Gość: Jacek
IP: *.in2p3.fr
01.10.02, 08:32
Ludzie, nie dajmy sie zwariowac; dwa tygodnie temu w Osace
zarekwirowano mi obcinacz do paznokci o dlugosci 2 cm jako
niebezpieczne narzedzie. Poltorej godziny pozniej podano
jedzenie, oczywiscie z metalowym nozem i widelcem. Ukoronowaniem
wszystkiego byl sklep wolnoclowy na pokladzie samolotu, w ktorym
sprzedawano szwajcarskie scyzoryki. Nie przypuszczam, zeby
jakikolwiek terrorysta w pojedynke probowal porwac samolot
nozyczkami !