negevmc
29.11.05, 16:51
Szaron odszedl z partii, ktora sam zalozyl.
Stworzyl nowa gdyz jak twierdzi w likudzie juz nic
nie moze zrobic. Nowa partia o roboczej nazwie "Kadima"
(na przod) z dnia na dzien zwieksza szeregi. Za Szaronem
odeszlo z Likudu wielu doswiadczonych dzialaczy. Dolaczyli do
niego takze dzialacze innych ugrupowan:
jeden z zalozycieli partii Szinui prof Uriel Reichman,
z partii pracy Haim Ramon, minister sprawiedliwosci Dalia Itzik
i najwieksza niespodzianka zalozyciel, przywodca i wieloletni dzialacz
tej partii Szymon Peres jak wskazuja wszelki znaki na Niebie i Ziemi takze
stanie ramie w ramie z Arikiem.
To nie koniec niespodzianek. Dzis rano jedna z najbardziej
znanych dziennikarek Szeli Jahimowicz oswiadczyla, ze porzuca
dziennikarstwo dla polityki. Wstepuje w szergi Partii Paracy,
ktora odzyskuje dzieki nowemu przywodztwu Amira Pereca utracona
popularnosc.
Sytuacja wyglada dosc objecujaco, gdyby zaplanowane na marzec wybory
odbyly sie dzisiaj, koalicja Kadima z Partia Pracy poparta resztkami
Szinuju i Merecu miala by spokojnie wiekszosc w Knesecie
a to oznacza polaczenie szaronowego zdecydowania i skutecznosci
z ideami porozumien z Oslo, ktore jak to Amir Perec glosil
ostatnio na wiecu ku pamieci Ichaka Rabina "zyja i oddychaja".