"Der Spiegel": Niemcy poprawią stosunki z USA

29.10.05, 14:55
no bo ile można trzymać się z żabami które
były ostro finansowane przez Saddama w ramach programu
"ropa za żywność"???
chociaż i m.in. siemens ma swoje na sumieniu

o0o0o0o0o0o0o0o0o0o0o0o0o0o0o0o0oo0o00o
islam blog
kicz blog

    • marcus_crassus szkoda ze u nas taka rozpierducha :((((( 29.10.05, 15:00
      To najlepszy czas dla Polski w obecnej sytuacji miedzynarodowej. A my mamy ganiajace po Polsce tuski i kaczory :(
      • fritz.fritz Kaczory sa serdecznie witane w USA- Merkel robi 29.10.05, 18:50
        nam konkurencje.

        Merkel wciska sie Amerykanom, ciasno bedzie.
        Tusk slepo proniemiecki tez by sie wciskal, ale za Merkel a to jest zasadnicza
        roznica w stosunku do postepowania Kaczorow.

        Co prawda Merkel zamierza skonczyc z chorobliwa polityka mocarstwowa Niemiec
        Schrödera budujacego os Berlin-Moskwa ale panienka rowniez ma swoje kompleksy:
        kazala sobie powiesic w gabnencie portrat Katarzyny Wielkiej.

        Nie sadze, zeby myslala tylko o seksie.

        Innymi slowy, wariat w Europie, Niemcy, wymagaja dalej czujnej opieki.


        marcus_crassus napisał:

        > To najlepszy czas dla Polski w obecnej sytuacji miedzynarodowej. A my mamy
        gani
        > ajace po Polsce tuski i kaczory :(
        >
        • meerkat1 A tu Kacapy sie chca silnikow Opla z BOCHUM!!!:-) 29.10.05, 19:11


          Milosc bez wzajemnosci? :-)))

          [CZYTAJCIE ODDZIELNY WATEK!]
          • borrek Re: A tu Kacapy sie chca silnikow Opla z BOCHUM!! 29.10.05, 20:03
            meerkat1 napisał:


            > Milosc bez wzajemnosci? :-)))
            >
            Rosjanie nie chca silnikow GM z Bochum poniewaz konstruktorzy GM nie uznaja
            "Teorii Ewolucji"
            :-)))
            www.cagle.com/working/051006/signe.jpg
        • colombina Fritz- Twoj post jest najlepszy!!!! 29.10.05, 23:21
          Odnosnie wyscigu Merkel - Kaczynski do wzgledow Waszyngtonu, to Merkel jest bez
          szans (przynajmniej dokad GWB jest u steru). Mysl o dusz bratnich
          pokrewienstwie,jak chocby to ze George W. otrzymuje wskazowki od Najwyzszego, a
          kaczor wsparcie od Rydzyka (prawie to somo).

          Co miales na mysli mowiac:

          > Co prawda Merkel zamierza skonczyc z chorobliwa polityka mocarstwowa Niemiec
          > Schrödera budujacego os Berlin-Moskwa ale panienka rowniez ma swoje kompleksy:
          > kazala sobie powiesic w gabnencie portrat Katarzyny Wielkiej.
    • samsone Tylko sie cieszyc a Araby znow zaczna wyc... 29.10.05, 15:05
      ze to syjonistyczna polityka.
      • meerkat1 Re: Tylko sie cieszyc a Araby znow zaczna wyc... 29.10.05, 16:23
        • meerkat1 Czy nasza evunia sie OBWIESI??! :-)))))))))))))) 29.10.05, 16:27
          "Zdystansowanie sie od Rosji i zaciesnienie stosunkow z USA"????? :-)))))))


          Evuniu!

          "POETA PAMIETA! [COS TY TU PIER...LA!]
          LEPSZY JUZ CHYBA BYLBY SWIT ZIMOWY
          I SZNUR! I GALAZ POD CIEZAREM ZGIETA" ;-)))))))
    • eva15 A Long, Rocky Road With 39 Months to Go 29.10.05, 17:17
      Niemcy muszä się spieszyć:

      service.spiegel.de/cache/international/0,1518,382173,00.html
      Gdyby w USA była normalnie funkcjonująca demokracja to G. Walker B.już teraz
      byłby "dead men walking", "odstrzelony" razem ze swą trupą za krętactwa.

      • meerkat1 Re: A Long, Rocky Road With 39 Months to Go 29.10.05, 17:54
        Ale poniewaz USA nie sa normalnie funkcjonujaca jewropejska autonomiczna
        republika ZSRS, to juz predzej ciebie, evuniu, odstrzela!

        DLA PRZYKLADU!!!! :-)))))))
        • eva15 Re: A Long, Rocky Road With 39 Months to Go 29.10.05, 20:42
          Jest jak mówię, gdy brak ci argumentów zaczynasz być ordynarny. A może byś się
          tak do afer rządowych ustosunkował?
          • zigzaur Re: A Long, Rocky Road With 39 Months to Go 29.10.05, 23:17
            Afery są wszędzie. My wiemy tylko o aferach UJAWNIONYCH i na tyle dużych, że
            wzbudziły zainteresowanie odbiorców mediów.

            Zgodnie z logiką, więcej afer jest tam, gdzie większy procent pieniędzy
            przechodzi przez budżet państwa.

            Czyli, jakby nie spojrzeć, więcej w Europie niż w USA.
            • 3m05 Re: A Long, Rocky Road With 39 Months to Go 30.10.05, 00:27
              "Zgodnie z logiką ("zigzauera:), więcej afer jest tam, gdzie większy procent
              pieniędzy przechodzi przez budżet państwa".

              Masz na mysli ENRON, WORLDCOMM czy HALIBURTON?
        • eva15 Re: A Long, Rocky Road With 39 Months to Go 30.10.05, 00:30
          Pojmij nieszczęśniku różnicę między nami :

          Ne będę postulować o usunięcie cię z ONZ czy li tylko z tego forum za otwarte
          nawoływanie USA do zabijania mojej skromnej osoby, do ludobójstwa na moim
          gatunku.

          Czyżbyś wziął przykład z:
          serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34181,2965445.html
        • eva15 Re: A Long, Rocky Road With 39 Months to Go 30.10.05, 00:47
          meerkat1 napisał:

          > Ale poniewaz USA nie sa normalnie funkcjonujaca jewropejska autonomiczna
          > republika ZSRS, to juz predzej ciebie, evuniu, odstrzela!
          > DLA PRZYKLADU!!!! :-)))))))

          No właśnie - DLA PRZYKŁADU: skoro Zydzi nawołują do usunięcia Iranu z ONZ bo ci
          wszak nawołują do zabijania niewinnych, to GW powinna ciebie usunąć z tego
          forum bandziorku.. To nieładnie podsuwać USA kolejne mordy. Ten kraj się w
          końcu z nienawiści udusi, albo go uduszą.
          • zigzaur Re: A Long, Rocky Road With 39 Months to Go 30.10.05, 09:44
            KTO udusi USA?
            • eva15 Re: A Long, Rocky Road With 39 Months to Go 30.10.05, 14:59
              zgaga, oczywiście. Zgaga po wszytkich tych zlych decyzjach. USA, podobnie jak i
              ZSRR, mogą sią tylko zmienić od wewnątrz.
      • de_oakville Re: "Der Spiegel": Niemcy poprawią stosunki z USA 29.10.05, 18:08
        Czytalem kiedys ksiazke Wieslawa Gornickiego pt. "Raport z Hamburga" bedaca
        owocem podrozy autora za Labe w latach 70-tych ubieglego wieku. Podroz te
        zafundowali mu zreszta sami Niemcy. Pisal on w niej miedzy innymi o owczesnej
        mlodej generacji Niemcow, tzw. "yuppies", jakbysmy to dzis powiedzieli.
        Podziwial ich za to, ze byli tak odmienni od pokolenia Niemcow, ktore znal z
        okresu wojny i okupacji. Ale stwierdzil rowniez, ze "jesli komputery oblicza im,
        ze najkorzystniej dla RFN-u bedzie przylaczyc sie do USA jako 51 stan, stana sie
        bardziej amerykanscy niz sami Amerykanie. Jezeli natomiast kalkulacja okaze sie
        niekorzystna dla opcji pro-amerykanskiej i zwyciezy opcja europejska, nie bedzie
        bardziej gorliwych przeciwnikow 'anglosaskiej zarazy' jak oni." A propos
        Hamburga, to buduje on nowa opere, ktora ma byc oddana do uzytku w 2009.
        Naprawde cos pieknego; jeden z ostatnich numerow "Spiegla" tez o niej pisal.
        • zigzaur Re: "Der Spiegel": Niemcy poprawią stosunki z USA 29.10.05, 19:37
          No to zasięgnij przy okazji informacji, kim był Wiesław Górnicki.
          • de_oakville Re: "Der Spiegel": Niemcy poprawią stosunki z USA 29.10.05, 21:12
            zigzaur napisał:

            > No to zasięgnij przy okazji informacji, kim był Wiesław Górnicki.

            Wiem kim byl, ale nie uwazam, ze w zwiazku z tym nigdy w zyciu nie napisal ani
            jednego sensownego zdania i zawsze w 100% sie mylil. Takich "totalnych" ludzi
            nie ma. Ksiazke "Raport z Hamburga" przyczytalem z wielkim zainteresowaniem,
            gdyz wcale nie bylo w niej jakiejs nahalnej antyniemieckiej propagandy, wrecz
            przeciwnie. Sporo ciekawych wrazen z kraju, do ktorego kiedys wcale nie bylo tak
            latwo wyjechac z Polski. Autor przedstawil Hamburg w bardzo korzystnym swietle,
            zauwazyl rowniez, ze "RFN jest krajem o wyzszosci cywilizacyjnej na skale
            kontynentalna", oraz ze "wobec RFN-u III Rzesza bylaby dzis (lata 70-te) karlem
            pod wzgledem gospodarczym". Pisal rowniez o nalotach na Hamburg podczas
            ostatniej wojny i o tym, ze sladow tej wojny juz zupelnie nie widac, podczas gdy
            np. w Warszawie wtedy sie je jeszcze widzialo. Poniewaz w tamtych czasach dla
            wielu ludzi w Polsce kontakt z Niemcami byl mozliwy jedynie poprzez NRD, czytalo
            sie to prawie tak jak "bajke o zelaznym wilku", gdyz trudno bylo w to wszystko
            wrecz uwierzyc. Niektorzy Polacy po zobaczeniu NRD mowili: "Dopiero teraz
            uswiadomilem sobie jak duzo u nas (tzn. w Polsce) zrobiono." Nie docieralo do
            nich, ze w porownaniu z RFN-em zrobiono u nas bardzo malo. Ksiazka Gornickiego
            nie sluzyla wcale dalszemu "otumanianiu", w wielu kwestiach wrecz oswiecala.
            • meerkat1 Co major Gornicki zwiedzal w Hamburgu...;-))))) 30.10.05, 23:04
              "Autor przedstawil Hamburg w bardzo korzystnym swietle."

              Mjr Gornicki, zgodnie ze swymi ideologicznymi sympatiami, zwiedzil w Hamburgu
              wylacznie "Dzielnice Czerwonych Swiatel".

              Nic dziwnego, ze Hamburg tak dobrze wspominal!

              USA troche gorzej, bo go stamtad wypier...lili! :-)))))))))))))))))))))))))))))
              • de_oakville Re: Co major Gornicki zwiedzal w Hamburgu...;-)) 31.10.05, 02:27
                meerkat1 napisał:

                > Mjr Gornicki, zgodnie ze swymi ideologicznymi sympatiami, zwiedzil w Hamburgu
                > wylacznie "Dzielnice Czerwonych Swiatel".
                >
                > Nic dziwnego, ze Hamburg tak dobrze wspominal!

                Nie przypominam sobie, czy Gornicki cos napisal na temat dzielnicy Sankt Pauli i
                jej glownej ulicy Reeperbahn oraz "slynnej" bocznej uliczki Grosse Freiheit. Ja
                na przyklad znam te miejsca, ale z dwoch innych powodow. Po pierwsze, przy
                Grosse Freiheit znajdowal sie polski kosciol, gdzie zbierala sie miejscowa
                Polonia, a po drugie dzielnica ta zwiazana jest rowniez z historia zespolu "The
                Beatles" i hamburskim okresem jego wczesnej dzialalnosci. To wlasnie w Hamburgu
                powstala slynna fryzura "a la Beatles" (stworzona przez Niemke Astrid ... nie
                pamietam w tej chwili jej nazwiska, jedynie imie) a zespol zrobil wielka kariere
                dopiero pozniej, czyli juz po powrocie do Anglii. Jednak wielu "milosnikow"
                podobnych dzielnic przedkladalo Amsterdam ponad Hamburg ... "Reeperbahn looked
                tame stuff, especially after Amsterdam" (Bill Bryson, "Neither Here Nor There.
                Travels in Europe"). Co do towarow "Made in USA", ktorych prawie wcale sie nie
                widuje w innych krajach, no coz, w Kanadzie tez prawie ich nie ma. Niemal
                wszystko "Made in China". Ale w szwedzkiej IKEA'i nie ma rowniez prawie nic
                szwedzkiego, moze z wyjatkiem smakowitych sledzikow w roznych zalewach. Reszta
                to "Made in Romania" itp. Nie oznacza to jednak, ze Szwecja upada i ze Szwedzi
                nie potrafia nic zrobic. Jesli ja sam w zimie nie odsniezam chodnika przed
                domem, tylko ktos inny, to nie oznacza, ze ja sam nie potrafie. Posiadam "moce
                przerobowe" i "know-how" w dziedzinie odsniezania, tylko ich z roznych powodow
                nie uzywam. Przed 2-ga Wojna Swiatowa slynny Charles Lindbergh przyjechal z USA
                do Niemiec i byl wrecz zachwycony nowoczesnoscia i potega lotnictwa wojskowego
                3-ciej Rzeszy. Ameryka w tamtym czasie nie miala prawie lotnictwa wojskowego i
                miala armie mniej liczna niz Polska. Byla pod tym wzgledem krajem lekcewazonym
                na tle "poteznej Francji", a nawet troche mniej poteznej Anglii. Posiadala
                jednak "know-how", ktore wykorzystala pozniej i to z niezlym skutkiem. Pisze to
                wszystko na komputerze, ktory choc nie jest "Made in USA" (komputery robi
                glownie Tajwan), to jednak "chodzi" na amerykanskim "softwarze" jak wiekszosc
                komputerow na swiecie. A komputery sa obecnie "krwia zautomatyzowanej produkcji"
                i to glownie dzieki temu software'owi wytwarzane sa te "cuda", rowniez w
                Niemczech, choc oni maja takze swojego Siemensa itp. i oczywiscie sa rowniez
                bardzo madrzy i rozwinieci.
                • meerkat1 Re: Co major Gornicki zwiedzal w Hamburgu...;-)) 31.10.05, 17:58
                  A popatrz na denku laptopow Fuji-Siemens GDZIE te cudenka sa wytwarzane!:-)))

                  P.S. W USA nikt juz praktycznie PC-tow nie produkuje, bo marza jest za niska!:-)

                  Kasa jest juz tylko w serwerach i mainframes![take, oczywiscie, supercomputers!]

                  Dzis nie sprzedaje sie PRODUKTOW, tylko LICENCJE i TECHNOLOGIE [know-how]!

                  A te wszystkie opluwajace USA doopki tluka ten syf i rozpowszechniaja dzieki
                  trzem wynalazkom zrobionym albo w Pentagonie (komputer), albo DLA Pentagonu!!!
                  [Internet (ARPA) i satelity lacznosciowe! :-)))]

                  Caly czas sie dziwie, ze oni sie nie brzydza takiego plugastwa hamerykanskiego
                  "kompleksu militarno-przemyslowego" DUTKNAC! :-))))))))))))))))))))))))))
      • bialateczka niemcy i demokracja 29.10.05, 19:35
        Nie rozsmieszaj mnie. niemcy sa ciagle w przedszkolu demokracji i ciagle
        jeszcze musza sie uczyc od usa. jakikolwiek postep w tej dziedzinie
        zawdzieczaja amerykanom i brytyjczykom ktorzy napisali im konstytucje i
        stworzyli instytucje demokratyczne bo niemcy w tej dziedzinie nie mieli zadnych
        tradycji. dlatego zalosne jest to besserwisserstwo lewackiej prasy niemieckiej
        ktora powinna raczej zajac sie kwestia populistycznych glosowan na wschodzie i
        podpaleniami i rasistowskimi atakami w calym kraju. pamietaj ze niemcy jeszcze
        nie zdaly najwazniejszego egzaminu - ich demokracja nie zostala przetestowana
        w warunkach powaznego krzyzysu gospodarczego (ktorego zreszta tez unikaly do
        tej pory na koszt anglosasow). Pojawienie sie pierwszych symptomow takiego
        kryzysu obecnie (a bedzie jeszcze gorzej) i szokujacy przyrost lawackeigo i
        brunatnego populizmu w reakcji nan kaze sie zastanaawiac czy niebawem ow
        nauczyciel - wujek sam znowu nie bedzie musial porzadnie przetrzepac skory...
        • old.european Re: niemcy i demokracja 29.10.05, 21:24
          bialateczka napisał:

          > Nie rozsmieszaj mnie. niemcy sa ciagle w przedszkolu demokracji i ciagle
          > jeszcze musza sie uczyc od usa. jakikolwiek postep w tej dziedzinie
          > zawdzieczaja amerykanom i brytyjczykom ktorzy napisali im konstytucje

          Bzdura. Niemcy nie maja do dzis konstytucji (Verfassung) a jedynie UStawe
          Zasadnicza (Grundgesetz) napisana zreszta przez nich samych.

          > i stworzyli instytucje demokratyczne bo niemcy w tej dziedzinie nie mieli
          > zadnych tradycji.

          O Republice Weimarskiej slyszala?
          • zigzaur Re: niemcy i demokracja 29.10.05, 23:19
            Republika Weimarska była, owszem, demokratyczna. Zresztą i Cesarstwo
            Hohenzollernów zawierało niemało demokracji.

            Tylko że skoro Hitler demokrację zniszczył, to trzeba było startować od zera.
            Pod kierownictwem USA.
          • bialateczka Re: niemcy i demokracja 29.10.05, 23:43
            Owszem, i wszyscy wiedza jak to sie skonczylo - DEMOKRATYCZNYM
          • bialateczka Re: niemcy i demokracja 30.10.05, 00:04
            bzdury to ty pleciesz, old european - grundgesetz to jest formalna nazwa
            ustawy, ustawy ktora jest konstytucja. znaczenie konstytucji polega nie na
            nazwie tylko na jej funkcji jako ustawy zasadniczej okreslajacej ustroj
            panstwa. wytlumaczyc ci to moze kazdy uczen szkoly sredniej, chociaz, sadzac po
            twoich wypowiedziach, watpie czy sie w tak wyksztalconych kregach obracasz.

            Ponizej wycinek z artykulu Petera Spenglera na temat jak pisano niemiecka
            konstytcje, moze zrozumiesz co nieco:

            Wohl weiß jeder, daß bei den Beratungen des Parlamentarischen Rates über das
            Grundgesetz der Bundesrepublik Deutschland und die vorläufigen Aussagen zu
            Deutschland als Ganzem Amerika und der Geist der amerikanischen Verfassung Pate
            gestanden haben; das können auch heute noch die Ausführungen eines der »Väter«
            des Grundgesetzes, Carlo Schmid, belegen, wiewohl man es damals in Wirklichkeit
            mit einem eher hinderlichen Paten: Amerika als Besatzungsmacht zu tun hatte.
            Doch trennen erstaunliche Klüfte das »nationale« und »patriotische« Nachdenken
            über Deutschland in immer noch bismärckisch geprägten Rastern von den
            Bestrebungen und Überlieferungen, die einst die patriotische und Freiheits-
            Bewegung in Deutschland vor 1848 nicht nur beflügelten, sondern auch mit dem
            Amerika der freien Staaten verbanden.

            I w koncu, czym sie republika weimarska skonczyla to wiedza wszyscy oprocz
            ciebie - demokratycznym wyoborem do wladzy nsdap - to tyle jesli chodzi o
            tradycje demokratyczne i demokratyczna praktyke w niemczech zanim wzieli sie
            ich ustroj anglosasi.
            • eva15 NSDAP NIE wygrała wyborów w Niemczech!!!!! 30.10.05, 01:35
              bialateczka napisał:
              > I w koncu, czym sie republika weimarska skonczyla to wiedza wszyscy oprocz
              > ciebie - demokratycznym wyoborem do wladzy nsdap

              To nieprawda! Skąd to masz? Wygrała SPD - ucz się historii nieszczęśniku!NSDAP
              była 2. ga i miała 18,3% w 1930 r.



              - to tyle jesli chodzi o
              > tradycje demokratyczne i demokratyczna praktyke w niemczech zanim wzieli sie
              > ich ustroj anglosasi.
              • bialateczka Re: NSDAP NIE wygrała wyborów w Niemczech!!!!! 30.10.05, 01:55
                ty sie ucz historii ignorantko - nazisci nie doszli do wladzy w 1930 tylko w
                1933. 5 marca 1933 dostali 43.9 procent glosow w demokratycznych (jeszcze)
                wyborach. Ich sojusznicy dostali okolo 9 procent - w sumie kanclerz Hitler mial
                ponad 50 procent i wlasciwie samodzielnie tworzyl rzad. Zreszta juz w lipcu
                1932 (zanim hitler zostal kanclerzem) nazisci zdobyli ponad 37 procent. W
                listopadzie 1932 rzeczywiscie byli drudzy ale z przyzwoitym wynikiem (ok 33
                procent) co wystarczylo aby hitler juz wtedy zostal kanclerzem. Natomiast
                kluczowy byl marzec 1933, ale ty oczywiscie tego nie mozesz wiedziec.
              • samsone Re: NSDAP NIE wygrała wyborów w Niemczech!!!!! 30.10.05, 08:45
                od kiedy ten co 18.3 % ma wybory wygrywa....wedlug koranu to moze byc.
                Hitler wygral wybory ,ktore sfalszowal w roku 1934...
              • zigzaur Re: NSDAP NIE wygrała wyborów w Niemczech!!!!! 30.10.05, 09:34
                Nieistotne, kto zdobywa procenty głosów. Istotne jest, kto zdobywa władzę.
            • old.european Re: niemcy i demokracja 30.10.05, 07:35
              bialateczka napisał:

              > bzdury to ty pleciesz, old european - grundgesetz to jest formalna nazwa
              > ustawy, ustawy ktora jest konstytucja. znaczenie konstytucji polega nie na
              > nazwie tylko na jej funkcji jako ustawy zasadniczej okreslajacej ustroj
              > panstwa. wytlumaczyc ci to moze kazdy uczen szkoly sredniej, chociaz, sadzac
              > po twoich wypowiedziach, watpie czy sie w tak wyksztalconych kregach
              > obracasz.

              Artikel 146
              [Geltungsdauer des Grundgesetzes]
              Dieses Grundgesetz, das nach Vollendung der Einheit und Freiheit Deutschlands
              für das gesamte deutsche Volk gilt, verliert seine Gültigkeit an dem Tage, an
              dem eine Verfassung in Kraft tritt, die von dem deutschen Volke in freier
              Entscheidung beschlossen worden ist.
              • bialateczka Re: niemcy i demokracja 30.10.05, 15:51
                Old European, ile razy mam ci tlumaczyc ze chodzi tu o formalna nazwe? To co
                zapodales tlumaczy sie tak: " Niniejsza Ustawa Zasadnicza (formalna nazwa
                konkretnego dokumentu) ... traci swa waznosc z dniem w ktorym w zycie wejdzie
                konstytucja (ogolna nazwa ustaw regulujacych ustroj panstwa) zaaprobowana przez
                narod niemiecki w wolnych wyborach.

                Nie ma tu zadnej sprzecznosci miedzy Grundgesetz a Verfassung. To jest to samo.
          • eva15 hitlerowska demokracja po amerykańsku 30.10.05, 02:08
            najbardziej zabawne jest to, że:

            Z jednej strony twierdzi się z uporem, że Hitler został demokratycznie wybrany
            (co jest bzdurą), z drugiej zaś jednym tchem dodaje się, że Niemcy dopiero
            dzięki USA zapoznały się pod przymusem po II WS z demokracją.

            • bialateczka Re: hitlerowska demokracja po amerykańsku 30.10.05, 02:17
              Republika weimarska nie stworzyla zadnej
              demokratycznej tradycji (chyba ze chodzi o demokratyczne mordobicie sie
              wszystkich ze wszystkimi na ulicach czy fakt ze wiekszosc niemcow ostatecznie
              poparla nazistow). Byl to natomiast demokratyczny eksperyment, nieudany i
              dlatego nie mogl stanowic i nie stanowil zadnego punnktu odniesienia dla
              ustroju niemiec po wojnie. Punktem odniesienia byly natomiast demokratyczne
              instytycje anglosaskie, przede wszystkim amerykanskie )taki kwestie jak
              federalizm trzeba bylo lopatami wkladac do zakutych pruskich lbow). temu
              zreszta akurat nie zaprzeczaja dzisiaj nawet najbardziej lewaccy lewacy w
              niemczech. z wyjatkiem tzw. niedorobionych niemcow i niedorobionych lewakow w
              rodzaju "evy" ktorym wydaje sie ze w ten sposob musza udowadniac swoja
              lojalnosc w nowej ojczysnie. w sumie bardziej to zalosnie niz smiechu warte.

              Co do kwestii czy Hitler doszedl do wladzy demokratycznie to brednie "evy" sa
              obnazone pare postow wyzej - kto che ten znajdzie.


              eva15 napisała:

              > najbardziej zabawne jest to, że:
              >
              > Z jednej strony twierdzi się z uporem, że Hitler został demokratycznie
              wybrany
              > (co jest bzdurą), z drugiej zaś jednym tchem dodaje się, że Niemcy dopiero
              > dzięki USA zapoznały się pod przymusem po II WS z demokracją.
              >
              • bungo5 Re: hitlerowska demokracja po amerykańsku 30.10.05, 02:30
                jezuuu, choopie co ty wygadujesz. Przeciez eva nie twierdzi, ze demokracja
                weimarska byla najlepsza na swiecie tylko mowi, ze wszystkie mundrole twierdza,
                ze Hitler byl demokratycznie wybrany. I te same mundrole twierdza najspokojniej
                w swiecie ze dopiero UZA daly Niemcom demokracje. Obnazyles swoja glupote i
                tyle.
                • bialateczka Re: hitlerowska demokracja po amerykańsku 30.10.05, 02:59
                  dyskusja dotyczyla tego ze obecny system polityczny w niemczech jest
                  demokracja - chodzi nie o jedno czy drugie wiekszosciowe glosowanie, ale o
                  system procedur i instytucji zakorzenionych w spoleczenstwie i umozliwiajacy
                  system rzadow prawa - i stworzenie tego systemu i edukacje w tym kierunku
                  niemcy zawdzieczaja amerykanom. weimar zas byl to system owszem, wyborow
                  wiekszosciowych, ale zupelnie nieefektywny jezel chodzi o rzady prawa i w
                  wyniku ktorego powstala dyktatura. Byl to wiec demokratyczny eksperyment, ale
                  kompletnie nieudany gdyz po prostu nie odpowiadal potrzebom niemcow czemu
                  bardzo szybko bo juz w 1933 roku dali wyraz. Niemcow trzeba bylo
                  odnazyfikowac, "odpruscic", wpoic idee suwerennosci jednostki i dopiero potem
                  zaproponowac "cwiczenia" z wolnych wyborow jednoczesnie czay czas patrzac na
                  rece. Zrobili to amerykanie i wcale nie poszlo latwo - niektorzy twierdza ze
                  caly proces zakonczyl sie w latach 70-tych inni ze jeszcze sie nie zakonczyl.

                  Nie wiem czy cos z tego zrozumiales stary, ale jak masz dalsze pytania wal jak
                  w dym.
        • de_oakville Re: niemcy i demokracja 29.10.05, 21:40
          Mozna jeszcze dodac jedno. Chociaz Niemcy po zjednoczeniu kraju przez Bismarcka
          (1871) byly pod wzgledem gospodarczym zawsze w czolowce rozwinietych krajow
          swiata (przed 1-sza wojna swiatowa 2-gie miejsce na swiecie pod wzgledem
          potencjalu gospodarczego, po USA), to niezaleznie od tego, dokonaly po 2-giej
          wojnie swiatowej ogromnego skoku cywilizacyjnego i poszly wysoko do gory, nawet
          w stosunku do swojego poprzedniego i tak wysokiego poziomu. Niemieckie produkty
          sa dzis synonimem bardzo wysokiej jakosci. Ale kiedys miejsce Niemiec (i
          Szwajcarii) pod tym wzgledem zajmowala Anglia. To towary angielskie byly uwazane
          za najlepsze, najtrwalsze i najwyszej jakosci. Tak bylo jeszcze przed wojna, a
          nawet przez pewien czas po wojnie. Dla Niemcow Anglia byla dawniej (w 19-wieku)
          wzorcem, w ktory byli zapatrzeni, a wszystko co angielskie wydawalo im sie
          doskonale. To samo mozna powiedziec na temat zapatrzenia Niemcow w Stany
          Zjednoczone w latach 50-tych i 60-tych ubieglego wieku. Teraz sytuacja jest
          odmienna i nie wiadomo, czego sie spodziewac - demokracji w stylu amerykanskim
          czy tesknoty za Prusami ("Sehnsucht nach Preussen")
          • zigzaur Re: niemcy i demokracja 30.10.05, 09:28
            Teraz Niemcy zapatrują się w jakość produktów japońskich, koreańskich i chińskich.
            • eva15 Re: niemcy i demokracja 30.10.05, 14:38
              zigzaur napisał:

              > Teraz Niemcy zapatrują się w jakość produktów japońskich, koreańskich i
              >chińskih.

              A co z amerykańskimi?
              • zigzaur Re: niemcy i demokracja 30.10.05, 16:04
                Dla zbiedniałych Niemców za drogie.
                • eva15 Re: niemcy i demokracja 30.10.05, 16:16
                  W bogatej Polsce też ich ne widziałam, ani w żadnym innym kraju w którym byłam,
                  a uzbierało by się tego z kilkanaście. Może ty wszystkie te cenne produkty
                  wykupujesz i ukrywasz??
    • tornson MSZ jest w rękach SPD, a "autorytet Merkel" 29.10.05, 22:05
      to niezły dowcip.
      Więc proamerykańskie i antyrosyjskie neonazistowskie szmaty możecie sobie co
      najwyżej pomarzyć. ;o>
      • zigzaur Re: MSZ jest w rękach SPD, a "autorytet Merkel" 29.10.05, 23:21
        Jak można być jednocześnie nazistowskim i antyrosyjskim? To jest ze sobą
        sprzeczne. Dziś, kiedy to rosja jest praktycznie jedynym nazistowskim krajem świata!
        No, jeszcze jest Iran ale już niedługo.
        • eva15 koniec Iranu 30.10.05, 00:10
          zigzaur napisał:

          > Jak można być jednocześnie nazistowskim i antyrosyjskim? To jest ze sobą
          > sprzeczne. Dziś, kiedy to rosja jest praktycznie jedynym nazistowskim krajem
          >świata! No, jeszcze jest Iran ale już niedługo.

          A co zaatakujesz Iran? Krzycząc na niego po niemiecku??
          • zigzaur Re: koniec Iranu 30.10.05, 09:23
            Czy panna evcia doprawdy nie wie, komu Iran się naraził?
            Mnie osobiście Iran nie zawadza.
            No, chyba, że celując rakietami w Moskwę (tak, tak, oni pamiętają, kto
            masakrował sąsiedni i pobratymczy Afganistan), trafią w Polskę. Ale
            prawdopodobieństwo małe.
            • eva15 Re: koniec Iranu 30.10.05, 14:45
              zigzaur napisał:

              > Czy panna evcia doprawdy nie wie, komu Iran się naraził?

              Ci którym się naraża nie mają jak zaatakować. Dawno by to zrobili, gdyby mogli.
              • zigzaur Re: koniec Iranu 30.10.05, 16:10
                Nie sądzę. Czy myślisz, że nagłaśnianie żydożerczych odzywek prezydenta Mahmuda
                jest przypadkowe?
                To właśnie teraz Izrael uzyskuje legitymację do zastosowania radykalnych
                środków. Izraelowi rację przyzna cały świat: od Moskwy po Paryż, od Watykanu po
                Waszyngton.

                A i Arabowie będą się podśmiewać, gdy pretendent do przewodzenia w świecie
                islamu dostanie po pupie.
                • eva15 Re: koniec Iranu 30.10.05, 16:24
                  zigzaur napisał:

                  > Nie sądzę. Czy myślisz, że nagłaśnianie żydożerczych odzywek prezydenta
                  >Mahmuda jest przypadkowe?

                  Oczywiście, że NIE

                  > To właśnie teraz Izrael uzyskuje legitymację do zastosowania radykalnych
                  > środków. Izraelowi rację przyzna cały świat: od Moskwy po Paryż, od Watykanu
                  >po Waszyngton.

                  Po Waszyngton napewno..

                  > A i Arabowie będą się podśmiewać, gdy pretendent do przewodzenia w świecie
                  > islamu dostanie po pupie.

                  Co ty masz za logikę?? Mahmud rzekomo widzi, że cały świat jest za tym, by
                  Izrael zaatakował Iran i DLATEGO on (Mahmud) coraz bardziej zaczepia Izrael i
                  niejako go do tego ataku otwarcie prowokuje??? Ciekawa logika. Dobrym szachistą
                  ty byś w życiu nie został.

                  Nie, jest inne zupełnie logiczne wytłumaczenie tego, co Mahmud aktualnie
                  wyprawia. To wbrew pozorom żaden bezmyślny samobójca, chcący ściągnąć
                  nieszczęście na swój kraj a na siebie śmiech nawet i w świecie
                  arabskim/muzułmańskim
        • tornson Ty nawet nie wiesz co to jest nazizm, ofermo. 30.10.05, 11:01
          zigzaur napisał:

          > Jak można być jednocześnie nazistowskim i antyrosyjskim? To jest ze sobą
          > sprzeczne. Dziś, kiedy to rosja jest praktycznie jedynym nazistowskim krajem św
          > iata!
          > No, jeszcze jest Iran ale już niedługo.

          Tylko się ośmieszasz, nic więcej.
          • zigzaur Re: Ty nawet nie wiesz co to jest nazizm, ofermo. 30.10.05, 16:12
            Nazizm, nieuku, to nic innego jak NATIONALSOZIALISMUS, czyli narodowy socjalizm.
            System polityczny wprowadzony w Niemczech przez Hitlera z poparciem Kominternu.
            Czy znasz takie nazwiska jak Karl Radek czy Josef Unschlicht? To oni pomogli
            Hitlerowi przejąć władzę.
            • tornson Re: Ty nawet nie wiesz co to jest nazizm, ofermo. 30.10.05, 16:44
              zigzaur napisał:

              > Nazizm, nieuku, to nic innego jak NATIONALSOZIALISMUS,czyli narodowy socjalizm
              Ale z socjalizmem ma tyle wspólnego co Koreańska Republika Ludowo-DEMOKRATYCZNA
              z demokracją.

              > System polityczny wprowadzony w Niemczech przez Hitlera z poparciem Kominternu
              Naziści nienawidzili komunistów (z wzajemnością oczywiście) jak nikt inny.
              Naziści w niemczech byli "hodowani" przez anglosaski kapitał po to by nie
              dopóścić komunistów do władzy w Niemczech, oraz by nazistowskie niemcy walczyły
              w przyszłości przeciw ZSRR, ale hodowana bestia obróciła się przeciw swoim panom.

            • tornson W najwiekszym uproszczeniu naziści próbowali 30.10.05, 16:48
              budować szczęście swojej ojczyzny kosztem niewolenia i mordowania ludzi w innych
              częsciach świata, dziś najbardziej do tej definicji pasuje USA.
              ZSRR które cały czas dbało o równomierny rozwój państw swojej strefy wpływów i
              byli dla nich dojną krową, zupełnie nie pasuje do ideologii nazizmu.
        • eva15 Re: MSZ jest w rękach SPD, a "autorytet Merkel" 30.10.05, 14:42
          Acha, a wojnę z nazistowskimi Niemcami wygrałeś ty nie Rosja (ZSRR)

          > No, jeszcze jest Iran ale już niedługo.

          Na wojnę z Iranem też się wybierasz? Przeczytaj najpierw definicję nazizmu.
          Zdaje się, że nie wiesz z czym walczysz, ważne, że jesteś waleczny.
          • zigzaur Re: MSZ jest w rękach SPD, a "autorytet Merkel" 30.10.05, 16:14
            Co do definicji narodowego socjalizmu, zwanego w skrócie nazizmem, to już się
            wypowiedziałem.
            No, jeszcze kwestia, kto definiuje.
            Zmartwić muszę evcię, że nie uznaję definicji opracowywanych przez sowieckich
            propagandzistów.

            Przepraszam, ale czy Rosja coś wygrała od roku 1878?

            30 milionów trupów i zrujnowana połowa kraju to zwycięstwo ???
    • 3m05 Interes Niemiec 29.10.05, 22:11
      "...polityka zagraniczna będzie po prostu kierowała się interesem Niemiec."

      A ten interes jest caly czas napedzany ropa z Moskwy. Niemcy nie moga sobie
      pozwolic na pogorszenie stosunkow z Moskwa. Zreszta nie maja powodu.
      Co do USA to nie ma juz watpliwosci ze polityka Schroedera byla polityka
      wlasciwa. Irak to przeciez totalna kleska. Merkel powinna byc wdzieczna
      Schroederowi, ze nie zaufal oszustom z Waszyngtonu i nie wmanewrowal Niemiec w
      awanture iracka.
      No ale jak Bush poprze kandydature Niemiec do RB, to moze Niemcy sypna troche
      kasy na "odbudowe" Iraku. Co Merkel oglosi w czasie swojej pierwszej wizyty w
      Bialym Domu. Brawo!
      • zigzaur Re: Interes Niemiec 29.10.05, 23:28
        Irak to klęska ???????????????????????????????????????????????????????????

        W tydzień rozwalono armię Saddama.
        Amerykanie siedzą w Iraku twardo, mają o kroczek do Teheranu i Damaszku.
        Saddamowski Irak nie zagraża już Kuwejtowi i Arabii Saudyjskiej. Arabscy
        sąsiedzi Izraela, Egipt i Jordania, życzą sobie przyjaznych stosunków z Jerozolimą.

        Masz na myśli te 2000 poległych żołnierzy USA?
        To wiedz, że w Pearl Harbor zginęło ich około 2400. Plus kilkanaście
        pancerników. A wtedy USA były znacznie biedniejsze i słabsze niż dziś. Może
        powiesz jeszcze, że USA przegrały totalnie z Japonią???

        Powiedz Rosjaninowi o 2000 poległych. Wyśmieje cię. Tylu rosyjskich żołnierzy to
        pada dziennie z głodu, chorób, diedowszczizny, czeczeńskich pocisków i
        eksperymentów.

        Pieniądze na odbudowę Iraku? A od czego przychody ze sprzedaży irackiej ropy?
        Skoro Irakijczycy nie chcą łapać terrorystów niszczących iracką infrastrukturę
        naftową, to kij im w oko. Niech klepią biedę i nie liczą, że ktoś będzie za nich
        pracował.
        Dlaczego sami nie obalili Saddama?

        A kto sypnie kasę na odbudowę Niemiec po rządach Schrödera?
        • yann17 Re: Interes Niemiec 29.10.05, 23:41
          Irak to totalna klęska USA, proteza demokracji, sztuczny twór, który rozsypie
          się szybciej niż powstał, a Amerykanie nad niczym tam nie panują, szarpią się
          między Syrian border, Mosulem a Badgadem. Kraj całkowicie zniszczony, 60% ludzi
          bez pracy i zadnej wizji na przyszłość.

          PS: poczytaj sobie co o całej tej sytuacji mówią wyżsi dowódcy US Army w Iraku.
          • eva15 Re: Interes Niemiec 30.10.05, 01:22
            yann17 napisał:

            > Irak to totalna klęska USA, proteza demokracji, sztuczny twór, który rozsypie
            > się szybciej niż powstał, a Amerykanie nad niczym tam nie panują, szarpią się
            > między Syrian border, Mosulem a Badgadem. Kraj całkowicie zniszczony, 60%
            >ludzi bez pracy i zadnej wizji na przyszłość.

            To prawda, tylko, że USA mogą przeciw temu NIC nie mieć. Irak słaby,
            podzielony, skłócony to wszak:

            divide et impera

            czego więcej trzeba???
            • yann17 Re: Interes Niemiec 30.10.05, 01:34
              zareagowałem tylko na komsomolski entuzjazm zigzaura
              • eva15 Re: Interes Niemiec 30.10.05, 01:46
                yann17 napisał:

                > zareagowałem tylko na komsomolski entuzjazm zigzaura

                wiem, rozumiem, ja tylko rozwijałam temat
          • zigzaur Re: Interes Niemiec 30.10.05, 09:33
            A niech się ten Irak rozsypuje!
            Dlaczego ja mam się Irakiem przejmować, skoro samym Irakijczykom on zwisa?

            Skoro Irakijczycy chcą, aby mordowali ich arabscy terroryści, to ich wola! Nie
            chcą ich łapać, to ich sprawa!
        • eva15 Swięta naiwności 30.10.05, 00:06
          zigzaur napisał:

          > Irak to klęska ???????????????????????????????????????????????????????????

          Nie krzycz. Owszem, jeszcze jaka.

          > W tydzień rozwalono armię Saddama.

          No i co z tego? Chyba nie myślisz serio, że to było celem tej wojny?

          > Amerykanie siedzą w Iraku twardo, mają o kroczek do Teheranu

          No i co z tego? To Iran dyktuje w Iraku muzułmańską konstytucję a nie USA tą
          obiecywaną demokratyczną.

          > Masz na myśli te 2000 poległych żołnierzy USA? To wiedz, że w Pearl Harbor
          zginęło ich około 2400. Plus kilkanaście pancerników.

          Pancerniki też polegeły zostawiając wdowy? Cześć ich pamięci

          >A wtedy USA były znacznie biedniejsze i słabsze niż dziś.

          Skąd to wziąleś???

          >Może powiesz jeszcze, że USA przegrały totalnie z Japonią???
          > Powiedz Rosjaninowi o 2000 poległych. Wyśmieje cię.

          Wojen nie wygrywa/nie przegrywa się ilością poległych, lecz umiejętnością
          zagospodarowania zwyciestwa lub, co dużo trudniej, militarnej klęski. Tak więc
          NIE sposób mówić dziś o Japończykach jako o przegranych.
          Co do Rosji to nie pojmujesz, co się aktualnie dzieje.

          > A kto sypnie kasę na odbudowę Niemiec po rządach Schrödera?

          Jeszcze do szanownego gastarbeitera nie dotarło, że Kohl zrobił największe
          długi a Schroeder się miotał, by ich zbytnio nie powiększyć.
          Zawsze prawica robi długi - vide Reagan, Bush, Kohl, a lewica po niej sprząta -
          vide Clinton czy Schroeder - jemu wyszło gorzej niż Clintonowi, no ale Clinton
          nie miał b. NRD oraz EU na karku.

          > Pieniądze na odbudowę Iraku? A od czego przychody ze sprzedaży irackiej ropy?

          Skąd to wziąłeś? Nawet GW podaje, że dochodów nie ma. Masz jakieś tajne
          wiadomości? Podziel się z nami, proszę..

          > Skoro Irakijczycy nie chcą łapać terrorystów niszczących iracką infrastrukturę
          > naftową, to kij im w oko. Niech klepią biedę i nie liczą, że ktoś będzie za
          >nich pracował.

          No to jak? Są te dochody, albo nie? Czyżbyś jednak naiwniaku faktycznie na tych
          łobuzów-Irakijczyków pracował? I jeszcze dopłacał do broni, którą dzielna
          polska armia tych bandytów morduje, by wesprzeć biedne zaatakowane przez nich
          USA?

          > Dlaczego sami nie obalili Saddama?

          A PO CO?????? Zeby zdychać z głodu i być podbitymi w tak bogatym kraju??? Po
          co mieli się spieszyć do tego, co teraz mają?????
          • zigzaur Re: Swięta naiwności evci 30.10.05, 09:42
            A wiesz, evciu, jaką straszną klęskę ponieśli Amis 6 czerwca 1944 na Omaha Beach
            w Normandii?

            Same klęski ponoszą te USA. Aż dziwne, że jeszcze istnieja. Ale ponoć pojutrze,
            jak twierdzą lewicowi intelektualiści, Meksykanie zaanektują wszystko aż po
            Oregon i Maine.

            Gadka o długach prawicy i lewicy jest tak śmieszna, że nie potrafię na nią
            zareagować.

            Proszę evci, nie jestem akurat gastarbeiterem. Zresztą, to nie hańba. Godną
            pożałowania rzeczą jest natomiast być "lewicowym intelektualistą" czyli
            osobnikiem pozbawionym myślenia, za to żyjącym wyłącznie nienawiścią do USA i
            zapatrzonym w Moskwę.

            Co do Irakijczyków, to wcale mi ich nie żal. Akurat teraz są kowalami własnego losu.
            Islamska konstytucja. A dlaczego nie? Ja nie jestem ideologicznym wrogiem
            islamu. Islam, nie każdy to zauważa, bardzo dyscyplinuje ludzi.

            Jak pokazało doświadczenie, także Niemiec, demokrację można wprowadzić po pewnym
            okresie twardego ordnungu. W Niemczech trwał on w latach 1945-49. Pełne cztery
            lata. Kto wie, ile czasu musi upłynąć w Iraku?
            • fidel111 Re: Swięta naiwności evci 30.10.05, 10:29
              zigzaur napisał

              ajk pokazało doświadczenie, także Niemiec, demokrację można wprowadzić po pewny
              > m
              > okresie twardego ordnungu. W Niemczech trwał on w latach 1945-49. Pełne cztery
              > lata. Kto wie, ile czasu musi upłynąć w Iraku?
              ------------------------------
              Chodzi o to, że twardego ordnungu nie ma kto w Iraku zaprowadzić, siły
              amerykańskie są daleko niewystarczjące ( winno ich być 2-3 x więcej)a irackie
              nie przedstawiają zadnej wartości bojowej.
              Wygląda na to, że komuś zależy na tym bałaganie.
              • de_oakville 16 Years After 30.10.05, 11:03
                W czasach komunistycznych przeczytalem w Polsce, w jakiejs gazecie dowcip na
                temat rzekomych roznic w stosunku do wolnosci pomiedzy Francuzem, Anglikiem i
                Niemcem. Brzmial on mniej wiecej tak:

                "-Francuz kocha wolnosc tak jak narzeczona.
                Rzuca sie dla niej w wir zdarzen,
                miota sie, pada na kolana, a przy okazji popelnia
                sporo glupstw.

                -Anglik kocha wolnosc tak jak zone.
                Ma swiadomosc, ze ja posiada,
                a jesli zajdzie potrzeba, gotowy jest stanac w jej
                obronie.

                -Niemiec kocha wolnosc tak jak stara babke."

                Wiadomo, ze w tamtych czasach "trabiono" z jednej strony o przyjazni
                pomiedzy "bratnimi narodami" (PRL i NRD), a z drugiej, starano sie poprzez tzw.
                "krecia robote" utrwalac stereotypy i podzialy, poglebiac niechec Azerow do
                Ormian, Polakow do Niemcow, Czechow do Wegrow itp. "Dziel i rzadz", "Divide et
                impera" - stara zasada kazdego "Imperium". W roku 1989 skonczyla sie "dawna
                epoka", a lata 1933 - 1945 wydawaly sie z tamtejszej perspektywy wrecz czasami
                "starozytnymi". Powszechnie myslano, ze nikt nigdy nie bedzie juz do tej
                "starozytnosci" wracal. Powiedzenie "wraca nowe" jest zabawne, jednak
                rzeczywistosc z nim zwiazana, nie zawsze. Czlowiek sie przyzwyczail, ze
                Amerykanie i Niemcy, a po epoce "Solidarnosci" rowniez i Polacy, to przyjaciele.
                I chcialby, zeby tak pozostalo.
              • zigzaur Re: Swięta naiwności evci 30.10.05, 16:06
                Odwróćmy kota ogonem.

                Dlaczego Ameryce miałoby zależeć na stabilności Iraku? Wystarczy, że Irak nie
                jest źródłem zagrożenia.
                A może chodzi o odczekanie, aż terroryści wyrżną się między sobą?
        • 3m05 Re: Interes Niemiec 30.10.05, 00:42
          A teraz jak juz Ewa osmieszyla twoje dziecinne wywody, moze napiszesz cos na
          temat czyli "interes Niemiec a polityka zagraniczna pani Merkel"?

          PS. Armie Saddama nie tyle "rozwalono" co rozwiazano (prokonsul Bremer dostal za
          to medal). Dzieki tej "madrej" strategi szeregi irackich rebeliantow zostaly
          powaznie wzmocnione. Efekt: 2000 Amis zabitych 1o-15000 rannych 5000 dezerterow.

          • zigzaur Re: Interes Niemiec 30.10.05, 09:43
            Dobrze, napiszę coś na temat polityki Angeli Merkel wobec USA.

            Ale dopiero po zaprzysiężeniu rządu.
    • schlagbaum Re: "Der Spiegel": Niemcy poprawią stosunki z USA 30.10.05, 00:41
      "Kanclerz Angela Merkel swym autorytetem ma jednak stopniowo zmienić priorytety
      w polityce zagranicznej"

      "swym autorytetem"

      "autorytetem"

      :-)))))))))))))

      • eva15 Re: "Der Spiegel": Niemcy poprawią stosunki z USA 30.10.05, 01:17
        schlagbaum napisał:
        >might is right

        jeśli się ją ma...
        • neceser Re: "Der Spiegel": Niemcy poprawią stosunki z USA 30.10.05, 03:12
          ma sie mocy tyle mozy by nastepna wojne wylatywaly samoloty US Force z lotnisk
          z "neutralnych" Niemiec. Bez ograniczen.
    • herr7 co zrobi Merkel? 30.10.05, 09:52
      "Proamerykanizm" Merkel nie jest niczym nowym, ale nie należy też wierzyć że
      Niemcy w stosunkach z Ameryką zadowolą się rolą drugiej Polski, czyli państwa-
      klienta Ameryki. Merkel jest pod naciskiem niemieckich kół gospodarczych, dla
      których stosunki z Ameryką mają priorytet- Ameryka jest największym imoprterem
      niemieckich towarów. Ale to nie oznacza jeszcze gotowości Niemiec na popieranie
      amerykańskich awantur, czy chociażby ich finansowanie.
      Stosunki z Rosją nie ulegną zmianie, chyba że Niemcy zgodzą się na zablokowanie
      gazociągu bałtyckiego. Wówczas Rosjanie z Chinczykami poprowadzą swoje
      gazociągi do Chin i zapomną o Europie.
      • borrek Re: co zrobi Merkel? 30.10.05, 16:17
        herr7 napisał:


        Ameryka jest największym imoprterem niemieckich towarów.

        Nieprawda.Europa kupuje najwiecej.
        Ameryka okolo 10%.
        • eva15 Re: co zrobi Merkel? 30.10.05, 16:26
          borrek napisał:

          > herr7 napisał:
          > Ameryka jest największym imoprterem niemieckich towarów.
          > Nieprawda.Europa kupuje najwiecej. Ameryka okolo 10%.

          To prawda, w międzyczasie nawet Polska kupuje więcej. Ale USA są bardzo ważne,
          że dla niektórych kluczowych przemysłów niemieckich o silnym lobby (przem.
          samochodowy, maszynowy etc..)
    • tornson Jak na razie zwolenników buSShyzmu rozpędza się 30.10.05, 11:26
      w Niemczech pałami. :o]

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=31207970
      • zigzaur Re: Jak na razie zwolenników buSShyzmu rozpędza 30.10.05, 16:07
        W Niemczech pałą dostali akurat miłośnicy putinizmu.
  • eva15 Re: NSDAP NIE wygrała wyborów w Niemczech!!!!! 30.10.05, 01:19
    bialateczka napisał:

    > ty sie ucz historii ignorantko - nazisci nie doszli do wladzy w 1930 tylko w
    > 1933.

    rzeczywiście jesteś biała teczka- absolutna tabula raza bez pojęcia, za to
    hałaśliwa. Nauki zacznij od siebie, nie chce mi się tłumaczyć, podaję w
    oryginale:

    "Unter den Auswirkungen der Wirtschaftskrise und der Massenverelendung feierte
    die NSDAP bei der Reichstagswahl vom 14. September 1930 einen erdrutschartigen
    Wahlerfolg: Mit 18,3 Prozent wurde sie zweitstärkste Partei und konnte die Zahl
    ihrer Reichstagsmandate von 12 auf 107 erhöhen. Kurz nach der Wahl trat Hitler
    Gerüchten über nationalsozialistische Putschpläne entgegen und legte am 25.
    September 1930 einen "Legalitätseid" ab, wonach die NSDAP nur legal um die
    Macht kämpfe.."

    www.dhm.de/lemo/html/weimar/innenpolitik/nsdap/
    ie krzycz biedo, lecz się ucz..

    Hitler nie był demokratycznie lecz trickem parlametranym przy użyciu
    demokratycznych procedur (a i to nie do końca) wybrany...
    • eva15 hitlerowska demokracja po amerykańsku 30.10.05, 01:29
      "Tatsächlich bot im Januar 1933 der ehemalige Reichskanzler Franz von Papen -
      von Hindenburg mit der Bildung einer neuen Regierung beauftragt - Hitler in
      einem Geheimtreffen die Kanzlerschaft in einem national-konservativen Kabinett
      an."
      www.dhm.de/lemo/html/weimar/innenpolitik/nsdap/

      Czyli po polsku:
      Hitler został ustalony na kanclerza w tajnym spotkaniu junkerów i innych
      reakcjonistów z zakresu wielkiego kapitału.. Von Papen dał ciała z głupoty,
      stary jak Matuzalem von Hindengurg z oporem ustąpił, reszta jest legendą o
      demokratycznym wyborze Hitlera!

      Upierając się przy demokratycznej legendzie tego wyboru jednocześnie twierdzi
      się, że Niemcy nie znali demokracji i dopiero USA ją w Niemczech zaprowadziły.
      Wesołe sprzeczności...
      • bialateczka Re: hitlerowska demokracja po amerykańsku 30.10.05, 01:40
        hitler zostal kanlerzem bo zajal w listopadzie 1932 drugie miejsce z 33
        procentami glosow. w tym rzadzie nazisci byli jeszcze mniejszoscia - mieli trzy
        ministerstwa, wazne ale tylko trzy. Wladze (kanclerza i wiekszosc rzadowa)
        zdobyli dopiero w marcu 1933 w wyniku demokratycznych wyborow.
        Jesli chodzi o druga kwestie to republika weimarska nie stworzyla zadnej
        demokratycznej tradycji (chyba ze chodzi o demokratyczne mordobicie sie
        wszystkich ze wszystkimi na ulicach czy fakt ze wiekszosc niemcow ostatecznie
        poparla nazistow). Byl to natomiast demokratyczny eksperyment, nieudany i
        dlatego nie mogl stanowic i nie stanowil zadnego punnktu odniesienia dla
        ustroju niemiec po wojnie.
    • bialateczka Re: NSDAP NIE wygrała wyborów w Niemczech!!!!! 30.10.05, 01:32
      ty jestes naprawde niezle stuknieta, nie ma co! w 1930 roku historia sie
      dopiero zaczela a nie skonczyla i lnk ktory zapodalas wlasnie to potwierdza.
      przetlumacze ci ostatnie zdanie na jezyk byc moze dla ciebie zrozumialy -"
      wkrotce po wyborach [z 1933 roku] hitler odpowiedzial na pogloski o szykujacym
      sie puczu narodowosocjalistycznym i przedlozyl zasade legalizmu [w odniesieniu
      do nsdap] po czym partia ta walczyla o wladze wylacznie juz legalnymi
      srodkami". tyle twoj cytat kretynko, ktory dokladnie potwierdza co napisalem
      wczesniej. po trzech latach takiej "legalnej" wladzy, hitler doszedl do waldzy
      w wyniku demokratycznych w wyborow w 1993. Bez odbioru bo naprawde jestes po
      prostu glupia.
      • eva15 Re: NSDAP NIE wygrała wyborów w Niemczech!!!!! 30.10.05, 01:46
        chamstwo ci nie pomoże:
        > ty jestes naprawde niezle stuknieta, nie ma co! w 1930 roku historia sie
        > dopiero zaczela a nie skonczyla

        historia hitleryzmu nie skończyła się również i w r. 1933 więc o co się
        kłócisz? Zacząła sią oficjalnie, parlamentarnie w 1930r. i trwała aż do 1945r.

        Hitler nie doszedł do władzy drogą wyborów lecz decyzji von Papena/von
        Hindenburga, choć jego partia była wówczas najsilniejsza w parlamecie.

        Ale: tak np. mimo, że PiS jest najsilniejszy - NIKT NIE wybierał
        Marcinkiewicza - jest on rezultatem partyjnych koterii a NIE świadomego wyboru
        społeczeństwa, nieszczęśniku kompletny...

        Tak trudno to pojąć????
        • bialateczka Re: NSDAP NIE wygrała wyborów w Niemczech!!!!! 30.10.05, 02:09
          nie bredz - nigdy nie napisalem ze hitleryzm skonczyl sie w 1933 roku. chodzilo
          o to kiedy hitler doszedl do wladzy i musialem ci wytlumaczyc ze w 1933 a nie w
          1930 jak twierdzilas.

          po drugie - no nie wiem ile razy mam to powtarzac; osoba o umiarkowanym
          uposledzeniu juz by dawno zrozumiala, z toba jest jednak gorzej - nazisci
          objeli wladze po wyborach w marcu 1933 zdobywajac jako najsilniesza partia w
          parlamencie (43%, a z przydupasami ponad 50%) kanclerza i absoltna wiekszosc w
          rzadzie. Zostali wybrani w demokratycznych wyborach jako najsilniejsza partia
          mimo ze juz od listopada (od poprzednich wyborow) dali sie poznac jako
          polityczni terrorysci. nie przeszkodzilo to niemcom oddac na nsdap wiecej
          glosow niz na jakakolwiek inna partie w marcu 1933.
          w tych wyborach pappen nie mial juz nic do powiedzenia, niemcy glosowali
          bezposrednio na herr hitlera i jego partie - wiec skoncz te swoje niemieckie
          brednie propagandowe o zlych nazistach i dobrym narodzie.

          biednego marcinkiewicza w to nie mieszaj - polacy glosowali na kaczorow i
          kaczorow beda mieli. nie swiadczy to byc moze o nich (polakach) zbyt dobrze,
          ale nikt nie tweirdzi ze pis nie doszedl do wladzy w wyniku demokratycznych
          wyborow.
          zreszta,w 1933 hitler dostal prawie dwa razy wiecej niz pis ostatnio wiec nie
          snuj idiotycznych analogii.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja