Polska dostała po szynce- Komentarz Wacława Rad...

13.11.05, 22:39
Musi was nie lubia. Nie one jedne zreszta.
    • marslaur Polska dostała po szynce- Komentarz Wacława Rad... 13.11.05, 22:42
      TYLKO presja na forum UE - przeciez po to wstępowaliśmy.
      • eva15 święte słowa marslaur 13.11.05, 22:50
        marslaur napisał:

        > TYLKO presja na forum UE - przeciez po to wstępowaliśmy.

        Trafiłeś w sedno - Polska weszła do Unii po to, żeby rozrabiać, zza unijnej
        kiecki i głośno żądać obrony. No i po kasę. Taki jest prawdziwy sens akcesji i
        takie też rozumienie unijnej solidarności. Masz racje.
        • zigzaur Re: święte słowa marslaur 13.11.05, 23:27
          A jakim to prawem Rosja posuwa się do rozróżniania między produktami różnych
          krajów UE? Jeśli polska firma chce eksportować do Rosji i widzi w tym zyski, to
          niech wynajmnie 30 m2 biura w Cottbus, Prenzlau czy innym Görlitz, stempluje
          "Made in EU" albo nawet "... in Germany" i kody kreskowe zaczynające się od 40...

          Nie tylko Polska chciała wejść do UE. Kraje-dziadki też chciały. Zresztą, opłaca
          się to wszystkim, jak na razie.
          • eva15 Re: święte słowa marslaur 13.11.05, 23:34
            zigzaur napisał:

            > A jakim to prawem Rosja posuwa się do rozróżniania między produktami różnych
            > krajów UE?

            Takim samym jak każdy inny kraj. Nie ma i nie będzie obowiązku traktowania
            produktów krajów członków EU jako produktów made in EU. Pomyśl czemu nie ma...

            > Nie tylko Polska chciała wejść do UE. Kraje-dziadki też chciały.

            Hmm, składały w PL podania o akcesję, czy z czego to wnosisz??

            >Zresztą, opłaca się to wszystkim, jak na razie.

            To jest prawdą, ale chyba z akcentem "jak na razie".
            • zigzaur Re: święte słowa marslaur 13.11.05, 23:59
              Oj, ewciu, evciu.

              Towar nie ma narodowości. Towar ma jakość i cenę. Skoro idzie się w kierunku
              jednolitej waluty, ujednolicania prawa a nawet stawek podatkowych, to musi być
              też wspólna miara do oznakowania produktów. Logiczne?

              Uprzejmie przypominam, że UE zaprosiła Polskę (podobnie jak wiele krajów
              wcześniej i później) do negocjacji akcesyjnych. Zarówno kraje-dziadki jak i
              kraje-rekruci miały pewne oczekiwania i wymagania. W toku negocjacji osiągnięto
              modus vivendi. Zresztą, eksport do Polski jest w Niemczech bardzo ważnym
              czynnikiem wzrostu a Polska chwali sobie niemieckie inwestycje i towary.

              To "jak na razie" jest o tyle słuszne, że jesteśmy świadkami powolnego acz
              nieuchronnego uwiądu socjaldemokratycznej utopii. Kryzys w Polsce wynika w
              głównej mierze z naśladowania niemieckiego systemu socjalnego, na który Polski
              najzwyczajniej nie stać. Okazuje się jednak, że i Niemiec też na to nie stać.

              Będzie trochę tarć ale Europa wyjdzie na prostą.
              • eva15 Re: święte słowa marslaur 14.11.05, 00:22
                Oj biedaku, biedaku. Dyskusja o wspólnym ozankowaniiu upadła w Unii już kilka
                lat temu. To jasne czemu. Kraje produkujące wysokiej jakości produkty markowe
                nie zgodziły się, bo wiedziały, że podczepią się pod ich dobre imię kraje
                olewające standardy jakości. Najpierw chcieli takich rozwiązań Grecy i
                Portugalczycy, teraz doszli niektórzy nowi członkowie. Niemcy, GB, Holandia i
                kilku innych się na to nie zgodziły i nie zgodzą. Oczywiście Polska, Portugalia
                czy Grecja mają pełne prawo oznakowania swych produktów "made in EU", ale
                wiadomo, że Niemcy, GB, Holedrzy etc.. oznakowują swoje produkty TYLKO i
                wyłącznie nazwą swego kraju, nie Unii. Czyli - łysa sprawa, twój pomysł z
                poczepieniem się pod cudze dobre imię dawno juś przejrzano.

                > Uprzejmie przypominam, że UE zaprosiła Polskę (podobnie jak wiele krajów
                > wcześniej i później) do negocjacji akcesyjnych.

                ??? To coś baaardzo nowego. Dotąd było wiadomo, śe Polska i inni poprosili o
                akcesję i złożyli stosowne wnioski wg. z góry ustalonych procedur.


                > Zresztą, eksport do Polski jest w Niemczech bardzo ważnym
                > czynnikiem wzrostu a Polska chwali sobie niemieckie inwestycje i towary.

                ??? W jaki sposób czynnikiem wzrostu, skoro Niemcy od dwóch lat uprzejmie dają
                Polsce zarobić, czyli świadomie zgadzają się na negatywny bilans handlowy?

                > jesteśmy świadkami powolnego acz nieuchronnego uwiądu socjaldemokratycznej
                >utopii. Kryzys w Polsce wynika w głównej mierze z naśladowania niemieckiego
                >systemu socjalnego

                Nie wiedziałam, że Polska swój zaraz po wojnie wprowadzony przez ZSRR system
                zabezpieczeń socjalnych, który dziś tak zażarcie z pomocą USA zwalcza, przejęła
                w tamtych latach od Niemiec. Ciekawe...

                > Będzie trochę tarć ale Europa wyjdzie na prostą.

                No to wsię uspokoiłam.
                • zigzaur Re: święte słowa marslaur 14.11.05, 11:27
                  Bidna evciu, niemiecka jakość to taka sama historia jak kajzerowska flota
                  wojenna. A wiem coś o tym.

                  Nie powiesz chyba, że Polska szturmem wdarła się do UE a Niemcy słabo się przed
                  tym broniły?

                  System istniejący w CCCP od 1917 nosi nazwę marksizmu i ex definitione jest Made
                  in Germany, właśnie. Skutki są ogólnie znane, mam nadzieję, że również lewicowym
                  intelektualistom.
                  • lub_czasopismo Powiało magią i cudami... 14.11.05, 12:24
                    "lewicowy intelektualista" ...dobre sobie.
                  • eva15 Re: święte słowa marslaur 14.11.05, 12:38
                    zigzaur napisał:

                    > Bidna evciu, niemiecka jakość to taka sama historia jak kajzerowska flota
                    > wojenna. A wiem coś o tym.

                    "Bidna evcia" - biedaku nie mógłbyć sam coś wymyślić, zamiast kopiować moje
                    zwroty. Na tobie samym widać najlepiej co znaczy, podpinać się pod cudze
                    pomysły.

                    Ty o wszystkim coś wiesz, z akcentem na coś. Nie zbaczaj z tematu, nie o twoją
                    ocenę niemieckiej jakości tu chodzi, tylko o to, że nie masz racji. Nie ma
                    wspolnego znakowania prod. unijnych, bo gł. Niemcy sobie tego nie życzą i
                    basta. Nie chcą widać, by ich niskiej jakości Porsche, BMW i Mecedesy Polacy
                    przypisywali sobie.
                  • eva15 Re: święte słowa marslaur 14.11.05, 12:41
                    T%o jest ciekawe. Einmstein to Zyd i koniec, ale już Marx to Niemiec i koniec,
                    Hitler to też Niemiec, Mozart to Austriak, o F. Haberze nabrano wody w usta...
                    • jerryjak Re: święte słowa marslaur 14.11.05, 20:51
                      Nie tylko Einstein,lecz i Fermi,Openheimer i Bohr - wszyscy byli Zydami -
                      - a ciekawe ze wszyscy byli "umoczeni" w oddaniu Stalinowi tajemnicy broni
                      jadrowej - oprocz Einsteina reszta jest juz uznana za zdrajcow na rzecz CCCP,
                      tylko Einstaina bronia niesamowicie,ale coraz slabiej.
          • wasylzly Kupiec wybiera 13.11.05, 23:39
            jak zwykle od kogo chce kupowac, a ma prawo kupowac u najlepszego. Wprowadzenie globalnego embarga na produkty z Polski, jest bardzo nieprzyjemnym znakiem, ze nie sa to jakies jednostkowe przewiniena sanitarne, ale sprawa jest grubsza, gdzei polskie produkty zaczynaja nieodpowiadac starndartom wyzanaczonym przez Rosjan.

            Na rynki po Polakach wejda eksporterzy z innych krajow, ktorzy maja bez porownania wieksze standarty higieniczne i sa przede wszystkim uczciwymi handlowcami.
            • zigzaur Re: Kupiec wybiera 13.11.05, 23:54
              Już wyobrażam sobie standardy jakościowe żywności opracowane w Rosji.
              Oraz rosyjskie realia.
              • eva15 Re: Kupiec wybiera 14.11.05, 00:05
                Mylisz się. To są inne, często lepsze standardy. Tak, tak było również i w
                Polsce przed wejściem do EU. Czytałam i widziałam na własne oczy polskich
                masarzy mówiących, że standardy komuny co do zawartości kiełbas i wędlin były
                w sensie zapychania chemią i odpadami dużo bardziej ostre niż unijne. Dlatego
                kiedyś polskie wyroby tak wspaniale smakowały, a dziś niestety przestają.

                Unia pilnuje jedynie standardów higieny (np. kafelki w ubojni muszą lśnić,
                naczynia, maszyny mają być sterylne) oraz braku substancji bezpośrednio
                trujących. Co do reszty wszystkie chwyty są dozwolone - jeśli nie trują
                natychmiast..
                Niepotrzebnie jesteś tak pogardliwy w stosunku do Rosji jak kiedyś Zachód był i
                po części jest w stosunku do Polski. Nie wszystko na Wschodzie jest złe czy
                głupie.
                • zigzaur Re: Kupiec wybiera 14.11.05, 11:30
                  "Nie wszystko na Wschodzie jest złe czy głupie" - napisała evcia.

                  No fakt. Broń biologiczną mają najlepszą w świecie.

                  I nawet okręty podwodne o bezterminowym zanurzeniu.

                  I jeszcze odrzutowe samoloty pasażerskie i promy kosmiczne jednorazowego użytku.

                  W dodatku, czego nikt inny nie wymyślił, mają armie pancerne jednorazowego użytku.
              • wasylzly Re: Kupiec wybiera 14.11.05, 00:07
                posluchaj, to jest bardzo delikatna sprawa i lepiej dac temu spokoj. Tym ktorym odpadl rynek rosyjski moga jeszcze znalezc zbyt gdzieindziej. Gorzej jak tacy jak Radziwinowicz beda sprawe pilowac, a wtedy Rosjanie moga oglosic czarna liste firm polskich, z podaniem ich oszustw, czy przewalow z sanitarnych. Tak wiec, lepiej dla polskich eksporterow bedzie gdy prasa przestanie draznic Rosjan i zostawi sprawe do zalatwienia kompetentnym instytucjom, jakim jest MSZ. Za szkody poniesione przez eksport polski, nalezy obciazyc bezposrednio pojudzacza Radziwinowicza, lub redakcje ktora drukuje te bzdury. Mysle ze to jest tez pole do popisu dla nowych wladz ustawodawczych, okreslajacych prawnie szkody wyrzadzone przez rozsiewanie szkodzacych polskim interesom plotek i pomowien. Autor i redakcja oczernily publicznie takze eksporterow sasiednich, przyjaznych Polsce krajow. To poprostu nie moze tak w Polsce dalej wygladac...
          • errabundi Re: święte słowa marslaur 14.11.05, 08:31
            Proste i piękne... W Goerlitz stoją puste budynki, więc brać, nie gadać!!!
    • wasylzly Co zrobi Unia 13.11.05, 22:44
      ciesze sie ze znowu pisze pan Radziwninowicz, jak zwykle jego przemyslenia sa na odpowiednim poziomie i zakonczone trafnymi wnioskami. To prawda jak stwierdza autor, Polacy roba przekrety, to swietne stwierdzenie, ktorym koniecznie musi sie zainteresowac Unia Europejska, bo jezeli robia to z Rosja, to co ich moze powstrzymac od robiena swinstw Unii? To dobry sygnal do przyjrzenia sie calemu eksportowi Polski do Unii.
      Czy to bedzie decyzja polityczna, czy nie, praktycznie nie ma znaczenia. Gorzej jak cos naprawde znajda, wtedy. No co wtedy? pan Radziwninowicz, chcial przeciez dobrze, opisac, wskazac i w ogole.
      • zigzaur Re: Co zrobi Unia 14.11.05, 00:02
        Zapewne nie wiesz o tym (bo i skąd?), że eksport to transakcja handlowa. Dwie
        strony uzgadniają jakość i cenę towaru lub usługi.

        Kto ma się temu polskiemu eksportowi "przyglądać"? Wystarczy, że przygląda się
        odbiorca towaru i powtarza zamówienia.

        W handlu z Rosją jest bardzo wiele patologii. W papierach jest żywność a w
        kontenerach kradzione samochody, na przykład. W drugą stronę idzie
        nieoakcyzowane paliwo albo spirytus.
        • wasylzly Re: Co zrobi Unia 14.11.05, 00:13
          rozumie, ale przyznasz, ze nie jest to normalne i sankcje sa prawidlowe. Odnosnie Unii, sadze, ze oni po takich arytkulach, w tym czy innym kraju, szerzej otworza oczy na to co przychodzi z Polski, bo wystarczy tez jedno zastrzezenie, ze sprzedaja trefne towary i firma straci racje bytu. Jak widzisz po tym artykule plotki i niesluszne oskarzenia rochodza sie bardzo szybko, tylko za straty narazie nie odpowiada nikt. Nawet radziwinowicz, oskarzajac sasiadow Polski o jakis przestepczy proceder. To jest poprostu skandal miedzynarodowy, ze na lamach demokratycznej gazety ukazuja sie takie publiczne pomowienia.
    • eva15 uprzejmie donoszę, że inni oszukują i dają łapówki 13.11.05, 22:46
      "To prawda, niektórzy nasi eksporterzy robią przekręty, ale popełniają
      dokładnie takie same grzechy jak Litwini, Łotysze, Ukraińcy, Białorusini,
      mnóstwo firm zachodnich."

      Ciekawa i b. brzydka linia obrony - skoro inni też kręcą to MUSICIE puścić
      nas wolno?? No i do tego jeszcze to PASKUDNE wyciąganie palca wskazującego i
      donoszenie na przyjaciół Litwinów, ukochanych Ukraińców itd.., że TEZ kradną.
      Oj brzydko się Radziwinowicz bawi donosicielstwem publicznym.

      "I Rosjanie o tym wiedzą (...) dostają łapówki za przymykanie oczu na takie
      praktyki."

      Czyżby autor sugerował, że jedynie Polacy brzydzą się łapówkarstwem, nie to
      co Litwini, Ukraincy itd.. na których właśnie doniósł..

      "Ten klaps ma też przypomnieć nowej władzy w Polsce, że z Moskwą trzeba
      grzecznie. Bo ona się wciąż uważa za starszego brata."

      To nieprawda. Nie ma obowiązku bycia grzecznym wobec Rosji. Polska jest dziś
      rzeczywiście od tego starszego brata wolna, więc MOZE być jak najbardziej i
      niegrzeczna i nieposłuszna. Wolna wola. Ale nie może, sama tupiąc, oczekiwać,
      że wzamian za to Moskwa musi być grzeczna i posłuszna - to już głupota i
      oderwanie od rzeczywistości.
      • zigzaur Re: uprzejmie donoszę, że inni oszukują i dają ła 14.11.05, 00:04
        No, to raczej w Rosji panuje (i to od setek lat) pogląd, że handlowanie jest
        robieniem łaski.
        Robią łaskę, bo dostarczają ropę czy gaz. Robią łaskę, bo płacą. Robią łaskę, bo
        przyjmują towar.

        A tu po prostu chodzi o wynegocjowanie warunków umowy i przestrzeganie ich.
        • eva15 "Ruskie" są górą czy chcesz czy nie 14.11.05, 00:40
          Widzisz, mnie też się to nie podoba ale rynek surowców JEST rynkiem PRODUCENTA -
          podaż przewyższa tak bardzo popyt, że producent DYKTUJE warunki, nie konsument.

          Natomiast jeśli chodzi o rynki produktów rolnych i przemysłowych jest dokładnie
          ODWROTNIE - podaż (produkcja) przewyższa wszędzie w kapitaliźmie (to jego cecha
          immanentna, niejako wizytówka) popyt. Czyli są to typowe rynki KONSUMENTA,
          który, jeśli tylko ma kasą, a Rosjanie mają, może dowolnie grymasić, od kogo co
          chce chce kupić. Sprzedać chcą wszyscy.

          Czyli, siak czy owak, czy jako producent (ropy) czy jako konsument (rolno-
          przemysłowy) Rosjanie są górą - TAKI PECH. Lepiej więc tyle nie pyszczyć jak
          się chce i ropę i kasę z handlu towarami rolnymi i przemysłowymi.

          No chyba, że PL znajdzie alternatywnych dostawców energii - np. USA, lub
          alternatywnych odbiorców prod. rolno-przem. - znów np. USA. Ja całkiem serio
          sądzę, że za taką waleczność w amerykańskiej sprawie USA powinny Polskę mocno
          teraz wspieraś i okazać lojalnośś. Przychodzi czas płacenia rachunków.
          • eva15 Re: "Ruskie" są górą czy chcesz czy nie 14.11.05, 00:53
            Sorry, rąbnąłam się z pomocą chochlika:
            powinno być:

            Widzisz, mnie też się to nie podoba ale rynek surowców JEST rynkiem PRODUCENTA
            - POPYT przewyższa tak bardzo PODAZ (produkcję), że producent DYKTUJE warunki,
            nie konsument.

            • zigzaur Re: "Ruskie" są górą czy chcesz czy nie 14.11.05, 11:41
              Tylko że handel prowadzą nie rządy z rządami (chociaż dla socjalisty jest to
              herezja) ale prywatne firmy z prywatnymi firmami. Miarodajna jest umowa
              określająca między innymi ceny i jakość. I każde wtrącenie się państwowej
              biurokracji, zwłaszcza pod politycznym pretekstem, stanowi tylko i wyłącznie
              przeszkodę w handlu.

              Co do ewentualnego stanowiska USA, to uprzejmie odpowiadam:
              1. Polska wcale nie dokonuje cudów waleczności na rzecz USA. Polska po prostu
              wykorzystuje koniunkturę polityczną (wzrost aktywności politycznej USA w ramach
              walki z terroryzmem) w celu modernizacji i sprawdzenia sił zbrojnych. Po cholerę
              Polsce (i jej sąsiadom z NATO) wielka armia lądowa tworzona z myślą o ofensywie
              po Nizinie Niemieckiej?
              2. Wcale nie muszę gdybać na temat możliwego stanowiska USA w sprawie polskich
              problemów z handlem i ogólnie z gospodarką. Zacytuję tylko parę odzywek jakie
              usłyszałem od Amerykanów:
              "To nie możecie wprowadzić więcej wolności gospodarczej?"
              "Kto wam przeszkadza obniżać podatki?"
              "Ten VAT was zarżnie!"
              i tym podobne.
              • eva15 Re: "Ruskie" są górą czy chcesz czy nie 14.11.05, 12:10
                zigzaur napisał:

                > Tylko że handel prowadzą nie rządy z rządami (chociaż dla socjalisty jest to
                > herezja) ale prywatne firmy z prywatnymi firmami.

                Kontrola higieny jest w ręku instytucji państwowych nawet w USA, nic nie
                poradzisz..

                Co do amerykańskich rad - doradź tym twoim nieuświadomionym Amis, żeby zaczęli
                terapię od siebie. Nigdzie chyba nie ma dziś tyle komunizmu i kontroli w
                gospodarce co w USA. Całe gałęzie przemysłu i rolnictwa objęte cłami zaporowymi
                i protekcjonizmem, PRYWATNE firmy chińskie nie mog nabyć prywatnych US-firm, bo
                rząd NIE pozwala (sprawa Unocal), a najlepsze dzieje się ostatnio:

                Państwo się wzięło za kontrolę firm i regulacją cen na ropę. Hi, hi.. Zupełnie
                jak w komuniźmie, jest wesoło jak w latach 40. w PL:
                Nadmierne zyski, nieuzasadnione podwyżki cen, przesłuchania, zeznania.
                Słownictwo przypomina działania zaslużonego komunisty Hilarego Minca w walce o
                handel.. Jeszcze tylko brakuje rozkułaczania. Co to za język -"nadmierne
                zyski", piękne.. Od kiedy państwo w liberalnej gospodarce ustala, jakie zyski
                może mieć PRYWATNA firma??

                SCHIZOFRENIA pełną gębą:

                Z jednej strony oligarchowie i spekulanci naftowi skupieni wokół Busha
                napełniają sobie pełnymi garściami kieszenie windując pod niebo ceny ropy, z
                drugiej strony muszą się (aby zaspokoić biedniejącą z dnia na dzień gawiedź)
                postawić pod sąd i sami się przesłuchiwać na okoliczność nadmiernych zysków.
                Niech żyje US-komunizm!

                gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33207,3009740.html
                • ambl Re: "Ruskie" są górą czy chcesz czy nie 14.11.05, 13:22
                  "napełniają sobie kieszenie pełnymi garściami windując pod niebo ceny ropy"A
                  wiesz przynajmniej ile kosztuje w USA litr benzyny?jak nie wiesz to nie
                  wprowadzaj w błąd ludzi d.po wołowa
                  • eva15 Re: "Ruskie" są górą czy chcesz czy nie 14.11.05, 13:30
                    ambl napisała:

                    > "napełniają sobie kieszenie pełnymi garściami windując pod niebo ceny ropy"A
                    > wiesz przynajmniej ile kosztuje w USA litr benzyny?jak nie wiesz to nie
                    > wprowadzaj w błąd ludzi d.po wołowa

                    Kosztuje circa POŁOWE tego co np.w Niemczech , czyli gdzieś ok. 55-65
                    eurocentów za litr. Przed wojną iracką było w USA 4x taniej. Dziś, jako, że US-
                    auta spalają przynajmniej 2x więcej niż europejskie, przejechanie 100 km
                    kosztuje w Europie i w USA mniej więcej tyle samo. Taki postęp, droga d.woł.
                • skipper_ Re: "Ruskie" są górą czy chcesz czy nie 14.11.05, 14:17
                  eva15 napisała:

                  > zigzaur napisał:
                  >
                  > > Tylko że handel prowadzą nie rządy z rządami (chociaż dla socjalisty jest
                  > to
                  > > herezja) ale prywatne firmy z prywatnymi firmami.
                  >
                  > Kontrola higieny jest w ręku instytucji państwowych nawet w USA, nic nie
                  > poradzisz..

                  ech.... l-eva jak zwykle dowodzi swojego tolnego braku umiejetnosci
                  czytania ze zrozumieniem...

                  jakos nie przechodzaca "kontroli" zywnosc z Polski przechodzi
                  ta sama "kontrole" gdzy jest reexportowana z bialorusi...

                  ech...
                • zigzaur Re: "Ruskie" są górą czy chcesz czy nie 14.11.05, 20:19
                  Już samo skojarzenie Rosji z kontrolą higieny wywołało u mnie atak śmiechu. Stąd
                  tak krótka odpowiedź.
                  • eva15 Re: "Ruskie" są górą czy chcesz czy nie 15.11.05, 00:08
                    zigzaur napisał:

                    > Już samo skojarzenie Rosji z kontrolą higieny wywołało u mnie atak śmiechu.

                    Jest takie powiedzenie "śmieje się jak głupi do sera". Dziś można dodać - tego
                    niesprzedanego w Rosji. Ze wzgl. higienicznych...
                    • skipper_ Re: "Ruskie" są górą czy chcesz czy nie 15.11.05, 11:49
                      eva15 napisała:

                      > zigzaur napisał:
                      >
                      > > Już samo skojarzenie Rosji z kontrolą higieny wywołało u mnie atak śmiech
                      > u.
                      >
                      > Jest takie powiedzenie "śmieje się jak głupi do sera". Dziś można dodać - tego
                      > niesprzedanego w Rosji. Ze wzgl. higienicznych...

                      a co z tym, ktory trafia do rosji via bialorus i te same
                      "kontrole" "higieniczne"?

                      zdaje sie do owego powiedzenia mozna smialo dodac - "glupi jak l-eva"...
    • niestaly_czytelnik Czytajcie Radziwonowicz! 13.11.05, 22:55
      Towarzyszu Radziwonowicz - przyczyną tych kroków Rosji wobec nas jesteście
      (poza "politykami" oczywiście) w dużym procencie wy (tak wy, to nie pomyłka) -
      wasze nienawistne komentarze po wydarzeniach w Osetii Płn., kiedy to, niczym
      hiena, próbowaliście odgrzewać swoje antyrosyjskie fobie nie wahając się
      wykorzystać tak niespotykanej tragedii, która spotkała tyle dzieci - po prostu
      pokazaliście wtedy swoją nieludzką twarz. Podobnie zresztą wasz odpowiednik z
      TVN, tow. Bater.
      • justyn3 nic dodać, nic ująć 14.11.05, 11:30
        Zgdzam się w zupełności, że politykę w Polsce kreują w znacznej mierze media i
        to one są odpowiedzialne za podgrzewanie atmosfery i wzmacnianie nastrojów
        antyrosyjskich. Pytanie pozostaje komu to właściwie służy, i komu naprawdę
        zależy na tym żeby Polska miała możliwie najgorsze relacje z Rosją, jakby nie
        było naszym sąsiadem?
        Nie sądzę, żeby Radziwinowicz robił z siebie szuję bez powodu.
    • lichttrager Re: Polska dostała po szynce- Komentarz Wacława R 14.11.05, 00:28
      old.european napisał:

      > Musi was nie lubia. Nie one jedne zreszta.

      No i dobrze. Jakbyśmy siedzieli cicho i nadstawiali tyłka to byśmy byli cudowni
      i piękni. Ale chyba nie oto nam chodzi. Musimy się bronić wszelkimi dostępnymi
      środkami. A czy nas za to lubią czy nie to nie ma znaczenia. Lepiej być
      szanowanym niż kochanym - przynajmniej w polityce.
      A - moim zdaniem - głównym powodem, dla którego Polska dostaje teraz baty nie
      jest wcale Ukraina. Rosja stwarza sobie fakty negocjacyjne jeśli chodzi o gaz i
      ropę. Polska leży na najkrótszej drodze do Niemiec i bogatej części Europy.
      Trzeba ją trochę rozmiękczyć. A tylko niejako przy okazji odegrać się
      politycznie za "ukraiński policzek".
    • marekkaczkowski Re: Polska dostała po szynce- Komentarz Wacława R 14.11.05, 08:02
      Pyrgnijmy się jeszcze raz to panom rządzącym rolnicy po głowiźnie nakładą!!
    • samsone A czy Polak, kielbasy ktore Rosjanom 14.11.05, 08:24
      chce sprzedac,sam by je zjadl, moze zacznijmy od tego, nagle duzo rzeniesnikow w
      Polsce przedsiebiorcami zostala i sie im moze wydaje ,ze mozna wszystko
      sprzedac...a tak pozatym, czy Polacy poza granicami Polski zyjacy, tez ich
      kielbaski polskie w sklepach kupuja, albo je od zaufanego rzeznika z Polski
      przywoza....
      • old.european Re: A czy Polak, kielbasy ktore Rosjanom 14.11.05, 11:41
        samsone napisał:

        > chce sprzedac,sam by je zjadl, moze zacznijmy od tego, nagle duzo
        rzeniesnikow
        > w
        > Polsce przedsiebiorcami zostala i sie im moze wydaje ,ze mozna wszystko
        > sprzedac...a tak pozatym, czy Polacy poza granicami Polski zyjacy, tez ich
        > kielbaski polskie w sklepach kupuja, albo je od zaufanego rzeznika z Polski
        > przywoza....

        Rzekome uznanie dla polskich wedlin za granica, to tylko jeden z polskich
        mitow.
    • krystian71 A kto dostal po ryju? 14.11.05, 13:40

      • karbat Re: A kto dostal po ryju? 14.11.05, 20:36
        eksportowe wyroby polskie kielbaski i inne (wystepujace pod polskimi markami w
        UE ) to moze o,o5%
Pełna wersja