marcus_crassus
25.10.05, 11:53
wg mnie dwie sprawy zdecyduja.
a)nie ma mozliwosci zeby kaczor bal sie jakis kwitow ktore moglyby byc trzymane w moskwie. tak wiec ruskie beda wiedzialy ze albo beda mile do kaczora albo kaczor powie putinowi "spieprzaj dziadu" :)
b)kwasa oceniano najwidoczniej jako prezydenta ktorego mozna zastraszyc presja. na kaczora zachodnioeuropejska prasa bluzga ale politycy widza jedno - kaczor to nie jest polityk ktory moze ulec jakiejs presji. tak wiec z kaczorem nie warto isc na "szable" bo kaczor "szable" podniesie i sie nie wycofa.
tym razem nikt juz Polski w konia nie sprobuje zrobic. bo sie po prostu nie oplaca. przykladem jest Czyrak - ktory od razu wyslal gratulacje kaczorowi. tym razem zadna minister obrony nie bedzie bredzila w warszawie ze popiera czyraka i Polska mogla siedziec cicho. i nikt tego juz nie powie.
dlaczego? poniewaz w UE rozgrywa sie walka o jej przyszly model.
tylko idiota zrazi do siebie najsilniejsze panstwo Europy Wschodniej ktore moze za soba pociagnac wszystkie kraje "Nowej Europy"
Kaczynski ma duze szanse naprawic stosunki i z Rosja i z Niemcami - bo oba te kraje maja swiadomosc ze Polska ma prezydenta ktory nie ugnie sie przed niczym
A w polityce rozroby nie poplacaja. Jak to sie mowi "na pochyłe drzewo nawet koza skacze" - (kwas). Na kaczke nikt nie sprobuje skoczyc. Chyba ze chce zrobic sobie wroga.