dobrowoj ZBRODNIA ZA ZBRODNIĄ... 09.11.05, 13:55 Ta wojna jest nie tylko napastnicza, to też wojna bandycka, podjęta wbrew prawu międzynarodowemu, łupieska - z doniesień o plądrowaniu zabytków cywilizacji światowej i po prostu bestialska , podjęta wobec narodu, który nie ma żadnych szans stawienia otwartego oporu. Odpowiedz Link Zgłoś
amdrzej11 Re: Szybciej Bush będzie miał Impeachment niż 09.11.05, 14:49 Polknales jezyk z emocji? Odpowiedz Link Zgłoś
old.european Znow zajeli puste miasto 09.11.05, 14:14 "...w mieście nie ma już praktycznie żadnych rebeliantów." Sa gdzie indziej. Odpowiedz Link Zgłoś
amdrzej11 Re: Znow zajeli puste miasto 09.11.05, 14:48 Szkoda, ze nikt nie chce zajac twojej pustej glowy, w ktorej nie ma juz niczego poza sieczka. Madre mysli sa od dawna gdzie indziej! Odpowiedz Link Zgłoś
mamrotha A ta wojna nie skonczyla sie pare lat temu... 09.11.05, 14:49 ... i znow cos musza wyzwalac? Biedacy..., moze to nalog :) Odpowiedz Link Zgłoś
czwarta5 Re: A ta wojna nie skonczyla sie pare lat temu... 09.11.05, 15:05 nałóg to ty masz zmieniając co chwila nazwę by chrzanić głupoty proislamskie Odpowiedz Link Zgłoś
czwarta5 Amerykanie zajęli miasto Husajba 09.11.05, 15:24 Paratman Tazakhart, Roland Jacquart/08.11.2005 15:49 Francja na celowniku Francja pozostaje priorytetowym celem bojowników Al Kaidy Jakie jest zagrożenie terrorystyczne w tym kraju? Czwarty stopień w skali od 1 do 5. Tak ocenia to minister spraw wewnętrznych Nicolas Sarkozy. Specjaliści francuscy uważają, że niebezpieczeństwo nigdy jeszcze nie było tak wielkie. Zaniepokojenie wzbudza zwłaszcza przymierze zawarte między wodzem islamskiej partyzantki w Iraku, Abu Musabą al Zarkawim a emirem Salafistycznej Grupy na rzecz Głoszenia Wiary i Walki (GSPC) Abdelmalekiem Drukdelem w Algierii. Ten pierwszy nazywa Jacquesa Chiraca „psem krzyżowców”. Drugi, mówi o Francji jako o „największym wrogu mudżahedinów”. Numer dwa Al Kaidy, Ajman al Zawahiri powierzył Zarkawiemu kierowanie dżihadem w Europie. W tym niepokojącym kontekście do amerykańskiego wywiadu w Iraku dotarła zaskakująca wiadomość: Zarkawi zlecił swojemu maghrebskiemu zastępcy Abu Mohammedowi al Tunsiemu zaatakować gazem bojowym sarin jakąś europejską stolicę! Źródłem tej informacji jest były inżynier chemik w armii Saddama Husajna, który po upadku rządów partii Baas przyjął pseudonim Abu al Hajr i dołączył do organizacji terrorystycznej. Zatrzymany podczas rutynowej kontroli koło Bagdadu ujawnił Amerykanom, że latem Zarkawi zlecił mu przeprowadzenie przyspieszonego kursu stosowania gazów bojowych dla grupy europejskich zamachowców-samobójców. Szkolone miały być także osoby mające prawo pobytu w krajach Unii Europejskiej. Potem kandydatów na męczenników miał przejąć Abu Mahammed al Tunsi i wyekspediować ich do Europy. Zaalarmowane przez Amerykanów europejskie tajne służby rzuciły się w pościg za al Tunsim. Po trzech tygodniach poszukiwań, operacji prowadzonych jednocześnie w Bagdadzie, Algierze, Ammanie, Bejrucie i Damaszku zabito go na granicy iracko- syryjskiej. Dokumenty z twardego dysku jego komputera potwierdziły podejrzenia: atak chemiczny, pierwszy tego typu na Zachodzie, miał nastąpić we Francji. W końcu września, podczas aresztowania członków paryskiej komórki Safé Burada odkryto trzy inne plany zamachów. Celem było paryskie metro, siedziba DST (francuski wywiad) oraz lotnisko Orly. Zeznania algierskiego islamisty Mohammeda Banyamina, zatrzymanego w Oranie kilka dni wcześniej, ujawniły, że paryska grupa Burada była tylko częścią większej siatki, wywodzącej się z Islamskiej Grupy Zbrojnej (GIA), czynnej w Europie jeszcze w latach 90. 29 września, w przeddzień algierskiego referendum terroryści mieli uderzyć w trzech krajach europejskich jednocześnie. Druga grupa została rozbita we Włoszech. Planowała atak w rzymskim metrze, wzorowany na tym, jakiego dokonano Londynie. Trzecią zatrzymano w Brukseli: przygotowywała samobójcze zamachy na siedzibę NATO i Komisji Europejskiej. Na październik zaplanowano jeszcze dwa inne ataki w Paryżu. Bomba miała wybuchnąć w restauracji uczęszczanej przez wysokich rangą urzędników ministerstwa spraw wewnętrznych. Planowano też zabójstwo byłego marokańskiego ministra spraw wewnętrznych, zaprzysięgłego wroga islamistów, który schronił się w Paryżu. (...) Drobiazgowe dochodzenie prowadzone przez centralne kierownictwo policji śledczej oraz DST pokazało, że pochodzący z Bałkanów ponad 100-kilogramowy ładunek materiałów wybuchowych miał dotrzeć właśnie do terrorystów francusko- marokańskich. (...) Francja atakowana jest także poza granicami kraju. W sierpniu na celowniku znaleźli się archeolodzy francuscy prowadzący poszukiwania na południu Afganistanu. Al Kaida nie mogła zaatakować frontalnie, więc zaminowała teren wykopalisk. Natomiast informacje zdobyte przez amerykański wywiad w Iraku pozwoliły zatrzymać we wrześniu grupę islamistów przybyłych na wyspę Réunion, by przeprowadzić atak na budynki publiczne. Zagrożenie jest więc wszędzie. I to uzasadnia wzmożony niepokój i czujność. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Nie rozumiem 09.11.05, 17:56 Przecież Wielkie Słońce Waszyngtonu mówiło, że wojna już się skończyła, że Irak zdobyty itp. To co oni zajmują? Czemu? Odpowiedz Link Zgłoś
canadol Nie pomoze juz nic 09.11.05, 18:15 "Pacifikacje" i kolejne zyciestwa bydla hamerykanskiego? Przecie gonia w pietke. "Wyzwolili" kolejne miasto? Przecie to tylko uluda i demonstracja sily. Ile znow zabili i jak wzmogli nienawisc? Nie maja zadnego planu, bo taki jest niemozliwy. Jeszcze pomorduja ze 2 lata, ale po ewentualnym wycofaniu, anarchia i rozpad na szytitow, ktorzy przysytapia do Iranu i Sunitow, ktorzy maja nienawisc do USA we krwi. I gdzie tu sens czegokolwiek.............. Odpowiedz Link Zgłoś
3m05 Amerykanie zajęli w koncu Husajbe 09.11.05, 18:37 Badghdad w trzy tygodnie a Husajbe w trzy lata? Odpowiedz Link Zgłoś