Czym różni się kultura europejska od amerykańskiej

17.10.05, 23:32
Ano tym czym Umberto Eco od Dan'a Brown'a - przepaść

serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34181,2972563.html
    • fidel111 Re: Czym różni się kultura europejska od amerykań 18.10.05, 00:08
      Różnica ta jest nie do pojecia dla przeciętnego jankesa
      • loquin.phd Re: Czym różni się kultura europejska od amerykań 18.10.05, 00:22
        Na "wyżynach" kulturowych USA Ameryka jest po prostu jedną z odmian kultury
        europejskiej. Wszystkim
      • borrek Re: Czym różni się kultura europejska od amerykań 18.10.05, 00:43
        photos1.blogger.com/img/57/900/400/euro_vs_america.jpg
    • l_murcielago Re: Czym różni się kultura 18.10.05, 00:30
      zimny ogień; biały kruk; amerykanska kultura.
      • de_oakville Re: Czym różni się kultura europejska od amerykań 18.10.05, 00:46
        fidel111 napisal:

        >Różnica ta jest nie do pojecia dla przeciętnego jankesa

        Tak jest. Kiedys, gdzies na wschodzie Europy zobaczylem w drewnianym wychodku
        napis:

        "Obywatelu slabej kultury nie s**j na deske tylko do dziury"

        Przecietny "jankes" by nie pojal, nawet gdyby znal jezyk.

        • yann17 Re: Czym różni się kultura europejska od amerykań 18.10.05, 00:58
          Kiedyś na lotnisku w Balicach widziałem nobliwe Amerykanki, które chciały
          pospiesznie, w połowie pobytu opuścić Kraków i udać się byle jakim połączeniem
          w drogę powrotną do USA bo.......w Serbii jest wojna, a one obawiają się o
          swoje zycie.
    • anna521 Re: Czym różni się kultura europejska od amerykań 18.10.05, 00:53
      Yann,
      Dzieki za zwrocenie mi uwagi na nowa prace Eco. Odezwe sie jak ja przeczytam.
      Czytanie Eco to zawsze przygoda.
      Nie ponizaj prac Brown. Ja go lubie, choc widze roznice klasy miedzy tymi
      pracami i pracami przytoczonego przez Ciebie autora. Jednak pisarz to klasa
      sama w sobie i nalezy im sie nasz szacunek.
      • yann17 Re: Czym różni się kultura europejska od amerykań 18.10.05, 01:03
        anna521 napisała:

        > Yann,
        > Dzieki za zwrocenie mi uwagi na nowa prace Eco. Odezwe sie jak ja przeczytam.
        > Czytanie Eco to zawsze przygoda.
        > Nie ponizaj prac Brown. Ja go lubie, choc widze roznice klasy miedzy tymi
        > pracami i pracami przytoczonego przez Ciebie autora. Jednak pisarz to klasa
        > sama w sobie i nalezy im sie nasz szacunek.
        -------
        Ciekaw jestem Twojej opinii.

        PS. Brown to sprawny rzemieślnik + komercja
        Eco to MISTRZ

        Pozdawiam
        Yann



        • anna521 Re: Czym różni się kultura europejska od amerykań 18.10.05, 01:28
          yann17 napisał: "Brown to sprawny rzemieślnik + komercja Eco to MISTRZ".

          Zgoda. Tyle ze Eco pisze raz na kilka lat a Brown produkuje sie tasmowo. W
          mistrzu szukam rewelacji, w rzemieslniku ciekawych przekretow. Bez mistrza
          swiat bylby mniej interesujacy poznawczo, bez rzemieslnika bylby mniej
          rozrywkowy. Ja, aby cieszyc sie mistrzem potrzebuje przetrwania od
          rzemieslnika.
    • t0g Zeby pojac, jaka jest ta roznica, Amerykanin powi- 18.10.05, 00:56
      nien sie przejechac do Polski.
    • t0g Zeby ukulturalnic Ameryke, wiele ostatnio zrobiono 18.10.05, 01:04
      • anna521 Re: Zeby ukulturalnic Ameryke, wiele ostatnio zro 18.10.05, 01:33
        Hej, t0g,
        Mnie nie trzeba "ukulturalniac" sama se znajduje filozofow, na przyklad w
        Malezji. Przeniesienie tych centrow ma wiecej wspolnego z $US niz z
        ukulturnianiem mojej przybranej nacji. Ty swietnie myslisz, zle ekonomia czesto
        Ci sie rypie.
        • t0g Re: Dolar slabo stoi w stosunku do Euro 18.10.05, 01:40
          wiec czemu ci filozofowie jakos nie ciagna do Europy?

          Tymczasem moj kolega z Instytutu Filozofii PAN (na Krakowskim Przedmiesciu w
          Warszawie, vis a vi glownej bramy UW), filozof ze stopniem dr hab., twierdzi,
          ze europejski filozof dzis sie kompletnie nie liczy, o ile nie ma w CV dluzszego
          pobytu w USA.
          • anna521 Re: Dolar slabo stoi w stosunku do Euro 18.10.05, 01:49
            t0g,

            Ostatni raz odwiedzilam ten budynek w 2003 wiec nie musisz mi podawac namiarow.

            Sam sobie odpowiedziales. Jak ktos nie pracowal w USA to moze sobie pogwizdac
            na kariere. A dlaczego ludzie pchaja sie do USA? $US i kariera. Nazywaj to se
            jak chcesz, ja nazywam to imperializmem poznawczym.
            • i-love-2-bike Re: Dolar slabo stoi w stosunku do Euro 18.10.05, 01:57
              anna521 napisała:

              > t0g,
              >
              > Ostatni raz odwiedzilam ten budynek w 2003 wiec nie musisz mi podawac namiarow.
              >
              > Sam sobie odpowiedziales. Jak ktos nie pracowal w USA to moze sobie pogwizdac
              > na kariere. A dlaczego ludzie pchaja sie do USA? $US i kariera. Nazywaj to se
              > jak chcesz, ja nazywam to imperializmem poznawczym.

              raczej USA jest bardziej otwartym krajem,niz wszystkie europejskie i mimo wad
              czlowiek nie czuje sie tu obco,bo wszyscy naokolo sa napylwowi. rynek pracy bez
              porownania jest wiekszy niz w europie dlatego tu siedzimy,nie dla
              kultury,chociaz jak chcesz to ja tu rowniez zlapiesz.
              • anna521 Re: Dolar slabo stoi w stosunku do Euro 18.10.05, 02:05
                i-love-2-bike,

                A dlaczego wszyscy naokolo (akademia) sa naplywowi?

                Oczywiscie amerykanska akademia jest otwarta na przybyszow z innych krajow.
                Pomyslalas kiedys o polaczeniu miedzy tym a imperializmem?

                i-love-2-bike, nie denerwuj sie na mnie. Ja tu pisze o ogolnych sprawach, nie
                bierz tego personalnie i, po pierwsze, nie bierz mnie na swoj ciety jezyk.
                • i-love-2-bike Re: Dolar slabo stoi w stosunku do Euro 18.10.05, 02:10
                  anna521 napisała:

                  > i-love-2-bike,
                  >
                  > A dlaczego wszyscy naokolo (akademia) sa naplywowi?
                  >
                  > Oczywiscie amerykanska akademia jest otwarta na przybyszow z innych krajow.
                  > Pomyslalas kiedys o polaczeniu miedzy tym a imperializmem?
                  >
                  > i-love-2-bike, nie denerwuj sie na mnie. Ja tu pisze o ogolnych sprawach, nie
                  > bierz tego personalnie i, po pierwsze, nie bierz mnie na swoj ciety jezyk.

                  mea culpa,za moj jezyk,ale nie uzywam takiego w stosunku do milych osob,ale sama
                  wiesz,ze jak czlowiek ma temperament to mozna go tu stracic:))
                  nie mysle tylko o akademii,bo to nie moj swiat,ale wogole o spoleczenstwie
                  ,ktore jest szalenie wymieszane i w wiekszosci naplywowe.jesli chodzi o
                  imperializm,to nie bardzo wiem o co ci chodzi,mnie obecny system zaczyna tracic
                  komuszymi prawidlami,dzieki tym nowym wymogom naszego busza.
                  • anna521 Re: Dolar slabo stoi w stosunku do Euro 18.10.05, 02:43
                    i-love-2-bike,

                    Nie usprawiedliwiaj sie za swoje cechy. One po prostu istnieja i jak Cie
                    lubimy, ja tak, to sie z nimi pogodzimy. A jak Cie nie lubimy to Twoje
                    usprawiedliwienia lub proby naprawy niewiele tu zmienia.

                    Masz racje, to cale spoleczenstwo jest bardzo otwarte na przybyszy. Sama kiedys
                    z tego skorzystalam i teraz staram sie odwzajemniac.

                    W sprawie imperializmu myslalam o tym co pisal t0g. Po to aby zaistniec na
                    narodowej akademii trzeba miec publikacje/prace w USA. Ale przeciez USA jest
                    pepkiem swiata ze wzgledu na $ i na wojsko narzucajace wole USA reszcie swiata,
                    nie ze wzgledu na to ze USA wyprodukowalo wyjatkowych naukowcow. Wlasnie ze
                    wzgledu na te dwie sprawy USA podbiera naukowcow innym nacjom. No a jak Ty bys
                    wychowywala swoje dziecko przez dwadziescia - trzydziesci lat tylko po to aby
                    ono teraz pracowalo tylko i wylacznie dla kogos innego to tez by Cie diabli
                    wzieli. Mnie diabli biora kiedy widze wegierskich naukowcow, za wyksztalcenie
                    ktorych placili Wegrzy, teraz dodajacych splendoru Stanom Zjednoczonym.

                    Oczywiscie, jest to tylko i wylacznie moja prywatna opinia. Poniewaz wyglaszam
                    ja na publicznym forum wiec nie zdziwie sie ze ktos z Was przystawi mnie do
                    pionu a przynajmniej zdrowo zjedzie.
                    • wujekjurek Re: Dolar slabo stoi w stosunku do Euro 18.10.05, 02:59
                      Zaraz, zaraz, czy chcesz powiedzieć, że to US Marines porwali Twoich
                      węgierskich przyjaciół i siłą przewieźli do Hameryki, przykuli łańcuchami w
                      laboratoriach, postawili obok miskę z wodą i kawałek suchego chleba i kazali
                      pracować dla chwały JuEsEj? A noże po prostu Madziarowie sami tu przyjechali,
                      z własnej, nieprzymuszonej woli?
                      • anna521 Re: Dolar slabo stoi w stosunku do Euro 18.10.05, 04:08
                        wujekjurek,
                        Nie. Moi wegierscy znajomi (znam ich tylko z konferencji i publikacji) wlozyli
                        bardzo duzo wysilku w to aby dostac sie do amerykankiej akademii. Czym jednak
                        rozni sie przymus ekonomii i prestizu od przymusu fizycznego?
                        • wujekjurek Re: Dolar slabo stoi w stosunku do Euro 18.10.05, 04:11
                          To chyba nie jest tylko przymus ekonomiczny. Mam znajowych z różnych dziedzin
                          naukowych, którzy na równi z pieniędzmi cenią sobie warunki i atmosferę w
                          pracy. Najlepiej opisał to chyba t0g (w kilku miejscach).
                    • loquin.phd Re: Dolar slabo stoi w stosunku do Euro 18.10.05, 03:14
                      Nie przesadzajmy z tym antyamerykanizmem. Koniec końców są to nasze byłe
                      kolonie (w sensie politycznym) oraz nasze kulturowe prowincje (w sensie
                      euroimperialnym). Jedność Zachodu jest nie tylko ważna, ale i realna. USA nie
                      przeżyją bez Europy. Ja np., po powrocie z Germanii do Francji, wybieram się
                      koniecznie na jakiś dłuższy pobyt do USA (a potem do Polski).
                      • t0g Re: Dolar slabo stoi w stosunku do Euro 18.10.05, 03:19
                        loquin.phd napisał:

                        wybieram się
                        > koniecznie na jakiś dłuższy pobyt do USA (a potem do Polski).

                        Hawaje doradzam... Bardzo sympatycznie sie tam zyje... A jesli jestes
                        astronomem, to i korzysc naukowo z tego moze byc...
                        • loquin.phd Re: Dolar slabo stoi w stosunku do Euro 18.10.05, 03:21
                          Jako anglofil myślałem raczej o New England. :-)
                          • t0g Re: New England - tys piknie! 18.10.05, 03:26
                            loquin.phd napisał:

                            > Jako anglofil myślałem raczej o New England. :-)

                            Tys piknie!

                            Tylko tam kierowcy maja bandyckie obyczaje. Nawet JA sie boje jezdzic samochodem
                            po Bostonie! Wiec radze Ci wynajac locum w "walking distance" od Harvardu.
                    • t0g Re: Droga Aniu, ja czternascie lat "dodawalem 18.10.05, 03:15
                      splendoru" polskiej nauce, bo taki mialem staz pracy na UW - wiec uwazam, ze
                      swoj dlug za wyksztalcenie wystarczajaco splacilem. W koncu moja zona i ja
                      mielismy juz serdecznie dosc bycia czlonkami druzyny naukowych ksiazat-feudalow
                      i zdecydowalismy sie wziac swoje dalsze losy naukowe we wlasne rece - co nam
                      Ameryka umozliwila, ale nie bardzo widze, czy podobny manewr bylby mozliwy
                      gdzies w Europie.

                      To wcale nie byl latwy chleb, ponad 10 lat na "soft money", ktore zdobywalismy
                      sami - z wieczna frustracja, czy kolejny proposal "przejdzie"? Ale nauczylismy
                      sie oprzynajmniej pisac dobre proposale, to raz, a poza tym, moglismy naukowo
                      byc sobie "sterem-zeglarzem-okretem". Dla mnie to byly cholernie produktywne
                      lata, siedzialem sobie w najlepszym w kraju National Labie z mojej dziedziny i
                      bylo mi naukowo jak u Pana Boga za piecem. I zaden becwal nie marudzil, ze musze
                      robic jakas idiotyczna habilitacje.

                      Oczywiscie, gdybym twierdzil, ze US$ nie mialy ZADNEGO wplywu na nasza decyzje,
                      to bym nalgal... I trudno sie dziwic, w Polsce dorobilismy sie "Malucha" na
                      ksiazeczke i sluzbowej kawalerki, przydzielonej nam przez UW na czas oczekiwania
                      na M-4 w spoldzielni "Ursynow" (ktora nas pilnie zaczela wzywac do odbioru
                      "kluczy" w 1991 roku, 6 lat po tym, jak kupilismy dom w Marylandzie...).

                      US$ sa atrakcja, to niewatpliwe - ale to nie sa jedyne atrakcje, jakie
                      amerykanska nauka oferuje i dzieki ktorym przyciaga ludzi.
                      • anna521 Re: Droga Aniu, ja czternascie lat "dodawalem 18.10.05, 04:16
                        t0j,
                        Mysle, ze czternascie lat to byla godziwa zaplata za darmowa edukacje.
                        He, he, mnie ponaglali o zalozenie telefonu w szesc lat po moim opuszczeniu
                        Polski (mieszkanie zalatwila mi matka).
                        Ciagle mi wisisz opowiesc o stosunkach miedzy pracownikami a administracja na
                        UofO. To co tu opisales to normalne stosunki w Pln. Ameryce. Daj troche
                        szczegolow.
                        Zartujesz, ja myslalam, ze jestem wyjatkiem w sprawie uczenia sie jak
                        pisac "grant proposals".
                        • anna521 Re: Droga Aniu, ja czternascie lat "dodawalem 18.10.05, 04:22
                          Zgubilam sie w Waszych postach. Zbliza mi sie koniec roboty. Jak chcecie sie ze
                          mna klocic to przeformulujcie WAsze posty. Ja uzywam guziczka "od najnowszego"
                          i wlasnie w tym zgubilam sie. Pozdrowienia.
                      • anna521 Re: Droga Aniu, ja czternascie lat "dodawalem 18.10.05, 05:25
                        t0g napisał: "zaden becwal nie marudzil, ze musze robic jakas idiotyczna
                        habilitacje."

                        Becwal Ci za uszami nie brzeczal ale i tak zrobiles te habilitacje. Tyle ze to
                        sie tu inaczej nazywa, sam wiesz.

                        Za to przyznaje Ci calkowita racje w sprawie wolnosci zainteresowan badawczych.

                        Tylko, jak to wszystko ma sie do imperializmu poznawczego?
            • t0g Re: Dolar slabo stoi w stosunku do Euro 18.10.05, 02:51
              anna521 napisała:

              > t0g,
              >
              > Ostatni raz odwiedzilam ten budynek w 2003 wiec nie musisz mi podawac namiarow.
              >
              O! To moze znasz mojego przyjaciela Bohdana? Z broda, z mefistofelicznym wygladem.

              No oczywiscie, ze US$ maja znaczenie - ale fakt, ze Amerykanie gotowi sa placic
              US$ filozofom, to nie jest chyba cos, co swiadczy o nich negatywnie, ani o ich
              stosunku do kultury?

              Przeciez nauka rozkwita w kulturalnych, a nie w NIEKULTURALNYCH narodach!
              Rozkwit nauk zawsze uwazano za miare kultury, a nie BRAKU kultury!

              Mnie jakis glos wewnetrzny czegos mowi, ze Ty, Aniu, tej Ameryki to nie za
              bardzo lubisz...
              • anna521 Re: Dolar slabo stoi w stosunku do Euro 18.10.05, 04:03
                t0g,
                Brodatych spotykam w tym Twoim przybytku od diabla i troche. Tez mi powod do
                radosci ze im testeron zapewnia owlosienie twarzy. Bogdana wsrod tych, ktorych
                spotkalam w tym budynku nie bylo.
                To ze moj przybrany kraj placi dobrze filozofom cieszy mnie. Martwi mnie jednak
                to ze ci filozofowie tutaj przyjezdzaja zamiast zarabiac noble dla krajow,
                ktore zaplacily za ich edukacje. Nazywaj to sobie szowinizmem, i bedziesz mial
                racje. Czy zawsze musimy byc racjonalni?

                Hej, chcesz powiedzec ze Polska lub Wegry sa niekulturalnymi narodami?
    • t0g Re: Zalezy od perspektywy, z ktorej sie patrzy 18.10.05, 01:34
      Z perspektywy warstw plebejskich, ludzi slabo wyksztalconych, bez znajomosci
      jezykow i ze znajomoscia swiata tylko z atlasu - kultura amarykanska to
      McDonalds i programy telewizyjne dla przyglupow, jak CNN czy podobne...

      Z perspektywy intelektualisty, kultura amerykanska to siedemnascie uniwersytetow
      z pierwszej dwudziestki najlepszych uczelni na swiecie, Mekka dla filozofow i
      dla sztuki nowoczesnej...
      • manny_ramirez t0g genialny jestes 18.10.05, 04:05
        i w caloksztalcie i w postach tutaj.

        Rozwine Twoja mysl tylko bardziej troszke dobitniej w ten sposob ze piszacy tu
        forumowicze, i nie oni tylko, swoje kompleksy probuja zmniejszyc porownujac
        polskich czy europejskich filozofow do amerykanskiego ciecia.

        Ja podam trzy przyklady "innego" ciecia.

        a/) niedawno spotkalem pania ktora mieszkajac cale zycie na Slasku nie
        wiedziala gdzie Walbrzych
        b) bedac w Polsce pewna rozmowczyni powiedziela ze to pieknie ze moge moja
        rodzine w Polsce odwiedzac z Ameryki samochodem (te dwa przyklady na marginesie
        nieznajomosci geografii przez amerykanskich cieciow)
        c) matka, calkiem niedawno, byla na Mszy w kosciele swoim parafialnym polskim
        w stanie Massachusetts gdzie msza byla prowadzona po polsku z pewnymi dodatkami
        lacinskimi. Po wyjsciu z kosciola uslyszala pewne panie emigrantki ktore
        narzekaly dlaczego na mszy polskiej ksiadz uzywal angielski....

        No a teraz poczekam jak to tez uznane zostanie za przejaw wielkosci polskiej a
        degenracji amerykanskiej kultury...
    • wujekjurek Re: Czym różni się kultura europejska od amerykań 18.10.05, 02:52
      A ja się zastanawiam jak do Twojego pytania odnósłby się przeciętny Włoch.
      Prawdopodobnie byłby bardzo zdziwiony, że jakiś Polak traktuje jego rodaka jako
      swojego (europejskiego) pisarza. Być może zacząłby wertować encyklopedie, żeby
      sprawdzić jaki wpływ na twórczość Umberto Eco miała kultura polska.
      • loquin.phd Re: Czym różni się kultura europejska od amerykań 18.10.05, 03:16
        Mais non, mon cher ami, cela c'est déjà trop. Polska jak była tak jest częścią
        cywilizacji europejskiej. Eco nb. jest wielbicielem "Rękopisu znalezionego w
        Saragossie" Jana hr. Potockiego.
        • t0g Re: Czym różni się kultura europejska od amerykań 18.10.05, 03:22
          loquin.phd napisał:

          > Mais non, mon cher ami, cela c'est déjà trop.

          Nie znam niemeickiego, cholercia!


          Polska jak była tak jest c
          > zęścią
          > cywilizacji europejskiej. Eco nb. jest wielbicielem "Rękopisu znalezionego w
          > Saragossie" Jana hr. Potockiego.

          O!!! To cos mnie jednak laczy z Eco!
        • mmkkll Re: Czym różni się kultura europejska od amerykań 18.10.05, 03:27
          Może zmień przykład(a ten się pewnie znajdzie), bo istnieje tu drobne "ale" :

          Co hrabia Potocki napisał po polsku?

          Aczkolwiek może być to zwykłym czepianiem się, bo z 1szą częścią wpisu się zgadzam.
          • loquin.phd Re: Czym różni się kultura europejska od amerykań 18.10.05, 03:39
            No tak, no tak.

            Po polsku? Mnóstwo listów, o ile wiem. :)

            "Le Manuscrit trouvé à Saragosse" (Rękopis) i "Receuil de Parades" (Parady),
            swoje najbardziej znane dzieła, napisał en français. Jest on jednak postacią
            eminentnie polską (oraz
            • wujekjurek Re: Czym różni się kultura europejska od amerykań 18.10.05, 03:52
              Aaaa, to znaczy, że Umberto Eco jest pisarzem europejskim ale Potocki polskim.
              • mmkkll Re: Czym różni się kultura europejska od amerykań 18.10.05, 03:57
                Źle zrozumiałeś.
                Reprezentują ten sam krąg kulturowy.
                A tak w ogóle to chyba przykład Potockiego jest jednak dobry, bo termin
                "europejskość" pasuje do niego wyjątkowo dobrze.
                • wujekjurek Re: Czym różni się kultura europejska od amerykań 18.10.05, 04:07
                  Zgadzam się, wywodzą się z tego samego kręgu kulturowego, który nie jest jednak
                  jednolity i występują w nim dość duże różnice. Nawet ja, człowiek z najgorszym
                  słuchem na Wschodnim Wybrzeżu (a kiedyś w Warszawie), potrafię odróżnić muzykę
                  kompozytora rosyjskiego od francuskiego czy niemieckiego (mam na myśli muzykę
                  klasyczną).

                  Zgadzam się co do europejskości Potockiego ale Conrad to moim zdaniem już
                  pisarz angielski, nie tylko ze względu na język w którym pisał.
                  • loquin.phd Re: Czym różni się kultura europejska od amerykań 18.10.05, 04:13
                    Yes indeed, Conrad to już nie pisarz polski, lecz angielski. I agree.
        • wujekjurek Re: Czym różni się kultura europejska od amerykań 18.10.05, 03:51
          Tak, tak, zaraz się dowiemy, że Michał Anioł był wielbicielem Macieja z
          Koluszek i Kaplica Sykstyńska tak na prawdę jest kopią tamtejszego kościoła
          parafialnego. Pavarotti oczywiście zajął się śpiewem dopiero po wysłuchaniu
          płyty Janusza Laskowskiego.

          Oczywiście nie będę kwestionował Twojej wypowiedzi, że Polska jest częścią
          cywilizacji europejskiej. Niemniej jednak gdy czytam wypowiedzi rodaków "my
          Europejczycy" przy okazji dyskusji na temat Umberto Eco zaczynam podejrzewać,
          że nasze kompleksy nadal mają się dobrze.
          • anna521 Re: Czym różni się kultura europejska od amerykań 18.10.05, 05:30
            wujekjurek napisał: "zaraz się dowiemy, że Michał Anioł był wielbicielem Macieja z
            Koluszek i Kaplica Sykstyńska tak na prawdę jest kopią tamtejszego kościoła
            parafialnego. Pavarotti oczywiście zajął się śpiewem dopiero po wysłuchaniu
            płyty Janusza Laskowskiego."

            :))))
      • manny_ramirez Wiesz 18.10.05, 04:06
        jakby pomyslec to wobec definicji kultury europejskiej tak jak ja rozumie
        zalozyciel watku to kultura Stanow tez w koncu jest europejska:)
    • polani Re: Czym różni się kultura europejska od amerykań 18.10.05, 05:27
      Europejczycy stworzyli pieklo na ziemie
      Auschwitz Majdanek Terblinka (wszytko w polsce)
      a amerykaninie nie
      Kraj wolnosci and american dream
      • anna521 Re: Czym różni się kultura europejska od amerykań 18.10.05, 05:34
        Polani,
        Albo daj se siana albo zademonstruj, ze wiesz czego dotyczy prowadzona tu
        rozmowa. Na razie wskoczyles tu jak jeden z charakterow Mrozka wykrzykujacy "W
        Polsce bija" lub cos w tym rodzaju i wskazujacy na swoja jame ustna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja