Drastyczny spadek poziomu zycia w Niemczech i Fran

01.12.05, 19:25
Drastyczny spadek poziomu zycia w Niemczech i Francji

W ciągu 10 lat biedni stali się bogatymi. I odebrali inicjatywę polityczną
prekursorom integracji
Zmiana układu sił w zjednoczonej Europie jest, jak na jedno dziesięciolecie,
naprawdę spektakularna. Od połowy lat 90. Niemcy, Francja i Włochy tak bardzo
pozostały w tyle, że dziś to Wielka Brytania i Hiszpania przejęły rolę
lokomotywy rozwoju Wspólnoty.

Taki jest efekt zaniechania reform gospodarczych i utrzymywania niewydolnego
państwa socjalnego. W 1996 roku poziom życia w Niemczech wynosił ponad 120
procent średniej Unii w jej obecnych granicach. Dziesięć lat później wskaźnik
zmalał o 12 punktów procentowych, do 108 procent. Takiej skali spadku nie
odnotowano w żadnym innym kraju Wspólnoty.

Ale dwa pozostałe duże państwa założycielskie Unii, Francja i Włochy, również
przeżywają głębokie trudności. W pierwszym z nich poziom życia spadł o 6
punktów procentowych w stosunku do średniej europejskiej, w drugim o 11
punktów procentowych i ledwie przekracza przeciętną Wspólnoty.

Regres tym bardziej kłuje w oczy, że w tym czasie dwie inne potęgi Europy
Zachodniej zrobiły spektakularne postępy. Gdy Hiszpania przystępowała w 1986
roku do Unii Europejskiej, była państwem gospodarczo zapóźnionym, które
niedawno otrząsnęło się z dyktatury. Jednak w ciągu pokolenia, rzecz
niewiarygodna, warunki życia osiągnęły tu poziom niemal równy niemieckiemu.
Przez ostatnie 10 lat Hiszpania znacznie szybciej nadrabiała dystans do
krezusów Europy niż nasz kraj.

Godny podziwu jest postęp Wielkiej Brytanii. Zjednoczone Królestwo jest dziś
zdecydowanie najbogatszym z dużych krajów Unii. Przeciętny Brytyjczyk może
wydać teraz o 1/5 więcej niż Włoch. A jeszcze w połowie lat 90. nad Tybrem
żyło się tak samo, jak nad Tamizą.

Te głębokie zmiany nie pozostaną bez wpływu na rozkład wpływów politycznych w
Unii. W tym eksperci są zgodni. Chodzi przede wszystkim o kierunek
integracji. Swój sukces Brytyjczycy i Hiszpanie zawdzięczają podobnej
polityce najpierw Margaret Thatcher, a potem José Maria Aznara: wyzwoleniu
inicjatywy ludzi, zrzuceniu obciążeń państwa socjalnego, otwarciu gospodarki
na konkurencję. Teraz tych samych recept można się spodziewać w całej Unii
Europejskiej.

Bardzo prawdopodobne jest też dalsze osłabienie francusko-niemieckiego
tandemu, który jeszcze dwa - trzy lata temu miał ostatnie słowo przy
podejmowaniu najważniejszych decyzji w Unii. "Francja stoi przed
koniecznością podjęcia tak dramatycznych reform w kraju, że nie jest już w
stanie zająć się Europą. Nie jest nawet w stanie wystąpić ze znaczącą
inicjatywą poprawy stosunków politycznych z Polską


    • uninhibited Re: Drastyczny spadek poziomu zycia w Niemczech i 01.12.05, 20:24
      Francuska nienawisc wobec innych

      To właśnie we Francji nihilistyczni podpalacze uczą się, że być silnym to
      znaczy umieć szkodzić. Im więcej niszczysz, tym bardziej się liczysz. Francja,
      i ta prawicowa, i ta lewicowa, zyskałaby wiele, zerkając w lustro, jakie
      stawiają przed jej obliczem podżegacze z przedmieść.

      Kto - będąc w mniejszości - pretenduje do rządzenia Europą, choćby i za cenę
      oznajmiania krajom, uwalniającym się spod kurateli rosyjskiego władcy, że
      przysługuje im tylko jedno prawo, prawo do milczenia? Kto opowiada się w 55
      proc. przeciwko Europie, głosując wespół z ekstremistami i rasistami? Kto
      bierze na siebie ryzyko unicestwienia 50 lat wysiłków? Kto uważa się za
      gotowego do storpedowania Światowej Organizacji Handlu, i - w imię swych 2
      proc. rolników - kpi w żywe oczy z ogromnej nędzy afrykańskiej? Francuska
      dyplomacja zachowuje się w stosunkach międzynarodowych tak, jakby chodziło w
      nich jedynie o wykazanie się własną zdolnością do szkodzenia innym. Wczoraj
      była za pan brat z Saddamem, dzisiaj jest z Putinem. Przy okazji zaś
      podrzynaczy gardeł z Bagdadu traktuje jako "powstańców".

      Podobna nihilistyczna opcja czyni spustoszenia wewnątrz kraju. Przykładów
      szantażu jest pod dostatkiem. Strefy bezprawia rozlewają się po całej Francji,
      zarówno po szczytach społeczeństwa, jak i po jego nizinach. Nasze przedmieścia
      są jak najbardziej francuskie. Zbyt łatwo piętnować zagranicę. Podpalacze są
      nasi. To obywatele kraju wystawionego na podmuchy wiatrów nienawiści.

      ANDRÉ GLUCKSMANN, Francuski filozof, pisarz i publicysta, Tłumaczył Grzegorz
      Dobiecki


      • meerkat1 "Artykul sponsorowany" 01.12.05, 20:28
        Opinie kogos kto nazywa sie Glucksmann sa z natury podejrzane.

        Co innego, gdyby nazywal sie np...Baraka! ;-(((
        • kropek_oxford Sam wiesz, ze to prawda, choc nalezaloby dolozyc 04.12.05, 02:46
          do UK i Hiszpanii takze i Irlandie - ta uczynila najwiekszy skok...dzieki
          wiernej kopii prawa pracy US i madrym ulgom podatkowym. A dzis stac ja
          na 'state' emerytury juz po piecdziesiatce i przyzwoity socjal dla tych, co go
          naprawde potrzebuja - kalecy, chorzy itp. (bo reszta ma prace!!!).
    • che.guevara A za czyje pieniądze Hiszpania w ramach UE 01.12.05, 22:15
      dokonała takiego skoku? Takie kraje jak Niemcy czy Francja zgodziły się
      podzielić swym dobrobytem z innymi, coś zupełnie odwrotnego niż w pie..nej
      NAFTA. W Hiszpanii widzieli partnera, a nie tanią siłę roboczą. Dlatego każdy
      zdrowo myślący będzie wolał Europę niż USA.
      A co do GB to dzięki reformom Thatcher poziom nędzy jest tam dużo wyższy niż we
      Francji czy Niemczech.
    • gieroy_asfalta Irlandia jest jeszcze lepsza 01.12.05, 22:28
      zaczynali mając połowe średniej unijnej. Teraz przegonili nawet Brytoli.
      Wywalili socjalizm na smietnik i przyniosło efekty.
      • caesar_pl Re: Irlandia jest jeszcze lepsza 01.12.05, 22:55
        Do dzis Irlandia ma najwyzsze dotacje z Unii na osobe.Wyzsze niz kazdy inny kraj.Ale Irlandczycy walczy dalej zaciekle o te dotacje,bo boja sie negatywnego odzialywania na gospodarke bez nich.Irlandia to jeden z negatywnych punktow jesli chodzi o dotacje - dla Anglikow.I maja racje!Irlandczycy ta forsa probowali juz nawet Intel dotowac,by w Irlandi otwieral firmy.Czyli czysty komunizm,dac sie obcym finansowac...Tu artykul angieleski po niemiecku..
        www.wsws.org/de/2005/jul2005/irla-j08_prn.html
        • kropek_oxford A brytyjskie media NIC nie mowia o dotowaniu Eire 04.12.05, 02:51
          Za to duzo o wspieraniu nieefektywnych galezi gospodarki w nowej Unii i Francji
          (jasne, mowa o niewydolnym rolnictwie). Widac Niemcom tego bardziej zal, niz
          Anglikom :)))))Bo Von Steva do Brytow jakos bym nie zaliczyl, a zdaniu
          socjalistow bym nie wierzyl ;(
    • caesar_pl Sredni zarobek na swiecie 01.12.05, 22:35
      niebieski kolor to stawka godzinowa robotnika.
      de.geocities.com/oktavian1_de/arbeitslohn.jpg
      Oczywiscie jak sie doliczy do RFN byle NRD i policzy srednia,to stopa spadla.
      • de_oakville Re: Sredni zarobek na swiecie 02.12.05, 12:26
        Ale dlaczego w tych statystykach dziela Niemcy na Westdeutschalnd i
        Ostdeutschland? Przeciez to od ponad 10 lat jeden kraj. Niech podadza rowniez
        zarobki dla Südschweden i Nordschweden, dla Sjæland i dla reszty Danii (Jylland
        og Østdenmark). Dziwne, bo jak ogladam statystyki amerykanskie, to oni sa
        najlepsi i to zarowno w ogole jak i w szczegole (na jednego mieszkanca). Poza
        tym "Polen" jak zwykle na szarym koncu - zarobki 10 razy mniejsze niz w
        Westdeutschland. Trzeba byc slepcem, zeby bedac w Niemczech nie dostrzec, ze
        zyje sie tam lepiej niz w Polsce, ale zeby az 10 razy? Moze najwyzej z 5 razy.
        • caesar_pl Re: Sredni zarobek na swiecie 02.12.05, 16:11
          ..bo w Dani czy Szwecji te czesci kraju,ktore wymieniles nie byly jeszcze 15 lat temu komunistyczne.Nie NRD owcow porownuje sie ze swiatem(moze tylko z bylymi panstwami komunistycznymi)tylko RFN.Kraj,ktory dzieli ten sam los od 1945,co inne kraje zachodnioeuropejskie.IA te powinno sie miedzy soba porownywac.I tu byle RFN mimo olbrzymiego wysilku finansowego z powodu NRD dobrze w statystykach wyglada.Ci co porownuja sie z Niemcami,jako srednia NRF i NRD to ci,so maja kompleksy.
          • de_oakville Re: Sredni zarobek na swiecie 03.12.05, 00:41
            caesar_pl napisał:

            > Ci co porownuja sie z Niemcami,jako srednia NRF i NRD to ci,so maja ko
            > mpleksy.

            Nie znaczy to jednak, ze sami Niemcy sa narodem bez kompleksow. Mozna nawet
            zaryzykowac stwierdzenie, ze to ich kompleksy zwiazane z wynikiem 2-giej wojny
            swiatowej staly sie glownym motorem do osiagniecia tak wielkiego "skoku
            cywilizacyjnego" , jakiego niewatpliwie dokonali. Wyglada na to, ze wiele osob
            mieszkajacych w Niemczech chcialoby teraz wpedzic innych w kompleksy. Ale na
            swiecie wszystko jest zmienne. Na przyklad w latach 60-tych i 70-tych krajem o
            najwyzszym poziomie zycia w Europie byla Szwecja, ktora mogla patrzec z gory
            nawet na swoich nie biednych przeciez sasiadow takich jak Norwegia albo Dania.
            Teraz jest inaczej. Nie wiadomo jak bedzie za 10 lat. W Niemczech poziom zycia
            jest wyzszy niz np. w Anglii tylko od mniej wiecej 40 - 45 lat. Wczesniej poziom
            zycia w Anglii byl wyzszy niz w Niemczech przez kilka pokolen, (choc Niemcy tez
            nigdy nie nalezaly do biednych).
            • caesar_pl Re: Sredni zarobek na swiecie 03.12.05, 19:54
              Najwiekszy skok cywilizacyjny Niemcy zaliczyly w okresie 1921-1939.Szkoda tych czasow.Wyobrazasz sobie hale kryta na 50 tys ludzi?Do dzis tego nie ma na swiecie.A bylaby w 1941 roku.I te 2100 km autostrad..piekne czasy..a ilu Noblistow.!!
              de.wikipedia.org/wiki/Bild:Reichsparteitagsgelaende_Kongresshalle_Schnitt_36.JPG
              • meerkat1 W 46tym Niemcy mialy najwieszy przyrost naturalny 03.12.05, 20:55
                I pomyslec, przylecieli ci barbarzyncy Jankesi na B-29 i zrownali z ziemia
                wszystko czego nie zdolali zrownac brytyjscy i polscy piloci RAF na Halifaxach
                i Lancasterach.
                (pare pagorkow ocalalo jedynie w Bawarii).

                Dobrze, ze chociaz zolnierze Krasnej Armii zatroszczyli sie potem humanitarnie
                o odrodzenie poglowia niemieckich swin.
                • caesar_pl Re: W 46tym Niemcy mialy najwieszy przyrost natu 03.12.05, 22:04
                  Bzdury piszesz.Poszukaj w internecie,jakie straty w sprzecie mieli np.Amerykanie i Niemcy.USA mialo srednio 3 razy wiecej strat materialnych niz Niemcy.To oznacza wyzszosc niemieckiej techniki nad amerykanska.Niestety,caly swiat walczyl z Niemcami,bo zaden pojedynczy kraj nie miel szans.Szkoda,ze tak sie to skonczylo.Hitler chcial bombardowac Nowy Jork,mial plany,juz widzial te wysokowce poadajace na ziemie ...Przylaczyl by rzesze 70 mln Niemcow mieszkajacych w USA do macierzy..
                  • giora Re: W 46tym Niemcy mialy najwieszy przyrost natu 03.12.05, 22:37

                    Niz martw sie ze Niemcy przegraly IIga wojne swiatowo ktora im podstepnie
                    wypowiedzieli Amerykanie bo oni potem zostali ukarani przez dzielnych
                    bojownikow islamu ktorzy zwalili na ziemie conajmniej dwa wiezowce ku duzej
                    radosci roznych narodow swiata( w tym i twojego).Cos mi sie zdaje ze sami
                    Rosjanie dali sobie rade z Niemcami bo ich czolgi T34 byly duzo lepsze niz
                    Tygrysy czy inne Leopardy .Klamliwa propaganda angielska podaje ze Niemcy
                    stracily nad Londynem trzy razy tyle samolotow co RAF.Mowi sie nawet ze
                    zacofanym rasowo Polakom udalo sie czasami zestrzlic rozne Messershmity czy
                    wrecz Junkersy , podobno nawet lotnicy Brygady zydowskiej trafiali.. no ale to
                    jest zupelnie nieprawdopodobne.
                    Tak wiecej na serio to dyskutowanie o poziomie zycia we Francji i Niemczech
                    na lamach GW jest troche irrealne.Jesli chodzi o mnie to poziom zycia w moim
                    kraju mi zupelnie wystarczy.
                    Heim Caesar Polski.
                    • caesar_pl Re: W 46tym Niemcy mialy najwieszy przyrost natu 03.12.05, 23:05
                      Ja mowie serio.Niemcy starcily w porownaniu z innymi niewielki procent ludzi i sprzetu.Przyjmuje sie 1 do 3 na korzysc Niemcow.To cos znaczy..Anglia stracila juz 2 lata po wojnie Indie a do dzis wszyscy wiedza...Wszystko sie zazebia.No na Niemca nie ma sily...
                      • de_oakville Re: W 46tym Niemcy mialy najwieszy przyrost natu 04.12.05, 01:00
                        O.K. Nikt nie zaprzecza, ze Niemcy sa wspanialym krajem, ze budowali wielkie
                        hale i autostrady. Jest to tym bardziej imponujace, ze to kraj nie lezacy "za
                        siedmioma gorami" tylko sasiadujacy z Polska. Ale nie badzmy przez to slepi na
                        osiagniecia innych. Hala to hala, ale najwiekszy przez wiele lat budynek na
                        swiecie Empire State Bulding jest w New Yorku i kilka innych rowniez. A Londyn
                        byl przez wiele lat najwiekszym miastem na swiecie, majacym 16 wielkich dworcow
                        o krytych kopulastych halach, gdzie na peron mozna bylo wjechac taksowka. I to
                        nie Anglicy wzorowali sie przez dlugie lata na Niemcach, tylko odwrotnie. A
                        takze angielska jakosc, angielska solidnosc itd. Dopiero po 2-giej wojnie Niemcy
                        przejely paleczke pierwszenstwa. Bardzo porzadne i solidne miasto Hamburg
                        (czerwona cegla) uwazane za "najbardziej angielskie miasto niemieckie" bylo
                        niejako "drugim Londynem", tym bardziej, ze to rowniez wielki port morski. Dzis
                        glowna ulica handlowa Hamburga Mönckebergstrasse ma lepsze towary na wystawach
                        niz londynska Oxford Steet, gdzie kroluje glownie "chinsczyzna" jak zreszta w
                        USA lub w Kanadzie. Nie mowmy jednak, ze swiat stracil przez to, ze glowne
                        skrzypce grali Anglicy i Amerykanie, a nie Niemcy. Niemcy sa wobec siebie bardzo
                        uczciwi, ale z pewnoscia byli w przeszlosci znacznie mniej ludzcy, szczegolnie
                        wobec nie-Niemcow. Ich wizje swiata byly za bardzo wyidealizowane i wymagajace
                        surowej dyscypliny, ktora dla wiekszosci normalnych ludzi bylaby nie do
                        zniesienia. Normalny czlowiek lubi samodyscypline, a nie dyscypline narzucana
                        przez kogos, kto z zasady uwaze, ze jest zawsze madrzejszy.
    • w_ojciech Re: Drastyczny spadek poziomu zycia w Niemczech i 01.12.05, 22:36
      uninhibited napisał:
      > Godny podziwu jest postęp Wielkiej Brytanii. Zjednoczone Królestwo jest dziś ....
      ---------------------------------------------------------------------
    • schlagbaum Re: Drastyczny spadek poziomu zycia w Niemczech i 02.12.05, 12:53
      uninhibited napisał:

      W 1996 roku poziom życia w Niemczech wynosił ponad 120
      > procent średniej Unii w jej obecnych granicach. Dziesięć lat później wskaźnik
      > zmalał o 12 punktów procentowych, do 108 procent. Takiej skali spadku nie
      > odnotowano w żadnym innym kraju Wspólnoty.
      >

      Jak to mozna z prawdziwych faktow nieprawdziwe wnioski wyciagnac przy odrobinie
      bezmyslnosci.

      Liczby te w zaden sposob nie wskazuja na "spadek poziomu zycia w Niemczech"
      lecz na wyrownywanie sie go w Europie.
      Taki jest wspolnoty. Podciaganie slabeuszy.
      Ktos, kto nie jest ograniczony jak merkat zrozumie, ze takie wyrownywanie
      poziomu jest w interesie slabszycz- w tym wypadku Polski i jest z czego byc
      zadowolnym.
      Gdyby stosunek ten poprawial sie korzysc najbogatszych mozna bylo miec obawy
      czy przynaleznosc do Unii jest w interesie Polski.
      Dane swiadcza, ze jest.
      O poziom zycia we Francji czy w Niemczech niech martwia tam mieszkajacy, a
      przyglupy z Wegorzewa niech patrza, by mialy co do buzki wziac.

      • schlagbaum PS 02.12.05, 13:00
        To dla durni zbyt trudne wiec jeszcze raz jak do dzieci

        Jezeli dwa lata temu zarabialem trzy razy tyle co moj sasiad a dzisiaj zarabiam
        juz tylko swa razy tyle, bo chlopu dano podwyzke to jeszcze dlugo nie oznacza,
        ze obnizylem moj poziom zycia.

        Zrozumialy gluptaki ?
    • anna521 Re: Drastyczny spadek poziomu zycia w Niemczech i 03.12.05, 11:03
      Niesmiala sugestia: pomysleliscie kiedys o zwiazku miedzy spadkiem poziomu
      zycia w Niemczech i Francji a klotniami ich przywodcow z USA (te klotnie
      siegaja duzo wczesniejszych czasow niz wojna iracka)?
    • ben-oni Re: Drastyczny spadek poziomu zycia w Niemczech i 03.12.05, 12:02
      Uch, od tego "filozofa" Gluckmana zalatuje na kilometr sponsoringiem
      Departamentu Stanu.
      Poza tym nie ma bladego pojęcia o statystyce i bredzi farmazony

      W 1996 roku poziom życia w Niemczech wynosił ponad 120
      > procent średniej Unii w jej obecnych granicach. Dziesięć lat później wskaźnik
      > zmalał o 12 punktów procentowych, do 108 procent

      Sorry, ale to znaczy, że reszta Unii dogania Niemcy i chyba o to chodzi. Na tym
      polega zrównoważony rozwój.
      W Nafta (niby wolny przepływ towarów i usług i kapitału) jakos nie widać
      ucieczki kapitału do "tańszego" Meksyku! Dlaczego?? Jakieś bariery?? W wolnym
      handlu??
      A jakie są rozpietości zarobków w poszczególnych krajach Unii. Nedza tworzy sie
      tam, gdzie rozpietości są największe!
      W GB, Irlandii, Polsce i kilku maluchach z nowoprzyjetych mości panowie.
      Nastepuje rozwarstwienie
      • de_oakville Re: Drastyczny spadek poziomu zycia w Niemczech i 03.12.05, 12:36
        W roku 2000 bylem z krotka wizyta w Szwajcarii i w Niemczech; w Szwajcarii
        sluzbowo, a w Niemczech tak przy okazji, aby rzucic okiem na miasto mojego
        dawnego pobytu sprzed lat, w ktorym oczekiwalem kiedys na wyjazd do Kanady po
        opuszczeniu komunistycznej Polski. Oba kraje tj. Szwajcaria i Niemcy
        zrobily na mnie wtedy bardzo dobre wrazenie, chociaz pewien Szwajcar przekonywal
        mnie, ze w Niemczech sie pogorszylo po przylaczeniu NRD. Zupelnie tego nie
        zauwazylem i wszystko wydalo mi sie "prima" tak jak dawniej przed laty.
        Wiekszosc wszystkiego byla bez zarzutu ("tadellos") lub prawie bez zarzutu, co
        mi zawsze imponowalo w Niemczech, kraju ktory ogolnie bardzo lubie. Nie podobal
        mi sie tylko pewien niewielki placyk, bedacy ulubionym miejscem miejscowych
        wloczegow, zapewne bezrobotnych, ktorzy siedzieli tam godzinami i pili piwo z
        puszek albo jeszcze mocniejsze trunki z butelek w tym dosyc waznym miejscu
        publicznym, obok gmachu miejscowej poczty. Wszedlem do jednej z pobliskich budek
        telefonicznych, zeby zadzwonic, ale musialem szybko z niej wyjsc i wejsc do
        innej, poniewaz byl tam ktos przede mna, kto oddal mocz, a przy okazji zostawil
        obok telefonu pusta butelke po koniaku. Zapewne ktos, kto przyjechal do Niemiec
        na pochodzenie po "owczarku niemieckim" i spedzal tam czas na "zbijaniu bakow",
        piciu mocnych trunkow, spaniu, spacerach i pobieraniu wysokich zasilkow.
        Byl pewnie dumny z tego, ze jest Niemcem i wydawalo mu sie, ze jest w zwiazku z
        tym "odlany ze zlota", podczas gdy jakis byle "polaczek" jest tylko "wyciosany z
        drewna", "ulepiony z gliny" albo z czegos jeszcze gorszego. A to wlasnie on sam
        powinien brac przyklad z innych np. z uczciwie pracujacych "african Americans" z
        Brooklynu w New Yorku. Absolutnie nie twierdze, ze wszyscy "pochodzeniowcy" sa
        wlasnie tacy, wrecz przeciwnie. Chodzi mi tylko o to, ze niektorym poprzewracalo
        sie w glowach i wydaje im sie, ze jak juz mieszkaja np. w Wiedniu to "splynal na
        nich" przez to geniusz samego Mozarta albo Johanna Straussa.
    • schlagbaum Re: Drastyczny spadek poziomu zycia w Niemczech i 03.12.05, 16:51
      uninhibited napisał:

      > Drastyczny spadek poziomu zycia w Niemczech i Francji
      >


      Mnie osobiscie wzrusza troska z jaka w Polsce obserwuje sie "drastyczny spadek
      poziomu zycia" w karajach Starej Europy.

      Polska, ktora ze swoimi 5236 € dochodu narodowego na glowe zajmuje
      przedostatnie miejsce wsrod wszystkich nowo przyjetych do Unii krajow,
      wyprzedzajac jedynie Lotwe i to bardzo, bardzo nieznacznie a w stosunku do
      Wegier i Czech majac polowe i w porownaniu ze Slowenia jedna trzecia martwi
      sie "spadkiem poziomu zycia" w krajach gdzie ten dochod jest pieciokrotnie
      wyzszy.
      To bardzo szlachetne ale warto pomyslec, ze i w Wegorzewie ludzie chcieliby
      miec do ziemniakow choc kwasne mleko.
    • caesar_pl Re: Drastyczny spadek poziomu zycia w Niemczech i 03.12.05, 18:59
      Zauwazyliscie,ze w NRD zarabia sie wiecej niz we Wloszech czy Hiszpanii?Co te kraje robily ostatnie 50 lat??Nie jest to ciekawe,ze robotnik z NRF ma tak wysoki zarobek brutto,tek wysokie koszty dodatkowe i mimo to RFN to kraj o najwyzszym eksporcie na swiecie?Nie Chiny czy Japonia!A wiecie,ile wynosi nadwyzka eksportu niemieckiego nad importem?(mimo,ze exp i imp rosna corocznie!)Bedzie tego troche mniej niz Polska ma produkt narodowy brutto...(2004 - 195 mld euro a Niemcy nadwyzka 156 mld euro)
      www.gew-bw.de/Binaries/Binary3548/gew_geld_folge_8.jpg
      Oczywiscie nie mozna nadwyzki w bilansie handlowym za mocno przeceniac,ale mimo to
      te liczby sa imponujace (jesli wezmie sie pod uwage wypowiedzi "ekspertow" ze niemieckie produkty niekonkurencyjne,drogie itd)
      • uninhibited Niemcy : wysoki wskaźnik upadłości 06.12.05, 08:16
        Niemcy : wysoki wskaźnik upadłości
        W przyszłym roku wzrośnie liczba bankructw w Niemczech - przewiduje Euler
        Hermes. Firma zajmująca się ubezpieczaniem należności prognozuje, że w tym roku
        na każde 10 tysięcy niemieckich firm przypadnie 132 postępowań upadłościowych,
        a w 2006 roku będzie ich nawet 137. Branżą o najwyższym ryzyku upadłości jest
        budownictwo. Przewidywana liczba bankructw to 262 na 10 tysięcy firm. Najniższy
        wskaźnik oczekiwany jest w handlu (112 firm).

        • adolf16_bratevy15 O takich dwoch arogantach i jednym niedouczonym 08.12.05, 08:35
          Obaj aroganccy i agresywni obaj poniesli porazke w eksperymecie
          czerwono -zielonym
          Obaj zamieszani w rozne afery korupcyjne , niedouczony Fishka
          ( brak nawet matury ) ciazy na nim wyrok za pobicie policjanta i rzucanie
          kamieniami i koktajlem Molotowa zachwycał się Mao Tse Tungiem, Sartre'em,
          ani Marcuse'em Marksem i Leninem.
          Ma przyjaciół w kręgach terrorystow z Organizacji Wyzwolenia Palestyny, bierze
          udział w ulicznych starciach z policją. Jest buntownikiem z przekonania i
          wyboru.
          Joshka jest alkoholikiem , ale ma własną definicję Bundestagu: "Niewiarygodne
          zgromadzenie alkoholików, którego część całkiem zwyczajnie śmierdzi gorzałą".
          Takie były pierwsze słowa Fischera, kiedy jako deputowany Zielonych zasiadł w
          ławach poselskich w początkach lat 80. Mało kto traktował go poważnie. Ale nie
          Schröder. Zapraszał Fischera na dyskusje do knajpy " Provinz". Tam narodziła
          się przyjaźń Czerwono-zielona . W dyskusjach w Provinz uczestniczył także Otto
          Schilly, jeden z liderów Zielonych, adwokat i znany obrońca terrorystów RAF,
          starszy o kilkanaście lat od Fischera. Schilly zostanie później członkiem SPD,
          szefem MSW w rządzie Schrödera i przyjacielem kanclerza.
          Joshka hipokryta deklaruje sie pacyfista , a decyzje za jego rzadow to
          wysłanie Luftwaffe do Jugosławii i Bundeswehry do Macedonii w ramach kierowanej
          przez USA operacji przeciwko Miloszeviciowi i wysłania Bundeswehry do
          Afganistanu.
          Do tegotego doszły podejrzenia, że sypiał z terrorystką z RAF, że członkiem
          kierowanego przez niego ugrupowania był Hans-Joachim Klein, terrorysta RAF. Że,
          być może, rzucał nie tylko kamieniami, ale i koktajlami Mołotowa
          Na ławie oskarżonych stanął nie tylko Fischer, ale i - po raz pierwszy - całe
          pokolenie '68. Szwajcarski dziennik "Neue Zürcher Zeitung" pozwolił sobie na
          porównanie pokolenia '68 do poprzedniej, wspierających faszystow generacji.
          Potem byla afera wizowa i wpuszczanie tylnymi drzwiami prostytutek z Rosji moze
          stad tak dobre uklady z Putinem ?
          Prasa zarzuca mu brak jakiegokolwiek doswiadczenia a sprawach zagranicznych
          wtedy Fischka staje sie jeszcze bardziej arogancki , cala robote za niego robi
          zastepca sprowadzony przez Schredera Walter Steinmeier,

          Schrederek jako adwokat do jego klientów należał Horst Mahler, były obrońca
          terrorystów z RAF, następnie sam członek ugrupowania terrorystycznego, a po
          latach więzienia jeden z ideologów prawicowo-ekstremistycznej NPD, partii
          zbliżonej do kręgów neonazistowskich.
          Rozplakal sie kiedy wiosną 2004 r. zmuszony jest do rezygnacji ze stanowiska
          szefa SPD, kiedy tzw. doły partyjne nie są w stanie znieść jego nieudolnej
          polityki reform społeczno-gospodarczych, znanych jako Agenda 2010
          Niemcy nie są jeszcze gotowi do wyrzeczeń w postaci odpłatności za wizyty
          lekarskie czy zmniejszenia zasiłków dla stale rosnącej armii bezrobotnych. A
          przecież Schröder obiecywał kiedyś, że zmniejszy bezrobocie o połowę i jeżeli
          mu się to nie uda, nie będzie miał moralnego prawa być kanclerzem.

          Gdy odchodził Helmut Kohl, Niemcy były w opłakanym stanie: potężne długi,
          zmurszałe systemy ubezpieczeń społecznych, rekordowe bezrobocie i zagubieni
          obywatele. W chwili, gdy odchodzą Schröder i Fischer, jest jeszcze gorzej,
          zarówno w gospodarce, jak i pod względem nastrojów społecznych. Nigdy w
          historii RFN nie były one tak złe, jak dzisiaj, nigdy długi nie były tak
          ogromne i nigdy nie było tylu upadłości firm oraz samobójstw wywołanych brakiem
          perspektyw. I poczuciem całkowitego osamotnienia w coraz bardziej
          skomplikowanej rzeczywistości.
          Ale za to maja Niemcy "przyjaciela " wladimira zwango i powtarzenego jak
          mantre , "krystalicznie czystym demokratą".

          • caesar_pl Nie martw sie o Niemcy 08.12.05, 11:56
            oni zarabiaja wiecej niz inni i ceny w ich kraju sa najnizsze w Europie.To sie nazywa dobrobyt.Jesli Niemcy nad soba placza to nie znaczy ze Polska czy UK ma tez nad Niemcami plakac.Wziasc realia niemieckie i polskie czy angielskie,to okaze sie,ze to ci dwaj sa w kryzysie a nie Niemcy,patrzac na opieke lekarska,dobrobyt,rownosc
            czy np.ilosc km autostrad.Niemcy oddaja w tym roku 190 km.A ile wybuduja Polacy,do tego za darmowe unijne pieniadze?
            wiadomosci.wp.pl/kat,36682,wid,8111124,wiadomosc.html?ticaid=1aec
            • zirby Re: Nie martw sie o Niemcy 08.12.05, 12:07
              caesar_pl napisał:

              > oni zarabiaja wiecej niz inni i ceny w ich kraju sa najnizsze w Europie.To
              sie
              > nazywa dobrobyt.

              Buhahahahahaha! A do Kostrzyna przyjezdzaja sami niemieccy masochisci i wydaja
              swoje euro w biedronkach, zabkach i innych lidlach dlatego ze lubia kupic cos
              po cenie wyzszej niz u siebie. Po czym - w ramach dalszego samoumartwiania sie -
              ida do polskich patek i kupuja calymi siatkami preparaty witaminowe, leki
              przeciwbólowe bez recepty, leki antyalergiczne a nawet plastry. I aby
              ostatecznie juz sie pograzyc, z tymi zakupami udaja sie do polskich fryzjerów i
              dentystów aby przeplacic im - w porownaniu z "dobrobytem u nich" - za ich
              uslugi. Osobniki wyjatkowo zajadłe w zadawniu sobie tortur psychosomatycznych
              odwiedzaja nastepnie sklepy z AGD/RTV i dokonuja masochistycznych zakupów
              sprzedawanego tam sprzętu.
              • caesar_pl Re: Nie martw sie o Niemcy 08.12.05, 12:48
                W Polsce kupuja tylko podobni Polakom,czyli byli komunisci - NRD owcy po prostu.Im to obojetne,czynosza na dupie Wranglery z Turcji czy Ukrainy.
                Druga sprawa:oplaci sie tylko tym,co przy granicy mieszkaja.To samo mozna mowic o Polakach,ze kupili w Niemczech 300 tys aut za sume paru miliardow a NRD owcy kupili w POlsce masla,jajek i lekarstw za 50 mln.Widzisz,jak kolosalna roznica jest miedzy tymi dwoma faktami???Nie przypominam o tym,ze niemiecki Policjant w Lebie ukradl 200 zl a polscy zlodzieje kradna w Niemczech za miliardy...
                • borrka Moj poczciwcze... 08.12.05, 12:59
                  Niemcy KIEDYS zarabiali wiecej, a ceny mieli nizsze.
                  Anschluss NRD i wprowadzenie Euro, wykonczyly gospodarke niemiecka.
                  Ceny w euro dorownuja juz dawnym w markach, zarobki wzrosly tylko nieznacznie.
                  Gospodarka niemiecka jest w najglebszym kryzysie od reformy walutowe (pewnie nie wiesz, co to bylo) i balansuje na granicy ujemnego wzrostu.
                  Porownywanie ze zrujnowana Polska, jest bez sensu i demagogiczne.
                  Jesli juz, to porownuj nowe landy, a i to z uwzglednieniem transferu 90 mld Euro rocznie.
                  Z Anglia ... wypada na korzysc Anglii.
                  Wiec nie bredz .
                  • caesar_pl Re: Moj poczciwcze... 08.12.05, 13:22
                    Przeczytales podany przezemnie artykul o cenach?Niemcy od lat maja najnizsze.A ile sie zarabia w Europie to nie jest tajemnica.Na niebiesko stawka godzinowa.
                    de.geocities.com/oktavian1_de/arbeitslohn.jpg
                    • de_oakville Zarobek i dorobek 08.12.05, 13:53
                      Zarobek godzinowy to wazna rzec na dzien dzisiejszy, ale jak ktos inny przez
                      wczesniejsze 20 lat zarabial wiecej, to ma prawdopodobnie wiekszy dorobek
                      (wiekszy dom itp.). Szwajcarzy, ktorzy jak wynika z podanego wykresu sa dzis
                      biedniejsi od Niemcow (West oczywiscie) byli podobno wczesniej nieco bogatsi.
                      Jeszcze z 15 lat temu slyszalem od znajomych Niemcow opinie (moim zdaniem byl to
                      kawal), ze Szwajcarzy moga patrzec na RFN niemal jak na kraj 3-ciego swiata.
                      Bylem pozniej rowniez w Szwajcarii (Bern, Fribourg, Zürich) i nie zauwazylem
                      zadnej wielkiej roznicy pomiedzy tymi dwoma krajami.
                      • caesar_pl Re: Zarobek i dorobek 08.12.05, 14:20
                        Szwajcarzy dalej zarabiaja lepiej niz Niemcy.W podanym wykresie tylko stawki w niebieskim polu sa stawkami placonymi robotnikowi.Liczby na koncu kolorowych paskow to koszt pracy robotnika z jego stawka godzinowa brutto plus i ubezpieczenia itd.W Niemczech koszt godziny pracy jest bardzo wysoki ale i pomoc socialna jest duza.
                    • borrka Re: Moj poczciwcze... 08.12.05, 14:37
                      Coz za finezja !
                      Uzywasz dla Niemiec danych ze starych Bundeslandow, to wyglad nieco lepiej, ale nie odpowiada statystyce dla calych Niemiec.
                      FAZ nie jest jakims szczegolnym autorytetem ekonomicznym - wg The Economist Niemcy sa na 19 miejscu na swiecie i dosc daleko w Europie.
                      Kazdy niemiecki pracownik najemny wie, ze ma gorzej.
                      Wiec nie rozsmieszaj mnie, bo Niemcy dobrze znam i wiem, jak zmienila sie sila nabywcza ich pensji.
                      • kyle_broflovski Re: Moj poczciwcze... 08.12.05, 14:53
                        alez borrka spypie sie ten system wszedzie u jednych bardziej u innych mniej.
                        gdzie zyje sie coraz lepiej?
                        • caesar_pl Re: Moj poczciwcze... 08.12.05, 15:02
                          NRF przylaczylo NRD.Wiec nie moze nic za to,ze srednia spadla.Unia przylaczyla Polske i srednia europejska spadla.Unia stala sie po prostu srednio biedniejsza.
                          Kiedys unijny PNB wynosil 80% amerykanskiego a dzis dzieki Polsce 75%.
                          Jesli chodzi o UK i Niemcy,w Niemczech sie krocej pracuje,jest lepsze zabezpieczenie socialne,lepsza opieka lekarska,wiekszy porzadek i czystos.Nie mowie o wydajnosci gospodarki,bo jak wiecie,UK ma od lat bardzo duzy minus w handlu zagranicznym.Po prostu nie ma co eksportowac.Znacie jakis produkt angielski,ktory sie dobrze po za UK sprzedaje??
                          polityka.onet.pl/_i/2005/02/raport/eurokoszyk2005.jpg
                        • borrka Wg Jankosia...na Bialorusi. 08.12.05, 15:04
                          Zyje sie coraz lepiej, a Bat'ka zyje dostatniej.
                          • kyle_broflovski Re: Wg Jankosia...na Bialorusi. 08.12.05, 15:05
                            borrka napisał:

                            > Zyje sie coraz lepiej, a Bat'ka zyje dostatniej.
                            >

                            gdzie i komu ? jak to mierzyc?
                            • kyle_broflovski z innej zapomnianej juz beczki 08.12.05, 15:07
                              www.arcticbeacon.com/articles/article/1518131/38754.htm
                              • caesar_pl Re: z innej zapomnianej juz beczki 08.12.05, 15:12
                                Ale w Polsce za to zyje sie duzo lepiej niz w wielu innych krajach Unii.
                                www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=1032&news_id=72701
                            • borrka Re: Wg Jankosia...na Bialorusi. 08.12.05, 15:09
                              Mierzyc przytomnie.
                              W Niemczech jest o niebo lepiej, niz w Polsce, ale dystans BARDZO zmalal w zestawieniu z latami 80-tymi.
                              I generalnie Niemcom z Zachodu pogorszylo sie.
                              Na Bialorusi jest nedza, ale oczywiscie jakies grupy spoleczne zyja w dostatku.
                              Podobnie w Rosji Moskwa to inny swiat, niz glubinka.
                              • kyle_broflovski Re: Wg Jankosia...na Bialorusi. 08.12.05, 15:18
                                alez tak jest na calym swiecie ze w metropolii zyje sie latwiej niz na prowincji.
                                w Botswanie zyje sie gorzej niz w Polsce
                                w jakich jednostkach mierzy sie poziom zycie przytomnie?
                                • kyle_broflovski dodatek 08.12.05, 15:21
                                  yamaguchy.netfirms.com/symphony/red2.html
                              • schlagbaum Re: Wg Jankosia...na Bialorusi. 08.12.05, 16:03
                                borrka napisał:

                                > Mierzyc przytomnie.
                                > W Niemczech jest o niebo lepiej, niz w Polsce, ale dystans BARDZO zmalal w
                                >zestawieniu z latami 80-tymi.

                                No i bardzo dobrze
                                Poziom zycia sie wyrownuje i tak tez powinno byc.
                                Wazne by rownac w gore.



                                I generalnie Niemcom z Zachodu pogorszylo sie.

                                Nie wiem co rozumiesz pod pojeciem "pogorszylo sie"
                                Bez watpienia wzroslo bezrobocie i ludziom bez pracy nie zyje sie dobrze ale
                                tym, ktorzy prace maja wiedzie sie coraz lepiej mimo ze narzekaja.
                                W Polsce rowniez slychac ciagle narzekania jakby ludzie nie pamietali czasow
                                kiedy na polkach stala tylko popularna herbata i ocet.
                                Ludzie lubia narzekac.

                                > Na Bialorusi jest nedza, ale oczywiscie jakies grupy spoleczne zyja w
                                dostatku.
                                > Podobnie w Rosji Moskwa to inny swiat, niz glubinka.
                                >
                                • schlagbaum PS 08.12.05, 16:06
                                  Mnie nie niepokoi, ze " W Niemczech jest o niebo lepiej" lecz to, ze Polska
                                  zajmuje przedostatnie miejsce z wszystkich nowych panstw Unii jezeli chodzi
                                  o dochod na glowe.
                                  Juz nawet Litwa Polske wyprzedzila.
                                  To troche niepokoi.
                                  • borrka Re: PS 08.12.05, 16:23
                                    Mowiac, iz Niemcom pogorszylo sie, mam na mysli przecietnego pracownika najemnego i malejaca sile nabywcza jego pensji.

                                    Co do tej Litwy.
                                    To sa podejrzenia poparte jedynie znajomoscia realiow, ale moim zdaniem dane z Krajow Baltyckich sa manipulowane, podobnie jak czyniono to kiedys w Grecji.
                                    Golym okiem widac biede nieznana w Polsce.
                                    Oczywiscie nie w centrum stolicy.
    • samsone Gdzie spadl i czy mozna go znalesc i 08.12.05, 15:47
      uzyc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja