w U.S.A. nie wolno pisac 'suicide bomber'

04.01.06, 23:17
mozna byc bojazliwym, ale w takim razie logiczniej byloby siedziec w domu niz
panoszyc sie na swiecie.

U.S. nabs man with 'suicide bomber' written in journal.

SAN FRANCISCO (Reuters) - An airline passenger with the words "suicide bomber"
written in his journal was arrested when his plane arrived in San Jose,
California, on Wednesday, but the words appeared to refer to music, the
FBI said.
ADVERTISEMENT

"A male was observed by his fellow passengers as having a journal and hand
written on the journal were the words 'suicide bomber,'" FBI spokeswoman LaRae
Quy said.

"That, combined with the fact that he was clutching a back pack and then
finally he was acting a little suspiciously" prompted law enforcement to act.

Authorities boarded the plane and arrested the man on the Frontier Airlines
plane on charges of being under the influence of drugs or alcohol. But the
words "suicide bomber" appeared related to music, the FBI spokeswoman said.

"Preliminary, what we believe is that that was the name of either a band or a
song," Quy said. "At this point it does not appear to be terrorism related."
    • you-know-who Re: w U.S.A. nie wolno pisac 'suicide bomber' 04.01.06, 23:56
      zapomnialem pochwalic ze nie zabili
    • jennifer5 dojscie do ogorkow kiszonych 05.01.06, 08:10
      you-know-who napisał:

      > "A male was observed by his fellow passengers as having a journal and hand
      > written on the journal were the words 'suicide bomber,'" FBI spokeswoman LaRae
      > Quy said.
      >
      > "That, combined with the fact that he was clutching a back pack and then
      > finally he was acting a little suspiciously" prompted law enforcement to act.
      >
      > Authorities boarded the plane and arrested the man

      ---

      Mial facet szczescie ze go nie zastrzelili na miejscu. Tak, teraz jest zupelnie
      inaczej, teraz jak to powtarza sam sobie w kolo 'fuc' swiat jest
      bezpieczniejszy bez Saddama... Pamietam kiedys wsiadalo sie do samolotu,
      zajmowalo swoje miejsce i nikomu na mysl nie przychodzilo ze cos napisane na
      gazecie moze zagrazac ich bezpieczenstwu. Teraz jak juz 'fuc' zabezpieczyl nas
      przed wszystkim prawie... lepiej nie czytac sasiadowi przez ramie naglowkow w
      prasie bo mozemy spanikowac i nas zastrzela omylkowo... no chyba ze znamy
      dojscie do ogorkow kiszonych.
      • wujekjurek Re: dojscie do ogorkow kiszonych 05.01.06, 09:52
        Dziękuję za doskonałe informacje. Ja jeszcze do niedawna (mówiąc dokładnie do
        końca grudnia 2005) nagminnie czytałem w amerykańskich samolotach polską prasę
        a przecież wiadomo, że niektóre polskie słowa mogą brzmieć dziwnie po angielsku
        (bombonierka). Pod koniec stycznia znowu lecę (tym razem służbowo i nie za
        granicę) ale do Twoich sugestii się zastosuję. A jak powinienem się zachować w
        biurze Car Rental?
        • jennifer5 Re: dojscie do ogorkow kiszonych 05.01.06, 18:23
          wujekjurek napisał:

          > Dziękuję za doskonałe informacje. Ja jeszcze do niedawna (mówiąc dokładnie do
          > końca grudnia 2005) nagminnie czytałem w amerykańskich samolotach polską
          prasę a przecież wiadomo, że niektóre polskie słowa mogą brzmieć dziwnie po
          angielsku (bombonierka). Pod koniec stycznia znowu lecę (tym razem służbowo i
          nie za granicę) ale do Twoich sugestii się zastosuję. A jak powinienem się
          zachować w biurze Car Rental?

          ---

          ... “Stop throwing the Constitution in my face,” Bush screamed back. “It’s just
          a goddamned piece of paper!”

Pełna wersja