you-know-who
04.12.05, 08:27
ten artykul
www.theglobeandmail.com/servlet/story/RTGAM.20051203.wlayton3/BNStory/National
dedykuje wszystkim ktorzy sadza ze kanada jest w jakis niewyjasniony sposob
sponsorowana przez usa, wzglednie ze jest z poswieceniem broniona (przed
atakiem skad?! grenlandia zagarnie labrador?)
takie wypowiedzi zdarzaja sie sporadycznie ale nieustannie na fs.
Mr. Layton said the Liberal approach has not worked and tougher measures are
required to recoup the $5-billion in tariffs collected by the U.S. on Canadian
softwood lumber. "We favour a polite, clear, neighbourly warning that Canada
is prepared to impose export duties on oil and gas exports to the United
States," he said.
Jack Leyton, szef NDP, 3ciej co do wielkosci partii popieranej przez ok
1/5-1/4 wyborcow mowi jasno, ze kanada powinna przestac siedziec cicho i
zaczac odbierac swoje $5 mld ktore usa jej ukradly (nielegalne taryfy celne na
drewno), co dawno juz zasadzily wielokrone instancje sadowe i komisje NAFTY.
jak? ano nie kto inny tylko kanada jest najwiekszym dostawca ropy naftowej do
usa i karna taryfa celna moze (teoretycznie) zostac wprowadzona, moze nawet
bez strat dla firm naftowych.
ogolnie, kanada chyba rzeczywiscie ma (maly!) problem. jako kraj zasobny
wlasciwie we wszystko czego potrzebuje do zycia, nie walczy zbytnio o swoje na
arenie miedzynarodowej?
kanada jest oczywiscie uzalezniona gospodarczo od usa, ale
z drugiej strony, w usa niedawno zorientowano sie, ze kanada jest np. jedynym
wygodnym dostawca ropy w przyszlosci. duzo stabilniejszym politycznie niz
wenezuela, arabia saudyjska czy kraje afryki rownikowej (o tych ostatnich
wspominam, bo jeszcze kiedys o nich niestety uslyszymy, przy okazji wojen
o tle naftowym z udzialem usa).
co z tego wszystkiego wyniknie w kanadzie? raczej nic. jak zwykle, eh?