lmblmb
23.12.05, 08:13
"Zachodnia demokracja atakuje każdego, kto nie podziela jej syjonistycznej
wizji Holocaustu, a to przecież tylko mit - stwierdził Muhammad Akef."
Pomieszało się kolegom z Bliskiego Wschodu. Kiedyś byli dla nas wzorcem:
przynieśli papier, cukier, algebrę, medycynę i wiele innych, teraz zredukowali
się do roli "szczekających kundelków".
PS Nie zmienia to faktu, że środowiska syjonistyczne zawyżają liczbę ofiar
obozów (patrz dzisiejsza Wyborcza o Majdanku). Po co? Czy to ma zwiększyć
szacunek do ofiar? Bo mnie jęczenie o shoah zniechęca do całego tematu i
środowiska. Kto lubi wysłuchiwać marudzenia?