Pytania w sprawie szmalcownikow

29.11.05, 20:35
Jak sie definiuje szmalcownika? Czy jest to ktos kto wspolpracowal w jakis
sposob z Niemcami czy ktos kto wydawal Zydow?
    • aaki Re: Pytania w sprawie szmalcownikow 29.11.05, 20:52
      pl.wikipedia.org/wiki/Szmalcownik
      www.holocaustresearch.pl/grabowski-publikacje-szmalcownictwo-recenzja2.htm
      • samsone W takim razie Polacy z Jedwabnego szmalcownikami 30.11.05, 09:28
        nie byli, oni Zydow nikomu nie wydali , tylko sami zabili...
        • kaczkadziwaczka7 W takim razie Polacy z Jedwabnego byli mordercami 02.12.05, 06:07
          bo mordowali Zydowosobiscie.
    • antek_cukierman Re: Pytania w sprawie szmalcownikow 29.11.05, 21:09
      Współpracujący to kolaborant, delator to "uprzejmie donoszący" zaś szmalcownik
      to szantażujący i wymuszający pieniądze od Żydów czy pomagającym im Polaków.
      • dana33 Re: Pytania w sprawie szmalcownikow 29.11.05, 21:36
        no i czesto po okradzeniu wydajacy tych zydow i polakow niemcom.
        extra zawod, byli specjalisci...
      • manny_ramirez Re: Pytania w sprawie szmalcownikow 29.11.05, 21:48
        Wydaje mi sie ze liczba 60,000 bardziej by raczej w takim razie odpowiadala
        ogolowi kolaborantow niz tylko szmalcownikom
        • dana33 Re: Pytania w sprawie szmalcownikow 29.11.05, 22:02
          chyba nie, manny. kolaboranci byli rowniez wsrod zydow. o zydach szmalcownikach
          nie slyszalam.
          ale jak juz pisalam. jak nie masz dostatecznie objektywnych wg ciebie
          dokumentow, to obniz cyfre na 30 tysiecy. 30 tysiecy tylko w malopolsce.
          nie miesci sie w glowie, prawda?
          • manny_ramirez Re: Pytania w sprawie szmalcownikow 29.11.05, 22:23
            Czemu mi sie miesci jesli definicja szmalcownictwa bedzie wystarczjaco luzna.
            Bo jak ktos zarobil na wydaniu Zyda a przy okazji tez i jego 10 osobowa rodzina
            to jakis historyk moze wszystkich pod szmalcownictwo podciagnac.

            A ja wlasnie odnosilem sie do wszystkich kolaborantow wlaczajac tych w
            Judenratach bo to tez w koncy byli polscy przedwojenni obywatele a statystki,
            jak pisze wyzej, kazdy dobry historyk potrafi urobic.

            No i wlasnie jesli Zyd wydal Zyda to jego za szmalcownika tez mozna zaliczyc
            czy tez nie?
          • wujekjurek Re: Pytania w sprawie szmalcownikow 29.11.05, 22:30
            Zaryzukuję posądzenie o antysemityzm ale zapytam czy ktoś tych szmalcowników
            dokładnie policzył? Daleki jestem od zaprzeczania ich istnienia ale chyba zbyt
            lekko rzucamy liczbami.
          • krystian71 Re: Pytania w sprawie szmalcownikow 30.11.05, 13:54
            a o grupie 13 dzialajacej w warszawskim getcie slyszalas?
            OI o Gancwajchu?
        • antek_cukierman Re: Pytania w sprawie szmalcownikow -----Manny 29.11.05, 23:05
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=32712485&a=32744752

          ok. 60 tys przypadków szmalcownictwa w Małopolsce odnotowanych przez dowództwo
          obszaru Południowo-Wschodniego AK.
          • manny_ramirez Re: Pytania w sprawie szmalcownikow -----Manny 29.11.05, 23:10
            Przeczytam te ksiazke i wroce do Ciebie. Dzieki.
          • aaki antek-mała propozycja 29.11.05, 23:11
            Spróbuj oszacować liczbę żydowskich donosicieli i szmalcowników(zgadzamy sie wszyscy,że i tacy byli)Pózniej porównamy odsetkową ilość takich osobników w stosunku do całej populacji żydowskiej i polskiej żyjącej na terenach okupowanych przez niemców
            OK ?
            • antek_cukierman Re: antek-mała propozycja 29.11.05, 23:23
              Chyba niemożliwe, w końcu 1943 roku w Polsce Żydów praktycznie już nie było.
              Było ich natomiast (jeszcze) wystarczająco dużo, aby występował problem
              szmalcownictwa. Niemniej przypadki donosicielstwa u Żydów były wcale liczne -
              choćby ze wspomnień ŻOBowców, likwidujących takich osobników.
              Warte porównania, może będa jakieś materiały w ŻIH? Poszukam przy okazji bycia
              tam.
              • aaki Re: antek-mała propozycja 29.11.05, 23:28
                sam jestem ciekaw czy te ewentualne odstetkowe polskie "wyniki" byłyby tak katastrofalne w porównaniu do żydowskich
                • wujekjurek Re: antek-mała propozycja 30.11.05, 01:19
                  Może tak, może nie. Jeśli chcesz udowodnić, że któraś nacja jest lepsza od
                  drugiej, to będziesz miał trudne zadanie.
                • antek_cukierman Re: antek-mała propozycja ---- aaki 30.11.05, 16:29
                  O kolaboracji żydowskiej w szerokim ujęciu pisze Barbara Engelking i Jacek
                  Leociak w opracowaniu "Getto Warszawskie – przewodnik po nieistniejącym
                  mieście" . Jutro kupuję.

                  Z tego co mam pod ręką - z "Szantażowania Żydów w Warszawie":
                  Anita Rodek "Tzw.szmalcownicy" – "na sto sześćdziesiąt jeden osób oskarżonych
                  po wojnie o szmalcownictwo, ponad 90% stanowili Polacy".
                  Paul Paulson "Secret City" – "wśród czterdziestu siedmiu zidentyfikowanych w
                  literaturze pamiętnikarskiej szmalcowników 44 to Polacy, 2 to folksdojcze i 1
                  Żyd".
                  Znane i udokumentowane są przypadki kilku warszawskich gangów szmalcowniczych,
                  w których wspólnie działali Polacy i Niemcy przy współpracy Żydów, znających
                  środowisko i wystawiających bogatych ziomków na żer.

                  Nieco światła na problem rzucają dokumenty warszawskich Sądów Specjalnych (o
                  niemieckim składzie sędziowskim) które rozpatrywały i karały za szmalcownictwo.
                  Z dostępnych akt za lata 1940-1943 wynika, że na ok. 240 sądzonych przypadków
                  szmalcownictwa sprawcami 159 byli Polacy, 45 – Reichsdojcze i folksdojcze,
                  reszta (36)to szmalcownicy Żydzi i inne nacje (w tym Turek, skarżący się na
                  szykany niemieckich żołnierzy z racji ciemnej karnacji). Ciekawe jest
                  pochodzenie społeczne szantażystów – od "robotników wykfalifikowanych poprzez
                  urzędników, artystów, chłopów, handlarzy, cukierników, czterech tramwajarzy,
                  ośmiu uczniów szkół średnich, korepetytora j. francuskiego" po autentycznego
                  hrabiego.

                  Nie sposób nie powiedzieć o haniebnej roli granatowej policji w szmalcowniczym
                  procesie (niezależnie od wielu szlachetnych postaci z tejże policji.
                  "Zaangażowanie policji w szmalcowniczy proceder osiągnęło taki stopień, że
                  major Policji Państwowej Franciszek Przymusiński, we wrześniu 1943 "surowo
                  potępił wymuszanie okupu od osób niearyjskiego pochodzenia". Dla przykładu -
                  latem 1940 roku gestapo przeprowadziło śledztwo i osadziło w więzieniu
                  większość policjantów z posterunku na ul.Kapucyńskiej, którym udowodniono
                  "rewizje w mieszkaniach bogatych Żydów i rekwirowanie kosztowności i pieniędzy.
                  Jeżeli tych nie znaleziono, właścicieli mieszkań zatrzymywano w areszcie, póki
                  nie zapłacili okupu za zwolnienie"; zaś na posterunku PP w Otwocku (1941)
                  nagminne było zatrzymywanie i "zwalnianie aresztowanych Żydów, pobierając za to
                  ogromne kwoty sięgające 10tys zł od głowy".
                  Z akt niemieckiej prokuratury w "Warszawskich Sądach Specjalnych".
                  • aaki Re: antek-mała propozycja ---- antek 30.11.05, 17:22
                    oszacowanie liczby szmalcowników żydowskich może byc praktycznie niewykonalne bo pewnie koniec końców i tak większosc z nich zginęła z rak niemców
                    trudno powiedziec tez jaka była obiektywnosc ówczesnych sądów ,które sadziły za szmalcownictwo(jak to w sumie jest możliwe,że ówczesne sady{składające się z niemców} wogóle sądziły za szmalcownictwo,które przeciez tymże niemcom było jakby nie patrzec na rekę ????????????????
                    oprócz tego 36 żydów na 240 wszystkich sądzonych to daje 15%
                    jaki procent stanowili żydzi w całej populacji polskiej tamtych czasów???????
                    • aaki antek-mała propozycja - antek(poprawka pytania) 30.11.05, 17:24
                      jaki procent stanowili żydzi wsród całej populacji zamieszkującej polskę w tamtych czasach?
                      • antek_cukierman Próbujesz dokonać karkołomnych porównań 30.11.05, 18:39
                        i wyciągać równie karkołomne wnioski.

                        Ja choć mam nieco materiałów, na to bym się nie porwał. Chyba, żeby mieć
                        wspomniane przeze mnie "Getto warszawskie" Engelkingowej opisujące wszystkie
                        getta w okupowanej Polsce i opracowania w rodzaju "Szantażowanie Żydów" również
                        obejmujące cały kraj, czy ostatnio wychodzące pozycje, gdyby obejmowały również
                        całą Polskę:

                        www.holocaustresearch.pl/zaglada1-skibinskapetelewicz-abstrakt(pl).htm
                        Jak na razie wniosek jest jeden - Czas Pogardy spowodował ujawnienie się
                        najniższych ludzkich instynktów i zdolności do najwyższych poświęceń. Czy to
                        wśród Polaków czy Niemców, Ukraińców, Białorusinów i Żydów.
                        O Najwyższych Poświęceniach uczą nas od dziecka, o najgorszym qrestwie mamy
                        szansę wiedzieć od niedawna. Bez położenia tego na szali, zważenia i
                        wyciągnięcia wniosków nie ma mowy o spokoju świadomości jednostki czy
                        społeczeństwa.

                        Co do Niemców – zaskakuje Cię, że będąc molestowanym przez szmalcownika można
                        było skierować sprawę do sądu?
                        Tak było o ile przypadki dotyczyły "naruszenia interesów niemieckich" – czy to
                        podszywania się pod gestapo, policję czy współudział Niemców w procederze.

                        "ze względu na to, że tego rodzaju sprawy (szantaże Żydów) są już powszechnie
                        znane i narażają na szwank dobre imię Gestapo, należy wobec zatrzymanych
                        zastosować wyjątkowo surowe kary, aby nie dopuścić do podobnych przypadków w
                        przyszłości".

                        SS-Hauptscharfuerer Stuellenberg
                        Warszawskie Gestapo, 23 maja 1940 roku.

                        W 1939 Żydów w stosunku do reszty populacji było ok. 9,8 proc.
                        Najliczniejszą mniejszością byli Ukraińcy, ok. 13 proc.

                        • aaki przytoczyłem pewne liczby.pokaż gdzie wyciągnąłem 30.11.05, 18:45
                          wnioski?????
                          zdaję sobie,że te moje liczbowe porównania z wielu względów nie mają wartości ale jak widzisz
                          nie jest az takie zupełnie oczywiste,że odsetek polaków szmalcowników był większy od odsetka szmalcowników-żydów.
                          co do instynktów wyzwalanych wsród ludzi przez wojne-całkowita zgoda
                          • antek_cukierman O wnioskach 30.11.05, 18:56
                            napisałem:
                            ....reszta (36)to szmalcownicy Żydzi i inne nacje (w tym Turek, skarżący się na
                            szykany niemieckich żołnierzy z racji ciemnej karnacji)....

                            odpowiedziałeś:

                            ...oprócz tego 36 żydów na 240 wszystkich sądzonych to daje 15%...


                            Policz teraz procenty jeśli w grupie 36 szmalcowników jest:

                            3 Łotyszy
                            12 Murzynów
                            1 Kałmuk obywatelstwa japońskiego
                            19 Żydów w tym 3 obywateli USA (neutralnych)
                            1 Fin
                            1 Eskimos

                            Ja nie potrafię.
                            • manny_ramirez Re: O wnioskach 30.11.05, 18:58
                              Nie antek to unik. Bo co jesli szmalcownicy wsrod Zydow stanowili rzeczywiscie
                              15% a wsrod Polakow 5%? Co wtedy? Moze tak nie jest, moze jets wlasnie
                              odwrotnie, ale tego nie wiemy i nie powinnismy popadac zbyt szybko w pewne
                              uzaleznienia
                              • antek_cukierman Re: O wnioskach 30.11.05, 19:13
                                To nie unik. Ja nie wiem i (na razie) innych danych poza podanymi nie mam.
                                Plus te 60.000 za Kunertem Młodszym.
                            • aaki yhy no rzeczywiscie 30.11.05, 19:13
                              nie zauwazylem tego ze reszta tych 36 to żydzi i INNI takze(oczywiscie twoje dywagacje nt murzynów,eskimosów ect biore za zart)
                              to zmienia przytoczone przeze proporcje liczbowe ale nie zmiania faktu ze wniosków nie wyciagalem.
                              wnioski bylyby gdybym ci powiedział: a widzisz? zydów bylo 15% choć ludnosciowo stanowili 10%.ale nic takiego nie powiedziałem
                        • aaki a i jeszcze 30.11.05, 19:00
                          oczywiscie są to sprawy prawdziwe choc z pewnoscią niezbyt chlubne dla polaków
                          nota bene opisywane prace są chyba autorstwa nas-polaków
                          ciekawe czy powstała np praca żydowskich autorów opisująca szmalcownictwo czy inne formy współpracy żydów z nazistami?
                          zresztą autor "holocaust industry" od razu został wyklet przez rodaków jak self jew-hater
    • polski_francuz Manny 29.11.05, 21:11
      moj drogi mlody kolego po co chcesz o tym rozmawiac?

      Czy nie lepiej mowic o tym ckm-ie co go polscy partyznci przemycili do getta, o
      tych wiejskich antysemitach co z 10 Zydow przechowali o braterstwi broni
      katolickich i zydowskich Polakow-bohaterow w armii Andersa?

      Czy ty nie sadzisz, ze trzeba laczyc a nie dzielic?

      PF
      • manny_ramirez Re: Manny 29.11.05, 21:47
        Moj Starszy Kolego;

        Nic bardziej nie laczy niz szczere przeprosiny za wyrzadzone krzywdy a nic
        bardziej nie dzieli niz zamiatanie problemow pod dywan
        • aaki that's right 29.11.05, 21:55
          proponuję przeprosiny +5mld$
          • manny_ramirez Re: that's right 29.11.05, 22:28
            Wiesz aaki jesli chodzi o mnie to niektorych krzywd zadne pieniadze nie
            wyrownaja
            • aaki it'a pity 29.11.05, 22:31
              więc pewnie umrzesz z poczuciem krzywdy jaka spotkała cię ze strony szmalcowników
              • manny_ramirez Re: it'a pity 29.11.05, 22:32
                Pewnie tak, gdybym byl Zydem:)
        • polski_francuz Re: Manny 29.11.05, 22:06
          Po tylu latach...allez. Moze to i prawda,ze Polacy jak i Zydzi odkrywaja swoje
          prawdziwe oblicze.

          Polacy bo demokracja przyniosla zwierciadlo co sie po goscincu przechadza i
          pokazuje i piekne i niepiekne.

          A Zydzi, bo maja panstwo i widza jak to trudno je z samych geniuszy stworzyc i
          zyc dobrze z bardzo innymi sasiadami.

          Ale temat szmalcownikow moze rzeczywiscie pozwoli Polakom zrozumiec, zesmy nie
          tylko ofiarami byli ale do historii nic nowego nie wniesie.

          Z przeprosinami daj spokoj. Kto zrobil zle powinien byc ukarany, kto winny
          smierci innych sie w piekle poniewiera.

          Coz jeszcze mozna dodac...

          Nie obraz sie, ale nie chce mi sie kontynuowac tej dyskusji. Jesli zabralem
          glos to tylko dla ciebie a nie dla tematu.

          PF

          PF
    • aaki manny- czy czujesz się usatysfakcjonowany??? 29.11.05, 21:16
      moimi linkami ?
      • manny_ramirez Re: manny- czy czujesz się usatysfakcjonowany??? 29.11.05, 21:47
        tak, dziekuje choc fanem wikipedii nie jestem
    • eres2 Szmalcownictwo i jego oblicza. 29.11.05, 21:19
      Szmalcownicy, kim byli ci zbrodniarze? Kim byli ci, którzy za byle niemiecki
      ochłap skłonni byli wydać na zagładę swojego bliźniego - Żyda? Tylko nieliczni
      z nich zostali straceni przez plutony egzekucyjne polskiego niepodległościowego
      podziemia. Ci, którzy dożyli dzisiejszych czasów, cieszą się - być może -
      niezasłużonym szacunkiem swojego środowiska, a przecież nadal ciążą na nich
      zbrodnie.
      Emanuel Ringelblum w swych wojennych notatkach zapisał, że już w 1941 r. Żydzi
      ukrywający się po "stronie aryjskiej" nie czuli się bezpieczni, szantażowani -
      często wracali do getta. Nic w tym dziwnego, gdyż, jak pisał w raporcie
      (25.9.1941 r.) do Londynu dowódca AK Grot-Rowecki, "przygniatająca większość
      kraju jest nastawiona antysemicko".
      Emanuel Ringelblum pisał w swoim warszawskim bunkrze niejako >>na
      gorąco<<: "Obok agentów policyjnych szantażyści i >>szmalcownicy<< są wieczną
      zmorą Żydów po aryjskiej stronie. Nie ma dosłownie Żyda >>na powierzchni<< czy
      >>pod powierzchnią<<, który by nie miał z nimi do czynienia raz albo kilka razy
      i nie musiał się od nich wykupić większą lub mniejszą sumą pieniędzy. [...]
      >>szmalcownictwo<< zaczyna się z chwilą przejścia Żyda przez bramę getta albo
      dla ścisłości już u bram getta, które są obserwowane przez roje
      >>szmalcowników<<. W każdym Żydzie, opuszczającym getto, widzi >>szmalcownik<<
      żer dla siebie. [...] Dobrowolni agenci policyjni - >>szmalcownicy<< nie
      spuszczają Żyda z oka, aby w odpowiednim momencie, gdy Żyd zdejmie opaskę i
      wejdzie do jakiejś bramy, złapać go na gorącym uczynku i zażądać odpowiedniego
      wykupu. Sprytniejszy >>szmalcownik<< zaobserwuje numer mieszkania i do spółki z
      policjantem dokona >>wypadu<< na Żyda i podejmujących go chrześcijan. [...]
      >>Szmalcownicy<< współpracują z agentami policji, policją mundurową i w ogóle
      ze wszystkimi, którzy czyhają na Żydów. [...] W ręce gestapo wydawano Żydów
      niezamożnych, nie będących w stanie wykupić się z rąk oprawców. Żydzi wpadali
      po aryjskiej stronie z rozmaitych powodów. Najważniejsze to donosy."
      O jednej z "technik" szmalcowników pisze Calel Perechodnik w swoich wyznaniach
      ("Czy ja jestem mordercą?"): "System pracy tych tropicieli był zaiste genialny.
      Polega na tym, że wybrane szczeniaki zaczepiają na ulicy każdego bez różnicy
      przechodnia, krzycząc do niego: Żydzie! Żydowico! Żydziaku! - w zależności od
      płci i wieku. Sami tropiciele stoją zaś z daleka i z wielką uwagą obserwują
      reakcję przechodniów. Jeśli reakcja jest >>normalna<<, odganiają szczeniaków,
      jeśli natomiast jest choć trochę podejrzana - sami interweniują. Proszą
      grzecznie do bramy, tam zabierają wszystkie pieniądze i na ogół puszczają
      swobodnie dalej". Dalej pisze Perechodnik: Na dwudziestu Żydów opuszczających
      getto, osiemnastu po pewnym czasie powracało i to przeważnie bez niczego".
      Pisze historyk Andrzej Żbikowski ("Żydzi"): "[...] Poza Warszawą sytuacja
      uciekinierów z gett była, choć trudno to sobie wyobrazić, jeszcze gorsza.
      Chłopi dosyć często brali udział w niemieckich obławach, szczególnie gdy za
      doprowadzonych Żydów wyznaczono nagrodę; zwykle nie było to wiele - kilogram
      cukru lub soli, parę litrów wódki, odzież i obuwie zabitego".
      Oto fragment osławionego raportu (z dn. 6.5.1943 r.) SS-Brigadefuehrera Stroopa
      ("Es gibt keinen juedischen Wohnbezirk - in Warschau mehr!") sporządzony dla
      Himmlera po zakończeniu pacyfikacji powstania w getcie: "Polska policja,
      zachęcona wypłaconymi nagrodami pieniężnymi, stara się każdego Żyda
      pojawiającego się w panoramie miasta doprowadzać do dowództwa. Do niżej
      podpisanego napływają listy anonimowe, w których powiadamia się o obecności
      Żydów w części aryjskiej miasta."
      Szmalcownictowo przybrało w na początku roku 1943 w GG, a zwłaszcza w Warszawie
      takie rozmiary, że Kierownictwo Walki Cywilnej wystosowało (18.3.1943 r.)
      proklamację, aby przeciwdziałać stosowaniu szantażu wobec Polaków udzielających
      schronienia Żydom: " Kierownictwo Walki Cywilnej ogłasza, co następuje: naród
      polski, sam będąc ofiarą straszliwego terroru, z przerażeniem i współczuciem
      zaświadcza o rzezi pozostałej jeszcze przy życiu ludności żydowskiej w Polsce.
      Ich protest przeciw tej zbrodni doszedł do uszu wolnego świata. Ich owocna
      pomoc Żydom uciekającym z gett i obozów zagłady, skłoniła niemieckiego okupanta
      do wydawania dekretów grożących śmiercią Polakom, którzy będą pomagać Żydom w
      ukrywaniu się. Ale niektórzy, pozbawieni czci i honoru, rekrutujący się ze
      świata przestępczego, odkryli nowe, świętokradcze źródło korzyści:
      szantażowanie Polaków ukrywających Żydów i samych Żydów. Kierownictwo Walki
      Cywilnej ostrzega, że każdy przypadek szantażu będzie zarejestrowany i ukarany
      z całą surowością - jeśli to możliwe natychmiast, jeśli nie - w przyszłości".
      No właśnie, jeszcze nie jest za późno. Jeśli kary zbrodniczym szmalcownikom nie
      wymierzono wcześniej, to należy uczynić to teraz.
      A powracając do proklamacji KWC, to wciąż trudno znaleźć odpowiedź na pytanie:
      dlaczego za ściganie szmalcowników sądownictwo podziemia zabrało się dopiero w
      roku 1943?!
      • manny_ramirez Re: Szmalcownictwo i jego oblicza. 29.11.05, 21:49
        Dobrze eres, ale to dokumenty wyraznie jednostronne
        • 1ja Re: Szmalcownictwo i jego oblicza.+ 29.11.05, 21:59
          A jakie wg.ciebie mialy by byc dwustronne,dotyczace szmalcownikow?
          • manny_ramirez Re: Szmalcownictwo i jego oblicza.+ 29.11.05, 22:29
            z niemieckich archiwow takze potwierdzajace szmalcownictwo
      • explicit Re: Szmalcownictwo i jego oblicza. 29.11.05, 22:13
        Ja nie musze sie podpierac zadnym Ringelblumem , mam relacje z ust babci , mamy
        i cioci w Ameryce .

        Dziadka zabrano w nocy po zajeciu Lwowa przez Ruskich , slad po nim zaginal ,
        ciocie dwa dni pozniej we Wrzesciu , wrocila po smierci Stalina z zaawansowana
        gruzlica , zmarla kilka miesiecy pozniej . W

        Wujka oficera Wojska Polskiego i jego kolegow zamordowala w Grabowcu w pobliskim
        zydowska bojowka komuchow pod wodza syna miejscowego aptekarza , ci sami
        sku#wiele z czerwonymi opaskami na rekawach po wejsciu Ruskich wyciagali ze
        stodol rannych zolnierzy i prowadzili pod Gore Grabowiedzka , gdzie ich
        rozstrzelano ,...

        przysiad

        W pacyfikacji Getta nikt sie bardziej nie przysluzyl Niemcom niz Judenrat i jego
        sluzby porzadkowe - Zanim zaczniesz wytykac cokolwiek Polakom , spojrzyj na
        swoich sku#wieli , bo proporcjonalnie mieli zdecydowany prymat ,...

        Szmalcownicy wobec ktorych byly niezbite dowody , gryza zasluzenie ziemie z
        wyroku podziemia , wasi sku#wiele jak Morel i jemu podobni wygrzewaja sie na
        laweczkach w Israel'u , nie popisuj sie po raz ktorys notatkami Ringelblumow ,
        idiot ,...

        ==============================================================================

        Emanuel Ringelblum w swych wojennych notatkach zapisał,
        • explicit Re: Szmalcownictwo i jego oblicza. 29.11.05, 22:20
          Przyprowadzil ich synalek sasiada , doktora , ktory pracowal w tym samym
          szpitalu co dziadek i wykladal na tej samej uczelni , synalek komuch , student
          Universytetu Warszawskiego do chwili wybuchu wojny - Skad mieli adres cioci
          mozna sie tylko domyslac ,...

          uklony

          ===============================================================================

          Dziadka zabrano w nocy po zajeciu Lwowa przez Ruskich , slad po nim zaginal ,
        • eres2 Re: Szmalcownictwo i jego oblicza. 30.11.05, 01:36
          ex: Ja nie musze sie podpierac zadnym Ringelblumem , mam relacje z ust babci ,
          mamy i cioci w Ameryce. Dziadka zabrano w nocy po zajeciu Lwowa przez Ruskich ,
          slad po nim zaginal , ciocie dwa dni pozniej we Wrzesciu , wrocila po smierci
          Stalina z zaawansowana
          gruzlica , zmarla kilka miesiecy pozniej . W Wujka oficera Wojska Polskiego i
          jego kolegow zamordowala w Grabowcu w pobliskim zydowska bojowka komuchow pod
          wodza syna miejscowego aptekarza , ci sami sku#wiele z czerwonymi opaskami na
          rekawach po wejsciu Ruskich wyciagali ze stodol rannych zolnierzy i prowadzili
          pod Gore Grabowiedzka , gdzie ich rozstrzelano ,...
          eres: Nie śmiem mieć wątpliwości, że historycy nie dorastają wiedzą do pięt
          Twoim szanownym babciom i ciociom, tyle że relacje Twoich krewnych nie mają
          żadnego związku z nin. wątkiem.
          Mnie natomiast interesują prace historyków traktujące o poruszanym w tym wątku
          dramatycznym temacie. A swoją drogą mam w pamięci wiele własnych obserwacji z
          tamtych nieszczęsnych czasów, bowiem jako rodowity warszawianin przeżyłem w
          Warszawie wojnę i całą okupację (z powstaniem włącznie) i podobnie jak
          większość warszawian, byłem świadkiem jakby fragmentu holokaustu dokonującego
          się w Warszawie.

          ex: W pacyfikacji Getta nikt sie bardziej nie przysluzyl Niemcom niz Judenrat i
          jego sluzby porzadkowe - Zanim zaczniesz wytykac cokolwiek Polakom , spojrzyj
          na swoich sku#wieli , bo proporcjonalnie mieli zdecydowany prymat ,...
          eres: Przed pisaniem nonsensów radziłbym brać kilka głębszych oddechów i wziąć
          na wstrzymanie. Zapewne nie interesowałeś się rolą polskiej policji granatowej,
          która ramię w ramie z hitlerowskimi formacjami policyjnymi tyranizowała Żydów,
          jak zresztą i wszystkich polskich obywateli żyjących na obszarze Generalnego
          Gubernatorstwa. A dla jasności: żydowska Służba Porządkowa w warszawskim getcie
          podlegała właśnie tejże polskiej policji granatowej. Tyle, że żydowscy
          policjanci wyposażeni byli wyłącznie w pałki, a "garatowi" uzbrojeni byli przez
          niemieckiego okupanta w broń palną. Z której zresztą robili zbrodniczy użytek.

          ex: Szmalcownicy wobec ktorych byly niezbite dowody , gryza zasluzenie ziemie z
          wyroku podziemia , wasi sku#wiele jak Morel i jemu podobni wygrzewaja sie na
          laweczkach w Israel'u , nie popisuj sie po raz ktorys notatkami Ringelblumow ,
          idiot ,...
          eres: Nie przejmuj się, nie jesteś w swoim zaślepieniu nienawiścią oryginałem,
          jest Was wielu, także i na tym forum. Nie mieści się w Waszych nienawiścią
          wypełnionych głowach, że istnieją ludzie, którzy dzielą wszystkich na ludzi
          porządnych i na drani i to bez względu na ich rasę, narodowość i wyznawaną
          konfesję. Zmartwię Cię, jestem zwykłym polskim zjadaczem chleba i praktykującym
          katolikiem.
          • explicit Re: Szmalcownictwo i jego oblicza. 30.11.05, 16:44
            Daruj sobie , z tresci twoich uwag wylazi jak sloma z butow kim jestes
            naprawde , za kogo sie podszywasz jest nieistotne ,...

            uklony

            =============================================================================

            Zmartwię Cię, jestem zwykłym polskim zjadaczem chleba i praktykującym
            katolikiem.
        • expllicit Re: Bajkopisarz i jego oblicza. 30.11.05, 16:31
          explicit napisał:

          >
          > Wujka oficera Wojska Polskiego i jego kolegow zamordowala w Grabowcu w
          pobliski
          > m
          > zydowska bojowka komuchow

          Serio?

          A ty przy tym byles i spodnie tym "zydowskim komuchom" sciagales, zeby
          zweryfikowac ich pochodzenie? Zadziwiajace, jak swietnie jestes poinformowany
          co do rzekomej narodowosci "komuchow", ktorzy jakoby "zamordowali"
          twojego "wujka".

          A moze byles przy tym i w dokumenty tym ""zydowskim komuchom" zagladales, a oni
          ci sie wylegitymowali zaswiadczeniami wystawionymi przez Medrcow Syjonu?

          W kazdym razie masz iskierke talentu. Dorzuc jeszcze do swojej opowiesci cos
          wiecej - "zydowskich bolszewikow" z nozami w zebach na przyklad, okrutnych
          komisarzy z Talmudem w jednej dloni, a nahajka w drugiej... Bedziesz mogl
          bestsellery pisac i kupe kasy zarobisz, bo zapotrzebowanie na tego rodzaju
          literature fantastyczna jest ponoc w narodzie calkiem spore.



          • antek_cukierman To są właśnie relacje kształtujące stereotypy 30.11.05, 16:54
            a mające zerową wartość dowodową:

            Władysław Wagner, wieś Kraska Duża, pow. Łomża (Archiwum Wschodnie)
            "Została stworzona milicja, przeważnie z samych żydów NIEZNANYCH,
            prawdopodobnie przybyłych spod zaboru niemieckiego"

            czy relacja Pawła Kamrowskiego, posterunkowego policji z okolic Lwowa (Archiwum
            Wschodnie:

            "Ukrywałem się po strychach, piwnicach i polach, gdyz doszły do mnie
            wiadomości, że chca mnie zabić" po czym relacjonista konstatuje (skąd ta wiedza
            i obserwacja - z piwnic i strychów?):
            "W skład komisji wyborczej wchodzili przedstawiciele NKWD, Żydzi i element
            wyrzutków społeczeństwa jak zawodowi złodzieje, dezerterzy i bezrobotni"

            podczas gdy inne, nijak nie przystające do opowieści o żydowskim serwiliźmie
            pozostają niezauważane. Świadomie?

            Janina Biedrzycka, córka gościa od stodoły w Jedwabnem("Jedwabne w oczach
            świadków" - Wyd. Duszpasterstwa Rolników, Włocławek 2001)

            .."Sowietów witały dwa małżeństwa żydowskie Lewinowicz Socher z żoną i Chlewscy
            oraz dwa małżeństwa polskich komunistów, słowo powitalne wygłosił Kazimierz
            Krystowczyk". (ten zresztą w lipcu '41 zabijał i palił w stodole - przyp. mój)
            • expllicit Re: To są właśnie relacje kształtujące stereotypy 30.11.05, 17:19
              antek_cukierman napisał:

              > a mające zerową wartość dowodową:
              >
              > Władysław Wagner, wieś Kraska Duża, pow. Łomża (Archiwum Wschodnie)
              > "Została stworzona milicja, przeważnie z samych żydów NIEZNANYCH,
              > prawdopodobnie przybyłych spod zaboru niemieckiego"
              >
              /ciach/
              > podczas gdy inne, nijak nie przystające do opowieści o żydowskim serwiliźmie
              > pozostają niezauważane. Świadomie?
              >

              To chyba oczywiste, prawda?

              Aby stworzyc wizerunek wroga, trzeba dokonac prostego zabiegu
              socjotechnicznego, noszacego nazwe _odczlowieczenia_.

              Trzeba tego wroga przedstawic w sposob tak odrazajacy, aby sama o nim wzmianka
              budzila nienawisc. Aby - wyrazajac sie obrazowo - na sama wzmianke o
              wykreowanym wrogu reka macala za siekiera, a wzrok szukal jakiejs niedaleko
              polozonej stodoly.

              Jak to sie czyni - w szczegolach? W sumie dosc prosto. Przypisuje sie wrogowi
              zachowania wstretne moralnie, zbrodnicze, takie, ktore kazdy rozsadny czlowiek
              potepi. A wiec - przypisuje sie zdrade, przejscie na pozycje wroga ("zydowscy
              bolszewicy"). Przypisuje sie zbrodnie popelniane na dzieciach ("krew na mace").
              Trucicielstwo ("zydzi zatruwaja studnie"). Naprawde nie ma _zadnego_ znaczenia,
              ze wszystko jest od poczatku do konca fikcja. A komuz to przeszkadza? Liczy sie
              efekt koncowy.

              Zabieg odczlowieczenia (znany takze pod nazwa dehumanizacji) opisany jest juz w
              pierwszym rozdziale "Poradnika podzegacza", wydanie drugie rozszerzone. O ile
              sie nie myle, znajduja sie tam takze gotowce o
              wujkach/stryjkach/ojcach/dziadkach (niepotrzebne skreslic) zameczonych okrutnie
              badz tez na Sybir pognanych przez pejsatych komisarzy z nozami w zebach.


              • antek_cukierman I tu jest sedno sprawy, którego pokłosie 30.11.05, 18:49
                pokutuje w postach różnych splitów, remków i innej lokalnej menażerii.

                expllicit napisał:
                Aby stworzyc wizerunek wroga, trzeba dokonac prostego zabiegu
                socjotechnicznego, noszacego nazwe _odczlowieczenia_.


                Udowodnienia tego podjął się socjolog i historyk z PANu, Krzysztof Jasiewicz
                w "Pierwsi po diable - elity sowieckie w okupowanej Polsce 1939-1941" gdzie
                podpierając dokumentami polskimi, niemieckimi i sowieckimi udowodnił powstanie
                mitu Żyda-zdrajcy, co tłumaczyło polską obojetność wobec Zagłady.

                Wszak łatwiej okazać obojętność i pogardę (w skrajnych wypadkach wsadzić do
                stodoły)wobec odczłowieczonego sąsiada - zdrajcy niż zwykłego człowieka.
                • manny_ramirez Re: I tu jest sedno sprawy, którego pokłosie 30.11.05, 18:56
                  polska obojetnosc=================

                  Antek, z takimi stwierdzeniami nie przesadzaj bo tego stwierdzic sie nie da. Bo
                  czy da sie obliczyc czy Polacy byli bardziej obojetni co sie dzialo wobec Zydow
                  niz wobec swoich wspolrodakow?? Albo bardziej obojetni niz Zydzi wobec swojej
                  tragedi?

                  A zreszta aaki porusza wazna sprawe. Czy jest studium ktore porownywaloby jaki
                  procent Zydow byl szmalcownikami a jaki Polakow? A co jesli te dane pokazalyby
                  ze roznicy procentowej na przyklad nie bylo? Ze Zydzi tak samo razno
                  przystawali do wspolpracy jak Polacy? Czy napewno wiemy ze tak nie bylo? Szuje
                  byli wszedzie a jesli trzeba szukac winnych to przede wszystkim wobec tych
                  ktorzy te wojne spowodowali.
                  • antek_cukierman Re: I tu jest sedno sprawy, którego pokłosie 30.11.05, 19:26
                    Spotkałem się gdzieś, że okupacyjna Warszawa dzieliła się mniej więcej
                    ludnościowo na: 20 procent "walczących", 75 procent całkowicie obojętnych,
                    żyjących aby przeżyć i 5 procent mętów, które nadawały ton przestepczej
                    działalności. Podchodzić do tego należy z rezerwą, bo i na jakich podstawach
                    takie liczby przyjęto? Ale jeśli przyjąć takie dane to i takie należałoby
                    zastosować do mieszkańców warszawskiego getta.

                    Pisałem gdzieś wyżej, pewne światło może na ten problem rzucić "Getto
                    warszawskie" Engelking i Leociaka z polecanym rozdziałem o kolaboracji
                    żydowskiej "Trzynastka i kolaboranci". Jutro będę tę pozycję miał.

                    Co do obojętności - stwierdzić się da, nie da się zmierzyć.
                    Da sie porównać i zmierzyć brak obojetności.
                    Najwięcej drzewek w Alei Sprawiedliwych w stos. do ogółu populacji mają
                    Holendrzy.
                    • gloubiboulgomm Re: I tu jest sedno sprawy, którego pokłosie 30.11.05, 19:54
                      antek_cukierman napisał:

                      > Spotkałem się gdzieś, że okupacyjna Warszawa dzieliła się mniej więcej
                      > ludnościowo na: 20 procent "walczących", 75 procent całkowicie obojętnych,
                      > żyjących aby przeżyć i 5 procent mętów, które nadawały ton przestepczej
                      > działalności. Podchodzić do tego należy z rezerwą, bo i na jakich podstawach
                      > takie liczby przyjęto? Ale jeśli przyjąć takie dane to i takie należałoby
                      > zastosować do mieszkańców warszawskiego getta.
                      >
                      > Pisałem gdzieś wyżej, pewne światło może na ten problem rzucić "Getto
                      > warszawskie" Engelking i Leociaka z polecanym rozdziałem o kolaboracji
                      > żydowskiej "Trzynastka i kolaboranci". Jutro będę tę pozycję miał.
                      >
                      > Co do obojętności - stwierdzić się da, nie da się zmierzyć.
                      > Da sie porównać i zmierzyć brak obojetności.
                      > Najwięcej drzewek w Alei Sprawiedliwych w stos. do ogółu populacji mają
                      > Holendrzy.

                      Ciekawi mnie panska statystyka.Czekam na "pozycje".
                      Natomiast co do Holendrôw....To inna statystyka. Najmniej zabili Zydôw
                      Eskimosi...Czy to statystyka?
                      • gloubiboulgomm Maniramirez:dziekuje za post. Czy ktos moze mi 30.11.05, 19:59
                        podac "références" polskich ksiazek o szmalcownikach? Czy polscy histo
                        (histerycy) sie tym tematem zajeli?
                        Czy ci, ktôrzy krytykuja innych o wysylaniu Zydôw( we Francji, par exemple..),
                        obiektywnie potrafia napisac O SOBIE????
                  • explicit Re: I tu jest sedno sprawy, którego pokłosie 30.11.05, 20:15
                    W sumie trafne pytanie ,... Well , sam fakt , nanny , ze sa dostepne w wielu
                    opracowaniach i jezykach posadzajacych Polakow i ani jednego (bynajmniej do
                    wgladu publicznego) posadzajacy Zydow o to samo , jest juz wymowny ,...

                    O czym wygodnie nie wspominacie tutaj , to fakt ze w/g Hecht'a , autora ksiazki
                    "Perfidy" ARCY-SZMALCOWNIK Kastner sprzedal nazistom m/w 600-900 tys Zydow ,
                    (zaleznie z jakiego zrodla czerpiesz) i nie tylko nie zostal ukarany , ale
                    wynagrodzono go wysokim stanowiskiem w rezimie zioncow ,...

                    Przy wyczynie tego sku#wiela cale zniwo do kupy wzietych polskich szmalcownikow
                    nad ktorymi sie rozwodzicie to nieistotny a chump change , jakby siem kto pytal
                    i nie zaglebiajac sie w temat ,...

                    Przerabialismy to juz ,...

                    uklony

                    ==============================================================================

                    Czy jest studium ktore porownywaloby jaki procent Zydow byl szmalcownikami a
                    jaki Polakow?
                    • aaki nie rób antkowi knock-downu 30.11.05, 20:23
                      • explicit Re: nie rób antkowi knock-downu 30.11.05, 20:49
                        Antka masz juz z glowy , wlasnie z nim przerabialismy podobny temat ,... Nasz
                        antek uprawia "hit and run" szrmierke , podobnie jak jego imiennik , dekownik ,
                        oportunista z Getta ,...

                        uklony
                        • aaki dana/explicit- co ten kastner uczynił ? 30.11.05, 21:02
                          bo nie wiem.moge w googlu poszukac ale wole posłuchac waszych opinii- pewnie różnych zresztą...
                          • dana33 Re: dana/explicit- co ten kastner uczynił ? 30.11.05, 21:08
                            nie ma najmniejszych watpliwosci ze opinie beda rozne:
                            kastner probowal ratowac zydow wegierskich poprzez rozmowy z hitlerowcami. w
                            sumie nie wyszlo mu to ratowanie, w kazdym razie nie w tej ilosci, w ktorej
                            zamierzal. udalo mu sie uratowac okolo 1600 zydow wegierskich. do tej grupy
                            wsadzil wiekszosc swojej rodziny i przyjaciol. o to zostal oskarzony w israelu
                            przez innego zyda. potem kastner oskarzyl tego zyda o znieslawienie. przegral i
                            apelowal. zanim doszlo do apelacji, zostal zabity na ulicy.
                            jest mi kompletnie wszystko jedno, w jaki sposob uratowal tych zydow i kto byl
                            w tej grupie uratowanych. jest mi wazny fakt jeden: facet uratowal 1600 zydow
                            przed pewna smiercia. w tym wypadku powiedzenie "cel uswieca srodki" jest
                            absolutnie odpowiednie.
                            • aaki tak myslalem :-((( ustalcie wspólne stanowisko 30.11.05, 21:12
                              bo ty mówisz o 1600 uratowanych a on o 600 tys. zatraconych
                              • dana33 Re: tak myslalem :-((( ustalcie wspólne stanowis 30.11.05, 21:23
                                glupoty gadasz, aki. ci zydzi byli wszyscy skazani na smierc. co do ostatniego.
                                udalo sie uratowac 1600. ty naprawde uwazasz, ze bez rozmow kastnera z
                                hitlerowcami oni nie zamordowaliby wszystkich innych zydow???
                                co za idiotyczny komentarz.....
                                • aaki spokojnie, nie podskakuj 30.11.05, 21:25
                                  ja wogóle nie wiem o co chodzi.
                                  a wersje podajecie całkowicie różne
                                • manny_ramirez Jako advocatus diaboli 30.11.05, 21:26
                                  Czy mam zrozumiec ze jak Polak wydal Zyda aby ochronic swa rodzine to na wieki
                                  potepiony szmalcownik ale jak Zyd wydal 500,000 aby moc ochronic 1600 to
                                  bohater?
                                  • antek_cukierman Re: Jako advocatus diaboli 30.11.05, 21:29
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=27152413&a=27154179
                                  • manny_ramirez Re: Jako advocatus diaboli 30.11.05, 21:29
                                    Adolph Eichmann, arriving in Budapest on 19 March 1944, concentrated first on
                                    shipping the 500,000 of Hungary's Jews living outside Budapest to Auschwitz for
                                    extermination. To accomplish this task, Eichmann was under-staffed, having
                                    only his own SS team of 150 men, and with only a few thousand Hungarian
                                    soldiers available for assistance. Given the shortage of manpower to
                                    administer the mass deportation, Eichmann's plan could have been resisted and
                                    perhaps even largely defeated — many of the Jews were young, had had military
                                    training in the Hungarian army, and so were capable of resistance, or at least
                                    of hiding or flight. And yet the Jews did none of these things, but instead
                                    showed up dutifully at the trains. Why this cooperation? Because the Jews
                                    believed that they were merely being resettled. Some even made efforts to get
                                    on the earlier trains in order to have a better choice of housing in the new
                                    settlements:
                                    Given the acute shortage of Nazi manpower and the general retreat of the German
                                    Army, Eichmann knew that it was absolutely essential that the destination of
                                    the trains be kept secret from the Jews. Had they known their destination they
                                    would have made every effort to avoid deportation, and many could have
                                    escaped. Eichmann knew that the Jews would not trust the Nazis or the
                                    Hungarian authorities. The only people they would trust were their own
                                    leaders. He and his staff had to make sure that the Jewish leaders would not
                                    inform the rest of the Jews about the destination of the trains. (p. 85)

                                    Thus, the key to the successful extermination of these 500,000 Jews was the
                                    subterfuge practiced on them by their own leaders. Specifically, it was
                                    charged that even though Kastner was aware of the death that awaited these
                                    500,000 Hungarian Jews, he participated in the subterfuge. Testimony was
                                    presented at the trial, and Akiva Orr presents further evidence, that Kastner
                                    was fully informed of the dire fate that awaited the Jews at Auschwitz. And
                                    evidence was also presented of the active measures that he took, or that were
                                    taken under his direction, to deceive the Hungarian Jews — for example, Jews
                                    arriving at Auschwitz were forced to write postcards saying "I have arrived. I
                                    am well," which Kastner distributed to those still awaiting deportation. The
                                    specific benefit for which Kastner sent 500,000 Jews to their death was that he
                                    and some 600 Jews to be selected by himself would ultimately be allowed to
                                    travel to a neutral country. Secrecy and deceit were vital to the success of
                                    Eichmann's operation, and Kastner played a leading role in the maintaining of
                                    that secrecy and the providing of that deceit:
                                    Instead of information, the Jewish leaders provided the adults with sandwiches
                                    and the children with milk for the journey. Had these had knowledge of hot
                                    ovens instead of parcels of cold food, they would have been less ready to board
                                    the trains and the whole action of deportation would have been slowed down.
                                    (Rudolph Vrba, in Orr, p. 88)

                                    The plan to sacrifice 500,000 so that 600 could be saved, obviously, had to be
                                    withheld from the 500,000. At the same time, however, it had to be withheld
                                    from the 600 as well — for if they were to be informed that they alone were to
                                    be saved, this would ultimately have led to the 500,000 learning that they had
                                    been condemned.

                                    Na podstawie informacji w ksiazce
                                    Akiva Orr, Israel: Politics, Myths and Identity Crises, Pluto Press, London and
                                    Boulder Colorado, 1994,
                                    • aaki widzę,że temat pączkuje-proponuję założyć nowy wąt 30.11.05, 21:35
                                      bo ten juz bardzo poplątany
                                    • aaki nie chce mi się w to wierzyć 600 za 500000 ? 30.11.05, 21:42
                                    • antek_cukierman Re: Jako advocatus diaboli 30.11.05, 21:56
                                      ....Już w kwietniu 1944 roku Himmler dowiedział się o propozycji przedłożonej
                                      przez organizację pod nazwą "Waadat Ezra V-Hazzalah Bo-Budapest", w skrócie
                                      Waadah, co można przetłumaczyć jako "Żydowski Komitet Ratunkowy, Budapeszt",
                                      założoną w styczniu 1943 roku przez trzechŻydów: Otto Komoly'ego, Rezso
                                      Kastnera i Joela Branda. Proponowali oni okup za Żydów uwolnionych z obozów
                                      koncentracyjnych. Himmler zaakceptował ich ofertę i nakazał Eichmannowi
                                      ustalenie ceny i warunków realizacji umowy. 25 kwietnia Eichmann wezwał do
                                      swojego gabinetu wBudapeszcie Branda i zażądał w zamian za wstrzymanie
                                      eksterminacji Żydów węgierskich dostarczenie 10 tys. ciężarówek, 2 mln kostek
                                      mydła,200 ton herbaty i 200 ton kawy. Nie miał jednak zamiaru dotrzymywać
                                      tejumowy. Nie miał zamiaru zwalniać ani na moment tempa wielkiego polowania na
                                      ludzi, jakie prowadził na Węgrzech, i wysyłania ich do obozówśmierci. Otrzymał
                                      polecenie od Himmlera i musiał je wykonać, ale słusznie przewidywał, że jego
                                      realizacja zajmie dużo czasu, który on chciałwykorzystać do likwidacji Żydów.
                                      Nie mylił się.

                                      Joel Brand musiał pojechać do Istambułu, aby tam skontaktować się z działaczami
                                      ŚwiatowegoKongresu Żydów. Ci nie mogli uwierzyć w szczerość oferty
                                      Eichmanna,tak jak królik nie mógłby uwierzyć wilkowi, który zacisnął zęby
                                      na jego karku. Zażądali dowodu dobrej woli w postaci zgody Eichmanna na
                                      wyjazdz Węgier do jednego z państw neutralnych 600-1200 więźniów Eichmann
                                      postanowił grać na zwłokę i wyraził zgodę. Jak trafnie przewidywał, Brand
                                      17 maja wyruszył ponownie do Istambułu, tym razem po to, aby ustalić ostateczne
                                      szczegóły umowy "ciężarówki za ludzi". Eichmann zaczął obawiać się, że wkrótce
                                      umowa zostanie zawarta i on, zgodnie z poleceniem z Berlina, będzie musiał
                                      zakończyć swoją działalność na Węgrzech. Zaakceptował to, ale postanowił, że w
                                      tym kraju nie będzie już Żydów, których Brand mógłby uratować. Eksterminacja
                                      przybrała niespotykane rozmiary. Esesmani przystąpili do pośpiesznego
                                      opróżniania węgierskich gett: do końca maja wysłano do Oświęcimia i uśmiercono
                                      w komorach gazowych 289000 Żydów, do 17 czerwca - dalszych 50805, do końca
                                      czerwca - 41500. Brand nie wracał: Później okazało się, że dotarł do Istambułu,
                                      ale nie zdołał przekonać Światowego Kongresu Żydów, że Niemcy dotrzymają
                                      warunków umowy. Wracając na Węgry przez Syrię, Brand został aresztowany przez
                                      Brytyjczyków. Himmler z przychylnością patrzył na aktywność swoich ludzi,
                                      którzy wyszukiwali okazje do wymiany więźniów na materiały dla wojska lub
                                      pieniądze. SS-Obersturmbannfhrer Kurt Becher, szef urzędu uzbrojeniaw
                                      SS-Fhrungshauptamt, szybko pojął, o co chodzi jego szefowi, i w maju1944
                                      roku zawarł porozumienie z wpływową i bogatą żydowską rodzinąWeissów,
                                      którzy byli właścicielami wielkich zakładów "Manfred Weiss" naWęgrzech. W
                                      zamian za oddanie SS 55% akcji tej firmy i wpłacenie dokasy SS 3 mln marek
                                      zgodził się na wyjazd do Portugalii 35 żydowskichczłonków tej rodziny.
                                      Himmler, zachęcony dyskrecją i zręcznością, z jaką Becher doprowadził do
                                      zawarcia tej transakcji, zlecił mu dalsze negocjacje z Waadah. I tym razem
                                      Becher spisał się dobrze, zawierając porozumienie przewidujące wypuszczenie
                                      z Węgier 1684 Żydów w zamian za wypłacenie 1000 dolarów od głowy.
                                      30 czerwca z budapeszteńskiego dworca odszedł pociąg, wiozący ku wolności
                                      ludzi, za których Waadah zapłaciła, ogromną na owe czasy, kwotę ponad
                                      półtora miliona dolarów. Jednak nie odjechał daleko. Na rozkaz Eichmanna
                                      wagony przestawiono na inne tory i pociąg dojechał do obozu koncentracyjnego w
                                      Belsen. Himmler nie protestował. Być może nie wiedział o samowolnej decyzji
                                      podwładnego, a może mu to odpowiadało. Jego nowa polityka wobec Żydów nabierała
                                      już określonego kształtu. Dał sygnał, że gotów jest negocjować i zgodzić się na
                                      wstrzymanie eksterminacji, oczywiście pod pewnymi warunkami. Jednocześnie
                                      wysłał drugi sygnał: "Nie zastanawiajcie się zbyt długo, gdyż pociągi z
                                      tysiącami ludzi odchodzą do obozów śmierci każdego dnia". Uważał, że
                                      budapeszteńskie kontakty z Waadah i umowy z Żydami to pierwszy krok, za którym
                                      miały nastąpić konkretne propozycje ze strony rządów mocarstw zachodnich.....

                                      Tajna Wojna Hitlera
                                      B.Wołoszański


                                      twoja-strona.net/html/modules.php?name=Content&pa=showpage&pid=262
                                      • explicit Re: Jako advocatus diaboli 30.11.05, 23:40
                                        Światowy Congress Żydów , Zionce w Isroel'u , Kastner tez nie czytal miedzy
                                        linijkami ??? Oooo , how convinient - Szwaby wyrolowaly Zydow ,...

                                        przysiad




                                        • antek_cukierman Jan Nowak Jeziorański 30.11.05, 23:57
                                          był treuhänderem i dorobił się na żydowskim majątku. Kastner wysłał na śmierć
                                          600tys swoich ziomków. W Jedwabnem Żydzi dobrowolnie wchodzili do stodoły.
                                          Itd.itd.
                                          To sa twoje wersje historii, mimo że, jak krowie na miedzy, wykazuje się co
                                          innego.

                                          "Spieprzaj dziadu".
                                    • explicit Re: Jako advocatus diaboli 30.11.05, 22:58
                                      Manny , my friend , that's not playing devil's adwokate a troche dla nich
                                      bolesne spostrzezenie ,...

                                      Zatajenie stacji docelowej , przekonanie zydowskich aktywistow o rzekomo
                                      koniecznej przeprowadzce , potrzebie przekazania list zydowskiej ludnosci ,
                                      namowy do wspolpracy zgodnej z planem Eichmana , ze swiadomoscia co ich czeka
                                      stawia znak rownania miedzy nim a Eichmanem ,... Niestety on oddany zioncom Zyd
                                      a tamten spisany na straty przegranej wojny , Niemiec .

                                      Z drugiej strony , cala afera zakrawa na kpine z wytykaniem rzekomego polskiego
                                      szmalcownictwa ,... Biorac pod uwage nielicznych polskich szmalcownikow z
                                      takich czy innych powodow jak juz zaznaczylem , (dla przykladu moja rodzina) ,
                                      Polacy mieli dosc powodow i okazje odplacic sie Zydom po przejeciu okupacji
                                      przez Niemcow od Ruskich , kilka tygodni pozniej ,...

                                      Po przejeciu ziem okupowanych przez Niemcow , wystarczylo powodow i okazji zeby
                                      odplacic pieknym za nadobne i niektorzy to wykorzystali , jak w Jedwabnym ,...

                                      uklony

                                      ==============================================================================

                                      Given the shortage of manpower to administer the mass deportation, Eichmann's
                                      plan could have been resisted and perhaps even largely defeated — many of the
                                      Jews were young, had had military training in the Hungarian army, and so were
                                      capable of resistance, or at least of hiding or flight. And yet the Jews did
                                      none of these things, but instead showed up dutifully at the trains.
                                  • dana33 Re: Jako advocatus diaboli 30.11.05, 22:44
                                    masz przedewszystkim pomyslec co piszesz.... moze tez troche mniej agresywnosci
                                    sie by przydalo.... :((((
                                    ktos kiedys mowil lub pisal cos o ludziach, ktorzy wydawali zydow niemcom we
                                    wlasnej obronie?????? na tym i polegala ich zbrodnia i wqrwielski charakterek:
                                    ze ci ludzie okradali, oszukiwali i wydawali zydow i pomagajacych zydom polakow
                                    dla czystego zysku, lub z nienawisci do zydow. niebezpieczenstwa dla nich lub
                                    ich rodzin zadnego nie bylo. przynajmniej nie wiecej, niz dla wszystkich innych
                                    polakow.

                                    szmalcownik m III, DB. -a, N. ~kiem; lm M. ~icy, DB. -ów
                                    «w okresie okupacji hitlerowskiej: ten, kto wymuszał na Żydach okup pod groźbą
                                    zadenuncjowania»
                                    sjp.pwn.pl/haslo.php?id=60580
                                    • manny_ramirez Re: Jako advocatus diaboli 30.11.05, 22:57
                                      Przewrazliwiona jestes.

                                      A Zyd od Zyda okupu wymuszac nie mogl i nigdy sie to nie wydarzylo?
                                      • gloubiboulgomm Pytanie=jakie ksiazki o szmalcach? Merci!!!!!!!! 30.11.05, 23:01
                                        Prosze o "références", czyli wydawnictwo, autor, rok wydannia po polsku!
                                        Potrafie czytac, mamunia nauczyla pisac, i sobie prztlumacze tego, czego wy nie
                                        rozumiecie.
                                        • gloubiboulgomm Re: Pytanie=jakie ksiazki o szmalcach? Merci!!!!! 30.11.05, 23:02
                                          gloubiboulgomm napisał:

                                          "rok wydannia " Przepraszam = wydania, czyli wydrukowania.
                            • explicit Re: dana/explicit- co ten kastner uczynił ? 30.11.05, 21:43
                              Czlonkow rodziny i przyjaciol ? Kogo , dana ? Nie przypadkiem zioncow przy
                              korycie ? Sama przyznasz 1600 glow to duza rodzina , nawet na Zyda :)

                              Wyrok wydano , za sprawa ocalalych wegierskich Zydow , wykonano rowniez przez
                              wegierskich Zydow , ktorzy szukali i nie znalezli sprawiedliwosci w sadach .

                              uklony

                              ==============================================================================

                              udalo mu sie uratowac okolo 1600 zydow wegierskich. do tej grupy
                              wsadzil wiekszosc swojej rodziny i przyjaciol.
                              • dana33 Re: dana/explicit- co ten kastner uczynił ? 30.11.05, 22:49
                                sluchaj rozlupaniec.... to ze jestes antysemita, mele.... ale mozesz mi
                                wyjasnic, dlaczego manipulujesz i jednoczesnie robisz z siebie kompletnego
                                blazna?????? przeciez to nie problem wejsc ciut wyzej i dokladnie przeczytac co
                                napisalam. a napisalam calkiem jasno: "do tej grupy wsadzil wiekszosc swojej
                                rodziny i przyjaciol."
                                cos tutaj napisalam, ze jego rodzina to bylo 1600 osob?
                                cos ci powiem rozlupaniec. antysemitami to ja nie pogardzam, nu, sa i tacy tez
                                na tym swiecie.... ale doroslym czlowiekiem, ktory w zywe oczy manipuluje
                                wypowiedzia innego czlowieka, takim to ja pogardzam, i to doglebnie.
                    • dana33 znow klamiesz, rozlupaniec.... 30.11.05, 20:52
                      juz pisalam nie raz i nie dwa: jest dosyc duzo roznych rzeczy, o ktore mozesz
                      oskarzac israel. pisz prawde, manipulancie! kastner dostal stanowisko w
                      israelskiej partii dlugo PRZED procesem. i to byl proces, w ktorym on oskarzal
                      kogos innego. nie wiesz, nie pisz. chcesz oskarzac, to najpierw sie doucz:

                      www.historycooperative.org/journals/lhr/19.1/bilsky.html
      • wujekjurek Szmalcownictwo i inne trudne zagadnienia. 29.11.05, 22:28
        A co powiesz na to:
        "Poland was the only country in which the penalty for helping a Jew during the
        German occupation was death."

        Jako źródło celowo wybrałem stronę żydowską shtetlinks:
        www.shtetlinks.jewishgen.org/Gorlice/righteous_gentiles.html
        Nasuwa sie pytanie dlaczego Polska została w ten sposób "wyróżniona". Trzeba
        było straszyć ludzi śmiercią żeby nie pomagali Żydom. Dlaczego czegos takiego
        Niemcy nie wprowadzili w Europie Zachodniej?
      • manny_ramirez Z relacji tego samego E. Ringelbluma 29.11.05, 22:46

        „Przyjechał dziś, 6IX, Rumkowski z Łodzi. Nazywają go ‘król Chaim’, 70-letni
        starzec, człowiek o wybujałych ambicjach i trochę pomylony. Opowiadał cuda o
        getcie. Jest tam żydowskie państwo, mające 400 policjantów i 3 więzienia. Ma on
        ministerstwo spraw zagranicznych i wszelkie inne ministerstwa”.
        E. Ringelblum, Pisma z getta 1939-1943,Warszawa 1961, t. I s.137.

        Wiesz eres chyba kto to byl Chaim Rumkowski i jaka role odegral? Czy tez byl
        szmalcownikiem?

        Zapraszam wszystkich do dyskusji o historii Rzeczpospolitej Obojga Narodow
        • dana33 Re: Z relacji tego samego E. Ringelbluma 29.11.05, 22:54
          chaim rumkowski byl przewodniczacym judenrat w getcie lodzkim. getto lodzkie
          bylo "inne" niz reszta gett w polsce, bo byulo to getto pracy: byly tam fabryki
          (resorty), w ktorych produkowano rzeczy dla rzeszy. rumkowski sam jest bardzo
          ciekawa figura: jedni twierdza, ze kolaborowal z niemcami i wydawal zydow na
          smierc, inni ze ich ratowal za pomoca tej wlasnie kolaboracji. czytalam duzo o
          nim i rozmawialam jeszcze wiecej i nie spotkalam ani jednego czlowieka, ktory
          moglby bez zajakniecie powiedziec, ze byla to swinia, ale rowniez nikt nie byl
          w stanie powiedziec, ze bohater.
          • manny_ramirez Re: Z relacji tego samego E. Ringelbluma 29.11.05, 23:06
            Rumkowski zealously organized the ghetto to satisfy the demands of the Germans
            for order as well as quotas for deportations. He thought that he could insure
            survival of himself and some part of the ghetto population by producing war-
            goods for the German Army. This, it could be argued, smacks of collaboration.
            Rumkowski himself allowed for executions (hangings) and imprisoned "shirkers".
            He incorporated "fluxes" in food rationing to control the starving ghetto
            masses as the need arose. He set up a complex internal "government" complete
            with his own infamous "Jewish Police" and deportation department (i.e., Office
            for Resettled Persons). Paper money called "Rumkies" was even printed as well
            as work certificates, food coupons, etc. This bureaucratic structure helped
            maintain his control and by default, the control of the German authorities.


            history1900s.about.com/gi/dynamic/offsite.htm?site=http%3A%2F%2Fwww.datasync.com%2F%7Edavidg59%2Frumkowsk.html

            Widzialas film "Lodz Ghetto"?
        • eres2 Re: Z relacji tego samego E. Ringelbluma 30.11.05, 01:41
          m.r.: „Przyjechał dziś, 6IX, Rumkowski z Łodzi. Nazywają go ‘król Chaim’, 70-
          letni starzec, człowiek o wybujałych ambicjach i trochę pomylony. Opowiadał
          cuda o getcie. Jest tam żydowskie państwo, mające 400 policjantów i 3
          więzienia. Ma on ministerstwo spraw zagranicznych i wszelkie inne
          ministerstwa”. E. Ringelblum, Pisma z getta 1939-1943,Warszawa 1961, t. I
          s.137.
          eres: Trudno zrozumieć, co ten cytat ma wspólnego z wątkiem. Mniemam, że tą
          wzmianką o "ministerstwach" Judenratu łódzkiego getta Ringelblum po prostu
          szydził z Rumkowskiego.

          m.r.: Wiesz eres chyba kto to byl Chaim Rumkowski i jaka role odegral? Czy tez
          byl szmalcownikiem?
          Pytanie całkowicie nie na temat. Na pytanie kim byli "szmalcownicy",
          wyczerpująco wyjaśnia moja wypowiedź: "szmalcownictwo i jego oblicza", a także
          szereg postów innych polemistów w tym wątku.
          Natomiast o łódzkim getcie jest wiele opracowań historyków, gdzie znajdziesz i
          ocenę Rumkowskiego. Zresztą spór o rolę i odpowiedzialności Judenratów i
          żydowskiej służby porządkowej w okresie okupacji trwa nieprzerwanie od wielu
          lat. Ale także i ten temat nie ma nic wspólnego z nin. wątkiem.
          • manny_ramirez Re: Z relacji tego samego E. Ringelbluma 30.11.05, 04:33
            stosujesz erystyczne uniki. Pytania sa jak najbardziej na temat tylko
            odpowiedzi niewygodne.
      • antek_cukierman Dlaczego dopiero w 1943 29.11.05, 23:00
        eres2 napisał:
        powracając do proklamacji KWC, to wciąż trudno znaleźć odpowiedź na pytanie:
        dlaczego za ściganie szmalcowników sądownictwo podziemia zabrało się dopiero w
        roku 1943?!
        -----

        Pewnie dlatego, że "problem" (żydowski) w dużej mierze rozwiązał się sam, a i
        uwzględniono naciski płynące z Londynu od Rady Narodowej RP(Ignacy Schwarzbart -
        "Nadzieja i Zagłada".


        Kodeks Moralności Obywatelskiej

        Był to opracowany w 1941 i obowiązujący wraz z późniejszymi zmianami zbiór
        nakazów i zakazów regulujących życie Polaka okresu wojny. Cztery jego działy
        omawiały osobne kategorie przestępstw i wykroczeń. I tak dział I dotyczył
        zbrodni najcięższych, karanych śmiercią. Dotyczył przestępstw zbrodni zdrady
        państwa i narodu. Pozostałe były poświęcone przestępstwom zagrożonym karami
        bojkotu, napiętnowania czy wykluczenia ze społeczności polskiej.

        Paragraf 3 działu I Kodeksu stwierdzał "podlega karze śmierci ten, kto zwraca
        się do wroga z donosami na swych rodaków".

        Dla karania zjawiska szmalcownictwa mógł mieć zastosowanie punkt 13 działu III
        mówiący:
        " kto dla zysku majątkowego wykorzystuje przymusowe położenie innej osoby i
        używa w stosunku do niej przemocy lub groźby zwrócenia się do wroga (..)", a
        który był zagrożony sankcją "niemożności zajmowania jakichkolwiek stanowisk
        państwowych, samorządowych i społecznych".

        Chcę zwrócić uwagę na paragraf 3 działu I Kodeksu , gdzie wspólnota została
        określona w kategoriach narodowych a nie obywatelskich.
        Skutkowało to tym, że Żydzi, jakkolwiek obywatele polscy znaleźli się poza
        obrębem wspólnoty. Prawdopodobnie (bo nie ma na to żadnych materiałów
        źródłowych), wobec nastrojów antysemickich panujących w Polsce kodeksowe
        uregulowanie postulatu obrony żydowskich współobywateli było niemożliwe.


        (Na podst. "Szantażowanie Żydów w Warszawie" Jana Grabowskiego.

    • l_murcielago Re: Pytania w sprawie szmalcownikow 29.11.05, 22:10
      manny_ramirez napisał:

      > Jak sie definiuje szmalcownika?

      Chcesz sie na kurs zapisac ?
    • sempiasty też mam pytanie 29.11.05, 22:13
      a jak nazwać tych
      którzy wykorzystując przymusową sytuację Żydów
      wykupywali od nich za grosze majatki: kamienice, ziemię etc.

      dzisiaj są wpisani do ksiąg wiczystych
      i władają tymi dobrami zgodnie z prawem
      i często są uwazani za godnych szacunku obywateli
      a mnie śmierdzą zgnilizną
      więc
      moze to zgnilcownicy?
      • explicit Re: też mam pytanie 29.11.05, 22:35
        Widziales kiedys aukcje Real Estate , w tri-state area , (NY, NJ, CT) i w
        pobliskich Stanach ? 3/4-te na sali , zerujacch na cudzym nieszczesciu to
        pejsaci , nierzadko caly klan udajacy ze podbijaja ceny - Zaloze sie ze ci to
        nie smierdzi ,...

        przysiad

        ==============================================================================

        a jak nazwać tych
        którzy wykorzystując przymusową sytuację Żydów
        wykupywali od nich za grosze majatki: kamienice, ziemię etc.

        dzisiaj są wpisani do ksiąg wiczystych
        i władają tymi dobrami zgodnie z prawem
        i często są uwazani za godnych szacunku obywateli
        a mnie śmierdzą zgnilizną
        więc
        moze to zgnilcownicy?
        • dana33 Re: też mam pytanie 29.11.05, 22:44
          cos ci powiem, rozlupaniec.... moja mama tez natrafila na takiego szmalcownika.
          w swoich zeznaniach do yad vashem ani razu nie nazywa go sqrwielem, zerujacym
          na cudzym nieszczesciu i to co jeszze mowisz i myslisz o zydach. w jej
          opowiadaniu to "pan stas". i suche podanie faktow jak ja szantazowal, oklamywal
          i w koncu okradl.
          i ja nie nienawidze ani jednego polaka za tego pana stasia.
          przyjmuje to za fakt, ze w tmtych czasach byli tacy ludzie. byla ich cala kupa,
          rozlupaniec. ale na szczescie byla tez pani sandlerowa.
          • wujekjurek Re: też mam pytanie 29.11.05, 22:55
            No widzisz a ja o takich ludziach (Polakach lub Żydach) mówię sq%&&$#@. Może
            dlatego, że po tym jak Niemcy wywieźli wszystkich Żydów z rodzinnej wsi moich
            rodziców do Treblinki ropoczęło się polowanie na Polaków do wywózki na
            przymusowe roboty do Niemiec. I niestety bywało, że w łapankach asystowali
            (bardzo gorliwie) Polacy. Nie wszyscy byli sq*&%@#, był pewien granatowy
            policjant, który mojej ciotce pomógł uciec z transportu ale byli też tacy,
            którzy z bronią w ręku ganiali młodych ludzi jak wściekłe psy.
            • manny_ramirez I tu wlasnie lezy sedno sprawy 29.11.05, 23:02
              Ci Polacy to byli sk...... z natury nie z jakis rasistowskich pobudek a takich
              ma kazdy narod
              • dana33 Re: I tu wlasnie lezy sedno sprawy 29.11.05, 23:06
                hmmm, pomysl nad tym zdaniem jeszcze raz, manny.....
                szmalcownicy dzialali przeciwko zydom i przeciwko polakom pomagajacym zydom.
                nie przeciw polakom pomagajacym polakom lub ogolnie polakom.
                dobranoc.
                • manny_ramirez Re: I tu wlasnie lezy sedno sprawy 29.11.05, 23:08
                  Pytaniem Dano jest czy Ci szmalcownicy dzialili przeciw Zydom tylko czy tez
                  uzywali kazdego sposobu aby przetrwac; szmalcownictwa, kolaboracji,
                  zlodziejstwa, morderstwa

                  CZesto szuja to po prostu szuja i tyle
                  • dana33 Re: I tu wlasnie lezy sedno sprawy 30.11.05, 07:14
                    nazwa szmalcownik manny, okresla jeden jedyny rodzaj czlowieka.
                    kazdy wtedy chcial przezyc, kazdy pomagal sobie w taki czy w inny sposob.
                    szmalcownikow wprawdzie byla cala kupa, wiecej niz mozna sobie wyobrazic, ale
                    to nie byli wszyscy mieszkancy polski. a wszyscy starali sie przetrwac.
                    nie ma zadnych watpliwosci, ze szmalcownicy dzialali przeciwko zydom i
                    przeciwko tym polakom, ktorzy zydom pomagali.
                • wujekjurek Re: I tu wlasnie lezy sedno sprawy 29.11.05, 23:13
                  Niepotrzebnie zaogniasz sprawę. W czasie wojny różni ludzie kolaborowali z
                  Niemcami (i z Rosjanami) z różnych powodów. Byli Polacy, którzy wydawali Żydów
                  i tacy którzy infiltrowali polskie podziemie. Szmata jest zawsze szmatą.
              • wujekjurek Niestety masz rację. 29.11.05, 23:08
                Ilość szmalcowników i innych kolaborantów jest oczywiście istotna ale dla mnie
                bardziej przerażająca jest ich mentalność. Wydać kogoś na smierć za pieniądze
                (nieważne czy dużo czy mało). Czy mozna upaść niżej?
                • manny_ramirez Re: Niestety masz rację. 29.11.05, 23:09
                  Judasz = szmalcownik???
                • antek_cukierman Re: Niestety masz rację. 29.11.05, 23:11
                  Można upaść jeszcze niżej, dno ludzkie nie zna granic.
                  Są odnotowywane przypadki, kiedy od ukrywających się kobiet, obranych z
                  pieniędzy i kosztowności do cna, a przed wydaniem do gestapo - "należność" była
                  odbierana w naturze.
                  • manny_ramirez Re: Niestety masz rację. 29.11.05, 23:20
                    Wlasnie. Sa tez i tacy ktorzy "szmalcownikow" ktorzy dla pieniedzy, statusu,
                    wladzy mordowali i wiezili swoich rodakow i niszczyli cywilizacyjnie swoj kraj
                    uznaja za "ludzi honoru":)
                  • wujekjurek Re: Niestety masz rację. 29.11.05, 23:20
                    To jest niestety regłą w każdej wojnie. Chyba wiesz co robiono z młodymi
                    muzułmankami w Jugosławii? Pozbawienie jej dziewictwa siłą to praktycznie
                    koniec jej życia w świecie który zna.
              • samsone Polecam wszystkim pewna ksiazke o 30.11.05, 16:24
                Holendrach poczytac i o ich tez cichej wspolpracy ( ale oni jako prawo szanujacy
                narod , antysemiskie prawo przestrzegali, wydalenie sportowcow zydowskich z
                zydowskiego klubu Ajax.
                • eres2 Re: Polecam wszystkim pewna ksiazke o 02.12.05, 01:34
                  samsone: Holendrach poczytac i o ich tez cichej wspolpracy ( ale oni jako prawo
                  szanujacy narod , antysemiskie prawo przestrzegali, wydalenie sportowcow
                  zydowskich z zydowskiego klubu Ajax.

                  eres: "Cicha wspolpraca" Holendrow?! Czy to ma byc taka Twoja szutka? Jesli
                  tak, to chybiona.
                  W Holandii istniala - zalozona w 1931 r. przez Antona Adriana Musserta -
                  faszystowska organizacja pn. "Narodowosocjalistyczny Ruch Holandii" - NSB
                  (Nationaal Socialistische Beweging). Rywal Musserta, Rost van Tonnigen, od
                  dawna zwiazany agenturalnie z SS, podjal w dniu 2.6.40 r., na spotkaniu z
                  Himmlerem decyzje o utworzeniu holenderskich oddzialow SS. Juz w polowie
                  sierpnia 41 r. sformowano pierwsze oddzialy legionu "Niederlande" pod
                  dowodztwem SS-Standartenfuehrera Feldmeijera (bylego oficera armii
                  holenderskiej). W niedlugim czasie legion holenderski rozrosl sie do rozmiarow
                  dywizji o nazwie Ochotnicza Dywizja Genadierow SS "Landstrom Nederland".
                  To holenderscy faszysci i antysemici zachecali Niemcow do przyspieszenia
                  odpowiednich dzialan wobec Zydow. 2.2.41 r. doszlo do zajsc antysemickich na
                  ulicach Hagi. Do akcji przystapili czlonkowie bojowek NSB zwanych Oddzialy
                  Obronne - WA ("Weer Afdeling") wzorowanych na hitlerowskich bojowkach SA.
                  Trzeba jednak przyznac, ze z uplywem czasu trwania niemieckiej okupacji,
                  wzrastal opor Holendrow wobec Niemcow, powstal takze zbrojny ruch oporu.
          • goldbaum Mame jednak niczego cie nie nauczyla 30.11.05, 18:05
            dana33 napisała:

            > moja mama tez natrafila na takiego szmalcownika (...) ani razu nie nazywa go
            > sqrwielem, (...)w jej opowiadaniu to "pan stas". i suche podanie faktow jak ja
            > szantazowal, oklamywal i w koncu okradl.

            Nu popatrz teraz na siebie rozencwajgowa. Ja ani cie nie wydalem, ani nie
            okradlem, ani nie oklamalem, ani nie szantazowalem....

            Nu i zobacz jak ty twojej mame do kostek nie dorastasz....

            Autor: dana33
            Data: 23.11.05, 11:15

            proponuje wszystkim zydom piszacym na tym

            forum, bojkotowac goldbauma. ja w kazdym razie od tej chwili nie odpowiadam
            temu sqrwielowi na zaden post.

            "SQRWIELOWI" a nie "PANU GOLDBAUMOWI"...

            > i ja nie nienawidze ani jednego polaka za tego pana stasia.
            Ciekaw jestm jeszcze kto w to uwierzy?


            • dan34bratdany33 Re: Mame jednak niczego cie nie nauczyla 02.12.05, 06:02
              meme danusi nie nienawidzi pana stasia a danusia go nawet
              kocha swoja syjonistyczna miloscia.
              Nu a ty drzewiecki
              to masz u danusi przechlapane
              za to tylko ze jestes Polakiem.
              Nu i za to tez chyba ze rozencwajgowej
              pokazujesz jej chucpowanie prymitywne.
              Ciucka jest sumieniem calego ereca co za poswiecenie
              Polakom to pokazywac tu na forum i juz nie moze uniesc
              tego ciezaru potykajac sie co chwila na nowej
              syjonaziolskiej chucpie.
        • expllicit Re: też mam pytanie 30.11.05, 16:47
          explicit napisał:

          > Widziales kiedys aukcje Real Estate , w tri-state area , (NY, NJ, CT) i w
          > pobliskich Stanach ? 3/4-te na sali , zerujacch na cudzym nieszczesciu to
          > pejsaci , nierzadko caly klan udajacy ze podbijaja ceny - Zaloze sie ze ci to
          > nie smierdzi ,...
          >

          Czy uczestnictwo w licytacji wystawionego na sprzedaz domu jest twoim zdaniem
          czyms etycznie nagannym? Dlaczego?

          Czy uczestnictwo w licytacji wystawionego na sprzedaz domu jest twoim zdaniem
          czyms etycznie nagannym takze wtedy, kiedy do licytacji staje WASP, Wloch albo
          Chinczyk, czy tylko wtedy, kiedy robi to Zyd?

          Czy stawiasz znak rownosci miedzy uczestnictwem w licytacji wystawionego na
          sprzedaz domu z wydawaniem wspolobywateli na meczenska smierc w komorach
          gazowych, ktory to uczynek stanowil nie tylko aktywny wspoludzial w zbrodni ale
          kolaboracje z okupantem?

          • explicit Re: też mam pytanie 30.11.05, 17:31
            Nie sciemniaj , koles , tu chodzi o analogie zachowania okupanta , doslownie ,
            bezprawne wywlaszczanie Zydow przez nazistow i Pallusow przez zionistow ,...

            To czy ofiary pacyfikacji zginely w obozach zaglady czy w gruzach wysadzonych z
            mieszkancami domach nie jest istotne .

            Mozesz mi wytlumaczyc motywy jakimi sie kierujesz , kradnac cudzy nick ?

            przysiad

            ==============================================================================

            Czy stawiasz znak rownosci miedzy uczestnictwem w licytacji wystawionego na
            sprzedaz domu z wydawaniem wspolobywateli na meczenska smierc w komorach
            gazowych, ktory to uczynek stanowil nie tylko aktywny wspoludzial w zbrodni ale
            kolaboracje z okupantem?
            • expllicit Re: też mam pytanie 30.11.05, 17:43
              explicit napisał:

              > Nie sciemniaj , koles

              Nie jestem twoim "kolesiem" i nie uzywam przestepczej grypsery ("nie
              sciemniaj").

              >, tu chodzi o analogie zachowania okupanta , doslownie ,
              > bezprawne wywlaszczanie Zydow przez nazistow i Pallusow przez zionistow ,...

              Klamiesz. Pisales z nienawiscia i potepieniem ("pejsaci") o Zydach
              uczestniczacych w najzupelniej normalnych licytacjach domow wystawionych na
              sprzedaz w Stanach Zjednoczonych, cytuje:

              __________________
              "Widziales kiedys aukcje Real Estate , w tri-state area , (NY, NJ, CT) i w
              pobliskich Stanach ? 3/4-te na sali , zerujacch na cudzym nieszczesciu to
              pejsaci , nierzadko caly klan udajacy ze podbijaja ceny - Zaloze sie ze ci to
              nie smierdzi ,..."
              __________________

              Otoz "tri-state area , (NY, NJ, CT)" to nie jakies okupowane terytoria, a Zydzi
              (ktorych okreslasz mianem "pejsatych") to nie "okupanci" rzeczonego terytorium.
              Niemniej jednak stawiasz znak rownosci miedzy uczestnictwem w transakscji
              kupna/sprzedazy domu w USA z wydaniem wspolobywatela na meczenska smierc w
              komorze gazowej gwoli osiagniecia majatkowej korzysci.


              • explicit Re: też mam pytanie 30.11.05, 18:05
                Get a job bum to moze zasluzysz na respect , tymczasem bedziesz musial sie
                zadowolic stylem odpowiednim do zachowania . Produkcja pod kilkoma nick'ami ,
                podszywki , nie sprzyjaja szacunkowi , not in my book . Z reszta pretenscji
                odsylam do poprzedniego postu ,...

                Beat it ,...

                ==============================================================================
                Nie jestem twoim "kolesiem" i nie uzywam przestepczej grypsery ("nie
                sciemniaj").




      • explicit Re: też mam pytanie 29.11.05, 23:29
        Czyzbys sugerowal ze nazisci szanowali prawo wlasnosci ? Grabiac Zydow
        sprzedawali skradzione na wolnym rynku , Polacy kupowali i na to liczyli ,...

        Popatrzmy jak to dzis wyglada w Ziemi Obiecanej , dla przkladu sytuacja Palusow
        w W Bank , G Strip ,... Kiedys terroryzowano prawowitych wlascicieli pacyfikacja
        rownajac osiedla z ziemia ze spiacymi mieszkancami w domach , dzis, strzela sie
        do nich , do ich dzieci jak do kaczek , wystarczy podejrzenie . Dzis pozbawia
        sie ich srodkow utrzymania , zatruwajac studnie , niszczac sady , trujac trzode
        z ktorej sie utrzymuja . Od dnia kiedy tam weszlicie , grabicie a zagrabione
        tereny dajecie kazdemu kogo stac na wykrztuszenie , I'm a Jew ,...

        Popatrz na sytuacje Palestynczykow w Jerusalem , odmawiacie wlascicielom ktorzy
        tam zyja tam od pokolen permits na remonty posiadlosci , po dwoch trzech latach
        wysylacie inspektora , ktory wiesza kartke "nie nadajace sie do uzytku" z data
        exmisji , przyjezdza buldozer i tam gdzie wczoraj mieszkal Pallus , dzisiaj
        mieszka Zyd .

        Wasza hutzpa nie zna granic - Nie szukaj tu sympatii ,...

        przysiad

        ==============================================================================

        a jak nazwać tych którzy wykorzystując przymusową sytuację Żydów wykupywali od
        nich za grosze majatki: kamienice, ziemię etc.
    • dan34bratdany33 Re: Pytania w sprawie maniusia 30.11.05, 01:29
      manius takie zapytania google ci moze wyjasnic nu ale ty
      na tyle nie kumaty ze albo naprawde nie wiesz kto
      to szmalcownik albo nie wiesz gdzie znalezc odpowiedz.
      Wybrales wiec to forum aby sie dowartosciowac w tym temacie.
      Jest tyle zapisanych kart w tej historii a ty
      ponoc historyk,czy histeryk raczej.

      • zbalansowany Moje 5 groszy 30.11.05, 02:54
        W przedwrzesniowej Polsce bylo ponad 100,000 ciezkich kryminalistow w polskich
        wiezieniach. Wiekszosc tych ludzi byla zdolna do wszystkiego. We wrzesniu
        wszystkie wiezienia otworzono i te sto tysiecy holoty znalazlo sie na wolnosci.
        Wybor mieli taki:
        Za napad na Niemca - kula w leb.
        Za napad na Polaka - sad i oboz koncentracyjny.
        Za szantazowanie Zydow - bezkarnosc z mala szansa na smierc z rak podziemia, w
        sumie latwizna.
        Nie trzeba byc prorokiem aby wiedziec co tego typu holota wybrala. Byli
        oczywiscie i polscy szmalcownicy wywodzacy sie spoza spoza bylych
        kryminalistow, no ale jezeli juz tak na to patrzec to w samej Warszawie bylo
        300 Zydow pracujacych dla gestapo i zajmujacych sie glownie wylapywaniem swoich
        po aryjskiej stronie, jak i rozpracowywaniem polskiego podziemia w czym ich
        zydowskosc byla niezwykle pomocna.
        • dan34bratdany33 Re: Moje 5 groszy 30.11.05, 03:05
          Pare dni do tylu byl tu post o Zegocie.Tam jest historia szmalcownictwa
          z obydwu stron opisana a zwlaszcza zydowskie szmalcownictwo.Manius albo
          przegapil albo nie wie o Zegocie a zaklada post ktory nic nowego do tematu
          a leniowi sie nie chce samemu douczyc.

          Zydzi krzykiem o polskim szmalcownictwie chca zakrzyczec udzial swoich w tym
          niecnym czynie tak perfidnym ze tylko mozna go porownac do dzisiejszej
          IDF zbrodni na 13 letniej dziewczynce bo za to tez otrzymali swoje nagrody.
          • manny_ramirez Re: Moje 5 groszy 30.11.05, 15:31
            oj braciszku krystianku odreagowywujesz nie pod swoim nikiem wszelkie
            przykrosci co Cie spotkaly?
            • krystian71 Re: Moje 5 groszy 30.11.05, 15:39
              to musi byc ciezka choroba,potrzebujesz psychoterapeuty,albo madrego ksiedza w
              konfesjonale
              • manny_ramirez Re: Moje 5 groszy 30.11.05, 15:42
                he, he i abigeil4 tez nie jestes, ani wszelkie odmiany ramireza nie
                maniusiowego, bo Ty innych nikow nie uzywasz:))))
                • krystian71 wyrazy wspolczucia nt 30.11.05, 16:03

            • dan34bratdany33 Re: Moje 5 groszy 30.11.05, 19:20
              Jestes widze takim dedektywem jak i historykiem.
              Teraz jeszcze tylko skomentuj co sie nauczyles
              zakladajac ten infantylny post maniusia warty.
              • manny_ramirez Re: Moje 5 groszy 30.11.05, 19:24
                Nu, smieszne troche biorac pod uwage ze wychodzi od "brata" Dany...
                • dan34bratdany33 Re: Moje 5 groszy 30.11.05, 20:03
                  maniek daj sobie juz spokoj bo widze ze ty masz problem nie z tematem tylko
                  z sledzeniem kto jest kto na forum.Masz jeszcze cos do zapytania bo dzisiaj
                  mam dzien wyjatkowej dobrotliwosci i odpowiadam na pytania ludziom zagubionym.
        • jeled.katan Re: Moje 5 groszy wlasnie tyle warte 30.11.05, 04:33
          zbalansowany napisał:

          > W przedwrzesniowej Polsce bylo ponad 100,000 ciezkich kryminalistow w
          polskich
          > wiezieniach. Wiekszosc tych ludzi byla zdolna do wszystkiego. We wrzesniu
          > wszystkie wiezienia otworzono i te sto tysiecy holoty znalazlo sie na
          wolnosci.
          > Wybor mieli taki:
          > Za napad na Niemca - kula w leb.
          > Za napad na Polaka - sad i oboz koncentracyjny.
          > Za szantazowanie Zydow - bezkarnosc z mala szansa na smierc z rak podziemia,
          w
          > sumie latwizna.
          > Nie trzeba byc prorokiem aby wiedziec co tego typu holota wybrala. Byli
          > oczywiscie i polscy szmalcownicy wywodzacy sie spoza spoza bylych
          > kryminalistow, no ale jezeli juz tak na to patrzec to w samej Warszawie bylo
          > 300 Zydow pracujacych dla gestapo i zajmujacych sie glownie wylapywaniem
          swoich
          > po aryjskiej stronie, jak i rozpracowywaniem polskiego podziemia w czym ich
          > zydowskosc byla niezwykle pomocna.


          Prawda wygląda zupełnie inaczej.
          Np.
          Na ponad dwiedzieście czterdzieści osób oskarżonych o wymuszanie na żydach,
          którymi interesowały się niemieckie sądy w Warszawie w latach 1940-1943,
          znajdujemy zaledwie dwudziestu przedwojennych kryminalistów.
          • jankowski1960 Re: Moje 5 groszy wlasnie tyle warte 30.11.05, 07:34
            jedynie w Polsce , a raczej generalnej guberni za pomoc Zydom grozila kara
            smierci...
            • jeled.katan Re: Moje 5 groszy wlasnie tyle warte 30.11.05, 15:08
              jankowski1960 napisał:

              > jedynie w Polsce , a raczej generalnej guberni za pomoc Zydom grozila kara
              > smierci...

              i mimo wszystko Polacy wydawali Polakow ... na smierc
          • marcus_crasuss Re: Moje 5 groszy wlasnie tyle warte 30.11.05, 20:11
            jeled.katan napisał:
            > Prawda wygląda zupełnie inaczej.
            >

            Prawda jest taka, ze za sku..ela takiego jak ty nie warto oddac czapki sliwek.

            A teraz wsadz sobie ten widelec tam gdzie wiesz, gnido.
        • samsone Widac ze miedzy tymi 100 tys byli tez twoi 30.11.05, 09:33
          potomkowie i tych 300 Zydow dla getapo pracujacych gdzie zxnalazles w archiwial
          twoich kriminalnych przodkow.
    • tees1 "dlaczego nienawidzimy tych Polaczków" 30.11.05, 10:35
      Antek podal dobra definicje
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=32744619&a=32746549

      Z rodzinnych opowiesci wiem o 2 znanych z nazwiska szmalcownikach. Jeden zostal
      w czasie wojny demonstracyjnie zastrzelony na rynku przez partyzantow, drugi
      zmarl naturalna smiercia po wojnie.

      Polecam tez ponizszy fragment dla wczucia sie w owczesna atmosfere:
      "Okupacja niemiecka stworzyła - szczególnie w odniesieniu do Żydów - świat
      monstrualnie wypaczonej moralności. Był to świat, w którym zwykłe ludzkie cechy,
      takie jak uczciwość, odpowiedzialność przed innymi, dobroć i współczucie,
      zdegradowano do poziomu przestępstw kryminalnych, a brutalność i sadyzm
      podniesione zostały do rangi normalności. "
      czytelnia.onet.pl/0,1090841,9,do_czytania.html

      i jeszcze dlaczego wielu Zydow nienawidzi bardziej Polakow niz Niemcow:
      "we wspomnieniach pozostałych przy życiu Żydów, obok usprawiedliwionej
      nienawiści, pojawia się często coś w rodzaju prób jej przerzucania ze sprawców
      ich cierpień na tych, którzy znajdowali się w bezpośrednim sąsiedztwie. Trudno
      jest żywić autentyczną nienawiść wobec bezosobowej maszyny śmierci, wobec
      anonimowego nazizmu. Niemieccy żołnierze w Brańsku mieli przerażające, zacięte
      twarze - co do tego wszyscy są zgodni - ale ponieważ stanowili podporę władzy i
      terroru, nie traktowano ich jako jednostek, byli wcieleniem abstrakcyjnej siły.
      Natomiast zachowanie niektórych Polaków, szmalcowników i donosicieli, kupczących
      życiem Żydów budziło taką odrazę jak zdrada ze strony kogoś bliskiego. Ich
      postępowanie nie tylko narażało Żydów na śmierć, lecz w dodatku sprawiało im
      dotkliwy, nieopanowany ból. "Teraz widzi pani, dlaczego nienawidzimy tych
      Polaczków" - zakończyła jedna z pozostałych przy życiu Żydówek swą opowieść, w
      której opisała przecież liczne przypadki pomocy ze strony Polaków. Nie
      wspomniała ani słowem o nie nawiści wobec Niemców."
      czytelnia.onet.pl/0,1090841,10,do_czytania.html


      i na koniec fragment m.in. o tym forum:
      "W najgorszych przypadkach polsko-żydowski dialog przybiera formę wojny
      moralnej, polegającej na eskalacji oskarżeń i kontr-oskarżeń, przesadnych
      zarzutów i zaprzeczeń. Polscy uczestnicy takich dyskusji traktują wszystkie
      stwierdzenia Żydów jako ataki na swój kraj i jego ideały. Polemizujący z nimi
      Żydzi uważają zaś całą przeszłość za pole walki prześladowców z ofiarami. Po
      jakimś czasie oba stanowiska ulegają usztywnieniu, gdyż każda ze stron, w odpo
      wiedzi na coraz bardziej gwałtowne ataki przeciwnika, podnosi mosty zwodzone,
      zamykając się w swoich uprzedzeniach jak w twierdzy."
      czytelnia.onet.pl/0,1090841,7,do_czytania.html

      • aaki taaaa.... niemcy byli dla żydów jak bóg -hehehe 30.11.05, 15:22
        a z bogiem się nie dyskutuje i nie walczy tylko przyjmuje pokornie niezbadane wyroki opatrzności bo taka jest wola Pana
        natomiast polacy...ooooooooo to co innego
        =====================================================
        > i jeszcze dlaczego wielu Zydow nienawidzi bardziej Polakow niz Niemcow:
        > "we wspomnieniach pozostałych przy życiu Żydów, obok usprawiedliwionej
        > nienawiści, pojawia się często coś w rodzaju prób jej przerzucania ze sprawców
        > ich cierpień na tych, którzy znajdowali się w bezpośrednim sąsiedztwie. Trudno
        > jest żywić autentyczną nienawiść wobec bezosobowej maszyny śmierci, wobec
        > anonimowego nazizmu. Niemieccy żołnierze w Brańsku mieli przerażające, zacięte
        > twarze - co do tego wszyscy są zgodni - ale ponieważ stanowili podporę władzy i
        > terroru, nie traktowano ich jako jednostek, byli wciele
        • samsone Niemcy i ich arabscy wspolnicy to nie byli 30.11.05, 16:22
          tylko bnie kazdy Zyd sie od Polaka mna oko roznil a szczegolnie kobiety i
          dlatego tez w proporcji sie wiecej kobiet uratowalo niz chlòpow. Tylko chcialbym
          bardzo wiedziec, dlaczego Niemcy do szukania zydow w Saloniki , musulmanskich
          policjantow z Kosowo i Bosni potrzebowali, czyzby Grecy smalcownikami nie
          chcieli zostac.
          • aaki wiem dlaczego ale ci nie powiem 30.11.05, 16:47
    • 1ja Re: I moje dwa grosze+ 30.11.05, 19:24
      >>>>>>>>>>><Moje 5 groszy
      Autor: zbalansowany
      Data: 30.11.05, 02:54 + dodaj do ulubionych wątków

      skasujcie post

      + odpowiedz

      --------------------------------------------------------------------------------
      W przedwrzesniowej Polsce bylo ponad 100,000 ciezkich kryminalistow w polskich
      wiezieniach. Wiekszosc tych ludzi byla zdolna do wszystkiego. We wrzesniu
      wszystkie wiezienia otworzono i te sto tysiecy holoty znalazlo sie na wolnosci.
      Wybor mieli taki:
      Za napad na Niemca - kula w leb.
      Za napad na Polaka - sad i oboz koncentracyjny.
      Za szantazowanie Zydow - bezkarnosc z mala szansa na smierc z rak podziemia, w
      sumie latwizna.
      Nie trzeba byc prorokiem aby wiedziec co tego typu holota wybrala. Byli
      oczywiscie i polscy szmalcownicy wywodzacy sie spoza spoza bylych
      kryminalistow, no ale jezeli juz tak na to patrzec to w samej Warszawie bylo
      300 Zydow pracujacych dla gestapo i zajmujacych sie glownie wylapywaniem swoich
      po aryjskiej stronie, jak i rozpracowywaniem polskiego podziemia w czym ich
      zydowskosc byla niezwykle pomocna.>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>><

      Polacy walczyli.
      No ale jezeli juz tak na to patrzec to bylo
      kilka tysiecy Policji Granatowej pracujacych dla gestapo i zajmujacych sie
      glownie wylapywaniem swoich , jak i rozpracowywaniem polskiego podziemia w czym
      ich polskosc byla niezwykle pomocna .
      Prof.Pawel Wieczorkiewicz:
      Gigantyczne donosicielstwo do niemieckiej policji bezpieczenstwa.
      Jdni konspirowali,inni na nich donosili.
      O koszmarnym bandytyzmie nie mowi sie,bo wstyd.
      Angora.
      15 maj.2005
      nr20(778).str.12

      Zbalansowany!
      Znow nie tym myslicie.
      Moze bys czasami lepetyna pomyslal?
      • antek_cukierman Istotna uwaga 30.11.05, 19:41
        do elaboratu zbalansowanego - łączna ilość wszystkich więźniów w 1939 wynosiła
        70.250 osób. Sporo do 100tys... no i 30tys potencjalnych szmalcowników mniej.
      • sempiasty trochę się mylisz 30.11.05, 22:16
        znam nazwiska szmalcownikow z mojej miejscowości
        nie byli kryminalistami
        nie siedzieli w więzieniach
        tzw. zwykli obywatele
        dopiero wojna pokazala co to za szmaty
        • aaki ano wojna wiele pokazuje 30.11.05, 22:21
          www.kki.krakow.pl/piojar/polemiki/jedwabne/getto_warsz2.html
          • dana33 Re: ano wojna wiele pokazuje 30.11.05, 22:52
            nu, typowa reakcja, aki.... wytykac swinstwa innych, to ty zawsze jestes w
            grupie zeby dolozyc swoj obrazeczek lub link.... spojrzec na swinstwa wlasnych
            ziomkow.... o nie, na to juz nawet twoje lenistwo sie nie zgodzi.... tak jak i
            cep.... jestescie spokrewnieni???
            • aaki hipokrytko-nie grasz uczciwie 30.11.05, 23:01
              twoi koledzy pokazuja na tym wątku linki, ksiazki,hasła ,tematy na wszystkie sposoby omawiające problem szmalcowników polskich. I w sumie rozmawiamy o tym jakie to były czasy i jak wojna wypacza charaktery, raz sensowniej a raz mniej ale rozmawiamy.Oczywiscie wszystko jest cacy gdy temat dotyczy polskich szmalcowników.No ale niech tylko ktos pokaze podobne sprawy u żydów-to wtedy swiete oburzenie
              • dana33 Re: hipokrytko-nie grasz uczciwie 30.11.05, 23:24
                taaaak, jasne.....
                wyraznie napisalam w jednym z pierwszych postow na tym watku, ze rowniez wsrod
                zydow byli kolaboranci. tak ze nie uciekam przed zadna prawda. ale wybacz mi,
                nie przeczytalam wszystkich linkow tutaj podanych.... o zydach szmalcownikach w
                ktorym linku jest napisane? bo kolaborant i szmalcownik, to nie jedno i to
                samo....
                • aaki Re: hipokrytko-nie grasz uczciwie 30.11.05, 23:29
                  a wlasnie w tym ostatnim,na który sie tak oburzyłas.


                  • dana33 Re: hipokrytko-nie grasz uczciwie 01.12.05, 10:54
                    ales mnie rozsmieszyl tym linkiem, aki....
                    jak wejdziesz w rense, to znajdziesz tam jeszcze lepsze dowody....
                    • aaki oczywiscie -można i tak twierdzić 01.12.05, 16:58
                      oraz założyć z góry: twoje linki dobre i prawdziwe; moje złe i kłamliwe.
                • marysia57 Re: hipokrytko-nie grasz uczciwie 04.12.05, 06:54
                  dana33 napisała:

                  bo kolaborant i szmalcownik, to nie jedno i to

                  samo....========================================================================
                  ===== MASZ RACJE DANUSIA!!!!!! POLSKI SZMALCOWNIK a KOLABORANT ZYDOWSKI to
                  wielka roznica. Polecam artykul Profesora Israela Shahak ,ocalalego Zyda
                  ktory byl naocznym swiadkiem kolaboracji Zydow z hitlerowcami.W jego opini
                  caly sukces hitlerowcow wywodzil sie od wspolpracy kolaborantow ktorzy
                  wykonywali dla nich brudna robote.Tego zapewne HOLOCAUST INDUSTRY CIE NIE
                  NAUCZYLO, latwiej zwalic wine na kilka tysiecy
                  szmalcownikow.=====================
                  Letter to the editor by Prof. Israel Shahak, published on 19 May 1989 in Kol
                  Ha'ir, Jerusalem.
                  Available online at:
                  www.kaiwan.com/codoh/newsdesk/890519.HTML
                  I disagree with the opinion of Haim Baram that the Israeli education system has
                  managed to instill a 'Holocaust awareness' in its pupils (Kol Ha'Ir 12.5.89).
                  It's not an awareness of the Holocaust but rather the myth of the Holocaust or
                  even a falsification of the Holocaust (in the sense that 'a half-truth is worse
                  than a lie') which has been instilled here.
                  As one who himself lived through the Holocaust, first in Warsaw then in Bergen-
                  Belsen, I will give an immediate example of the total ignorance of daily life
                  during the Holocaust. In the Warsaw ghetto, even during the period of the first
                  massive extermination (June to October 1943), one saw almost no German
                  soldiers. Nearly all the work of administration, and later the work of
                  transporting hundreds of thousands of Jews to their deaths, was carried out by
                  Jewish collaborators. Before the outbreak of the Warsaw Ghetto Uprising (the
                  planning of which only started after the extermination of the majority of Jews
                  in Warsaw), the Jewish underground killed, with perfect justification, every
                  Jewish collaborator they could find. If they had not done so the Uprising could
                  never have started. The majority of the population of the Ghetto hated the
                  collaborators far more than the German Nazis. Every Jewish child was taught,
                  and this saved the lives of some them "if you enter a square from which there
                  are three exits, one guarded by a German SS man, one by an Ukrainian and one by
                  a Jewish policeman, then you should first try to pass the German, and then
                  maybe the Ukrainian, but never the Jew".

                  One of my own strongest memories is that, when the Jewish underground killed a
                  despicable collaborator close to my home at the end of February 1943, I danced
                  and sang around the still bleeding corpse together with the other children. I
                  still do not regret this, quite the contrary.

                  It is clear that such events were not exclusive to the Jews, the entire Nazi
                  success in easy and continued rule over millions of people stemmed from the
                  subtle and diabolical use of collaborators, who did most of the dirty work for
                  them. But does anybody now know about this? This, and not what is 'instilled'
                  was the reality. Of the Yad Vashem (official state Holocaust museum in
                  Jerusalem - Ed.) theatre, I do not wish to speak at all. It, and its vile
                  exploiting, such as honouring South Africa collaborators with the Nazis are
                  truly beneath contempt.

                  Therefore, if we knew a little of the truth about the Holocaust, we would at
                  least understand (with or without agreeing) why the Palestinians are now
                  eliminating their collaborators. That is the only means they have if they wish
                  to continue to struggle against our limb-breaking regime.
                  Kind regards,
                  [Israel Shahak]




                  --------------------------------------------------------------------------------



                • marysia57 Re: hipokrytko-nie grasz uczciwie 05.12.05, 02:21
                  dana33 napisała:

                  bo kolaborant i szmalcownik, to nie jedno i to

                  samo....========================================================================
                  ===== MASZ RACJE DANUSIA!!!!!! POLSKI SZMALCOWNIK a KOLABORANT ZYDOWSKI to
                  wielka roznica. Polecam artykul Profesora Israela Shahak ,ocalalego Zyda
                  ktory byl naocznym swiadkiem kolaboracji Zydow z hitlerowcami.W jego opini
                  caly sukces hitlerowcow wywodzil sie od wspolpracy kolaborantow ktorzy
                  wykonywali dla nich brudna robote.Tego zapewne HOLOCAUST INDUSTRY CIE NIE
                  NAUCZYLO, latwiej zwalic wine na kilka tysiecy
                  szmalcownikow.=====================
                  Letter to the editor by Prof. Israel Shahak, published on 19 May 1989 in Kol
                  Ha'ir, Jerusalem
                  I disagree with the opinion of Haim Baram that the Israeli education system has
                  managed to instill a 'Holocaust awareness' in its pupils (Kol Ha'Ir 12.5.89).
                  It's not an awareness of the Holocaust but rather the myth of the Holocaust or
                  even a falsification of the Holocaust (in the sense that 'a half-truth is worse
                  than a lie') which has been instilled here.
                  As one who himself lived through the Holocaust, first in Warsaw then in Bergen-
                  Belsen, I will give an immediate example of the total ignorance of daily life
                  during the Holocaust. In the Warsaw ghetto, even during the period of the first
                  massive extermination (June to October 1943), one saw almost no German
                  soldiers. Nearly all the work of administration, and later the work of
                  transporting hundreds of thousands of Jews to their deaths, was carried out by
                  Jewish collaborators. Before the outbreak of the Warsaw Ghetto Uprising (the
                  planning of which only started after the extermination of the majority of Jews
                  in Warsaw), the Jewish underground killed, with perfect justification, every
                  Jewish collaborator they could find. If they had not done so the Uprising could
                  never have started. The majority of the population of the Ghetto hated the
                  collaborators far more than the German Nazis. Every Jewish child was taught,
                  and this saved the lives of some them "if you enter a square from which there
                  are three exits, one guarded by a German SS man, one by an Ukrainian and one by
                  a Jewish policeman, then you should first try to pass the German, and then
                  maybe the Ukrainian, but never the Jew".

                  One of my own strongest memories is that, when the Jewish underground killed a
                  despicable collaborator close to my home at the end of February 1943, I danced
                  and sang around the still bleeding corpse together with the other children. I
                  still do not regret this, quite the contrary.

                  It is clear that such events were not exclusive to the Jews, the entire Nazi
                  success in easy and continued rule over millions of people stemmed from the
                  subtle and diabolical use of collaborators, who did most of the dirty work for
                  them. But does anybody now know about this? This, and not what is 'instilled'
                  was the reality. Of the Yad Vashem (official state Holocaust museum in
                  Jerusalem - Ed.) theatre, I do not wish to speak at all. It, and its vile
                  exploiting, such as honouring South Africa collaborators with the Nazis are
                  truly beneath contempt.

                  Therefore, if we knew a little of the truth about the Holocaust, we would at
                  least understand (with or without agreeing) why the Palestinians are now
                  eliminating their collaborators. That is the only means they have if they wish
                  to continue to struggle against our limb-breaking regime.
                  Kind regards,
                  [Israel Shahak]




                  --------------------------------------------------------------------------------



                  • gloubiboulgomm Pour la bonne suite..du programme. 06.12.05, 19:58
                    Z gôry, dziekuje.
            • manny_ramirez Re: ano wojna wiele pokazuje 30.11.05, 23:03
              Wiesz Dana troche to smiesznie brzmi zwlaszcza w kontekscie Twojej reakcji na
              dyskusje o Kastnerze.

              Napisze Ci cos. Ja jestem patriota dziwnym bo podwojnym, czuje szacunek i
              gleboki zwiazek z obiema mymi kulturami. Jednak w ocenach moralnych traktuje
              wszystkie narodowosci jedna miara. Jak Polak czy Amerykanin sa mordercami to
              nazywam ich mordercami jak Zyd czy Arab sa bohaterami to nazywam ich
              bohaterami. Robie tak poniewaz gdybym traktowal obce narodowosci inna miara
              moralna niz moje wlasne to nie bylbym patriota a nacjonalista. A stosunek do
              LPRowcow mam identyczny bez znaczenia czy to lprowcy polscy, amerykanscy czy
              tez zydowscy.

              I to w tym wszystkim mi sie wlasnie rozchodzi.
              • gloubiboulgomm Psiakrew cholera!Czy ktos moze mi podac tytuly 30.11.05, 23:08
                ksiazek o szmalcownikach, bo zaraz mnie szlag trafi....I jesli mozecie,
                historyczne referencje , a nie debilno-anty-zydowskie posty. Nie jestem Zydem,
                ale "objectivité", oprôcz antykomunizmu, to najlepsza ludzka zaleta.
                • manny_ramirez Re: Psiakrew cholera!Czy ktos moze mi podac tytul 30.11.05, 23:16
                  Poszukaj sobie na googlu lub merlinie i nie sugeruj ze pisze anty-zydowskie
                  posty
                  • gloubiboulgomm Re: Psiakrew cholera!Czy ktos moze mi podac tytul 30.11.05, 23:24
                    A co pan pisze? (dziekuje za doskonaly pocatek. Nie wiem, jakie sa pana
                    intencje....).
                • antek_cukierman Zacznij od tego 30.11.05, 23:22
                  J-M.Belière – Les Policiers français sous l’Occupation, Paris 2001 (Les
                  mangeurs de juifs)

                  A.Rayski – Le choix de juifs sous Vichy. Entre soumission et résistance, Paris
                  1992

                  a potem, jak złapiesz rytm:

                  www.merlin.com.pl/frontend/towar/272085
                  www.merlin.com.pl/frontend/towar/385676
                  wysylkowa.pl/ks324840.html
                  1tiny.com/39T
                  1tiny.com/39U
                  • gloubiboulgomm Re: Zacznij od tego(dla Cukiermana/ Zukiermana) 30.11.05, 23:30
                    O kolaboracji/antysemityzmie francuskiej przeczytalem (wiem) sporo. Chcialbym
                    przeczytac artykul/ksiazke napisana przez Polaka o szmalcownikach w Polsce, a
                    nie we Francji. Kolaboracja we Francji...temat nuuuuuuuuuudny, poniewaz opisany
                    setki razy. Natomiast polscy szmalcownicy...to ekstra!!! Ani jednej ksiazki!!
                    Nobel literatury zapewniony.
                    Zauwazylem zmiane w internecie. Do tej pory nikt nie napisal, ze jestem
                    Zydem...Cos ciekawego!!
                    • amk1999 Re: Zacznij od tego(dla Cukiermana/ Zukiermana) 30.11.05, 23:31
                      Nie wiem czy Żydem jestes, ale Francuzem napewno nie.
                      • gloubiboulgomm Re: Zacznij od tego(dla Cukierman(dla amka) 30.11.05, 23:45
                        Jestem naturalizowanym Francuzem od 10/1970 roku.

                        Dlaczego pan(i) pisze, ze NIE jestem Francuzem? Moze trzeba cos poprawic w
                        ortografii, ewentualnie w polityce zagranicznej...
                        • gloubiboulgomm Teraz "dobranoc".Powracam do suDoku 25x25.... 30.11.05, 23:47
                          No tak..;we Francji tez mamy zajoba.
                    • antek_cukierman Re: Zacznij od tego(dla Cukiermana/ Zukiermana) 30.11.05, 23:34
                      Niżej, (pod francuskimi), masz kilka linków do opracowań polskich historyków.
                  • gloubiboulgomm Re: Zacznij od tego 30.11.05, 23:42
                    antek_cukierman napisał:

                    > J-M.Belière – Les Policiers français sous l’Occupation, Pari
                    > s 2001 (Les
                    > mangeurs de juifs)
                    >
                    > A.Rayski – Le choix de juifs sous Vichy. Entre soumission et résistance,
                    > Paris
                    > 1992
                    >
                    > a potem, jak złapiesz rytm:
                    >
                    > www.merlin.com.pl/frontend/towar/272085
                    > www.merlin.com.pl/frontend/towar/385676
                    > wysylkowa.pl/ks324840.html
                    > 1tiny.com/39T
                    > 1tiny.com/39U


                    Dla pana Cukiermana: dziekuje za linki. Skorzystam z tego, czego nie
                    przeczytalem. Azeby panu pokazac ("udowodnic") ze , we Francji nie tylko jemy
                    zaby ( ja ich nigdy nie jadlem), ja juz przeczytalem POWSTANIE, GULAG , 5
                    tomôw "archives" Armii Krajowej, Bez Ostatniego Rozdzialu (Anders 1970)
                    itd...co moze byc nie wystarczajace dla "culture générale" sredniego
                    Polaka.Jestem zadowolony, ze przeczytalem to wydanie przed Norman'em Davies'em.
                    Czyli mialem racje, kupujac te ksiazke w 1972r.
              • dana33 Re: ano wojna wiele pokazuje 30.11.05, 23:31
                slucham manny, dla mnie morderca to tez jest morderca, wszystko jedno jakiej
                religii i narodowosci. tylko ze ja nie uwazam kastnera za morderce.
                niemcy dokladnie wiedzieli who is who. nie potrzebowali kastnera do tego, zeby
                chodzil z nimi i wskazywal im kazdego wegierskiego zyda. kastner probowal
                "wyhandlowac" u niemcow duza ilosc zydow. nie udalo mu sie. udalo mu
                sie "zaledwie" 1600 osob. dla mnie jasne jak slonce, ze jakbym byla na jego
                miejscu, to napewno najpierw wsadzilabym w ta grupe rodzicow, rodzenstwo,
                ciotki i przyjaciol. a potem wszystkich innych. a ty moze nie? ty bys ratowal
                wszystkich innych a corke i zone dalbys poslac niemcom do treblinki?????
                owszem, jak widze reakcje rozlupanca, to mnie szlag trafia.... bo ten kastner
                moglby siedziec cicho, uciec sam i nikt by do niego nie mial zadnych pretensji.
                tu facet uratowal 1600 osob i nic, tylko proces w israelu i oskarzenia do
                dzisiaj. ze nie uratowal wiecej.... nu, to moze mam napisac, dlaczego pani
                sendlerowa uratowala tylko 2500 dzieci a nie wiecej???? czy ty nie widzisz
                idiotyzmu takich oskarzen? ze bogu i jej dzieki, ze udalo sie jej uratowac AZ
                2500 dzieci? i ze kastner uratowal AZ 1600????
                ide spac. szkoda kazdego slowa....
                • aaki zarzut jest inny 30.11.05, 23:41
                  nie chodzi o to ze ratował swoich 1600 tylko ze aby wyratowac tych swoich 1600 przyczynił sie walnie do smierci 500000 innych.nie wiem czy to prawda ale jesli tak było to musiał miec dziesiatki jesli nie setki wpólników.żaden przywódca nawet o najwiekszej sile perswazji i autorytecie nie jest w stanie przekonac dobrowolnie i omamić pól miliona ludzi aby poszli dobrowolnie na smierc
                  • dana33 Re: zarzut jest inny 01.12.05, 09:49
                    nic sie nie przyczynil, aki, znow glupoty...oni byli skazani na smierc w kazdym
                    wypadku...
                    odpowiedz mi moze na jedno pytanie: jesli kastner nic by nie robil, siedzial w
                    jakiejs kryjowce i czekal na ratunek to te 500 tysiecy by sie uratowalo?
                    uratowalo by sie z tych 500 tysiecy 10, bo kastner sie nie wmieszal????
                    • krystian71 Re: zarzut jest inny 01.12.05, 10:14
                      Dana,czemu na sile bronisz Kastnera, przeciez to wlasnie wegierscy Zydzi
                      wymierzyli mu sprawiedliwosc i osadzili go przeciez nie za to,ze 1600 ich
                      ziomkow uratowal?
                      • dana33 Re: zarzut jest inny 01.12.05, 10:49
                        po pierwsze nie bronie na sile. nie uwazam, zeby facet zrobil cos zlego.
                        po drugie, co to ma za znaczenie czy wegierscy zydzi czy z honolulu?
                        patrzycie sie tylko i wylacznie na jakies zdarzenie bez zadnego uwzglednienia
                        warunkow w jakich to sie stalo.
                        wez na trzezwo i odsun na chwile twoj idiotyczny antysemityzm:
                        wegry sa pod okupacja niemiecka. zydzi wegierscy, jako ostatnia duza europejska
                        gmina zydowska, sa skazani na zaglade, jak reszta zydow europejskich.
                        budapesztenski judenrat, a w nim kastner, probuja wyhandlowac u niemocw zycie
                        zydow. czlowiek za ciezarowke. niemcy najpierw handluja, gotowi niby na
                        zrezygnowanie z ponad po miliona zydow. potem im sie odmienia. gotowi na 1600.
                        kastner, glowny negocjator, pakuje w ta grupe 1600 ludzi swoja rodzine i
                        przyjaciol. po wojnie, juz w israelu, inny wegierski zyd oskarza go publicznie
                        o kolaboracje. kastner wnosi sprawe do sadu o znieslawienie. zostaje w trakcie
                        procesu uznany za winnego. wnosi apelacje. zanim dochodzi do nastepnego sadu,
                        zostaje zabity.
                        a teraz pomysl o calej reszcie: do israela przyjezdaja niedobitki z zaglady.
                        zlamani fizycznie i psychicznie. rozgoryczeni i w absolutnej rozpaczy.
                        przyjezdzaja do kraju, w ktorym zyd ma juz inna mentalnosc: ten nowy zyd zna
                        swoja wartosc, jest w swoim kraju i umie sie bronic. ten nowy zyd nie rozumie,
                        jak mozna isc na smierc bez najmniejszego oporu. ten nowy zyd nie zrozumie, bo
                        nikt, kto nie przeszedl treblinki czy majdanka nie jest w stanie zrozumiec.
                        ale ten nierozumiejacy nowy zyd patrzy z pogarda na tego ledwo zbierajacego
                        pozostalosci swojego zycia. jak latwo w takiej sytuacji oskarzac i jak trudno w
                        takiej sytuacji sie bronic...
                        dzisiaj, jesli cie to by naprawde interesowalo, istnieja juz badania
                        psychologiczne nad zachowaniem sie i judenratow i zydow kolaborantow i tych
                        oskarzen prawie juz nie ma. jesli bys przez chwile zapomnial, ze ci
                        przesladowani to zydzi, to umialbys sobie powiedziec: bogu dzieki, ze nie bylem
                        nigdy postawiony w takiej sytuacji, ze nie bylem zmuszony to roznych,
                        niemozliwych wprost decyzji wiec lepiej nie osadzac tak szybko, nie ksztaltowac
                        sobie o innym narodzie zdania, opartego na nie pelnych wiadomosciach. widzisz,
                        twoje zdanie: "osadzili go przeciez nie za to,ze 1600 ich ziomkow uratowal?"
                        oddaje dokladnie tragedie tych czasow: dlaczego oskarzyli go zamiast chwalic za
                        uratowanie tych 1600???
                        • krystian71 Re: zarzut jest inny 01.12.05, 12:56
                          dana,to zupelnie nie tak.Nie wiem czy bede ci w stanie do rzeczy
                          odpowiedziec,przed godzina wyszla ode mnie pielegniarka,ktora postawila mi
                          banki.
                          na pewno nie jestem w stanie wyszukac i podac zrodel tego wszystkiego co
                          czytalem,wiem o Kastnerze.Wiec tak tylko z pamieci.
                          Schowaj na chwile swoje zarzuty o antysemityzm,zakop,przyklep i poskacz po
                          nim , chocby na chwile,bo inaczej nigdy do ciebie nie dotrze.
                          Kastnerowi nie zarzucano,ze tylko 1600 uratowal, nawet jesli by miedzy nimi byl
                          TYLKO sam establiszment wegierskich Zydow,a reszta jego rodzina,znajomi i
                          kochanki z dziecmi.
                          Gdyby tak bylo,bylby przeciez bohaterem,ktory czegos tam dokonal w tych
                          okropnych czasach i to nie malo.
                          Zarzucano mu co innego.Bo cena za ich uratowanie,nie byla jakas tam ilosc
                          ciezarowek,ale pomoc Niemcom w przetransportowaniu do gazu calej reszty
                          wegierskich zydow.
                          Rzecz jasna,nie pomoc logistyczna,czy materialna,ale czysto psychologiczna.
                          Chodzilo o to, by ta cala reszte przekonac,by bez sprzeciwu poddali sie
                          Niemieckim zarzadzeniom,ukrywanie przed nimi prawdziwego celu
                          transportow,oklamywanie do konca.
                          I z tego co pamietam,wlasnie TO zarzucali Kastnerowi wegierscy msciciele.Ze
                          klamliwa propaganda nie dal wegierskim zydom szans wyboru-sposobu
                          smierci,sposobu oporu,ratowania sie na wlasna reke.
                          Twoj kolega antos,napisal gdzies u gory,ze Himmler z Eichmanem prowadzili nie
                          uczciwa gre,ze nie zamierzali wcale dotrzymywac warunkow umow.
                          To tylko takie sobie sugestie,usprawiedliwiajace tych,ktorzy uczynili za
                          malo,lub nie uczynili nic.
                          Bo rozmowy byly toczone,w Lizbonie ze Sw.Kongresem Zydow,z aliantami, z
                          sowietami.
                          Wszyscy odmowili, zachodni alianci pod pretekstem,ze koniecznosc
                          przemieszczania europejskich zydow do obozow,w pewien sposob zwiaze mozliwosci
                          logistyczne hitlerowcow,zajmie im czesc duza tram\nsportu niezbednego na
                          frontach.
                          Caly czas mam nadzieje, ludze sie,ze ci , ktorzy tak twierdzili, ktorzy
                          odmowili tych parunastutysiecy ciezarowek, zbombardowania torow do Oswiecimia-
                          bo to przeciez nie cel strategiczny- nie wiedzieli co czynia, nie znali
                          prawdziwych konsekwencji swoich decyzji , rzeczywiscie nie wiedzieli co sie w
                          Europie srodkowej wyprawia, byc moze to bylo tak straszne,ze az absurdalne , by
                          w to uwierzyc.
                          Antos cos tam balaka,ze nieuczciwy geszeft a Zydzi ,czy alianci sie na tym
                          poznali.
                          Powiedz sama, Dana, czy strata tych parunastutysiecy ciezarowek, to by tak
                          zachwiala przemyslem zbrojeniowym aliantow, ze nie mogli ZARYZYKOWAC?
                          Nawet gdyby to okazalo sie oszustwem.Ludzie znacznie wieksze rzeczy ryzykuja,
                          jesli istnieje tylko CIEN nadziei np wyrwania dziecka z rak porywaczy, choc TEZ
                          zadnych gwarancji nie maja.
                          Pisze moze nieskladnie przez te banki,ale uwierz mi choc raz, ze a priori
                          usprawiedliwianie wlasnych zbrodniarzy,tylko dlatego ,ze swoi,ze holokaust
                          surwiwal,to nie jest dobraa metoda.
                          Bo historia jest taka wredna,ze jest nauczycielka zycia i lubi sie powtarzac.
                          Sama gdzies powyzej napisalas,ze gdyby to od ciebie zalezalo,tez swoja wlasna
                          rodzine i znajomych umiescilabys na tej liscie szczesliwcow.
                          To zupelnie naturalne, ale nie wierze,bys nie miala skrupulow,gdyby ci
                          powiedziano,ze cena za to jest zagonienie do transportow setek tysiecy innych
                          twoich wspolplemiencoe i dalszych sasiadow.
                          • dana33 Re: zarzut jest inny 01.12.05, 14:19
                            krystian, juz dwa razy w tym watku podalam ten link:
                            www.historycooperative.org/journals/lhr/19.1/bilsky.html
                            przeczytales to??
                            chcesz naprawde powiedziec, ze nikt z zydow wegierskich nie wiedzial o
                            niemieckich obozach zaglady w polsce? ani slowa o dachau? wiedzieli. wszyscy
                            wiedzieli. amerykani i anglicy tez wiedzieli. wiedzieli juz od 1942, a niemcy
                            zajeli wegry w 44. zadnych rozmow z aliantami na temat wegierskich zydow nie
                            bylo, przynajmniej nigdy o tym nie slyszalam. mieszasz dwie rozne rzeczy,
                            krystian. dlaczego nie bombardowali? nie pytaj sie mnie. polityka to brudy
                            straszne. jasne jest dzisiaj, ze nie mieli specjalnych trudnosci w
                            zbombardowaniu torow kolejowych prowadzacych do oswiecimia.
                            przeczytaj dobrze ten link. nie bylo zadnych "wegierskich mscicieli". byl jeden
                            wegierski zyd.
                            nie rozumiem tego zdania: "czy strata tych parunastutysiecy ciezarowek, to by
                            tak zachwiala przemyslem zbrojeniowym aliantow, ze nie mogli ZARYZYKOWAC?"
                            przeciez to nie alianci odmowili, tylko niemcy zrezygnowali z tej umowy!!!!

                            nie usprawiedliwiam krystian zadnych mordercow. nie zydowskich i nie nie
                            zydowskich. zydzi wegierscy wiedzieli o zagladzie zydow europy, dokladnie tak
                            samo, jak zydzi w getcie warszawskim wiedzieli, dokad jada zebrani zydzi na
                            umschlagplatzu. zaglade zydow wegierskich nie planowal kastner, tylko niemcy.
                            czy z nimi pertraktowal czy nie, niemcy by swoj plan wypelnili i wiesz to tak
                            samo dobrze jak ja. nie zgodzili sie na wymiane 500 tys zydow, ale zgodzili sie
                            na 1600. chyba nie jestes taki naiwny ze wierzysz, ze jesliby kastner nic nie
                            robil, to by te 500 tysiecy sie uratowalo, nie? 1600 nie bylo cena za 500
                            tysiecy, krystian. gdyby nie kastner, to zamordowano by 501600....
                            a co? ty bys swojej rodziny nie umiescil na takiej liscie, krystian? mialbys
                            skrupuly, na 100% mialbys skrupuly, ale mimo to, bys tam umiescil cala twoja
                            rodzine, wlacznie ze wszystkimi kuzynami i ciotkami. ja tez.
                            tylko ze w wypadku kastnera to nie bylo 1600 za 500 tysiecy. to bylo albo 1600
                            albo nikt.
                            (nawet przez chwile nie pomyslalam, ze ktos, kto uwaza kastnera za morderce
                            jest antysemita. najwyzej, ze nie ma dokladnej informacji. antysemita to ktos
                            ganc inny...)
                            • dana33 Re: zarzut jest inny 01.12.05, 14:21
                              co znowu za banki? przeziebiles sie? przyjezdzaj do nas: +22 stopnie i
                              cieplutko:))))
                            • manny_ramirez Dani i krystian 01.12.05, 14:27
                              widzicie potraficie po ludzku rozmawiac nawet na takie tematy. Nie moznaby tak
                              czesciej?
                              • manny_ramirez Dana i Krystian oczywiscie nt:) 01.12.05, 14:27

                                • dana33 Re: Dana i Krystian oczywiscie nt:) 01.12.05, 14:36
                                  dani to moja starsza, manny, skrot od daniela... :)))
                                  mozna, jak krystek nie pluje na mnie idiotycznie, tylko rozmawia
                                  normalnie.. :)))
                            • krystian71 Re: zarzut jest inny 01.12.05, 16:59
                              dana,nie czytalem,bo nie jestem w stanie.
                              Relacjonuje ci to co sam czytalem, nie w jednym zreszta miejscu
                              O rozmowach , o wykupie,o propozycjach zlozonych sowietom tez.
                              To nie zadna polityka,a wspoludzial w ludobojstwie i zwykle chamstwo.
                              Wybacz , ale nie uwierze,ze tak wszyscy wiedzieli.Zydzi i nie Zydzi
                              Moze rzady, moze roosvelt,jak mu karski zdjecia przywiozl.
                              fatalizm,to byc moze imanentna cecha zydowskiej-chasydzkiej psychiki,ale nie
                              wierze az w tak beznadziejne poddanie sie losowi.
                              Moze u niektorych,ale nie u wiekszosci.
                              Przekonany jestem,ze wiekszosc jednak nie wiedziala,ze jedzie na PEWNA
                              smierc.Zwyklem osadzac innych ludzi po sobie i akurat w tym przypadku jestem
                              pewien co bym zrobil, a czego na pewno bym nie zrobil.
                              na pewno nie wzial bym swoich dzieci za raczki .I ty tez bys tego ku..,nie
                              zrobila, ale wlasnymi pazurami wykopala ziemianke w lesie,czy w wegierskiej
                              puszcie.

                              > nie rozumiem tego zdania: "czy strata tych parunastutysiecy ciezarowek, to by
                              > tak zachwiala przemyslem zbrojeniowym aliantow, ze nie mogli ZARYZYKOWAC?"
                              > przeciez to nie alianci odmowili, tylko niemcy zrezygnowali z tej umowy

                              zukierman sugeruje,ze zydzi poznali sie ,ze niemcy ich chca wpuscic w kanal i
                              do umowy nie doszlo.Dlatego to napisalem,bo warto bylo zaryzykowac,nawet majac
                              tylko 5 % szans na dotrzymanie umowy.
                              A o tych ciezarowkach tez zreszta slyszalem, odstapienie od tej umowy, to nie
                              byl pomysl Niemcow, ale aliantow, obawiajacych sie,ze te srodki transportu
                              zostana wykorzystane na froncie, przeciwko nim.A znajac tych skorwieli w te
                              raczej wersje jestem sklonny wierzyc.
                              sama pomysl, na cholere Szwabom byly by te negocjacje, i tak robili wczesniej
                              swoje.
                              W 44 dostawali w dupe na wszystkich frontach , a przede wszystkim materialowo
                              sie wycyckali.
                              Te rozmowy-zamiana wegierskich Zydow na sprzet, mialy jakis SENS
                              Dana, moze to te banki, ale mowie ci, nie wierz nikomu, tylko wlasnemu sumieniu
                              i wlasnemu rozsadkowi.
                              Cos co sie juz zdazylo raz, prawie na pewno sie powtorzy.
                              nie warto byc wyrozumialym ani dla wlasnych kolaborantow , ani dla cudzych i
                              dla zadnych sojusznikow,ktorzy w tej chwili bija sie w piersi, bo tak jest im
                              wygodnie.
                              • dana33 Re: zarzut jest inny 01.12.05, 18:02
                                nu, sam wiesz jaka byla sytuacja niemcow w 44, nie musze ci tego wykladac. wiec
                                wez na zdrowy rozum, krystian. naprawde myslisz, ze w 44 zydzi jeszcze wierzyli
                                jednemu slowu niemcow???? jak moj mowi, my jestesmy meshugge ale nie idioci...
                                jak sie lepiej poczujesz i bedziesz mial sily i ochote, to przeczytaj ten link.
                                potem podyskutujemy dalej, bo tak, to ja wiem swoje i ty wiesz swoje i mozemy
                                tak az do przyszlej grypy. poczytaj i poznaj inne stanowisko. polepszenia...
                                • cywia_l do Antka 01.12.05, 18:09
                                  Zawartość książki Engelking - Leociaka, rozwijana:
                                  warszawa.getto.pl/pl/site/
                                  Książkę mam. Czasu nadal nie mam.
                                  c_l

                                  • antek_cukierman Serdeczne dzięki. 01.12.05, 18:17
                                    Właśnie dziś kupiłem w księgarni IFISu-PANu z rabatem 25% do ceny rynkowej.
                                    To pozycja, którą trzeba mieć, a nie pożyczać.
                    • aaki po pierwsze to polemizuj nie ze mną tylko 01.12.05, 18:25
                      z tezą w linku przytoczonym przez manniego.jezeli to prawda iż hitlerowcy z braku sił musieli szukac "pomocy" u kastnera to jej brak pewnie by sprawił iż przynajmniej czesc z nich by ocalała
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=32744619&a=32807504
                    • dan34bratdany33 Re: zarzut jest inny 02.12.05, 07:25
                      Dana ty glupia kwoko bo mi juz nerwy puszczaja.Jakby kastner poinformowal Zydow
                      o zamiarach niemieckich bo je znal to kazdy Zyd na wlasna reke by sie ratowal
                      bo do granicy z Rumunia bylo za miedza.
                      Napewno by sie wiecej uratowalo rozpraszajac sie po terenie obydwu panstw.Nu
                      ale ty syjonistka geszefciarka a ten twoj idol kastner piekny biznesik na
                      waszej krwi zrobil.To jest arcyszmalcownik nu ale biznes zrobil i to ci
                      imponuje.
                      • dana33 Re: zarzut jest inny 02.12.05, 09:40
                        nie wiem zerowiec, czy nerwy ci juz puszczaja, ale ze ci mozg juz dawno puscil,
                        to wiadomo nie od dzisiaj, a ten twoj post to tylko to potwierdza. ty lepiej
                        nie mysl o nerwach, ty zacznij myslec co ci zaraz pusci, jak mozg przestanie
                        wydawac rozkazy miesniom....
                        • dan34bratdany33 Re: zarzut jest inny 02.12.05, 10:24
                          Ja wiem ze ty sie wolisz bawic w retoryke w ktorej chcesz wybielic
                          jednego z najwiekszych sprzedawczykow wszech czasow zydowskich.Ta zbrodnia jest
                          gorsza od hitlerowskiej.
                          • dana33 Re: zarzut jest inny 02.12.05, 10:35
                            widac, ze ta beczka glupoty w ktorej sie znajdujesz nie ma dna...
                            • dan34bratdany33 Re: zarzut jest inny 02.12.05, 16:44
                              Cicka zachowujesz sie jakbys miala jakas traume poholokaustowa
                              albo survivor guilt i szczekasz na wszystkich ktorzy cie
                              krytykuja za twoje perfidne klamstwa.

                              Ty bys pewnie zrobila to samo co ten szmalcownik kastner
                              i bys byla dumna z tego.
                              Zrozum ciucka ze gdyby uratowal te wiekszosc a 1600 poslal do obozow
                              to i tak by mu to nie ujelo winy ze przehandlowal swoich.
                              Nu ale ty syjonistka ty geszeft z kurestwem umiesz jakos pogodzic.


                              • arap1 Re: bracie 34 czyli muzulmanski pedal 02.12.05, 16:53
                                co mozna dodac muzulmanska ku...ku..e leb nie urwie....du..dac owszem
                                • dan34bratdany33 Re: bracie 34 czyli muzulmanski pedal 02.12.05, 17:24
                                  Chciales cos powiedziec nalewkowicz?Bo widze ze stekasz.
                • explicit Re: ano wojna wiele pokazuje 01.12.05, 00:12
                  Problem w tym , dana , ze Kastner wykorzystal swoj autoryted i koligacje z
                  morderca Zydow , po to zeby uratowac 1600 wybranych i krewnych zioncow przy
                  korycie , za prawie milion istnien , ktorych czesc miala szanse na przezycie ,..

                  Swoje bolaczki skieruj do tych , ktorzy wydali wyrok na niego i wykonali , nie
                  do mnie , ja tylko wyciagam na wierzch to co wy probujecie chowac pod dywanem .

                  uklony

                  =============================================================================

                  jak widze reakcje rozlupanca, to mnie szlag trafia.... bo ten kastner
                  moglby siedziec cicho, uciec sam i nikt by do niego nie mial zadnych pretensji.
                  tu facet uratowal 1600 osob i nic,
                  • dana33 Re: ano wojna wiele pokazuje 01.12.05, 10:13
                    problem w tym, rozlupaniec, ze chec pokazania zydow w jak najgorszym swietle
                    jest u ciebie az tak silna, ze gotow jestes manipulowac:

                    "The deal sought by Kastner and seriously considered by the Nazis was a "blood
                    for goods" pact, intended to save the life of nearly one million Jews in
                    exchange for ten thousand trucks to be delivered to the German Army."
                    www.historycooperative.org/journals/lhr/19.1/bilsky.html

                    nie chcial ratowax swoich za zycie innych, chcial ratowac life for goods.
                    nie wyszlo mu. udalo mu sie 1600 osob. ze wsadzil tam rodzine i przyjaciol, to
                    calkiem normalne, nie uwazasz?
                    troche szacunku dla siebie samego nie masz?
                    • zbalansowany Jedno zrodlo 02.12.05, 05:42
                      Nie mozna korzystac tylko z jednego zrodla informacji:

                      www.fantompowa.net/Flame/kastner_judea_magazine.htm
                      • zbalansowany A tak wogole 02.12.05, 06:04

                        to czy ktorys z forumowych Syjonistow jest w stanie uczciwie odpowiedziec na
                        tych pare pytan, zadanych nie przezemnie, a przez uczciwych ZYDOW ???

                        Czekam na rzeczowa, konkretna odpowiedz, moze wreszcie zamiast oskarzac
                        wszystkich i wszystko o antysemityzm wartoby pochylic sie nieco uwazniej nad
                        wlasna historia.

                        Czekam z niecierpliwoscia na odpowiedzi (jezeli was na to stac).

                        www.jewsagainstzionism.com/rabbi_quotes/weissmandl.cfm
                        • zbalansowany Pare wspominek o Kastnerze 02.12.05, 06:27
                          byl to fanatyczny Syjonista, nie mial wiec zadnych trudnosci w poswieceniu
                          dziesiatkow tysiecy Zydow.



                          Jak mowil o nim Eichman:With his great polish and reserve he would have made an
                          ideal Gestapo officer himself.

                          Dr. Rudolf Verba, a Doctor of Science now serving at the British Medical
                          Research Council, was one of the few escapees from Auschwitz. In his memoirs
                          published in February, 1961, in the London Daily Herald, he wrote:


                          I am a Jew. In spite of that - indeed because of that - I accuse certain Jewish
                          leaders of one of the most ghastly deeds of the war.

                          This small group of quislings knew what was happening to their brethren in
                          Hitler's gas chambers and bought their own lives with the price of silence.
                          Among them was Dr. Kastner, leader of the council which spoke for all Jews in
                          Hungary. While I was prisoner number 44070 at Auschwitz - the number is still
                          on my arm - I compiled careful statistics of the exterminations...I took these
                          terrible statistics with me when I escaped in 1944 and I was able to give
                          Hungarian Zionist leaders three weeks notice that Eichmann planned to send a
                          million of their Jews to his gas chambers...Kastner went to Eichmann and told
                          him, 'I know of your plans; spare some Jews of my choice and I shall keep
                          quiet.'


                          Eichmann not only agreed, but dressed Kastner up in S.S. uniform and took him
                          to Belsen to trace some of his friends. Nor did the sordid bargaining end there.


                          Kastner paid Eichmann several thousand dollars. With this little fortune,
                          Eichmann was able to buy his way to freedom when Germany collapsed, to set
                          himself up in the Argentine...(Ben Hecht, Perfidy, pp261-2)


                          These accusations are confirmed by the 'Eichmann Confessions' published in Life
                          magazine, 28 November and 5 December 1960:


                          I resolved to show how well a job could be done when the commander stands 100%
                          behind it. By shipping the Jews off in a lightning operation, I wanted to set
                          an example for future campaigns elsewhere...In obedience to Himmler's directive
                          I now concentrated on negotiations with the Jewish political officials in
                          Budapest...Among them Dr. Rudolph Kastner, authorized representative of the
                          Zionist Movement. This Dr. Kastner was a young man about my age, an ice-cold
                          lawyer and a fanatical Zionist. He agreed to help keep the Jews from resisting
                          deportation - and even keep order in the collection camps - if I could close my
                          eyes and let a few hundred or a few thousand young Jews emigrate illegally to
                          Palestine. It was a good bargain. For keeping order in the camps, the
                          price...was not too high for me.


                          ...We trusted each other perfectly. When he was with me, Kastner smoke cigarets
                          as though he was in a coffeehouse. While we talked he would smoke one aromatic
                          cigaret after another, taking them from a silver case and lighting them with a
                          silver lighter. With his great polish and reserve he would have made an ideal
                          Gestapo officer himself.


                          Dr. Kastner's main concern was to make it possible for a select group of
                          Hungarian Jews to emigrate to Israel...


                          As a matter of fact, there was a very strong similarity between our attitudes
                          in the S.S. and the viewpoint of these immensely idealistic Zionist
                          leaders....I believe that Kastner would have sacrificed a thousand or a hundred
                          thousand of his blood to achieve his political goal...'You can have the
                          others', he would say, 'but let me have this group here'. And because Kastner
                          rendered us a great service by helping keep the deportation camps peaceful, I
                          would let his groups escape. After all, I was not concerned with small groups
                          of a thousand or so Jews...That was the 'gentleman's agreement' I had with
                          Kastner (Hecht, ibid., p.260-61)


                          Quite clearly these accusations, whether true or false, do not relate merely
                          to 'the purchase of Jewish lives for money and military equipment'.


                          Are the accusations against Kastner true?


                          According to the Government of Israel, they are a lie. When Malchiel Greenwald,
                          a strongly pro-Zionist Israeli citizen published these accusations against
                          Kastner, the Israeli Government did rather more than demand that his views
                          should not be broadcast. Because a prominent Zionist official (Dr. Kastner was
                          a spokesman for the Ministry of Trade and Industry) was involved, the Attorney
                          General of the State of Israel prosecuted Greenwald for criminal libel.

                          • expllicit Re: Pare wspominek o Kastnerze 02.12.05, 10:16
                            zbalansowany napisał:

                            > byl to fanatyczny Syjonista, nie mial wiec zadnych trudnosci w poswieceniu
                            > dziesiatkow tysiecy Zydow.
                            >
                            /bzdury wyciete/

                            Bzdety n/t Kastnera zamieszczone przez Zbalansowanego skopiowane sa z
                            neonazistowskiej witryny "Radio Islam".

                            Warto przypomniec, ze zalozyciel witryny "Radio Islam", niejaki Ahmed Rami,
                            mieszkaniec Szwecji, przesiedzial sie byl w swoim czasie w szwedzkim pierdlu za
                            uprawianie hitlerowskiej propagandy. Oprocz wyroku wiezienia ukarany zostal
                            odebraniem koncesji radiowej. Po odsiadce zajal sie Internetem, obecnie zbiera
                            punkty na nastepny wyrok.

                            Z powyzszych powodow rewelacje z "Radia Islam" sa szeroko kolportowane przez
                            osobnikow w rodzaju Zbalansowanego.

                        • zbalansowany Pare wspominek o Kastnerze 02.12.05, 06:30
                          byl to fanatyczny Syjonista, nie mial wiec zadnych trudnosci w poswieceniu
                          dziesiatkow tysiecy Zydow.



                          Jak mowil o nim Adolf Eichman: "With his great polish and reserve he would have
                          made an ideal Gestapo officer himself."
                          No z taka rekomendacja to kazdy Syjonista (czytaj wypowiedzi Dany ) zaraz wie
                          ze ma do czynienia z uczciwym czlowiekiem!








                          Dr. Rudolf Verba, a Doctor of Science now serving at the British Medical
                          Research Council, was one of the few escapees from Auschwitz. In his memoirs
                          published in February, 1961, in the London Daily Herald, he wrote:


                          I am a Jew. In spite of that - indeed because of that - I accuse certain Jewish
                          leaders of one of the most ghastly deeds of the war.

                          This small group of quislings knew what was happening to their brethren in
                          Hitler's gas chambers and bought their own lives with the price of silence.
                          Among them was Dr. Kastner, leader of the council which spoke for all Jews in
                          Hungary. While I was prisoner number 44070 at Auschwitz - the number is still
                          on my arm - I compiled careful statistics of the exterminations...I took these
                          terrible statistics with me when I escaped in 1944 and I was able to give
                          Hungarian Zionist leaders three weeks notice that Eichmann planned to send a
                          million of their Jews to his gas chambers...Kastner went to Eichmann and told
                          him, 'I know of your plans; spare some Jews of my choice and I shall keep
                          quiet.'


                          Eichmann not only agreed, but dressed Kastner up in S.S. uniform and took him
                          to Belsen to trace some of his friends. Nor did the sordid bargaining end there.


                          Kastner paid Eichmann several thousand dollars. With this little fortune,
                          Eichmann was able to buy his way to freedom when Germany collapsed, to set
                          himself up in the Argentine...(Ben Hecht, Perfidy, pp261-2)


                          These accusations are confirmed by the 'Eichmann Confessions' published in Life
                          magazine, 28 November and 5 December 1960:


                          I resolved to show how well a job could be done when the commander stands 100%
                          behind it. By shipping the Jews off in a lightning operation, I wanted to set
                          an example for future campaigns elsewhere...In obedience to Himmler's directive
                          I now concentrated on negotiations with the Jewish political officials in
                          Budapest...Among them Dr. Rudolph Kastner, authorized representative of the
                          Zionist Movement. This Dr. Kastner was a young man about my age, an ice-cold
                          lawyer and a fanatical Zionist. He agreed to help keep the Jews from resisting
                          deportation - and even keep order in the collection camps - if I could close my
                          eyes and let a few hundred or a few thousand young Jews emigrate illegally to
                          Palestine. It was a good bargain. For keeping order in the camps, the
                          price...was not too high for me.


                          ...We trusted each other perfectly. When he was with me, Kastner smoke cigarets
                          as though he was in a coffeehouse. While we talked he would smoke one aromatic
                          cigaret after another, taking them from a silver case and lighting them with a
                          silver lighter. With his great polish and reserve he would have made an ideal
                          Gestapo officer himself.


                          Dr. Kastner's main concern was to make it possible for a select group of
                          Hungarian Jews to emigrate to Israel...


                          As a matter of fact, there was a very strong similarity between our attitudes
                          in the S.S. and the viewpoint of these immensely idealistic Zionist
                          leaders....I believe that Kastner would have sacrificed a thousand or a hundred
                          thousand of his blood to achieve his political goal...'You can have the
                          others', he would say, 'but let me have this group here'. And because Kastner
                          rendered us a great service by helping keep the deportation camps peaceful, I
                          would let his groups escape. After all, I was not concerned with small groups
                          of a thousand or so Jews...That was the 'gentleman's agreement' I had with
                          Kastner (Hecht, ibid., p.260-61)


                          Quite clearly these accusations, whether true or false, do not relate merely
                          to 'the purchase of Jewish lives for money and military equipment'.


                          Are the accusations against Kastner true?


                          According to the Government of Israel, they are a lie. When Malchiel Greenwald,
                          a strongly pro-Zionist Israeli citizen published these accusations against
                          Kastner, the Israeli Government did rather more than demand that his views
                          should not be broadcast. Because a prominent Zionist official (Dr. Kastner was
                          a spokesman for the Ministry of Trade and Industry) was involved, the Attorney
                          General of the State of Israel prosecuted Greenwald for criminal libel.

                          • expllicit Re: Pare wspominek o Kastnerze 02.12.05, 10:18
                            zbalansowany napisał:

                            > byl to fanatyczny Syjonista, nie mial wiec zadnych trudnosci w poswieceniu
                            > dziesiatkow tysiecy Zydow.
                            >

                            Bzdety n/t Kastnera zamieszczone przez Zbalansowanego skopiowane sa z
                            neonazistowskiej witryny "Radio Islam".

                            Warto przypomniec, ze zalozyciel witryny "Radio Islam", niejaki Ahmed Rami,
                            mieszkaniec Szwecji, przesiedzial sie byl w swoim czasie w szwedzkim pierdlu za
                            uprawianie hitlerowskiej propagandy. Oprocz wyroku wiezienia ukarany zostal
                            odebraniem koncesji radiowej. Po odsiadce zajal sie Internetem, obecnie zbiera
                            punkty na nastepny wyrok.

                            Z powyzszych powodow rewelacje z "Radia Islam" sa szeroko kolportowane przez
                            osobnikow w rodzaju Zbalansowanego.
                        • dan34bratdany33 Re: A tak wogole 02.12.05, 06:59
                          A tutaj maja troche wiecej ze swojej historii
                          dajmy im troche czasu na studiowanie i przemyslenia.

                          www.thetruthseeker.co.uk/article.asp?ID=1159
    • polani Re: Pytania w sprawie szmalcownikow 02.12.05, 17:20
      12 tys polakow uratowla zydow a wiekszosc 28 mil byli szmalcowniki
      nawet byli takie co zabili ojca bylego premiera Izraela Szamir(Zarnicki) co zna
      Pana Tadeusza na pamiec ale nie znosi polakow mordercow jego rodziny
      • expllicit Re: Pytania w sprawie szmalcownikow 02.12.05, 18:33
        polani napisał:

        > 12 tys polakow uratowla zydow a wiekszosc 28 mil byli szmalcowniki

        Bzdury piszesz. Obrzydliwe bzdury.

        Wiekszosc usilowala po prostu przezyc okupacje. A nie kazdy nadawal sie na
        bohatera i nie kazdy mial mozliwosc oraz warunki, aby ratowac wspolobywateli.

        Wiekszosc po prostu przygladala sie - jedni z przerazeniem, drudzy z
        obojetnoscia, jeszcze inni z zadowoleniem.

        • dan34bratdany33 Re: Pytania w sprawie szmalcownikow 02.12.05, 18:37
          Nu a tys tam byl i widzial.Nie stac cie nawet na wlasny nick
          nie mowiac juz o wlasnej opini bo najlatwiej to szczekac
          za chucpiarzami z holokaust industry.Kim ty bys byl
          bez holokaustu?
          • expllicit Re: Pytania w sprawie szmalcownikow 02.12.05, 18:53
            dan34bratdany33 napisał:

            > Nu a tys tam byl i widzial.

            Nie, ty tam byles i widziales. I na pewno masz dziadka/wujka/stryjka
            (niepotrzebne skreslic), ktory z narazeniem zycia przechowal pod podloga
            jedenastu Zydow. Albo przynajmniej czterech. A jak nie pod podloga to w szafie.

            • dan34bratdany33 Re: Pytania w sprawie szmalcownikow 02.12.05, 19:00
              Pieprzysz jak potluczony.Ot tak z rozmachu syjonistycznego
              bo jakos sie to jeszcze oplaca.
              Moja matka jechala do Aushwitz,zbiegla z pociagu 150 km i do domu szla poltora
              tygodnia.
              Miala wtedy 17 lat.Niewiem czy ona zydowka czy polka ale jest moja matka.

              Jezeli czytam o kastnerach to szmalcowniki inne mu do kostek nie dorastali.
              On to zrobil na skale przemyslowa jak przystalo na syjoniste wyczyscil
              zydostwo z biedoty ktora psula obraz narodu wybranego.
              Takie motywacje kostner mial i jemy podobni nie mowiac juz o tym ze hitlera sami
              lansowali dla swojej idei.Nie pieprz wic glupot tylko przyjmi prawde z naleznym
              jej szacunkiem i zacznij zyc bez zaklamania jak czlowiek.
              • jedwabnik2 Re: Pytania w sprawie szmalcownikow 02.12.05, 21:13
                dan34bratdany33 napisał:
                >
                > Jezeli czytam o kastnerach to szmalcowniki inne mu do kostek nie dorastali.
                > On to zrobil na skale przemyslowa

                Kastner nie byl zadnym "szmalcownikiem", a ty powtarzasz smierdzace brednie,
                przekopiowane z hitlerowskich witryn. Slyszalem, ze jednego takiego smierdziela
                od falszowania historii i rozpowszechniania bredni o "syjonistach", niejakiego
                Irvinga, wlasnie za d.. pardon, za frak zlapano i do mamra wsadzono.

                Klamiesz, lzesz i zapluwasz sie z nienawisci. A Zydom w ogole, a tym w Izraelu
                w szczegolnosci takie naszczekiwanie, jak twoje, zwisa smetnym kalafiorem.

                A teraz zap...aj mnie zakablowac do tej waszej pani moderator, kablarzu. No
                jazda, bo donosicielskiej normy nie wyrobisz.




                • dan34bratdany33 Re: Pytania w sprawie szmalcownikow 02.12.05, 21:22
                  To dlaczego kastnera zakatrupili sami Zydzi-mozesz to wytlumaczyc?
                  Tez nie mozesz a nawet nie musisz ci powiem.Nie doczekal wyroku ktory by byl
                  nastepnym wielkim dowodem na to jak Zydzi Zydom ten los zgotowali.
                  Nie pieprz glodnych farmazonow bo takie bajki to sobie mozesz opowiadac
                  swoim dzieciom ale nie mnie.
                  Kablowanie ci jakies sie po glowie majaczy.Jakbys sprawdzil osla to bys zobaczyl
                  ze kropka mnie tez kosi ale juz jej i tobie pisalem ze ani mnie to ziebi ani
                  grzeje.
                  A teraz mnie mozesz pocalowac w dupe przez ramie.Oczywiscie facjate musisz umyc.
                  • jedwabnik2 Re: Pytania w sprawie szmalcownikow 02.12.05, 21:47
                    dan34bratdany33 napisał:

                    > To dlaczego kastnera zakatrupili sami Zydzi-mozesz to wytlumaczyc?

                    Kutasowi, ktory powtarza brednie zerzniete z neohitlerowskich witryn, nie
                    zamierzam niczego tlumaczyc.

                    > Tez nie mozesz a nawet nie musisz ci powiem.Nie doczekal wyroku ktory by byl
                    > nastepnym wielkim dowodem na to jak Zydzi Zydom ten los zgotowali.

                    Ten los zgotowali Zydom Niemcy, ale ludzie tacy jak ty tez Niemcom co nieco
                    pomogli, na przyklad w Jedwabnem. A powtorki z rozrywki nie bedzie, z powodow
                    dosc oczywistych, i dlatego wlasnie kazdy folksdojcz drugiej generacji zapluwa
                    sie z nienawisci na dzwiek slowa "Izrael".

                    A teraz zap..laj "poskarzyc sie pani".
                    • jedwabnik2 Re: Pytania w sprawie szmalcownikow 02.12.05, 21:53
                      jedwabnik2 napisał:

                      > dan34bratdany33 napisał:
                      >
                      > > To dlaczego kastnera zakatrupili sami Zydzi-mozesz to wytlumaczyc?
                      >
                      > Kutasowi, ktory powtarza brednie zerzniete z neohitlerowskich witryn, nie
                      > zamierzam niczego tlumaczyc.
                      >
                      > > Tez nie mozesz a nawet nie musisz ci powiem.Nie doczekal wyroku ktory by
                      > byl
                      > > nastepnym wielkim dowodem na to jak Zydzi Zydom ten los zgotowali.
                      >
                      > Ten los zgotowali Zydom Niemcy, ale ludzie tacy jak ty tez Niemcom co nieco
                      > pomogli, na przyklad w Jedwabnem. A powtorki z rozrywki nie bedzie, z powodow
                      > dosc oczywistych, i dlatego wlasnie kazdy folksdojcz drugiej generacji
                      zapluwa
                      > sie z nienawisci na dzwiek slowa "Izrael".
                      >
                      > A teraz zap..laj "poskarzyc sie pani".

                      No co tam, kablarzu-donosicielu! Jeszcze mnie nie zakapowales czy ten wasz
                      cenzor znowu sie obija?
                      • dan34bratdany33 Re: Pytania w sprawie szmalcownikow 02.12.05, 22:15
                        Wytrzej sobie sline bo ci na klawiature kapie.
                        Kto ja jestem to nie twoj biznes.Mozesz tylko
                        sobie domniemac jak cie to zadawala.
                        Dosyc z toba rozmowy bo widze ze leprzy efekt by
                        byl rzucajac grochem o sciane.
    • polani Re: Pytania w sprawie szmalcownikow 07.12.05, 07:51
      ile szamlcownikow zginelo w czasie dzielenie nasze forsy i nieruchomosci ?
      • aaki najwięcej zginęło w czasie rabowania kordełki 07.12.05, 20:18
    • bagarmosen Re: Pytania w sprawie szmalcownikow 07.12.05, 09:57
      -
      • marysia57 Re: Pytania w sprawie szmalcownikow 07.12.05, 18:41
        Ktos madry powiedzial ze "polprawda jest gorsza od klamstwa". Stronie
        Zydowskiej w konfliktach Polsko- Zydowskich wygodniej jest uzywac polprawd,
        prawda bylaby za niebezpieczna i obalilaby wiele mitow "WINY POLSKIEJ"
        Klamstwo nie zawsze by przeszlo, a wiec najlepszy effekt daja polprawdy.Teraz
        polprawda, z czasem swiadkowie wymra, dopisze sie kilka klamstw i polprawda
        zamieni sie w klamstwo ktora nastepne pokolenie bedzie karmione jako
        niedodwazalna PRAWDA.
      • antek_cukierman Raport z miejsca zbrodni 07.12.05, 22:28
        www.ipn.gov.pl/s_jedwabne_postanowienie.html

        Tekst postanowienia o umorzeniu śledztwa- strony 169-179 raport z ekshumacji
        Załącznik nr 1 - lista zamordowanych osób
        Załącznik nr 2 - wykaz rzeczy zabezpieczonych w trakcie czynności ekshumacyjnych
        • marysia57 Re: Raport z miejsca zbrodni 08.12.05, 05:24
          www.naszawitryna.pl/index_jedwabne_9.html
        • bagarmosen Re: Raport z miejsca zbrodni 08.12.05, 06:29
          od pewnego momentu IPN nie jest dla mnie żadnym autorytetem a p.Kieres w
          szczególności! >www.polskiejutro.com/art/a.php?p=155-156zakul i tu
          www.polskiejutro.com/art/a.php?p=158zakul warto poznac rozne niuanse
          • antek_cukierman Po co więc lejesz łzy nad brakiem raportu 08.12.05, 07:16
            skoro Ci on nie pasuje. W takich wypadkach najlepiej dokonać ekshumacji samemu
            i opublikować swój niezależny, ekspercki raport.


            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=32744619&a=33115343
            • bagarmosen Re: Po co więc lejesz łzy nad brakiem raportu 08.12.05, 07:55
              powiem tobie tyle i aż tyle!!!!!! mieszkam 12 km od Jedwabnego i być może
              jeden z tych zabitych Żydow byl współpracownikiem NKWD , ktory
              doniósł "wladzy" ,że moj dziadek jest w AK(stał się cud ! ostatni transport z
              Łomzy na Syberię nie odszedł).Do dziś żałuje ,że nie znam nazwiska tego
              usłużnego Żyda ale postaram się dowiedzieć. Znalazlam tam wpis , że żydowki
              topiły się ! - gdzie tam można się utopić????????? interesujące???
              • antek_cukierman Poza domniemanym (wg Twej informacji) silnym 08.12.05, 08:31
                motywem Twego antenata bycia feralnego dnia w Jedwabnem (zemsta) - co wnosi do
                sprawy "nieopublikowania raportu sądowego" Twoja informacja? Nic.
                Dlatego też lepiej jest rodzinne opowieści trzymać dla wnuków, zaś jeśli idzie
                meritum - opierać się na faktach.
              • gloubiboulgomm Dla bagarmosen:Zydôwki topily sie w wannie. 09.12.05, 11:41
                • gloubiboulgomm Juz temat wyczerpany?? 10.12.05, 20:00
    • bagarmosen Re: Pytania w sprawie szmalcownikow 07.12.05, 19:30
      www.polskiejutro.com/art/a.php?p=166zakul jak się produkuje
      szmalcownikow
      • marysia57 Re: Pytania w sprawie szmalcownikow 07.12.05, 20:15
        Bardzo dobry link. Mam nadzieje ze dana33 i jej podobni polakozercy zapoznaja
        sie z jego trescia.
    • sempiasty poznalem Panią która mieszkala w Jedwabnem 07.12.05, 20:49
      w czasie tamtego pogromu
      twierdzi, ze jeszcze nie skończyło się mordowanie Żydówm
      a Polacy już dzielili się ich dobytkiem

      bo w nienawiść do Żydów
      najczęsciej jest wpisana żadza
      zdobycia ich majatkow
      mordercy są po prostu także złodziejami
      • marysia57 Re: poznalem Panią która mieszkala w Jedwabnem 07.12.05, 22:01
        A mnie Inna Pani powiedziala ze we wschodniej Polsce, Zydowsko- sowieckie
        bandy napadaly na wioski. Najpierw Polakow rabowali a potem zabijali i
        palili.Jeszcze Inna PANI mi powiedziala ze jak Sowieci napadli na Polske to
        Zydzi donosili i wylapywali Polska Inteligencje ,oficerow itd. Potem z
        Sowietami ladowali ich do bydlecycgh wagonow i na Sybir wywozili . Rozne PANIE
        I PANOWIE rozne historie opowiadaja. WARTO WSZYSTKICH POSLUCHAC, BO KRZYWDA
        TAK SAMO BOLI CZY TO ZYDA CZY POLAKA.
Pełna wersja