tees1
30.11.05, 09:30
A malo brakowalo, zeby zatracili zdolnosc odrozniania zla od dobra.
Sady kilku instancji skazaly ksiedza na wiezienie za potepianie grzechu
homoseksualizmu. Dopiero Sad Njwyzszy uznal, ze nie jest przestepstwem
potepianie grzechu przez ksiedza.
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_051130/publicystyka/publicystyka_a_10.html