Gość: MaciekS
IP: *.mad.east.verizon.net
28.10.02, 18:51
Ale sie usmialem. Dobre, dobre:
"W poniedziałek ratownicy polewali lawę wodą z samolotów, by ją
ochłodzić i ugasić płonące drzewa."
To sie nazywa nowoczesna metoda produkcji pary wodnej.
Zapewne ci co zdecydowali o polewaniu lawy woda naogladali sie
filmu "Wulkan". Ale nawet i w tym filmie bohaterka pyta bohatera
czy zdaje sobie sprawe z energii lawy.
Takie polewanie by obnizyc temperature lawy to jak proba
zatrzymania pedzacego samochodu reka pieszego na pasach.
Ciekaw jestem czy panowie polewacze zmierzyli obnizke
temperatury. Co wyszlo 0,00000001 stopnia Celsjusza czy moze 1
stopien na pol sekundy?
Oj chyba tym co decyduja brakuje pod reka troche ludzi z
wyksztalceniem troche bardziej naukowym.
Dla chetnych do przeprowadzenia podobnej proby polecam nalac dwie
krople zimnej wody na patelnie postawiona na ogniu.
Pozdrawiam