczarowi.
            Na Ukrainie natomiast gloryfikuje sie UPA wiec domyslam sie ze Ukraincy sa dumni
            z tego co oni robili. (a jest z czego byc dumnym, przesylam link
            trouper.republika.pl/wolyn/first_page.htm )

            Zycze przyjemnego dnia.
        • agaw.1 Re: Ukraina. Bójka zwolenników i przeciwników UPA 15.10.05, 18:44
          "plugawa geba" ??? jakie ty masz prawo oczerniac i wyzywac innych? ktos cie tak
          nazwal??? nie??? a szkoda, ja cie nazwe za to MIERNOTA, naucz sie szacunku do
          innych i cywilizowanej dyskusji. przynosisz wstyd ludziom, ktorzy probuja tu
          racjonalnie wyrazac wlasna opinie. najlepiej zostaw to forum, bo tylko szkodzisz
          wlasnej stronie.
          • colombina Re: Ukraina. Bójka zwolenników i przeciwników UPA 15.10.05, 19:42
            Takie samo prawo jak ktos ma prawo do oczeniania AK.
            I prosze, oszczedz sobie wstydu za mnie.
        • 2560a Re: do sasanki2411 17.10.05, 01:51
          sasanka2411 napisała:

          > Dlaczego tak napietnujecie UPA
          >
          > Tak walczyli o Ukraine jak Armia Krajowa o Polske
          >
          > Tez siedziedzieli w wiezieniach Za komuny
          > Ja jestem dziecko z rodzicow z Akcji WISLA
          > Moze cos na ten temat????
          ------------Jestes dzieckiem z rodzicow z Akcji Wisla a ja dzieckiem z rodzicow
          ktorzy przezyli akcje UPA. Co nas rozni? Ty masz rodzicow, dziadkow , ciotki,
          stryjkow,itd. Ja tez mam rodzicow ale nie mam dziadkow, nie mam ciotek, nie
          mam kuzynow,... Ja oprocz rodzicow nie mam zadnaj bliskiej rodziny.
          Wszystkich ,lacznie z dziecmi i starcami,wymordowali, nie szczedzac cierpien,
          bandyci UPA! Porownywanie Akcji Wisla i bandytyzmy UPA jest malo stosowne.
    • antykretyn RADZE OBEJRZEC FILM "OGNIOMISTRZ KALEN" 15.10.05, 16:57

      Wszystkim watpiacym w akty barbarzynstwa i mordy UPA radze obejrzec film
      "Ogniomistrz Kalen" z W.Golasem w roli glownej
      Film zostal zrobiony w latach 60 tych na podstawie ksiazki J.Gerharda
      oficera wojsk polskich walczacych z bandami UPA w Bieszczadach w latach
      40tych po zakonczeniu IIWS
      • borrka Kalen 15.10.05, 17:03
        To troszke przesadziles, Kolego.
        Gerhard jest dla mnie takim autorytetem, jak Putrament, czy lepiej, Wanda Wasilewska.
        Oprocz UPA, opisuje bandytow z WiNu. lol.
        Szmira propagandowa bez wartosci literackiej i historycznej.
        • sasanka2411 Re: Kalen 15.10.05, 18:07
          Polacy wszedzie czca blyszczec
          Niestety nigdzie ich nie sluchja

          Zeby byc wysluchnym trzeba umiec sluchac innych

          Troche zasu a Unia nas nauczy
          ZrObmy porzadek wokol sieie
      • sasanka2411 Re: RADZE OBEJRZEC FILM "OGNIOMISTRZ KALEN" 15.10.05, 17:38
        A Ty czlowieku
        Powiedz Kiedyss Ktos madry czcil Luny w Bieszczadach

        Widze ze ukrancy nie chca sie wypowiadac
    • sasanka2411 Re: jednego czego naprawde szkoda ze te ukrainski 15.10.05, 18:02
      Zapytajcie dzisiaj czy wszedzie Polak chce mOwic po polsku
      Wsyd na calym swiecie

      Z Ukraincai naprwde inaxzej sie lcza
      • slawek.kedra Re: jednego czego naprawde szkoda ze te ukrainski 15.10.05, 19:31
        Sasanka ja się nie wstydzę mówić po polsku za granicą. To po pierwsze.

        Po drugie. Mam do Ciebie kilka pytan. Dlaczego relatywizujesz zbrodnie UPA? Te
        zbrodnie są doskonale udokumentowane, żyją jeszcze świadkowie, a ty twierdzisz
        że Akcja "WIsła" zmazuje piętno winy Upowców za to co zrobili. Dlaczego
        porównujesz UPA do AK? Czy AK prowadziła politykę eksterminacji jakiegoś narodu
        tak jak UPA? Czy miała takie założenia? Dlaczego Ukraińców nie stać na
        przyznanie się do tego, że UPA prowadziła politykę zmierzającą do eksterminacji
        Polaków na Wołyniu i w innych rejonach południowo wschodniej Polski?
        Dlaczego nas stać na przyznanie się , że Akcja "Wisła" byłą zbrodnią chociaż
        przeprowadzoną rękami komunistów, a nie polskich patriotów, a Wy z uporem
        maniaka próbujecie nam wmówić, że mamy Upowców traktować jak b0ohaterów?
    • loquin.phd Ech, to żadna nowina, że Ukraina czci UPA ... 15.10.05, 18:15
      ... i jej zbrodnie, jest to bowiem naród protofaszystowski, antypolski i
      proniemiecki nie mający zamiaru rozliczać się z niczego. Dobrze, że GW
      naświetla nasilanie się tych tendencji na Ukrainie.
      • loquin.phd Re: Ech, to żadna nowina, że Ukraina czci UPA ... 15.10.05, 18:23
        Niech się, by the way, nikt wobec tego nie dziwi, że Polacy uważają
        ukrainofilów za elementy protofaszystowskie, antypolskie i proniemieckie.
        Prosta indukcja.
      • irek.gorczok [...] 15.10.05, 19:28
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • irek.gorczok przeje..e jak jasna cholera 15.10.05, 19:34
        Od zachodu zbrodnicze i pałające chęcią eliminacji Polaków Niemcy. Od południa
        nie lubiące nas nigdy chciwe i wredne Pepiki. Od wschodu dzicz z Rosji i
        Białorusi czekająca tylko by znowu zająć Warszawę. Od południowego-wschodu
        Ukraińscy mordercy dyszący żądzą krwi i mordu. W środku kraju pełno żydowskiej
        hołoty, która jak wszyscy wiemy chce wyeliminować Polaków i zając nasz kraj.

        Wychodzi na to, że jesteśmy jakimś pieprzonym narodem wybranym i po prostu mamy
        pecha żyć w miejscu otoczonym przez morderców i zbrodniarzy. Co za szczęście,
        że Polacy nie są anty....
        • zigzaur Re: przeje..e jak jasna cholera 15.10.05, 19:49
          Oj, tak tak, moja pani.
          W maglu i w radyju też tak mówili.
          Na Polakakatolika to każden ino dybie.
          A najbardziej to te żydy, lutry, masony i liberały.
          Idę, odebrać lewą rentę, pohandlować na bazarze (z Ukraińcami), obalić pół litra
          i pomodlić się do obrazu.

          *
          To nie słowa pana Zigzaura. To ironia.
        • loquin.phd Re: przeje..e jak jasna cholera 15.10.05, 20:12
          Ee tam. Czechów i Litwinów lubimy, nasze stosunki z nimi są dobre, stają się
          wręcz coraz lepsze. Rosjan szanujemy i również ich lubimy, rysuje się nawet
          perspektywa partnerstwa strategicznego z nimi w przyszłości. Pojednanie polsko-
          rosyjskie jest wyzwaniem pierwszej połowy XXI w. oraz koniecznością
          historyczną. Do USA, Francji i UK mamy stosunek pozytywny, do Italii także. A
          do Zydów nie mamy nic, o ile nie są antypolscy.
          • loquin.phd Re: przeje..e jak jasna cholera 15.10.05, 20:19
            Rzecz jasna, in politicis Zydzi nie mają nic do powiedzenia w Polsce i w Rosji.
            No way, od podobnego bezguścia Polacy się odcinają. Ale mogą czuć się w Polsce
            bezpiecznie, są summa summaris szanowani. Polska to nie Niemcy lub Ukraina.

            Np. zawsze byłem za dobrymi stosunkami polsko-izraelskimi, może trochę na wzór
            stosunków francusko-izraelskich.
            • loquin.phd Re: przeje..e jak jasna cholera 15.10.05, 20:24
              "summa summarum"
          • tornson HAHAHAHAHAHA!!! Wierzysz w to co piszesz??? ;o) 15.10.05, 22:20
            loquin.phd napisał:

            > Rosjan szanujemy i również ich lubimy, rysuje się nawet
            > perspektywa partnerstwa strategicznego z nimi w przyszłości.
            Kaczyński i Putin wymieniający się "niedźwiadkami" jak Breżniew i Jaruzelski???
            Wyobrażasz to sobie? ;oD

            > Pojednanie polsko-
            > rosyjskie jest wyzwaniem pierwszej połowy XXI w. oraz koniecznością
            > historyczną.
            Ano jest wyzwaniem i jest koniecznością, ale na dzień dziesiejszy niema siły
            politycznej która by w najbliższym 20 leciu sprostała temu wyzwaniu, no chyba że
            Samoobrona.
            • loquin.phd Re: HAHAHAHAHAHA!!! Wierzysz w to co piszesz??? ; 15.10.05, 22:22
              Kaczyński? Qui est-ce?

              Cóż, marginalizacja postępuje.
              • tornson Marginazlizacja Polski, to fakt. :o( 16.10.05, 01:02
                loquin.phd napisał:

                > Kaczyński? Qui est-ce?
                Kaczyńscy (jest ich dwóch bliźniaków) to polscy kato-narodowcy, których partia
                wygrała u nas wybory, ludzie ogarnięci chorą nienawiścią do Rosji i lewicy. Ich
                hasła nieraz przypominają NSDAP.

                > Cóż, marginalizacja postępuje.
                Niestety, gdyż nawet za rządów, wydawałoby się lewicowej, SLD Polska prowadziła
                politykę antyrosyjską, antyeuropejską i proamerykańską.
      • tornson Polacy są wcale nie lepsi! 15.10.05, 21:10
        loquin.phd napisał:

        > ... i jej zbrodnie, jest to bowiem naród protofaszystowski, antypolski i
        > proniemiecki nie mający zamiaru rozliczać się z niczego. Dobrze, że GW
        > naświetla nasilanie się tych tendencji na Ukrainie.
        U nas czci się równie zbrodnicze i pronazistowskie organizacje pokroju NSZ czy WiN.
        • loquin.phd Re: Polacy są wcale nie lepsi! 15.10.05, 21:16
          Mój drogi, ile razy mam powtarzać, że Twoje zdanie nie jest brane pod uwagę...
          A szkoda. Zawsze smutno przyglądać się, gdy ktoś się sam marginalizuje. Nikt w
          Polsce nie czci ludobójców.

          • tornson Re: Polacy są wcale nie lepsi! 15.10.05, 22:16
            loquin.phd napisał:

            > Mój drogi, ile razy mam powtarzać, że Twoje zdanie nie jest brane pod uwagę...
            > A szkoda. Zawsze smutno przyglądać się, gdy ktoś się sam marginalizuje.
            Marginalizuję się w skali mikro (snobistyczna i zacofania mentalnie Polska), ale
            w skali makro (Europa,Świat) to wy jesteście marginesem.

            > Nikt w Polsce nie czci ludobójców.
            Chcesz powiedzieć że nikt w Polsce nie czci morderców z WiN i NSZ?
            • loquin.phd Re: Polacy są wcale nie lepsi! 15.10.05, 22:21
              > Marginalizuję się w skali mikro (snobistyczna i zacofania mentalnie Polska),
              al
              > e
              > w skali makro (Europa,Świat) to wy jesteście marginesem.

              Ah non, mon cher, to my właśnie jesteśmy Europą, której Ty nigdy nie miałeś
              okazji poznać.

              Kto w Polsce czci morderców?
              • tornson Wnioskuję że nie mieszkasz w Polsce. 16.10.05, 00:58
                loquin.phd napisał:

                > Ah non, mon cher, to my właśnie jesteśmy Europą, której Ty nigdy nie miałeś
                > okazji poznać.
                Wy znaczy kto? Jeśli mówisz o społeczeństwach zachodniej Europy, zgoda. Ale
                jeśli mówisz też o coraz bardziej zamykającej w swoim snobiźmie i rusofobii
                Polsce, która zdradza interesy Europy na rzecz USA, to się nie zgodzę.

                > Kto w Polsce czci morderców?
                Narodowe Siły Zbrojne to była zbrodnicza organizacja' która wyłoniła się z AK
                (bez zgody dowódctwa AK). Organizacja która za cel postawiła sobie walkę z
                odradzającym się państwem Polskim, mordując na wschodzie Polski i przedwojennych
                ziemiach Polskich Ukraińców, a także funkcjonariuszy (przedewszystkim tych
                niskiego stopnia) odradzającego się Państwa Polskiego i zwykłych obywateli
                których uznali za zbyt "skomuszonych" lub tych którzy nie chcieli udzielać im
                pomocy. Walkę tą prowadzili nieraz korzystając z pomocy Wermachtu a nawet SS.
                I ludzie ci są dziś traktowani przez niemal wszystkie media i prawicowe partie
                jako bohaterowie walczący za Polskę.
                W taki właśnie sposób czci się morderców w Polsce.
                • loquin.phd Re: Wnioskuję że nie mieszkasz w Polsce. 16.10.05, 02:06
                  A kogo to interesuje, mon cher, co Ty wnioskujesz? Chyba tylko Ciebie. Bo
                  Europę takie marginalia nie interesują. W ogóle radzę nie wpowiadać się na jej
                  temat. Jedynymi tematami, jakie należą do zakresu Twoich kompetencji, są
                  analiza grzechów przedwojennego komunizmu w Polsce oraz wdzięczna apologia
                  marca '68.
                  • tornson Faciu, nie wypowiadaj się w imieniu Europy za 16.10.05, 02:55
                    mały pikus na to jesteś.

                    • loquin.phd Re: Faciu, nie wypowiadaj się w imieniu Europy za 16.10.05, 04:01
                      Hahaha, z Tobą, mon cher, zawsze wygrywałem i zawsze wygram. L'Europe c'est
                      moi. Powiem Ci jeszcze, że Ty do roli agenta 007 niestety się nie nadajesz. Gra
                      Twoja jest jakoś zbyt naiwna.
                      • tornson Re: Faciu, nie wypowiadaj się w imieniu Europy za 16.10.05, 13:20
                        loquin.phd napisał:

                        > Hahaha, z Tobą, mon cher, zawsze wygrywałem i zawsze wygram.
                        W picipolo na dwie bramki? ;o>

                        > L'Europe c'est
                        > moi. Powiem Ci jeszcze, że Ty do roli agenta 007 niestety się nie nadajesz. Gra
                        >
                        > Twoja jest jakoś zbyt naiwna.
                        Wolę naszego 07, lub J-27. ;o>
    • hummer Kto jest bez winy niech pierwej rzuci kamień. 15.10.05, 20:26
      maruda.r napisał:

      >
      > UPA to organizacja mająca na sumieniu ludobósjtwo 100 tys. Polaków z Wołynia i
      > Polesia.

      "Kto jest bez winy niech pierwej rzuci kamień."
      Żydom ochota odeszła.
      A jacy są Polacy?
      • loquin.phd Są: 15.10.05, 20:31
        Kulturalni, pańscy, w większości katoliccy, kochający wolność, inteligentni,
        wykształceni. Lubiący Francuzów, Anglików, Rosjan, Czechów, Litwinów, a nawet
        Zydów.
        • hummer Re: Są: 15.10.05, 20:33
          loquin.phd napisał:

          > Kulturalni, pańscy, w większości katoliccy, [...]

          Wobec tego nie widze powodu by wypominać zaszłe dzieje. Chyba, że nauka Chrystusa się zmieniła ostatnimi czasy.
          • loquin.phd Re: Są: 15.10.05, 20:35
            C'est la politique, mon cher. Do niej Chrystusa mieszać nie należy, sam zresztą
            był tego zdania.
          • colombina Re: Są: 15.10.05, 20:36
            hummer napisał:
            >
            > Wobec tego nie widze powodu by wypominać zaszłe dzieje. Chyba, że nauka Chrystu
            > sa się zmieniła ostatnimi czasy.

            A ktore to przykazanie mowi "nie wypominaj", chyba opuscilam te lekcjie religii.
            • leszekwiesiek Re: Są: 15.10.05, 21:37
              Przeczytałem wszystkie posty. Ale w/g mnie odbiegają od tematu. Każdy naród ma
              swioch bohaterów (przykładem pomnik Chmielnickiego, który dla nas jest "be", a
              w Rawie Ruskiej codziennie składane są pod pomnikiem nowe kwiaty). Ale mam
              pytanie: czy żołnierze wermachtu, abwery i innych niemieckich formacji, w
              niemczech nie mają żadnych przywilejów z tego tytułu? Jeżeli ktoś coś wie na
              ten temat, to proszę o rzetelną odpowiedź. Artykuł nie dotyczył tego, kto
              mordował, a o przywileje z morderstw.
            • hummer Re: Są: 15.10.05, 22:18
              colombina napisała:

              > hummer napisał:
              > >
              > > Wobec tego nie widze powodu by wypominać zaszłe dzieje. Chyba, że nauka C
              > hrystu
              > > sa się zmieniła ostatnimi czasy.
              >
              > A ktore to przykazanie mowi "nie wypominaj", chyba opuscilam te lekcjie religii

              Słowem, uczono Cię na religii braku przebaczania? Można wiedzieć, gdzie chodziłaś na religię? Te czasy, o których mowa, skończyły się 60 lat temu, albo rana się zabliźni, jak nie będzie drapana, albo wda sie gangrena (jak będzie drapana). Innego wyjścia nie ma.
              • colombina nie manipuluj 17.10.05, 12:49
                hummer napisał:

                > Słowem, uczono Cię na religii braku przebaczania? Można wiedzieć, gdzie chodził
                > aś na religię? Te czasy, o których mowa, skończyły się 60 lat temu, albo rana s
                > ię zabliźni, jak nie będzie drapana, albo wda sie gangrena (jak będzie drapana)
                > . Innego wyjścia nie ma.

                Nie manipuluj moja wypowiedzia mowiles o 'wypominaniu" nie o 'przebaczeniu'.
                Odnosnie 'przebaczenia', to ostatni raz kiedy mi przebaczono to najpierw
                musialam zrobic rachunek sumienia, wyznac grzechy, zalowac za grzechy, zrobic
                postanowienie poprawy i zadoscuczynic. Czy Ukraincy zrobili juz rachunek
                sumienia, nie slyszalam o tym. Slowem, nie ma nic do wybaczania gdy ktos nie
                poczuwa sie do winy.
        • irek.gorczok Re: Są: 15.10.05, 23:10
          Opisujesz Rosjan czy Ukraińców?
        • irek.gorczok Re: Są: 15.10.05, 23:11
          loquin.phd napisał:

          a nawet
          > Zydów.


          ????????
    • hirsh1 UPA biła się u boku Niemców przeciwko ZSRR i PRL 15.10.05, 21:33
      Po wojnie UPA zaatakowała też PRL.
      Ale PRL to była wówczas Polska, czyli UPA biła się przeciwko Polsce.
      Przemyśl, Bieszczady, Beskidy, rzeszowskie chcieli nam zabrać.
      Swoją zachodnią granicę widzieli na przedmieściach Krakowa.
      Wcześniej, podczas wojny, UPA mordowała polską ludność w Galicji i na Wołyniu.
      Mordowała też żołnierzy AK.
      Zabijała radzieckich partyzantów, ukraińskich komunistów, Żydów.
      Jednocześnie bohatersko i z determinacją walczyła o Niepodległą Ukrainę.
      Czasem robiła to u boku Niemców.
      Mordowali ludność cywilną, jeńców nie brali.
      Mój ojciec walczył przeciwko nimi.
      Wspomina ich jako straszliwie okrutnych ale bohaterskich żołnierzy.
      Płonęli żywcem otoczeni przez naszych ale nie poddawali się nigdy.
      Ot tak.
      Historia nigdy nie jest jednoznaczna.
      Jednoznaczne są tylko podręczniki historii i okolicznościowe przemówienia
      polityków.

      • wilhelm4 Re: UPA biła się u boku Niemców przeciwko ZSRR i 15.10.05, 22:11
        > Płonęli żywcem otoczeni przez naszych
        sic!
        • loquin.phd Re: UPA biła się u boku Niemców przeciwko ZSRR i 15.10.05, 22:13
          Sic? Kto płonął żywcem otoczony przez naszych i kiedy?
          • hirsh1 Re: UPA biła się u boku Niemców przeciwko ZSRR i 15.10.05, 22:27
            Kiedy polskiemu oddziałowi partyzanckiemu udało się czasem z zaskoczenia
            otoczyć żołnierzy UPA w zabudowaniach często wybuchał w nich z powodu
            strzelaniny pożar albo nasi żołnierze celowo podpalali drewniane zabudowania
            aby zmusić obrońców do wyjścia i poddania się.
            Żołnierze UPA nigdy się nie poddawali i nie wychodzili z płonących zabudowań.
            Tak było na Wołyniu i w Galicji.

            • loquin.phd Re: UPA biła się u boku Niemców przeciwko ZSRR i 15.10.05, 22:33
              Pole manewru polskiej partyzantki (przede wszystkim AK) było minimalne pod
              okupacją niemiecką. Ukraińcy zaś kolaborowali z Niemcami, ich przewaga
              militarna i polityczna w okresie 1941-44 była miażdżąca na Kresach. Pomimo to
              Polacy nigdy nie mordowali ukraińską ludność cywilną. To, że kilku bandytów
              udało się złapać, oczywiście jest godne pochwały. Tu się zgadzam.
      • loquin.phd Re: UPA biła się u boku Niemców przeciwko ZSRR i 15.10.05, 22:16
        Zwolenników UPA musisz szukać wśród plemiona ukraińskiego. W Polsce i w Rosji
        faszystowskich i ludobójczych przestępców za bohaterów nie uznajemy.
      • tornson Wermacht też bił się dzielnie, byli bardziej bitni 15.10.05, 22:31
        od aliantów i też walczyli o swoją ojczyznę od oceanu do oceanu, ale to nie
        powód żeby ich czcić jak bohaterów.
      • mamflaka Bardzo dzielni byli nasi bracia ukraińcy. Jak napi 15.10.05, 23:16
        sała Zofia Kossak-Szczucka, to bydło potrafi być waleczne tylko przeciwko
        bezbronnym, kobietom i dzieciom. Napisała to w roku 1919. Jakże aktualne słowa.
    • mikjan Re: Ukraina. Bójka zwolenników i przeciwników UPA 15.10.05, 22:11
      Moi rodzice kilkakrotnie ledwo uszli z zyciem przed UPA Musieli sie przesiedlic
      z rodzinnej wioski na 1.5 roku w strachu przed Ukraincami.
      Znam wiele histori z tamtego okresu i moge powiedziec ze UPA to byli terrorysci
      tamtych czasow.
    • eres2 Nie pierwszy to wątek na tym forum 15.10.05, 22:14
      traktujący o dramacie Kresów, o dramacie polsko-ukraińskim.
      Nie łatwo dokonać „bilansu bólu” obu narodów. O cierpieniach Polaków doznanych
      w latach 40. z rąk Ukraińców napisano tomy, a kolejna rocznica dramatu ponownie
      przywoła wspomnienia i niejedną polemikę w mediach.
      Tu i ówdzie pisze się - choć nieśmiało - i o naszych grzechach wobec bratniego
      narodu ukraińskiego. Jak pamiętamy, historycy peerelowscy opis historii
      stosunków polsko-ukraińskich sprowadzali niemal wyłącznie do jednego stereotypu
      Ukraińcy - „Lachiw rizaty”. Do nauki w szkołach służyła niemal jako podręcznik
      powieść politruka Gerharda "Łuny w Bieszczadach", a społeczeństwo ogłupiano
      filmem "Ogniomistrz Kaleń".
      Geneza konfliktów polsko-ukraińskich sięga wczesnych wieków. Pamiętają nam
      Ukraińcy wiele dawnych krzywd, także i osławioną rzeź z połowy 1768 r.,
      eufemicznie określaną jako pacyfikację przez władze polskie buntów chłopstwa
      ukraińskiego. Kierował nią kasztelan kijowski Józef Stępkowski, zwany „krwawym”
      lub „strasznym”. Wówczas w Kodni koło Żytomierza oraz w kilku innych
      miejscowościach ukraińskich zabito (wbijano na pal, ścinano toporem, darto
      pasy, wieszano) kilka tysięcy osób. Miejscowe przekleństwo mówiło: „szczob tebi
      Swiata Kodnia ne minuła” („oby cię nie ominęła Święta Kodnia”).
      Innym etapem dramatycznych stosunków polsko-ukraińskich był okres
      międzywojenny. Walka o Lwów w r. 1918 i prowadzona z bezsensownym okrucieństwem
      wojna polsko-ukraińska doprowadziła do rozbicia suwerennego państwa
      ukraińskiego przez wojska polskie, co stało się źródłem długotrwałej wrogości
      Ukraińców halickich do Polaków. A przecież były w owym czasie i okresy dobrych
      stosunków między odradzającymi się państwami polskim i ukraińskim. Warto tu
      przypomnieć, że np. Polacy zawdzięczają ukraińskiemu wojsku atamana Petlury
      obronę Zamościa (w sierpniu 1920 r.) przed bolszewicką „konarmią” Budionnego
      (jego komisarzem był Stalin). Obroną dowodził wówczas dowódca 6. dywizji
      ukraińskiej płk Marko Bezruczko.
      Nie znalazłem w opisach naszych historyków śladu ich trudu policzenia ofiar
      ukraińskich (z reguły niewinnych kobiet i dzieci), choćby tych z okresu
      osławionych akcji pacyfikacyjnych dokonywanych przez wojska gen. Hallera, czy
      też tzw. polonizacji i brutalnego „nawracania” na rzymski katolicyzm Ukraińców
      Chełmszczyzny (1936 – 1938 r.). Owych nieszczęsnych akcji przypominających
      hitlerowską germanizację Wielkopolski z lat niemieckiej okupacji. O akcji tej
      pisze historyk T.A. Olszański: „Był to akt zbrodniczej wręcz głupoty, nawet z
      punktu widzenia polskiej racji stanu. Oto w przededniu wojny, z którą władze te
      miały obowiązek się liczyć, rozpoczęto przymusowe nawracanie na katolicyzm
      prawosławnych mieszkańców Chełmszczyzny, uważając ich za zruszczonych Polaków.
      W toku tej akcji wojsko niszczyło cerkwie i kaplice prawosławne i wysiedlało
      duchownych prawosławnych. [...] Do końca 1938 roku, kiedy to akcję wstrzymano,
      zniszczono w ten sposób 91 cerkwi, w tym 20 zbudowanych po I. wojnie światowej
      z zezwoleniem władz, 10 kaplic i 26 domów modlitwy. 4 cerkwie i 4 kaplice
      odebrano prawosławnym [...]. Akcja ta, prowadzona na terenach, gdzie dotychczas
      nie było większych napięć w stosunkach narodowościowych, a w toku której wojsko
      niejednokrotnie łamało siłą opór parafian, co pociągało za sobą ofiary
      śmiertelne, przysporzyła Polsce i Polakom nowych rzesz nieprzejednanych wrogów,
      a dla ludności Chełmszczyzny i Wołynia stała się podstawowym doświadczeniem,
      kształtującym w następnym okresie ich stosunek do Polaków”.
      O zbrodniach dokonanych na Wołyniu na ludności polskiej przez Ukraińców wiemy
      dużo, szczególnie liczne publikacje poświęcone tym wydarzeniom pojawiły się w
      ostatnich kilku latach. O naszych grzechach historycznych trudno znaleźć
      obszerniejsze publikacje w mediach, to z literatury historycznej można się
      dowiedzieć o pogromach na Chełmszczyźnie, czy o polskich akcjach odwetowych.
      Już w maju 1943 r. Polacy rzucili brzemienne w krwawe skutki hasło „odpłaty za
      Wołyń”. W marcu 1944 r. nastąpiła kolejna ofensywa polska przeciw UPA
      skoordynowana z działaniami walczącej pod Włodzimierzem Wołyńskim w
      ramach „Burzy” 27 DP AK. W toku tej akcji spalono kilkadziesiąt ukraińskich
      wsi, a w Sahryniu wymordowano całą ukraińską ludność – 500 czy nawet 800 osób.
      Odrębny rozdział to akcja „Wisła”. O polskim terrorze pisali Szota i Szcześniak
      w swej monografii ‘Droga do nikąd’ (ograniczona liczba wydanych egzemplarzy
      trafiła wyłącznie do wybranych bibliotek, m.in. do komitetów wojewódzkich
      PZPR), gdzie autorzy wymieniają napady na ukraińskie wsie Piskorowice,
      Pawłokomę i Wierzchowiny. W. Nowacki pisze wprost (w >>Z walk przeciw zbrojnemu
      podziemiu 1944-47<<, 1966 r.) o okrucieństwie wojsk LWP, o stosowaniu zasady
      zbiorowej odpowiedzialności, o tym, że wojska kierowały się przeciw wsiom, a
      nie przeciw partyzantce. Jak pisze autor, w omawianym okresie w woj.
      rzeszowskim „zabito 1000 osób z oddziałów UPA i ludności cywilnej, przy
      stratach własnych 18 zabitych”. Historyk T.A. Olszański pisze: „Szczytowe
      rozmiary osiągnął terror antyukraiński w 1945 r.. W marcu tego roku Wojska
      Wewnętrzne zamordowały ok. 540 mieszkańców Starego Lublińca, a w kwietniu – 400
      mieszkańców Gorajca, w marcu samoobrony chłopskie z udziałem jakiegoś oddziału
      leśnego wymordowały ok. 300 Ukraińców w Pawłokomie, a oddział NSZ – 400
      skoncentrowanych już do wysiedlenia Ukraińców w Piskorowicach. Inny oddz. NSZ
      dokonał w czerwcu 45 r. napadu na Wierzchowiny, mordując ok. 200 osób, w tym 65
      dzieci. Liczne były też wypadki mordowania księży greckokatolickich i
      prawosławnych, zazwyczaj wraz z rodzinami. Zginęło ich łącznie ponad 30. Wedle
      danych UBP tylko od marca do do czerwca 1945 r. z rąk polskich formacji
      podziemnych zginęło przeszło 1500 Ukraińców”.
      Warto wspomnieć, że w tym szaleństwie ukraińsko-polskiej nienawiści i
      wzajemnego mordowania były i przypadki współpracy polskich oddziałów leśnych z
      UPA. Ale to już zupełnie inna historia.
      Od szeregu lat trwają seminaria historyków polskich i ukraińskich. Jednym z
      tematów seminariów jest oczywiście dramat wołyński. Jedni i drudzy historycy
      mówią wreszcie otwarcie o wszystkich bolesnych sprawach stosunków polsko-
      ukraińskich. Po II. takim międzynarodowym seminarium zatytułowanym "Stosunki
      polsko-ukraińskie w latach 1918-1947", które odbyło się w Warszawie w dniach 22-
      24 maja 1997 roku, Światowy Związek Żołnierzy AK oraz Związek Ukraińców w
      Polsce wydały (w 1998 r.) drukiem zbiór (kilkanaście tomów!) wszystkich
      referatów i głosów w dyskusjach. Zbiór zatytułowano: "Polska-Ukraina: trudne
      pytania".
      • hummer Dlaczego kościoły tylko we wschodnich Bieszczadach 15.10.05, 22:29
        Bo w Zachodnich zostały rozebrane. Natomiast wschodnie zostały dołączone do Polski po ustaniu niszczenia cerkwii. Czy w cerkwiach czci sie innego Boga? Rozbieranie cerkwii (z czasów średniowiecza głównie) to tak jakby rozbierać kościoły katolickie. Ale kto o tym wie?
      • hirsh1 Re: Nie pierwszy to wątek na tym forum 15.10.05, 22:33
        Dażę wielką sympatią Naród Ukraiński.
        Sam mam nawet przodków wywodzących się spod Lwowa.
        Ale muszę stwierdzić, że rachunek wzajemnych krzywd ciażyć powinien mocniej
        Ukraińcom.
        Inicjatywa w atakach i masakrach ludności cywilnej była zawsze po stronie
        Ukraińców.
        Jeśli czynili coś takiego Polacy to wyłącznie w obronie własnej lub w odruchu
        zemsty za doznane okrucieństwa i krzywdy.
        Nie przypadkiem żołnierzy UPA nazywano potocznie "rezuny".
    • jacek.69 To jedna z najbardziej tragicznych historii. 15.10.05, 22:23
      Polskie media jakoś przemilczają sprawę prześladowania swiatłych Ukraińców w
      okresie II R.P. Czas II W.Św. to czas tragiczny dla Ukrainy, mającej dwóch
      wrogów: Rzeczpospolitą Polskę i ZSRR. Ta właśnie alternatywa pchnęła Ukrainców w
      ramiona III Rzeszy. W naszych mediach równiez pomija się milczeniem sprawę
      osadnictwa wojskowego na kresach II RP, zabierając ziemię Ukraińcom.
      • hummer Obywatele dwóch kategorii 15.10.05, 22:33
        jacek.69 napisał:

        > Polskie media jakoś przemilczają sprawę prześladowania swiatłych Ukraińców w
        > okresie II R.P.

        Jedni, mogli dokupić ziemi, rozwijać się innym, z założenia, choć byli naszymi obywatelami tego odmawiano.
        • mamflaka Nie bredź człowieku. Wygląda na to, że Polska i 15.10.05, 23:20
          Polacy to faszyści co biednych rezunów gnębili. Idiotyzm.
      • mamflaka Prześladowań? Czy ich mordowano za bycie ukra- 15.10.05, 23:19
        ińcem? Nie przypominam sobie takiego wydarzenia z okresu II Rzeczypospolitej.
        • hummer Re: Prześladowań? Czy ich mordowano za bycie ukra 15.10.05, 23:23
          Odmawiano im "chleba" czyli najprostszych praw.
          Co sugerujesz, że Rusin, tak z siebie, wziął sierp i zabił dobrego sąsiada Polaka?
          • mamflaka Nie rusin, tylko ukrainiec. I nie odmawiano im 15.10.05, 23:31
            chleba. Żądano lojalności wobec państwa. A tego prymitywny umysł już nie jest w
            stanie ogarnąć. Nawet ukraiński.
            • hummer Nie rusin, tylko ukrainiec. Właśnie Rusin 16.10.05, 00:33
              mamflaka napisała:

              > chleba. Żądano lojalności wobec państwa. A tego prymitywny umysł już nie jest w
              >
              > stanie ogarnąć. Nawet ukraiński.

              Wiesz co, nie ośmieszaj się :-) Piszesz w imieniu Polaków? Jeśli tak to w jakim imieniu? I nie ośmieszaj się :-)
    • nestorz Re: Ukraina. Bójka zwolenników i przeciwników UPA 15.10.05, 22:27
      Tak sobie czytam te wasze posty i mam propozycję dla wszystkich "sprawiedliwych"
      - zróbmy sobie dogrywkę, czytając was odnoszę wrazenie, że zbyt mało krwi się
      polało, kto z was przezył te czasy? Stawiacie się w roli sędziów ostatecznych a
      wiedzę macie często szczątkową i z lipnych źródeł.
      • zdzisbis Re: Ukraina. Bójka zwolenników i przeciwników UPA 16.10.05, 00:20
        To nie ma się nic do rzeczy w sprawiedliwości i jej wymierzaniu to ma się w
        historycznej prawdzie to nawet nie mieści się w przebaczaniu czy pojednaniu to
        mieści się w uznaniu faktów historycznych.Polska utraciła Ukrainę za sprawą
        najemnika ruskiego Jeremiego Wiśniowieckiego 350 lat temu "ogniem i mieczem"
        zwróciliśmy Ukrainę ku Rosji.Nie bez przypadku poza protokółem polski papież w
        czasie wizyty w Kijowie zażyczył sobie odwiedzenie Babiego Jaru miejsca kaźni
        ponad stu tysięcy ludzi,nad tym miejscem na wzgórzu jest pomnik Chmielnickiego
        którego jedna ręka lakko zgięta wskazuje Moskwę a druga opuszczona chciała by
        się skierować ku Polsce ale wybór z dwóch złych rozwiązań to sojusz z Moskwą i
        na tym się kończy polska Ukraina.Dalsze wydarzenia historyczne są pochodną
        tylko szerzenia nienawiści i odwetu.I tu zgadzam się "eres2"
        Fakty zaszłe historyczne powinny być znane u każdego Polaka i Ukraińca żeby nie
        popełniać błędów współcześnie i nie kontynuować spirali nienawiści.Ale nie
        można tego czynić jednostronnym i pobieżnym nauczaniem historii stosunków
        polsko-ukraińskich w naszych szkołach/ta wiedza-niewiedza widoczna jest w
        postach/ ani publikowaniem od 13 lat wielotomowych dzieł historyków ukraińskich
        o tym że UPA bohatersko walczyła o samoistną Ukrainę i nie dostrzegzania że w
        tym nacjonaliźmie/określanym jako patriotym/ główną metodą były zbrodnie i
        mordy.Co innego wywalczenie niepodległości w otwartej walce nawet nierównej
        partyzanckiej a co innego niszczenie wszystkiego co nie ukraińskie a nawet
        ukraińskie nie zgadzające się z takim pojmowaniem patriotyzmu.
        Każda krew przelana wymaga szacunku i pamięci ale nie zawsze mają być
        bohaterami Ci którzy przelali niepotrzebnie krew czyjąś
        O charakterze UPA napisałem w poście UPA
        ale to nie wszystko jest sprawa SS-Galizien dlaczego Galizienn bo to była
        jednostka tylko na potrzeby Niemców bez prawa do ukraińskiej tożsamości.Jak
        powstała Po ogłoszeniu
        apelu o formowaniu tej dywizji wiosną 1943 r. zgłosiło się 82 tys. ochotników, z
        czego do służby zakwalifikowano 53 tys. Dywizja liczyła w różnych okresach 12-
        16 tys., a wraz z rezerwami i uzupełnieniami około 30 tys. Resztę ochotników
        skierowano do formacji policyjnych. Dywizja poza jednym epizodem frontowym
        była używana głównie do akcji przeciwpartyzanckich i pacyfikacyjnych na
        terenach Polski, Słowacji i Jugosławii. Po kapitulacji wiosną 1945 r. żołnierzy
        ukraińskich oddziałów SS nie wydano aliantowi radzieckiemu, ale wywieziono do
        Anglii, brytyjski rząd udzielił schronienia 8000 Ukraińcom z tej zbrodniczej
        formacji.Kilkuset z nich zrzucono na tereny ZSRR w sprawie III Wojny Światowej
        do której na całe szczęście nie doszło,resztę zwolniono z obozów w 1949 r., a w
        1951 r. uzyskali oni status uchodźców z których żyje dzisiaj w Wielkiej
        Brytanii około 1500 osób.
        Korpus oficerski dywizji był w zasadzie niemiecki . Dowódcą dywizji został
        generał Fritz Freitag, zaś szefem sztabu mjr Wolf-Dietrich Heike, a adiutantem
        Ukrainiec płk. Dmytro Palijiw. W sumie Niemcy stanowili około 11% stanu
        osobowego dywizji , obsadzając prawie wszystkie stanowiska dowódcze w sztabach,
        pułkach i batalionach. Z okazji powołania dywizji SS-Galizien w kwietniu 1943
        roku katedrze greckokatolickiej (unickiej) pod wezwaniem św. Jura we Lwowie
        odbyło się uroczyste nabożeństwo, z udziałem władz niemieckich, celebrowane
        przez biskupa J.Slipyja. Podobne uroczystości z udziałem władz niemieckich
        odbywały się także w innych miastach takich jak choćby Stanisławów, Sambor,
        Bóbrka . Także w Przemyślu, w lipcu 1943 roku, greckokatolicki biskup przemyski
        J.Kocyłowski odprawił na stadionie sportowym mszę św. i błogosławił ochotników
        wstępujących do tej dywizji. Wszystkim tym działaniom jak też bardzo aktywnemu
        włączeniu się w tworzenie dywizji SS-Galizien oraz wstępowaniu do niej
        duchowieństwa unickiego nie przeszkadzał metropolita greckokatolicki
        A.Szeptycki, który zaakceptował także o. dra Wasyla Łabę na stanowisko
        referenta duszpasterstwa tej formacji.
        Charakter przysięgi złożonej przez rekrutów SS-Galizien nie pozostawia żadnych
        wątpliwości co do charakteru tej jednostki -"... Być wiernym Hitlerowi jako
        fuhrerowi oraz najwyższemu dowódcy niemieckich sił zbrojnych. Wiernie służyć
        Adolfowi Hitlerowi jako fuhrerowi Wielkich Niemiec. Na całe życie być wiernym
        Adolfowi Hitlerowi jako wielkiemu fuhrerowi nowej Europy ". Ponadto jak
        opisywała ówczesna gazeta w czasie ceremonii składania przysięgi " kapela gra
        pieśń wierności (SS-"troelid" - P.J.) , a trzykrotne "Sieg Heil" dla Fuhrera
        Adolfa Hitlera umacnia jeszcze przysięgę wojaków (...) znowu odezwała się
        kapela ochotników galicyjskich , która powstała zaledwie kilka dni temu , a już
        wykazała swoje umiejętności grając 'Deutschland' (...) ". Jak z tego widać nie
        było tutaj wcale jakiejkolwiek mowy o narodzie ukraińskim , czy też o
        niepodległej Ukrainie, czego zresztą Niemcy nigdy nacjonalistom ukraińskim nie
        obiecywali.Jeśli zestawić z tym masowe dezercje z dywizji SS-Galizien do
        oddziałów UPA w latach 1943-1944/pewna klęska Niemiec/ to o jakich siłach
        patriotycznych UPA mówić możemy.Jeśli przyjąć że dywizja liczyła w różnych
        okresach 12-16 tys., a do Wielkiej Brytanii po zakończeniu wojny "przyjęto"8000
        to druga ósemka patriotów znalazła się w UPA a tzw reaerwy dywizji były
        obliczne na ok 15 000. Jest bolesny problem Ukrainy ciągle podnoszony przez
        nacjonalistów i można by go im zostawić gdyby nie dotykał Polski gdyby oparty o
        fakty nie dotykał morderstw i zbrodni na ludności polskiej na Kresach
        Wschodnich i w Polsce Cruzonowskiej
        Głoszenie tej prawdy to nie nawoływanie do utaczania krwi.To tylko przyjęcie
        prawd historycznych wygodnych i nie wygodnych to stosowanie prawd historycznych
        eliminujących ich stałe pogłębianie
        Historii trzeba uczyć się w oparciu o fakty a nie w oparciu o gdybanie,z
        historią nawet podłą trzeba się pogodzić ale nie trzeba historii czynić jako
        pożywki do podniecania nienawiści i tworzenia różnych form rasizmu ale trudno
        pogodzić się z wypowiedzią prof. Leona Kieresa - szefa Instytutu Pamięci
        Narodowej (IPN), który w dniu 15.01.2001 w programie Polskiego Radia powiedział
        że nie będzie żadnego śledztwa w sprawie SS-Galizien, bo nikt nie zgłaszał
        pretensji o zbrodnie dokonane przez SS-Galizien oraz nie ma żadnych dowodów ,
        że oddziały te popełniły zbrodnie na Polakach". Jak się to ma gdy ten nazwijmy
        człowiek "bez niczyjego zgłoszenia" upublicznił sprawę o.Konrada Hejno który
        nie przyczynił się ani bezpośredio ani pośrednio do zamordowania choć jednego
        człowieka.Ot mentalność Kalego.
        Źródła
        A.Korman - "Nieukarane zbrodnie SS-Galizien z lat 1943-1945" - Londyn 1989.
        W.Poliszczuk -"Gorzka prawda" - Toronto-Warszawa 1995.
        E.Prus - "Rycerze żelaznej ostrogi" - Wrocław 2000.
        A.Kubasik - "Arcybiskupa A.Szeptyckiego wizja ukraińskiego narodu, państwa i
        cerkwi" - Kraków 1999.
    • macbro Re: Ukraina. Bójka zwolenników i przeciwników UPA 15.10.05, 23:07
      Moja bacia w tym czasie traciła siostre i dwoch braci
    • mamflaka POMARAŃCZOWA REWOLUCJA BYŁA POTRZEBNA. 15.10.05, 23:11
      Możemy teraz zobaczyć bydło ukraińskie walące się po mordach. I o to chodzi. A
      UPA była cool, nikt tak piłą nie rżnął jak nasz brat ukrainiec spod znaku
      tryzba. Czas pojednań. Czas idiotów, ćwierćinteligentów po lobotomii.
      • nestorz Re: POMARAŃCZOWA REWOLUCJA BYŁA POTRZEBNA. 16.10.05, 22:08
        Racja! Musisz byc po lobotomii! Tylko po co ją robiono dla kogoś kto nie ma mózgu.
    • carmelcalifornia Książka Ewy Siemaszko - Ludobójstwo dokonane przez 15.10.05, 23:27
      Trzeba tu wyraźnie powiedzieć, że ludobójstwo ukraińskie na Polakach ma w
      stosunku do ludobójstwa niemieckiego i sowieckiego szereg fatalnych wyróżników
      (okoliczności obciążających):
      Po pierwsze, w swoim założeniu obejmowało ono jak najszybszą eksterminację
      fizyczną (wymordowanie) - "tam i wtedy" - wszystkich Polaków, których udało się
      dosięgnąć, od niemowląt po starców, bez jakiejkolwiek różnicy płci lub wieku.
      Pod tym względem porównywalne jest ono jedynie do niemieckiego totalnego
      ludobójstwa na Żydach - lecz nie na Polakach. Zresztą, dodajmy, jeśli chodzi o
      eksterminację Żydów - obywateli polskich - na Kresach południowowschodnich RP,
      Ukraińcy mieli nie tylko olbrzymi udział we wszystkich masowych aktach
      ludobójstwa wspólnie z Niemcami lub samodzielnie pod niemieckim nadzorem, ale
      dokonywali również podobnych aktów na własną rękę, już latem 1941 r. w momencie
      wkraczania wojsk niemieckich. Później, już po wspólnej z Niemcami likwidacji
      gett, a więc głównie od drugiej połowy 1942 r., Ukraińcy wyłapywali i mordowali
      jeszcze pojedyńczych ukrywających się Żydów. Wszystkie te "akcje" połączone
      były, przypomnijmy, z olbrzymim rabunkiem mienia.

      Po drugie, ludobójstwo ukraińskie połączone było z reguły ze stosowaniem
      najbardziej barbarzyńskich tortur. Chodzi tu o sięgające XVII i XVIII w.
      tradycje hajdamackie (powstania Chmielnickiego i "koliszczyzny"), stosowane już
      wtedy rąbanie ofiar siekierami, wrzucanie rannych do studzien, przerzynanie
      piłą, wleczenie koniem, wydłubywanie oczu, wyrywanie języków itp. Takich
      barbarzyńskich czynów Niemcy a nawet Sowieci (z reguły) nie dokonywali.
      Oczywiście było bicie i często bestialskie znęcanie się w czasie śledztw oraz w
      obozach koncentracyjnych (gdzie dochodziło jeszcze wielkie głodowanie i praca
      ponad siły, zbrodnicze eksperymenty medyczne u Niemców etc.), ale nie miało
      miejsca mordowanie połączone z obcinaniem czy wyrywaniem części ciała,
      przepiłowywaniem, rozpruwaniem brzuchów i wywlekaniem wnętrzności itp.
      W ogóle, dodajmy, w skali europejskiej - rozpatrywane pod kątem stosowanych
      straszliwych tortur - ukraińskie ludobójstwo na Polakach porównywalne jest
      jedynie częściowo z ludobójstwem chorwackim (ustasze Ante Pavelicia) na Serbach
      w oresie II wojny światowej od wiosny 1941 r. Jednak tam praktykowano szeroko
      masowe wypędzanie oraz "nawracanie" na katolicyzm, co oznaczało pozostanie przy
      życiu dużej większości Serbów, którzy znaleźli się w granicach stworzonego w
      kwietniu 1941 r. - z łaski Niemiec i Włoch - państwa chorwackiego. Natomiast w
      przypadku ludobójstwa ukraińskiego praktycznie wszystkich Polaków, którzy
      wpadli w ręce siepaczy - mordowano. Bowiem, wbrew kłamstwom strony ukraińskiej,
      całkowicie obalonym w pracy Siemaszków, nie było żadnych "wezwań do
      opuszczenia" Wołynia przez Polaków czy wprost ich "wysiedlania". Odwrotnie,
      bardzo często Polaków chcących uciekać przed ludobójstwem mającym już miejsce w
      sąsiednim powiecie czy gminach zachęcano do pozostania, "gwarantując" im
      bezpieczeństwo (sporadycznie nawet na piśmie!) lub wręcz grożono, że ucieczka
      traktowana będzie jak "zdrada" wobec Ukraińców - wszystko po to, by ich
      wszystkich na miejscu wymordować! (o czym jeszcze dalej).

      Po trzecie, o ile ludobójstwo niemieckie i sowieckie dokonywane było
      wyłącznie przez "wyspecjalizowane" zbrodnicze formacje mundurowe: po stronie
      niemieckiej w szczególności tzw. Einsatzgruppen der Sicherheitspolizei oraz SD
      (Sicherheitsdienst); po stronie sowieckiej wojska NKWD - to inaczej było jeśli
      chodzi ludobójstwo ukraińskie. W tym przypadku obok dominującej scenę
      banderowskiej Ukraińskiej Powstańczej Armii i (na Wołyniu) konkurencyjnych
      formacji bulbowców i melnykowców oraz stworzonej przez Niemców w drugiej
      połowie 1941 r. policji ukraińskiej (która w początkach 1943 r. zdezertowała),
      zwłaszcza przy większych ludobójczych akcjach, uczestniczyły w nich również w
      sumie dziesiątki tysięcy lokalnych ukraińskich chłopów, w tym tzw. Samooboronni
      Kuszczowi Widdiły (formalnie wiejskie oddziały "samoobrony", które jednak w
      praktyce stanowiły sił pomocnicze UPA w ludobójstwie na Polakach), sąsiedzi,
      bandy uzbrojone w siekiery, widły itp. - rodzaj ukraińskiego pospolitego
      ruszenia. Mało tego, towarzyszyły im czasem kobiety, wyrostki, a nawet dzieci
      ukraińskie, zajmujący się masowym rabunkiem mienia, podpaleniami i dobijaniem
      rannych Polaków. Działo sie tak mimo nieraz wzajemnej wieloletniej rzekomej
      przyjaźni, czy wręcz istniejących w stosunku do pewnych Polaków długów
      wdzięczności.
      Dlatego ludobójstwo na Wołyniu w okresie II wojny światowej określam
      jednoznacznie jako ludobójstwo ukraińskie (a nie, na przykład, jako dokonane
      przez UPA, banderowców, nacjonalistów ukraińskich, czy podobnie). Wbrew bowiem
      temu, co niejednokrotnie zaznacza w swych publikacjach Wiktor Poliszczuk
      (pochwalnie cytowany dalej w tej przedmowie), genocyd na Wołyniu - jak to
      dokumentuje praca Siemaszków - dokonany został przez szerokie rzesze
      tamtejszych Ukraińców, nie tylko "bojowników" UPA, ale również w sumie tysiące
      zwykłych chłopów (często zresztą do tego przez UPA przymuszanych), oraz nieraz
      niestety wspomagających ich w dobijaniu, podpalaniu, a zwłaszcza rabunku masy
      kobiet, wyrostków a czasem nawet dzieci.
      Dla całkowitej jasności: 1) Nikt nie twierdzi, że w ludobójstwie i
      zjawiskach temu towarzyszących uczestniczyła większość Ukraińców wołyńskich,
      tym bardziej iż, jak już o tym była mowa (por. przypis 6), ludobójstwo na
      Polakach ograniczyć się musiało w zasadzie do terenów wiejskich; niemniej
      chodziło tu o poważny segment ludności ukraińskiej Wołynia. A więc fakty oraz
      pewna uczciwość nakazują, a co najmniej pozwalają mówić w tym przypadku o
      Ukraińcach tout court, podobnie jak cytowany dalej prezydent RFN Roman Herzog
      mówi nie o zbrodniach popełnionych przez nazistów czy podobnie, ale o
      zbrodniach popełnionych przez Niemców. 2) Jednocześnie trzeba wyrazić wysokie
      uznanie dla tych Ukraińców, którzy - dość liczne takie przykłady znajdujemy w
      pracy Siemaszków - pomagali Polakom przez ostrzeżenie, krótkie ukrywanie, czy
      przetransportowywanie do najbliższego miasta. Za taką pomoc fanatycy z OUN i
      UPA (zwłaszcza tzw. Służba Bezpeky) często karali swoich rodaków śmiercią (por.
      np. Rozdział V, wieś Lisznia, gm. Uhorsk). Ale cała ta pomoc była, niestety
      tylko kroplą w morzu wobec dziesiątków tysięcy wymordowanych wówczas Polaków.

      Po czwarte, osobnej wzmianki wymaga zjawisko szczególnie zbrodniczego
      podejścia do małżeństw mieszanych polsko-ukraińskich. W takich mianowicie
      przypadkach ukraińscy ludobójcy nierzadko mordowali - gdzie się dało - całe
      takie rodziny, łącznie z dziećmi (!), lub dochodziło co najmniej do mordu na
      polskim współmałżonku. Mało tego, niekiedy pod groźbą kary śmierci zmuszali
      ukraińskiego męża czy nawet ukraińską żonę do własnoręcznego zamordowania
      polskiego współmałżonka (!!). Takie barbarzyństwo nie miało, w podobnych
      sytuacjach małżeństw mieszanych (na przykład polsko-rosyjskich), nigdy miejsca
      u Sowietów, lub w przypadku małżeństw niemiecko-żydowskich u Niemców. U tych
      ostatnich w przypadkach małżeństw mieszanych niemiecko-żydowskich (mimo quasi
      totalnej Ausrottung niemieckich Żydów) wydaje się, że większość owych
      małżeństw, choć mocno szykanowanych i doprowadzanych do stanu głodowego, jednak
      przetrwała do końca wojny. Jako charakterystyczny można tu przytoczyć znany
      casus prof. Karla Jaspersa, który ożeniony był z Żydówką; jednak małżeństwo to
      żyło przez lata w tragicznej Suizidbereitschaft (gotowości do popełnienia
      samobójstwa). Zaś żądanie zabicia przez Niemca czy Niemkę swego żydowskiego
      współmałżonka - było nie do pomyślenia.

      Po piąte, w przypadkach ludobójstwa niemieckiego i sowieckiego na Polakach
      chodziło o zbrodnie dokonane przez okupantów. Tymczasem ludobójstwo ukraińskie
      dokonan
      • carmelcalifornia Re: Książka Ewy Siemaszko - Ludobójstwo dokonane 15.10.05, 23:30
        Po piąte, w przypadkach ludobójstwa niemieckiego i sowieckiego na Polakach
        chodziło o zbrodnie dokonane przez okupantów. Tymczasem ludobójstwo ukraińskie
        dokonane zostało przez Ukraińców-obywateli polskich, mieszkańców tamtych
        terenów w okresie II RP, którzy nie wykazali choćby minimalnej lojalności. Ale,
        dodajmy, gdy było to dla nich korzystne, Ukraińcy nadal skwapliwie na polskie
        obywatelstwo się powoływali, albo wręcz, posługując się zrabowanymi dokumentami
        osobistymi zamordowanych Polaków, "repatriowali się" pod ich nazwiskami do
        Polski lub przemieszczali na Zachód.

        Po szóste, (tu wątek poboczny) z ludobójstwem ukraińskim związana była
        przeważnie barbarzyńska "taktyka spalonej ziemi". Po zrabowaniu ruchomości i
        inwentarza zamordowanych Polaków, ich budynki były przeważnie palone (wycinano
        nawet sady!) często niszczono także budynki publiczne, np. szkolne. W tych
        ramach zniszczono też całkowicie dużą liczbę zabytkowych polskich dworów z
        zabudowaniami gospodarczymi oraz kościołów i kaplic katolickich. Takiego
        dodatkowego barbarzyństwa nie demonstrowali na ogół ani Niemcy, ani Sowieci.

        Wreszcie po siódme, Niemcy od dawna przyznają się do swoich zbrodni i
        publicznie za nie przeprosili. Tak np. prezydent RFN Roman Herzog przemawiając
        w Warszawie na uroczystościach związanych z 50-leciem Powstania Warszawskiego 1
        sierpnia 1994 r. powiedział wyraźnie: "Pochylam głowę przed bojownikami
        Powstania Warszawskiego jak też przed wszystkimi polskimi ofiarami wojny.
        Proszę o przebaczenie za to, co wyrządzili Niemcy". Na parę gestów zdobył się
        również prezydent Rosji Borys Jelcyn, m. in. kiedy składając 25 sierpnia 1993
        r. hołd ofiarom Katynia na Powązkach w Warszawie, pocałował w rękę prałata
        Zdzisława Peszkowskiego i wyszeptał słowo "przepraszam". Wieczorem pokazała to
        całej Polsce nasza Telewizja. Także w literaturze niemieckiej i od 10 lat -
        rosyjskiej, omawia się otwarcie ludobójstwo na Polakach. Natomiast zachowanie
        Ukraińców w tym względzie jest na ogół kompletnie inne: demonstrowane jest
        milczenie, wielkie krętactwo lub wręcz grube kłamstwo. Ten aspekt będzie
        jeszcze rozwinięty dalej.
        Podsumowując punkt I: ludobójstwo ukraińskie na Polakach w okresie II wojny
        światowej pod względem swej bezwzględności i barbarzyństwa, a po jego
        dokonaniu - po dziś dzień! - ze względu na zaprzeczenia lub co najmniej grubymi
        nićmi szyte relatywizowanie i wykręty - znacznie "przewyższa" ludobójstwo
        niemieckie i sowieckie.


        Prof. dr Ryszard Szawłowski - Listopad 2000 - fragment z przedmowy do
        dwutomowego dzieła "Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na
        ludności polskiej Wołynia 1939-1945" napisanego przez Władysława i Ewę
        Siemaszko (córka Władysława)

        www.lwow.com.pl/rocznik/ksiazki2001.html#2001-siemaszko


        • mamflaka Naprawdę niewielu rozumie kim są ukraińcy, co 15.10.05, 23:38
          to za nacja, co sobą reprezentują. Cel osiągnęli - Polacy zniknęli z Kresów.
          Więc nie dziwi fakt, że czczą siepaczy z UPA. Jaki "naród" tacy "bohaterowie".
    • jerzy.bednarczyk1 Re: Ukraina. Bójka zwolenników i przeciwników UPA 15.10.05, 23:40
      maruda.r napisał:

      >
      > UPA to organizacja mająca na sumieniu ludobósjtwo 100 tys. Polaków z Wołynia i
      > Polesia.
      > Naród jest po to by tyrał i chodził na wojny! Nie zapisany punkt KONSTYTUCJI!
      >
      • zdzisbis UPA powtórka dla poważnych 16.10.05, 00:44
        Ukraińska Powstańcza Armia faktycznie zapisała się nie złotymi, ale krwawymi
        zgłoskami w najnowszej historii Polski. To właśnie po powstaniu UPA jesienią
        1942 r. na Wołyniu w rejonie Sarn i Kostopola rozpoczęły się masowe mordy
        ludności polskiej tam zamieszkałej. Prawdą jest, że w tych zbrodniczych akcjach
        brały udział nie tylko zwarte oddziały UPA, ale i miejscowa ludność ukraińska
        otumaniona nacjonalistycznym ideami, podburzana i błogosławiona przez
        miejscowych duchownych prawosławnych, a niekiedy i grecko-katolickich. Potem
        fala mordów przetoczyła się przez cały Wołyń, a następnie Podole i rejon
        Przykarpacia, aby w latach 1944/45 dojść aż na tereny na zachód od Bugu i Sanu.
        W ten okrutny sposób realizowano pierwszy człon sztandarowego hasła
        UPA „Smiert' Lacham i żydiwsko moskiewskiej komunie". I taka kolejność przeciw
        Polsce ,ZSRR i Niemcom leżała w idei powołania UPA
        UPA była organizacją zbrodniczą o faszystowskim rodowodzie, podobnie jak jej
        polityczna patronka Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN). O jej obliczu
        i programie decydowały kadry kierownicze, które prawie w całości wywodziły z
        następujących kręgów:
        -z istniejącej przed wojną dywersyjno-terrorystycznej Ukraińskiej
        Organizacji Wojskowej (UWO),
        Dziełem tej organizacji było między innymi zabójstwo wiosną 1934 roku ministra
        spraw wewnętrznych RP płk Bronisława Pierackiego,
        Organizacja ta miała zorganizowane centrale zagraniczne w Berlinie i Wiedniu i
        była przez cały czas kontrolowana przez Abwehrę
        -z ukraińskich formacji ochotniczych typu „Legion Ukraiński",
        wykonujących zadania dywersyjne, a także i eksterminacyjne na
        rzecz Niemców w początkowym okresie wojny niemiecko-radzieckiej;
        - z formacji policyjnych zarówno policji pomocniczej (Ukrainische Hilfpolizei),
        jak ioddziałów zwartych policji (Schutzmanschaft), w których w szczytowym
        okresiesłużyło ponad 150 tys. Ukraińców. Oddziały te często były używane do
        akcjizbrodniczych. potrzeby tych formacji Niemcy utworzyli w Krynicy oficerską
        szkołę
        - z kadry oficerskiej i podoficerskiej dywizji SS-Galizien (Hałyczyna). Po
        ogłoszeniuapelu o formowaniu tej dywizji wiosną 1943 r. zgłosiło się 82 tys.
        ochotników, zczego do służby zakwalifikowano 53 tys. Dywizja liczyła w różnych
        okresach 12-16 tys., a wraz z rezerwami i uzupełnieniami około 30 tys
        W latach 1943-1944 było sporo dezercji zarówno z ukraińskiej policji,
        jak ioddziałów SS. Niemcy nie przywiązywali do tego większej wagi, słusznie
        uważając,że dezerterzy wzmacniają struktury UPA pozostające na tyłach wojsk
        rosyjskich.
        Gloryfikacja UPA jako ważnej siły zbrojnej w próbie tworzenia
        Samoistnej Ukrainy jest czyniona na Ukrainie od 13 lat przez kręgi
        nacjonalistyczne i bez żadnej samokrytyki, bez oceny metod walki a raczej metod
        mordu i zbrodni.
        Polska polityka wschodnia w zasadzie sprowadza się do przepraszania za
        akcję „Wisła” i formułowania stwierdzeń że „to jest wewnętrzna sprawa
        Ukrainy” „że zależy nam na koleżeńskich stosunkach z Ukrainą” I przymyka się
        oczy na naruszenia prawa budowy na ziemiach polskich nielegalnych pomników i
        obelisków chwalących oprawców UPA lub też czynnego uczestnictwa przedstawicieli
        władz w uroczystościach takich jak odsłonięcie obelisku z napisem „Chwała
        bohaterom UPA, którzy walczyli za wolną Ukrainę". /Hruszowice 1995 r. /Wchodzi
        to w cały styl tzw „wschodniej polityki” nie zwracanie uwagi na to że na Łotwie
        Polacy to obywatele drugiej kategorii, że Polacy na Litwie są prześladowani
        natomiast łatwiej przychodzą próby wykorzystania Polaków na Białorusi przeciw
        swojemu państwu.
        Gwoli przypomnienia jak długo trwała sprawa Orląt i treści napisu./nb. radni
        Lwowa z partii p.Timoszenko wspomagani przez organizację PORA nie godzą się z
        faktem dokonanym i dalej drążą temat.
        Ktoś powie no i co z tego a no to że polscy rządzący, polskie autorytety
        naukowe i media powołując się na wagę historii pomijają „dokonania bohaterów”
        UPA
        Rodzynkiem przybliżającym „historyczne dokonania” żołnierzy UPA jest dwutomowa
        praca/1443/ państwa Siemaszków/ojciec i córka/ pt.”Ludobójstwo dokonane przez
        nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia w latach 1939-1945”
        W pracy na podstawie dokumentów i m.in. zeznań ponad tysiąca naocznych świadków
        znajdujemy prawdziwe zbrodnicze oblicze OUN i UPA. Nie słyszałem żeby władze
        polskie domagały się uznania żyjących jeszcze upowców za zbrodniarzy.











        • zdzisbis Ilu żołnierzy UPA było w SS-Galizien 16.10.05, 00:48
          To nie ma się nic do rzeczy w sprawiedliwości i jej wymierzaniu to ma się w
          historycznej prawdzie to nawet nie mieści się w przebaczaniu czy pojednaniu to
          mieści się w uznaniu faktów historycznych.Polska utraciła Ukrainę za sprawą
          najemnika ruskiego Jeremiego Wiśniowieckiego 350 lat temu "ogniem i mieczem"
          zwróciliśmy Ukrainę ku Rosji.Nie bez przypadku poza protokółem polski papież w
          czasie wizyty w Kijowie zażyczył sobie odwiedzenie Babiego Jaru miejsca kaźni
          ponad stu tysięcy ludzi,nad tym miejscem na wzgórzu jest pomnik Chmielnickiego
          którego jedna ręka lakko zgięta wskazuje Moskwę a druga opuszczona chciała by
          się skierować ku Polsce ale wybór z dwóch złych rozwiązań to sojusz z Moskwą i
          na tym się kończy polska Ukraina.Dalsze wydarzenia historyczne są pochodną
          tylko szerzenia nienawiści i odwetu.I tu zgadzam się "eres2"
          Fakty zaszłe historyczne powinny być znane u każdego Polaka i Ukraińca żeby nie
          popełniać błędów współcześnie i nie kontynuować spirali nienawiści.Ale nie
          można tego czynić jednostronnym i pobieżnym nauczaniem historii stosunków
          polsko-ukraińskich w naszych szkołach/ta wiedza-niewiedza widoczna jest w
          postach/ ani publikowaniem od 13 lat wielotomowych dzieł historyków ukraińskich
          o tym że UPA bohatersko walczyła o samoistną Ukrainę i nie dostrzegzania że w
          tym nacjonaliźmie/określanym jako patriotym/ główną metodą były zbrodnie i
          mordy.Co innego wywalczenie niepodległości w otwartej walce nawet nierównej
          partyzanckiej a co innego niszczenie wszystkiego co nie ukraińskie a nawet
          ukraińskie nie zgadzające się z takim pojmowaniem patriotyzmu.
          Każda krew przelana wymaga szacunku i pamięci ale nie zawsze mają być
          bohaterami Ci którzy przelali niepotrzebnie krew czyjąś
          O charakterze UPA napisałem w poście UPA
          ale to nie wszystko jest sprawa SS-Galizien dlaczego Galizienn bo to była
          jednostka tylko na potrzeby Niemców bez prawa do ukraińskiej tożsamości.Jak
          powstała Po ogłoszeniu
          apelu o formowaniu tej dywizji wiosną 1943 r. zgłosiło się 82 tys. ochotników, z
          czego do służby zakwalifikowano 53 tys. Dywizja liczyła w różnych okresach 12-
          16 tys., a wraz z rezerwami i uzupełnieniami około 30 tys. Resztę ochotników
          skierowano do formacji policyjnych. Dywizja poza jednym epizodem frontowym
          była używana głównie do akcji przeciwpartyzanckich i pacyfikacyjnych na
          terenach Polski, Słowacji i Jugosławii. Po kapitulacji wiosną 1945 r. żołnierzy
          ukraińskich oddziałów SS nie wydano aliantowi radzieckiemu, ale wywieziono do
          Anglii, brytyjski rząd udzielił schronienia 8000 Ukraińcom z tej zbrodniczej
          formacji.Kilkuset z nich zrzucono na tereny ZSRR w sprawie III Wojny Światowej
          do której na całe szczęście nie doszło,resztę zwolniono z obozów w 1949 r., a w
          1951 r. uzyskali oni status uchodźców z których żyje dzisiaj w Wielkiej
          Brytanii około 1500 osób.
          Korpus oficerski dywizji był w zasadzie niemiecki . Dowódcą dywizji został
          generał Fritz Freitag, zaś szefem sztabu mjr Wolf-Dietrich Heike, a adiutantem
          Ukrainiec płk. Dmytro Palijiw. W sumie Niemcy stanowili około 11% stanu
          osobowego dywizji , obsadzając prawie wszystkie stanowiska dowódcze w sztabach,
          pułkach i batalionach. Z okazji powołania dywizji SS-Galizien w kwietniu 1943
          roku katedrze greckokatolickiej (unickiej) pod wezwaniem św. Jura we Lwowie
          odbyło się uroczyste nabożeństwo, z udziałem władz niemieckich, celebrowane
          przez biskupa J.Slipyja. Podobne uroczystości z udziałem władz niemieckich
          odbywały się także w innych miastach takich jak choćby Stanisławów, Sambor,
          Bóbrka . Także w Przemyślu, w lipcu 1943 roku, greckokatolicki biskup przemyski
          J.Kocyłowski odprawił na stadionie sportowym mszę św. i błogosławił ochotników
          wstępujących do tej dywizji. Wszystkim tym działaniom jak też bardzo aktywnemu
          włączeniu się w tworzenie dywizji SS-Galizien oraz wstępowaniu do niej
          duchowieństwa unickiego nie przeszkadzał metropolita greckokatolicki
          A.Szeptycki, który zaakceptował także o. dra Wasyla Łabę na stanowisko
          referenta duszpasterstwa tej formacji.
          Charakter przysięgi złożonej przez rekrutów SS-Galizien nie pozostawia żadnych
          wątpliwości co do charakteru tej jednostki -"... Być wiernym Hitlerowi jako
          fuhrerowi oraz najwyższemu dowódcy niemieckich sił zbrojnych. Wiernie służyć
          Adolfowi Hitlerowi jako fuhrerowi Wielkich Niemiec. Na całe życie być wiernym
          Adolfowi Hitlerowi jako wielkiemu fuhrerowi nowej Europy ". Ponadto jak
          opisywała ówczesna gazeta w czasie ceremonii składania przysięgi " kapela gra
          pieśń wierności (SS-"troelid" - P.J.) , a trzykrotne "Sieg Heil" dla Fuhrera
          Adolfa Hitlera umacnia jeszcze przysięgę wojaków (...) znowu odezwała się
          kapela ochotników galicyjskich , która powstała zaledwie kilka dni temu , a już
          wykazała swoje umiejętności grając 'Deutschland' (...) ". Jak z tego widać nie
          było tutaj wcale jakiejkolwiek mowy o narodzie ukraińskim , czy też o
          niepodległej Ukrainie, czego zresztą Niemcy nigdy nacjonalistom ukraińskim nie
          obiecywali.Jeśli zestawić z tym masowe dezercje z dywizji SS-Galizien do
          oddziałów UPA w latach 1943-1944/pewna klęska Niemiec/ to o jakich siłach
          patriotycznych UPA mówić możemy.Jeśli przyjąć że dywizja liczyła w różnych
          okresach 12-16 tys., a do Wielkiej Brytanii po zakończeniu wojny "przyjęto"8000
          to druga ósemka patriotów znalazła się w UPA a tzw reaerwy dywizji były
          obliczne na ok 15 000. Jest bolesny problem Ukrainy ciągle podnoszony przez
          nacjonalistów i można by go im zostawić gdyby nie dotykał Polski gdyby oparty o
          fakty nie dotykał morderstw i zbrodni na ludności polskiej na Kresach
          Wschodnich i w Polsce Cruzonowskiej
          Głoszenie tej prawdy to nie nawoływanie do utaczania krwi.To tylko przyjęcie
          prawd historycznych wygodnych i nie wygodnych to stosowanie prawd historycznych
          eliminujących ich stałe pogłębianie
          Historii trzeba uczyć się w oparciu o fakty a nie w oparciu o gdybanie,z
          historią nawet podłą trzeba się pogodzić ale nie trzeba historii czynić jako
          pożywki do podniecania nienawiści i tworzenia różnych form rasizmu ale trudno
          pogodzić się z wypowiedzią prof. Leona Kieresa - szefa Instytutu Pamięci
          Narodowej (IPN), który w dniu 15.01.2001 w programie Polskiego Radia powiedział
          że nie będzie żadnego śledztwa w sprawie SS-Galizien, bo nikt nie zgłaszał
          pretensji o zbrodnie dokonane przez SS-Galizien oraz nie ma żadnych dowodów ,
          że oddziały te popełniły zbrodnie na Polakach". Jak się to ma gdy ten nazwijmy
          człowiek "bez niczyjego zgłoszenia" upublicznił sprawę o.Konrada Hejno który
          nie przyczynił się ani bezpośredio ani pośrednio do zamordowania choć jednego
          człowieka.Ot mentalność Kalego.
          Źródła
          A.Korman - "Nieukarane zbrodnie SS-Galizien z lat 1943-1945" - Londyn 1989.
          W.Poliszczuk -"Gorzka prawda" - Toronto-Warszawa 1995.
          E.Prus - "Rycerze żelaznej ostrogi" - Wrocław 2000.
          A.Kubasik - "Arcybiskupa A.Szeptyckiego wizja ukraińskiego narodu, państwa i
          cerkwi" - Kraków 1999.





    • tomekjeden Re: Ukraina. Bójka zwolenników i przeciwników UPA 16.10.05, 00:46
      Przesadzasz. Mam wpaniałego przyjaciela, który przeżył głód na Wołyniu, i który
      dawno już wybaczył Ukraińcom ich zbrodnie. Kilka tygodni temu był on na
      pogrzebie swojego ukraińskiego przyjaciela. Historia nie musi dzielić. Historia
      może też i łączyć. Wszystko, cz wiele, zależy od obowiązującej kultury dialogu.
      • zdzisbis Re: Ukraina. Bójka zwolenników i przeciwników UPA 16.10.05, 01:28
        Ja jestem za mam wielu przyjaciół wśród Ukraińców w różnych rejonach Ukrainy
        oni bardziej niż my dbają o czystość i prawdziwośc historii nie utożsamiają się
        z szowinistycznymi działaniami nacjonalistów.Byli do czasu "puczu
        pomarańczowego" z wielkim uznaniem dla Polski i Polaków teraz zaczynają mikknąc
        czy mają być przeciw uznaniu UPA jako głównej historycznej sprawczej siły która
        przyniosła niepodległość Ukrainie.Część z nich szantażem i groźbą była zmuszana
        do uczestnictwa w odsłonach pomników bohaterów UPA których zabito te pomniki
        były odsłonięte w obecności p.Timoszenko i p.Juszczenko znam przynajmniej 21
        takich odsłonięć i wśród tych bohaterów wiele nazwisk to żołnierze UPA którzy
        nie tylko mordowali Polaków na Kresach Wschodnich ale również Polaków w
        granicach Polski po Jałtańskiej.
        Tematyczny artykuł nie mówi o tym że organizacje nacjonalistyczne wprost
        powiedziały p.Juszczence że należy spłacić zobowiązania przedwyborcze zrobienia
        z żołnierzy UPA bohaterów.Ciekawostką może być fakt że grupa radnych Lwowa
        próbowała umiejscowić pomnik Stefana Bandery na cokole znanego słowiańskim
        narodom poety Adama Mickiewicza które według projektodawców jest najbardziej
        wizualnym miejscem we Lwowie.
        • bazyliszek4 Re: Ukraina. Bójka zwolenników i przeciwników UPA 16.10.05, 03:27
          ROTFL!
          Ukraincy zmuszani groźbą i szantażem do uczestnictwa w odsłonięciu pomników
          bohaterów UPA. pewnie pod lufami karabinów... no i oczywiście "pomarańczowy
          pucz". zabawne są także te "zobowiązania przedwyborcze zrobienia z żołnierzy
          UPA bohaterów" - pewnie dekretem, co?
          ale historia z obaleniem pomnika Mickiewicza i zastąpienia go Banderą to już
          naprawdę przegięcie. naprawdę spodziewa się pan, że ktoś w te brednie uwierzy?

          oj zdzisiu, nawet kłamać trzeba umieć...
    • wojtek2784 Re: Ukraina, z UPA razem, do Unii Europejskiej.. 16.10.05, 04:11
      To przykład nieszczęścia.Jak można wykorzystać nacjonalistów przez mocarstwo
      europejskie jakim była Rzesza Niemiecka. Można jednych napuszczać na drugich,
      aż do zupełnego zatracenia. Trzeba stworzyć nowy ruch narodowy na Ukrainie ,
      a nie wracać do UPA.
    • carmelcalifornia Stefan Bandera 1908-1959 16.10.05, 10:15
      Innym "prominentnym" więźniem Świętego Krzyża był Stefan Bandera (ur.1908 -
      59), ukraiński terrorysta, jeden z zabójców (polskiego) ministra spraw
      wewnętrznych. Dostał wyrok śmierci, ale na samym wyroku się skończyło, bo
      objęła go amnestia. Urzędnicy Ministerstwa Sprawiedliwości nawet nie
      przypuszczali, że człowiek, którego uwolnili od stryczka, zostanie w kilka lat
      później podolsko-wołyńskim ludobójcą. Gdyby wyrok wykonano, być może nie
      doszłoby w latach 1943-44 do masowej eksterminacji ludności polskiej, bo
      zabrakłoby przywódcy, gotowego rozpętać wielką antypolską kampanię w czasie
      wojny.
      Niestety, w roku 1939 Bandera został uwolniony przez Niemców wraz z 26
      innymi ukraińskimi przestępcami z więzienia na Świętym Krzyżu, gdzie po
      amnestii razem odsiadywali dożywocie. To właśnie dzięki Banderze hitlerowska
      Abwehra zorganizowała Legion Ukraiński przeznaczony do działań dywersyjnych
      przeciwko Związkowi Radzieckiemu i Polsce. To Bandera uczestniczył 3 lipca
      1941 roku w wymordowaniu we Lwowie 36 pisarzy i profesorów uniwersytetu, między
      innymi Kazimierza Bartla, Tadeusza Boya-Żeleńskiego, Stanisława Piłata i
      innych. To Bandera wreszcie utworzył Ukraińską Powstańczą Armię, której "akcje
      zbrojne" polegały przede wszystkim na paleniu wsi i osiedli polskich oraz na
      wymordowaniu 100 tysięcy polskich kobiet, mężczyzn i dzieci.
      Stefan Bandera umknął sprawiedliwości i zamieszkał w Monachium pod
      nazwiskiem Stefana Popiela. 15 października 1959 roku został zamordowany przez
      jednego ze swoich współpracowników z byłej UPA. (inne źródła podają, że
      zamordowany przez agenta KGB)

      Więzienie Świętego Krzyża - Od 1006-1880 klasztor w Górach Świętokrzyskich na
      wysokości 700 metrów, następnie więzienie carskie a w latach 1918-1939
      najcięższe polskie więzienie.
      • bazyliszek4 Re: Stefan Bandera 1908-1959 16.10.05, 18:21
        stary - masz sieczkę w głowie...

        Bandera nie miał nic wspólnego z wymordowaniem we Lwowie 36 pisarzy i
        profesorów uniwersytetu. w lipcu 1941 Bandera siedział w obozie
        koncentracyjnym. trafił tam po tym jak kierowany przez niego Ukraiński Komitet
        Narodowy powołał 30 czerwca we Lwowie rząd ukraiński. i to był koniec
        współpracy Bandery z III Rzeszą. zaskoczeni poczatkowo Niemcy w ciągu 12 dni
        wyaresztowali wszystkich członków rządu, zatrzymali także Banderę, który
        zresztą nigdy do Lwowa nie przyjechał - aresztowany został w Krakowie. w obozie
        tym siedział do grudnia 1944 - nie miał nic wspólnego z ludobójstwem na
        Wołyniu. nie miał nawet nic wspólnego z powstaniem UPA... Niemcy próbowali go
        bezskutecznie nakłonić do ponownej współpracy przeciw ZSRR. zarówno przymusem
        (w obozach zginęli jego bracia) jak i po dobroci - zwalniając go pod koniec
        1944 roku. tylko, że Bandera już wiedział, że Niemcy wojnę przegrali...
        zamordował go nie współpracownik, lecz agent KGB Bohdan Staszyński. nie jest to
        żadną tajemnicą, gdyż Staszyński (zabił także Lwa Rebeta) uciekł niedługo potem
        na Zachód obawiając się, że jego mocodawcy zlikwidują go jako zbyt dobrze
        poinformowanego o tajnych akcjach KGB. Staszyński miał nawet proces w
        Karlsruhe, gdzie skazany został na 8 lat więzienia...

        ps. Bandera urodził się w roku 1909...
    • lavojtek Re: Ukraina. Bójka zwolenników i przeciwników UPA 16.10.05, 14:43
      Z jedenej strony komunisci, z drugiej strony zbrodniaze z UPA, w srodku
      przydalby sie jeden zamachowiec smobojca, ktory wybawilby swiat od tej zarazy!
      Boli mnie strasznie ze w Polskiej swiadomosci obok Katynia, Oswiecimia i innych
      miejsc martyrologii Narodu Polskiego nie utrwalila sie pamiec zbrodni
      dokonanych na Polakach przez mordercow z UPA. I oni maja czelnosc nazywac sie
      bojownikami o wolnosc. Banda podstepnych, zwyrodnialych kryminalistowa do tego
      nazistowscy kolaboranci. Brak mi slow. Jestem mlodym czlowiekiem, ale dobrze
      znam moja historie. Pod koniec wojny rizuni z UPA doslownie wyrzneli cala moja
      rodzine. Czy rabanie siekierami, i rozbijanie glow niemowlakow o sciane to
      metody partyzanckiej walki o niepodleglosc? Czy zwykle morderstwo, bezkarne w
      chaosie trwajacej wojny? Moj dziadek, jedyny, ktory przezyl ta rzez, zawsze
      powtazal: "nigdy nie ufaj ukraincowi". Nie chce uogolniac. Nie wszyscy ukraincy
      sa zli. Ale ci, ktorzy oficjalnie sympatyzuja z UPA sa moim najwiekszym
      wrogiem. Panowie politycy! Co z pamiecia o tych czasach? Co z pamiecia o tych
      bezimiennych mogilach pozostawionych na wschodzie?
      • nordwest11 Re: Ukraina. Bójka zwolenników i przeciwników UPA 16.10.05, 17:12
        Wołyń to była taka europejska Ruanda, Polacy to Tutsi a Ukraińcy to Hutu,
        faktem jest że okrucieństwo Ukraińców na Wołyniu było przerażające, ale nie
        wzięło się z powietrza, a z upokorzenia i krzywdy jakiej doznali w II RP od
        polskich starostów, polskiego wojska, polskich sąsaidów. Polscy osadnicy
        wojskowi na Wołyniu nieraz demolowali ukraińskie spółdzielnie, potrafili wejść
        na ukraińskie wesele i zgwałcić pannę młodą, w odróżnieniu od ludności
        ukraińskiej w II RP mogli posiadać broń. A jak wyglądało życie w Galicji
        jeszcze za "dobrych czasów austriackich" kiedy chłop musiał zginać się w pas
        przed polskim hrabią?
        Najgorszą rzeczą jaką można zreobić drugiemu człowiekowi, to go upokorzyć, a
        upokorzony mści się okrutnie.

    • eres2 Jeszcze o dywizji "Hałyczyna" i jej dowódcy 17.10.05, 15:28
      Dywizja SS Hałyczyna (14. SS-Schützendivision Galizien) została powołana w
      kwietniu 1943 r. decyzją współpracującego z Niemcami Ukraińskiego Komitetu
      Narodowego i za zgodą władz Generalnego Gubernatorstwa. W marcu 1943 zgodę na
      utworzenie początkowo 3,5-tysięcznego ukraińskiego pułku wyraził Himmler.
      Rzecznikami formowania oddziałów ukraińskich byli: szef Głównego Urzędu SS, SS-
      Obergruppenfuehrer Gottlieb Berger, a także Alfred Bisanz oraz SS-
      Sturmbannfuehrer Fritz Arlt.
      W czerwcu 1944 r. dywizję skierowano na front wschodni, gdzie została (pod
      Brodami) prawie całkowicie rozbita (zginęło ok. 70-80% oficerów i żołnierzy).
      Jednostkę odtworzono zimą 1945 r. nadając jej nazwę Ukraińskiej Armii
      Narodowej. UAN skierowano do południowej Austrii , gdzie dostała się do niewoli
      alianckiej. Przez obozy jenieckie we Włoszech żołnierze ci trafili w r. 1947 do
      Wielkiej Brytanii, na mocy osobistej decyzji ówczesnego premiera Clementa
      Atlee, który nie chciał wydać ich sowietom. Stąd wielu wyjechało potem do
      Kanady, USA czy Australii.
      Dowódcą 1. ukraińskiej dywizji SS-Galizien został pułkownik Pawło Szandruk,
      mianowany następnie niemieckim generałem-porucznikiem.
      Pawło Szandruk to postać niezwykle kontrowersyjna. Szandruk służył w czasie
      kampanii wrześniowej 39 r. w Polskim Wojsku jako oficer kontraktowy w randze
      pułkownika. Wyróżnił się wówczas wielką walecznością jako dowódca 29. Brygady
      Piechoty, za co został po wojnie odznaczony przez gen. Władysława Andersa
      Krzyżem Virtuti Militari).
      • eres2 Virtuti Militari gen Szandruka 17.10.05, 15:30
        budzi wiele kontrowersji, stąd warto poznać podstawę przyznania tego
        odznaczenia Szandrukowi (wg zeszytów paryskiej "Kultury"):
        Z resztek rozbitej na zachód od Wisły 29. D.P. oraz innych luźnych oddziałów
        żołnierzy, w dniach 16-19 września 1939 r. utworzona została w rejonie Rejowca
        29. Brygada Piechoty, nazywana również Grupą płk Bratry. Szefem sztabu tej
        Brygady mianowany został oficer kontraktowy, Ukrainiec, ppłk dypl. Paweł
        Szndruk.
        W dniach 20-29 września 29. Brygada brała udział w walkach w rejonie Zamościa.
        Najpierw samodzielnie, a później w składzie Grupy Operacyjnej gen
        Przedrzymirskiego. W czasie bitwy, jaka rozegrała się pod Łabuniami pomiędzy
        39. D.P. a Korpusem Bawarskim, 29 Brygada osłaniała działania od Zachodu, od
        strony Zamościa organizując obronę po obu stronach szosy Zamość - Hrubieszów, w
        rejonie Horyszów Dwór.
        Grupa niemiecka w Zamościu pod dowództwem płk Macheusena uderzała kilkakrotnie
        na tę osłonę starając się ją przełamać, czego nie udało jej się uczynić.
        Ponieważ płk Bratro zachorował, faktycznym dowódcą 29-tej Brygady był płk
        Szandruk.
        22 września wieczorem Korpus Bawarski zaprzestał bezskutecznych natarć i
        przeciwnatarć z Łabuń na północ, przegrupował się w rejonie Zamościa i od świtu
        23 września rozpoczął natarcie na kierunku Zamość - Hrubieszów, zwiększając
        stopniowo nacisk na osłaniającą ten kierunek 29. Brygadę Piechoty.
        Grupa gen. Przedrzymirskiego osłonięta od południa nadeszła w nocy z 22 na 23
        września na ten odcinek frontu, rozkazując 29. Brygadzie Piechoty utrzymywanie
        dalszej osłony na tym kierunku, aż do czasu otrzymania rozkazu wycofania się
        wraz z siłami głównymi w charakterze tylnej straży.
        W dniu 23. września 29. Brygada była zagrożona natarciem niemieckiej czołowej
        straży przedniej i oddziałami zmotoryzowanymi i pancernymi, które pojawiły się
        na odsłoniętym prawym-północnym skrzydle odizolowanej Brygady. W tej sytuacji
        płk Szandruk udał się osobiście na pozycje czołowych baonów, aby przekazać ich
        dowódcom plan odwrotu. Goniec gen. Przedrzymirskiego przybył z rozkazem odwrotu
        ok. godz. 10-tej rano. Ponieważ płk Bratro nie było na stanowisku dowodzenia,
        rozkaz ten przekazano na pozycje czołowe płk Szandrukowi, który po jego
        otrzymaniu pilnował osobiście kolejnego wycofywania się baonów z ich pozycji.
        Odwrót odbywał się pod silnym ogniem artylerii niemieckiej i przy okrążonym
        skrzydle, do którego zbliżały się już niemieckie pojazdy pancerne. Sytuacja
        Brygady była właściwie beznadziejna, jednakże wojska wyszły z pułapki
        szczęśliwie, unikając zagłady w dużej mierze dzięki osobistej ingerencji płk
        Szandruka, jego zdolności przewidywania, jego energii i odwadze. Zrobił on o
        wiele więcej dla uratowania wojska, niż można się było spodziewać od
        przeciętnego dowódcy w podobnej sytuacji.
        Przez cały czas działań wojennych w 1939 r., płk Szandruk zachowywał się jak
        przystało na lojalnego i dzielnego oficera. W konsekwencji odznaczony został po
        wojnie krzyżem Virtuti Militari.
      • eres2 Ze wspomnień generała Pawło Szandruka 17.10.05, 15:31
        "[...] W poczuciu pełnej odpowiedzialności za moje słowa i aby skończyć ze
        sprawą 1-szej Dywizji Ukraińskiej i wszystkich innych formacji Ukraińskiej
        Armii Narodowej, stwierdzam, co następuje:
        1. Wersja, jakoby Dywizja, względnie poszczególni żołnierze Dywizji brali
        udział w walkach przeciw sojusznikom, a w szczególności wobec Polsce, jest
        kłamstwem rzuconym w interesie czynników wrogo nastawionych zarówno do nas, jak
        i do Polaków;
        2. 2-ga Dywizja Ukraińska została sformowana w drugiej połowie marca i na
        początku kwietnia 1945r.;
        3. Wszystkie inne formacje Ukraińskiej Armii Narodowej znajdowały się na
        terenie Austrii, Danii, Belgii, Holandii i Niemiec w służbie wartowniczej lub
        Przeciwpożarowej;
        4. Brygada Specjalnego Przeznaczenia sformowana została w Berlinie i
        przeniesiona do Czech;
        5. Niestety są jeszcze osoby, które uważają, że Ukraińska Armia Narodowa nie
        istniała, a ja byłem dowódcą 1-szej Dywizji Ukraińskiej.
        Sensacyjne wiadomości należy opierać na rzeczywistych danych, a nie na
        kłamstwie, ani na ignorancji.
        Paweł Szandruk
        Luty, 1965
        (Przełożył z ukraińskiego Józef Łobodowski)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja