Zadymy we Francji , jakie wnioski dla USA ?

22.11.05, 07:53
Zadymy we Francji , jakie wnioski dla USA ?
Racje sa oczywiscie po stronie USA . Emigranci maja wieksze szanse na
asymilacje i lepszy start zyciowy . Afro-amerykanie i inne nacje przybyle
do "ziemi obiecanej" jakim jest USA szybko czuja sie Amerykanami i ze sa u
siebie . Nie mozna traktowac przybylych jak ludzi drugiej kategorii tylko
dlatego ze mowia z akcentem co sie czesto zdaza chocby w Niemczech ja
traktuja Polakow, Czechow lub Ukraincow .

Polakow najgorzej sie traktuje w Niemczech i we Francji dochodzi do tego
zamkniety rynek pracy w tych krajach na wiele lat .

USA powinny wyciągnąć wnioski z wydarzeń we Francji. Zwolennicy
wielokulturowości mogą ocenić, co dzieje się, gdy wyklucza się społeczności
etniczne (albo one same się wykluczają) z szerokiego nurtu życia kraju.
Przeciwnicy imigracji odnotują kontrast między zubożałymi muzułmanami we
Francji a kwitnącymi środowiskami imigrantów w Ameryce. Przede wszystkim ci,
którzy chcą naśladowania przez Amerykę francuskiego modelu społecznego
(ochrona zdrowia i inne korzyści, zwiększenie ciężarów podatkowych, silne
związki zawodowe), mogą spostrzec, jak marnie kończą obietnice takiego
modelu, zwłaszcza wobec ubogich. W kwestii solidarności wzrost gospodarczy
liczy się bardziej od pięknych słów.

    • adolf16_bratevy15 Re: Zadymy we Francji , jakie wnioski dla USA ? 22.11.05, 20:49
      Wszystko to racja ale i nawet teraz france sie nie obudza tam musi byc jeszcze
      gorzej , no i bedzie !!!!!!!
    • borrek Re: Zadymy we Francji , jakie wnioski dla USA ? 22.11.05, 21:58
      uninhibited napisał:

      > Zadymy we Francji , jakie wnioski dla USA ?
      > Racje sa oczywiscie po stronie USA . Emigranci maja wieksze szanse na
      > asymilacje i lepszy start zyciowy . Afro-amerykanie i inne nacje przybyle
      > do "ziemi obiecanej" jakim jest USA szybko czuja sie Amerykanami i ze sa u
      > siebie .

      Miejmy nadzieje ze nie bedziecie wprowadzac w Europie swoich standardow jak w Iraku.
      Watch:-)
      cagle.slate.msn.com/working/041207/billday.jpg
      • axx61 Re: Zadymy we Francji , jakie wnioski dla USA ? 23.11.05, 03:54
        USA wyciagna wnioski i to bardzo szybko. Byly zreszta juz i tutaj demonstracje
        latynosow przeciwko niemozliwosci otrzymania prawa jazdy. Sprawa przybrala
        niedobry charakter bo jezdza bez prawa jazdy i ubezpieczenia. Sporo
        nielegalnych latynosow pracuje przy remoncie i wznoseniu nowych budynkow
        w ...Washington DC.
    • puls Re: Zadymy we Francji , jakie wnioski dla USA ? 23.11.05, 00:12
      arabow w pysk lac i wywalic ta bande z USA
    • pauline.kaczanow Wnioski : 23.11.05, 03:03
      uninhibited napisał:

      > Zadymy we Francji , jakie wnioski dla USA ?
      > Racje sa oczywiscie po stronie USA . Emigranci maja wieksze szanse na
      > asymilacje i lepszy start zyciowy . Afro-amerykanie i inne nacje przybyle
      > do "ziemi obiecanej" jakim jest USA szybko czuja sie Amerykanami i, ze sa u
      > siebie . Nie mozna traktowac przybylych jak ludzi drugiej kategorii tylko
      > dlatego ze mowia z akcentem co sie czesto zdaza chocby w Niemczech ja
      > traktuja Polakow, Czechow lub Ukraincow .
      >
      > Polakow najgorzej sie traktuje w Niemczech i we Francji dochodzi do tego
      > zamkniety rynek pracy w tych krajach na wiele lat .
      >
      > USA powinny wyciągnąć wnioski z wydarzeń we Francji. Zwolennicy
      > wielokulturowości mogą ocenić, co dzieje się, gdy wyklucza się społeczności
      > etniczne (albo one same się wykluczają) z szerokiego nurtu życia kraju.
      > Przeciwnicy imigracji odnotują kontrast między zubożałymi muzułmanami we
      > Francji a kwitnącymi środowiskami imigrantów w Ameryce. Przede wszystkim ci,
      > którzy chcą naśladowania przez Amerykę francuskiego modelu społecznego
      > (ochrona zdrowia i inne korzyści, zwiększenie ciężarów podatkowych, silne
      > związki zawodowe), mogą spostrzec, jak marnie kończą obietnice takiego
      > modelu, zwłaszcza wobec ubogich. W kwestii solidarności wzrost gospodarczy
      > liczy się bardziej od pięknych słów.
      >

      Sytuacja we Francji przypomina mi troche sytuacje w Algierii.
      W tym momencie jednak nie nalezy mowic o nowoprzybylych ale o kolejnym
      pokoleniu tych, ktorzy przybyli do Francji.
      W USA nie wyklucza sie mniejszosci etnicznych z roznych dziedzin zycia.Na
      przyklad popatrz,ze w azjatyckich dzielnicach masz policjantow Azjatow. A w
      dzielnicach dla Afroamerykaninow ( twardo sie bede trzymac tego okreslenia -
      poniewaz czarny ma rozne konotacje i znaczenia, a ja mam zamiar traktowac ludzi
      rasy Czarnej z szacunkiem) masz policjantow ktorzy naleza wlasnie do tej
      spolecznosci. Wiec USA umie wyciagac wnioski a Francja no ...coz....
      Francja jest ..... koniem trojanskim. To miejsce, gdzie niestety dopoki nie
      zmieni sie polityki wzgledem uchodzcow i nastepnych pokolen uchodzcow ...moze
      stac sie zrodlem wielu problemow.

    • samsone Nie dawac imigrantom zasilkow, to sie 23.11.05, 07:30
      do roboty wezmna...
      • meerkat1 Re: Nie dawac imigrantom zasilkow, to sie 25.11.05, 18:35
        W USA jest ok. 10 milionow "nielegalnych", glownie Latynosow.

        Z najnowszych ankiet wynika, ze Amerykanie krytykuja Busha najbardziej wlasnie
        za niechec do podjecia radykalnych krokow w celu zabezpieczenia otwartej
        praktycznie dla kazdego potencjalnego imigranta poludniowej granicy! ;-(((((((((
        • sly2015 Re: Nie dawac imigrantom zasilkow, to sie 27.11.05, 00:27
          borrek napisal
          Miejmy nadzieje ze nie bedziecie wprowadzac w Europie swoich standardow jak w
          Iraku.

          Juz wprowadzalismy conajmniej 3 razy w I i II WS i niezle na tym drugie kraje
          wyszly ( Japonia , Szwaby, Korea ) tam USA ma do dzisiaj swoje bazy i prosza
          zeby pozostali bo przywodzcom moze znowu odbic tak jak Frycom srednio co 50 lat.
          A moze o Kosowa zapytasz ???? Kto musial robioc tam porzadek ?????!!!!!!!
          • borrek Re: Nie dawac imigrantom zasilkow, to sie 27.11.05, 00:37
            W Kosowie porzadek?Chyba zartujesz.
            Posprzatajcie najpierw w Nowym Orleanie.
            cagle.msnbc.com/working/041207/billday.jpg
            • sly2015 szkoda czasu na ciebie 27.11.05, 06:07
              Wystarczy ze mocniej slonce zaswieci w Europie a 30 tys ludzi nie da sie
              uratowac bo albo nie ma klimatyzacji albo nie wiedza jak sie go uzywa
              Kilka centymetrow sniegu w niemczech paralizuje caly kraj !!!!!
              Wyslijcie Bundeswere i kazcie zostrzelac snieg !!!!!!!bo inaczej bedziecie
              czekac do wiosny
              W Kosowie Amerykanie musieli zaprowadzic porzadek bo brak wojska , sprzetu a co
              najwazniejsze paraliz decyzyjny i brak odpowiedzialnych ludzi.
              O Nowy Orlean sie nie martw USA daje sobie rade wszedzie jak zwykle i
              huragany na poludniu sa co roku , ale ty pewnie myslisz ze to Bush je
              spowodowal
              • sly2015 borrek moze to cie wyleczy choc watpie 27.11.05, 06:18
                Kanada ma na swoim podwórku prawdziwy trzeci świat. Położenie Indian to
                narodowa tragedia i wstyd przed resztą świata - napisał w magazynie "Time" wódz
                Phil Fontaine.

                Kanada rozlicza się z barbarzyńskim traktowaniem Indian i Eskimosów






                Marcin Gadziński, Waszyngton 26-11-2005, ostatnia aktualizacja 25-11-2005 18:30

                Uczniowie państwowo-kościelnych szkół, do których siłą wysyłano indiańskie
                dzieci, dostaną 1,7 mld dol. USA odszkodowania. Rząd obiecuje też 3,5 mld dol.
                na poprawę warunków życia "pierwotnych narodów Kanady"

                Na czarno-białych zdjęciach i kronikach filmowych z dawnych lat dzieci wydają
                się szczęśliwe. Roześmiane twarze z przejęciem powtarzają kolejne angielskie
                słowa, z poważnymi minami uczą się matematyki, ćwiczą na lekcjach gimnastyki.
                Wszystko na komendę nauczyciela. Trochę to przypomina radzieckie propagandowe
                filmy z lat 50. kręcone na obozach małych pionierów.

                Kanada utworzyła obowiązkowe szkoły dla indiańskich dzieci w 1928 r., istniały
                one aż do lat 70. Było ich 170. Płaciło państwo, prowadziły je kościoły -
                katolickie i protestanckie. Dzieci uczyły się religii, ale także angielskiego i
                francuskiego, fizyki, matematyki. Mieszkały w szkolnych internatach. Pomysł
                miał "ucywilizować" - inni mówią o "chrystianizacji" - tysiące dzieci z
                biednych indiańskich i eskimoskich rodzin rozrzuconych po małych wioseczkach w
                wielkiej pustce Arktyki i porośniętej tundrą północno-zachodniej Kanadzie. Miał
                ich przygotować do życia w szybko unowocześniającym się i bogacącym kraju. - W
                ciągu dwóch pokoleń Kanada będzie miała z głowy "indiański garb" - mówili w
                latach 30. pomysłodawcy.

                Niewolnicze internaty

                Do wiosek przybywali rządowi delegaci, prośbą i groźbą nakłaniali rodziców do
                oddania dzieci do szkół. Rodzice zgadzali się często, wierząc w "lepszą
                przyszłość" dzieci. Niektóre wracały do domów tylko na kilka tygodni w roku,
                inne wcale. W szkołach nie uczono ich własnego języka ani kultury, wmawiano, że
                będą żyły w miastach, pracowały w fabrykach.

                Dziś wiadomo, że w internatach na masową skalę dochodziło do przemocy fizycznej
                i seksualnej ze strony wychowawców. Dzieci często traktowano jak niewolników,
                zmuszano do ciężkiej fizycznej pracy. Po ukończeniu szkół na indiańską i
                eskimoską młodzież nie czekały miejsca pracy ani mieszkania, nie miała szans na
                życie w wielkich miastach. Uczniowie najczęściej wracali do rodzinnych wiosek
                lub rezerwatów, skąd się wywodzili. Tam jednak też nie byli już u siebie.
                Wychowani w internatach nie potrafili przystosować się do nowego życia.
                Alkoholizm, narkomania i samobójstwa szerzyły się wśród nich znacznie bardziej
                niż wynosiła kanadyjska średnia.

                Przez internaty przeszło ponad 100 tys. indiańskich dzieci (w wieku 4-18 lat),
                do dziś żyje 80 tys. Na mocy umowy wynegocjowanej ze
                stowarzyszeniami "pierwszych narodów", jak się ich nazywa w Kanadzie, rząd
                wypłaci byłym uczniom w sumie 1,7 mld dol. USA zadośćuczynienia. Każdy były
                uczeń - większość ma dziś ponad 60 lat - ma średnio otrzymać kilkanaście
                tysięcy dol. Ma to wstrzymać falę tysięcy indywidualnych pozwów o
                odszkodowania. W Kanadzie żyje dziś około miliona Indian, Eskimosów (Inuitów) i
                Metysów, ok. 200 tys. z nich w rezerwatach. Kanada ma w sumie ok. 30 mln
                mieszkańców.

                W 1927 r. ustawa "indiańska" zakazała pierwotnym narodom Kanady tworzenia
                partii politycznych i organizacji walczących o ich interesy. Kanadyjskie elity
                uważały, że najlepszym rozwiązaniem kwestii indiańskiej jest jak najszybsza
                asymilacja. Prawa polityczne przywróciła Indianom i Eskimosom dopiero
                konstytucja z 1982 r.

                Proces rozliczania się z koszmarem szkół dla Indian trwa w Kanadzie od dawna.
                Szkoły zamknięto w latach 70. W 1998 r. komisja rządowa potwierdziła, że
                dochodziło w nich do przymusowej chrystianizacji, do wykorzystywania fizycznego
                i molestowania seksualnego. Wówczas też rozpoczęły się negocjacje o
                odszkodowania.

                Zadośćuczynienie bez przeprosin

                Jak zauważył jeden z wodzów, który negocjował w imieniu Indian, w obecnej
                ugodzie oprócz pieniędzy i sposobów ich wydania nie ma słów przeprosin. - Na to
                pewnie będziemy musieli poczekać kolejne kilka lat - mówią Indianie.

                Rząd liberałów premiera Paula Martina, choć nie zdecydował się na przeprosiny,
                to jednak nie poprzestał na zadośćuczynieniu tylko dla wychowanych w
                kościelnych internatach indiańskich dzieci. W piątek, podczas
                specjalnego "szczytu" z udziałem władz indiańskich plemion, rządu w Ottawie i
                rządów poszczególnych prowincji kanadyjskich, ogłoszono plan "awansu
                społecznego" pierwotnych mieszkańców Kanady. W ciągu pięciu lat władze wydadzą
                ponad 3,5 mld dol. USA na budowę mieszkań i domów dla Indian i Eskimosów,
                poprawę systemu opieki zdrowotnej, edukację itd.

                - Kanada ma na swoim podwórku prawdziwy trzeci świat. Położenie Indian to
                narodowa tragedia i wstyd przed resztą świata - napisał w magazynie "Time" wódz
                Phil Fontaine.

                Konserwatywna opozycja zarzuca rządzącym liberałom, że ich gesty to próba
                zdobycia poparcia przed zbliżającymi się wyborami do parlamentu. W najbliższych
                tygodniach rząd Paula Martina może zostać odwołany. Przywódcy opozycji
                odmawiają na razie potwierdzenia tego, że będą honorowali porozumienia
                z "pierwszymi narodami".


                • meerkat1 Re: borrek moze to cie wyleczy choc watpie 29.11.05, 10:27
                  sly2015 napisał:

                  > Kanada ma na swoim podwórku prawdziwy trzeci świat. Położenie Indian to
                  > narodowa tragedia i wstyd przed resztą świata - napisał w magazynie "Time"
                  wódz
                  >
                  > Phil Fontaine.
                  >
                  > Kanada rozlicza się z barbarzyńskim traktowaniem Indian i Eskimosów


                  Hey, sly!

                  Juz sie nie pastw nad lewicowym rzadem Martina, bo wlasnie PADL, w zwiazku z
                  oszustwami finansowymi, o ktorych donosilem juz dawno, ale nikogo to nie
                  zainteresowalo, bo antyamerykanski rezym w Ottawie byl politycznie sluszny, za
                  zarzuty przeciw niemu, choc oparte na faktach- gleboko niesluszne!

                  I tyle.

                  P.S. W styczniu juz wybory, i kanadolscy socjalisci beda musieli podzielic sie
                  wladza nad kurczaca sie wieczna zmarzlina("global Warmong") z opozycja! :-))))))
        • felixx Re: Nie dawac meerkatowi zasilku 29.11.05, 10:09
          • meerkat1 odlaczyc jarzynke felixa od life support! :-) n/t 29.11.05, 10:28
    • lechu1 Re: Zadymy we Francji , jakie wnioski dla USA ? 27.11.05, 10:51
      Dla Polski wniosek jeden , uscislic kontrole nad muzulmanami i zamknac
      granice dla teg grupy.
      • niepowtarzalny4 Re: Zadymy we Francji , jakie wnioski dla USA ? 28.11.05, 21:11
        No nie tylko , nie tylko jest wiele do zrobienia jeszcze
        • wrocek2015 Re: Zadymy we Francji , jakie wnioski dla USA ? 29.11.05, 18:28
          Tylko patrzec jak ten syf sie rozlazi na chora juz od dziesiecioleci Europe
          Kto nastepny ...
          • gloubiboulgomm Re: Zadymy we Francji , jakie wnioski dla USA ? 30.11.05, 18:27
            Czekamy na nowego Hitlera? Jest pan kandydatem?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja