Dodaj do ulubionych

Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii

01.12.05, 18:47
geje sa potega na zachodzie i predzej czy pozniej wymusza na polsce co beda
chcialy
Obserwuj wątek
          • mazur33x Re: Katoland w szoku, hehe :-) 01.12.05, 22:05
            reeps1 napisał:

            > A w czym gorsi rodzice homo od hetero. W niczym!

            Wiesz, myślę, że w przypadku równie dobrych kandydatów homo i hetero preferencje
            powinni mieć jednak hetero. Może to niesprawiedliwe ale w rodzinie hetero
            dziecko nauczy się przydatniejszych dla niego w przyszłości wzorców zachowań.
            (zakładając, że samo jest hetero - co jest bardzo prawdopodobne)
            • rs_gazeta_forum Re: Katoland w szoku, hehe :-) 02.12.05, 00:38
              mazur33x napisał:
              > Wiesz, myślę, że w przypadku równie dobrych kandydatów homo i hetero
              > preferencje powinni mieć jednak hetero. ...

              W sumie i ja mam takie odczucia. Kompletny zakaz dla par homoseksualnych kruszy
              mi się, gdy pomyślę o 'jakości' tak wielu rodzin hetero. Może więc, skoro i tak
              jest jakieś ciało decydujące o adopcjach, rzecz w odpowiednich regulaminach - w
              szczególności niczego nie wykluczających.

              P.S.
              A propos preferencji: jakby już, to może chłopcy do par żeńskich, a dziewczęta
              do męskich...
          • majaroma Re: Katoland w szoku, hehe :-) 02.12.05, 12:53
            Katoland jest zawsze w szoku. Jak nie geje, to zycie poczęte, Jak nie życie
            poczęte, to feministki. Jak nie feministki, to Jankowski albo Rydzyk. Może ci
            ludzie wzieliby sie do cholery do pracy i zaczęli zarabiac na emerytury swoich
            matek i ojców, bo niedługo wszystcy znajdziemy się w jednym przytułku pod
            wezwaniem świętego najwiekszego cudotwórcy JPII
            • kubicki.m No cóż... 02.12.05, 15:02
              Bodaj by Cię dwie chłopczyce lub dwuch zniewieściałych chłopów wychowywało.
              Jak ktoś mówi, że homoseksualizm jest normalny to wypuśćmy wariatów ze
              szpitali. Im też się wydaje, że są kimś innym. Dlaczego im nie wierzymy?
              Zamykamy ich w wszpitalach, bo mają dodatkowe nieprzyjemne dla nas objawy, a
              nie przeszkadza nam dziwoląg ubierający się jak dziewczyna i dziewczyna co ma
              tyle suptelności co podkład kolejowy.
              I nie gadajcie mi tu o tolerancji. Tolerancyjnym można być dla kogoś kto nikomu
              nie szkodzi. Według mnie tolerancja dla homoseksualistów skończyła się w chwili
              gdy wyszli na ulicę i zarządali dla siebie tego co im się nienależy. Rządają,
              żeby normalni ludzie świadomie krzywdzili swoje dzieci. Kto weźmie
              odpowiedzialność za wychowanie dziecka adoptowanego przez parę homoseksualną.
              Napewno przepisy zostaną tak napisane, że nawet gdy się udowodni, że dziecko
              zostało skrzywdzone taką decyzją to i tak nikt z ato nie odpowie.
              Nie jestem za dewocyjnym podejściem do życia. Ale jak widzę co się dzieje na
              świecie zaczynam poważnie się zastanawiać jak przebiegły musi być szatan
              pozbawiając ludzi rozumu.
              Ja już napewno nie będę adoptowany. Moje dzieci daj Boże też nie. Ale nie życzę
              żadnemu dziecku wzrastania w nienormalnej rodzinie podczas, gdy tyle normalnych
              par heteroseksualnych ma problemy z adopcją.
          • kubicki.m Inteligencja inaczej. 02.12.05, 15:14
            "Bodaj by Cię dwie chłopczyce lub dwuch zniewieściałych chłopów wychowywało".-
            tak teraz będzie brzmiało przekleństwo na wroga.
            Jak ktoś mówi, że homoseksualizm jest normalny to wypuśćmy wariatów ze
            szpitali. Im też się wydaje, że są kimś innym. Dlaczego im nie wierzymy?
            Zamykamy ich w wszpitalach, bo mają dodatkowe nieprzyjemne dla nas objawy, a
            nie przeszkadza nam dziwoląg ubierający się jak dziewczyna i dziewczyna co ma
            tyle suptelności co podkład kolejowy.
            I nie gadajcie mi tu o tolerancji. Tolerancyjnym można być dla kogoś kto nikomu
            nie szkodzi. Według mnie tolerancja dla homoseksualistów skończyła się w chwili
            gdy wyszli na ulicę i zarządali dla siebie tego co im się nienależy. Rządają,
            żeby normalni ludzie świadomie krzywdzili swoje dzieci. Kto weźmie
            odpowiedzialność za wychowanie dziecka adoptowanego przez parę homoseksualną.
            Napewno przepisy zostaną tak napisane, że nawet gdy się udowodni, że dziecko
            zostało skrzywdzone taką decyzją to i tak nikt z ato nie odpowie.
            Nie jestem za dewocyjnym podejściem do życia. Ale jak widzę co się dzieje na
            świecie zaczynam poważnie się zastanawiać jak przebiegły musi być szatan
            pozbawiając ludzi rozumu.
            Ja już napewno nie będę adoptowany. Moje dzieci daj Boże też nie. Ale nie życzę
            żadnemu dziecku wzrastania w nienormalnej rodzinie podczas, gdy tyle normalnych
            par heteroseksualnych ma problemy z adopcją.
        • petrolot44 Re: To już jest chore c.d. 01.12.05, 22:55
          prawa do adopcji to kwestia dyskusji, ale nie jestem do końca przekonany, czy
          to dobre rozwiązanie. natomiast jestem za możliwością tworzenia przez takie
          pary związków partnerskich. co się nie równa ślubom kościelnym, jak to
          niektórzy uznają.
      • kubicki.m Nienaturalna normalność 02.12.05, 15:12
        "Bodaj by Cię dwie chłopczyce lub dwuch zniewieściałych chłopów wychowywało".-
        tak teraz będzie brzmiało przekleństwo na wroga.
        Jak ktoś mówi, że homoseksualizm jest normalny to wypuśćmy wariatów ze
        szpitali. Im też się wydaje, że są kimś innym. Dlaczego im nie wierzymy?
        Zamykamy ich w wszpitalach, bo mają dodatkowe nieprzyjemne dla nas objawy, a
        nie przeszkadza nam dziwoląg ubierający się jak dziewczyna i dziewczyna co ma
        tyle suptelności co podkład kolejowy.
        I nie gadajcie mi tu o tolerancji. Tolerancyjnym można być dla kogoś kto nikomu
        nie szkodzi. Według mnie tolerancja dla homoseksualistów skończyła się w chwili
        gdy wyszli na ulicę i zarządali dla siebie tego co im się nienależy. Rządają,
        żeby normalni ludzie świadomie krzywdzili swoje dzieci. Kto weźmie
        odpowiedzialność za wychowanie dziecka adoptowanego przez parę homoseksualną.
        Napewno przepisy zostaną tak napisane, że nawet gdy się udowodni, że dziecko
        zostało skrzywdzone taką decyzją to i tak nikt z ato nie odpowie.
        Nie jestem za dewocyjnym podejściem do życia. Ale jak widzę co się dzieje na
        świecie zaczynam poważnie się zastanawiać jak przebiegły musi być szatan
        pozbawiając ludzi rozumu.
        Ja już napewno nie będę adoptowany. Moje dzieci daj Boże też nie. Ale nie życzę
        żadnemu dziecku wzrastania w nienormalnej rodzinie podczas, gdy tyle normalnych
        par heteroseksualnych ma problemy z adopcją.
      • ant07 Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 01.12.05, 21:28

        A czy ktos pomyslał o prawach dzieci? Czy można eksperymentować na dzieciach?
        Czy parlament belgijski bierze pod uwage doświadczenia Szwecji, gdzie juz
        okazało się, że pary homoseksualistów cześciej chcą adoptować chłopców, a pary
        lesbijskie - dziewcznki? Czy w kraju takim jak Belgia, gdzie miały miejsca
        najgłosniejsze w Europie skandale pedofilskie, jest to aby krok w dobrym kierunku?
        czy może nam ktos zaręczyć, że nie stanie się to kolejnym nieofcjalnym
        standardem UE? I czy wobec tego nie skomplikuje to w przyszłosci polskich
        stosunków z Unią? Tak sie tylko pytam, z ciekawości.
        • mazur33x Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 01.12.05, 21:45
          > A czy ktos pomyslał o prawach dzieci? Czy można eksperymentować na dzieciach?

          IMO para homoseksualna daje nie gorsze gwarancje wychowania zdrowego człowieka
          jak para hetero lub samotna matka/ojciec.
          A z domem dziecka lub rodziną patologiczną to już w ogóle lepiej nie porównywać
          bo sytuacja jest oczywista.

          > pary homoseksualistów cześciej chcą adoptować chłopców, a pary
          > lesbijskie - dziewcznki

          Dziwi Cię to? Nie musi być w tym nic "chorego". Zwykła preferencja bez
          seksualnego podtekstu.

          > Czy w kraju takim jak Belgia, gdzie miały miejsca
          > najgłosniejsze w Europie skandale pedofilskie, jest to aby krok w dobrym kierun
          > ku?

          Ich sprawcami byli także, a może nawet głównie - heteroseksualiści.
          Kwestia ewentualnych nadużyć czy wykorzystywania adoptowanego dziecka ma się
          identycznie przy parach homo i hetero. Tatuś hetero może być najgorszym oprawcą.
          A jeśli mówimy już o wykorzystywaniu dzieci to najczęstsze jest ono w tzw
          "normalnych" rodzinach.
          W tej sprawie wybryki homo- czy cokolwiek-istów są marginesem. Podstawowa masa
          takich spraw to ZWYKŁE rodziny.
          • abaddon_696 Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 01.12.05, 21:52
            > IMO para homoseksualna daje nie gorsze gwarancje wychowania zdrowego człowieka
            > jak para hetero lub samotna matka/ojciec.

            Nikt im nie broni, by byli nauczycielami lub opiekunami w przedszkolu. Nie
            rozumiesz kontekstu całej tej sprawy.

            > A z domem dziecka lub rodziną patologiczną to już w ogóle lepiej nie
            porównywać
            > bo sytuacja jest oczywista.

            Dla Ciebie.
            Przypomnę tylko, że pary heteroseksualne są również dopuszczone do adopcji.
            Pomijając już w ogóle to, że w krajach zachodu sierocińce są puste, bo jest
            mniej niechcianych dzieci dzięki antykoncepcji czy aborcji.

            > Dziwi Cię to? Nie musi być w tym nic "chorego". Zwykła preferencja bez
            > seksualnego podtekstu.

            Ciekaw jestem, ilu mężczyzn chciałoby się wychowywać w środowisku gejowskim.
            0,5%?
            • mazur33x Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 01.12.05, 22:01
              > Nie rozumiesz kontekstu całej tej sprawy.

              Więc mnie oświeć.

              > Przypomnę tylko, że pary heteroseksualne są również dopuszczone do adopcji.

              Dlaczego myślisz, że zapomniałem?

              > Pomijając już w ogóle to, że w krajach zachodu sierocińce są puste, bo jest
              > mniej niechcianych dzieci dzięki antykoncepcji czy aborcji.

              1. Więc lepsza będzie kontrola i przesiew potencjalnych rodziców.
              2. U nas odwrotnie.

              > Ciekaw jestem, ilu mężczyzn chciałoby się wychowywać w środowisku gejowskim.
              > 0,5%?

              Człowieku -> a ile procent ludzi (tutaj, Twoich znajomych) miało szczęśliwe
              dzieciństwo? Popytaj, porozmawiaj... Tylko nie na poziomie idealizacji tylko serio.
              • abaddon_696 Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 01.12.05, 22:07
                > > Nie rozumiesz kontekstu całej tej sprawy.
                >
                > Więc mnie oświeć.

                Tu chodzi o zwyczajne zmuszanie nieświadomych i bezbronnych dzieci do
                przebywania w kontrowersyjnym środowisku.

                > Człowieku -> a ile procent ludzi (tutaj, Twoich znajomych) miało szczęśliwe
                > dzieciństwo? Popytaj, porozmawiaj... Tylko nie na poziomie idealizacji tylko
                se
                > rio.

                A co to ma do rzeczy? Podałem ten przykład, by tylko wskazać, że środowisko
                gejowskie jest środowiskiem kontrowersyjnym i mało kto w Polsce chciałby się w
                nim wychowywać.
                • mazur33x Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 01.12.05, 22:12
                  > Tu chodzi o zwyczajne zmuszanie nieświadomych i bezbronnych dzieci do
                  > przebywania w kontrowersyjnym środowisku.

                  Rany Julek. Mało nie spadłem ze stołka. ;)
                  To socjolingwiści nie powinni mieć prawa do adopcji? To jest dopiero
                  kontrowersyjne środowisko. ;)A co z masonami? Ups... A praktykujący wyznawcy
                  judaizmu, islamu? Bardzo kontrowersyjni! A tacy wegetarianie? Przecież to
                  prawdziwy horror dla dziecka! Nie będzie mogło jeść w stołówce szkolnej, te
                  szykany itd. Widzisz do czego Twoje myślenie prowadzi?
                  • abaddon_696 Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 01.12.05, 22:17
                    Obawiam się, że ciągle nie rozumiesz.
                    Jeśli mason będzie chciał mieć dziecko, będzie je mieć ze swoją żoną.
                    Gej nie może mieć bachora ze swoim partnerem - ktoś je musi mu dać. Jest to
                    środowisko zupełnie nienaturalne w stosunku do dziecka - bo bachor nigdy by się
                    w takim związku nie znalazł.
                    Rozumiesz?
                    • mazur33x Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 01.12.05, 22:20
                      > Jeśli mason będzie chciał mieć dziecko, będzie je mieć ze swoją żoną.

                      A jeśli chcą adoptować - to co?
                      Przecież rozmawiamy o adopcji i w tym konteksacie powinieneś mnie czytać.
                      Adpotowane dziecko bezpłodnego wegetarianina także "by się w takim związku nie
                      znalazło".
                      • abaddon_696 Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 01.12.05, 22:25
                        > A jeśli chcą adoptować - to co?

                        Zależy z kim. Uważam, że do adopcji powinny mieć prawo pary hetero, bo one są
                        naturalne w stosunku do bachora. Mason + żona to normalna para.
                        Jeszcze raz powtórzę: żaden bachor by się w związku dwóch gejów nie urodził.
                        Dlatego nie można go postawić przed faktem dokonanym, dając go w opiekę dwóm
                        homosiom.
                          • abaddon_696 Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 01.12.05, 22:42
                            Ech...
                            Nikt nie wybiera sobie rodziców.
                            Ale nikt się zrodzi z pary jednopłciowej, bo to biologicznie niemożliwe. Jeśli
                            jest coś biologicznie niemożliwe, to znaczy, że jest nienaturalne. A więc 2
                            mężczyzn to nie jest naturalne otoczenie bachora, chyba że mi wskażesz takie,
                            które się z takiego związku zrodziło.
                            Ponieważ para gejów jest otoczeniem z jednej strony nienaturalnym, a z drugiej -
                            kontrowersyjnym, powinna być wyłączona z adopcji. Choć oczywiście nie tylko z
                            tych powodów.
                            • mazur33x Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 01.12.05, 22:49
                              Popatrzmy...

                              > Ale nikt się zrodzi z pary jednopłciowej, bo to biologicznie niemożliwe.
                              > Jeśli coś biologicznie niemożliwe, to znaczy, że jest nienaturalne.

                              Ergo na zasadach analogii: "Pary bezpłodne nie mogą mieć dzieci (to
                              nienaturalne, bo biologicznie niemożliwe!) więc nie powinny móc ich adpotować."

                              Jako, że powyższe zdanie jest oczywistym nonsensem to znaczy, że Twoje (z
                              identycznych przesłanek i identyczne wnioskowanie) także nie jest udowodnione.


                              • abaddon_696 Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 01.12.05, 22:57
                                > Ergo na zasadach analogii: "Pary bezpłodne nie mogą mieć dzieci (to
                                > nienaturalne, bo biologicznie niemożliwe!) więc nie powinny móc ich
                                adpotować."

                                Porównywanie obu przypadków jest raz że niesłuszne, dwa że niesprawiedliwe.
                                Bezpłodność jest chorobą, która uniemożliwia posiadanie własnego potomstwa.
                                Homoseksualizm chorobą nie jest, a geje mogą mieć własne dzieci, nikt im nie
                                broni, by założyć rodzinę. To że tego nie robią to już ich problem, a każdy
                                dorosły człowiek musi się liczyć z konsekwencjami za swoje wybory.
                                Nie mówiąc już o tym, że liczba bezpłodnych u hetero i homo jest taka sama,
                                więc argument "bezpłodny hetero" jest demagogią.
                                Poza tym każdy związek hetero jest naturalny w stosunku do bachora, ale są
                                pewne ułomności, które to wykluczają - wiek, bezpłodność itp.
                                Dwóch gejów może być w 100% zdrowych a i tak bachora nie spłodzą - bo związek
                                sam w sobie to wyklucza.
                                • mazur33x Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 01.12.05, 23:28
                                  > Bezpłodność jest chorobą, która uniemożliwia posiadanie własnego potomstwa.
                                  > Homoseksualizm chorobą nie jest, a geje mogą mieć własne dzieci, nikt im nie
                                  > broni, by założyć rodzinę.

                                  A więc prawo do adopcji powinny mieć TYLKO te pary które mieć dzieci NIE MOGĄ z
                                  powodu choroby? A co z tymi które chcą adoptować z miłości bliźniego?
                                  Znowu wychodzi nonsens.
                                  Choroba jako warunek prawa do adopcji... To nie ma sensu. Można by myśleć o
                                  preferencjach dla takich par o jakich mówisz - ale wykluczenie innych
                                  (nie-chorych) par to absurd.

                                  > Nie mówiąc już o tym, że liczba bezpłodnych u hetero i homo jest taka sama,
                                  > więc argument "bezpłodny hetero" jest demagogią.

                                  Acha - więc para BEZPŁODNYCH gejów może adoptować? Tak? ;)

                                  > Poza tym każdy związek hetero jest naturalny w stosunku do bachora

                                  Wciąż nie powiedziałeś mi jaka jest relacja pomiędzy dzieckiem a związkiem aby
                                  był "naturalny". Bologiczny naturalizm rozumiany jako fizyczna możliwość - to
                                  nie był dobry pomysł jak napisałem w poprzednim poście.


                                  • abaddon_696 Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 01.12.05, 23:39
                                    > A więc prawo do adopcji powinny mieć TYLKO te pary które mieć dzieci NIE MOGĄ
                                    z
                                    > powodu choroby?

                                    Nie.

                                    > Acha - więc para BEZPŁODNYCH gejów może adoptować? Tak? ;)

                                    Nie.

                                    > Wciąż nie powiedziałeś mi jaka jest relacja pomiędzy dzieckiem a związkiem aby
                                    > był "naturalny".

                                    Przecież to takie proste. Naturalny model związku w stosunku do bachora to
                                    taki, który umożliwia prokreację. Przy czym prawidłowy model (czyli m+k) to za
                                    mało, bo kobieta nie może być bezpłodna czy stara.
                                    Para jednopłciowa jest z założenia nienaturalna w stosunku do dziecka, bo
                                    prokreacja w takim związku jest niemożliwa bez względu na jakiekolwiek czynniki.

                                    I jeszcze jedno - ja np. nie chciałbym się urodzić w środowisku narkomanów czy
                                    alkoholików (kto by chciał). Problem polega na tym, że alkoholik może ożenić
                                    się z narkomanką i dziecko mogą mieć - a tym dzieckiem mogę być ja.
                                    Inaczej jest z parą jednopłciową - nikt nie zrodzi się w takim otoczeniu, bo to
                                    biologicznie niemożliwe. Ponieważ homoseksualizm jest czymś mocno
                                    kontrowersyjnym, nie uważam, żeby narzucanie bachorom takiego środowiska było
                                    czymś właściwym.
                                    • mazur33x Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 01.12.05, 23:52
                                      > Przecież to takie proste. Naturalny model związku w stosunku do bachora to
                                      > taki, który umożliwia prokreację.

                                      To już przerabialiśmy...
                                      Jeśli naturalny=taki który umożliwia prokreację i naturalny->prawo do adopcji to:
                                      taki który umożliwia prokreację->prawo do adopcji.
                                      Czyli tylko związek który umożliwia prokreacje daje prawo do adopcji.
                                      A związek ludzi bezpłodnych nie daje... więc...
                                      Absurd.

                                      Tobie pewnie chodzi o to, że naturalny to taki, który gdyby nie zaszły inne
                                      okoliczności umożliwiałby posiadanie własnych dzieci.

                                      JEŚLI o to właśnie Ci chodzi to potwierdź mi to i przy okazji wyjaśnij czy:
                                      - uprzednia w stosunku do zawarcia związku wiedza o tym, że para jest bezpłodna
                                      wyklucza późniejsze prawo do adopcji?
                                      - jakie warunki muszą spełnić "okoliczności uniemożliwiające posiadanie dzieci"
                                      aby były OK? Czyli spełniające Twoją definicje "normalności".

                                      > Ponieważ homoseksualizm jest czymś mocno
                                      > kontrowersyjnym, nie uważam, żeby narzucanie bachorom takiego środowiska było
                                      > czymś właściwym.

                                      Na tej zasadzie możesz odmówić w Polsce prawa do adopcji praktykującym Żydom i
                                      Muzułmanom. Ich środowiska są przecie kontrowersyjne....
                                      • abaddon_696 Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 02.12.05, 00:03
                                        > Tobie pewnie chodzi o to, że naturalny to taki, który gdyby nie zaszły inne
                                        > okoliczności umożliwiałby posiadanie własnych dzieci.

                                        Dokładnie, dokładnie!

                                        > - uprzednia w stosunku do zawarcia związku wiedza o tym, że para jest
                                        bezpłodna
                                        > wyklucza późniejsze prawo do adopcji?

                                        Dlaczego? Nie znam się na adopcji, nie interesuje mnie to (chyba że w
                                        konkretnym przypadku jak tym). Każda para hetero ma prawo się ubiegać o nią, a
                                        najodpowiedniejsza zostanie wybrana.

                                        > - jakie warunki muszą spełnić "okoliczności uniemożliwiające posiadanie
                                        dzieci"
                                        > aby były OK?

                                        Czy ja coś pisałem o warunkach?

                                        Czyli spełniające Twoją definicje "normalności".

                                        Ja nie mam żadnej definicji normalności. Dla mnie normalne jest to, że k i m
                                        decydują się na dziecko a potem je wychowują. Tak samo normalne jest to, że
                                        każdy człowiek ma ojca i matkę - wynika to z biologii, a nie ideologii.

                                        > Na tej zasadzie możesz odmówić w Polsce prawa do adopcji praktykującym Żydom i
                                        > Muzułmanom. Ich środowiska są przecie kontrowersyjne....

                                        Zrozum wreszcie, że tu chodzi o model związku. Każda para hetero jest naturalna
                                        w kontekście bachora, także Żydowska czy Muzułmańska. Kazda para homo nie.
                                        • mazur33x Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 02.12.05, 00:26
                                          >> jakie warunki muszą spełnić
                                          >> "okoliczności uniemożliwiające posiadanie dzieci"
                                          >> aby były OK?

                                          > Czy ja coś pisałem o warunkach?

                                          Twierdzisz, że prawo do adopcji przysługuje parą:
                                          a) które bez wystąpienia okoliczności X mogłyby mieć dzieci
                                          b) niezależnie od uprzedniej wiedzy o bezpłodności związku

                                          Czyli kluczowe jest ustalenie owych okoliczoności X. Jakie one muszą być aby
                                          niezachodziły przy parze homoseksualnej?
                                          Uprzednia wiedza o bezpłodności odpadła na mocy b)
                                          Więc co pozostaje?
                                          Jednopłciowośc pary jako argument odpada - gdyż byłoby to rozumowanie tautologiczne:
                                          Pary jednopłciowe (czyli właśnie homoseksualne!) nie mogą adoptować dzieci bo są
                                          jednopłciowe. Masło maślane. "Nie bo nie" ;)

                                          No więc próbuję się od ciebie dowiedzieć, w czym para homoseksualna jest inna od
                                          pary bezpłciowych hetero, że chcesz im odmówić tego prawa?

                                          > Ja nie mam żadnej definicji normalności.

                                          No właśnie się tego obawiam. Odrzucasz coś bo Ci się "we łbie nie mieści"

                                          > Dla mnie normalne jest to, że k + m decydują się na dziecko a potem je
                                          > wychowują.

                                          Taka definicja normalnej rodziny to kwestia ostatnich kilkuset lat i obowiązuje
                                          (a raczej obowiązywała! właśnie się zmienia!)tylko w kulturze zachodniej.
                                          Rodzina 2+n (nuklearna, burżyazyjna etc.) to względnie nowy i lokalny wynalzek.

                                          > każdy człowiek ma ojca i matkę - wynika to z biologii, a nie ideologii.

                                          Ale ty z biologi próbujesz robić ideologię. A tak się nie da.
                                          Zresztą - KAŻDE adoptowane dziecko ma biologicznego ojca i matkę, niezależnie od
                                          wychowującej rodziny -> tyle wynika z biologii. I TYLKO tyle.
                                          • abaddon_696 Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 02.12.05, 00:43
                                            > No więc próbuję się od ciebie dowiedzieć, w czym para homoseksualna jest inna
                                            o
                                            > d
                                            > pary bezpłciowych hetero,

                                            Rozumiem, że chodzi Ci o "bezpłodnych", a nie "bezpłciowych".

                                            że chcesz im odmówić tego prawa?

                                            Właśnie dlatego, że jest homoseksualna, a tym samym model związku jest
                                            nienaturalny w kontekście bachora.
                                            Jeżeli ja nie mogę mieć dziecka z kobietą, to znaczy, że jestem chory/stary.
                                            Czyli gdyby nie to, to mógłbym mieć potomstwo - bo jestem w heteroseksualnym
                                            związku.
                                            Gej może być i młody, i zdrowy, a i tak nie będzie mieć potomstwa za swoim
                                            partnerem. Dlaczego? Bo wyklucza to model związku sam w sobie.
                                            Z tego jasno wynika, że każdy heteroseksualny związek jest naturalny w
                                            kontekście bachora, każdy homoseksualny nie.
                                            Rozumiesz, czy jeszcze raz?

                                            > Zresztą - KAŻDE adoptowane dziecko ma biologicznego ojca i matkę, niezależnie
                                            o
                                            > d
                                            > wychowującej rodziny -> tyle wynika z biologii. I TYLKO tyle.

                                            To prawda.
                                            Nie zmienia to faktu, że tylko heteroseksualna para jest prawidłowym
                                            zastępstwem.
                                            To para hetero rezygnuje z dzieciaka, gdy go zostawia w sierocińcu, a nie na
                                            odwrót. Choćby z tego faktu bachor ma prawo do ojca i matki.
                                            • mazur33x Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 02.12.05, 01:03
                                              > Rozumiem, że chodzi Ci o "bezpłodnych", a nie "bezpłciowych".

                                              Zgadza się. ;) Sorki.

                                              > Właśnie dlatego, że jest homoseksualna, a tym samym model związku jest
                                              > nienaturalny w kontekście bachora.

                                              Czy Ty tego nie widzisz? Toć to masło maślane:
                                              Homoseksualiści nie mogą adoptować bo to nienaturalne , a nienaturalne jest bo
                                              to homoseksualiści... Gdzie tu argument? To jest tautologia.
                                              To się sprowadza do "nie bo nie".

                                              > Dlaczego? Bo wyklucza to model związku sam w sobie.

                                              Wyklucza to biologiczna niemożliwość, ale niech będzie, że "model związku"
                                              Model związku dwojga bezpłodnych heteroseksualnych ludzi wyklucza posiadanie
                                              dzieci tak samo jak dwóch homoseksualistów. Na zasadzie identycznej biologicznej
                                              niemozliwości.
                                              Czym się różni dwoje bezpłodnych hetero od dwóch homo że tym drugim chcesz
                                              odmówić adopcji? Jakiś argument?

                                              > Nie zmienia to faktu, że tylko heteroseksualna para jest prawidłowym
                                              > zastępstwem.

                                              To teza a nie argument.

                                              > Choćby z tego faktu bachor ma prawo do ojca i matki.

                                              Takie samo jak do miliona dolarów...
                                              • abaddon_696 Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 02.12.05, 01:16
                                                > Homoseksualiści nie mogą adoptować bo to nienaturalne , a nienaturalne jest bo
                                                > to homoseksualiści... Gdzie tu argument? To jest tautologia.

                                                Nie. Homoseksualiści nie mogą adoptować, bo:
                                                1. Jest to eksperyment na bachorze
                                                2. Mogą mieć własne dzieci, związek homo to ich wybór, a za wybory trzeba
                                                ponosić konsekwencje. Niektórzy chcą mieć ciastko i jeść ciastko jednocześnie.
                                                3. Nie można przymuszać ludzi do akceptowania homoseksualizmu, nie można
                                                stawiać bezbronnych i nieświadomych ludzi przed faktem dokonanym
                                                4. Bachor stanie się pośmiewiskiem otoczenia
                                                5. Heteroseksualiści nie mają prawa adoptować dzieci par homo, więc nie ma
                                                powodu, by było na odwrót
                                                6. Prawo do ojca i matki jest naturalnym prawem

                                                > Model związku dwojga bezpłodnych heteroseksualnych ludzi wyklucza posiadanie
                                                > dzieci tak samo jak dwóch homoseksualistów. Na zasadzie identycznej
                                                biologiczne
                                                > j
                                                > niemozliwości.

                                                Oczywiście, że to nieprawda. Model związku w przypadku bezpłodnej pary niczego
                                                nie wyklucza, wyklucza choroba jaką jest bezpłodność. W przypadku gejów sam
                                                model z góry wyklucza potomstwo. Znowu powtórzę, że każdy związek hetero jest
                                                naturalny wobec dziecka, każdy związek homo nie.
                                                Nie mówiąc już o tym, że bezpłodność nie jest wyborem. Orientacja homoseksualna
                                                też nie, ale realizowanie się w związku homo - jak najbardziej.

                                                > > Choćby z tego faktu bachor ma prawo do ojca i matki.
                                                >
                                                > Takie samo jak do miliona dolarów...

                                                Demagogia. Ale przecież nie mogło być inaczej, bo trudno znaleźć coś bardziej
                                                naturalnego jak posiadanie matki i ojca.
                                                • mazur33x Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 02.12.05, 01:59
                                                  > 1. Jest to eksperyment na bachorze

                                                  Życie jest eksperymentem. Chcesz pewności, której mieć nie możesz.
                                                  Zresztą - pary homoseksualne (zwykle lesbijskie) wychowują dzieci (z poprzednich
                                                  związków, bądź " "dawcy spermy")
                                                  Więc nie jest to nowość ani eksperyment.

                                                  > Mogą mieć własne dzieci, związek homo to ich wybór, a za wybory trzeba
                                                  > ponosić konsekwencje. Niektórzy chcą mieć ciastko i jeść ciastko jednocześnie.

                                                  Toć to identycznie jak para bezpłodnych która zawarła związek wiedząc o swojej
                                                  ułomności...
                                                  Wiedzieli więc im też przykop.

                                                  > 3. Nie można przymuszać ludzi do akceptowania homoseksualizmu, nie można
                                                  > stawiać bezbronnych i nieświadomych ludzi przed faktem dokonanym

                                                  Jakich ludzi? Adpotowanych dzieci?
                                                  Zaręczam Ci - szansa, że będą akceptować swoich rodziców jest w ich przypadku
                                                  identyczna jak pary hetero i nie ma nic wspólnego z płciowością opiekunów.

                                                  > 4. Bachor stanie się pośmiewiskiem otoczenia

                                                  Nie dawać dzieci wegetarianom.

                                                  > 5. Heteroseksualiści nie mają prawa adoptować dzieci par homo, więc nie ma
                                                  > powodu, by było na odwrót

                                                  Kuriozalny argument.

                                                  > 6. Prawo do ojca i matki jest naturalnym prawem

                                                  Powiedz to w domu dziecka. I powtórz dzieciom samotnych rodziców.
                                                  Adpocja jest mniejszym złem które może zrodzić wielkie dobro. I tylko tyle.

                                                  > Model związku w przypadku bezpłodnej pary niczego
                                                  > nie wyklucza, wyklucza choroba jaką jest bezpłodność. W przypadku gejów sam
                                                  > model z góry wyklucza potomstwo.

                                                  Co to jest ów mityczny model?

                                                  > realizowanie się w związku homo - jak najbardziej. (jest wyborem)

                                                  Tak samo (!!!) jest wyborem realizowanie się w związku w którym o jednym z
                                                  partnerów wiadomo, że jest bezpłodny.

                                                  > Demagogia. Ale przecież nie mogło być inaczej, bo trudno znaleźć coś bardziej
                                                  > naturalnego jak posiadanie matki i ojca.

                                                  Dziecko ma prawo do matki i ojca i ze względu na te prawo ma być samotnym
                                                  sierotą. Super.

                                                  • abaddon_696 Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 02.12.05, 02:21
                                                    > Więc nie jest to nowość ani eksperyment.

                                                    Oczywiście, ze jest. Bachor trafia w środowisko gejów na skutek czyjejś
                                                    decyzji, a nie drogą naturalną (bo nie mogł się tam urodzić). Jest to
                                                    eksperyment, w dodatku bez wiedzy samego zainteresowanego.

                                                    > Toć to identycznie jak para bezpłodnych która zawarła związek wiedząc o swojej
                                                    > ułomności...
                                                    > Wiedzieli więc im też przykop.

                                                    Ten argument podałem po to, by udowodnić gejom, że nic im się nie należy. Parom
                                                    bezpłodnym też się nic nie należy, ale spełniają one wszystkie pozostałe
                                                    warunki...

                                                    > Jakich ludzi? Adpotowanych dzieci?

                                                    Przecież niemowlę raczej się nie wypowie w tej sprawie?

                                                    > Zaręczam Ci - szansa, że będą akceptować swoich rodziców jest w ich przypadku
                                                    > identyczna jak pary hetero i nie ma nic wspólnego z płciowością opiekunów.

                                                    Kaleka akceptuje swoje kalectwo również, jeśli się z nim urodził. Po prostu
                                                    przyjmujemy to, co mamy, więc taka akceptacja nie byłaby niczym dziwnym.

                                                    > > 4. Bachor stanie się pośmiewiskiem otoczenia
                                                    >
                                                    > Nie dawać dzieci wegetarianom.

                                                    Nie słyszałem, by wegetarianizm był przyczyną jakiejś opresji otoczenia.

                                                    > > 5. Heteroseksualiści nie mają prawa adoptować dzieci par homo, więc nie m
                                                    > a
                                                    > > powodu, by było na odwrót
                                                    >
                                                    > Kuriozalny argument.

                                                    Ale słuszny. Ktoś kto bierze, a nie daje nic w zamian, jest pasożytem.

                                                    > > 6. Prawo do ojca i matki jest naturalnym prawem
                                                    >
                                                    > Powiedz to w domu dziecka. I powtórz dzieciom samotnych rodziców.
                                                    > Adpocja jest mniejszym złem które może zrodzić wielkie dobro. I tylko tyle.

                                                    Najlepszym wyjściem jest zwyczajnie zlikwidować problem niechcianych dzieci.

                                                    > Co to jest ów mityczny model?

                                                    Para hetero, to oczywiste?

                                                    > Tak samo (!!!) jest wyborem realizowanie się w związku w którym o jednym z
                                                    > partnerów wiadomo, że jest bezpłodny.

                                                    No właśni, co z nim? Jemu zmiana związku nie pomoże.
                                                  • pe1 Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 02.12.05, 03:02
                                                    > Oczywiście, ze jest. Bachor

                                                    używanie przez ciebie słowa BACHOR na określenie dziecka doskonale ilustruje
                                                    twoje zakłamanie i fałsz. tak naprawdę to nie chodzi ci o dobro dziecka (które
                                                    jest dla ciebie po prostu BACHOREM) tylko o wypełnienie twojej ideologii

                                                    >... trafia w środowisko gejów na skutek czyjejś
                                                    > decyzji, a nie drogą naturalną (bo nie mogł się tam urodzić). Jest to
                                                    > eksperyment, w dodatku bez wiedzy samego zainteresowanego.

                                                    w przypadku adopcji do rodziny zastępczej heteroseksualnej jest dokładnie ta
                                                    sama sytuacja: zamiast drogi naturalnej - czyjaś decyzja

                                                    kolejny twój argument - kula w płot

                                                    [...]
                                                    > Kaleka akceptuje swoje kalectwo również, jeśli się z nim urodził. Po prostu
                                                    > przyjmujemy to, co mamy, więc taka akceptacja nie byłaby niczym dziwnym.

                                                    zatem twój argument o braku akceptacji traci rację bytu


                                                    >
                                                    > > > 4. Bachor stanie się pośmiewiskiem otoczenia
                                                    > >
                                                    > > Nie dawać dzieci wegetarianom.
                                                    >
                                                    > Nie słyszałem, by wegetarianizm był przyczyną jakiejś opresji otoczenia.

                                                    ty nie słyszałeś, wielu słyszało
                                                    nie ty decydujesz, tylko statystyka, która przeczy prawie każdej twojej opinii o
                                                    tym jak jest, opartej na zwykłym zakłamanym "wydajemisię"


                                                    > > Kuriozalny argument.
                                                    >
                                                    > Ale słuszny. Ktoś kto bierze, a nie daje nic w zamian, jest pasożytem.

                                                    kto nic nie daje?
                                                    geje nie płacą podatków? ZUS-u? nie chodzą na wybory? nie konsumują produktów
                                                    gospodarki (i to w stopniu większym niż skąpi hetero) ?

                                                    > > Co to jest ów mityczny model?
                                                    >
                                                    > Para hetero, to oczywiste?

                                                    nie, bo niby co w tym mitycznego. tak samo dobra jak i para homo, to oczywiste


                                                    >
                                                    > > Tak samo (!!!) jest wyborem realizowanie się w związku w którym o jednym
                                                    > z
                                                    > > partnerów wiadomo, że jest bezpłodny.
                                                    >
                                                    > No właśni, co z nim? Jemu zmiana związku nie pomoże.
                                                    >

                                                    kolejny argument nie zdradzający śladów wysiłku intelektualnego
                                                  • abaddon_696 Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 02.12.05, 03:18
                                                    > używanie przez ciebie słowa BACHOR na określenie dziecka doskonale ilustruje
                                                    > twoje zakłamanie i fałsz. tak naprawdę to nie chodzi ci o dobro dziecka (które
                                                    > jest dla ciebie po prostu BACHOREM) tylko o wypełnienie twojej ideologii

                                                    A wam nie chodzi o ideologię?

                                                    > w przypadku adopcji do rodziny zastępczej heteroseksualnej jest dokładnie ta
                                                    > sama sytuacja: zamiast drogi naturalnej - czyjaś decyzja
                                                    >
                                                    > kolejny twój argument - kula w płot

                                                    Nie, bo para heteroseksualna jest naturalnym zastępstwem - tzn. bachor (albo
                                                    dzieciak jak wolisz) będzie mieć ojca i matkę, którzy zastąpią mu biologicznych
                                                    rodziców. A posiadanie ojca i matki jest czymś naturalnym.

                                                    > kto nic nie daje?
                                                    > geje nie płacą podatków? ZUS-u? nie chodzą na wybory? nie konsumują produktów
                                                    > gospodarki (i to w stopniu większym niż skąpi hetero) ?

                                                    Podałem chyba jasno, o co mi chodzi.

                                                    > > Para hetero, to oczywiste?
                                                    >
                                                    > nie, bo niby co w tym mitycznego. tak samo dobra jak i para homo, to oczywiste

                                                    Dla Ciebie to oczywiste. Dla innych nie. Mają siedzieć cicho?

                                                    Powiedz mi jedno: czy uważasz, że ludzie mają prawo nie akceptować
                                                    homoseksualizm (nie myl tego z nietolerancją dla gejów jako jednostek)?

                                                    PS Jeśli Cię uraziłem poprzednio to sorry:)
                                                    PS 2 Popieram wszystkie inne wasze postulaty.
                                                  • pe1 Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 02.12.05, 16:40
                                                    > A wam nie chodzi o ideologię?

                                                    nie, nam chodzi o szczęście - własne i dziecka

                                                    > Nie, bo para heteroseksualna jest naturalnym zastępstwem - tzn. bachor (albo
                                                    > dzieciak jak wolisz) będzie mieć ojca i matkę, którzy zastąpią mu biologicznych

                                                    tak samo jak w przypadku adopcji do pary homo - dziecko ma parę opiekunów
                                                    zastępczych, którzy zastąpią mu biologicznych rodziców. przypominam, że adopcja
                                                    przez parę homo ma być alternatywą dla pozostawienia dziecka osieroconego w domu
                                                    dziecka a nie dla adopcji przez parę hetero

                                                    > > kto nic nie daje?
                                                    > > geje nie płacą podatków? ZUS-u? nie chodzą na wybory? nie konsumują produ
                                                    > któw
                                                    > > gospodarki (i to w stopniu większym niż skąpi hetero) ?
                                                    >
                                                    > Podałem chyba jasno, o co mi chodzi.

                                                    obawiam się, że wcale nie


                                                    > > nie, bo niby co w tym mitycznego. tak samo dobra jak i para homo, to oczy
                                                    > wiste
                                                    >
                                                    > Dla Ciebie to oczywiste. Dla innych nie. Mają siedzieć cicho?

                                                    mogą mówić, bo jest wolność poglądów i wypowiedzi. natomiast nie powinni
                                                    ograniczać wolności innych, a tym jest narzucanie im tego jak mają żyć i tego co
                                                    im wolno a co nie

                                                    >
                                                    > Powiedz mi jedno: czy uważasz, że ludzie mają prawo nie akceptować
                                                    > homoseksualizm (nie myl tego z nietolerancją dla gejów jako jednostek)?

                                                    jeśli przez akceptację lub jej brak uważasz wewnętrzny lub uzewnętrzniany
                                                    werbalnie stosunek - to proszę bardzo, tak długo aż nie narusza się czyjejś
                                                    nietykalności

                                                    natomiast jeśli brak akceptacji miałby oznaczać przemoc (a tak się niestety w
                                                    tym porąbanym kraju dzieje) - to chyba oczywiste, że nie


                                                    > PS Jeśli Cię uraziłem poprzednio to sorry:)

                                                    wybaczam :-)

                                                    > PS 2 Popieram wszystkie inne wasze postulaty.

                                                    bardzo mi miło, ale to nie umniejsza ostrości Twoich wypowiedzi ;-)
                                                  • abaddon_696 Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 03.12.05, 15:32
                                                    > > Nie, bo para heteroseksualna jest naturalnym zastępstwem - tzn. bachor (a
                                                    > lbo
                                                    > > dzieciak jak wolisz) będzie mieć ojca i matkę, którzy zastąpią mu biologi
                                                    > cznych
                                                    >
                                                    > tak samo jak w przypadku adopcji do pary homo - dziecko ma parę opiekunów
                                                    > zastępczych, którzy zastąpią mu biologicznych rodziców.

                                                    Nie kwestionuje możliwości wychowawczych czy uczuć par homoseksualnych - pod
                                                    tym względem jest to takie samo zastępstwo jak para hetero.
                                                    Kontrowersyjne jest co innego - dzieci będą stawiane przed faktem dokonanym,
                                                    środowisko homoseksualne zostanie im z góry narzucone na mocy czyjejś decyzji.

                                                    > > Dla Ciebie to oczywiste. Dla innych nie. Mają siedzieć cicho?
                                                    >
                                                    > mogą mówić, bo jest wolność poglądów i wypowiedzi. natomiast nie powinni
                                                    > ograniczać wolności innych, a tym jest narzucanie im tego jak mają żyć i tego
                                                    c
                                                    > o
                                                    > im wolno a co nie

                                                    No właśnie to jest ciekawe. Dalej piszesz, że:

                                                    > > Powiedz mi jedno: czy uważasz, że ludzie mają prawo nie akceptować
                                                    > > homoseksualizm (nie myl tego z nietolerancją dla gejów jako jednostek)?
                                                    >
                                                    > jeśli przez akceptację lub jej brak uważasz wewnętrzny lub uzewnętrzniany
                                                    > werbalnie stosunek - to proszę bardzo, tak długo aż nie narusza się czyjejś
                                                    > nietykalności

                                                    No i tu pies pogrzebany. Bo z jednej strony dopuszczasz możliwość, że ktoś może
                                                    nie akceptować homoseksualizmu, a z drugiej strony w pewnym sensie stawiasz
                                                    dziecko przed faktem dokonanym - bo przecież będzie musiało zaakceptować
                                                    środowisko, w którym się wychowuje.
                                                    Ja sam się bardzo mocno wacham - są momenty, w których jestem przekonany, że
                                                    każdy powinien akceptować homoseksualizm na równi z heteroseksualizmem, w
                                                    innych że nie.
                                                    Od tego zależy moje poparcie dla adopcji gejowskich.
                                        • mazur33x Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 02.12.05, 00:28
                                          P.S. ;)

                                          >> Na tej zasadzie możesz odmówić w Polsce prawa do adopcji praktykującym
                                          >> Żydom iMuzułmanom. Ich środowiska są przecie kontrowersyjne....
                                          > Zrozum wreszcie, że tu chodzi o model związku. Każda para hetero jest naturalna
                                          > w kontekście bachora, także Żydowska czy Muzułmańska. Kazda para homo nie.

                                          Rozumiem, że argument "kontrowersyjności" upadł?
                                              • abaddon_696 Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 02.12.05, 01:05
                                                > Bo jeśli nie to... dlaczego? Czym różni sie ta "kontrowersyjność" od tamtej?

                                                Róznica jest ogromna. Tłumaczyłem już to podając przykład alkoholików.
                                                Słuchaj, na pewno są ludzie, którzy nie chcieliby urodzić się w rodzinie
                                                muzułmańskiej. Ich problem polega na tym, że ta para muzułmańska może się
                                                zwyczajnie zdecydować na dziecko - a tym dzieckiem może być każdy, nikt nie
                                                wybiera sobie rodziców. A tak się jeszcze składa, że za wychowanie
                                                odpowiedzialni są ci sami ludzie, którym zawdzięczasz swoje istnienie.

                                                Bardzo wiele osób z pewnością nie chciałoby być wychowywanym w związku
                                                jednopłciowym. I w naturalnych okolicznościach nigdy by do tego nie doszło, bo
                                                para gejów w przeciwieństwie do pary Muzułmanów nie może mieć potomstwa. Bachor
                                                może trafić w ich opiekę tylko dzięki "pomocy" innych.

                                                Mój sprzeciw wobec adopcji gejowskiej wynika przede wszystkim z przekonania, że
                                                a) homoseksualizm jest czymś mocno kontrowersyjnym
                                                b) szacunek dla homo jako jednostek nie oznacza, że automatycznie aprobujemy
                                                też homoseksualizm
                                                • mazur33x Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 02.12.05, 01:13
                                                  > Róznica jest ogromna.

                                                  Wciąż nie słyszę od Ciebie czym kontrowersyjność homoseksualistów jest inna od
                                                  kontrowersyjności pary Muzułmanów... Tylko istnienie różnicy pozwoliłoby Ci na
                                                  tej podstawie jednym odebrać prawo, które drudzy posiadają.

                                                  > w naturalnych okolicznościach nigdy by do tego nie doszło, bo
                                                  > para gejów w przeciwieństwie do pary Muzułmanów nie może mieć potomstwa.

                                                  Kwestia naturalności poruszana w innym poście - nie będę więc tu powtarzał całej
                                                  argumentacji.
                                                  Ten sam zarzut: naturalne okoliczności w przypadku pary homo nie róznią się od
                                                  tak samo naturalnych okoliczności jakie dotyczą heteroseksualnej bezpłodnej pary.

                                                  > a) homoseksualizm jest czymś mocno kontrowersyjnym
                                                  > b) szacunek dla homo jako jednostek nie oznacza, że automatycznie aprobujemy
                                                  > też homoseksualizm

                                                  Ergo: zabronisz homoseksualistą adopcji gdyż są dyskryminowani? Ukarzesz ich za
                                                  czyny ich prześladowców?
                                                  • abaddon_696 Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 02.12.05, 01:23
                                                    > Wciąż nie słyszę od Ciebie czym kontrowersyjność homoseksualistów jest inna od
                                                    > kontrowersyjności pary Muzułmanów...

                                                    Tym, że mogłem się urodzić w środowisku Muzułmanów. W środowisku gejów nie. A
                                                    to jest właśnie decydujące. Bo skoro uznamy, że Muzułmanie nie mają prawa
                                                    wychowywać swojego potomstwa, to idąc za ciosem trzeba to prawo odebrać
                                                    wszystkim parom, bo dla każdego znajdzie się coś kontrowersyjnego. Swoją drogą
                                                    to nie byłoby nawet głupie.
                                                    Geje nie mają i nie mogą mieć własnego potomstwa, ktoś im go musi dać. To
                                                    naprawdę nie jest trudne.

                                                    > Ten sam zarzut: naturalne okoliczności w przypadku pary homo nie róznią się od
                                                    > tak samo naturalnych okoliczności jakie dotyczą heteroseksualnej bezpłodnej
                                                    par
                                                    > y.

                                                    A ja Ci wyraźnie udowodniłem, że różnią. W przypadku pary hetero tylko
                                                    choroba/starość może wykluczyć potomstwo - model związku jest prawidłowy. W
                                                    przypadku gejów to właśnie nienaturalny model powoduje, że nie mogą mieć
                                                    potomstwa.

                                                    > Ergo: zabronisz homoseksualistą adopcji gdyż są dyskryminowani? Ukarzesz ich
                                                    za
                                                    > czyny ich prześladowców?

                                                    ?
                                                  • mazur33x Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 02.12.05, 01:41
                                                    > Tym, że mogłem się urodzić w środowisku Muzułmanów. W środowisku gejów nie.

                                                    Z pary ludzi bezpłodnych też się urodzić nie mogłeś. A mają prawo do adopcji.
                                                    Więc - mozliwość nie gra roli.

                                                    > Geje nie mają i nie mogą mieć własnego potomstwa, ktoś im go musi dać.

                                                    Tak jak bezpłodnej parze. Brak róznicy.

                                                    > W przypadku pary hetero tylko
                                                    > choroba/starość może wykluczyć potomstwo - model związku jest prawidłowy. W
                                                    > przypadku gejów to właśnie nienaturalny model powoduje, że nie mogą mieć
                                                    > potomstwa.

                                                    Para gejów jest identyczna z parą bezpłodnych od urodzenia ludzi, którzy
                                                    wiedzieli uprzednio o swojej ułomności. Ich "model związku" jest identyczny jak
                                                    pary gejów. Nie może być z takiego związku dzieci, para o tym wiedziała
                                                    decydując się na związek... Załóżmy dla uproszczenia, że jedno z nich jest "z
                                                    natury" płodne - mogłoby mieć dzieci w innym związku (tego żądałeś od gejów).
                                                    Ale decydująć się być razem mimo swojej (niezawinionej!!!) ułomności i chcą mieć
                                                    dzieci - chcą adopcji. Co więcej jest to para z kontrowersyjnego środowiska bo
                                                    są to niejedzący mięsa buddyści.
                                                    Gdzie jest ta róznica ze względu na którą jednej z tych par odmówisz adopcji?
                                                  • abaddon_696 Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 02.12.05, 01:57
                                                    > Z pary ludzi bezpłodnych też się urodzić nie mogłeś. A mają prawo do adopcji.

                                                    Mają, bo są parą heteroseksualną. A to jest prawidłowy model w kontekście
                                                    bachora. Bachor będzie mieć matkę i ojca, a o to w adopcji chodzi.

                                                    > Więc - mozliwość nie gra roli.

                                                    Jedyną możliwością jest to, że człowiek rodzi się w jakiś związku
                                                    heteroseksualnym. Więc nie sądzę, by odbieranie prawa bezpłodnym parom do
                                                    adopcji było słuszne, bo nie różnią się one niczym innym od innych par hetero,
                                                    poza tym, że są bezpłodne.
                                                    W związku homo człowiek się nigdy nie urodzi, i nie należy go też na siłę
                                                    tam "rekrutować".

                                                    Załóżmy dla uproszczenia, że jedno z nich jest "z
                                                    > natury" płodne - mogłoby mieć dzieci w innym związku (tego żądałeś od gejów).

                                                    To nie ma sensu. Jeśli np. wszystkie kobiety bezpłodne miałyby być pozostawione
                                                    same (np. miałyby zakaz wychodzenia za mąż) - to wiadomo, że część mężczyzn też
                                                    będzie sama, i bachorów i tak nie spłodzą.
                                                    Pary bezpłodne hetero powinny mieć prawo do adopcji przede wszystkim dlatego,
                                                    że bachor będzie mieć ojca i matkę.

                                                    > Ale decydująć się być razem mimo swojej (niezawinionej!!!) ułomności i chcą
                                                    mie
                                                    > ć
                                                    > dzieci - chcą adopcji. Co więcej jest to para z kontrowersyjnego środowiska bo
                                                    > są to niejedzący mięsa buddyści.

                                                    Chyba udowodniłem, że to bez znaczenia? Niejedzący mięsa buddyści mogą mieć
                                                    swoje dzieci. Jeśli chcesz im odebrać prawa do wychowywania ich, musiałbyś też
                                                    odebrać to prawo mięsożernym katolikom.

                                                    > Gdzie jest ta róznica ze względu na którą jednej z tych par odmówisz adopcji?

                                                    Cały czas te same.
                                                    1. Nie można odbierać prawa do wychowanie za buddyzm
                                                    2. Nie powinno się też odbierać prawa do adopcji za bezpłodność, bo liczy się
                                                    to, czy bachor będzie miał matkę i ojca, a nie to, czy oni są płodni czy nie.
                                                    Para bezpłodna gwarantuje dziecku to samo otoczenie, co para płodna.
                                                  • marianna_777 ALBO RYBKA - ALBO SLEDZ 02.12.05, 01:36
                                                    coz to za przekretactwo pojec!
                                                    Zacznijmy od podstaw - nie "kontrowersyjnosc, a PERWERSJA i DEWIACJA

                                                    Nie ma mowy od odbieraniu prawa gejom, gdyz takowego prawa nie posiadaja.
                                                    Chodzi o naturalne prawo do posiadania potomstwa.
                                                    NIE DA RADY - oba samce (lub obie samice,choc te jeszcze predzej)

                                                    Bezplodnosc bezdzietnej pary hetero:
                                                    1. Zdarza sie rzadko z powodow naturalnych
                                                    2. W wielu przypadkach jest uleczalna
                                                    3. Pozostale pary czesto sie z tym godza
                                                    4. Niektore pary dlatego sie rozchodza

                                                    i sa to niestety tragiczne nienormalnosci natury.
                                                    Natomiast bezdzietnosc homoseksualistow jest "wpisana z definicji" w
                                                    taka "kombinacje" (zeby przez moja wrodzona uprzejmosc i delikatnosc nie
                                                    mowic "zwiazek", bo to przeciez tylko kombinacja jesli nie chcesz slow
                                                    perwersja i dewiacja).

                                                    Nie jest to sprawa karania, lecz wyboru. Gdy ktos wybiera skakanie z mostu,
                                                    musi sie liczyc z konsekwencjami zderzenia przy ladowaniu. Gdy ktos wybiera
                                                    homoseksualny "styl" zycia - tez musi sie liczyc z konsekwencjami, tyle, ze
                                                    jest jeszcze droga powrotu, ktora nie zawsze istnieje przy twardym ladowaniu po
                                                    skakaniu z mostu.

                                                    Tak, ze cieszcie sie, biedni ludzie, ze jeszcze macie te szanse.
                                                    Wybor nalezy do was - lecz nie mozna miec jednego i drugiego.
                                                    ALBO RYBKA - ALBO PIPKA.

                                                    mazur33x napisała:

                                                    > Wciąż nie słyszę od Ciebie czym kontrowersyjność homoseksualistów jest inna od
                                                    > kontrowersyjności pary Muzułmanów... Tylko istnienie różnicy pozwoliłoby Ci na
                                                    > tej podstawie jednym odebrać prawo, które drudzy posiadają.

                                                    >
                                                    > > w naturalnych okolicznościach nigdy by do tego nie doszło, bo
                                                    > > para gejów w przeciwieństwie do pary Muzułmanów nie może mieć potomstwa.
                                                    >
                                                    > Kwestia naturalności poruszana w innym poście - nie będę więc tu powtarzał
                                                    całe
                                                    > j
                                                    > argumentacji.
                                                    > Ten sam zarzut: naturalne okoliczności w przypadku pary homo nie róznią się od
                                                    > tak samo naturalnych okoliczności jakie dotyczą heteroseksualnej bezpłodnej
                                                    par
                                                    > y.
                                                    >
                                                    > > a) homoseksualizm jest czymś mocno kontrowersyjnym
                                                    > > b) szacunek dla homo jako jednostek nie oznacza, że automatycznie aprobuj
                                                    > emy
                                                    > > też homoseksualizm
                                                    >
                                                    > Ergo: zabronisz homoseksualistą adopcji gdyż są dyskryminowani? Ukarzesz ich
                                                    za
                                                    > czyny ich prześladowców?
                                                  • skrzypcowy Re: ALBO RYBKA - ALBO SLEDZ 02.12.05, 15:27
                                                    marianna_777 napisała:

                                                    > coz to za przekretactwo pojec!
                                                    > Zacznijmy od podstaw - nie "kontrowersyjnosc, a PERWERSJA i DEWIACJA

                                                    W takim razie miłość między heterykami również jest dewiacją i perwersją
                                                    (epitety godne typowego moherowego bereta). Przciez to sie odbywa na tych
                                                    samych zasadach - dwie osoby czują do siebie pociąg i kochają się - ISTNA
                                                    PERWERSJA!
                                                    >
                                                    > Nie ma mowy od odbieraniu prawa gejom, gdyz takowego prawa nie posiadaja.
                                                    > Chodzi o naturalne prawo do posiadania potomstwa.
                                                    > NIE DA RADY - oba samce (lub obie samice,choc te jeszcze predzej)

                                                    samica nie moze zapłodnić drugiej samicy z takich samych powodów jak samiec nie
                                                    moze zapłodnic samca

                                                    >
                                                    > Bezplodnosc bezdzietnej pary hetero:
                                                    > 1. Zdarza sie rzadko z powodow naturalnych
                                                    > 2. W wielu przypadkach jest uleczalna
                                                    > 3. Pozostale pary czesto sie z tym godza
                                                    > 4. Niektore pary dlatego sie rozchodza

                                                    a co to ma do rzeczy?

                                                    >
                                                    > i sa to niestety tragiczne nienormalnosci natury.
                                                    > Natomiast bezdzietnosc homoseksualistow jest "wpisana z definicji" w
                                                    > taka "kombinacje" (zeby przez moja wrodzona uprzejmosc i delikatnosc nie
                                                    > mowic "zwiazek", bo to przeciez tylko kombinacja jesli nie chcesz slow
                                                    > perwersja i dewiacja).

                                                    dlaczego nie nazywasz rzeczy po imieniu? milosc miedzy dwiema osobami to ZAWSZE
                                                    jest związek i wszystko jedno czy te osoby są hetero czy homo

                                                    >
                                                    > Nie jest to sprawa karania, lecz wyboru. Gdy ktos wybiera skakanie z mostu,
                                                    > musi sie liczyc z konsekwencjami zderzenia przy ladowaniu. Gdy ktos wybiera
                                                    > homoseksualny "styl" zycia - tez musi sie liczyc z konsekwencjami, tyle, ze
                                                    > jest jeszcze droga powrotu, ktora nie zawsze istnieje przy twardym ladowaniu
                                                    po
                                                    >
                                                    > skakaniu z mostu.

                                                    To NIE JEST kwestia wyboru. Jeśli uważasz że homoseksualiści wybierają sobie
                                                    taki "styl życia" to sie straszliwie mylisz. Gej nie pokocha kobiety tak jak
                                                    heteryk nie pokocha drugiego faceta. Zastanawiasz się jak to możliwe że gej nie
                                                    chce spróbować nie być gejem? No to pomyśl czemu Ty nie chcesz spróbować być
                                                    lezbijką. Przez takie rozumowanie jak Twoje żyjemy w zacofanym kraju...

                                                    >
                                                    > Tak, ze cieszcie sie, biedni ludzie, ze jeszcze macie te szanse.
                                                    > Wybor nalezy do was - lecz nie mozna miec jednego i drugiego.
                                                    > ALBO RYBKA - ALBO PIPKA.

                                                    Jestem gejem i nie czuje sie z tego powodu "biedny". A wyboru żadnego w tej
                                                    kwestii nie mam.

                                                • marianna_777 Zacznijmy od tego "szacunku" dla zboczencow... 02.12.05, 01:19
                                                  Marsze roznorodnosci maja nas "przekonac" ze to "tacy sami" ludzie jak hetero
                                                  i "tex nalezy im sie szacunek"

                                                  Otoz - nie tacy sami, lecz inni. Jesli byliby tacy sami to szacunek nalezal by
                                                  sie. A nie "tez nalezal"

                                                  Fakt, wielu wyglada "podobnie" jak normalni ludzie, ale bez przesady, szacunek
                                                  nie nalezy sie za wyglad, a za to co czlowiek soba reprezentuje.

                                                  WIec jesli reprezentuje dewiacje seksualne i rozwiazlosc, to oczym my tu
                                                  mowimy, o szacunku? DLACZEGO?

                                                  • mazur33x Re: Zacznijmy od tego "szacunku" dla zboczencow.. 02.12.05, 01:31
                                                    > Marsze roznorodnosci maja nas "przekonac" ze to "tacy sami" ludzie jak hetero
                                                    > i "tex nalezy im sie szacunek"

                                                    Tacy sami LUDZIE, a nie "tacy sami". To kluczowa róznica.

                                                    > Fakt, wielu wyglada "podobnie" jak normalni ludzie, ale bez przesady, szacunek
                                                    > nie nalezy sie za wyglad, a za to co czlowiek soba reprezentuje.

                                                    Szacunek należy się KAŻDEMU człowiekowi. To powód do "braku szacunku" (a może
                                                    raczej do ograniczenia praw) wymaga uzasadniania.

                                                    > WIec jesli reprezentuje dewiacje seksualne i rozwiazlosc, to oczym my tu
                                                    > mowimy, o szacunku? DLACZEGO?

                                                    OK. Więc brak szacunku za rozwiązłość i bo są dewiantami.

                                                    Jesli chodzi o rozwiązłość - mam znajomych homo, nie są rozwiąźli. Mówiąc
                                                    szczerze wg moich (absolutnie subiektywnych i raczej zabawowych) ocen są raczej
                                                    trochę zbyt "straight" ;)
                                                    Mam też znajomych, którzy są hetero i wierz mi - SĄ rowziąźli.
                                                    Co z tego wynika? To, że nie możesz odmówić KAŻDEMU homo szacunku. Musisz
                                                    przypadek po przypadku udowadniać. Czyli fakt bycia, bądź nie bycia homo nie ma
                                                    nic do rzeczy.
                                                    Jeśli chodzi o dewiacje - wytłumacz co to jest dewiacja, i dlaczego należy
                                                    odmówić dewiantowi szacunku?
                                                  • marianna_777 Re: Zacznijmy od tego "szacunku" dla zboczencow.. 02.12.05, 01:47
                                                    mazur33x napisał:

                                                    > Jeśli chodzi o dewiacje - wytłumacz co to jest dewiacja, i dlaczego należy
                                                    > odmówić dewiantowi szacunku?

                                                    Moj szacunek do dewiantow rosnie z kwadratem odleglosci.
                                                    Reprezentujac wiekszosc, zycze sobie aby trzymali sie z daleka i nie wpychali
                                                    mi sie przed nachalnie w pole widzenia.

                                                    A co jest dewiacja - to dobre pytanie, na ktore powinien zadawajacy sam sobie
                                                    odpowiedziec. Jesli nie potrafi - moge sprobowac.

                                                    DEWIACJA - odchylenie od normy, przecietnosci, generalnie w niepozadanym
                                                    kierunku. Tak, tak - my normalni jestesmy w tym wzglednie PRZECIETNI.

                                                    SIlny przypadek dewiacji seksualnej to PERWERSJA. Tu juz mowimy o zachowaniach
                                                    WYUCZONYCH i SWIADOMIE wykonywanych. Tak, jak dewiacja na pograniczu
                                                    normalnosci moze sie zdarzyc naturalnie (defekty genetyczne, wady wrodzone,
                                                    obojnactwo, itp) tak perwersja jest wyuczona, jak zlodziejstwo, z powodu
                                                    zaszlych okolicznosci lub wlasnych wyborow.

                                                    Wcale nie znaczy ze trzeba pochwalac, lub ze to powod do dumy.
                                                    Duma zadna - leczyc mozna, w skrajnych przypadkach nawet trzeba
                                                  • mazur33x Re: Zacznijmy od tego "szacunku" dla zboczencow.. 02.12.05, 02:18
                                                    > Moj szacunek do dewiantow rosnie z kwadratem odleglosci.
                                                    > Reprezentujac wiekszosc, zycze sobie aby trzymali sie z daleka i nie wpychali
                                                    > mi sie przed nachalnie w pole widzenia.

                                                    Koleżanka posłanka, czy też z własnego nadania?

                                                    > DEWIACJA - odchylenie od normy, przecietnosci, generalnie w niepozadanym
                                                    > kierunku. Tak, tak - my normalni jestesmy w tym wzglednie PRZECIETNI.

                                                    A o ile wolno się różnić od tej średniej ? Coby wolno pozostać w polu widzenia
                                                    Jaśnie Pani i nie dostać wałkiem?
                                                    Czy gdzieś można szybko dostać certyfikat średniactwa?

                                                    Aha - koleżanka słyszała może kiedyś o tym, że człowiek jest istotą wielowymiarową?

                                                    > Wcale nie znaczy ze trzeba pochwalac, lub ze to powod do dumy.

                                                    Powodem do dumu zwykle jest odchylenie od średniej...

                                                    Zresztą: EOT.

                                                    P.S. Z zasady nie rozmawiam z ludźmi którzy używają w odniesieniu do siebie
                                                    liczby mnogiej.
                                                    Jakoś źle mi się to kojarzy...
                                                  • skrzypcowy Re: Zacznijmy od tego "szacunku" dla zboczencow.. 02.12.05, 15:37
                                                    marianna_777 napisała:

                                                    > mazur33x napisał:
                                                    >
                                                    > > Jeśli chodzi o dewiacje - wytłumacz co to jest dewiacja, i dlaczego należ
                                                    > y
                                                    > > odmówić dewiantowi szacunku?
                                                    >
                                                    > Moj szacunek do dewiantow rosnie z kwadratem odleglosci.
                                                    > Reprezentujac wiekszosc, zycze sobie aby trzymali sie z daleka i nie wpychali
                                                    > mi sie przed nachalnie w pole widzenia.
                                                    >
                                                    > A co jest dewiacja - to dobre pytanie, na ktore powinien zadawajacy sam sobie
                                                    > odpowiedziec. Jesli nie potrafi - moge sprobowac.
                                                    >
                                                    > DEWIACJA - odchylenie od normy, przecietnosci, generalnie w niepozadanym
                                                    > kierunku. Tak, tak - my normalni jestesmy w tym wzglednie PRZECIETNI.
                                                    >
                                                    > SIlny przypadek dewiacji seksualnej to PERWERSJA. Tu juz mowimy o
                                                    zachowaniach
                                                    > WYUCZONYCH i SWIADOMIE wykonywanych. Tak, jak dewiacja na pograniczu
                                                    > normalnosci moze sie zdarzyc naturalnie (defekty genetyczne, wady wrodzone,
                                                    > obojnactwo, itp) tak perwersja jest wyuczona, jak zlodziejstwo, z powodu
                                                    > zaszlych okolicznosci lub wlasnych wyborow.

                                                    Hehe zdaje się ze mamy tu wytrawną znawczynię dewiacji i perwersji :-D

                                                    >
                                                    > Wcale nie znaczy ze trzeba pochwalac, lub ze to powod do dumy.
                                                    > Duma zadna - leczyc mozna, w skrajnych przypadkach nawet trzeba

                                                    Powiedz mi bo ciekaw jestem.... jaki to jest skrajny przypadek bycia
                                                    homoseksualistą?
                                                  • addeliberandum Nie, zacznijmy od szacunku dla ZWIĄZKU WYNIKANIA 02.12.05, 01:42
                                                    marianna_777 napisała:

                                                    > Marsze roznorodnosci maja nas "przekonac" ze to "tacy sami" ludzie jak hetero
                                                    > i "tex nalezy im sie szacunek"
                                                    >
                                                    > Otoz - nie tacy sami, lecz inni. Jesli byliby tacy sami to szacunek nalezal by
                                                    > sie. A nie "tez nalezal"
                                                    >
                                                    > Fakt, wielu wyglada "podobnie" jak normalni ludzie, ale bez przesady, szacunek
                                                    > nie nalezy sie za wyglad, a za to co czlowiek soba reprezentuje.
                                                    >
                                                    > WIec jesli reprezentuje dewiacje seksualne i rozwiazlosc, to oczym my tu
                                                    > mowimy, o szacunku? DLACZEGO?


                                                    Jeśli tobie taka reprezentacja się zakodowała, to zakodowała ci się błędnie, z
                                                    homoseksualizmu NIE WYNIKAJĄ ani dewiacje ani rozwiązłość

                                                  • skrzypcowy Re: Zacznijmy od tego "szacunku" dla zboczencow.. 02.12.05, 15:31
                                                    marianna_777 napisała:

                                                    > Marsze roznorodnosci maja nas "przekonac" ze to "tacy sami" ludzie jak hetero
                                                    > i "tex nalezy im sie szacunek"
                                                    >
                                                    > Otoz - nie tacy sami, lecz inni. Jesli byliby tacy sami to szacunek nalezal
                                                    by
                                                    > sie. A nie "tez nalezal"
                                                    >
                                                    > Fakt, wielu wyglada "podobnie" jak normalni ludzie, ale bez przesady,
                                                    szacunek
                                                    > nie nalezy sie za wyglad, a za to co czlowiek soba reprezentuje.
                                                    >
                                                    > WIec jesli reprezentuje dewiacje seksualne i rozwiazlosc, to oczym my tu
                                                    > mowimy, o szacunku? DLACZEGO?
                                                    >

                                                    A co ma do tego rozwiązłość? Uważasz że homoseksualiści są niewierni ? Nie
                                                    bardziej niż heteroseksualiści! Twój ksenofobiczny strach przed
                                                    homoseksualistami nie pozwala Ci widzieć w nich NORMALNYCH LUDZI> różnica jest
                                                    jedna - kochają osoby o tej samej płci. A reprezentować sobą mogą tyle samo co
                                                    heterycy.
                                          • napiechote mazurze,mazurze argumentow brak to żal dupe sciska 02.12.05, 01:12
                                            i trzeba do gierek słownych sie uciekac. prawda jest prosta: z 2 gejow nic nigdy
                                            sie nie urodzilo . pary bezplodne, ortodoksyjni Zydzi ... powolywanie sie na
                                            takie argumenty jest (pomijajac juz wyminione przez abaddon'a powody) bezcelowe
                                            bo to tak jakby zlodziej sie powolywal ze czasami inni tez biora cudze rzeczy.
                                            nie powoduje to usprawiedliwienia jego czynow ...
                                            • mazur33x Re: mazurze,mazurze argumentow brak to żal dupe s 02.12.05, 01:19
                                              > i trzeba do gierek słownych sie uciekac. prawda jest prosta

                                              Napewno jest prosta. I Ty mocno w tę prostą prawdę wierzysz. Tak mocno, że
                                              szkoda czasu Cię przekonywać argumentami...

                                              > bo to tak jakby zlodziej sie powolywal ze czasami inni tez biora cudze rzeczy.
                                              > nie powoduje to usprawiedliwienia jego czynow ...

                                              Ci inni (bezpłodne pary hetero) są też złodziejami??? Aha oni nie są, a homo są
                                              (złodziejami)... A czym homo się różnią, że oni są, a tamci nie są?



                                        • mswiezy Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 02.12.05, 00:38
                                          Jeżeli wolno się wtrącić a propos tego co zacytowane poniżej:

                                          > Ja nie mam żadnej definicji normalności. Dla mnie normalne jest to, że k i m
                                          > decydują się na dziecko a potem je wychowują. Tak samo normalne jest to, że
                                          > każdy człowiek ma ojca i matkę - wynika to z biologii, a nie ideologii.

                                          Otóż biologicznie "normalne" jest to, że do prokreacji potrzebna jest kobieta i
                                          mężczyzna. Kropka. "...a potem je wychowują" to już kwestia społecznej konwencji
                                          która nie jest jedyną możliwą nawet w naszej (europejskiej) kulturze, nie
                                          wspominając już o bardziej egzotycznych.

                                          1. U nas: dzieci wychowujące sie w tzw. "rodzinach niepełnych" (k albo m
                                          singiel, matka + dziadkowie itd. - niekoniecznie w wyniku śmierci lub rozwodu)
                                          albo "zrekonstruowanych" (nowy partner któregoś z rodziców). Jeszcze przez jakiś
                                          czas tego rodzaju rodziny będą postrzegane jako gorsze - ale to akurat zmieni
                                          sią bardzo szybko, bo jest ich coraz więcej (podczas gdy np. gejów nie).

                                          2. A na przykład w okolicach takiej Polinezji - vide Malinowski - z punktu
                                          widzenia obowiązujących norm brat matki w wychowaniu dziecka ważniejszy niż
                                          ojciec, który jest do niego przywiązany ale nie czyni go to "członkiem rodziny"

                                          3. W całkiem sporej liczbie społeczności dzieci wychowują się z rodzicami dopóki
                                          są karmione piersią - a potem przechodzą pod opiekę wszystkich mężczyzn/kobiet.

                                          Biologia wymaga związków damsko-męskich. Na jakieś 10 minut.
                                          Pozdrawiam!
                                            • mswiezy Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 02.12.05, 01:19
                                              Adopcja ma zwykle miejsce, gdy dziecku brakuje rodziny. Jeżeli ktoś chce sie nim
                                              zaopiekować i istnieje spore prawdopodobieństwo że będzie potrafił to zrobić (A
                                              TO ZAWSZE JEST PRZEDMIOTEM INDYWIDUALNEJ OCENY SĄDU), powinno się mu na to
                                              pozwolić. Chyba, że istnieją ważne argumenty PRZECIWKO, nie za.

                                              Jeżeli pominąć "nienaturalność" która takim argumentem nie jest (deskorolki,
                                              celibat, loty w kosmos i pisanie na forum zamiast polowania na mamuty są o wiele
                                              bardziej nienaturalne), to sensowny argument jest jeden: w społeczeństwach
                                              homofobicznych takie dzieci będą bardziej narażone na odrzucenie.

                                              Mimo że moim zdaniem to i tak lepsze niż dom dziecka, można zastanawiać się, czy
                                              dobrym pomysłem byłoby wprowadzanie takiego prawa teraz w Polsce. Za to może w
                                              Belgii jest już lepiej. Jeżeli tak - uchwalili dobre prawo.
                                              • abaddon_696 Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 02.12.05, 01:28
                                                to sensowny argument jest jeden: w społeczeństwach
                                                > homofobicznych takie dzieci będą bardziej narażone na odrzucenie.

                                                Nie tylko.
                                                Przyznanie prawa gejom do adopcji to eksperyment na dziecku.
                                                To również postawienie go przed faktem dokonanym, zmuszenie go do dorastania w
                                                środowisku, którego nie musi akceptować. Przynajmniej ja uważam, że nikt nie
                                                może być zmuszany do dorastania w środowisku gejowskim.
                                                To też wreszcie odebranie mu naturalnego prawa do ojca i matki. Przecież on z
                                                nich nie zrezygnował.
                                                • pe1 Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 02.12.05, 03:13
                                                  > Przyznanie prawa gejom do adopcji to eksperyment na dziecku.

                                                  to ty to nazywasz eksperymentem, choć już wcześniej wykazano, że całkowicie
                                                  bezpodstawnie. zatem nie ma o co się kłócić - eksperyment to nie jest żaden.

                                                  > To również postawienie go przed faktem dokonanym, zmuszenie go do dorastania w
                                                  > środowisku, którego nie musi akceptować.

                                                  tak samo, jak wtedy gdy się urodzi w rodzinie patologicznej, albo zostanie
                                                  adoptowany przez wegeterianów czy innych "dziwaków" - po co powtarzasz
                                                  argumenty, które już zostały obalone?


                                                  Przynajmniej ja uważam, że nikt nie
                                                  > może być zmuszany do dorastania w środowisku gejowskim.
                                                  > To też wreszcie odebranie mu naturalnego prawa do ojca i matki. Przecież on z
                                                  > nich nie zrezygnował.

                                                  to prawo zostało mu już odebrane w momencie, gdy trafiło domu dziecka, przy
                                                  adopcji ma szansę na przywrócenie mu prawa posiadania rodziców.

                                                  inna sprawa: dlaczego nazywasz to prawo "naturalnym"? w naturze nie zawsze
                                                  dzieci są wychowywane przez ojca i matkę, więc nie ma się co na naturę oglądać.
                                                  • abaddon_696 Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 02.12.05, 03:27
                                                    > to ty to nazywasz eksperymentem, choć już wcześniej wykazano, że całkowicie
                                                    > bezpodstawnie. zatem nie ma o co się kłócić - eksperyment to nie jest żaden.

                                                    Jest to eksperyment, bo wynika to z podejmowania przez ludzi decyzji a nie
                                                    wynika z przyczyn biologicznych/naturalnych. Skoro wiemy, że dzieciak ze
                                                    związku dwóch gejów się nie urodzi - a dostają go w postaci adopcji - to
                                                    oczywiste staje się fakt, że ktoś postanowił zaeksperymentować na dziecku.

                                                    > tak samo, jak wtedy gdy się urodzi w rodzinie patologicznej, albo zostanie
                                                    > adoptowany przez wegeterianów czy innych "dziwaków" - po co powtarzasz
                                                    > argumenty, które już zostały obalone?

                                                    Wybacz, ale nie chce mi się wszystkiego znowu powtarzać. Byłoby pięknie,
                                                    gdybyśmy mogli wybierać rodziców, ale to niemożliwe. Za to na pewno nie
                                                    wybieramy modelu rodziny, w którym się rodzimy - jest to zawsze związek hetero.

                                                    > to prawo zostało mu już odebrane w momencie, gdy trafiło domu dziecka, przy
                                                    > adopcji ma szansę na przywrócenie mu prawa posiadania rodziców.

                                                    Nie, nie zostało mu odebrane prawo, bo nie wyraził zgody, prawda? To, że
                                                    rodzice porzucili dzieciaka nie oznacza, że traci on prawo do ojca i matki.

                                                    > inna sprawa: dlaczego nazywasz to prawo "naturalnym"? w naturze nie zawsze
                                                    > dzieci są wychowywane przez ojca i matkę, więc nie ma się co na naturę
                                                    oglądać.

                                                    Bo tak przyjęliśmy, że za wychowanie dziecka odpowiedzialni są rodzice. Nie
                                                    twierdzę, że to słuszne.
                                                  • pe1 Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 02.12.05, 17:36
                                                    > Jest to eksperyment, bo wynika to z podejmowania przez ludzi decyzji a nie
                                                    > wynika z przyczyn biologicznych/naturalnych. Skoro wiemy, że dzieciak ze
                                                    > związku dwóch gejów się nie urodzi - a dostają go w postaci adopcji - to
                                                    > oczywiste staje się fakt, że ktoś postanowił zaeksperymentować na dziecku.

                                                    aha, czyli wszystko co jest konsekwencją decyzji jest eksperymentem.
                                                    w świetle tej retoryki eksperymentem dla dziecka jest również to że:
                                                    - dziecko jest pozbawione rodziców (bo np. nie żyją lub odebrano im prawa)
                                                    - dziecko ląduje w domu dziecka i od maleńkości ma skrzywiony rozwój
                                                    - dziecko rodzi się w rodzinie patologicznej, a rodzice zamiast się nim
                                                    opiekować piją i ćpają (to ich decyzja)
                                                    - dziecko ma wyrodnych rodziców - np. ojca, który je katuje a nawet doprowadza
                                                    do śmierci (znów decyzja, od której zależy los dziecka - j/w)

                                                    czy nie przyszło Ci do głowy, że te wszystkie powyższe eksperymenty są jeszcze
                                                    gorsze niż - jak to nazywasz "eksperyment" polegający na byciu zaadoptowanym
                                                    przez kochającą się i je (to dziecko) parę ludzi ?

                                                    > Wybacz, ale nie chce mi się wszystkiego znowu powtarzać. Byłoby pięknie,
                                                    > gdybyśmy mogli wybierać rodziców, ale to niemożliwe. Za to na pewno nie
                                                    > wybieramy modelu rodziny, w którym się rodzimy - jest to zawsze związek hetero.

                                                    nie masz racji - nie podlega wątpliwości jedynie fakt, że dzieci rodzą wyłącznie
                                                    kobiety, natomiast mylisz się kompletnie co do tego, że aby dziecko powstało
                                                    musi istnieć jakiś "związek". Bo wystarczy że laskę zerżnie koleś na imprezie i
                                                    ona zachodzi w ciążę - gdzie tu widzisz związek?? (cóż za szumna nazwa). Druga
                                                    rzecz, o której zapominasz to taka, że matka dziecka może być lesbijką, tak samo
                                                    jak ojciec dziecka może być gejem - takich przypadków jest sporo, i jak widzisz
                                                    nie ma jednoznacznego połączenia: związek k+m <-> dziecko

                                                    Zatem możliwości jest wiele. Różnych.

                                                    > Bo tak przyjęliśmy, że za wychowanie dziecka odpowiedzialni są rodzice. Nie
                                                    > twierdzę, że to słuszne.

                                                    no właśnie - tutaj chodzi tak naprawdę o pewną - kulturowo uwarunkowaną -
                                                    konwencję społeczną, tymczasem głosiciele tej konwencji oglądają się na jakieś
                                                    bzdurne "prawo naturalne", które jest czystym wymysłem ideologów. Prawa natury
                                                    dotyczą zjawisk przyrodniczych, a konotacje homoseksualne w przyrodzie jak
                                                    najbardziej występują, i to u wszystkich gatunków.
                      • surfer1 Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 02.12.05, 14:35
                        żal dupę ściska jak się czyta chore gejowskie rozumowanie "mazura". Przecież
                        takie adoptowane dziecko będzie skrzyxwione psychicznie od małości. nie będzie
                        wiedziało kto to jest ojciec a kto mama. Będzie zazdrościło swoim
                        kolegom/koleżankom, że mają rodziców. Jak byś nie wiedział to słowo rodzic
                        rodzina pochodzi od słowa rodzenie. Kto dał komuś prawo by unieszczęśliwiać
                        małe , nic jeszcze nie rozumiejące dziecko. Wiesz do czego prowadzi takie
                        prawo. Do schyłku cywilizacji. A po tym przyjdzie silniesza, bardziej pierwotna
                        cywilizacja , czyli np. muzułmanie. I wtedy pedzie zostaną najpierw
                        wykastrowani a później wyrżnięci - dosłownie. to będzie przyszłość białej
                        europejskiej rasy.
                    • skrzypcowy Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 02.12.05, 15:08
                      abaddon_696 napisał:

                      > Obawiam się, że ciągle nie rozumiesz.
                      > Jeśli mason będzie chciał mieć dziecko, będzie je mieć ze swoją żoną.
                      > Gej nie może mieć bachora ze swoim partnerem - ktoś je musi mu dać. Jest to
                      > środowisko zupełnie nienaturalne w stosunku do dziecka - bo bachor nigdy by
                      się
                      >
                      > w takim związku nie znalazł.
                      > Rozumiesz?
                      >
                      >
                      Bachor? hehe! Fajny z Ciebie tatuś (heterycki) :-D Tak mówisz do swoich dzieci?
                      To ja już wolę żeby mnie dwie matki albo dwóch ojców wychowywało...
                • skrzypcowy Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 02.12.05, 15:04
                  abaddon_696 napisał:

                  > > > Nie rozumiesz kontekstu całej tej sprawy.
                  > >
                  > > Więc mnie oświeć.
                  >
                  > Tu chodzi o zwyczajne zmuszanie nieświadomych i bezbronnych dzieci do
                  > przebywania w kontrowersyjnym środowisku.
                  >
                  >
                  >
                  A nie pomyślałeś geniuszu, że dla dzieci wychowanych w tym "kontrowersyjnym"
                  według Ciebie środowisku ono wcale nie będzie kontrowersyjne? Jeśli mały
                  człowiek będzie wychowywany przez parę homoseksualną to od samego początku
                  będzie wiedziało że dwie kochające się kobiety czy dwóch facetów trzymających
                  się za ręce to nic niezwykłego... Możesz sobie ten przykład przenosić na różne
                  płaszczyzny - wychowali Cię w wierze katolickiej? no to nie nazwiesz Papieża
                  baranem. Nauczą Cię od maleńkości uczciwości? No to będziesz miał opory żeby
                  coś ukraść... kumasz?
          • doss Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 02.12.05, 08:42
            kolego odmiennej opcji, dyskusja toczy się wokół adopcji, a zatem wątek
            patologicznych rodzin jest tutaj nie na miejscu. Zgodę na adopcję otrzymują
            tylko małżeństwa o wysokim standardzie etyczno-moralnym. Nie posługuj się wiec
            fałszywymi argumentami. Kwestia homoseksualna jest oczywista - związki
            partnerskie owszem (nie mylić z małżeństwem!) regulujące pewne kwestie prawne
            (np. sprawy spadkowe itp). Cokolwiek jeszcze, niezależnie od tego, jak to
            uzasadniać, byłoby wynaturzeniem. Zatem adopcjom przez homoseksualistów
            zdecydowanie NIE.
          • criss69 Re: Więcej praw dla par homoseksualnych w Belgii 02.12.05, 13:05

            > IMO para homoseksualna daje nie gorsze gwarancje wychowania zdrowego człowieka
            > jak para hetero lub samotna matka/ojciec.
            > A z domem dziecka lub rodziną patologiczną to już w ogóle lepiej nie
            porównywać
            > bo sytuacja jest oczywista.

            Dla ciebie
            Chcesz mi wmówić że widok dwóch tatusiów w łóżu małżeńskim nie będzie miało
            żadnego wpływu na dziecko? W sumie dobrze że porównujesz taką sytuacje do
            patologicznych. Bo to jest patologia. I nie należy wybierać między dwoma
            patologiami. Patologie trzeba po prostu zwalczć.
        • speranzaa Re: do ant07 01.12.05, 22:37
          w pelni sie z toba zgadzam, dziecko adoptowane przez gejow ma od razu
          zapewnienie skrzywienia jego psychiki, rozwoju emocjonalnego.
          Bog tak stworzyl swiat , kobiete i mezczyzne i oni maja opiekowac sie dziecmi.
          kolejny wymysl brewerii unii europejskiej, ktorej zasady mialy byc oparte o
          kulture chzescijanska, zamaist tego mamy ich dazenia do niszczenia psychiki
          dzieci
          • jonnah Re: do ant07 02.12.05, 01:07
            Poraza mnie ta wasza glupota...
            Gej czy lesbijka nie znaczy bezplodny.Wielu probuje sie "leczyc",, badz tlumi
            swoje sklonnosci i zeni sie/wychodzi za maz, ma dzieci...
            Czesc utrzymuje swoje kulisowe malzenstwa, czesc zas rozwodzi sie...
            Rozwiedziona mama-lesbijka figuruje w dokumentach jako samotna matka...
            Pary homoseksualne maja tez zwyczaj dogadywac sie ze soba i miec ze soba
            dzieci, ktore po urodzeniu sa rejestrowane jako ze zwiazku pozamalzenskiego,
            gdzie rodzic wychowuje samotnie... Robi sie np dwojke dzieci z ktorych jedno
            mieszka z mama, a drugie z ojcem, a dzieci ich maja dwie mamy i dwoch ojcow...
            I w takich wypadkach nikt nic nie moze zrobic, bo wszystko jest zgodne z
            istniejacym prawem.Homoseksualisci chcieliby tylko, by traktowac ich normalnie
            bez napietnowania. Wtedy spoleczenstwo, a w tym i inne dzieci traktowalo by
            sytuacje normalnie i nikt by z tego tytulu nikogo by nie przesladowal.
            Zrobione juz byly badania na takich dzieciach, i jedyne co roznilo ich od
            innych to byla wieksza tolerancja.Co ciekawe odsetek osob o sklonnosciach
            homoseksualnych,wychowanych w tych rodzinach, nie odbiegal od reszty
            spoleczenstwa (hetero)...
        • alterpars A ksieza????/ 01.12.05, 20:26
          przeciez oni tez sa zbyteczni bo nie maja dzieci? Na razie to stoje z boku i
          patrze na upadek Polski uwiezionej w rekach kleru i jemu podobnych.
        • sfenkacz Re: W POLSCE NIGDY DO TEGO NIE DOPUSCIMY 01.12.05, 20:34
          katolik_polski1 napisał:
          > Polska potrzebuje dzieci a nie potencjalnych
          > nosicieli HIV.
          ... do pracy na emerytury takich ludzi jak ty. Aby zapewnic cieple kapcie.
          Mnozmy sie bez konca. Zuzyjmy zasoby ziemi. Zdewastujmy co mozemy. Bo nakazano
          przeciez nam sie rozmnazac. A potencjalnymi nosicielami HIV sa dzieci ludzi
          wychowywanych przez takich ludzi jak ty. Nie majacych pojecia czym jest HIV, jak
          sie zaraza. KAZDY homoseksualista jest lepiej wyedukowanym w tym wzgledzie niz
          niejeden "bogobojny" polski katolik.
          • ant07 Re: W POLSCE NIGDY DO TEGO NIE DOPUSCIMY 01.12.05, 21:46
            > Mnozmy sie bez konca. Zuzyjmy zasoby ziemi. Zdewastujmy co mozemy. Bo nakazano
            > przeciez nam sie rozmnazac.

            Możesz zaczać od siebie, tez obciązasz i dewastujesz tę ziemię. Zrób coś ze
            soba, daj przykład, może jakieś auto-da-fe?

            >A potencjalnymi nosicielami HIV sa dzieci ludzi
            > wychowywanych przez takich ludzi jak ty. Nie majacych pojecia czym jest HIV,
            >KAZDY homoseksualista jest lepiej wyedukowanym w tym wzgledzie niz
            > niejeden "bogobojny" polski katolik.

            Moim zdaniem nie każdy, istnieje coś takiego jak liberalny ciemnogród. No
            pomysl, jak to sie dzieje, że w takich Niemczech ciągle wzrasta liczba chorych
            na AIDS wśód homoseksualistów, mimo że powinni byc oni, z definicji niejako,
            światli i higieniczni. Nie tylko AIDS, także poczciwy syfilis rozwija sie w tych
            środwiskach nad wraz bujnie.
          • marianna_777 Rozwiazlosc przyczyna AIDS 02.12.05, 01:59
            sfenkacz napisał:

            > .... A potencjalnymi nosicielami HIV sa dzieci ludzi
            > wychowywanych przez takich ludzi jak ty. Nie majacych pojecia czym jest HIV,
            > jak sie zaraza. KAZDY homoseksualista jest lepiej wyedukowanym w tym
            > wzgledzie niz niejeden "bogobojny" polski katolik.

            "bogobojny" katolik nawet nie potrzebuje miec tej wiedzy, bo sie nie zarazi,
            jako ze nie ma skad, gdyz jako bogobojny - nie zmienia "partnerow"

            Natomiast gejom ta wiedza jest niezbedna, aby probowac sie uchronic przed
            zarazeniem od kolejnych "partnerow".

            To tylko dowodzi rozwiazlosci wsrod dewiantow. Prawda, rozwiazli hetero tez
            maja dobra szanse sie "zalapac" - i wiedza u nich pewno wieksza.
            • introvertic Re: Rozwiazlosc przyczyna AIDS 02.12.05, 14:50
              nie masz zadnej wiedzy nt. rozwiazlosci gejow, wiec sie nei wypowiadaj. wsrod
              gejow, tak jak wsrod hetero, sa ludzie, ktorzy czesto zmieniaja partnerow, ale
              sa tez tacy, ktorzy sa wierni osobie, ktora kochaja. nie ma tu zadnej zaleznosci
              od orientacji seksualnej.
            • skrzypcowy Re: Rozwiazlosc przyczyna AIDS 02.12.05, 20:14
              > "bogobojny" katolik nawet nie potrzebuje miec tej wiedzy, bo sie nie zarazi,
              > jako ze nie ma skad, gdyz jako bogobojny - nie zmienia "partnerow"

              I tu sie bardzo mylisz bo to ludzie któzy uwazają że nie muszą nic na ten temat
              wiedziec bo ich ten problem nie dotyczy roznoszą tą zarazę najszybciej i
              najskuteczniej

              > Natomiast gejom ta wiedza jest niezbedna, aby probowac sie uchronic przed
              > zarazeniem od kolejnych "partnerow".

              Twój sposób dedukowania powala mnie na kolana....

              >
              > To tylko dowodzi rozwiazlosci wsrod dewiantow. Prawda, rozwiazli hetero tez
              > maja dobra szanse sie "zalapac" - i wiedza u nich pewno wieksza.

              Co dowodzi tej rozwiązłości? Uważasz że każdy gej to niewierny Cassanova? żal
              mi Ciebie....
          • shygay Dzięki takim chamom jak Ty 01.12.05, 20:56
            Któży nie silą się na kształcenie w dzieciach tolerancji dla odmienności.
            To tak jak z tymi marszami - zrobimy zadymę, a później zakarzemy, bo grozi zadyma.
            Nie możemy pozwolić na homoseksualne rodzicielstwo, bo dzieci będą szykanowane przez swoich rówieśników - sami jednak nadal będziemy wychowywać swoje dzieci tak, aby szykanowały dzieci "gejowskie".
          • alphaone Re: W POLSCE NIGDY DO TEGO NIE DOPUSCIMY 01.12.05, 21:28
            > Dzieci sa bezwzgledne i nie przebieraja w srodkach.
            > Pytania typu "ktory to twoja mama?" bylyby ny porzadku dziennym.

            skad wiesz? a moze nie bylyby? oczywiscie lepiej zeby bylo to dziecko
            wychowywane przez ojca-pijaka i matke-prostytutke, ktorzy jak wiadomo poswiecaja
            dzieciom mnostwo czasu i wychowuja je jak najlepiej (nie obrazajac prostytutek
            oczywiscie)
            • ant07 Re: W POLSCE NIGDY DO TEGO NIE DOPUSCIMY 01.12.05, 21:51

              >oczywiscie lepiej zeby bylo to dziecko
              > wychowywane przez ojca-pijaka i matke-prostytutke, ktorzy jak wiadomo poswiecaj
              > a
              > dzieciom mnostwo czasu i wychowuja je jak najlepiej (nie obrazajac prostytutek
              > oczywiscie)

              Oczywiscie lepiej zeby bylo to dziecko wychowywne przez
              homoseksualistę-narkomana-lekomana (i dodatkowo pijaka) oraz meską prostytutkę
              (nie obrażając zwykłych prostytytek oczywiście)?
          • srokabezoka Re: W POLSCE NIGDY DO TEGO NIE DOPUSCIMY 02.12.05, 14:53
            Ależ wy jestescie.... ja jestem dzieckiem zwiazku lesbijskiego i zyje...
            oczywiscie ludzie naokolo nie wiedza jak jest naprawde...jestem za adopcja ale
            dopiero wtedy gdy nasze spoleczenstwo dojrzeje do tego... i wiecie co to prawda
            ze dzieci sa okrutne i potrafia sie smiac z byle czego...rude wlosy, okulary,
            nadwaga, nadmiar piegow czy odstajace uszy....czy dlatego powinnismy takie
            dzieci gdzies odseparowac od spoleczenstwa zeby nie cierpialy...
            I jeszcze jedno: nawet sobie nie zdajecie sprawy ile jest takich ludzi jak ja.
            Dlaczego nikt nie robi w tym kierunku zadnych badan?? Ja osobiście znam
            trójkę... I wszyscy mamy sie dobrze...pozdrawiam!!!!
        • henryad Re: W POLSCE NIGDY DO TEGO NIE DOPUSCIMY 02.12.05, 04:49
          Drogi wirusie. Ja niestety nie jestem katolikiem choć kocham Boga, Jezusa
          Chrystusa, Wszyscy wiemy, że wyśmiewanie jest bolesne. To brak akeptacji.
          Na początku rodu ludzkiego w pewnym momencie pierwszy człowiek Adam nie znalazł
          akceptacji u Boga bo zaaceptował propozycje Ewy która zamiast w swych
          poczynaniach w piewszym rzędzie zapytać się męża czy zaakceptować Diabła
          dokonała własnego niezależnego wyboru, jakby wymanipulowała swego kochającego
          męża, że poprzestał na jej propozycję nie zwracając się do Boga. To wszystko
          przerodziło się w zależność pierwszej pary od tego który skusił, Diabła..
          Ich syn Kain miał podobny problem tej samej natury. Zdenerwował się, że Bóg nie
          zaakceptował jego ofiary a zaakceptował ofiarę jego brata Abla. Bóg odezwał się
          do Kaina: dlaczego się gniewasz, dlaczego jesteś zdenerwowany,staraj się czynić
          dobrze (zgodnie z wolą Bożą) a będziesz zaakceptowany. Bóg wyraźnie mówi w
          wielu miejscach o homoseksualistach. Z tego powodu też spalił wraz ludzmi
          Sodomę i Gomorę. Staraj się szukać Boga, bo Bóg przyrzekł, że ten który Mnie
          szuka, ja go znajdę. W Biblii jest i taki fragment,że Bóg wynagradza tych,
          którzy Go szukają, już nie mówiąc o tych którzy Go kochają.
          Nie aceptuj w sobie zła i nie próbuj nim zwyciężać świat i ludzi.
          To od Diabła. Zaprzyj się siebie i zwróć się do Jezusa, uwierz w Niego, że ON
          poniósł twoje grzechy i twoje ułomnośc. Zaproś Go do swojego serca na zawsze a
          narodzisz się na nowo z Duch Jego. Zacznij Go kochać a doświadczysz, że jesteś
          kochany.
      • mazur33x Re: W POLSCE NIGDY DO TEGO NIE DOPUSCIMY 01.12.05, 22:02
        Błędne koło - nie dopuszcą bo by potem zaszczuli. Super.

        katolik_polski1 napisał:

        > Takie dziecko nie moglo by uczeszczac do szkoly,
        > ze wzgledu na przesladowania i wysmiewanie
        > przez kolegow.Dziecko pary homoseksualnej
        > skazane jest z gory na pelna izolacje ze strony
        > srodowiska .Efektem byly by depresje i niedorozwoj
        > psychiczny .
      • addeliberandum BEDZIEMY DAZYC DO TEGO W POLSCE 02.12.05, 01:07
        Nie wypowiadaj się za wszystkich Polaków do czego dopuszczą a do czego nie, ja
        też nim jestem tak jak i ty, i będę głosił pogląd przeciwny


        katolik_polski1 napisał:

        > Takie dziecko nie moglo by uczeszczac do szkoly,
        > ze wzgledu na przesladowania i wysmiewanie
        > przez kolegow.Dziecko pary homoseksualnej
        > skazane jest z gory na pelna izolacje ze strony
        > srodowiska .Efektem byly by depresje i niedorozwoj
        > psychiczny .

        ty za zdajesz się być izolowany od myśli racjonalnej
          • addeliberandum na równi pochyłej zjeżdzasz w otchłań absurdu.. 02.12.05, 10:57
            henryad napisał:

            > To przykre, że jesteś na równi pochyłej do piekiełka. Poczytaj sobie mój post
            > poprzedni:
            > Mylisz się bratku. Przyzwolenie na zło i tolerancja wobec zła stopniowo czyni
            > cię takim samym i twoje otoczenie. To następuje stopniowo i automatycznie.
            > Tolerując zło zaczynasz być częścią tego złego. Gdyby Bóg tolerował zło, stałby
            >
            > się Diabłem i dlatego twoja decyzja po której staniesz stronie czyni cię albo
            > złym albo dobrym w oczach Boga. Oto mój post do homoseksualisty:
            >
            > Drogi wirusie. Ja niestety nie jestem katolikiem choć kocham Boga, Jezusa
            > Chrystusa, Wszyscy wiemy, że wyśmiewanie jest bolesne. To brak akeptacji.
            > Na początku rodu ludzkiego w pewnym momencie pierwszy człowiek Adam nie znalazł
            >
            > akceptacji u Boga bo zaaceptował propozycje Ewy która zamiast w swych
            > poczynaniach w piewszym rzędzie zapytać się męża czy zaakceptować Diabła
            > dokonała własnego niezależnego wyboru, jakby wymanipulowała swego kochającego
            > męża, że poprzestał na jej propozycję nie zwracając się do Boga. To wszystko
            > przerodziło się w zależność pierwszej pary od tego który skusił, Diabła..
            > Ich syn Kain miał podobny problem tej samej natury. Zdenerwował się, że Bóg nie
            >
            > zaakceptował jego ofiary a zaakceptował ofiarę jego brata Abla. Bóg odezwał się
            >
            > do Kaina: dlaczego się gniewasz, dlaczego jesteś zdenerwowany,staraj się czynić
            >
            > dobrze (zgodnie z wolą Bożą) a będziesz zaakceptowany. Bóg wyraźnie mówi w
            > wielu miejscach o homoseksualistach. Z tego powodu też spalił wraz ludzmi
            > Sodomę i Gomorę. Staraj się szukać Boga, bo Bóg przyrzekł, że ten który Mnie
            > szuka, ja go znajdę. W Biblii jest i taki fragment,że Bóg wynagradza tych,
            > którzy Go szukają, już nie mówiąc o tych którzy Go kochają.
            > Nie aceptuj w sobie zła i nie próbuj nim zwyciężać świat i ludzi.
            > To od Diabła. Zaprzyj się siebie i zwróć się do Jezusa, uwierz w Niego, że ON
            > poniósł twoje grzechy i twoje ułomnośc. Zaproś Go do swojego serca na zawsze a
            > narodzisz się na nowo z Ducha Jego. Zacznij Go kochać a doświadczysz, że jesteś
            >
            > kochany.

            Kochany! Na równi pochyłej zjeżdzasz w otchłań absurdu..
            Jak się ma homoseksualizm do zła? Czy homoseksualista wyrządza zło? Czym? Tym że
            się urodził z taką skłonnością?

            Ty się mylisz bratku, i mówie to z najbardziej szczerą intencją - zauważ kto
            stoi po drugiej stronie, kto jest przeciwko homoseksualistom i jakie jest jego
            postępowanie? Najczęściej są to ludzie, którzy wzywają do nienawiści, chcieliby
            zniszczyć wszystko co inne, zamiast nauczyć się inność tolerować, szanować i
            kochać, tak jak kochania godne jest wszystko co stworzył Pan. Tu nie ma zła,
            prawdziwe piekło na ziemi mają tylko przez ludzi, którzy odmawiają im wszelkich
            praw, szydzą z nich, chcą ich wypędzić, a nawet zabić. To jest przerażające.
            Religia nakazuje miłować bliźniego, miłuj go więc i Ty.
      • y.y Re: W POLSCE NIGDY DO TEGO NIE DOPUSCIMY 02.12.05, 01:25
        katolik_polski1 napisał:

        > Takie dziecko nie moglo by uczeszczac do szkoly,
        > ze wzgledu na przesladowania i wysmiewanie
        > przez kolegow.Dziecko pary homoseksualnej
        > skazane jest z gory na pelna izolacje ze strony
        > srodowiska .Efektem byly by depresje i niedorozwoj
        > psychiczny .

        No i prosze, świetny przykład na sposób "myślenia" w Polsce: dziecko wychowane
        przez homoseksualistów byłoby prześladowan: 100% racji. I teraz, co z tego
        wynika? To, że skoro byłoby prześladowane, to nie Ci, którzy by je
        prześladowali - czyli tzw. "normalne" dzieci, nauczone tego przez rodziców-
        debili - powinni się zmienić, tylko trzeba tego zakazać. Gratulacje... K...a po
        prostu nóż się w kieszeni otwiera jak się pomyśli, że w tym kraju panuje taki
        ciemnogród...
      • sfenkacz Re: zobaczymy czym sie ten eksperyment zakonczy.. 01.12.05, 20:29
        "HIV ich tylko zdziesiatkowal ale natura niedlugo wymysli cos innego."

        Zanim otworzysz usta, zastanow sie a przede wszystkim poznaj fakty. Skoncz z
        mitami, plotami i smierdzacym lenistwem - siegnij po informacje, sprawdz je. HIV
        dominuje obecnie w grupie HETEROSEKSUALNEJ. Idac twoim tokiem myslenia, natura
        chyba wymyslila sposob na heteroseksualistow, hm?

        "Geje igraja z natura..". Tiaa. Zgodne z natura sa "rodziny" nie umiejace
        wychowac swe dzieci. Nie wazne, ze maja dzieci z przypadku, nie wiedza jak
        kochac je, powtarzaja jak papugi, ze "kochaja" nie wiedzac co mowia. Gdy dwie
        kobiety lub dwoch mezczyzn chce wychowac dziecko, dac mu to, czego nie dostalo
        od "bogobojnych" rodzicow, to juz jest tragedia i wynaturzeniem.

        Nie do konca rozumialem czym jest polskie pieklo. Zrozumialem dopiero czytajac
        takie opinie na forum Gazety...