Gość: Swiatlo
IP: *.easypower.com
08.10.02, 18:12
Jest to niemozliwe. Jest to jak w fizyce: obserwujac jakies
zjawisko jednoczesnie go zaklocasz.
Czy naprawde dziennikarzom o to chodzi? Zeby byc gdzies, cos
obserwowac i dokumentowac, ale jednoczesnie tam nie byc, czyli
byc zupelnie z boku, jak powietrze?
Czy jezeli dziennikarz fotografuje konajace z glodu dziecko, to
czy ma prawo temu dziecku pomoc? Ogladalem zdjecia konajacego
dziecka w Etiopii. Dziecko na czworakach prosilo o jedzenie,
kiedy zrobiono jemu zdjecie. Zdjecie poszlo w swiat. Czy ten
zachodni fotograf, dobrze odzywiony, z dolarami w kieszeni i
prowiantem w torbie, dal temu dziecku przynajmniej skorke
chleba? Czy tez uznal ze to nie jego "job". Zgodnie z zasada
autora tego artykulu: nie ingerowac....
Swiatlo