faktur4 19.12.05, 12:35 SUPER!!! MAM NADZIEJE, ŻE ZA TYM PRZYKLADEM PUJDĄ INNE KRAJE LATYNOAMERYKANSKIE... NAJWYŻSZY CZAS, ŻEBY JUŻ KTOS WYSIUDAŁ JANKESÓW!!! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
eva15 troubles, troubles gdzie nie spojrzeć 19.12.05, 13:40 Czemu tych dzisiejszych Stanów nikt oprócz Izraela i Polski nie kocha? Odpowiedz Link Zgłoś
kropekus w interesie nie ma pojecia i miejsca na kochanie.. 19.12.05, 14:06 :-)) pytanie jest jedno: Jak dlugo ten rzad przetrwa? I jakim skandalem to sie skonczy? Lewacy zawsze maja lepkie rece. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 gdy jest niechęć kończą się świetne interesy 19.12.05, 14:19 Jak długo ten rząd przetrwa zależeć będzie w dużym stopniu od ilości i intensywności zdalnie sterowanych przewrotów, tyle, że z tym tam ostatnio coraz trudniej, nie to co na naiwnej, bo niedoświadczonej Ukrainie czy w Gruzji. W Am. Płd. poszczególne narody widzą od wieków jak korzystają na bliskości USA. Szczególnie dobrze widać to w ostatnich dziesięcioleciach, zwłaszcza w Argentynie. Widać coraz większej ilości tych krajów nudzą się te wielkie ekonomiczne korzyści i dlatego przestali kochać USA. Odpowiedz Link Zgłoś
kropekus Re: gdy jest niechęć kończą się świetne interesy 19.12.05, 14:34 "niechec" nie wykarmi milionow indianskich i creolskich biedakow. nic cie zycie nie nauczylo? nie takie komunistyczne potegi musialy sie poddac. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: gdy jest niechęć kończą się świetne interesy 19.12.05, 14:47 to ciebie życie aktualnie nic nie uczy, myślisz wciąż w kategoriach komunizmu radzieckiego a ten dawno już upadł. Nie wiesz pewnie, ale biedacy w takiej np. Wenezueli mają się teraz dużo lepiej niż wtedy, gdy US-koncerny wywoziły zyski z ropy zagranicę. A ty pewnie myślisz, że kapitalizm jest po to, by się zajmować dożywianiem biedaków, a nie ich dożynaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
kropekus Re: gdy jest niechęć kończą się świetne interesy 19.12.05, 15:10 ..nawet ze wzgledu na jego glupie imie,nie glosowal bym na niego! :-)) Poczekamy zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
chilijczyk Re: gdy jest niechęć kończą się świetne interesy 19.12.05, 17:36 eva15 napisała: > Nie wiesz pewnie, ale biedacy w takiej np. Wenezueli mają się teraz dużo lepiej Niestety nie jest to prawda. A moze inaczej - jest to polprawda. W Caracas moze im se polepszylo, bo to taka witryna. Jednak na prowincji jest zle i gorzej. Efektem renacjonalizacji niektorych galezi przemyslu jest m.in. brak zaopatrzenia w elektrycznosc niektorych calkiem sporych prowincji Wenezueli. Inna plaga jest potworna, niewyobrazalna wrecz dla Europejczyka, korupcja w administracji... Dodac do tego mozna jeszcze coraz wieksza cenzure prasy, zakaz wydawania paszportow tym ktorzy glosowali przeciw Chavezowi... Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: gdy jest niechęć kończą się świetne interesy 19.12.05, 14:51 kropekus napisał: > "niechec" nie wykarmi milionow indianskich i creolskich biedakow. ********************************* Ale chęć też ich nie wykarmi, bo zyski powędrują za granicę. To co się dzieje w Ameryce Płd. jest efektem polityki USA wobec tego regionu, bez względu na to czy zmiany sa słuszne czy też nie. Odpowiedz Link Zgłoś
hallowed1 Re: gdy jest niechęć kończą się świetne interesy 19.12.05, 14:59 eva15 napisała: > Jak długo ten rząd przetrwa zależeć będzie w dużym stopniu od ilości i > intensywności zdalnie sterowanych przewrotów, tyle, że z tym tam ostatnio coraz > > trudniej, nie to co na naiwnej, bo niedoświadczonej Ukrainie czy w Gruzji. W > Am. Płd. poszczególne narody widzą od wieków jak korzystają na bliskości USA. > Szczególnie dobrze widać to w ostatnich dziesięcioleciach, zwłaszcza w > Argentynie. Widać coraz większej ilości tych krajów nudzą się te wielkie > ekonomiczne korzyści i dlatego przestali kochać USA. Swietny przyklad Argentyna kraj, ktory dorobil sie bez USa byl jednym z najbogatszych panstw swiata i po zabawie w lewactwo popadl w nedze... Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: gdy jest niechęć kończą się świetne interesy 19.12.05, 15:05 Zabawę w jak to podajesz "lewactwo" poprowadzili twardzi kapitalistyczni monetaryści, tzw. chicago-boys z J. Sachsem na czele. Mieli poglądy dość zbliżone do dzisiejszych neokosów. Sachs po tym, jak kraje którym doradzał tzw. gospodarkę otwartą (w jedną stronęe na US-kapitał) popadły w nędzę, zajął się AKTUALNIE doradzaniem biednym. Odpowiedz Link Zgłoś
zdravko83 Re: gdy jest niechęć kończą się świetne interesy 19.12.05, 15:32 hallowed1 napisał: Swietny przyklad Argentyna kraj, ktory dorobil sie bez USa byl jednym z > najbogatszych panstw swiata i po zabawie w lewactwo popadl w nedze... Chyba słabo znasz realia latynoamerykańskie. Otóż kryzys Argentyński spowodowany był nie polityką "lewactwa" jak to określiłeś a wręcz przeciwnie - zbyt szybko przeprowadzoną liberalizacją gospodarki. Już za 10-letniej prezydentury Menema Argentyna prywatyzowała wszystko jak leci w zabójczym tempie (nie zważając na konsekwencje). Z czasem zadłużenie rosło, Argentyna była niewypłacalna, doszło to tego że kraj prawie nic nie produkował, natomiast importował co się da. Kryzys gotowy. Odpowiedz Link Zgłoś
chilijczyk Re: gdy jest niechęć kończą się świetne interesy 19.12.05, 15:40 To akurat zly przyklad, bo Argentyna zbankrutowala po stosowaniu amerykanskich recept... Odpowiedz Link Zgłoś
gieroy_asfalta Re: gdy jest niechęć kończą się świetne interesy 19.12.05, 22:53 a właśnie Argentyna to dobry przykład. Jej upadek zaczął sie zaraz po II wojnie, gdy była jednym z najbogatszych państw świata. Peron ze swą lewacka małżonką (Evaita15, hy hy) zaczęli wprowadzać socjalizm i likwidować "nierówności społeczne". Wiadomo, że z lenia i nieuka bogacza nie zrobisz, więc trzeba było komus zabrać- wprowadzono socjalizm, taki ichni populizm-lepperyzm. Skończyło się szybkim zjazdem Argentyny w chaos, biedę i dyktaturę... Argentyński naród tak się zsocjalizował, że nawet późniejsze monetarystyczne recepty nie pomogły, Argentyńczyk polubił jedynie kapitalistyczną konsumpcję, zapomniał o kapitalistycznym kulcie ciężkiej pracy. A bez tego się nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
chram7 ewuni 19.12.05, 15:20 czy ty byłaś w ameryce płd.? w gruzji i bliskiej nam Ukrainie? Nigdzie nie byłaś ,a wszystko wiesz. Jak można łączyć te sprawy? O co innego walcżą ludzie w Gruzji,Ukrainie czy takiej Boliwii. A ewusie ,wszystko do jednego garnka. Bo tak prosciej? Bo świat ma być prosty,byś go mogła zrozumieć? Ma być czarno-biały , by prostakom się wszystko zgadzało? A szkoły to nie dla ewuś?? Przecież gimnazjum i liceum są póki co bezpłatne. A w takiej Biliwi nie . I tam ewusie zdobywają wiedzę za pieniądze. Własne pieniądze ,czyli swych rodziców. A ty co? Mimo że darmowa ta szkoła - olałaś wszystko? Bo do "własnych prawd" doszłaś sama? Na licho ci jakiekolwiek wykształcenie? Odpowiedz Link Zgłoś
chilijczyk Re: ewuni 19.12.05, 15:46 chram7 napisała: > czy ty byłaś w ameryce płd.? w gruzji i bliskiej nam Ukrainie? Nigdzie nie > byłaś ,a wszystko wiesz. Jak można łączyć te sprawy? O co innego walcżą > ludzie w Gruzji,Ukrainie czy takiej Boliwii. > A ewusie ,wszystko do jednego garnka. Bo tak prosciej? Madrze powiedziane... Odpowiedz Link Zgłoś
chilijczyk Re: w interesie nie ma pojecia i miejsca na kocha 19.12.05, 15:41 W Boliwii do tej pory kradla prawica. I niemal wszyscy prawicowi prezydenci odchodzili w atmosferze skandalu, wiec to akurat zmiana by nie bylo... Odpowiedz Link Zgłoś
jankowski1960 Re: troubles, troubles gdzie nie spojrzeć 20.12.05, 07:55 eva15 napisała: > Czemu tych dzisiejszych Stanów nikt oprócz Izraela i Polski nie kocha? bo to zlodzieje strojacy sie tu i owdzie w piorka dobroczyncow Odpowiedz Link Zgłoś
chilijczyk Re: Boliwia: Evo Morales zwycięzcą niedzielnych w 19.12.05, 15:45 Ewuniu, nie podniecaj sie tak bo lewica rzadzi juz w niemal wszystkich krajach Ameryki Poludniowej. Z bardzo roznymi skutkami. Co do Boliwii to tak super nie jest, bo Morales to ekstremista, a z reguly ekstremisci - obojetnie czy sa z prawa, czy z lewa - dobrymi wlodarzami nie sa. Nie zakladam z gory ze mu sie nie uda, wszystko jest mozliwe, a gdzie jak gdzie ale w Boliwii zmiany sa konieczne. Nie jestem jednak pewien, czy akurat Morales jest wlasciwa osoba... Zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Boliwia: Evo Morales zwycięzcą niedzielnych w 19.12.05, 22:25 Ni epodniecam się. Jak będzie nikt nie wie. Szanse, że lewica skopie swoją szanse są z wielu powodów dość spore. Masz rację, zobaczymy. Narazie wiadomo tylko jedno - liberalne sytemy proamerykańskie przyniosły Am. Płd. dużo nędzy, korupcji i rozczarowania. I dlatego w wolnych, demokratycznych wyborach ludność ich NIE CHCE. I trzeba to zaakceptować. W końcu Stany mają teraz E. Wschodnią i mogą tam zachwalać swój produkt. Kto go nie zna, ten go kupi. Odpowiedz Link Zgłoś
wujcio44 Re: Boliwia: Evo Morales zwycięzcą niedzielnych w 19.12.05, 15:48 No teraz to Hameryka musi upaść. Odpowiedz Link Zgłoś
maciekzy Jego przyszlosc zalezy od wspolpracy z Brazylia 19.12.05, 18:11 Bo tego amerykanie nie byliby w stanie podkopywac latwo. Nawet Chavez codziennie walczy o zycie bo mu amerykancy wszystko destabilizuja, duzo latwiej zdestabilizowac Boliwie. Wiec widze szanse jedynie przez mocne zwiazanie sie z Brazylia, z Mercosulem. Tyle ze brazylijska lewicowosc jest bardzo lagodna, to moze nie wchodzic w gre. A w sprawie koki, tez maja racje, to jakby nie bylo maku na makowce. A co inni z tego robia, to niech sobie amerykanie ze swoimi narkomanami to rozwiazuja. Odpowiedz Link Zgłoś
chilijczyk Re: Jego przyszlosc zalezy od wspolpracy z Brazyl 19.12.05, 18:17 Wspolpraca z Mercosurem pewnie bedzie sie rozwijac - Boliwia jest czlonkiem stowarzyszonym. Ale immunietetu od destabilizacji to nie daje. Wenezuela jest od niedawna pelnoprawnym czlonkiem... Inna sprawa ze Chavez chce stworzyc w Mercosurze wzorowane na UE struktury polityczne, bo poki co jest to organizacja czysto gospodarcza. Zobaczymy... Wszystko jest mozliwe... Odpowiedz Link Zgłoś
mars_99 Debilju zrazil cala Latin America 20.12.05, 03:12 abcnews.go.com/International/wireStory?id=1422802 tzn klika co stoi za Debiljem - te wszystkie nafto-zbrojeniowe koncerny ktore zabijaja teraz biednych Iraqis en masse.. a to jeszcze nie koniec: w przyszlym roku kolejne wybory u Latynosow i wyglada na to ze caly kontynent bedzie rzadzony przez 'lewakow'.. and after that the whole world.. wot durak ten Debilju;) Odpowiedz Link Zgłoś
sirus_curse Todo bueno, companeros 20.12.05, 06:31 Todo bueno. I pokazcie swiatu, ze zycie bez IWF i USA moze byc lepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
chilijczyk Re: Todo bueno, companeros 20.12.05, 17:29 A co to takiego IWF???? :) Odpowiedz Link Zgłoś
jankowski1960 Re: Pardone 21.12.05, 06:21 www.voltairenet.org/article132841.html - kto zna hiszpanski - czytajcie Odpowiedz Link Zgłoś
yotalamanta Re: Boliwia: Evo Morales zwycięzcą niedzielnych w 02.01.06, 16:53 "Morales, który sam zresztą trudnił się uprawą koki, twierdzi, że dla Indiach boliwijskich liście tej rośliny mają przede wszystkim lecznicze znaczenie. Po Kolumbii i Peru, Boliwia jest trzecim największym światowym producentem tego narkotyku."- a przeciez koka to nie kokaina, to tak jakby ktos powiedzial, ze mak to heroina i dlatego wszystcy polacy musieliby sie obyc bez makowca, kutyi, czy chleba posypanego makiem. to na prawde wstyd, ze ci reporterzy nie maja pojecia o czym pisza!! Odpowiedz Link Zgłoś