Gość: Toni
IP: *.telia.com
02.10.02, 22:16
A więc wiedzieli co robili, atylko Ona miała dosyc odwagi aby
się do tego przyznać i zostawić możliwość do własnego
przyaznania sie wdpółwinowajcom. Nareszcie ludzko odruch w tym
bagnie. Silne i głeboko ludzkie. Takie "g..no" jak Milo nie jest
do tego zdolne.