Turystyczna żegluga pod ulicami Paryża

25.12.05, 11:49
a gdzie zdjęcia?
    • vontomke a my możemy pokazać tunel wzdłuż rzeki 25.12.05, 11:59
      po muzeum powstania drugie najwspanialsze dzieło ekipy Kaczyńskiego
      • ssierota Re: a my możemy pokazać tunel wzdłuż rzeki 25.12.05, 13:02
        > po muzeum powstania drugie najwspanialsze dzieło ekipy Kaczyńskiego
        Akurat tunel wzdluz Wisly to pomysl i inwestycja poprzedniej ekipy.
        • pndzelek a to paryz nie splonal ? 26.12.05, 00:44
          a ja myslalem ze tam juz jakis kalifat jak niektorzy twierdzili :)
          • malpa-z-paryza zdjecie jest odwrocone 26.12.05, 13:33
            wiezowce na zdjeciu sa w XV dzielnicy, a jest to lewa strona Sekwany.
    • ja-polak Francja puszcza turystow w SZAMBO! 25.12.05, 13:11
      Nareszcie "bratni naród francuski" potraktowal serio swój cynizm i przygotowal
      obcokrajowcom cos, co zawsze bylo "pod powierzchnia oficjalnego Paryza" -
      puscili wszystkich w szambo...

      ... juz widze hasla zachecajace turystow do "walenia sie we francuskim
      gnoju": "Nie zmarnuj szansy aby siedziec cicho" :-D
      • werter-6 Re: Francja puszcza turystow w SZAMBO! 25.12.05, 13:18
        Wolę francuski "gnój" od polskigo"piekla"
        • ja-polak Re: Francja puszcza turystow w SZAMBO! 25.12.05, 13:26
          werter-6 napisał:

          > Wolę francuski "gnój" od polskigo"piekla"

          ...no prosze, koneser mnie skomentowal...
          a ja tam wole nasze... bo z piekla/dna mozna sie juz tylko odbic do gory... i
          znam kilka miejsc w Polsce, gdzie nawet francuski "raj" sie chowa :-D
          • shamann ten caly 'artykul' puszcza ludzi w urojone SZAMBO 25.12.05, 14:35
            jak i sondaz dajacy do wyboru albo, albo. Jakby czlowiek nie mogl sobie
            zwiedzic Paryza i tak i tak i siak! nuda?
          • darden1 Re: Francja puszcza turystow w SZAMBO! 25.12.05, 14:36
            biedny zakompleksiony i pelnuy nienawisci ja-polaku. Odpusc sobie chociaz na
            ten krotki okres swiat.
            Ja wlasnie zaraz ide w Paryz i mam zamiar delektowac sie niezwykla uroda tego
            miasta. I to tak juz jest od ponad 20-tu lat. Nigdy to miasto mi sie nie
            znudzi. Wrecz przeciwnie.
      • ssierota Re: Francja puszcza turystow w SZAMBO! 25.12.05, 16:21
        > Nareszcie "bratni naród francuski" potraktowal serio swój cynizm i przygotowal
        > obcokrajowcom cos, co zawsze bylo "pod powierzchnia oficjalnego Paryza" -
        > puscili wszystkich w szambo...
        (niezaleznie od mojego zdania o Francuzach:) Tak sie akurat sklada, ze kanal
        Saint Martin dostarczal w XIX wieku SWIEZA wode do Paryza, bo tej z Sekwany bylo
        za malo. Co nie zmienia faktu, ze w Paryzu mozna sobie pojsc do Muzeum Sciekow i
        przejsc sie kilkaset metrow kanalami...
        • u_bolt Re: warto jeszcze dodać, że ... 25.12.05, 19:10
          ssierota napisał:

          > (niezaleznie od mojego zdania o Francuzach:) Tak sie akurat sklada, ze kanal
          > Saint Martin dostarczal w XIX wieku SWIEZA wode do Paryza, bo tej z Sekwany
          > bylo za malo. Co nie zmienia faktu, ze w Paryzu mozna sobie pojsc do Muzeum
          > Sciekow i przejsc sie kilkaset metrow kanalami...

          Warto może jeszcze dodać, że znaczna część kanałów ściekowych Paryża ma bardzo
          ciekawą i unikalną konstrukcję. Kanał ściekowy w przekroju przypomina dzwon i
          dlatego określa się ją - tj.kanalizację - typu "dzwonowego". Kolektory ściekowe
          w świecie mają zwyczajowo przekrój kołowy lub owalny.
    • kosciol.mlodziezy.psychicznej Francja jest fuj i w ogóle be. 25.12.05, 15:07
      A w Paryżu, w przeciwieństwie do Nowego Jorku i Las Vegas, nie ma nic do
      oglądania.
      • arhan.z.cheshire Re: Francja jest fuj i w ogóle be. 25.12.05, 15:14
        :)

        Paryz kontra Nowy Jork i Las Vegas. Coz dodac... smacznego hamburgera! ;P
        • patrickkolno Re: Nowojorskie szambo latem 25.12.05, 15:41
          Zapraszamy czlowieka o niezwyklym niku "psychicznym" na wycieczke po NYC latem -
          ulice tak pieknie pachna, istne szambo! Przecudowny zapach rozkladajacego sie
          jedzenia w smietnikach, potancowki szczurow w subwayu i w mieszkaniach,
          zerkajacych na lokatorow myjacych zeby ze szpar w scianach (jak to mialo
          miejsce na East Village w mieszkaniu niejakiej Marty z Krakowa). Polecamy
          rowniez Central Park z biegajacymi miedzy krzakami ulubiencami nowojorskich
          salonow - szczurow,ktore chetnie popijaja wode z kaluz miedzy szynami w
          podziemiach.

          I prosimy zakonczyc wizyte najwieksza atrakcja - zbiorowiskiem przyjaciol Danki-
          Szyi w Tompkins Square Park na East Village, rzucajacych tu i owdzie
          swojskimi "k...rwami".

          Zycze milego pobytu dla szambonurkow!

          Ja tam wole Paryz i spacer wzdluz Rue des Francs-Borgeois, Rue des Archives na
          Le Marais, konczacym sie na Place des Vosges i wedrowka po Belleville,
          degustowaniem sie merguezem w malych restauracyjkach na Rue du Temple, i
          podziwianiem panoramy Paryza z pagorkow mojego ulubionego parku Buttes-de-
          Chamont. I zaznaczam, ze Paryz nikogo nie zaskoczy smrodem ani chamstwem
          mieszkancow, a tak wyposazonych bibliotek jak Beaubourg czy Francois Mitterand
          to mozna ze swieca szukac w NYC.

          • kosciol.mlodziezy.psychicznej Lewaku! 25.12.05, 15:52
            W Stanach są najładniejsze zabytki! A Paryż to ateistyczna rewolucja!
            • ping-pong Re: Lewaku! 25.12.05, 18:25
              kosciol.mlodziezy.psychicznej napisał:

              > W Stanach są najładniejsze zabytki! A Paryż to ateistyczna rewolucja!

              Zrozumialem teraz ze po prostu sie wyglupiasz.
          • agatkabrz Re: Nowojorskie szambo latem 25.12.05, 20:29
            z cała sympatią, ale o Paryżu nie można powiedziec, że w nim nie śmierdzi...
            często tam bywałam swego czasu i musze przyznać, że dziwny zapach docierał do
            moich nozdrzy ;-) pozdrawiam światecznie
    • kedzier42 Re: Turystyczna żegluga pod ulicami Paryża 25.12.05, 16:10
      co to za denne sondaze ---czy z ziemi,ladu,podladu,powietrza ??/kto wymysla
      takie bzdury ,pewnie sam michnik
    • saba1953 Re: Turystyczna żegluga pod ulicami Paryża 26.12.05, 13:50
      KUŹWA, jak długo będą nas jeszcze karmić taką durną papką, nazywając to
      Wiadomościami Dnia. Jak się nie ma o czym pisać to lepiej nie pisać nic niż
      takie głupoty. Czy naprawdę na świecie nic się w tym czasie nie wydarzyło
      ważnego czy jest to po linii PiSu i Rydzyka powolne ogłupianie społeczeństwa.
      Na forum krajowym na dziesięć artykułów trzy o szopkach (kogo to obchodzi) i
      czery o lokalnych wypadkach drogowych a na ostatnim miejscu o zagrożeniu
      lawinowym w Karkonoszach, chyba z nich wszystkich najważniejsza.
      • de_oakville Paris, je t'aime d'amour 26.12.05, 14:48
        patrickkolno napisal(a):

        >I zaznaczam, ze Paryz nikogo nie zaskoczy smrodem ani chamstwem
        >mieszkancow, a tak wyposazonych bibliotek jak Beaubourg czy Francois Mitterand
        >to mozna ze swieca szukac w NYC.

        A ja nie widze sensu w porownywaniu ze soba Paryza i Nowego Jorku. Ani tym
        bardziej przeciwstawiania jednego z nich drugiemu. "Tu piekno i kultura, tam
        'syf' i chaltura" lub podobne wypowiedzi swiadczace o tym, ze osoba piszaca
        uwaza swoje gusty i preferencje za najlepsze i jedynie obowiazujace.
        Czyz nie lepiej rozkoszowac sie urokami i zaletami kazdego z tych znanych i
        liczacych sie na swiecie miast? Ja lubie zarowno Paryz jak i Nowy Jork, zarowno
        Bangkok jak i Monachium. Czy mozna porownac Monachium z Bangkokiem? Raczej nie.
        Monachium to czystosc, bogactwo, kultura, niezwykle sprawne i punktualne koleje
        nadziemne i podziemne, uroki Marienplatz, Viktualienmarkt, uliczek w okolicach
        Hoffbräuhaus i wielu dzielnic jak np. Schwabing. Pod wieloma wzgledami Monachium
        podoba mi sie bardziej niz Paryz. A Bangkok? Siedmiomilionowy azjatycki
        "moloch", z egzotycznymi brudnawymi uliczkami, z tysiacami restauracyjek,
        lokalikow, najprzerozniejszych, czesto niezbyt milych zapachow. Z kurzem,
        spalinami, charakterystycznymi trojkolowymi pojazdami (tzw. "tuk-tuki"), ni to
        motocyklami, ni to samochodami pelniacymi role taksowek. Uliczni sprzedawcy zupy
        i innych potraw, ktorzy przywoza swoje wlasne garnki i gotuja potrawy na ulicy
        lub maja nawet kociol na wozku, ktory pchaja przed soba podczas gdy pod kotlem
        pali sie ogien. A nad glowami autostrady biegnace na betonowych eskakadach,
        wiezowce jak w Los Angeles, szybka i klimatyzowana kolej miejska (tzw.
        "skytrain"). Restauracje chinskie (polowa mieszkancow Bangkoku to Chinczycy),
        restauracje tajskie. W porownaniu z Bangkokiem Monachium to "miasteczko". W
        porownaniu z Istambulem Monachium to "miasteczko" rowniez. Ale mozna przeciez
        powiedziec, ze 'syf', brud i tym podobne rzeczy. A ja gdybym mial wybierac,
        gdzie leciec, do Monachium czy do Bangkoku, to polecialbym do Bangkoku. I to
        wcale nie ze wzgledu na znane na calym swiecie "dzielnice uciech", tylko
        dlatego, ze lubie egzotyke. Pamietam pobyt w znakomitej chinskiej restauracji
        serwujacej "seafood" i niepowtarzalna urode jednej z kelnerek, Chinki. Nie
        porownywalbym jej z bawarskim jodlerem ubranym w "Lederhose" - to dwa rozne
        wrazenia estetyczne. A wracajac do New Yorku i Paryza. Porownajmy "nie wprost".
        Czy New York jest mniej atrakcyjny niz Bangkok? Nie powiedzial bym. Piata Aleja,
        Times Square, Empire State Building. Tego nie ma ani w Bangkoku, ani w
        Monachium, ani w Paryzu. W Nowym Jorku czuje sie lepiej niz w Paryzu, pewnie ze
        wzgledu na to, ze mieszkam w Kanadzie. Jechalem kiedys w Paryzu koleja
        RER z lotniska Charles de Gaule do centrum miasta (Chatelet). Po drodze
        widzialem przedmiescia o "okropnym" wygladzie, gorszym niz przedmiescia Warszawy
        (Pruszkow itp.). Za mna siedzieli jacys imigranci z poza Europy, ktorzy, bylo to
        czuc, nie kochali zbytnio mydla i prysznica, nie pachnieli fiolkami. Paryzanie,
        owszem sa uprzejmi, ale nie wszyscy - wymagaja znajomosci francuskiego i
        niechetnie mowia po angieslku, zreszta to zrozumiale, moj francuski jest dzisiaj
        lepszy niz przed kilku laty. A New York? Wonderful! Mozna sie tam naprawde czuc
        jak u siebie w domu. Greenwich Village, Chinatown, Central Park, sprawne i
        czyste metro (subway) okolo 400 km, po londynskim podobno najdluzsze na swiecie.
        Bardziej lubie jednak Toronto, wysiadlem kiedys w Paryzu z metra na Place do la
        Concorde, rozejrzalem sie i zapytalem sie "gdzie tu miasto, gdzie domy?, wieza
        Eiffla widoczna w dali, ale gdzie jej tam wysokoscia do CN Tower?"
      • picard2 Re: Turystyczna żegluga pod ulicami Paryża 26.12.05, 16:28
        saba1953 napisał:

        > KUŹWA, jak długo będą nas jeszcze karmić taką durną papką, nazywając to
        > Wiadomościami Dnia. Jak się nie ma o czym pisać to lepiej nie pisać nic niż
        > takie głupoty. Czy naprawdę na świecie nic się w tym czasie nie wydarzyło
        > ważnego czy jest to po linii PiSu i Rydzyka powolne ogłupianie społeczeństwa.
        > Na forum krajowym na dziesięć artykułów trzy o szopkach (kogo to obchodzi) i
        > czery o lokalnych wypadkach drogowych a na ostatnim miejscu o zagrożeniu
        > lawinowym w Karkonoszach, chyba z nich wszystkich najważniejsza.

        Nareszcie moge sie z kims zgodzic na tym Forum :

        -wczoraj pozwolilem sobie niesmialo wypowiedziec sie na jakis temat nie
        zwiazany ze swietami.Najlagodniejsze przezwisko jakie otrzymalem w odpowiedzi to
        "lajdaku jak Ci sie swieto wszystkich polakow (bylo tak napisane z malej litery)
        nie podoba to jedz do Israela" chetnie bym pojechal bo tego kata swiata jeszcze
        nie znam ale na Sylwestra zaprosili mnie znajomi do Paryza.
        -zauwazylem od pewnego czasu zwrot GW do standartow "prasy ludowej" francuskiej
        lub angielskiej 85% tekstu dotyczy wypadkow naturalnych lub sztucznych 10% to
        problemy z nagimi kierowcami lub obsluga kobieca samolotow.Reszta to ???
        -tytuly GW zaczynaja sie zblizac do "szmatlawcow" w stylu Sun;np dzisiaj
        artysci WSCIEKLI na parlament.

        Prosze nie obrzucac mnie wyzwiskami gdyz polski nie jest moim jezykiem
        ojczystym wiec wielu slow nie bede rozumial.

        • saba1953 Re: Turystyczna żegluga pod ulicami Paryża 27.12.05, 10:48
          Nie przejmował bym się tak bardzo takimi postami. Jak ktoś nie ma racjonalnych i
          sensownych argumentów to zaczyna ubliżać, krzyczeć myśląc że w ten sposób
          zamaskuje swoją niewiedzę lub niekompetencję. To się często zdarza u fanatyków
          religijnych i politycznych. To się ostatnio daje zauważyć wsród rządzących
          polityków, którzy za wszelką cenę walczą o media publiczne myśląc (może
          słusznie) że mając je w dyspozycji przez cztery lata wychowają społeczeństwo na
          swoją modłę. Tak postępuje tylko ktoś, kto wie że nie ma racji i obawia się
          prawdy. Oczywiście nie umniejsza to ich dobrych pomysłów tylko na razie to
          pobożne życzenia bez kasy na realizację więc bawią się w populizm bo to nic nie
          kosztuje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja