czyzby Osama Bin Laden przebywal w USA !?

19.10.05, 01:21
podobno ostatnio widziano go na wschodnim wybrzezu USA , te dwa czarne SUV-y
w tle to wozy FBI , nic nie umknie ich czujnosci:
www.planetfortress.com/tfcpubz/spare_change/slides/IMG_0720.html
    • anna521 Re: czyzby Osama Bin Laden przebywal w USA !? 19.10.05, 01:31
      Ten Osama na przytoczonej fotce wyglada na lepiej podtuczonego niz ten na
      fotkach z Afganistanu/Pakistanu.
      A dlaczego on nie mialby mieszkac w USA? Przeciez mamy tu swietnych orlow w
      Homeland Security. Ustepuja im tylko orly z FEMA.
      • i-love-2-bike Re: czyzby Osama Bin Laden przebywal w USA !? 19.10.05, 01:34
        anna521 napisała:

        > Ten Osama na przytoczonej fotce wyglada na lepiej podtuczonego niz ten na
        > fotkach z Afganistanu/Pakistanu.
        > A dlaczego on nie mialby mieszkac w USA? Przeciez mamy tu swietnych orlow w
        > Homeland Security. Ustepuja im tylko orly z FEMA.

        my mamy przede wszystkim najmadrzejszego prezydenta,ustepuje mu tylko jego
        szef,arik.
        • anna521 Re: czyzby Osama Bin Laden przebywal w USA !? 19.10.05, 01:55
          i-love-2-bike napisała: "mamy przede wszystkim najmadrzejszego
          prezydenta,ustepuje mu tylko jego szef,arik."

          Domyslam sie ze Arik to jakis piesek. Mam wiele szacunku dla inteligencji psow,
          szczegolnie wobec inteligencji naszej administracji. Jak posune sie o krok
          dalej to Homeland Security mnie namierzy, a z nimi lepiej nie zadzierac,
          szczegolnie jak Twoj IQ jest wyzszy od tego ich szefow (a o to nietrudno).
          • i-love-2-bike Re: czyzby Osama Bin Laden przebywal w USA !? 19.10.05, 01:57
            anna521 napisała:

            > i-love-2-bike napisała: "mamy przede wszystkim najmadrzejszego
            > prezydenta,ustepuje mu tylko jego szef,arik."
            >
            > Domyslam sie ze Arik to jakis piesek. Mam wiele szacunku dla inteligencji psow,
            >
            > szczegolnie wobec inteligencji naszej administracji. Jak posune sie o krok
            > dalej to Homeland Security mnie namierzy, a z nimi lepiej nie zadzierac,
            > szczegolnie jak Twoj IQ jest wyzszy od tego ich szefow (a o to nietrudno).

            no uwazaj,zebys na dywanik nie poszla za bezczeszczenie imienia szefa
            izraela,ten na pewno ma wyzsze IQ od naszego wodza:)))
            • anna521 Re: czyzby Osama Bin Laden przebywal w USA !? 19.10.05, 02:25
              i-love-2-bike napisała: "uwazaj,zebys na dywanik nie poszla za bezczeszczenie
              imienia szefa izraela,ten na pewno ma wyzsze IQ od naszego wodza:)))"

              Wydawalo mi sie ze Dana juz mnie na ten dywanik zaprowadzila. Z Dana nie
              rozmawiam bo to zimnokrwista morderczyni. Za to wolalabym stracic z madrym
              Sharonem niz wygrac z przyglupawym Bushem. Ten pierwszy jest inteligenty, do
              tego drugiego nawet wspomniany przez Ciebie Arik nie dotrze.
              • i-love-2-bike Re: czyzby Osama Bin Laden przebywal w USA !? 19.10.05, 02:31
                anna521 napisała:

                > i-love-2-bike napisała: "uwazaj,zebys na dywanik nie poszla za bezczeszczenie
                > imienia szefa izraela,ten na pewno ma wyzsze IQ od naszego wodza:)))"
                >
                > Wydawalo mi sie ze Dana juz mnie na ten dywanik zaprowadzila. Z Dana nie
                > rozmawiam bo to zimnokrwista morderczyni. Za to wolalabym stracic z madrym
                > Sharonem niz wygrac z przyglupawym Bushem. Ten pierwszy jest inteligenty, do
                > tego drugiego nawet wspomniany przez Ciebie Arik nie dotrze.

                he,he mamy tu pare takich madrych,ale dana rzeczywiscie jest jak czolg,druga to
                jej psiapsiula z FA niejaka patience vel helga,ulubienica t0g. to kobity jak
                stal,rodem z wierszyka o jej hartowaniu sie. ale,nie ma co od czasu do czasu sie
                pyszczkujemy i wtedy dana mowi,ze jeszcze nigdy tak niegrzecznej baby jak mnie
                nie widziala. buhahahaha czy to nie dobre kino?
                ps.czy moge sie spytac w jakim stanie mieszkasz,ja jestem z NYS (nie musisz mi
                mowic jak nie chcesz)?
                • anna521 Re: czyzby Osama Bin Laden przebywal w USA !? 19.10.05, 02:41
                  i-love-2-bike napisała: "w jakim stanie mieszkasz".

                  Mieszkam teraz w srodku Kaliforni, Sacramento. Wyglada na to ze za kilka
                  tygodni przeprowadze sie do Santa Cruz. Polecam moje okolice jako punkty
                  wycieczek krajoznawczych. Wiem, ze Twoje okolice tez sa piekne. Zagladam tam od
                  czasu do czasu (moi kontraktorzy sa na obu naszych wybrzezach).
                  • i-love-2-bike Re: czyzby Osama Bin Laden przebywal w USA !? 19.10.05, 02:44
                    anna521 napisała:

                    > i-love-2-bike napisała: "w jakim stanie mieszkasz".
                    >
                    > Mieszkam teraz w srodku Kaliforni, Sacramento. Wyglada na to ze za kilka
                    > tygodni przeprowadze sie do Santa Cruz. Polecam moje okolice jako punkty
                    > wycieczek krajoznawczych. Wiem, ze Twoje okolice tez sa piekne. Zagladam tam od
                    >
                    > czasu do czasu (moi kontraktorzy sa na obu naszych wybrzezach).

                    ja bylam tylko raz w LA i okolicach,wiec twoich okolic nie znam,ale malzonek
                    bywal tam pare razy. tak nasz stan jest piekny i bardzo roznorodny,jesli nie
                    mielibysmy NYC to juz byloby o niebo lepiej,bo ten moloch do nas nie pasuje:))
                    • anna521 Re: czyzby Osama Bin Laden przebywal w USA !? 19.10.05, 03:41
                      i-love-2-bike napisała: "Jesli nie mielibysmy NYC to juz byloby o niebo
                      lepiej,bo ten moloch do nas nie pasuje:))"
                      Nie narzekaj na tego molocha, tez go nie lubie uwazajac za kamienna pustynie,
                      bo on moze Ci pomoc w zwalczaniu ptasiej grypy. Czasami cos co nie jest ladne
                      moze byc pozyteczne.
          • perverted Re: czyzby Osama Bin Laden przebywal w USA !? 19.10.05, 02:00
            to bardzo smutne , ze trzeba dzisiaj uwazac na to co sie mowi w kraju kiedys
            poniekad slynacym z najwiekszej swobody wypowiedzi , nie sadzisz ?
            • i-love-2-bike Re: czyzby Osama Bin Laden przebywal w USA !? 19.10.05, 02:01
              perverted napisał:

              > to bardzo smutne , ze trzeba dzisiaj uwazac na to co sie mowi w kraju kiedys
              > poniekad slynacym z najwiekszej swobody wypowiedzi , nie sadzisz ?

              no bez przesady,ale masz racje,ze wolnosc slowa zostaje ograniczona bo ktos tam
              moze poczuc sie dotkniety,ale jeszcze nie jest z nami tak zle:))
            • anna521 Re: czyzby Osama Bin Laden przebywal w USA !? 19.10.05, 02:17
              perverted,

              Zawialo mi powaga od Twojego postu. Ja sobie tu tylko blaznowalam.

              Powaznie, masz racje w prawie wolnosci wypowiedzi. Konstytucja nam to
              gwarantuje ale nasze organy ustawodawcze praktycznie zlikwidowaly to. Na ile,
              szesc czy osiem nastepnych lat? Ja jednak wierze w madrosc naszych oddolnych
              inicjatyw. Kiedys zalatwimy sie z tym tak jak zalatwilismy sie z prohibicja i
              z komitetem d/s antyamerykanskich dzialalnosci. Daj nam troche czasu.

              Na razie, rzeczywiscie musze uwazac na to co mowie. Niedawno mialam tu glupawa
              wpadke z jakas militarna strona. Az sie wstydze przyznac, ze oni mnie teraz
              bombarduja glupawymi postami typu "pay day tomorrow".
              • i-love-2-bike Re: czyzby Osama Bin Laden przebywal w USA !? 19.10.05, 02:24
                anna521 napisała:

                > perverted,
                >
                > Zawialo mi powaga od Twojego postu. Ja sobie tu tylko blaznowalam.
                >
                > Powaznie, masz racje w prawie wolnosci wypowiedzi. Konstytucja nam to
                > gwarantuje ale nasze organy ustawodawcze praktycznie zlikwidowaly to. Na ile,
                > szesc czy osiem nastepnych lat? Ja jednak wierze w madrosc naszych oddolnych
                > inicjatyw. Kiedys zalatwimy sie z tym tak jak zalatwilismy sie z prohibicja i
                > z komitetem d/s antyamerykanskich dzialalnosci. Daj nam troche czasu.
                >
                > Na razie, rzeczywiscie musze uwazac na to co mowie. Niedawno mialam tu glupawa
                > wpadke z jakas militarna strona. Az sie wstydze przyznac, ze oni mnie teraz
                > bombarduja glupawymi postami typu "pay day tomorrow".

                nie martw sie aniu,my wszyscy mamy wpadki z tym,czy tamtym,a nasi adwersarze
                maja ochote sie poboksowac i na to czekaja. trzeba poprostu wlozyc inne
                rekawice i walic,az cie nie zabanuja,jak mnie wczoraj. zaczelam sobie mila
                pogawedke z helga vel patience ( a to babsko twarde jak nasza dancia,ale co to
                dla mnie),a tu rach,ciach,ciach i marianna cenzorka paskudna (pewnie to ona,bo
                to psiapsiula helgi) mnie uciela:)))
                • anna521 Re: czyzby Osama Bin Laden przebywal w USA !? 19.10.05, 02:32
                  i-love-2-bike napisała: "zaczelam sobie mila pogawedke z helga vel patience ( a
                  to babsko twarde jak nasza dancia,ale co to dla mnie),a tu rach,ciach,ciach i
                  marianna cenzorka paskudna (pewnie to ona,bo to psiapsiula helgi) mnie
                  uciela:)))"
                  Nie wiem co Ci odpowiedzec poza wyrazami wspolczucia. Pomyslalas o
                  przeformulowaniu swoich wypowiedzi tak aby cenzura nie miala formalnych powodow
                  do wyciecia Cie? Osobiscie nie lubie naszej cenzury, ale placze do nich kiedy
                  mnie tu ktos zle traktuje. Wiec przyznaje jej (z bolem) racje bytu.
                  • i-love-2-bike Re: czyzby Osama Bin Laden przebywal w USA !? 19.10.05, 02:37
                    anna521 napisała:

                    > i-love-2-bike napisała: "zaczelam sobie mila pogawedke z helga vel patience ( a
                    >
                    > to babsko twarde jak nasza dancia,ale co to dla mnie),a tu rach,ciach,ciach i
                    > marianna cenzorka paskudna (pewnie to ona,bo to psiapsiula helgi) mnie
                    > uciela:)))"
                    > Nie wiem co Ci odpowiedzec poza wyrazami wspolczucia. Pomyslalas o
                    > przeformulowaniu swoich wypowiedzi tak aby cenzura nie miala formalnych powodow
                    >
                    > do wyciecia Cie? Osobiscie nie lubie naszej cenzury, ale placze do nich kiedy
                    > mnie tu ktos zle traktuje. Wiec przyznaje jej (z bolem) racje bytu.

                    problem w tym,ze ja nic takiego nie mowilam,czego ci milusinscy nie nadaja tu
                    24/7. taki lesiu,antos cukiernik,dana ,fredzio czy inni pluja sobie na obuwie
                    ,czy kompa non stop,ale jak masz bana to nie mozesz nic robic,az ci go nie
                    zdejma,mnie osobiscie jasnie wysokosc GW nie udzielila odpowiedzi dlaczego bana
                    dostalam,ale watek z 300 wpisami zniknal,nie ma go nawet na oslej,totalny
                    idiotyzm pokreconych nadgorliwcow:))
                    ps.czekam jeszcze pare minut moze i dzisisaj dostane bana,bom niegrzeczna od rana:))
                    • perverted Re: czyzby Osama Bin Laden przebywal w USA !? 19.10.05, 02:51
                      przepraszam , ze sie wtroncem w Wasze kobiece rozmowy , otoz w Kalifornii
                      bardzo mnie sie podoba Santa Barbara , przeuroczy zakatek Ameryki , bardzo
                      chcialbym tam mieszkac , ale jest okroooooooopnie drogo ! , a jak na wschodzie
                      to definitywnie Boston.
                      • i-love-2-bike Re: czyzby Osama Bin Laden przebywal w USA !? 19.10.05, 02:58
                        perverted napisał:

                        > przepraszam , ze sie wtroncem w Wasze kobiece rozmowy , otoz w Kalifornii
                        > bardzo mnie sie podoba Santa Barbara , przeuroczy zakatek Ameryki , bardzo
                        > chcialbym tam mieszkac , ale jest okroooooooopnie drogo ! , a jak na wschodzie
                        > to definitywnie Boston.

                        alez my milych panow nie przepeNdzamy mlotkiem,ten mam na nasz trzon
                        inteligencji. jest wiele ladnych miejsc w stanach,to ogromny kraj i wlasciwie
                        kazde miejsce jest inne. osobiscie lubie wschodnie stany,chociaz potomkowie
                        yankesow do grzecznych,ani urokliwych nie naleza,ale jest tu bardzo
                        europejsko,vide Boston,ktory jest szalenie drogi,ale tak samo drogi jest caly
                        MA. pienie jest w New England Maine,czy Vermont sa sliczne,tak samo jak
                        NYS,zwlaszcza polnoc:))
                        ale zycie nam kaze zyc zwykle tam,gdzie mamy prace ,plus dzieciaki,ktore jak sie
                        zakotwicza to nie mozna ich wyciagnac z ich malego swiatu:))
                        z miast podoba mi sie Chicago,tam sie wiele dzieje i St.Louis,ktore bardzo sie
                        podnioslo w ostatnich latach,tylko klimat ma nieciekawy.
                      • anna521 Re: czyzby Osama Bin Laden przebywal w USA !? 19.10.05, 03:26
                        Perveted,
                        Mnie tez podobala sie Santa Barbarba zanim nie zajrzalam na ich uniwerek. To
                        czesc University of California a wiec zwykli podatnicy placa za ten uniwerek.
                        Tyle ze dzieci zwyklych podatnikow nie maja szans na wejscie na ten uniwerek.
                        Aplikacja do ich post doctoral fellowship wypytuje Cie o dochody Twojej rodziny
                        i o rodzaje uniwerkow, na ktore uczeszczales. W "wybierz" meniu znajduja sie
                        tylko "ivy league" uniwerki. Az mi sie dobrze zrobilo kiedy zobaczylam
                        Politechnike Wroclawska na ich liscie. Znam ludzi ktorzy tam pracuja i wiem ze
                        PW zeszla na psy z powodow ekonomicznych. To jednak nie zmienia faktu ze UCSB
                        stala sie szkola dla glupawych (typu Bush) ale nadzianych dzieci. Jednak my,
                        kalifornijscy podatnicy, finansujemy studia takich przygluppow kiedy nasze
                        dzieci nie maja szansy na wejscie do tego uniwerku.
                        Owszem, okolica piekna, ale co z tego? Psom i ludziom posiadajacym mniej niz
                        $piec miliionow wstep jest tu wzbroniony. Zapomnij o tym ze to ci, ktorzy
                        zarabiaja czterdziesci plus tysiecy finansuja ten przybytek.
                        • perverted Re: czyzby Osama Bin Laden przebywal w USA !? 19.10.05, 04:12
                          w Santa Cruz tez jest filia University of California , przepraszam ze zapytam
                          czy masz zamiar podjac tam podyplomowe studnia ? , wszak wspomnialas ze chcesz
                          zamieszkac w SC.
                          • anna521 Re: czyzby Osama Bin Laden przebywal w USA !? 19.10.05, 08:37
                            perverted,
                            W Santa Cruz moge zamieszkac z powodu innego kontraktora, UCSC, wlasnie dopinam
                            szczegoly, nie UCSB, tej wylegarni bogatych "intelektualistow" oplacanych z
                            naszych podatkow. Slyszales kiedys o "post graduate" szkole wypytujacej
                            kandydatow o dochody ich rodzin? Watroba mi sie wywraca od UCBC. Dopiero teraz
                            widze, ze jeden z moich promotorow to bylo takie dziecko szczescia. Nie dziwota,
                            ze mialam z nim klopoty. Ale se zolcia polalam, ach.
                            • i-love-2-bike Re: czyzby Osama Bin Laden przebywal w USA !? 19.10.05, 17:44
                              anna521 napisała:

                              > perverted,
                              > W Santa Cruz moge zamieszkac z powodu innego kontraktora, UCSC, wlasnie dopinam
                              > szczegoly, nie UCSB, tej wylegarni bogatych "intelektualistow" oplacanych z
                              > naszych podatkow. Slyszales kiedys o "post graduate" szkole wypytujacej
                              > kandydatow o dochody ich rodzin? Watroba mi sie wywraca od UCBC. Dopiero teraz
                              > widze, ze jeden z moich promotorow to bylo takie dziecko szczescia. Nie dziwota
                              > ,
                              > ze mialam z nim klopoty. Ale se zolcia polalam, ach.

                              o ile wiem jak skladasz podania na jakakolwiek uczelnie to pytaja sie o twoje
                              dochody,bo zwiazane jest to z mozliwoscia otrzymania pomocy pienieznej. o post
                              grad nie wiem jeszcze,bo dzieciaki dopiero sa undergrad szkolach,ale jedno co
                              cieszy to fakt,ze nie sa w loregon state:)))
                              • perverted Re: czyzby Osama Bin Laden przebywal w USA !? 19.10.05, 17:53
                                witam , a co Cie tak zrazilo do "loregon state" , tak tam pieknie , plaze
                                prawie takie same jak w New England , a moze i ladniejsze.
                              • anna521 Re: czyzby Osama Bin Laden przebywal w USA !? 25.10.05, 20:29
                                i-love-2-bike napisała: "jak skladasz podania na jakakolwiek uczelnie to pytaja
                                sie o twoje dochody,bo zwiazane jest to z mozliwoscia otrzymania pomocy
                                pienieznej".

                                Dwa punkty.
                                Pytaja Cie o Twoja sytuacje finansowa jak wchodzisz na strony "financial aid" z
                                podanych przez Ciebie powodow. Ja mowilam o ogolnej aplikacji, gdzie normalnie
                                pytaja Cie o dorobek NAUKOWY, a nie materialny.
                                Jak Twoje dziecko dostanie sie do grad school na normalnym uniwerku to juz nie
                                bedziesz musiala martwic sie o podpieranie go finansowo. Te szkoly daja
                                mozliwosci zarobkowe swoim studentom. Wiecej, wiekszosc takich szkol przyciaga
                                interesujacych kandydatow takimi mozliwosciami. Nie sa to duze sumy, ale
                                przezyc i zaplacic czesne daje sie z nich. Ja mowilam o post-doctoral
                                aplikacji. Takie studia to praca, wiec jak mnie pytaja jak zamierzam finansowac
                                moja prace na ich uczelni to diabli mnie biora: to oni maja mi placic a nie ja
                                im.

                                Wyjasnij o co Ci chodzilo z Oregon. Dla mnie University of Oregon to dobra
                                naukowo i egalitarna instytucja.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja