puuchatek
21.10.05, 12:18
No, ciekawe, czy to także wina "wstrętnych Amerykanów"... Jak ktoś podkłada bomby pod przeciwników Saddama, to jest "bojownikiem o wolność Iraku przeciw Amerykańskim okupantom".
Kim jest zatem ktoś, kto morduje OBROŃCĘ Saddama? Bohaterskim bojownikiem, który się pomylił?
Mnie się wydaje, że bandytą takim samym, jak ci, co podkładają bomby pod szyickie meczety i strzelają z moździerzy do szkół... Że mordercom jest dokładnie wszystko jedno, kogo zabijają, byle zabijać...
Ale Postępowi Antyamerykańscy Pacyfiści zaraz na pewo znajdą jakieś Bardzo Mądre Wytłumaczenie, z którego i tak wyniknie, że winny jest Bush...