Wybuch na posterunku milicji w Groznym, 20 ofiar

IP: 217.97.144.* 10.10.02, 23:02
i dobrze, Iczykeria walczy o wolność ruscy są najeźdcami,my też
mieliśmy z nini tragiczne doświadczenia.
    • Gość: stefan Re: Wybuch na posterunku milicji w Groznym, 20 of IP: *.chodziez.sdi.tpnet.pl 11.10.02, 07:26
      Rosjanie, Żydzi, Amerykanie - faszyści. Żeby ludzkość przetrwała
      faszyści muszą odejść - inaczej czeka nas ostatnia wojna światowa
    • Gość: Polak Tak jest na wojnie IP: 213.186.71.* 11.10.02, 07:47
      W pełni rozumiem Czeczenów. Tak jest na wojnie i Rosjanie oraz
      ich poplecznicy muszą się liczyć z tym, że eksterminowany naród
      będzie się bronił. Nie jest to pierwszy i na pewno nie ostatni
      taki przypadek. Jeśli nie chcą ginąć niech wracają z Czeczenii
      do Rosji. Rosjanie do domu!
      • Gość: zmiejsca Re: Tak jest na wojnie IP: 80.251.143.* 11.10.02, 07:54
        Jak to wygodnie jest usiasc sobie w spokojnym kraju, wypic
        herbate, albo kawe, moze lampke koniaku i poczytac Mickiewica-
        romantyka. Swiat jest taki prosty: my - narod wybrany, oni - zli
        i nieprawi. Ciekaw jestem jakby zareagowali Polacy, kiedy np.
        Mazurzy chcieliby odlaczyc sie od "macierzy" i zaczeli
        podkaladac bomby? Ich ziemia tak na prawde w granicach Polski
        jest od bardzo niedawna, z cala pewnoscia krocej niz Czeczenia w
        FR.
        • Gość: Polak Re: Tak jest na wojnie IP: 213.186.71.* 11.10.02, 08:06
          Mazurzy to nie odrębny naród, którego państwo kiedyś Polska
          podbiła i siłą wcieliła do swojego terytorium. Czeczenia to zaś
          kraj przez Rosję kiedyś podbity i dlatego w pełni
          usprawiedliwione jest jej dążenie do wolności i niezależności od
          okupanta. Akurat Polska z rosyjską okupacją ma wieloletnie
          doświadczenia i Polacy rozumieją Czeczenów nawet przy porannej
          herbacie albo kawie. Szkoda tylko, że Rosjanie nie moga dostrzec
          jaką krzywdę wyrządzali i wyrządzają innym. Niech się wreszcie
          przestaną wywyższać i wpychać tam, gdzie nikt ich nie chce.
          Rosjanie do domu!
        • Gość: Wilh Re: Tak jest na wojnie IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 11.10.02, 08:20
          Jak wspomniałeś o Mickiewiczu to przypomnieli mi się żyjący
          mniej więcej w tym czasach polscy żołnierze, którzy zamist
          siedzieć przy rosyjskiej herbacie masowo przechodzili na stronę
          Czeczenów i u boku Szamila walczyli o niepodległość tego kraju.
          A co do Mazurów to gdybyśmy zrównali z ziemią Olsztyn i Malbork
          to nie byłbym zdziwiony, gdyby podkładali bomby w Warszawie
        • Gość: Obywatel Kiepski żart....Rosja okupuje Czeczenię od 1859... IP: proxy / 212.244.106.* 11.10.02, 10:30
          Gość portalu: zmiejsca napisał(a):

          > Jak to wygodnie jest usiasc sobie w spokojnym kraju, wypic
          > herbate, albo kawe, moze lampke koniaku i poczytac Mickiewica-
          > romantyka. Swiat jest taki prosty: my - narod wybrany, oni -
          zli
          > i nieprawi. Ciekaw jestem jakby zareagowali Polacy, kiedy np.
          > Mazurzy chcieliby odlaczyc sie od "macierzy" i zaczeli
          > podkaladac bomby? Ich ziemia tak na prawde w granicach Polski
          > jest od bardzo niedawna, z cala pewnoscia krocej niz Czeczenia
          w
          > FR.

          Rosja okupuje Czeczenię od 1859 roku.....
          Mazury cóż nie wiem czy słyszałeś o wojnie 13-letniej
          1454 -1466 po tej wojnie całe mazury znalazły się w Polsce
          także niejaki Królewiec nazywany Kaliningradem
          uspokój skołatane myśli i sprawdź- dobra rada na przyszłość;)))))
          • Gość: Tomasz Re: Kiepski żart....Rosja okupuje Czeczenię od 18 IP: *.ibch.poznan.pl 11.10.02, 10:37
            Gość portalu: Obywatel napisał(a):

            > Gość portalu: zmiejsca napisał(a):
            >
            > > Jak to wygodnie jest usiasc sobie w spokojnym kraju, wypic
            > > herbate, albo kawe, moze lampke koniaku i poczytac Mickiewica-
            > > romantyka. Swiat jest taki prosty: my - narod wybrany, oni -
            > zli
            > > i nieprawi. Ciekaw jestem jakby zareagowali Polacy, kiedy np.
            > > Mazurzy chcieliby odlaczyc sie od "macierzy" i zaczeli
            > > podkaladac bomby? Ich ziemia tak na prawde w granicach Polski
            > > jest od bardzo niedawna, z cala pewnoscia krocej niz Czeczenia
            > w
            > > FR.
            >
            > Rosja okupuje Czeczenię od 1859 roku.....
            > Mazury cóż nie wiem czy słyszałeś o wojnie 13-letniej
            > 1454 -1466 po tej wojnie całe mazury znalazły się w Polsce
            > także niejaki Królewiec nazywany Kaliningradem
            > uspokój skołatane myśli i sprawdź- dobra rada na przyszłość;)))))


            Jak już się powołujesz na fakty historyczne to Królewiec (oraz Warmia i Mazury)
            stanowił lenno króla polskiego. To cos takiego jak "ograniczona suwerennosć".
            Zresztą wkrótce się usamodzielnił. Mazowsze weszlo na stałe do korony w
            początkach XVI w.
            • Gość: Obywatel Re: Kiepski żart....Rosja okupuje Czeczenię od 18 IP: proxy / 212.244.106.* 11.10.02, 11:24
              Gość portalu: Tomasz napisał(a):

              > Gość portalu: Obywatel napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: zmiejsca napisał(a):
              > >
              > > > Jak to wygodnie jest usiasc sobie w spokojnym kraju, wypic
              > > > herbate, albo kawe, moze lampke koniaku i poczytac
              Mickiewica-
              > > > romantyka. Swiat jest taki prosty: my - narod wybrany,
              oni -
              > > zli
              > > > i nieprawi. Ciekaw jestem jakby zareagowali Polacy, kiedy
              np.
              > > > Mazurzy chcieliby odlaczyc sie od "macierzy" i zaczeli
              > > > podkaladac bomby? Ich ziemia tak na prawde w granicach
              Polski
              > > > jest od bardzo niedawna, z cala pewnoscia krocej niz
              Czeczenia
              > > w
              > > > FR.
              > >
              > > Rosja okupuje Czeczenię od 1859 roku.....
              > > Mazury cóż nie wiem czy słyszałeś o wojnie 13-letniej
              > > 1454 -1466 po tej wojnie całe mazury znalazły się w Polsce
              > > także niejaki Królewiec nazywany Kaliningradem
              > > uspokój skołatane myśli i sprawdź- dobra rada na
              przyszłość;)))))
              >
              >
              > Jak już się powołujesz na fakty historyczne to Królewiec (oraz
              Warmia i Mazury)

              zaraz mazury były lennem ale warmia nie

              > stanowił lenno króla polskiego.

              czy ktos pisał że nie "stanowił" ;))))


              To cos takiego jak "ograniczona suwerennosć".
              > Zresztą wkrótce się usamodzielnił.

              To wkrótce można różnie rozumieć;))))


              Mazowsze weszlo na stałe do korony w
              > początkach XVI w.

              na razie o mazowszu nie było mowy;))))
              ale weszło w 1525 roku.
            • Gość: J.K. Polecam Lermontowa i jego ksiazke... IP: *.de / 192.120.171.* 11.10.02, 11:31
              swietna zreszta, "Bohater naszych czasow".
              To jest wlasnie o podbijaniu Czeczenii przez Rosje w latach 20-tych 19. wieku...
              Czeczenia, to nie Kosowo, a Rosja, to nie Serbia...
              Czeczency mimo swoich slusznych aspiracji powinni to rozumiec,
              ze Rosja ich po prostu nie odpusci...
              W kazdym razie nie teraz...
              A slabszy musi myslec...
              Zostanie tak kupa gruzow i nie bedzie ani komu , ani do czego wracac...
              Smutne, ale prawdziwe...
    • Gość: Barabasz Re: Wybuch na posterunku milicji w Groznym, 20 of IP: 217.97.144.* 11.10.02, 08:42
      Ten Pan co porównuje Polskę z FR jest cchyba po kursach
      marksistowskich,gdzie uczyli dość specyficznej wersji
      histori .Proponuje aby zaczął czytać ,normalne opracowania
      historyczne a nie prezentujące moskiewski punkt
      widzenia.Przyjmując Jego argumentację zakładamy że wszyscy
      którzy walczą o wolność to kryminaliści natomiast ruscy to
      wspaniali uczciwi idealiści broniącyPaństwa Prawa i
      Sprawiedliwości.Idąc dalej jego tokiem rozumowania żołnierze AK
      to też terroryści.TEn PAn prezentuje kompleks zagubionego
      aktywisty pzpr.
      • Gość: Tomasz Re: Wybuch na posterunku milicji w Groznym, 20 of IP: *.ibch.poznan.pl 11.10.02, 09:37
        Gość portalu: Barabasz napisał(a):

        > Ten Pan co porównuje Polskę z FR jest cchyba po kursach
        > marksistowskich,gdzie uczyli dość specyficznej wersji
        > histori .Proponuje aby zaczął czytać ,normalne opracowania
        > historyczne a nie prezentujące moskiewski punkt
        > widzenia.Przyjmując Jego argumentację zakładamy że wszyscy
        > którzy walczą o wolność to kryminaliści natomiast ruscy to
        > wspaniali uczciwi idealiści broniącyPaństwa Prawa i
        > Sprawiedliwości.Idąc dalej jego tokiem rozumowania żołnierze AK
        > to też terroryści.TEn PAn prezentuje kompleks zagubionego
        > aktywisty pzpr.


        Barabaszu masz bardzo kiepską wyobraznię. Piszesz to z pozycji
        Polaka, który mieszka w kraju najbardziej homogennym pod względem
        narodowosciowym w Europie (poza Norwegią). Warto Ci przypomnieć
        że przed wojną ponad 30% stanowiły inne nacje, i nie wszystkie były
        szczęsliwe pod polskim panowaniem.
        Spotkałem kiedys człowieka, który w latach trzydziestych tłumił rebelię
        ukraińską w Galicji Wschodniej. Służył w pułku strzelców podhalańskich.
        Dochodziło wtedy do potyczek, w której obie strony używały broni palnej.
        Po jednym z takich starć człowiek ten znalazł dziurę po kuli karabinowej
        w swoim płaszczu, miał więc szczęscie, że nie zginął.
        Gdyby zrządzeniem losu Lwów i okolice należały obecnie do Polski, to
        kto wie czy nie mielibysmy tego samego co Rosjanie w Groznym.
        Ciekawe czy optowałbys wtedy za opuszczeniem Lwowa?

    • Gość: Barabasz Re: Wybuch na posterunku milicji w Groznym, 20 of IP: 217.97.144.* 11.10.02, 08:44
      Ten Pan co porównuje Polskę z FR jest cchyba po kursach
      marksistowskich,gdzie uczyli dość specyficznej wersji
      histori .Proponuje aby zaczął czytać ,normalne opracowania
      historyczne a nie prezentujące moskiewski punkt
      widzenia.Przyjmując Jego argumentację zakładamy że wszyscy
      którzy walczą o wolność to kryminaliści natomiast ruscy to
      wspaniali uczciwi idealiści broniącyPaństwa Prawa i
      Sprawiedliwości.Idąc dalej jego tokiem rozumowania żołnierze AK
      to też terroryści.TEn PAn prezentuje kompleks zagubionego
      aktywisty pzpr.
    • robertpk Re: Niedługo nie będzie miał kto walczyć.. 11.10.02, 09:45
      ..nie będzie też ludzi którzy mogliby się tą wolnością cieszyć.

      Czeczeni walczą o wolność (przynajmniej niektórzy)
      Rosjanie walczą o to żeby nie rozsypała się ich federacja.

      Obie strony brzydko pogrywają - nie czuję sympatii do żadnej.

      Potrafię sobie jednak wyobrazić - koniec tej wojny - spalona
      ziemia,głód,anarchia, miny - pustynia.

      I parę setek tysięcy uchodźców - którzy nie będą mieli do czego wracać - a
      potem nie będą chcieli.

    • Gość: PACYFA Re: Wybuch na posterunku milicji w Groznym, 20 of IP: *.introl.pl 11.10.02, 10:04
      To bardzo smutne, że nienawiść do Rosji zaślepia dyskutantów tego
      forum.Podkładanie bomb to akt terroryzmu - nie w tym za grosz
      odwagi i bohaterstwa. W Irlandii Płn. IRA podkłada bomby od lat a
      jakoś nikt w Polsce nie kwapi się z poparciem.
      • Gość: Polak Re: Wybuch na posterunku milicji w Groznym, 20 of IP: 213.186.71.* 11.10.02, 10:20
        Tak, tak, Rosjani dobrzy przecież są! Wspaniali tacy... Kochają
        pokój, dmeokrację i szanują prawa człowieka jak nikt inny na
        świecie. Wydaje mi się, że wypowiedzi i komentarze tutaj
        zamieszczane wcale nie oznaczają nienawiści do Rosjan, tylko do
        czynów przez nich popełnianych i postawy jaką Rosjanie w
        przytłaczajacej większości przyjmują. Temu narodowi po prostu
        współczuję, bo nie zdaje sobie nawet sprawy z ogromu krzywd
        jakie wyrządza. A tak z drugiej strony to się trochę dziwię jak
        można zestawiać ze sobą działalność IRA i rzeź dokonywaną przez
        Rosjan w Czeczenii.
        • Gość: Tomasz Re: Wybuch na posterunku milicji w Groznym, 20 of IP: *.ibch.poznan.pl 11.10.02, 10:28
          Gość portalu: Polak napisał(a):

          > Tak, tak, Rosjani dobrzy przecież są! Wspaniali tacy... Kochają
          > pokój, dmeokrację i szanują prawa człowieka jak nikt inny na
          > świecie. Wydaje mi się, że wypowiedzi i komentarze tutaj
          > zamieszczane wcale nie oznaczają nienawiści do Rosjan, tylko do
          > czynów przez nich popełnianych i postawy jaką Rosjanie w
          > przytłaczajacej większości przyjmują. Temu narodowi po prostu
          > współczuję, bo nie zdaje sobie nawet sprawy z ogromu krzywd
          > jakie wyrządza. A tak z drugiej strony to się trochę dziwię jak
          > można zestawiać ze sobą działalność IRA i rzeź dokonywaną przez
          > Rosjan w Czeczenii.

          Czy cos Ci mowi Powstanie Wielkanocne?
          Ocena zachowań powstańców (terrorystów) zależy od strony
          którą się popiera.
          Polska ma klopot, gdyż w obozach dla uchodźców jest pewna
          ilosć Czeczenów, z którymi ponoć się solidaryzujemy. Z jakichs
          nieznanych powodów trzymają ich pod kontrolą i nie chcą wypuscić.
          Prędzej lub później będą musieli cos znimi zrobić. Wówczas się
          przekonasz jacy to ludzie, i jak można z nimi współżyć.
          • Gość: Polak Re: Wybuch na posterunku milicji w Groznym, 20 of IP: 213.186.71.* 11.10.02, 10:48
            Szczerze mówiąc termin "Powstanie Wielkanocne" zupełnie nic mi
            nie mówi, jeśli możesz napisać na ten temat parę szczegółów to
            chętnie poczytam. Temat uchodźców to nieco inna sprawa niż
            moralne zrozumienie i poparcie strony czeczeńskiej. Oni walczą z
            Rosją o wolność swojego kraju. Będąc Polakiem trudno tego nie
            rozumieć. Łatwo jest natomiast zasłaniać się terminem terroryzm.
            Ładnie to wygląda i w oczach świata ma dać przyzwolenie na
            wymordowanie narodu, którego nieszczęście polega na tym, że
            akurat do jego rdzennych ziem pretensje roszczą sobie Rosjanie,
            aby móc kontrolować przesył ropy itd. itd.. Etap rozwoju Rosji
            to jeszcze nawet nie jest epoka postkolonialna. Ci ludzie dalej
            nie rozumieją, że już dawno powinni sobie pójść do domu i
            schować między bajki chore mocarstwowe ambicje.
            • Gość: PACYFA Re: Wybuch na posterunku milicji w Groznym, 20 of IP: *.introl.pl 11.10.02, 11:02
              Gość portalu: Polak napisał(a):

              > Szczerze mówiąc termin "Powstanie Wielkanocne" zupełnie nic mi
              > nie mówi, jeśli możesz napisać na ten temat parę szczegółów to
              > chętnie poczytam. Temat uchodźców to nieco inna sprawa niż
              > moralne zrozumienie i poparcie strony czeczeńskiej. Oni walczą z
              > Rosją o wolność swojego kraju. Będąc Polakiem trudno tego nie
              > rozumieć. Łatwo jest natomiast zasłaniać się terminem terroryzm.
              > Ładnie to wygląda i w oczach świata ma dać przyzwolenie na
              > wymordowanie narodu, którego nieszczęście polega na tym, że
              > akurat do jego rdzennych ziem pretensje roszczą sobie Rosjanie,
              > aby móc kontrolować przesył ropy itd. itd.. Etap rozwoju Rosji
              > to jeszcze nawet nie jest epoka postkolonialna. Ci ludzie dalej
              > nie rozumieją, że już dawno powinni sobie pójść do domu i
              > schować między bajki chore mocarstwowe ambicje.
              Uważne przeczytanie Pańskich komentarzy skłania do wniosku, że chyba
              niedokładnie rozumie Pan język polski albo logika pańskiego myślenia jest chora
              • Gość: Polak Re: Wybuch na posterunku milicji w Groznym, 20 of IP: 213.186.71.* 11.10.02, 11:12
                Logika jest jak najbardziej zachowana... Polecam przeczytać
                jeszcze raz. Czy dezaprobata dla zachowania Rosjan to choroba?
                Jeśli tak, to rzeczywiście jestem chory i to ciężko. Zastanawiam
                się tylko jakim terminem należałoby wówczas nazwać poparcie dla
                ich działalności. Może PACYFA podsunie jakąś logiczną
                propozycję? Życzę owocnych przemyśleń.
            • Gość: leon Re: Wybuch na posterunku milicji w Groznym, 20 of IP: *.zgorzelec.sdi.tpnet.pl 11.10.02, 11:19
              > Oni walczą z Rosją o wolność swojego kraju. Będąc Polakiem trudno tego nie
              > rozumieć. Łatwo jest natomiast zasłaniać się terminem terroryzm.

              Jak im Rosjan zabraknie, to będą walczyć między klanami (o kapuste a nie jakąś
              tam wolność, chyba że porwanie polskich profesorek było przejawem aspiracji
              narodowych). Można popierać czeczenów z politycznego wyrachowania, tak jak
              amerykanie popierali kiedyś talibów. Obecnie Czeczenia jest republiką
              autonomiczną i porównywania z przeszłością są niewłaściwe.
              • Gość: Polak Re: Wybuch na posterunku milicji w Groznym, 20 of IP: 213.186.71.* 11.10.02, 11:24
                Jak będą w swoim wolnym kraju pomiędzy sobą walczyć o kapustę
                czy cokolwiek innego to ich sprawa.
                • Gość: PACYFA Re: Wybuch na posterunku milicji w Groznym, 20 of IP: *.introl.pl 11.10.02, 11:31
                  Gość portalu: Polak napisał(a):

                  > Jak będą w swoim wolnym kraju pomiędzy sobą walczyć o kapustę
                  > czy cokolwiek innego to ich sprawa.
                  Proponuję wyjazd do Czeczenii i walczyć za wolność naszą i wasza.
                  Może tam nauczą pana pokory i rozumu.
                  • Gość: Polak Re: Wybuch na posterunku milicji w Groznym, 20 of IP: 213.186.71.* 11.10.02, 11:43
                    Dziękuję nie skorzystam. Ciekawe, czy Pani(?)/Pan(?) PACYFA
                    pobierał(-a) takowe lekcje od Rosjan skoro je poleca. Gratuluję
                    nauczycieli. W tym przedmiocie lepszych nie można znaleźć.
                    • Gość: PACYFA Re: Wybuch na posterunku milicji w Groznym, 20 of IP: *.introl.pl 11.10.02, 12:06
                      Odwagi to widzę wystarcza Panu jedynie na bezpieczne obszczekiwanie.
                      Zatem pozwolę sobie zacytować klasyka: " psy szczekają a karawana idzie
                      dalej..."
                      Co do miejsca pobierania nauk i doświadzeń polecam CIA geniuszy skrytobójstwa.
                      • Gość: Polak Re: Wybuch na posterunku milicji w Groznym, 20 of IP: 213.186.71.* 11.10.02, 12:49
                        Głośne wyrażenie opinii nie jest "obszczekiwaniem". Mało tego, w
                        demokratycznym kraju każdy ma prawo wygłaszać swoją opinię. Jest
                        mi tylko przykro, że zamiast rzeczowej polemiki ucieka się pan/
                        pani do inwektyw. Rozumiem, że może pani/pan ma powody dla
                        których pani/pana sympatia dla Rosjan jest aż tak wielka. Nie
                        przytoczył(-a) pani/pan jednak żadnych rzeczowych argumentów dla
                        poparcia takiego stanowiska. Mimo pani/pana odmiennej opinii i
                        tak sympatia większości pozostaje po stronie Czeczenów. Jeśli
                        nadal nie rozumie pani/pan dlaczego to szczerze współczuję i
                        radzę nadrobić braki w wiedzy dotyczące historii powszechnej,
                        historii Polski oraz umiejętności logicznego myślenia (polecam
                        zainteresować się logiką, która wchodzi w skład nauk
                        matematycznych). Ponadto warto poświęcić nieco czasu i nauczyć
                        się samemu wyciągać prawidłowe wnioski. Dobrze jest także
                        posiłkować się informacjami z różnych źródeł. W kwestii Czeczeni
                        polecam np. artykuł opublikowany w ostatnim numerze
                        angielskojęzycznego "Newsweek'a" (acha, tutaj trzeba znać
                        angielski więc nie wiem czy w tej dziedzinie pani/pana
                        umiejętności pozwalają na skorzystanie z tej akurat informacji,
                        niemniej jednak gorąco zachęcam). Warto trochę pomyśleć, to
                        naprawdę nie boli.
                        • Gość: Polo Jestes koles... IP: *.nhq.hrdc-drhc.gc.ca 11.10.02, 16:27
                          Logika zalicza sie to filozofi a nie matematyki geniuszu.
                          • Gość: Barabasz Re: Jestes koles... IP: 217.97.144.* 11.10.02, 18:08
                            Gość portalu: Polo napisał(a):

                            > Logika zalicza sie to filozofi a nie matematyki geniuszu.
                            Polo jesteś dobry.
                            • Gość: Polak Re: Jestes koles... IP: 213.186.71.* 14.10.02, 07:27
                              Filozofii też, ale matematyki też i tutaj o ten aspekt akurat
                              chodzi. Jeśli ktoś jest wyłącznie humanistą nie ma pojęcia o
                              tym, że logika jest także niezmiernie istotnym działem
                              matematyki.
            • Gość: Tomasz Re: Wybuch na posterunku milicji w Groznym, 20 of IP: *.ibch.poznan.pl 11.10.02, 11:54
              Gość portalu: Polak napisał(a):

              > Szczerze mówiąc termin "Powstanie Wielkanocne" zupełnie nic mi
              > nie mówi, jeśli możesz napisać na ten temat parę szczegółów to
              > chętnie poczytam. Temat uchodźców to nieco inna sprawa niż
              > moralne zrozumienie i poparcie strony czeczeńskiej. Oni walczą z
              > Rosją o wolność swojego kraju. Będąc Polakiem trudno tego nie
              > rozumieć. Łatwo jest natomiast zasłaniać się terminem terroryzm.
              > Ładnie to wygląda i w oczach świata ma dać przyzwolenie na
              > wymordowanie narodu, którego nieszczęście polega na tym, że
              > akurat do jego rdzennych ziem pretensje roszczą sobie Rosjanie,
              > aby móc kontrolować przesył ropy itd. itd.. Etap rozwoju Rosji
              > to jeszcze nawet nie jest epoka postkolonialna. Ci ludzie dalej
              > nie rozumieją, że już dawno powinni sobie pójść do domu i
              > schować między bajki chore mocarstwowe ambicje.


              Moja rodzina pochodzi z Galicji, w której poza tragikomicznym
              Powstaniem Krakowskim nie było "zrywów wolnosciowych".
              Dlatego gotowosć do takich zrywów jako rzekomo polska cecha jest
              zwykłym nieporozumieniem (to jeden z polskich mitów).

              Co do Rosji jako kraju postkolonialnego to są zwyczajne brednie.
              • Gość: Polak Co z "Powstaniem Wielkanocnym"? IP: 213.186.71.* 11.10.02, 12:11
                Tomaszu, nie napisałeś nic więcej na temat "Powstania
                Wielkanocnego". Kolejne nieporozumienie to "gotowość do zrywu" i
                pełne zrozumienie dla takich działań. (Na marginesie, moja
                rodzina też pochodzi z Galicji, co wcale nie przeszkadza mi
                rozumieć motywy powstańców.) Uważasz zatem, że Rosjanie dobrze
                robią eksterminując Czeczenię?
                • Gość: Tomasz Re: Co z 'Powstaniem Wielkanocnym'? IP: *.ibch.poznan.pl 11.10.02, 12:20
                  Gość portalu: Polak napisał(a):

                  > Tomaszu, nie napisałeś nic więcej na temat "Powstania
                  > Wielkanocnego". Kolejne nieporozumienie to "gotowość do zrywu" i
                  > pełne zrozumienie dla takich działań. (Na marginesie, moja
                  > rodzina też pochodzi z Galicji, co wcale nie przeszkadza mi
                  > rozumieć motywy powstańców.) Uważasz zatem, że Rosjanie dobrze
                  > robią eksterminując Czeczenię?


                  Wspomiales o IRA i Irlandii stad nawiazanie do Powstania Wielkanocnego
                  (przeciwko Brytyjczykom). Bardzo krwawo stłumione.
                  Co do eksterminacji Czeczenów, to ma sie tak do rzeczy jak eksterminacja
                  Wietnamczyków przez Amerykanów. Obie strony po prostu walczyły ze soba.

                  Eksterminacji jako działaniom planowym podlegali Zydzi w czasie wojny,
                  a takze w jakims stopniu mieszkancy terenow zajetych przez Niemcow na
                  Wschodzie. Czeczeni są jedynie ofiarami walk, a nie swiadomie prowadzonej
                  polityki majacej na celu ich wyniszczenie. Maja pecha miec glupich przywodcow.
                  • Gość: Polak Re: Co z 'Powstaniem Wielkanocnym'? IP: 213.186.71.* 11.10.02, 13:01
                    Dziękuję za informacje. Nie wiedziałem, że nazywa się
                    to "Powstaniem Wielkanocnym".
                    Jeśli chodzi o eksterminacje to właśnie dokładnie takie
                    działania Rosjan mają miejsce w Czeczeni. Pacyfikacje wsi,
                    aresztowania i wywożenie ludzi nie wiadomo dokąd, obozy
                    filtracyjne, masowe mordy, tortury, gwałty i pospolity rabunek.
                    Nie wspomnę już nawet o sposobie traktowania ludzkich szczątków.
                    Jak się to zatem powinno nazywać jeśli nie eksterminacja?
                    Zachęcam do dokładniejszego przeglądania informacji pochodzących
                    z różnych źródeł. Nie tylko tych sympatyzujących z Rosją.
                    Pozdrawiam.
                    • Gość: Tomasz Re: Co z 'Powstaniem Wielkanocnym'? IP: *.ibch.poznan.pl 11.10.02, 13:11
                      Gość portalu: Polak napisał(a):

                      > Dziękuję za informacje. Nie wiedziałem, że nazywa się
                      > to "Powstaniem Wielkanocnym".
                      > Jeśli chodzi o eksterminacje to właśnie dokładnie takie
                      > działania Rosjan mają miejsce w Czeczeni. Pacyfikacje wsi,
                      > aresztowania i wywożenie ludzi nie wiadomo dokąd, obozy
                      > filtracyjne, masowe mordy, tortury, gwałty i pospolity rabunek.
                      > Nie wspomnę już nawet o sposobie traktowania ludzkich szczątków.
                      > Jak się to zatem powinno nazywać jeśli nie eksterminacja?
                      > Zachęcam do dokładniejszego przeglądania informacji pochodzących
                      > z różnych źródeł. Nie tylko tych sympatyzujących z Rosją.
                      > Pozdrawiam.

                      To są skutki wojny partyzanckiej. Podobnie postępowali
                      Amerykanie w Wietnamie, a chyba nie powiesz, że ich
                      celem była ekterminacja Wietnamczyków. Zresztą to samo
                      robili Francuzi w Algierii.
                      Ofiarami ostatniego wybuchu są głównie czeczeńscy
                      milicjanci. Prawda jest więc jak zwykle bardziej złożona,
                      żeby ją traktować hasłowo.
                      • Gość: Polak Re: Co z 'Powstaniem Wielkanocnym'? IP: 213.186.71.* 11.10.02, 13:35
                        Z tym, że prawda jest złożona zgadzam sie jak najbardziej.
                        Działania Francji w Algierii to z kolei przykład zachowań z
                        czasów postkolonialnych. W zasadzie ten problem dotyczy także
                        Rosji, ale nie dorosła ona jeszcze do tego by tak jak normalne
                        kraje potrafić go rozwiązać i pogodzić się ze swoją rolą - już
                        nie suwerena, który czerpie zyski z łupienia miejscowych.
                        Wietnam to inna historia. Amerykanie wspierali demokratycznie
                        wybrany rząd Wietnamu, który stanął przed problemem
                        komunistycznego ataku na ten kraj. Rosja i Chiny wspierały
                        komunistów, Amerykanie zaś legalną władzę. Stąd wynikał ogrom
                        zniszczeń i nieustępliwość obu stron. Moralna rację mieli
                        Amerykanie, ale ruch pacyfistyczny w USA oraz niezmiernie silny
                        nacisk opinii publicznej uniemożliwił doprowadzenie wojny w
                        Wietnamie do końca. Amerykanie wrócili do domu a Wietnam
                        doświadczył wszystkich dobrodziejstw komunizmu. Sytuację te
                        można by też trochę przyrównać do historii, jak przydarzyła się
                        Polsce. Legalny Rząd Polski w Londynie i wierna jego poleceniom
                        AK były latami opluwane i dyskredytowane przez narzuconą nam z
                        Rosji "Władzę Ludową". Polski stosunek do komunizmu oraz
                        tzw. "braci" ze wschodu był od samego początku jednoznaczny i w
                        pierwszej możliwej sytuacji doprowadził do rozpadu cały "obóz
                        socjalistyczny". Mieliśmy więc z jednej strony trochę szczęścia,
                        że zaraz po wojnie nie wybuchło powstanie narodowe, które
                        mogłoby doprowadzić do dalszego zniszenia kraju i śmierci
                        następnych rzesz Polaków, a zdrugiej strony pecha, że nie było
                        nikogo, kto chciałby nas wesprzeć w walce z rosyjskim okupantem,
                        dzięki czemu udało się nam osiągnąć zapóźnienie gospodarcze
                        sięgające 45 lat oraz przerobić na własnej skórze działanie
                        systemu totalitarnego. Cenę tego wszystkiego spłacamy do dzisiaj.
                        • Gość: Tomasz Re: Co z 'Powstaniem Wielkanocnym'? IP: *.ibch.poznan.pl 11.10.02, 13:54
                          Gość portalu: Polak napisał(a):

                          > Z tym, że prawda jest złożona zgadzam sie jak najbardziej.
                          > Działania Francji w Algierii to z kolei przykład zachowań z
                          > czasów postkolonialnych. W zasadzie ten problem dotyczy także
                          > Rosji, ale nie dorosła ona jeszcze do tego by tak jak normalne
                          > kraje potrafić go rozwiązać i pogodzić się ze swoją rolą - już
                          > nie suwerena, który czerpie zyski z łupienia miejscowych.
                          > Wietnam to inna historia. Amerykanie wspierali demokratycznie
                          > wybrany rząd Wietnamu, który stanął przed problemem
                          > komunistycznego ataku na ten kraj. Rosja i Chiny wspierały
                          > komunistów, Amerykanie zaś legalną władzę. Stąd wynikał ogrom
                          > zniszczeń i nieustępliwość obu stron. Moralna rację mieli
                          > Amerykanie, ale ruch pacyfistyczny w USA oraz niezmiernie silny
                          > nacisk opinii publicznej uniemożliwił doprowadzenie wojny w
                          > Wietnamie do końca. Amerykanie wrócili do domu a Wietnam
                          > doświadczył wszystkich dobrodziejstw komunizmu. Sytuację te
                          > można by też trochę przyrównać do historii, jak przydarzyła się
                          > Polsce. Legalny Rząd Polski w Londynie i wierna jego poleceniom
                          > AK były latami opluwane i dyskredytowane przez narzuconą nam z
                          > Rosji "Władzę Ludową". Polski stosunek do komunizmu oraz
                          > tzw. "braci" ze wschodu był od samego początku jednoznaczny i w
                          > pierwszej możliwej sytuacji doprowadził do rozpadu cały "obóz
                          > socjalistyczny". Mieliśmy więc z jednej strony trochę szczęścia,
                          > że zaraz po wojnie nie wybuchło powstanie narodowe, które
                          > mogłoby doprowadzić do dalszego zniszenia kraju i śmierci
                          > następnych rzesz Polaków, a zdrugiej strony pecha, że nie było
                          > nikogo, kto chciałby nas wesprzeć w walce z rosyjskim okupantem,
                          > dzięki czemu udało się nam osiągnąć zapóźnienie gospodarcze
                          > sięgające 45 lat oraz przerobić na własnej skórze działanie
                          > systemu totalitarnego. Cenę tego wszystkiego spłacamy do dzisiaj.

                          Nie pisz takich bzdur. Amerykanie popierali reżim, który nic nie miał
                          wspólnego z demokracją (Thieu doszedł do władzy w wyniku
                          przewroty pałacowego, obalając innego dyktatora). Komunisci
                          walczyli o cele narodowe- chcieli wyzwolic Wietnam z Francuzów,
                          potem z Amerykanów (a wczesniej z Japończyków).
                          To co piszesz wskazuje, że jestes bardzo młodym człowiekiem i dalej niż
                          90 r pamięcią nie sięgasz. Mozna powiedzieć, że jestes ofiarą
                          obecnie obowiązujacej propagandy.
                          • Gość: Polak Re: Co z 'Powstaniem Wielkanocnym'? IP: 213.186.71.* 11.10.02, 14:19
                            No nie jest tak do końca...Amerykanie nie podbijali Wietnamu,
                            żeby z tego faktu czerpać jakieś zyski. Wspierali miejscową
                            władzę (mniej czy bardziej legalną to temat drugorzędny akurat),
                            której zagroził komunizm. Idee wyzwolenia narodowego Wietnamu z
                            pod amerykańskiej okupacji to akurat motyw radzieckiej
                            propagandy szeroko rozpowszechniony w całym "obozie
                            socjalistycznym" w latach siedemdziesiątych. I to są bzdury
                            właśnie. Słyszałeś o rzeszach wietnamskich emigrantów,
                            uciekajacych masowo z Wietnamu przed komunistami? I co? Wszyscy
                            to pewnie kryminaliści, złodzieje i lokalni bonzowie chłepcący
                            krew robotników i chłopów. Zaciekłość walk wynikała wyłącznie z
                            tego powodu, że jedną stronę wsparli Amerykanie (nota bene byli
                            bardzo blisko wygranej) a drugą Rosjanie i Chinczycy (za wszelką
                            cenę chcieli zakrzewić w Wietnamie komunizm a sposobów
                            tłumaczenia tego walką narodowowyzwoleńczą było mnóstwo). Jak
                            się to wszystko ma jednak do Czeczenii? Tutaj potencjał obu
                            stron jest nierówny. Maleńki naród od lat ciemiężony i
                            pozbawiony zagranicznych protektorów z jednej strony i kolos
                            bezskutecznie okupujący i niszczący ten naród z drugiej. Tak jak
                            to ktoś już wcześniej zauważył Ruscy nie odpuszczą...- tak im
                            sie jednak tylko wydaje. Nie odpuszczą jednak też Czeczenii bo
                            dla nich to istnieć albo nie. Jak to wygląda w rzeczywistości?
                            Rosja rozpoczynając krótką interwencję "antyterrorystyczną"
                            eksterminuje i niszczy ten maleńki kraj przez tyle lat, jak
                            widać bezskutecznie na szczęście. Tak jak kiedyś w Afganistanie,
                            tak i w Czeczenii kiedyś jednak już nie dadzą rady. Szkoda tylko
                            ludzi, którzy niepotrzebnie cierpią.
                            • Gość: Tomasz Re: Co z 'Powstaniem Wielkanocnym'? IP: *.ibch.poznan.pl 11.10.02, 14:45
                              Gość portalu: Polak napisał(a):

                              > No nie jest tak do końca...Amerykanie nie podbijali Wietnamu,
                              > żeby z tego faktu czerpać jakieś zyski. Wspierali miejscową
                              > władzę (mniej czy bardziej legalną to temat drugorzędny akurat),
                              > której zagroził komunizm. Idee wyzwolenia narodowego Wietnamu z
                              > pod amerykańskiej okupacji to akurat motyw radzieckiej
                              > propagandy szeroko rozpowszechniony w całym "obozie
                              > socjalistycznym" w latach siedemdziesiątych. I to są bzdury
                              > właśnie. Słyszałeś o rzeszach wietnamskich emigrantów,
                              > uciekajacych masowo z Wietnamu przed komunistami? I co? Wszyscy
                              > to pewnie kryminaliści, złodzieje i lokalni bonzowie chłepcący
                              > krew robotników i chłopów. Zaciekłość walk wynikała wyłącznie z
                              > tego powodu, że jedną stronę wsparli Amerykanie (nota bene byli
                              > bardzo blisko wygranej) a drugą Rosjanie i Chinczycy (za wszelką
                              > cenę chcieli zakrzewić w Wietnamie komunizm a sposobów
                              > tłumaczenia tego walką narodowowyzwoleńczą było mnóstwo). Jak
                              > się to wszystko ma jednak do Czeczenii? Tutaj potencjał obu
                              > stron jest nierówny. Maleńki naród od lat ciemiężony i
                              > pozbawiony zagranicznych protektorów z jednej strony i kolos
                              > bezskutecznie okupujący i niszczący ten naród z drugiej. Tak jak
                              > to ktoś już wcześniej zauważył Ruscy nie odpuszczą...- tak im
                              > sie jednak tylko wydaje. Nie odpuszczą jednak też Czeczenii bo
                              > dla nich to istnieć albo nie. Jak to wygląda w rzeczywistości?
                              > Rosja rozpoczynając krótką interwencję "antyterrorystyczną"
                              > eksterminuje i niszczy ten maleńki kraj przez tyle lat, jak
                              > widać bezskutecznie na szczęście. Tak jak kiedyś w Afganistanie,
                              > tak i w Czeczenii kiedyś jednak już nie dadzą rady. Szkoda tylko
                              > ludzi, którzy niepotrzebnie cierpią.

                              Przypominasz mi ludzi, którzy głoszą, że Amerykanie są sprawcami
                              samego dobra, a Rosjanie tylko zła. Niestety szerzenie "demokracji'
                              kosztowało życie 2-3 mln Wietnamczyków.
                              Komunisci wietnamscy walczyli o cele narodowe. Komunizm był tylko
                              "przykrywką" dla celów nacjonalistycznych). Najpierw ich wrogiem
                              byli Japończycy, później Francuzi, a w końcu Amerykanie.
                              Pomoc Rosji i Chin na niewiele by się zdała gdyby nie wola walki
                              (a tej nikt im nie mógł narzucić).
                              Konflikt ten był wynikiem Zimnej Wojny, a ta z kolei wynikała z paranoi,
                              na którą cierpieli (i nadal cierpią) rządzący Ameryką i Rosją.
                              • Gość: Polak Re: Co z 'Powstaniem Wielkanocnym'? IP: 213.186.71.* 11.10.02, 14:53
                                I tutaj masz wiele racji. Jest to efekt paranoi na którą
                                Rosjanie cierpią, niektórzy poza nimi zresztą też. Nie chcę
                                występować w obronie Ameryki, bo ta też ma swoje grzeszki, są
                                one jednak prawie żadne w porównaniu z tym, czego dopuścili i
                                dopuszczają się Rosjanie. Spójrz tylko ilu narodom Rosjanie
                                już "pomogli".
                                • Gość: Tomasz Re: Co z 'Powstaniem Wielkanocnym'? IP: *.ibch.poznan.pl 11.10.02, 16:27
                                  Gość portalu: Polak napisał(a):

                                  > I tutaj masz wiele racji. Jest to efekt paranoi na którą
                                  > Rosjanie cierpią, niektórzy poza nimi zresztą też. Nie chcę
                                  > występować w obronie Ameryki, bo ta też ma swoje grzeszki, są
                                  > one jednak prawie żadne w porównaniu z tym, czego dopuścili i
                                  > dopuszczają się Rosjanie. Spójrz tylko ilu narodom Rosjanie
                                  > już "pomogli".

                                  Twoje oceny są kolejnym uproszczeniem. Reprezentujesz pogląd
                                  typowy dla Polaków, którzy widzą w Ameryce samo dobro, z prostego
                                  powodu, że nas nic złego (poza zdradą w Jałcie) nie spotkało.
                                  Twój pogląd będzie smieszny dla przeciętnego Latynosa,
                                  którzy znają Stany także od tej złej strony (znam te sprawy
                                  dosc dobrze, gdyz przez 4 lata mieszkałem w Meksyku).

                                  Co do oceny Rosji I Rosjan, jest to pogląd typowy dla ludzi Z
                                  Galicji, którzy znali ten kraj jedynie z opowiadań tych co z niej
                                  uciekli.
                                  Relacje te były dużo bardziej złożone. Słyszałem swego czasu,
                                  że na wsiach w lubelskim dlugo zachowały się portrety cara,
                                  gdyż to chlopi własnie w carze widzieli swego dobroczynce
                                  (ustawa uwlaszczeniowa).
                                  Bardzo wielu Polaków robiło znakomite kariery w Rosji. W odróznieniu
                                  od Prus, nie było ograniczen co do zawodów (np. wielu generałow
                                  w carskiej armii było Polakami). Poza krokim okresem powstania styczniowego
                                  Polaków w Rosji nie dyskryminowano.
                                  • Gość: NYorker Re: Co z 'Powstaniem Wielkanocnym'? IP: 216.173.56.* 11.10.02, 17:27
                                    tomku, bzdury opowiadasz. jaka zdrada w jalcie?
                                    amerykanie byli wowczas naszym sojusznikiem? starali sie
                                    wydrzec komunistom, ile mogli... to, co robia amerykanie w
                                    meksyku, to zwykly biznes i nie ma sie co im dziwic. kazde
                                    panstwo na swiecie to robi, tyle ze na miare wlasnych
                                    mozliwosci. amerykanie sa potega i zwyczajnie dbaja o swoj
                                    interes. pojmowania mitow polskich ci zazdroszcze, bo
                                    zyczylbym sobie samemu zyc z tak nieskomplikowana
                                    swiadomoscia. rosjanie sa kochani i rozsiewaja na swiecie
                                    li tylko pokoj i milosc... powodzenia
                                    • Gość: Tomasz Re: Co z 'Powstaniem Wielkanocnym'? IP: *.ibch.poznan.pl 11.10.02, 17:53
                                      Gość portalu: NYorker napisał(a):

                                      > tomku, bzdury opowiadasz. jaka zdrada w jalcie?

                                      Nie oczywiscie żadnej zdrady nie bylo. Jak wiemy bardzo tam o nas walczyli...

                                      > amerykanie byli wowczas naszym sojusznikiem? starali sie
                                      > wydrzec komunistom, ile mogli... to, co robia amerykanie w
                                      > meksyku, to zwykly biznes i nie ma sie co im dziwic. kazde

                                      To prawda, tyle że kosztował Meksyk 2/3 terytorium, które im Amerykanie zabrali.

                                      > panstwo na swiecie to robi, tyle ze na miare wlasnych
                                      > mozliwosci. amerykanie sa potega i zwyczajnie dbaja o swoj

                                      To prawda. Ameryka ma bardzo duze mozliwosci, i interesy prawie
                                      wszedzie. W praktyce to oznacza obalanie rządów w tych krajach,
                                      które uznają ze sa nie proamerykanskie (bardzo stara doktryna Monroe).

                                      > interes. pojmowania mitow polskich ci zazdroszcze, bo
                                      > zyczylbym sobie samemu zyc z tak nieskomplikowana

                                      Z tego co piszesz raczej swiadczy o Twojej "prostocie" (Ameryka
                                      jest cacy, a Ruscy to be). To taki poziom dwunastolatka.

                                      > swiadomoscia. rosjanie sa kochani i rozsiewaja na swiecie
                                      > li tylko pokoj i milosc... powodzenia

                                      Ja tego nie napisalem, stosujesz wiec zasady erystyki, ale nie sądzę
                                      zebys wiedzial co to takiego.
                                      • Gość: Barabasz Re: Co z 'Powstaniem Wielkanocnym'? IP: 217.97.144.* 11.10.02, 18:05
                                        Drogi Tomaszu,nieładnie to insynuować dzięki temu dyskusja może przybrać dość
                                        nieoczekiwamą formę ,coś tak a la tow.lepper.A tak nawiasem to twój rozmówca
                                        ma rację.
                                        • Gość: Tomasz Re: Co z 'Powstaniem Wielkanocnym'? IP: *.ibch.poznan.pl 11.10.02, 18:19
                                          Gość portalu: Barabasz napisał(a):

                                          > Drogi Tomaszu,nieładnie to insynuować dzięki temu dyskusja może przybrać dość
                                          > nieoczekiwamą formę ,coś tak a la tow.lepper.A tak nawiasem to twój rozmówca
                                          > ma rację.

                                          Barabaszu,
                                          Nasze poglądy są po prostu odmienne. A kto ma rację?
                                          Nigdy nie twierdziłem, że Rosjanie są w porządku, ale
                                          mogę sobie wyobrazić zachowanie Amerykanów,
                                          gdyby jacys partyzanci wyłupywali amerykańskim jeńcom
                                          oczy, obcinali genitalia czy podrzynali gardła. To własnie
                                          robią partyzanci Czeczeńscy z jeńcami.
                                          Amerykańska opinia publiczna domagałaby się wówczas ukarania winnych za wszelką
                                          cenę. Możeby nawet użyto broni atomowej przeciw nim.
                                          • Gość: NYorker Re: Co z 'Powstaniem Wielkanocnym'? IP: 216.173.56.* 11.10.02, 19:08
                                            istotnie, mam 12 lat albo i mniej, a poziomu twej elokwencji nie siegne
                                            nigdy. kochac mozna, kogo sie tylko zapragnie. rosjanie nie wydlubuja
                                            oczu, ani innej krzywdy nikomu nie czynia. galicji nie okupowali nigdy
                                            (zapewne po wojnie rownierz). i stad wlasnie wynikajacej swobody ducha
                                            zazdroszcze. stany nie maja byc w zwyczaju lagodnym krajem. przeciwnie.
                                            ale gdybys kiedykolwiek tu zyl, wiedzialbys, ze nie uciekaja sie do zbrodni
                                            na miare innych narodow (nie wazne, czy na wlasnych obywatelach, czy
                                            innych narodach). rosjan, turkow, chinczykow, zydow, wietnamczykow, etc
                                            nie musisz sie silic na odpowiedz, bo jasnym jest, ze ci, co sa be
                                            pozostana takimi tak, jak ci, co sa cacy.
                                            • Gość: Tomasz Re: Co z 'Powstaniem Wielkanocnym'? IP: *.ibch.poznan.pl 12.10.02, 15:07
                                              Gość portalu: NYorker napisał(a):

                                              > istotnie, mam 12 lat albo i mniej, a poziomu twej elokwencji nie siegne
                                              > nigdy. kochac mozna, kogo sie tylko zapragnie. rosjanie nie wydlubuja
                                              > oczu, ani innej krzywdy nikomu nie czynia. galicji nie okupowali nigdy
                                              > (zapewne po wojnie rownierz). i stad wlasnie wynikajacej swobody ducha
                                              > zazdroszcze. stany nie maja byc w zwyczaju lagodnym krajem. przeciwnie.
                                              > ale gdybys kiedykolwiek tu zyl, wiedzialbys, ze nie uciekaja sie do zbrodni
                                              > na miare innych narodow (nie wazne, czy na wlasnych obywatelach, czy
                                              > innych narodach). rosjan, turkow, chinczykow, zydow, wietnamczykow, etc
                                              > nie musisz sie silic na odpowiedz, bo jasnym jest, ze ci, co sa be
                                              > pozostana takimi tak, jak ci, co sa cacy.

                                              Ostatnio bylem w Stanach w maju tego roku. Byla to moja trzecia wizyta.
                                              Stany znam dosc dobrze, mam tez tam znajomych, ktorzy tak sie sklada nie sa
                                              Polakami. To tzw. jajoglowi. Nasze kontaky wynikaja z mojego zawodu.
                                              Rozmawialem z nimi m.in., na temat Busha i jego polityki. Byli nią
                                              przerazeni (jej krotkowzrocznoscia, arogancja, nie zwracaniem uwagi
                                              na koszty). Ale to są Amerykanie zyjacy w Stanach od kilku pokolen,
                                              stąd moze ich krytycyzm jest moze ostrzejszy do polskich nuworyszy,
                                              ktorzy zyja w tym kraju od 20 lat.

                                              To co mnie razi to glupota i prymitywizm niektorych uczestnikow tej dyskusji.
                                              Jak mozna sie cieszyc, ze gdzies zgineli ludzie, nawet jesli nie popieramy
                                              tego o co walcza. Czy sadzicie, ze ciesze sie ze smierci tych Amerykanow,
                                              ktorzy zgineli niedawno w Kuwejcie, tylko dlatego ze nie zgadzam sie
                                              z polityka obecnej administracji?

                                              PS
                                              Jesli przyjales sobie ksywke "NYorker" to jednak do czegos zobowiazuje. Nie pisz
                                              wiec tak jakbys byl jedynym na tym swiecie ktory zna Stany.
                                          • Gość: NYorker Re: Co z 'Powstaniem Wielkanocnym'? IP: 216.173.56.* 11.10.02, 19:12
                                            amerykanie - bo nie dokonczylem - nie katuja innych narodow, bo - wbrew
                                            pozorom - niemala wladze ma tu opinia publiczna (spoleczenstwo) i
                                            funkcjonuje tu cos na ksztalt moralnosci. owszem, dla wlasnych
                                            interesow manipuluja innymi krajami, wspieraja przewroty, jednak z
                                            pewnoscia nie czynia tego tak, by jednoczesnie pognebic inny narod i
                                            odmienic jego los na gorszy.
                                            • Gość: Barabasz Re: Co z 'Powstaniem Wielkanocnym'? IP: 217.97.144.* 11.10.02, 21:51
                                              gratuluję pięknie ale proponuję dodać:amerykę zbudowali Ci którzy wierzyli że
                                              i na ziemi można żyć godnie i uczciwie.A aby to robić przybywali z wszech
                                              stron pięknej i cudownej demokratycznej Rosji również.
                        • Gość: Sasza Re: Jeszcze raz, gdyz cenzura szanownej GW wyciela IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.02, 23:06
                          Gość portalu: Polak napisał(a):

                          > Z tym, że prawda jest złożona zgadzam sie jak najbardziej.
                          > Działania Francji w Algierii to z kolei przykład zachowań z
                          > czasów postkolonialnych. W zasadzie ten problem dotyczy także
                          > Rosji, ale nie dorosła ona jeszcze do tego by tak jak normalne
                          > kraje potrafić go rozwiązać i pogodzić się ze swoją rolą - już
                          > nie suwerena, który czerpie zyski z łupienia miejscowych.

                          Czeczenia nie lezy za morzem. Jezeli Rosja wycofalaby sie stamtad mialaby pod
                          bokiem panstwo piracie, republike kryminalna, rozsadnik przestepczosci na caly
                          Polnocny Kaukaz. Nikt takiego stanu nie moze tolerowac. oczywiscie najlepiej
                          byloby zbudowac wokol iczkerii mur i pilnoac by zaden czeczen nie wychylal poza
                          niego mur. Wowczas sami Czeczeni po kilku latach prosiliby o przyjecie do
                          Federacji.

                          > Wietnam to inna historia. Amerykanie wspierali demokratycznie
                          > wybrany rząd Wietnamu, który stanął przed problemem
                          > komunistycznego ataku na ten kraj. Rosja i Chiny wspierały
                          > komunistów, Amerykanie zaś legalną władzę.

                          Hahahaha ;)) ROTFL. Demokratycznie wybrany rzad?!? Co ty za brednie piszesz
                          Polak??? Ktoz to wybieral Ngo Dinh Diema na prezydenta Wietnamu Poldniowego???
                          na pewno nie Wietnamczycy. Co wiecej to wlasnie Diem odrzucil latem 1956 r.
                          przeprowadzenie ogolnowietnamskich wyborow gdyz doskonale wiedzial, ze narod
                          poprze nie jego, marionetke USA, ale Ho Chi Minha, bohatera walki
                          narodowowyzwolenczej.

                          > Stąd wynikał ogrom
                          > zniszczeń i nieustępliwość obu stron. Moralna rację mieli
                          > Amerykanie, ale ruch pacyfistyczny w USA oraz niezmiernie silny
                          > nacisk opinii publicznej uniemożliwił doprowadzenie wojny w
                          > Wietnamie do końca.

                          Gdyby amerykanie doprowadziliby wojne do konca pewnie malo ktory Wietnamczyk by
                          ja przezyl. A ta moralna racja to mnie po prostu rozwaliles Polak ;)))) Tej
                          moralnej racji doswiadczyli Wietnamczycy paleni zywcem napalmem. Nigdy nie
                          widziales ploniacych mnichow protestujacych przeciw polityce Diema popieranego
                          przez Jankesow??? Czy ty wies, ze nawet oslawiony "atak" wietnamskich kutrow na
                          USSS madox jak sie okazuje to zwykla amerykanska fikcja wzorowana na akcji
                          esesmana Neujocksa w Gliwicach??? Rok temu dwojka pokazywala amerykanski film
                          dokumentalny o amerykanskim zaangazowaniu w Wietnamie. Gdybys go wodzial nie
                          bredzilbys o amerykanskiej racji, zwlaszcza moralnej.

                          >Sytuację te
                          > można by też trochę przyrównać do historii, jak przydarzyła się
                          > Polsce. Legalny Rząd Polski w Londynie i wierna jego poleceniom
                          > AK były latami opluwane i dyskredytowane przez narzuconą nam z
                          > Rosji "Władzę Ludową".

                          Mylisz sie calkowicie. Wietnam nie ma zadnych analogii z Polska. W Polsce
                          faktycznie komunizm przyszedl z Armia Czerwona, ale w Wietnamie podobnie jak w
                          Jugoslawii cieszyl sie on autentycznaym poparciem wiekszosci narodu i to jego
                          wrogowie korzystali z obych bagnetow, tym razem US Army.

                          Sasza

                          P.S.
                          Z jakiegos powodu "ktos" wycial z tego watku moje dwa posty. Dowodzi to, ze
                          nawet u Michnika cenzura ma sie swietnie.
                          Zas co do samego zamachu. Jezeli Czeczeni beda sie wybijac miedzy soba
                          oszczedza roboty Rosji.
    • Gość: RUSKI Co w tym dobrego? IP: *.access.nacamar.de 11.10.02, 13:18
      Wszystcy zabici to czeczenscy policjanci.
      Bandyci zabijaja swoich rodakow tylko dlatego, ze ci ostatnie nie sa po ich
      stronie.

      Rozumni czeczenscy zrozumieli, ze ich przyszlosc (oczywiscie nie bardzo latwa
      po dwoch wojnach) lezy tylko w panstwie rosyjskim.
      Po pierwsze, jak tu juz ktos powiedzial, sa sobie pewni faktu, ze Rosja ich po
      prostu nie "odpusci"

      Po drugie wielu z czeczencow, ktorzy walczyli z Rosja w pierwsza wojnie,
      zobaczyli, ze tak zwana "niepodleglosc Iczkerii" w latach 1996-1999 nie
      przyniosla narodowi nic. Tylko "bohaterzy-komandosi" zrobili fajny biznes oraz
      islamisci wszystkich masci i nacjonalnosci "wzieli gore".

      P.S.
      Twoja wypowiedz "czeczenscy walcza o wolnosc, Rosja jest najezdzca, mielismy t
      nimi tez tragiczne doswiadczenia" przypomina mnie bardzo wypowiedzi G.W.Bush´a:
      My walczymy o ratowanie cywilizacji swiatowej, oni sa zlymi terorystami,
      Hussein chcial w przeszlosci zabic mojego "daddy"









      • Gość: Misza ja to co ? ;-)) IP: *.ic.ru / *.ic.ru 11.10.02, 16:07
        Gość portalu: RUSKI napisał(a):

        > Wszystcy zabici to czeczenscy policjanci.
        > Bandyci zabijaja swoich rodakow tylko dlatego, ze ci ostatnie nie sa po ich
        > stronie.

        Eti barany (rusowfoby s etogo foruma) dumajut chto wzorwali "russkich" a w
        dejstwitelnosti odni Abreki moczat drugich... Wojsna domowa panowie...

        Priwet RUSSKI!
        Misza
        • Gość: RUSKI Priwet Misza IP: *.access.nacamar.de 11.10.02, 17:57
          Kak goworitsa: Gorbatogo tolko mogila isprawit!
          Eto ja o tech, kotoryje tut za Dudajewa, Basajewa i pr. bespokojatsa

          Ja uze dawno tut niczego ne pisal, potomu czto kazdyj raz natykajeszsa na
          wsiakich pridurkow. Prosto inogda ne mogu sderrzatsa!

          Trzymaj sie!
          • Gość: Misza Swieta prawda! IP: *.ic.ru / *.ic.ru 12.10.02, 17:13
            Gość portalu: RUSKI napisał(a):

            > Kak goworitsa: Gorbatogo tolko mogila isprawit!
            > Eto ja o tech, kotoryje tut za Dudajewa, Basajewa i pr. bespokojatsa
            >
            > Ja uze dawno tut niczego ne pisal, potomu czto kazdyj raz natykajeszsa na
            > wsiakich pridurkow. Prosto inogda ne mogu sderrzatsa!
            >
            > Trzymaj sie!

            Ja uze na nich bolt polozil. :))

            Ja teper' na forum Militaria sizu - tam bolee wysokij urowen' intellekta...

            Priwet iz Rostowa
            Misza
            • Gość: J.K. Do Miszy i Russkiego... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.10.02, 23:34
              Pisze nie czesto, bo nie mam czasu.
              Wiecie, ze co do Czeczenii, to sie z Wami zgadzam...

              Znam dobrze rosyjski , ale nie wiem jak pisac po rosyjsku alfabetem lacinskim.
              Zrobie dla Was probke, a Wy mi powiedzcie, jak mi to wychodzi...
              (probuje stosowac angielskie nawyki jezykowe, a nie polskie).

              "- Mienia zanimajet shto budziet s Irakom. Ja shtitaju, shto Rassija konietshno
              sajuzhnik Ameriki, no Amierikancy im nie sawsiem dawieriajut..."

              To byl tylko taki przyklad..
              1. Gdzie i jak moge sie nauczyc pisac po rosyjsku alfabetem lacinskim?

              2. I powazne pytanie. (Podkreslam, to nie zart).
              Turcja przeszla 80 lat temu na alfabet lacinski.
              I dobrze na tym wyszla.
              Czy z jezykiem rosyjskim jest mozliwe cos takiego?
              Czy sa sily w Rosji, ktore o tym mysla ?

              Pozdrovionka

              (jak widzicie, pisze niepoprawnie po polsku, bo u nas nie ma "v",
              ale wyglada to dla mnie ladniej...
              • Gość: Misza Re: Do J.K. IP: *.ic.ru / *.ic.ru 13.10.02, 08:47
                Gość portalu: J.K. napisał(a):

                > Pisze nie czesto, bo nie mam czasu.
                > Wiecie, ze co do Czeczenii, to sie z Wami zgadzam...

                Przyjemnie slyszec ;-))

                > Znam dobrze rosyjski , ale nie wiem jak pisac po rosyjsku alfabetem lacinskim.
                > Zrobie dla Was probke, a Wy mi powiedzcie, jak mi to wychodzi...

                Ok. K lsowu, takie cos nazywa sie transliteracja...

                > (probuje stosowac angielskie nawyki jezykowe, a nie polskie).

                > "- Mienia zanimajet shto budziet s Irakom. Ja shtitaju, shto Rassija
                konietshno
                > sajuzhnik Ameriki, no Amierikancy im nie sawsiem dawieriajut..."

                Wychodzi na razie b. dobrze!. Co do RF_USA, to powiedzialbym ze raczej oni nam
                w ogole nie ufaja. Nasze stosunki mozna nazwac wzajemnym neutralitetem.. :))

                > To byl tylko taki przyklad..
                > 1. Gdzie i jak moge sie nauczyc pisac po rosyjsku alfabetem lacinskim?

                Nie musisz nic uczyc - robisz to znakomicie. Jesli masz problem z bukwa Ы, to
                pisz "bl" :) Znam meki pisze sie przez " '", np. kon', Wan'ka itd...


                > 2. I powazne pytanie. (Podkreslam, to nie zart).
                > Turcja przeszla 80 lat temu na alfabet lacinski.
                > I dobrze na tym wyszla.

                Bo ich pisemnosc byla "niestandardowa" - a nasza jak najbardziej - wiele liter
                jest unifikowanych

                > Czy z jezykiem rosyjskim jest mozliwe cos takiego?

                NIgdy! Bez zartow... Kiryll i Mifody niezle popracowali w swym czasie i w
                dodatku przejscie na lacinice, oznaczaloby z pewnoscia "amerykanizacje"
                Rosji... A takiego czegos Rosji nie zycze...

                > Czy sa sily w Rosji, ktore o tym mysla ?

                W Tatarstanie kilka lat temu ktos proponowal zamienic pisamnosc tatarska, na
                angielska, ale pozucili ta mysl...


                > Pozdrovionka

                Pozdrawiam
                Misza

                > (jak widzicie, pisze niepoprawnie po polsku, bo u nas nie ma "v",
                > ale wyglada to dla mnie ladniej...

                Dobrz ze zwrociles na to uwage - w transliteracji z rosyjskiego nie ma "W" a
                tylko "V"...

              • Gość: RUSKI Re: Do Miszy i Russkiego... IP: *.access.nacamar.de 14.10.02, 20:18
                Czesc!

                Piszesz bardzo nie zle po rosyjsku, tak derzat´!

                Co do alfabetu lacinskiego, to nie widze rozumnego powodu, aby go przyjac.
                Mysle, ze kazdy jezyk jest piekny i nie potrzebuje zmian alfabetu.

                A uspiechi Turcji zwiazane sa moim zdaniem nie ze zmiana alfabetu, tylko
                z samimi Turkami!!

                Co do twego pytania o Iraku, Rosje i USA, to mysle, ze
                USA w ogole nikomu nie ufaja. USA i Rosja sa tylko dlatego po jedna stronie, bo
                Amerykanie potrzebuja "koalicje dyplomatyczna" dla swojej "war against terror".
                W sprawie Czeczenii nie mysle, ze Rosja moze liczyc na jakies poparcie ze
                strony USA i oczywiscie absolutnie nie ufam USA, bo wiem, ze USA zawsze dzilaja
                tylko w swoim interesie. Wczesniej nie otrzymalismy od nich zadnej pomocy w
                sprawie Czeczenii(dyplomatycznej oraz na poziomu sluzb specjalnych). Na odwrot
                musielismy czesto slyszec, jak USA krytykowaly nas.
                Teraz USA maja ten samy problem i dlatego sa naszymi "sojusznikami"

                W Iraku USA moim zdaniem zaprowadza swoj rzad militarny i przejma pod kontrole
                zloza ropy naftowej. Caly swiat bedzie to krytykowac (jakos cicho), ale nic to
                nie zmieni.

                Priwet vsem!
      • Gość: Barabasz Re: Co w tym dobrego? IP: 217.97.144.* 11.10.02, 16:38
        Gość portalu: RUSKI napisał(a):

        > Wszystcy zabici to czeczenscy policjanci.
        > Bandyci zabijaja swoich rodakow tylko dlatego, ze ci ostatnie nie sa po ich
        > stronie.
        >
        > Rozumni czeczenscy zrozumieli, ze ich przyszlosc (oczywiscie nie bardzo
        latwa
        > po dwoch wojnach) lezy tylko w panstwie rosyjskim.
        > Po pierwsze, jak tu juz ktos powiedzial, sa sobie pewni faktu, ze Rosja ich
        po
        > prostu nie "odpusci"
        >
        > Po drugie wielu z czeczencow, ktorzy walczyli z Rosja w pierwsza wojnie,
        > zobaczyli, ze tak zwana "niepodleglosc Iczkerii" w latach 1996-1999 nie
        > przyniosla narodowi nic. Tylko "bohaterzy-komandosi" zrobili fajny biznes
        oraz
        > islamisci wszystkich masci i nacjonalnosci "wzieli gore".
        >
        > P.S.
        > Twoja wypowiedz "czeczenscy walcza o wolnosc, Rosja jest najezdzca, mielismy
        t
        > nimi tez tragiczne doswiadczenia" przypomina mnie bardzo wypowiedzi
        G.W.Bush´a:
        > My walczymy o ratowanie cywilizacji swiatowej, oni sa zlymi terorystami,
        > Hussein chcial w przeszlosci zabic mojego "daddy"
        >
        >
        > Drogi i Szanowny Panie my dobrze pamiętamy wasz sztandarowy tekst /kurica
        nie ptica polsza nie zagranica/a wracając do tych Czeczenow co służą obcej
        okupacyjnej sile to jako zdrajców należy ich zneutralizować tk jak i
        wszystkich bandytów którzy tam służą w ruskiej armii.Choćby za Samaszki.A za
        mord na generale Dudajewie ci co go zlecili powinni być wytpieni jak szczury.
        >
        >
        >
        >
        >
        >
        • Gość: Diuna Re: Co w tym dobrego? IP: 80.48.2.* 12.10.02, 13:27
          A czy tych zdrajców nie jest przypadkiem kilka razy więcej niż
          tych "wspaniałych bojowników" jak to jest Barabasz, że nawet na kavkaz.org
          przyznają że prorosyjska milicja liczy 10 tys. ludzi a ilu jest rebelaintów,
          teraz już garstka. Nie stać ich nawet na żadną większą akcję więc robią takie
          głupstwa jak ten zamach po którym zostało aż nadto śladów żeby ich dopaść.
          Gdzie ta tak szumnie zapowiadan przez "Wybiórczą" ofensywa ?

          A tak na marginesie to co należy zrobić z Czeczenami którzy masowo dopuszczali
          się zbrodni wojennych pewnie dać im medal w końcu podżynali gradła Ruskim
          w "słusznej sprawie" tylko jakiej dla kogo ta Iczkeria miała by być wolna poza
          takimi bandziorami jak Basajew ? ( z resztą na szczęście Rosjanie zdążyli
          zrobić porządek)
          • Gość: Barabasz Re: Co w tym dobrego? IP: 217.97.144.* 12.10.02, 15:29
            Wojna partyzancka kieruje się awoją własną logiką.Agresorem jest Rosja.W
            Samaszkach to żołnierze rosyiscy dopuścili się zbrodni ludobójstwa.Co dla armi
            tego kraju jest rzeczą raczej normalną.Droga Diuno dualizm moralny nie
            popłaca,raczej należy być obiektywnym jeśli oczywiście jest się
            człowiekiem.Zapomniałbym my też walczyliśmy o wolnośc i nasi patrioci nazywani
            byli bandytami,ginęli z wyroków sądów, ale powiedz czy nazwała byś
            B.Piłsudskiego bandytą?Argument że iluś tam renegatów służy najeźdcy nie jest
            argumentem,w powstaniu listopadowym i styczniowym też zdrajcy naszego Narodu
            waczyli po stronie cara używając legitymizmu jako argumentu lub z pobudek
            czyst materialnych.
          • Gość: Barabasz Re: Co w tym dobrego? IP: 217.97.144.* 12.10.02, 15:35
            zbrodnie Czeczenów?ich zbrodnią jest to ż e żyją i chcą
            żyć,drogatowarzyszko.twoje argumenty i tobie podobnych przypominają zachowanie
            Kalego tzn jak Kali ukraSC to dobrze jak Kalemu odebrać zrabowaną własnośc to
            źle.Zyczę dobrego samopoczucia.
            • Gość: Disoria Re: Co w tym dobrego? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 01:20
              Każdy sztywny rosyjski żołdak- nadzieją normalnych ludzi na
              lepszą przyszłość.

              Dzis kolejny śmiglowiec dolatal sie.Co tydzien jeden,cholera-to
              za mało!Ale zawsze coś.Bandziory będą ginąć,na razie wybiórczo
              lecz niedługo -taśmowo. moskiewska banda kolejny raz (jak w
              1996)nażrę się swego gowna(datę przypominam specjalnie dla
              sz.pana Diuny).Już im zabrakło 152 mm pocisków..Pozdrowienia
              dla Polaków z tego forum(do których naturalnie nie zaliczam
              pachołków Rosji)
              • Gość: bolek Re: smieciu disorio IP: *.kat.forthnet.gr 13.10.02, 08:56
                chuj z toba i twoim krakowem
                siedliskiem psow czeczenskich i lysych pojebow polskich.
              • Gość: Tomasz Disoria- głupek galicyjski IP: *.ibch.poznan.pl 13.10.02, 17:15
                Gość portalu: Disoria napisał(a):

                > Każdy sztywny rosyjski żołdak- nadzieją normalnych ludzi na
                > lepszą przyszłość.
                >
                > Dzis kolejny śmiglowiec dolatal sie.Co tydzien jeden,cholera-to
                > za mało!Ale zawsze coś.Bandziory będą ginąć,na razie wybiórczo
                > lecz niedługo -taśmowo. moskiewska banda kolejny raz (jak w
                > 1996)nażrę się swego gowna(datę przypominam specjalnie dla
                > sz.pana Diuny).Już im zabrakło 152 mm pocisków..Pozdrowienia
                > dla Polaków z tego forum(do których naturalnie nie zaliczam
                > pachołków Rosji)

                Disoria pisząc takie brednie sprawiasz wrażenie kompletnego idioty,
                takiego głupka galicyjskiego, któremu wydaje się, że cos wie. A tak
                naprawdę wie bardzo niewiele, a rozumie jeszcze mniej.
                Twoje fobie antyrosyjskie robią wrażenie, że mamy tu do czynienia
                ze zwyklym swirem.
                Zastanów się dwa razy co piszesz. Zeby bylo jasne, nie chodzi mi
                o to, że krytykujesz Rosję za to co robi w Czeczeni, ale o argumenty
                jakimi się w tej dyskusji posługujesz.
                • Gość: Disoria Drogi mądralu poznanski IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 18:59
                  Jestem już zmęczony tłumaczyć ze twoj kochany ruski specnaz
                  tyz odcina uszy i trzymie je w pudełkach po zapałkach jako
                  trofeum.
                  Dlatego te siczkie argumenty ze czeczency to brutale a ruscy
                  to cywilizacja nie przejmuję z definicji,Czeczeni są na swojej
                  ziemie i mogą stać tam na głowie jesli tego pragną.Wiesz co to
                  jest ziemia.Z niczym ci sie to nie kojarzy ?Np z Rotą?
                  Wiesz co to jest empatia?Chciałbyś zostać zgwałconym w jakimś
                  obozie pod Poznaniem przez pjanego Iwana.Popierałbym
                  ruskich,gdyby to Czeczeni zajechali Stawropol w grudniu 94(a
                  początek był właśnie wtedy i zaczęli właśnie Rosjanie a
                  konkretniej-kremlowska banda).Zwróć uwagę,dotychczas nie użyłem
                  ani jednego wyzwiska pisząc do ciebie,ale chyba nie doceniłeś
                  tego.
                  • Gość: Tomasz Re: Drogi mądralu poznanski IP: *.ibch.poznan.pl 13.10.02, 19:35
                    Gość portalu: Disoria napisał(a):

                    > Jestem już zmęczony tłumaczyć ze twoj kochany ruski specnaz
                    > tyz odcina uszy i trzymie je w pudełkach po zapałkach jako
                    > trofeum.
                    > Dlatego te siczkie argumenty ze czeczency to brutale a ruscy
                    > to cywilizacja nie przejmuję z definicji,Czeczeni są na swojej
                    > ziemie i mogą stać tam na głowie jesli tego pragną.Wiesz co to
                    > jest ziemia.Z niczym ci sie to nie kojarzy ?Np z Rotą?
                    > Wiesz co to jest empatia?Chciałbyś zostać zgwałconym w jakimś
                    > obozie pod Poznaniem przez pjanego Iwana.Popierałbym
                    > ruskich,gdyby to Czeczeni zajechali Stawropol w grudniu 94(a
                    > początek był właśnie wtedy i zaczęli właśnie Rosjanie a
                    > konkretniej-kremlowska banda).Zwróć uwagę,dotychczas nie użyłem
                    > ani jednego wyzwiska pisząc do ciebie,ale chyba nie doceniłeś
                    > tego.
                    >

                    Staram się unikać wyzwisk, ale wybacz Twoja argumentacja
                    jest żałosna, a co gorsza wyrażasz radosć, że giną ludzie,
                    których akurat nie lubisz. Oczywiscie na tym Forum piszą różni ludzie, i
                    niektóre teksty są obrzydliwe, ale to nie znaczy że musimy do
                    nich równać. Pogarda do jakiejkowiek nacji jest dla mnie cechą dyskredytującą.

                    Przypuszczam, że za mało wiesz na temat Rosji i Czeczeni, a w każdym
                    razie uznajesz argumenty tylko jednej strony. Moje doswiadczenia
                    z Rosjanami są pozytywne. Staram się też nie zapominać, że to Rosjanie
                    wyzwolili nasz kraj w czasie drugiej wojny swiatowej. To co się pisze
                    obecnie na ten temat w Polsce ma niewiele wspólnego z faktami i
                    zrozumieniem historii (Twoje poglądy są tego dowodem). To jest
                    poziom propagandy komunistycznej, tyle że na opak.

                    Próbowałes kiedys argumentować odwołując się do AK i jej dziedzictwa.
                    Otóż AK walczyła o Polskę taką jaka ona była przed 39 r, a ta przegrała
                    wojnę. Nasz wybór był więc między GG i PRL. Która forma Ci bardziej odpowiada?
                    Znam takich co twierdzą, że lepsza była GG. Czyżbys należał do tej grupy?
                    Nie zapominaj, że AK nie odegrała większej roli w wyzwolnieniu Polski,
                    a powstanie miało miejsce w Warszawie, a nie w Krakowie. W Krakowie
                    nigdy by Wam to nie przyszło do głowy, dlatego nie łącz doswiadczen wojennych
                    obu tych miast ..
                    • Gość: Disoria Re: Drogi mądralu poznanski IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.02, 09:51
                      Pochodzę z Zakopanego.Odpowiada mi WIN ,i KPN Moczulskiego.
                      Potrafię sympatyzować Czeczenom mimo że nie są katolikami.Gdyż
                      byłem i tam i w Rosji.Mam wystarczająco dużo podstaw by
                      wyciągać wnioski.
                      Polska z przed wojny-to Polska Piłsudskiego..Mówiąc że
                      podaje żałosne argumenty nie wskazujesz na nic konkretnego,11
                      grudzien 1994(lecz nie zajazd dagestanski) to poczatek
                      wspolczesnej wojny na Kaukazie.Dla mnie jest sprawą jasną że w
                      grupach dyskusyjnych domen polskich są Rosjanie celowo
                      zajmujące się propagandą,ostatnio przeczytałem taki oto bred:że
                      Czeczeni z czasów Szamila(19 wiek) he he sprzedawali powstancow
                      polskich(ktorzy uciekli z armii carskiej) do Turcji.
                      Najciekawszą sprawą jest to że w Turcji naprawdę w tym czasie
                      osiedlili się Polacy na ziemie kupionej przez Czarneckiego.
                      A na Kaukazie działała samodzielna brygada Teofiła Łapińskiego.
                      Wiec nie wierzę ani jednemu słowu Rosjan,nie życzę im ani żle
                      ani dobrze,poprostu nie chcę ich znać tak jak nie chcę znać
                      Arabów z alkajdy.
                      • Gość: Tomasz Re: Drogi mądralu poznanski IP: *.ibch.poznan.pl 14.10.02, 10:13
                        Gość portalu: Disoria napisał(a):

                        > Pochodzę z Zakopanego.Odpowiada mi WIN ,i KPN Moczulskiego.
                        > Potrafię sympatyzować Czeczenom mimo że nie są katolikami.Gdyż
                        > byłem i tam i w Rosji.Mam wystarczająco dużo podstaw by
                        > wyciągać wnioski.
                        > Polska z przed wojny-to Polska Piłsudskiego..Mówiąc że
                        > podaje żałosne argumenty nie wskazujesz na nic konkretnego,11
                        > grudzien 1994(lecz nie zajazd dagestanski) to poczatek
                        > wspolczesnej wojny na Kaukazie.Dla mnie jest sprawą jasną że w
                        > grupach dyskusyjnych domen polskich są Rosjanie celowo
                        > zajmujące się propagandą,ostatnio przeczytałem taki oto bred:że
                        > Czeczeni z czasów Szamila(19 wiek) he he sprzedawali powstancow
                        > polskich(ktorzy uciekli z armii carskiej) do Turcji.
                        > Najciekawszą sprawą jest to że w Turcji naprawdę w tym czasie
                        > osiedlili się Polacy na ziemie kupionej przez Czarneckiego.
                        > A na Kaukazie działała samodzielna brygada Teofiła Łapińskiego.
                        > Wiec nie wierzę ani jednemu słowu Rosjan,nie życzę im ani żle
                        > ani dobrze,poprostu nie chcę ich znać tak jak nie chcę znać
                        > Arabów z alkajdy.


                        To wiele tłumaczy. Ja z kolei dla Piłsudskiego sympatii nie
                        posiadam. Dla zasady nie lubię terrorystów.
                        Z postaci przedwojennych dużo wyżej stawiam Dmowskiego,
                        chociaż poglądów endeckich nie podzielam.
                        Piłsudskiemu zawdzięczmy "pułkowników", czyli miernoty polityczne
                        a na dodatek tchórzy, którzy miast walczyć zwiewali z pola bitwy
                        porzucając swoje wojska (przeczytaj sobie artykuł na ten temat
                        w jednym z ostatnich "Mówią Wieki").
                        Co do WINu, który kochasz to ja nie żywię sympatii do żadnej
                        ze stron, i nie gloryfikuję bratobójczych wojen. Problem z młodzieżą
                        z AK, którzy potem przeszli do WIN był taki, że w czasie okupacji niemieckiej
                        tych ludzi ominęła wojna- byli za młodzi żeby walczyć w 39r, a potem
                        nie było ani okazji (zabraniał im tego rozkaz), a ponadto nie było broni-
                        Niemcy jej raczej nie porzucali. Ta broń się znalazła po przejsciu frontu-
                        wystarczylo ją podniesć z rowu.
                        Z przekazów ludzi, którzy walczyli na froncie (na Zachodzie i na Wschodzie)
                        wiem, że ci co przeszli prawdziwą wojnę nie marzyli o trzeciej swiatowej-
                        chcieli zyć w pokoju.
                        • Gość: Polak Re: Drogi mądralu poznanski IP: 213.186.71.* 14.10.02, 12:20
                          Tomasz, jesteś "wdzięczny Rosjanom za wyzwolenie po II Wojnie
                          Światowej"? Czy zdajesz sobie sprawę z tego co piszesz? Jeśli
                          tak, to prawdopodobnie jesteś potomkiem w pierwszym czy tam
                          kolejnym pokoleniu jakiegoś radzieckiego "wyzwoliciela". Inaczej
                          nie da się tego wytłumaczyć. Jak można być wdzięcznym za okrutne
                          represje, mordy, gwałty i grabieże (wywożone do Rosji były całe
                          polskie zakłady przemysłowe, nie wspominam już nawet o
                          pospolitych kradzieżach) jakie dotknęły Polskę z chwilą
                          wkroczenia "wyzwolicieli"? Skutki "wyzwolenia" to narzucony
                          marionetkowy rząd ludowy, narzucony totalitarny system
                          socjalistyczny, prześladowania opozycji (początkowo prawie
                          wyłącznie rękoma "wyzwolicieli"), wieloletnia izolacja od
                          normalnych krajów, bezceremonialny wyzysk Polski przez ZSRR,
                          ruina gospodarcza kraju i spowodowane nią zapóźnienie rozwoju o
                          jakieś 45 lat! Jesteś za to wszystko wdzięczny? Może lepiej
                          przenieś się do Rosji. Okazja do wyrażania wdzięczności będzie
                          trafiała Ci sie wtedy codziennie. Twój pogląd w
                          sprawie "wdzięczności" to typowa kalka rosyjskiego sposobu
                          myślenia. Właśnie w Rosji miliony ludzi są głęboko i bardzo
                          szczerze przekonane o tym, że Polska jest im winna jakąś
                          wdzięczność. Nie mają tylko bladego pojęcia ile krzywd
                          wyrządzili Polsce i Polakom. Swoja postawą udawadniasz tylko
                          skuteczność radzieckiej propagandy. Spróbuj nareszcie
                          samodzielnie pomyśleć.
                          • Gość: Tomasz Re: Drogi mądralu poznanski IP: *.ibch.poznan.pl 14.10.02, 13:32
                            Gość portalu: Polak napisał(a):

                            > Tomasz, jesteś "wdzięczny Rosjanom za wyzwolenie po II Wojnie
                            > Światowej"? Czy zdajesz sobie sprawę z tego co piszesz? Jeśli
                            > tak, to prawdopodobnie jesteś potomkiem w pierwszym czy tam
                            > kolejnym pokoleniu jakiegoś radzieckiego "wyzwoliciela". Inaczej
                            > nie da się tego wytłumaczyć. Jak można być wdzięcznym za okrutne
                            > represje, mordy, gwałty i grabieże (wywożone do Rosji były całe
                            > polskie zakłady przemysłowe, nie wspominam już nawet o
                            > pospolitych kradzieżach) jakie dotknęły Polskę z chwilą
                            > wkroczenia "wyzwolicieli"? Skutki "wyzwolenia" to narzucony
                            > marionetkowy rząd ludowy, narzucony totalitarny system
                            > socjalistyczny, prześladowania opozycji (początkowo prawie
                            > wyłącznie rękoma "wyzwolicieli"), wieloletnia izolacja od
                            > normalnych krajów, bezceremonialny wyzysk Polski przez ZSRR,
                            > ruina gospodarcza kraju i spowodowane nią zapóźnienie rozwoju o
                            > jakieś 45 lat! Jesteś za to wszystko wdzięczny? Może lepiej
                            > przenieś się do Rosji. Okazja do wyrażania wdzięczności będzie
                            > trafiała Ci sie wtedy codziennie. Twój pogląd w
                            > sprawie "wdzięczności" to typowa kalka rosyjskiego sposobu
                            > myślenia. Właśnie w Rosji miliony ludzi są głęboko i bardzo
                            > szczerze przekonane o tym, że Polska jest im winna jakąś
                            > wdzięczność. Nie mają tylko bladego pojęcia ile krzywd
                            > wyrządzili Polsce i Polakom. Swoja postawą udawadniasz tylko
                            > skuteczność radzieckiej propagandy. Spróbuj nareszcie
                            > samodzielnie pomyśleć.


                            Plemizuję z tymi co widzą historię w sposób uproszczony, żeby
                            nie powiedzieć zakłamany. Twoje poglądy są typowe dla okresu w jakim
                            żyjemy. Wynika to z tego, że nauczanie historii w Polsce nigdy nie stało na
                            wysokim poziomie. Dawne komunistyczne kłamstwa zostały zastąpione
                            przez tzw. "patriotyczne kłamstwa"- żeby broń Boże nie kalać swiętosci
                            takich jak np. AK.

                            Może powinienem Ci uprzytomnić, że ostatnią wojnę Hitler mógł wygrać,
                            a przegrał ją głównie na Wschodzie. Ktos tę wojne musiał wygrać, i to
                            na polu bitwy placac za to wysoka cene. To nie bylismy my.

                            W GG Polacy, a więc jak mniem także Twoi dziadkowie mieli status "untermeschen",
                            i Ty oraz ja raczej bysmy go odziedziczyli.
                            Polska przedwojenna przegrala wojnę z krestesm już w 39 r. AK oraz
                            rząd w Londynie chcieli przywrócenia status quo z przed wojny.
                            Problem w tym, że dla nikogo nie byli partnerem. To się zresztę też nie
                            zmieniło i obecnie.

                            Tak więc moglismy żyć albo w GG (ciesząc się statusem "untermeschen"),
                            albo ograniczoną suwerennoscią w ramach PRLu. Na inny system niestety
                            nie moglismy się wybic. Który system był gorszy? Niezapominaj, że Rosjanie
                            nigdy nas nie traktowali jak podludzi.

                            Co do schedy po PRL. Obecne nasze długi sięgają 340 mld złotych, z tego
                            tzw. dług gierkowski to jakies 80-90 mld. Jak widzisz jestesmy obecnie znacznie
                            bardziej zadłuzeni, przy czym za Gierka powstało ok. 2 mln nowych miejsc pracy,
                            a w III RP stracilismy kilka mln (nie tworzac nowych na ich miejsce).
                            Zacofanie Polski nie bierze się z okresu PRL a jest odziedziczony głownie po poprzednich
                            wiekach. Hiszpania, która poziomem rozwoju przypominała Polskę dokonała
                            postępu dopiero po przystąpieniu do Unii.
                            Co do wyzysku przez ZSRR to jest w tym więcej propoagandy niż rzeczywistych faktów.
                            Jak pamiętam bylismy generalnie przeciwni wysylania tam swoich towarów,
                            gdyz jak sadzilismy placono nam zbyt kiepsko. Nie jestem pewnien czy byl to
                            taki jednostronny wyzysk i jak by to wygladalo gdyby rozliczenia odbywały się "na
                            wolnym rynku". Moze per saldo niewiele by się roznily.
                            • Gość: Polak Re: Drogi mądralu poznanski IP: 213.186.71.* 14.10.02, 14:44
                              Tomaszu, przeanalizuj dokładnie to co piszesz. To jest powtarzanie radzieckich
                              haseł propagandowych. Nie obraź się, ale tak właśnie jest. Bardzo atakujesz II
                              Rzeczpospolitą. Według mnie niesłusznie. Popatrz ile udało się temu krajowi
                              osiągnąć zaledwie w 20 lat funkcjonowania. Przeceż poskładano w jeden państwowy
                              organizm trzy różnie funkcjonujące kawałki Polski, które przez tyle lat były
                              pod zaborami. Z tą Polską się utorzsamiam a nie z jakimś śmiesznym PRL. Pojęcie
                              ograniczonej suwerenności ma w tym wypadku wydźwięk pobożnego życzenia. To była
                              po prostu okupacja i tyle. A wsparcie dla ZSRR? Przykład pierwszy z brzegu. W
                              PRL rolnicy masowo sprzedawali wszystko co udało im sie wyprodukować, idąc do
                              sklepu oglądaliśmy jednak puste półki. Gdzie się to wszystko co kupiono od
                              rolników podziało? A obecnie: rolnicy narzekają, że nikt niczego nie chce od
                              nich kupować, mnóstwo ziemi leży odłogiem, idąc do sklepu jednak sam nie wiesz
                              z której półki lepiej coś kupić - tyle jest wszelkiego towaru. A porównanie
                              Polski z innymi krajami. Popatrz, który z krajów "socjalistycznych" nie
                              doświadczył zacofania gospodarczego. A jak to wygląda w Europie Zachodniej?
                              Które państwo się nie rozwinęło? Tomaszu zechciej to dostrzec a dopiero potem
                              wychwalaj "szczęście" jakiego dostąpiła Polska dzięki
                              radzieckiemu "wyzwoleniu".
                              • Gość: Sasza Re: Drogi mądralu poznanski IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.02, 14:55
                                Polak, twoja opinia o rzekomej okupacji razdzieckiej sklonila mnie by
                                przedstawic ci jak wygladala poprzedzajaca ja prawdziwa okupacja niemiecka,o
                                ktorej jak wnosze z twych uwag nie masz zadnego pojecia.
                                Nie podlega dyskusji, ze mozna mowic o okupacji radzieckiej w odniesieniu do
                                lat 1939-1941, ale nie do okresu po 1945. Jeden przyklad : chyba
                                mowi ci cos nazwa "Sonderaktion Krakau" wiec nie bede pisal na czym to
                                polegalo. I dla porownania los profesorow lwowskich, ktorzy pod okupacja
                                radziecka pracowali nadal na uczelniach i dopiero wejscie do Lwowa w 1941 roku
                                hitlerowcow oznaczalo dla nich smierc. A moze teraz napiszesz Polak,
                                czy po 1945 roku polscy profesorowie byli mordowani masowo w celu wyniszczenia
                                elity umyslowej Polski, czy w slad za niemieckim okupantem zlikwidowano
                                wszytskie polskie wyzsze szkoly, szkolnictwo na poziomie srednim??? Dodam
                                jeszcze, iz o ile Polacy w GG mogli pod opieka dr Franka w ogole spotkac
                                polskiego nauczyciela w szkole powszechnej czy zawodowej, to o tyle w
                                Wielkopolsce oraz na innych terenach wlaczonych bezposrednio do rzeszy W OGOLE
                                NIE BYLO POLSKICH SZKOL I TO JUZ NA POZIOMIE SZKOL POWSZECHNYCH O ZAWODOWYCH
                                NIE WSPOMINAJAC!!! 31 grudnia 1939 prace stracili wszyscy polscy nauczyciele w
                                Kraju Warty. W kwietniu 1941 roku w Poznaniu do szkol niemieckich dla polskich
                                dzieci chodzilo 933 dzieci !!!!!!! Tymczasem w miescie zylo około 230 tysiecy
                                Polakow. Ale żeby dzieci nie nudzily się to 11 listopada 1941 r zarzadzono w
                                Kraju Warty rejestracje do celow zatrudnienia chlopcow urodzonych w latach
                                1930-1932 czyli 9-11-letnich!!!
                                Kosciol katolicki na terenach wlaczonych do Niemiec byl tepiony bezlitosnie, w
                                sposob ktorego nie doswiadczyl nigdy ze strony komunistow ani nawet Niemcow w
                                GG. Duchowienstwo z Wielkopolski, a jeszcze bardziej z Pomorza zostalo niemal
                                zdziesiatkowane, wymordowano na przykład wszystkich czlonkow kapituly
                                peplinskiej, biskupa i biskupa pomocniczego Plocka, ogolem straty duchowienstwa
                                w calej Polsce wyniosly podczas okupacji niemieckiej co najmniej 25% - ponad
                                2500 ksiezy. Czy mimo pewnych przesladowan po 1945 r cos takiego mialo miejsce
                                pod t.zw. "okupacja sowiecka". W Poznaniu juz 4 pazdiernika 1939 zamknieto
                                Katedre zamieniajac ja w magazyn, zamknieto seminarium duchowne. Moze ktorys z
                                krakeuerow powie jaka to katedre spotkal taki los po 1945r i czy Wawelska
                                katedra także zostala zamieneniona w magazyn przez Franka.
                                W Kraju Warty decyzja Greisera nabozenstwa po polsku mozna bylo odprawiac tylko
                                w niedziele pomiedzy godzina 9.00 a 11.00. Polacy nie mogli chodzic na msze
                                odprawiane przez niemieckich ksiezy po niemiecku. Na powiat moglo przypadac
                                tylko 2 ksiezy. W Poznaniu podczas okupacji dzialaly DWA, PODKRESLAM DWA !!!
                                POLSKIE KOSCIOLY: Matki Bolesnej na Lazarzu oraz Swietego Wojciecha. Ponad 30
                                bylo zamienione na magazyny w tym zabytki swiatowej klasy jak Fara czy
                                Katedra. Czy po 1945 r bylo cos takiego do pomyslenia. Czy to nie
                                pod "okupacja sowiecka" zbudowano najwiecej w historii Polski kosciolow. Od
                                lata 1941 zabroniono organizacji na terenie Kraju Warty pogrzebow katolickich z
                                niesionym krzyzem i choragwiami koscielnymi oraz udzialem ministrantow. Czy cos
                                takiego spotykalo się pod okupacja niemiecka w GG i po wyzwoleniu Polski przez
                                Armie Czerwona.
                                4 XI 1939 wprowadzono na terenie Kraju Warty obowiazek pozdrawiania
                                umundurowanych Niemcow przez zdejmowanie nakrycia glowy, oraz schodzenia
                                Niemcom z chodnikow. Nieprzestrzeganie tego grozilo pobytem w Forcie VII lub
                                Zabikowie lub innym KL. Czy taki obowiazek istnial na terenie GG w takim
                                powiedzmy miescie jak Krakau, czy cos takiego mialo miejsce podczas "okupacji
                                sowieckiej". Czy w GG z fasad domow musialy zniknac wszystkie napisy w jezyku
                                polskim. Latem 1943 roku w Kraju Warty miala miejsce akcja konfiskowania
                                prywatnych polskich ksiegozbiorow z przeznaczeniem ich na makulature. Polacy z
                                Kraju Warty byli scinani gilotyna w wiezieniu na Mlynskiej w Poznanniu oraz
                                toporem w berlinskim Moabicie za takie przewinienia jak uderzenie Niemca,
                                kradziez kilkudziesieciu marek, zabicie swini itp. Frank wydal zas 31
                                pazdziernika 1939 rozporzadzenie „O zwalczaniu aktow gwaltu” przewidujace kare
                                smierci za kazde przewinienie przeciwnko okupantowi, także dla osob, który
                                chocby nie doniosly o popeplnionym czynie. Latem 1944 Koppe wprowadzil
                                odpowiedzialnosc zbiorowa mezszczyn powyzej 16 roku zycia za czyny swego
                                krewnego.
                                Czy „Sowieccy okupanci” zamierzali prowadzic polityke wynarodowienia po
                                wyzwoleniu Polski? A oto co pisal dr z Wawelu w swym dzienniku pod data 30 maja
                                1940: „ W GG zostanie przeprowadzona dlugofalowa germanizacja, o wszytskich
                                tych sprawach rozmawialem z Fuhrerem. Obaj jestesmy zdania, ze terytorium to
                                musi ulec zgermanizowaniu stopniowo. Nie jest w tej chwili istotne, w jakim to
                                czasie nastapi czy za 50 czy za 100 lat”. Czy z polityka wynarodowienia
                                mielismy do czynienia w Polsce pod 1945 roku w odniesieniu do Polakow?? Z
                                terenow wcielonych do rzeszy, glownie z Wielkoplski i Pomorza wygnano do GG
                                około 1,5 miliona Polakow, niemal wszyscy profesorowie Uniwersytetu
                                Poznanskiego, którzy unikneli smierci znalezli się w GG gdzie zalozyli tajny
                                Uniwersytet Ziem Zachodnich. Na opuszczone miejsce sprowadzano Niemcow, którzy
                                mieli zgermanizowac te tereny by stopniowo rozszerzac niemiecka Lebesraum.
                                Czy w GG Niemcy przejeli na wlasnosc rzeszy wszystkie budynki mieszkalne, firmy
                                handlowe i produkcyjne, majatki ziemskie? W Wielkopolsce pod niemiecka
                                okupacja bylo nie do pomyslenia by jakis ziemianin pozostal w swym majatku
                                podczas okupacji jak to sie przytrafilo zeimianinom w GG. Jesli nie zostalby
                                rostrzelany w pierwszych miesiachach okupacji to na 100% czekalaby go
                                deportacja do GG gdzie pozwolono by mu zabrac rzeczy osobiste i 100 marek.
                                Polakom nie bylo wolno kupowac pszennego pieczywa, dzemow, ryb rakow i wielu
                                innych towarow. Musieli oddac nie tylko radia, ale i gramofony oraz polskie
                                plyty. Nawet kwiaty mogli kupowac tylko w dni powszednie pomiedzy godz 14 a 16.
                                Z dniem 1 stycznia 1942 r nalozono na wszystkich Polakow na terenach wlaczonych
                                do rzeszy dodatkowy 20% podatek od zasadniczego wynagrodzenia brutto t.zw.
                                Polenbgabe
                                W Wielkopollsce zostaly zakazane wszystkie instytucje oraz polskie organizacje,
                                nawet charytatywne, ktore przez cala okupacje dzialaly w GG. W Kraju Warty
                                Polacy musieli posiadac zezwolenie na podroz koleja, zakazano im nawet
                                wedkowania. Nie mozna bylo prowadzic przedszkoli dla polskich dzieci. Polakom
                                ograniczono nawet mozliwosci korzystania z rowerow do podrozy sluzbowych lub do
                                pracy na trasie powyzej 2 km - rozporzadzenie Greisera z 25 lipca 1941. Polacy
                                nie mogli korzystac z taksowek oraz tramwajow pomiedzy godzina 7.00 a 8.00 rano.
                                Na terenie GG dzialala, powiedzmy ze polska policja - "granatowi". W Kraju
                                Warty istniala tylko policja niemiecka. Nie do pomyslenia bylo by ktos chodzil
                                w polskim mundurze policyjnym czy kolejarskim. Ba, na terenie Kraju Warty nie
                                było nawet polskojezycznych gadzinowek, znanych z GG. 14 maja 1941 Gestapo
                                zabronilo nawet kolportowania wychodzacych w Krakau kolaboracyjnych „Gonca
                                Krakowskiego” oraz „Ilustrowanego Kuriera Polskiego”. W Poznaniu wychodzil
                                niemieckojezyczne „Ostdeutscher Beobachter”. Czy po 1945 rwychodzily np
                                „Краковские
                                Известия”? Chyba nie, natomiast podczas
                                domniemanej „okupacji sowieckiej” mimo cenzury, wychodzily tysiace polskich
                                czasopism w tym na przykład „Tygodnik Powszechny”, kultura osiagnela
                                niespotykany rozwoj o czym swiadcza setki nagrod dla naszych tworcow na
                                wszelkich miedzynarodowych gremiach.
                                23 II 1943 Greiser podpisal rozporzadzenie zakazujace Polakom poslugiwania się
                                jezykiem polskim w urzedach, szkolach i przedsiebiorstwach. W praktyce nie
                              • Gość: Sasza Re: Drogi mądralu poznanski 2 IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.02, 14:58

                                23 II 1943 Greiser podpisal rozporzadzenie zakazujace Polakom poslugiwania się
                                jezykiem polskim w urzedach, szkolach i przedsiebiorstwach. W praktyce nie było
                                dnia w Poznaniu by za mowienie po polsku na ulicy nie zostalo pobitych przez
                                Niemcow kilkunastu Polakow, w tym dzieci i kobiet. Były nawet przypadki pobicia
                                ze skutkiem smiertelnym w czym wyrozniala się zwlaszcza niemiecka zandarmeria.
                                Gdy w lutym 1944 r zaginal pies zastepcy Greisera Augusta Jagera wysiedlono
                                natychmias wszystkie polskie rodziny mieszkajace w poblizu jego domu.
                                Czy pod mityczna „okupacja sowiecka” Polakom zabroniono uprawiania sportu, czy
                                za udzial w nielegalnych rozgrywkach pilkarskich grozil pobyt w obozie
                                koncentracyjnym?
                                15 marca 1940 roku Himmler w Poznaniu o planach wobec Polakow
                                powiedzial: "Wszyscy polscy specjalisci beda wykorzystani w przemysle
                                zbrojeniowym. Pozniej wszyscy Polacy znikna z tego swiata. Jest koniecznoscia ,
                                ze wielki narod niemiecki uwaza WYNISZCZENIE WSZYSTKICH POLAKOW ZA SWOJE GLOWNE
                                ZADANIE". Osoba, ktora miala to wyniszczenie Polakow w Kraju Warty prowadzic
                                Arhtur Greiser 14 wrzesnia 1940: "Fuhrer przyslal mnie tutaj nie po to by
                                glaskac tych kilku ksiezy katolickich i ewanegelickich, ale dla WYNISZCZENIA
                                NARODU POLSKIEGO, BY NAROD NIEMIECKI MOGL ZYC. .Zapewniam was, ze uwazam to za
                                cel mojego zycia". To byla polityka prowadzona zreszta juz przez Bismarcka
                                wobec Polakow w Wielkopolsce ( Bismarck w 1861 roku” „Bijcie Polakow, by
                                zwatpili o zycie. Mam pelna wspolczucie dla ich polozenia, ale nie możemy nic
                                innego robic, jak tylko ich wytepic, jezeli chcemy istniec”), ale tym razem
                                prowadzono ja w sposob nieporownywalnie bardziej bestialski. Krakauer Frank
                                mowil już 3 pazdziernika 1939 r iż Polska ma być tak eksploatowana az stanie
                                się „ruina pod względem gospodarczym, spolecznym, politycznym i kulturalnym”.
                                Wg slow i czynow Greisera Polacy mieli stac się slugami Niemcow i istniec tylko
                                dopóki będą im potrzebni. A 12 marca 1942 pisal Frank w swym dzienniku: „...
                                najprosciej byloby powiedziec sobie: jest tu 16 milionow Polakow co rowna się
                                16 milionom strzalow w kark i po problemie. Dlatego trzeba wszystkie
                                wylaniajace się w dalszym ciagu polskie elementy kierownicze niszczyc wciąż od
                                nowa, bezwglednie i energicznie.” Koppe w Poznaniu 12 listopada 1939 r
                                mowil: „Jeśli chodzi o inteligencje, to fakt politycznego lub antyniemieckiego
                                nastawienia nie potrzebuje być brany pod uwage.” Czy taka polityke prowadzono
                                pod 1945 r.
                                W Kraju Warty wprowadzono zarzadzenie Greisera by Polacy mogli wchodzic w
                                zwiazki malzenskie w wieku: dla kobiet 25 lat, dla mezczyzn 28. Polki w ciazy
                                nie byly zwolnione od ciezkiej fizycznej pracy, przyslugiwal im o wiele krotszy
                                okres urlopu wychowawczego, nie dostawaly zasilku pologowego oraz porodowego
                                mimo, ze z ich zarobkow odciagano srodki na swiadczenia socjalne, dzieci
                                polskie nie dostawaly tego co niemieckie. dzieci polskie nie podlegaly tak jak
                                niemieckie obowiazkowi szczepien przeciw szkarlatynie oraz dyfterytowi.
                                Popatrzmy jak sie przedstawial przyrost naturalny wsrod Polakow i Niemcow w
                                Poznaniu: w 1940 odpowiednio 2,2%o i 7,6%o, w 1942 odpowiednio 2,1%o i 15,6%o,
                                1943 1,1%o i 15,7%o, w 1944 przyrost wśród Polakow 0,8%o a wśród Niemcow 16%o.
                                Polacy w ostatnim roku okupacji zawarli w Poznaniu 650 malzenstw, podczas gdy
                                trzykrotnie mniej licznie Niemcy 750. Widac wiec, az nadto wyraznie, ze
                                szalencza polityka Niemcow majaca na celu fizyczne wyniszczenia narodu
                                polskiego na terenach wlaczonych do rzeszy dawala oczekiwane rezultaty. Jezeli
                                sadzisz, ze po Kraju Warty nie przyszla by kolej na GG jestes Polak bardzo
                                naiwny. Niemcy dazyli do uczynienia z Polakow sily roboczej, poslusznej i
                                glupiej. Pan na Wawelu dr Frank kiedys porownal Polakow do krowy, która daje
                                mleko lub mieso i na razie do zakonczenia wojny wazniejsze jest mleko. Ale po
                                zwyciestwie krowa pojdzie pod noz. Reszta Polakow zas miala zostac wysiedlona
                                gdzies pod Ural. Może cie nieco ostudzi cytat z H. Himmlera z jego mowy
                                wygloszonej 27 pazdziernika 1940 w Krakowie z okazji polozenia kamienia
                                wegielnego pod wielkie koszary policji niemieckiej: „Tak wiec panu
                                gubernatorowi generalnemu winnismy szczegolna wdziecznosc, za to, ze w pierwsza
                                rocznice utworzenia GG ofiarowal nam ten plac w Krakowie pod budowe koszar
                                przeznaczonych dla pulku policji. Zanim wiec wbije lopate W TE NIEMIECKA
                                ZIEMIE NAD BRZEGIEM WISLY dajac poczatek tej budowie, pozwalam sobie
                                jednoczesnie wyrazic 2 zyczenia, pierwsze aby ten piekny i okazaly gmach był
                                widocznym symbolem Niemiec i ich kultury...”.
                                Nie przecze, ze po 1945 r z rak radzieckich organow bezpieczenstwa zginelo
                                kilkadziesiat tysiecy Polakow, ale i tak nie sposób tego porownac z tym co
                                mialo miejsce pod okupacja niemiecka. W samym tylko wrzesniu 1939 r na
                                terenach, które pozniej wlaczono w sklad Niemiec, a które zostaly poddane
                                najwiekszym represjom od samego poczatku okupacji zginelo w ezgekucjach 12
                                tysiecy Polakow, zwykle nalezacych do miejscowej elity. Do konca 39 r na
                                Pomorzu rozstrzelano 50 tys Polakow. Dziennie podczas niemieckiej okupacji
                                ginelo 2800 Polakow, ogółem podczas jej trwania około 6 000 000. Gdyby nie
                                Armia Radziecka, która powstrzymala ten mord to około 1970 roku nasz narod
                                przestal by istniec - nie uwzgledniam przyrostu naturalnego, ale ten jak
                                pokazalem na przykladzie Poznania był bardzo niski i ciagle spadal. Tymczasem
                                pod „okupacja sowiecka” Polacy dobili niemal do 40 milionow !!!! Coz za
                                wspaniala okupacja ROTFL!!!
                                Dzieki zwyciestwom Armii Radzieckiej Polacy unikneli losu Zydow, gdyz nie
                                trzeba być specjalnie przenikliwy by domyslic się kogo dotyczylby drugi
                                Endlosung.
                                Tak szczegolowo rozpisalem sie o metodach niemieckiego okupanta, by pokazac do
                                czego dojsc moglo gdyby nie wyzwolenie przez Armie Czerwona. Trwanie okupacji
                                niemieckiej oznaczalo zagrozenie bytu narodu polskiego. "okupacja sowiecka",
                                ktora wg ciebie Polak nastapila po wyzwoleniu nigdy takiego zagrozenia nie
                                oznaczala.
                                Z pewnoscia Polska wiele stracila na tym, ze znalazla sie w radzieckiej strefie
                                wplywow, ale jednak nie sposob jej odmowic ww tym okresie wielkich osiagniec w
                                dziedzinie rozwoju narodowej kultury, nauki, sztuki itd. Tych osiagniec nie
                                byloby gdyby Armia Czerwona nie pokonala Niemcow. I mowic o jakims 45-letnim
                                zacofaniu moze tylko intelektualny analfabeta. Jestesmy w tyle, ale co nieco
                                nasi liberalowie jednak sprywatyzowali, a polscy pracownicy i naukowcy sa
                                cenienie na calym swiecie. Polska byla opozniona wobec Europy od XVII wieku, a
                                II RP takze rajem dla swych obywateli nie byla. W niej rowniez strzelano do
                                robotnikow i chlopow, a nedza byla przyslowiowa. O stosunku do mniejszosci
                                narodowych juz nie wspominajac.
                                Mowic o okupacji radzieckiej po 1945 moze tylko ten kto nie doswiadczyl
                                prawdziwej okupacji jak ty Polak. Dlatego podobnie jak Tomek zawsze bede uwazal
                                Rosjan za tych, ktorzy wyzwolili Polske spod niemieckiej okupacji.
                                I spytaj sie rolnikow kiedy im sie zylo lepiej, pod wyimaginowana "okupacja
                                radziecka" czy teraz w wolnej Polsce. Byc moze ty nalezysz do tych, ktorzy moga
                                sobie pozwolic na wybieranie z 50 rodzajow kielbas czy czekolad, ale jest cale
                                mnostwo Polakow, i ich liczba stale sie powieksza, ktorzy moga sobie tylko na to
                                wszystko popatrzec zza szybki. O takim drobiazgu Polak zapominasz, co tylko
                                potwierdza stara prawde, ze syty nigdy nie zrozumie glodnego.

                                Sasza
                                • Gość: sasza z Pitera Do Saszy IP: proxy / 62.152.67.* 15.10.02, 15:31
                                  Privet Sasza!
                                  Skad ty to wszystko wiesz i to jeszcze z datami i liczbami. Naprawde zdiwia
                                  mnie twoje przygotowanie do tematu. A tak do rzeczy to na te forum i na
                                  podobnych istotne pytanie brzmi :nie za kogo albo za co( wolnosc, prawa
                                  czlowieka ict) tylko przetiw kogo? Odpowiedz chybo jest jasna....
                                  • Gość: Sasza Re: Do Saszy IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.02, 16:35
                                    Privietiki!
                                    Masz absolutnie racje. Gdyby Czeczeni nie walczyli z Rosjanami nikt na tym
                                    forum nie stuknal by nawet palcem w klawisz by sie tym zajac. Dla wiekszosci z
                                    tych ludzi na ich poglady ma wplyw chore przkonanie, ze Rosja to ich wrog, a
                                    wrog mojego wroga ... itd.
                                    A te dane to z ksiazek prof. Czeslawa Luczaka doskonalego znawcy niemieckiej
                                    okupacji w Polsce, przede wszystkim w Wielkopolsce.
                                    Pozdrawiam

                                    Sasza z Poznania :)
                                • Gość: Polak Re: Sasza woli syfilis od tyfusu IP: 213.186.71.* 21.10.02, 10:48
                                  Sasza, nikt nie wątpi w niemieckie zbrodnie na Polakach! Zarówno
                                  w Kraju Warty jak i w Generalnej Guberni! Zbrodnia to zbrodnia i
                                  nie ma dla niej usprawiedliwienia! Nie oznacza to jednak, że
                                  Rosjanie swoim "wyzwoleniem" nie wyrządzili Polsce krzywdy, że
                                  nie dokonywali u nas mordów, gwałtów i grabieży. Uważasz jak
                                  widzę, że mogli to wszystko robić bo nie byli Niemcami.
                                  Wspaniały sposób rozumowania. Brawo Sasza. Powołujesz się na
                                  osiągnięcia polskiej nauki i kultury po 1945 (inne jak widać na
                                  Twoją wzmiankę nie zasługują), ale nie wyciągasz oczywistych
                                  wniosków: jak nieporównanie więcej udałoby się Polsce osiągnąć
                                  gdyby nie Rosjanie. Polacy są od zawsze narodem niepokornym,
                                  którego nie da się po prostu złamać. Nie udało się Niemcom, nie
                                  udało się i Ruskim. I bardzo dobrze! Tylko dzięki takim cechom
                                  Polska (i Węgry także) była wyjątkiem w całym "socjalistycznym
                                  obozie", gdzie poza uwielbianiem dla ZSRR i komunizmu starano
                                  się na ile to tylko było możliwe kultywować prawdziwe wartości,
                                  rozwijać prawdziwą kulturę, prawdziwą sztukę itd. Napisz w jakim
                                  kraju socjalistycznym, poza Polską można było na ulicy bezkarnie
                                  opowiedzieć dowcip o głupocie komunistycznej władzy,
                                  niedołęstwie towarzysza Breżniewa czy też rosyjskim zacofaniu?
                                  Nie opowiadaj więc o swobodach panujących po "wyzwoleniu" bo sa
                                  to po prostu prymitywne bzdury. Zastanów się jeszcze raz,
                                  patrząc na wszystkie kraje Europy Zachodniej (nawet na tak
                                  opóźnione względem II Rzeczpospolitej jak Portugalia czy Grecja)
                                  jak mogłaby się rozwinąć Polska, gdyby nie rosyjska okupacja.
                                  Nie porównuj jej też do okupacji niemieckiej, bo takie
                                  rozważania to wyszukiwanie argumentów podpierających tezę, że
                                  wolisz syfilis zamiast tyfusu. Ja wolę pozostać zdrowym, czego i
                                  Tobie życzę.
            • Gość: Diuna Re: Co w tym dobrego? IP: 80.48.2.* 13.10.02, 18:55
              Negowanie zbrodni popełnionych przez Czeczenów jest po prostu śmieszne sami
              kręca przecież filmy z egzekucji jeńcow czy chwalą się "likwidacją"
              zdrajców.Oczywiście polskie media a i te zachodnie nie są za bardzo
              zainteresowane tematem bo tak prawda nie najlepiej się sprzedaję. Po za tym
              symaptie w mediach są przecież tak wyraźnie to Rosjanie mordują a Czeczeni
              dopuszczają się okrucieństw czy likwidują jeńców to przecież jezyk Wyborczej i
              Jagielskiego. Taka normalna i jak widać skutecznie zmiękczająca mózg
              propaganda. A tak na marginesie jak "Czeczen napaść na Dagestan w 1999 r. to
              dobrze jak Ruski się bronić to be, to wolno tylko Ameryce"
              • Gość: Disoria Re: Co w tym dobrego? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 19:11
                Odcinali głowy bandziorom z ruskich sonderkomand(z dzwiecznymi
                nazwami specnaz,omon,sobr i t.d.),wcale nie nieguję,jabym
                zrobił to inaczej.A przy tym byli na swojej ziemie.
                Akcja w Dagestanie byla częściową udaną rozgrywką FSB,sami
                potem chwalili się"zwabiliśmy ich tam",nie pamietasz?
                Zas militarnie i tak tego nie zdolali wykorzystać.Iwan jak to
                Iwan.
                • Gość: Diuna Re: Co w tym dobrego? IP: *.imx.pl / 192.168.1.* 15.10.02, 15:29
                  To śmieszne nie zdołali wykorzstać militarnie ? To dlaczego całkowite siły
                  Czeczenów są obecni szcowane na 2 tys. to mniej niż weszło w 1999 do
                  Dagestanu. I nikt ich tam nie zapraszał, skończ z tymi bajkami. Tak na
                  marginesie to ciekawe ale wtedy Basajew i Chattab w wywiadzie udzielonym
                  Milewiczowi przyznali się do zamachów w Rosji i jakoś szybko o tym zapomniano.
                  Ivan to Ivan, który urządził Czeczenom Grozny I Komsomolskoje.
                  A co do obrzynania głów i obozów śmierci dla Rosjan to są to zbrodnie przeciw
                  ludzkości czy się to komuś podoba czy nie i zawsze będzie można za to
                  Maschadowa i spółkę powiesić na jakimś miłym drzewku w końcu protokół 6 do
                  konwencji o ochronie praw człowieka nie obowiązuje w czasie działań wojennych.
                  • Gość: Disoria Towarzyszu ! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.02, 21:18
                    Grozny to Rosjanom Czeczeni urzadzili i to w jakim stylu ,i w
                    pierwszą i w drugą rozgrywkę.Choc zgodzę się że Komsomolskoje-
                    100 proc-sukces rosyjski,ale o Groznym gadasz bzdury.Grozny to
                    mogiła ruskich,nawet teraz..Obozów śmierci dla Rosjan nie ma
                    zas są dla Czeczenów(Mozdok ,Czernokozowo i t.d.) ,wypisujesz
                    zwykłe kłamstwa(nie gorzej Goebbelsa) i zniechęcasz do jakiej-
                    kolwiek dyskusji z tobą,a to ze
                    parę najemników rozstało się z życiem i zostało to uwiecznione
                    na taśmie-to właśnie dla innych pałantów przestrogą-chcesz
                    łatwe dollary-płać głową.I bardzo słusznie,poza tym wg twej
                    logiki cały Kreml powinien wisieć bo ich zbrodni nawet nie
                    trzeba udowadniać(wpadasz s swoją pułapkę).I jeszcze jedna
                    rzecz-ani Basajew ani Hattab nigdy do czegoś takiego nie
                    przyznawali się,nawet pamietam jak rosjanie chcąc podkreślić
                    swą wyższość marudzili(w GW,sprawdz to) że IRA zwykle przyznaje
                    sie do akcji bo to terroryści (!)-chreścjanscy a Czeczeni nie
                    przyznają się bo nie chrześcjanscy,he -nie żle.
                    Jesli chcesz rozmawiac-nie pisz kłamstw odpisując do mnie.
                    Co do liczby walczących Czeczenów -zawsze była szacowana 2-3
                    tys. trzy lata temu też,dobrze o tym wiesz zas problemów z
                    rekrutacją nigdy nie było.I chwała Bogu.Poczytaj szwabów
                    kolego,bynajmniej nie współczuli Czeczenom,wnioski daleko
                    idące,BND nie jest niedzielną szkołką.
Pełna wersja