Co to jest wolnosc slowa

07.01.06, 21:50
To jest, ze kazdy moze sie wyrazic i powiedziec co mu w duszy gra.

Madry, ten co ma cos do powiedzenia.

Inteligentny, ten co chce sie czegos od innych nauczyc.

I glupi, ten komu radosc sprawia denerwowac i oglupiac innych.

Wszelkie podobienstwo do pewnych forumowiczow jest calkowicie przypadkowe.

PF
    • z_daleka Re: Co to jest wolnosc slowa 07.01.06, 21:53
      Gdzie sie konczy wolnosc slowa... a raczej jak sie konczy?
      • polski_francuz Re: Co to jest wolnosc slowa 07.01.06, 21:58
        To tak jak demokracja. Dyktatura wiekszosci.

        50.1% narzuca swoje zdanie brutalnie 49.9%.

        I maja racje.

        A my jestesmy 99% co chce jednemu bucowi dac w morde.

        PF
        • z_daleka Re: Co to jest wolnosc slowa 07.01.06, 22:04
          to nie jest scisla odpowiedz. To co powiedziales dotyczy reczej wladzy
          wykonawczej... to co przed chwila zrobila kropka z tym I-love-costam...po prostu
          wziela kose i ciach po kostkach.
          • i-love-2-ski Re: Co to jest wolnosc slowa 07.01.06, 22:06
            z_daleka napisał:

            > to nie jest scisla odpowiedz. To co powiedziales dotyczy reczej wladzy
            > wykonawczej... to co przed chwila zrobila kropka z tym I-love-costam...po prost
            > u
            > wziela kose i ciach po kostkach.

            a skad wiesz po czym,masz lustro?
            • z_daleka Re: Co to jest wolnosc slowa 07.01.06, 22:09
              Rachelci w ramach wolnosci slowa powiedziala:"a skad wiesz po czym,masz lustro?"
              Wolno jej?
              Wolno!
              • i-love-2-ski Re: Co to jest wolnosc slowa 07.01.06, 22:09
                z_daleka napisał:

                > Rachelci w ramach wolnosci slowa powiedziala:"a skad wiesz po czym,masz lustro?
                > "
                > Wolno jej?
                > Wolno!

                ja lubie znac detale kolezanko,to chyba dobrze?
              • meerkat1 Re: Co to jest wolnosc slowa 07.01.06, 22:13
                Kiedy kanclerza Malachowskiego zdumieni zapytali, czemu on, swiatly reformator
                broni niespodziewanie zasady liberum veto, Malachowski odpowiedzial:

                "Bo jest to jedyna zasada, ktora pozwala madrej mniejszosci sprzeciwic sie
                glupiej wiekszosci!"
                -------------------------------------------------------------------------------
                JESLI WSZYSTKIM LUDZIOM DAMY ROWNE SZANSE, TO ZWYCIEZA CI NAJGORSI -
                BO ICH JEST NAJWIECEJ! (Jose Ortega y Gasset)
    • z_daleka Re: Co to jest wolnosc slowa 07.01.06, 21:56
      wlasnie kropka mi odpowiedziala...
    • i-love-2-ski Re: Co to jest wolnosc slowa 07.01.06, 21:58
      to jest wolnosc wypowiedzenia swoich pogladow,bez madrych podpowiedzi "ty glupia":))
    • fagay Re: Co to jest wolnosc slowa 07.01.06, 21:59
      Wolnosc slowa jest wtedy gdy mnie wolno mowic co zechce i mam pelne prawo aby
      cenzurowac innych.
      • polski_francuz Re: Co to jest wolnosc slowa 07.01.06, 22:01
        Tak, ale musisz sam sie cenzurowac. Nie mozna mowic byle czego.

        PF
    • felusiak1 Re: Co to jest wolnosc slowa 07.01.06, 22:04
      Jody Powell byl sekretarzem prasowyn Cartera.
      Pewnego razu wyrzucil dziennikarza z konferencji prasowej.
      Dziennikarz zadawal pytania w sposob w jaki wypowiada sie
      nasz nowiutki "znajomy" z forum i w pewnym momencie Powell nie wytrzymal i kazal
      wyrzucic dziennikarza za drzwi. To z kolei spotkalo sie z komentarzem ze strony
      pozostalych dziennikarzy o wolnosci slowa.
      Powell powiedzial, ze wolnosc slowa szanuje a miejsce szczekajacego pitbulla
      jest na podworku.
      Barwna postac. Kiedys w czasie lotu Air Force One oblal Donaldsona, ktory byl
      szefem korespondentow ABC przy Bialym Domu, czerwonym winem.
      • polski_francuz Re: Co to jest wolnosc slowa 07.01.06, 22:06
        Mam nadzieje, ze to byl jakis sikacz. Szkoda dobrego winka na takich!

        PF

      • puls.usa Re: Co to jest wolnosc slowa 07.01.06, 22:08
        felusiak1 napisała:

        > Jody Powell byl sekretarzem prasowyn Cartera.
        > Pewnego razu wyrzucil dziennikarza z konferencji prasowej.
        > Dziennikarz zadawal pytania w sposob w jaki wypowiada sie
        > nasz nowiutki "znajomy" z forum i w pewnym momencie Powell nie wytrzymal i
        kaza
        > l
        > wyrzucic dziennikarza za drzwi. To z kolei spotkalo sie z komentarzem ze
        strony
        > pozostalych dziennikarzy o wolnosci slowa.
        > Powell powiedzial, ze wolnosc slowa szanuje a miejsce szczekajacego pitbulla
        > jest na podworku.
        > Barwna postac. Kiedys w czasie lotu Air Force One oblal Donaldsona, ktory byl
        > szefem korespondentow ABC przy Bialym Domu, czerwonym winem.

        felusiak to nie ma nic wspolnego
        z wolnoscia slowa
        to zwykla arogancja i chamstwo
        • felusiak1 Re: Co to jest wolnosc slowa 07.01.06, 22:18
          Gdybys ogladal popisy dziennikarza na zywo doszedlbys do zupelnie odmiennego
          wniosku. Mozna pytac o wszystko ale istotne jest zachowanie pewnej konwencji.
          Jest to kwestia formy a nie tresci.
          Donaldsona oblal winem prywatnie w odpowiedzi na prywatny komentarz.
      • schlagbaum Re: Co to jest wolnosc slowa 07.01.06, 22:37
        To zalezy gdzie.

        Niektorzy rozumieja ja w ten sposob, ze nawet zwykly zolnierz moze swobodnie
        porozmawiac ze swoim prezydentem w debacie telewizyjnej ale tylko jak bedzie
        zadawal pytania z wczesniej mu wreczonej kartki.
        Po kilku probach moze to wygladac "naturalnie".

        Dla ulatwienia dodam, ze nie bylo to w Rosji.
    • jedwabnik2 Re: Co to jest wolnosc slowa 07.01.06, 22:16
      polski_francuz napisał:

      > To jest, ze kazdy moze sie wyrazic i powiedziec co mu w duszy gra.
      >
      > Madry, ten co ma cos do powiedzenia.
      >
      > Inteligent

      /ciach/


      Wolnosc slowa to jest to, co obowiazuje w twoim kraju.

      Przypomnijmy, jesli ktos przepisow nie zna:

      Za "zniewazenie narodu polskiego" - do trzech lat wiezienia.

      Za "zniewazenie prezydenta" do trzech lat wiezienia.

      Za "zniewazenie" przestawiciela najwyzszych wladz (premiera, ministra itp) - do
      dwoch lat wiezienia.

      Kara wiezienia grozi takze za "zniewazenie glowy obcego panstwa". Oczywiscie
      zalezy, o glowe jakiego panstwa chodzi. Nie ma problemu ze "zniewazeniem glowy
      obcego panstwa", jesli kogos nie lubimy. Wowczas okreslenia typu "zydowski
      zbrodniarz", "rzeznik" sa cacy. Okreslenia typu "ten debil" (n/t prezydenta
      USA) sa takze cacy. Przepisy bowiem egzekwujemy wtedy, kiedy nam sie podoba. A
      jak sie nam nie podoba - to przepisy olewamy cieplym moczem. Na tym polega z
      kolei _praworzadnosc_.

      Wolnosc slowa zapewnia takze pelna swobode w zakresie gloszenia hasel
      typu "zydzi do gazu" i zapelnianie szpalto-kilometrow biezacych tekstami
      o "zydowskich mordercach z UB" albo jakos tam podobnie. A jesli ktos ma
      czelnosc zakwestionowac te szalenie inteligentne rewelacje - to mozna go
      potraktowac przepisem o "zniewazeniu narodu polskiego". Albo przepisem
      o "zaprzeczaniu" "zbrodniom komunistycznym".

      Jednym slowem - wolnosc slowa jak sie patrzy. Az rozkwita ta wolnosc slowa.

      Az furczy.

      A kto zapewnia wolnosc slowa na forum "Swiat"? Oczywiscie rzeczona wolnosc
      zabezpiecza pani moderator.

      Cisnie sie na usta jeszcze pare slow, ale nie dokoncze wypowiedzi. "Polski
      Francuz" moze to potraktowac jako uklon pod adresem organow-scigania,
      wyspecjalizowanych w sprawach karnych o "zniewazenie" tego czy owego.

      Wolnosci slowa, nieskrepowanej i swobodnej gratuluje -

      Jedwabnik

      P.S. Ma swoja droga "Polski Francuz" farta, ze sie na azyl zalapal do takiego
      kraju, w ktorym zaden prokurator sledztwa nie wszyna z powodu cuchnacych,
      rasistowskich obelg pod adresem ministra spraw wenetrznych (i zapewne
      przyszlego prezydenta).

      Tego, ktorego "Polski Francuz" okreslil byl mianem "zydowsko-wegierskiego
      karakona".

      No dobra, starczy. Teraz czas, aby "Polski Francuz" i jego konfratrzy zwawo
      brali sie za pisanie donosow do Jej Ekscelencji Pani Cenzor.

      • polski_francuz Re: Co to jest wolnosc slowa 07.01.06, 22:24
        Wolnosc obowiazuje w krajach demokratycznych. Polska i Izrael i Francja do nich
        naleza.

        Trzeba dodac, ze nalezy dobrze znac jezyk zanim se zacznie zabierac tlen na
        forum.

        "wegiersko-francusko-zydowski karakan" jest to zwrot swiadczacy o lubieniu
        mieszanca, ktory ma szanse zalapania sie na najwyzszy urzad w kraju w
        ktorym "polsko-litewsko-francuski dragal" zyje.

        I poniewaz upierasz sie przy swojej glupocie, to powiem ci, bez kilkania,
        szczerze co mysle:

        spadaj!

        PF
        • z_daleka Re: Co to jest wolnosc slowa 07.01.06, 22:29
          troche przesadzasz, a nawet nie troche. Gdzie jest wolnosc slowa? To ty
          podniosles ten problem. Czyzby wolnosc konczyla sie w miejscu w ktorym
          przestajesz sie zgadzac z oponentem?
          • polski_francuz Re: Co to jest wolnosc slowa 07.01.06, 22:34
            OK, ja tez lubie swoich.

            Ale ten forumowicz od 2 tygodni mnie przesladuje za "liebevolle" zwrot w
            stosunku do polityka, ktorego lubie.

            I raz mu tlumacze, i inni mu tlumacza. A on nic, widzi, co chce widziec. A nie
            co jest.

            To co mam zrobic: na kolanach do Czestochowy, do Mekki czy tez pod Sciane
            Placzu? Zeby sie wreszcie zrozumial i sie przy okazji ode mnie odwalil.

            Co mi radzisz?

            PF
            • z_daleka Re: Co to jest wolnosc slowa 07.01.06, 22:38
              chwycic kose i po kostkach...
              albo zgodzic sie z tym, ze jest wolnosc slowa, nawet na FS i nawet, ze
              przysluguje tym za ktorymi nie przepadasz...
              • polski_francuz Re: Co to jest wolnosc slowa 07.01.06, 22:40
                Toz sie zgadzam i nawet nie kliknalem. Co chcesz!

                PF
          • annahidalgo Re: Co to jest wolnosc slowa 08.01.06, 11:10
            PF: "Co mi radzisz?"

            Cannosa?

            Upierdliwi forumowicze czasami sa problemem, ale czesto ten problem jest "self-
            inflicted"; kilka razy wyprodukowalam sobie upierdliwych respondentow wiec
            troche wiem o czym mowie, choc nie posunelabym sie tak daleko jak Z_Daleka.
            No, zycze Ci strzepniecia tego... czegos z Twojego buta w te piekna niedziele.

            Jak to sie ma z wolnoscia slowa? Ano tak, ze czasami nie chodzi o formalne
            zakazy ale o BARWE tego co mowimy i o format naszych respondentow. To juz
            dojrzala forma wolnosci slowa i - jakkolwiek wspolczuje Ci w tym konkretnym
            przypadku - ciesze sie, ze to forum juz do tej formy doroslo.

            Brawa dla Kropki, ze sie nie wcina w te niuanse.
            • polski_francuz Nosil wilk 08.01.06, 11:58
              razy kilka poniesli i wilka.

              Innymi slowy.

              PF
        • jedwabnik2 Re: Co to jest wolnosc slowa 08.01.06, 00:51
          polski_francuz napisał:

          > Wolnosc obowiazuje w krajach demokratycznych. Polska i Izrael i Francja do
          nich
          >
          > naleza.

          To jakas nowosc.

          "Polski Francuz" twierdzi, ze Izrael jest krajem demokratycznym?

          To juz nie "zbrodniczy syjonistyczny syjonistyczny twor, mordujacy palestynskie
          kobiety i dzieci" czy jak to sie tam u was nazywa, tylko "kraj demokratyczny"?
          Przyznac trzeba, ze "Polski Francuz" potrafi zmieniac zdanie tak szybko i
          zgrabnie, ze az nadazyc trudno. Baletnica tak szybko piruetow nie kreci,
          jak "Polski Francuz" zmienia poglady.

          Czyzby zatem "Polski Francuz", ktory otwarcie sie na forum ciesszyl z tego, ze
          Zydow w Izraelu czeka niedlugo (jego zdaniem) atomowa zaglada, ktory nie
          ukrywal wielkiej radosci z powodu iranskich planow zdobycia broni jadrowej
          i "starcia Izraela z mapy" - cieszyl sie z oczekiwanej przez niego zaglady
          _demokratycznego kraju_?


          Polska jest oczywiscie demokratycznym krajem. I praworzadnym. I panuje tam
          Prawdziwa Wolnosc Slowa.

          A na czym polega Prawdziwa Wolnosc Slowa? Oczywiscie na tym, ze za "zniewazenie
          prezydenta" albo "zniewazenie narodu polskiego" mozna powedrowac do pierdla na
          trzy lata, a za "zniewazenie" ministra czy innego przedstawiciela "najwyzszych
          wladz" tylko na dwa lata.

          Prawdziwa Wolnosc Slowa polega, jak wiemy na tym, ze teatr lalek boi sie
          wystawic "O dwoch takich, co ukradli ksiezyc", bo a nuz wladza sie obrazi.

          >
          > Trzeba dodac, ze nalezy dobrze znac jezyk zanim se zacznie zabierac tlen na
          > forum.
          >
          Moja znajomosc jezyka polskiego jest jeszcze ciagle taka, ze moglbym
          precyzyjnie i dokladnie napisac, co sadze o "Polskim Francuzie".

          A takze o moderatorce tego forum i o politycznej cenzurze stosowanej przez
          moderatorke.

          Nie chce jednak byc wulgarny.

          Niech sie sami domysla...

          • liroj Re: Co to jest wolnosc slowa 08.01.06, 16:36
            jedwabnik2 napisa?:

            > To jakas nowosc.
            >
            > "Polski Francuz" twierdzi, ze Izrael jest krajem demokratycznym?

            Polski "Francuz" czyta uwaznie co tow.Felusiak pisze i pozniej tak trzyma!
      • explicit Re: Co to jest wolnosc slowa 07.01.06, 22:46
        Zajmij sie wlasnym smietnikiem hipokryto , kliknij na link !!!

        przysiad

        ==============================================================================

        www.cpt.org/gallery/slideshow.php?set_albumName=album03
        Wolnosc slowa zapewnia takze pelna swobode w zakresie gloszenia hasel
        typu "zydzi do gazu" i zapelnianie szpalto-kilometrow biezacych tekstami
        o "zydowskich mordercach z UB" albo jakos tam podobnie. A jesli ktos ma
        czelnosc zakwestionowac te szalenie inteligentne rewelacje - to mozna go
        potraktowac przepisem o "zniewazeniu narodu polskiego". Albo przepisem
        o "zaprzeczaniu" "zbrodniom komunistycznym".
        • jedwabnik2 Re: Co to jest wolnosc slowa 08.01.06, 00:58
          explicit napisał:

          > Zajmij sie wlasnym smietnikiem hipokryto , kliknij na link !!!
          >
          Znam pare okreslen mocniejszych niz "hipokryto", moj ty specjalisto od
          zagadnien kominowo-gazowniczych.

          A na razie pozwole sobie raz jeszcze pochwalic Prawdziwa Wolnosc Slowa, ktora
          panuje w twoim kraju.

          A polega ta Prawdziwa Wolnosc na tym, ze lista tematow i wypowiedzi, za ktore
          mozna dostac sie do pierdla, jest coraz dluzsza.

          Za "zniewazenie narodu polskiego" czy tez "zniewazenie prezydenta" - trzy lata
          pierdla. Za "zniewazenie glowy obcego panstwa" juz tylko dwa lata. Oczywiscie
          to zalezy, o jakie panstwo chodzi.

          Wolnosc Slowa jest tak zarabista, ze teatrzyl lalkowy zdejmuje z repertuaru "O
          dwoch takich co ukradli Ksiezyc", bo wladza zartow nie lubi. I rzadzi
          wszystkim - od telewizji az po teatr lalek.


          • meerkat1 "O dwoch takich co ukradli Ksiezyc!" 08.01.06, 08:13
            Na inauguracyjnym spektaklu majacego zywot motyla kabaretu "Owca" Jerzy
            Dobrowolski wyjasnil publicznosci, ze kabaret mial sie w pierwotnie
            nazywac "Baran", ale cenzura sie nie zgodzila.

            [Kabaret zamknieto konkretnie za skecz pt. "I ty mozesz zostac zurnalista".
            Szkoda, ze Adas M. i Helenka L. najwidoczniej juz go nie pamietaja! :-(((]
            • meerkat1 testing, testing... :-))) 08.01.06, 08:26
              Tekst politycznie niepoprawny, szkalujacy i prowokacyjny:

              Kiedy wreszcie zamkna obozy dla muzulmanow...

              i innych niebloganadioznych obywateli Fiedieracji Rosyjskiej- znajdujace sie w
              tradycyjnych miejscach: Nachodce, Workucie, Magadanie, Wierchojansku, na
              Kolymie, Sachalinie i Wyspach Solowieckich?

              Obozy, ktore byly 70 lat temu pierwowzorem dla niemieckich KC-tow?

              Jesli juz nawet "komunistka Merklowa" (cytujac <eve>) mowi "nie lzja", to
              chyba czeczenskich, kabardynskich, balkirskich, meschickich, dagestanskich i
              tatarskich muzulmanow nalezaloby przynajmniej przeniesc z syberyjskich lodowek
              w cieplejszy klimat, na przyklad..na Kube?

              Fidel Castro chetnie sie zgodzi!
              W koncu wynajmuje USA baze w Guantanamo od pol wieku! :-)))
              --------------------------------------------------------------------------------
              "TRZYSTU MAHMUTOW BOEING WIOZL
              PROSTO DO KLEWEK Z SYRACUSE [...]
              WESELE BEDZIE HEJZE HEJ!
              OD NRO DO CIA!" {na motywach Agnieszki O.}
      • liroj Re: Co to jest wolnosc slowa 08.01.06, 16:31
        jedwabnik2 napisa?:

        > Wolnosc slowa to jest to, co obowiazuje w twoim kraju.

        Polski "Francuz" kocha Sarkozego jak Felusiaka, albo jeszcze bardziej ... hehe!
        • krystian71 liroj ? odbilo ci? czytac nie umiesz? 08.01.06, 17:04

    • you-know-who o wolnosci slowa na FS 08.01.06, 05:34
      mi ciecie kropek nie przeszkadza zupelnie, tnijcie chamstwo ile wlezie,
      nawet za cene kilku pomylek tu i tam.

      w polsce zaistnial paradoks: opinia publiczna nie jest traktowana przez waadze
      tak jak nalezy, czyli powaznie, i _dlatego_ nikt nie boi sie miec niepoprawnego
      politycznie forum gw, mimo ze figurowalo juz ono w oburzonych wypowiedziach
      figur(antow) z pobliskich krajow.
      nikt w polsce nie traktuje tego forum powaznie, a ono w istocie jest wolniejsze
      niz inne (kosztem brzydkiego zapachu rozsiewanego przez pewne karaluchy)

      powiedzcie mi, gdzie indziej moglem pouzywac sobie i odreagowac
      fizyczne obrzydzenie do busza, neokonstwa i niezorientowanych polakow
      rok-dwa-trzy lata temu?

      tylko na forum fs, ani w haaretzu ani w nyt, ani w washington post nie daja tego
      robic, a w bbc przesiewaja opinie tak ze trzeba duzo cierpliwosci i
      samocenzury+correctness zeby tam publikowac. zwlaszcza na poczatku tej
      przegranej wojny w iraku zaoszczedzilo mi to
      mnostwo pieniedzy na terapeutow, albo ewentualnie na silownie :-o

      oczywiscie mam swoja osobna 'teorie termometru' nt. tego, dlaczego
      quasi-zydowska gw umozliwia ataki antyzydowskie, ale to ich forum, ich rzecz i
      nic mi do tego.

      oczywiscie trzeba tu na fs miec troche umiejetnosci
      wlasciwych nauczycielowi ze szkoly specjalnej ;^/

      tak czy siak, forum jest OK, spelnia role pajaca (duraczka, albo
      idioty dostojewskiego) ktoremu uchodzi na sucho i gadanie bzdur i czesto
      najprawdziwszej ale wstydliwej prawdy
      • polski_francuz Klawisz a forum 08.01.06, 10:10
        "oczywiscie trzeba tu na fs miec troche umiejetnosci wlasciwych nauczycielowi
        ze szkoly specjalnej" .

        Dobrze powiedziane.

        Jak zaczynalem moja kariere nauczyciela akademickiego, to zaczelem uczyc na 1 i
        2 roku na malym, nowym uniwerku w bednym regionie Francji. Nabralem wowczas
        dystansu do braku respektu, ktory mi tam studenci a tu niektorzy forumowicze
        okazuja.

        Ja to nazywalem kompetencje "klawisza" czyli straznika wieziennego.

        PF

        • picard2 Wolnosc slowa we Francji ..à voir. 08.01.06, 16:15

          W krajach demokratycznych wolnosc slowa jest silnie ograniczona
          przez regule "poprawnosci poliycznej" (istnieje napewno odpowiednik polski).
          We Francji wiekszosc spoleczenstwa wie ze problemy "mlodych" ograniczaja sie
          do muzulmanow pochodzenia afrykanskiego.Ale zaden dziennikarz nie odwazy sie
          napisac cos podobnego bo problem "wojny etnicznej" to brzydkie pojecie.Biedny
          Sarko mowiac raz o szumowinach wie co to znaczy.
          • polski_francuz Re: Wolnosc slowa we Francji ..à voir. 08.01.06, 18:01
            Masz racje Picard, jest zewnetrzne cisnienie na wypowiedzi "politquement
            correcte". A nawet rodzaj cenzury. I o dziwi, jakze swiezo brzmi tacy jak
            Sarko, ktorzy nazywaja rzeczy po imieniu.

            W tej Polsce, ktora znam mowila sie na to nowomowa. Slyszy sie slowa i je
            rozumie ale nijak sensu w nich...

            PF
    • krystian71 Re: Co to jest wolnosc slowa 08.01.06, 16:11
      a mi , gdy ktos o wolmnosci mowi, taki przyklad przychodzi do glowy.
      w 1569 r , w czasie procesji bozego ciala w Lublinie , szlchcic polski, niejaki
      Otwinowski wyrwal z reki ksiedzu monstrancje i po niej poskakal.
      Tlum go nie zlinczowal, to nie byla francja z jej noca sw Bartlomieja z tego
      prawie samego roku.
      Imc pan otwinowski stanal przed sadem sejmowym.A jego obronca byl niejaki
      Mikolaj Rej z Naglowic, tez kalwin.
      I bronil go w taki mniej wiecej sposob,ze jesli juz kogos p.Otwinowski
      spostponowal, to tylko samego p.Boga i jezeli p.Bog chce ,to sam mu powinien
      wymierzyc kare.I co dziwne, jego obrona trafila do lawy sedziowskiej i
      p.Otwinowski nie zostal ukarany.
      Wiec gwoli tej wolnosci sumienia i wypowiedzi mam pytanie.
      Kto tu byl bardziej bezczelny?
      p.Otwinowski? Rej ? czy tez sad?
      Mi sie na przyklad to wszystko bardziej podoba niz sciekajaca krew na zadanie
      Walezjusza.
      • polski_francuz Re: Co to jest wolnosc slowa 08.01.06, 16:18
        Rej byl dobrym adwokatem w kazdym razie. Nie dziwota, ze jego potomkowie
        osiedlili sie w Stanach a p. Rey zostal ponoc ambasadorem w Polsce.

        Jako historyk, wiesz czym nasza dobrodusznosc sie skonczyla. We Francji panstwo
        sie ciagle pisze z duzej litery (Etat)a Franuzi maja don przedziwny stosunek:
        respekt pomieszany z permanentna zloscia (bo wszystkiemu jest Etat winne).

        I moze, za te dobrodusnosc nas w koncu Bog pokaral. Bo jak mowia moi nowi
        rodacy "Aide toi le Dieu t'aidera".

        PF
        • krystian71 Re: Co to jest wolnosc slowa 08.01.06, 16:28
          > I moze, za te dobrodusnosc nas w koncu Bog pokaral. Bo jak mowia moi nowi
          > rodacy "Aide toi le Dieu t'aidera".
          a moze niekoniecznie, moze to wlasnie nasze podejscie do tych wszystkich spraw
          jest akurat prawidlowe?
          na tej samej zasadzie co mowil Zygmunt August, wtedy zreszta panujacy:
          "nie jestem krolem waszych dusz"
          Czyli -myslcie sobie co chcecie, gadajcie co wam slina na usta przyniesie i
          sami za to odpowiadajcie a nie mieszajcie do tego wladzy krolewskiej.
          Chyba dlatego tak ciezko z Polakami sie o wolnosci slowa rozmawia.
          Dopiero niedawno temu wypluli ten knebel i jeszcze teraz od czasu do czasu
          spluwaja ,jego smak czujac w ustach
          • polski_francuz Re: Co to jest wolnosc slowa 08.01.06, 18:06
            Ach Jagielloni, to bylo apogeum II Rzeczypospolitej. Ile ziem ile ludow, ile
            religii.

            Jakbym chcial, zeby te czasy wrocily.

            Czy e uwazsz, ze dzisiejsi wladcy Polski byliby w stanie slowa Zygmunta
            Augusta powtorzyc.

            Patrzac wyborcom oczy w oczy?

            PF
            • gieroj_asfalta Re: Co to jest wolnosc slowa 08.01.06, 18:08
              Jak tak kochasz Polske i pragniesz jej pomyslnosci to czemus wyjechal, Francuz?
              • polski_francuz Re: Co to jest wolnosc slowa 08.01.06, 18:11
                Stare dzieje.

                Tak sie potoczylo. Dla kariery glownie.

                Miloscia bym tego moze nie nazwal. Ale jakims rodzajem patrotyzmu pewnie tak.

                A ty skad piszesz? Z Polski?

                PF
                • gieroj_asfalta Re: Co to jest wolnosc slowa 08.01.06, 18:16
                  Nie mozesz nazywac sie partiota bedac jednoczesnie na emigracji. Czy wiesz ilu ludzi wrocilo
                  do Polski? Wielu z nich wlasnie z Francji i dzieki jezykowi dzisiaj pracuja we francuskich firmach
                  • polski_francuz Re: Co to jest wolnosc slowa 08.01.06, 18:20
                    Dlaczego nie moge?

                    PF
                    • gieroj_asfalta Re: Co to jest wolnosc slowa 08.01.06, 18:25
                      To tak jakbys wykladal teorie przykladnego pozycia w malzenstwie bedac zakonnikiem
                      • polski_francuz Gieroj 08.01.06, 18:34
                        pozwol, ze ci zacytuje innego profesora polskiego w College Français: "Litwo
                        Ojczyzno moja..."

                        On mogl 150 lat temu a ja nie?

                        Dlaczego?

                        On tworzyl legiony a ja tworze wspolprace z naszymi uniwerkami. Kazdy orze jak
                        moze...

                        PF

                        • polski_francuz College de France 08.01.06, 18:36
                          zanim mnie Picard zjedzie:)

                          PF
                          • gieroj_asfalta Re: College de France 08.01.06, 18:42
                            Pamietasz te slynne 40 i 4 u Mickiewicza? Otoz w podatwowce w Nowogrodku na matematyce
                            zapytali go ile to jest 264 dzielone na 6. Adas nie wiedzial i nauczyciel do niego: 44 i zapamietaj
                            sobie to do konca zycia, Mickiewicz!
                            • polski_francuz Re: College de France 08.01.06, 19:03
                              Dobre, nie znalem:)

                              PF
                              • gieroj_asfalta Re: College de France 08.01.06, 19:09
                                To chyba taka dygresja do towianizmu, mesjanizmu i calego tego okresu Narodu Wybranego z
                                jego zycia (sam zaczales, Francuz)!
                                • polski_francuz Re: College de France 08.01.06, 19:11
                                  To byl romantyk a jam pozytywista.

                                  PF
                                  • gieroj_asfalta Re: College de France 08.01.06, 19:22
                                    To czemu nie wspomiales o Orzeszkowej?
                                    • polski_francuz Re: College de France 08.01.06, 19:26
                                      Bo o niej zapomnialem.

                                      pamietam dobrze Lalke i Wokulskiego, co sie uczyl angielskiego i robil interesy
                                      z Ruskimi.

                                      Czyz to nie aktualna postac?

                                      PF
                                      • gieroj_asfalta Re: College de France 08.01.06, 19:32
                                        Tak, nawet bardzo. Zrobil interesy na wojnie!

                                        No ale to nie jest polska specjalnosc tacy Wokulscy, chociaz ta milosc do Lalki ... hoho!
                                        • polski_francuz Re: College de France 08.01.06, 19:38
                                          Wezmy inna Polke z Warszawy o imieniu Marysia (prawie jak moja corka). Zalapala
                                          sie na 2 nagrody Nobla we Francji. I pomyslec, ze ja jeszcze nad pierwsza
                                          pracuje...I to kobieta!

                                          Niedopuszczalne.

                                          A ty chcialbys, zebym czul jakies romantyczne "Cierpienia Mlodego Wertera".

                                          Bedac tak pobity przez kobiete, i to warszawianke. Ja polska mezczyzna!

                                          PF
                        • meerkat1 Re: Gieroj Mickiewicz 09.01.06, 06:32
                          Mickiewicz (syn Zydowki i Bialorusina) Legion owszem tworzyl, ale nie w Polsce,
                          i nie z mysla o niej. :-)

                          To tak gwoli prawdzie historycznej.
                          -------------------------------------------------------------------------------
                          "POETA: A imie moje Fuhr und Furzig!

                          PORUCZNIK ORSON: Ale dlaczego po niemiecku?!

                          POETA: Bo przedzieralem sie do Polski z Drezna w takiej tajemnicy, ze nawet moi
                          najlepsi biografowie o tym nie wiedza."

                          [Slawomir Mrozek: "Smierc Porucznika"]
                          • polski_francuz Re: Gieroj Mickiewicz 09.01.06, 13:24
                            Wowczas i az do niedawna wiekszosc Polakow na Litwie byla Litwinami,
                            Bialorusami alb Rusinami...a kulturalnie Polakami.

                            Info to zawdzisczam notce "Polacy na Litwie", ktora mi uprzejmie podeslal jeden
                            z forumowiczow.

                            PF
                            • meerkat1 Re: Gieroj Milosz 09.01.06, 15:22
                              Pod koniec zycia twierdzil usilniej niz kiedykolwiek przedtem, ze jest
                              Litwinem, a nie Polakiem.

                              Vide jego znane publiczne wypowiedzi na ten temat.
                              • meerkat1 Swiete krowy w polityce 09.01.06, 15:25
                                ku pokrzepieniu syrc :

                                KROWA DEMOKRATYCZNA:
                                > You have two cows.
                                > Your neighbor has none.
                                > You feel guilty for being successful.
                                > Barbara Streisand sings for you.

                                > KROWA REPUBLIKANSKA
                                > You have two cows.
                                > Your neighbor has none.
                                > So?
                                >
                                > KROWA SOCIALISTYCZNA
                                > You have two cows.
                                > The government takes one and gives it to your neighbor.
                                > You form a cooperative to tell him how to manage his cow.
                                >
                                > Krowa KOMUNISTYCZNA

                                > You have two cows.
                                > The government seizes both and provides you with milk.
                                > You wait in line for hours to get it.
                                > It is expensive and sour.

                                c.d.n
                              • polski_francuz Re: Gieroj Milosz 09.01.06, 15:28
                                Nie dosc, ze napadasz na Francje to jeszcze Mickiewicza Polslce odbierasz. Nici
                                z mojego poparcia na konsula honorowego w Monako.

                                Mickiewiczus troche szalal pod koniec zycia o ile mnie pamiec nie myli. Na
                                Slowackiego krzyczal "Paszol durak"

                                I po polsku pisal "Litwo ojczyzno moja...".

                                Ty naszej polsko-litewskiej duszy nie rozbiriosz.

                                PF
                                • meerkat1 Ubiegloroczne kuplety meerkata (non-PC!) 09.01.06, 16:06
                                  (spiewamy na melodie: "Bo nie zna zycia kto nie sluzyl w marynarce" [USA]

                                  GDY W NIEMCZECH POZIOM ZYCIA SPADA DO DEPRESJI
                                  PAMIETAJ! BUSH JUZ SZUKA W CONDIE SWEJ SUKCESJI
                                  A TY MASZERUJ, TY MASZERUJ, GLOSNO KRZYCZ:
                                  NIECH ZYJE NAM WOLODIA IJLICZ! [2x]

                                  GDY W FIEDERACJI RUSKIEJ EMERYCI GNIJA
                                  PAMIETAJ: W GUANTANAMO H O O Y E LEPIEJ ZYJA!
                                  A TY MASZERUJ, TY MASZERUJ, GLOSNO KRZYCZ:
                                  NIECH ZYJE NAM WOLODIA IJLICZ! [2x]

                                  GDY 600 ZLOTYCH MASZ ZA SWA EMERYTURE
                                  WIEDZ: W MIESCIE LODZI WIECEJ DADZA ZA TWA 'SKORE'!
                                  A TY MASZERUJ, TY MASZERUJ, GLOSNO KRZYCZ
                                  NIECH ZYJE NAM WOLODIA ILJICZ! [bis]

                                  GDY NAD POPRAWA LOSU LUDZI GEORGE BUSH TYRA
                                  TO NA OSLODE DOOPE LIZE MU JACQUES CHIRAC
                                  A TY MASZERUJ, TY MASZERUJ, GLOSNO KRZYCZ
                                  NIECH ZYJE NAM WOLODIA ILJICZ! [bis]

                                  GDY PUTIN GROZI, ZE BUDUJE "M-TOPOLE"
                                  BUSH MOWI: 'JA TAM SWOJSKIE "TOMAHAWKI" WOLE!'
                                  A TY MASZERUJ, TY MASZERUJ, GLOSNO KRZYCZ
                                  NIECH ZYJE NAM WOLODIA ILJICZ! [bis]

                                  GDY Z OBRZYDZENIA CHCESZ SE RZYGNAC JUZ NA STARCIE
                                  PATRZ! PUTIN ROBI EMERYTOM "WIELKIE ZARCIE"!
                                  A TY MASZERUJ, TY MASZERUJ, GLOSNO KRZYCZ
                                  NIECH ZYJE NAM WOLODIA ILJICZ! [bis]

                                  GDY ONZ-tu SLYCHAC OSTATNIE RZEZENIA
                                  POMNIJ, ZE ONNAN NIE MA KASY DO STRACENIA!
                                  A TY MASZERUJ, TY MASZERUJ, GLOSNO KRZYCZ
                                  NIECH ZYJE NAM WOLODIA ILJICZ! [bis]

                                  GDY KAZDY BUC UNIE SPOKO BIERZE POD CH..A
                                  ZEFIREK SLODKI BUSHA JACHTEM LEKKO BUJA
                                  A TY MASZERUJ, TY MASZERUJ, GLOSNO KRZYCZ
                                  NIECH ZYJE NAM WOLODIA ILJICZ! [bis]

                                  GDY SCHROEDEROWI NIE CHCE RANO STANAC FIUTEK
                                  BUSH MOWI: "TO JEST WLASNIE RUSKIEJ ROPY SKUTEK!" :-)))
                                  A TY MASZERUJ, TY MASZERUJ, GLOSNO KRZYCZ
                                  NIECH ZYJE NAM WOLODIA ILJICZ! [bis]

                                  GDY KANCLERZYCA RANO DUMNIE KRZYCZY: "HURA"
                                  WIEDZ, ZE U BUSHA W SPRAWIE GITMO NIC NIE WSKORA!
                                  A TY MASZERUJ, TY MASZERUJ, GLOSNO KRZYCZ
                                  NIECH ZYJE NAM WOLODIA ILJICZ! [bis]

                                  GDY SLYSZYSZ, ZE WYSYCHA W USA SZMALU RZEKA
                                  TO WIEDZ, ZE NIEMCZECH ONA DAWNO PLYNIE W SCIEKACH! :-)))
                                  A TY MASZERUJ, TY MASZERUJ, GLOSNO KRZYCZ
                                  NIECH ZYJE NAM WOLODIA ILJICZ! [bis]

                                  GDY W GUANTANAMO TERRORYSTOW WSZYSTKO BOLI
                                  POMNIJ MAHMUCIE: IRAK ULEGL LUDU WOLI! :-)))
                                  A TY MASZERUJ, TY MASZERUJ, GLOSNO KRZYCZ
                                  NIECH ZYJE NAM WOLODIA ILJICZ! [bis]

                                  GDY PRACIE CI OBLAZI AZ DO SAMEJ KOSCI
                                  PAMIETAJ, ZE W KOREI JEDZA TYLKO OSCI! :-(((
                                  A TY MASZERUJ, TY MASZERUJ, GLOSNO KRZYCZ:
                                  NIECH ZYJE NAM WOLODIA ILJICZ! [bis]

                                  GDY MARTWI CIE, ZE IRAN USA PODSKAKUJE
                                  UWAZAJ! KHAMENEI RYCHLO WYKITUJE!
                                  A TY MASZERUJ, TY MASZERUJ, GLOSNO KRZYCZ:
                                  NIECH ZYJE NAM WOLODIA ILJICZ! [bis]

                                  GDY COFFE ONNAN KORUMPUJE I OKRADA
                                  PREZYDENT BUSH BOGATA GOSPODARKA WLADA!
                                  A TY MASZERUJ, TY MASZERUJ, GLOSNO KRZYCZ
                                  NIECH ZYJE NAM WOLODIA ILJICZ! [bis]

                                  GDY WATPISZ, CZY PONIESIE ONNAN KARE ZA TO
                                  WIEDZ, ZE KAJDANKI JUZ SZYKUJE PROKURATOR!
                                  A TY MASZERUJ, TY MASZERUJ, GLOSNO KRZYCZ
                                  NIECH ZYJE NAM WOLODIA ILJICZ! [bis]

                                  KIEDY KACAPY SAME SIE MORDUJA W CHLEWKACH
                                  W JACUZZI PIESCI CIA MAHMUTOW W KLEWKACH
                                  A TY MASZERUJ, TY MASZERUJ, GLOSNO KRZYCZ
                                  NIECH ZYJE NAM WOLODIA ILJICZ! [bis]

                                  GDY AMERYKI SILA WCIAZ WAS NIE PRZERAZA
                                  OSTRZEGAM: ZROBIM RYCHLO Z DUPY WAM GARAZA!
                                  A TY SPIER..LAJ, TY SPIER...LAJ, GLOSNO WYJ
                                  BO WIESZ, ZE WKROTCE MOCNO STLUCZEMY WAM R Y J! [2x]

                                  d.c.n. (w razie potrzeby)

                                  [Copyright: Meerkat Publishers 2005]


                  • picard2 Re: Co to jest wolnosc slowa 08.01.06, 19:26

                    Bohaterze asfaltowy zyjemy w UE i pojecie emigracji Polakow do Francji
                    nie ma sensu .Teraz wybiera sie prace tam gdzie otrzymuje sie odpowiedne
                    warunki.Pare moich kolegow pracuje w Anglii ale nigdy nie przyszlo komus do
                    glowy nazwac im emigrantami.Popatrz okolo siebie juz jest 2006.

                    • polski_francuz Re: Co to jest wolnosc slowa 08.01.06, 19:30
                      Merci Picard,

                      Tak mysle jak ty, ale lepiej zes ty to powiedzial.

                      PF
            • krystian71 Re: Co to jest wolnosc slowa 08.01.06, 18:11
              a czemu nie?
              ps jagielloni to byla i-sza rzeczpospolita
              • gieroj_asfalta Re: Co to jest wolnosc slowa 08.01.06, 18:14
                Niektorzy mowia, ze Polacy to swietni zolnierze tylko jak juz ta wolnosc uzyskaja to potem nie
                wiedza jak sie rzadzic
                • polski_francuz Re: Co to jest wolnosc slowa 08.01.06, 18:19
                  Moze nie zolnierze, ale walczacy o cos z innymi. Czuja sie glupia jak walki nie
                  ma i trzeba walczyc z wlasnymi wadami (lenistwem, glupota, nietolerancja,
                  niechecia do bliznich...). A to sa najtrudniejsze walki. Bo to one robia z
                  narodu walecznego narod z ktorym chec sie zyc. I ktory innych przyciaga.

                  Moglbys odpowiedziec na pytanie, ktore ci zadalem? Czulbym sie razniej w
                  dalszej dyskusji.

                  PF
                  • gieroj_asfalta Re: Co to jest wolnosc slowa 08.01.06, 18:23
                    Polacy uwielbiaja wlasnie walke, a jak juz cel jest osiagniety to klapa! Cechy ktore robia kogos
                    dobrym zolnierzem, nie sluza w czasach pokoju. Pilsudski (jakze dzis modny w Polsce i na
                    emigracji) taki wlasnie byl. Dobry strateg ale slaby dyplomata.

                    Mieszkam w Kanadzie, ale jakie to ma znaczenie?
                    • polski_francuz Ma znaczenie 08.01.06, 18:28
                      bo Kanada jest krajem o mlodej historii. Ja nie moge stac sie Francuzem, bo
                      Francja ma dluga, czasami swietna historie, ktora sie ucza dzieci w szkolach i
                      pisza z niej wypracowania.

                      Moja coreczka tak a ja nie.

                      To jest jeden z elementow moich uczuc.

                      Nie mowie juz o tych, ktorzy sie staja Niemcami. Ich rozterki sa (byly) jeszcze
                      wieksze.

                      PF
                      • gieroj_asfalta Re: Ma znaczenie 08.01.06, 18:33
                        W tym kontekscie to masz 100% racji bo Europa tak naprawde nigdy nie byla otwarta na zadne
                        zmiany (dlatego zreszta do Ameryki wyjechalo tylu "inowiercow" przed wiekami) a szczegolnie
                        dzisiaj. Kanada to jeden z niewielu krajow, gdzi gdybys zaczal dmuchac patriotyczne miechy to
                        by Cie wysmiano! No moze Australia tez?

                        Francuzi to tacy patrioci, ze niemalze szowinisci. Pracuje z jednym i ze Szwajcarem
                        frankofonem wiec mam luzne pojecie co to znaczy byc Francoise
              • polski_francuz Re: Co to jest wolnosc slowa 08.01.06, 18:15
                Nie dla mnie.

                Dla mnie IRP to byli Piastowie. I licze czas od "narodzin Mahometa", tzn od
                slubu Jagielly z Jadwiga.

                Noblesse oblige:)

                PF
                • gieroj_asfalta Re: Co to jest wolnosc slowa 08.01.06, 18:17
                  Dla mnie bitwa pod Wiedniem byla szczytowym momentem w polskiej historii
                  • krystian71 Re: Co to jest wolnosc slowa 08.01.06, 18:43
                    a dla mnie konfederacja warszawska z 1572 roku o wolnosci religijnej oraz
                    jeszcze wczesniejsze słynne prawo z 1432 r. "Neminem captivabimus nisi jure
                    victim", wyprzedzające o 256 lat angielski "Habeas Corpus Act".
                    i chcialbym,zeby chocby te dwie ustawy w calym swiecie europejskiej kultury
                    byly przestrzegane


                    • gieroj_asfalta Re: Co to jest wolnosc slowa 08.01.06, 18:45
                      Niestety z polskich osiagniec bardziej znane jest liberum veto. Ciekawe dlaczego?
                      • krystian71 Re: Co to jest wolnosc slowa 08.01.06, 18:59
                        z glupoty i nie zrozumienia a zwlaszcza z namolnej propagandy komunistow,
                        ktorzy uwielbiali takie przyklady uprawomocniajace ich rzady , gdzie wszyscy
                        glosuja jednomyslnie.

                        A ze w Polsce byla to zydokomuna , swoj przyklad i swe poglady poniosla dalej,
                        gdy juz w tym kraju nic nie miala do powiedzenia ,po 56 i po 68 , gdy przewrot
                        sie nie udal.
                        Liberum veto w Rzeczpospolitej to bylo wynaturzenie, ale znacznie pozniej,
                        Zauwaz ,ze pierwszy sejm z tego powodu zerwany byl przez Sicinskiego w 1652
                        roku, gdy zasada ta obowiazywala od co najmniej 100 lat i oznaczala nic innego
                        niz to,ze wszelkie ustawy moga przejsc tylko droga wzajemnego "ucierania sie"
                        jak wtedy mowiona, teraz bys powiedzial -dogadywania sie.
                        Nie wspomne ci nawet o trwalosci i powszechnym poszanowaniu w ten sposob
                        powstalego prawa, az tyle go rozni od ad hoc zmienianych ustaw,tylko dlatego,ze
                        masz za soba wiekszosc sejmowa i wprowadzasz tyle poprawek,ze nikt normalny juz
                        nie moze sie w tym wszystkim polapac.
                        Zreszta wcale nie dlugo zasada ta obowiazywala
                        W pierwszej połowie XVIII wieku Sejmy zrywano często, natomiast po roku 1764
                        liberum veto wyszło praktycznie z użycia: zasada jednomyślności nie dotyczyła
                        bowiem sejmów skonfederowanych, posłowie zawiązywali więc konfederację na
                        początku obrad, aby zapobiec ich zerwaniu.
                        I tyle.
                        Kto zna historie,wie o czym mowi
                        • gieroj_asfalta Re: Co to jest wolnosc slowa 08.01.06, 19:05
                          No widze, ze masz solidne podstawy z historii. Niestety ja nie moge Ci tutaj dorownac, ale co
                          innego mialem na mysli - Polacy sa znani nawet poza Polska z liberum veto. Ja to slyszalem
                          nawet tutaj od kogos, z niezlym wyksztalceniem oczywiscie, kto sie dziwil ze takie prawo moglo
                          w ogole istniec!
                          • krystian71 Re: Co to jest wolnosc slowa 08.01.06, 19:33
                            bo nie mial pojecia o szczegolach.
                            Pomysl sam, czy wogole takie prawo mogloby istniec w czystej postaci i nie
                            rozpier@lic panstwa juz w pierwszym roku???
                            • gieroj_asfalta Re: Co to jest wolnosc slowa 08.01.06, 20:00
                              To przypomina troche pierwsze lata funkcjonowania 3RP, co jest dosc skrupulatnie opisane tutaj:
                              www.republika.pl/xyz234/2002WYPRZEDAZ.htm
                    • polski_francuz Krystian 08.01.06, 19:05
                      w dzisiejszym swiecie licza sie rezultaty. Jak rzucimi tych czy tamtych na
                      kolana w ekonomii, zdobedziemy w tej czy tamtej domenie nagrode Nobla, to
                      bedzie czas na przpomnienie tych osigniec.

                      Duzo jeszcze trzeba pozasuwac zanim tak sie stanie!

                      PF
                      • krystian71 Re: Krystian 08.01.06, 19:34
                        jasne , to bylo kiedys i nie sposob na tym bazowac.
                        Chodzi tylko o to,ze wstydzic sie tez nie trzeba
                        • polski_francuz Re: Krystian 08.01.06, 19:39
                          Ja o przy- ty o przeszlosci.

                          PF
      • liroj Re: Co to jest wolnosc slowa 08.01.06, 16:23
        Obawiam sie Krystek, ze ta paralela bedzie zbyt przytrudna dla polskiego "Francuza" lubo klubu
        forumnowych "Amerykanow" co wieszaja nawet obrazki swiete tylko na belkach pionowych w
        swoich domkach ze sklejki ...

        Niestety w tej materyji w Polszcze dzisiaj mamy gorzej niz na czasow Mikolaja Reja, ale
        zapewniam Cie, ze w Najwiekszej Demokracyji Swiata wolnosc slowa nie istnieje nawet w
        stopniu nieporownywalnym do Polski ... Amen!
        • krystian71 Re: Co to jest wolnosc slowa 08.01.06, 16:31
          Bo miano cenzury nadano w tej chwili dbaniem o cos co sie nazywa poprawnoscia
          polityczna.
          Czyli inna nazwa na to samo co my znamy od lat i na co mamy szczegolna alergie.
          • liroj Re: Co to jest wolnosc slowa 08.01.06, 16:33
            Czy dlatego Urbana ciagano po sadach za artykul o Wojtyle?
            • krystian71 Re: Co to jest wolnosc slowa 08.01.06, 16:50
              wlasnie, niestety troche czasy sie zmienily.
              Urban nie za to powinien przed sadem sie znalezc.
              Bo tu tylko skamlal jak kopniety piesek i tyle co kopniety piesek mogl najwyzej
              zrobic.
              Jego zdanie nt obwoznego sado-maso szybciutko zostalo zweryfikowane przez
              fakty,ktore pokazaly mu co akurat o tej gloryfikacji cierpienia i umieraniu na
              oczach wszystkich mowia ci wszyscy jego wspolobywatele,do ktorych swe artykulu
              adresowal.
              Kula w plot liroju, wystarczylo,aby papiez naprawde zaczal umierac i na zywca
              okazalo sie,czy artykuly o tym interesuja publike i czy ja zawstydzaja.
              jak przyjdzie do odejscia Urbana, prawdopodobnie wystarczy krotka notatka
              prasowa.
              Pisze,ze nie za to powinien stanac przed sadem.
              Bo na swym sumieniu ma cos o wiele gorszego.
              Doskonale pamietam jego artykuly jako Jana Rema, ktore przygotowywaly grunt do
              doslownego zamkniecia ust na tamie pod wloclawkiem czlowiekowi,ktory tylko
              SLOWO mial na wyrazenie swych pogladow.
              I zaden aparat przymusu za nim nie stal
              • liroj Re: Co to jest wolnosc slowa 08.01.06, 17:03
                Krystek, nie jestem wielbicielm Urbana ani nie chce chwalic uczynkow jego. Co chcialem
                powiedziec, ze za artykul prasowy pietnujacy watpliwe praktyki Watykanu byl ciagany do sadu.
                Niejaki o. Obirek za podobne slowa krytyki wylecial z zakonu. W "nowej ojczyznie" polskiego
                "Francuza" w Tv5 komentator wyjasnial pozycje Wojtyly wobec zakazu uzywania prezerwatyw
                rzekomym uczuleniem Wojtyly na lateks i nikomu sie nic nie stalo!

                PS. Urban i inni (czasem znacznie gorsi) z tamtej epoki zostali objeci "gruba kreska"
                Mazowieckiego!
                • krystian71 Re: Co to jest wolnosc slowa 08.01.06, 17:10
                  zupelnie nie rozumoem tego co napisales.
                  Urbanowi WOLNO bylo powiedziec,ze mu sie nie podoba obwozne sado-maso, to byla
                  jego WLASNA opinia.
                  Rzekome uczulenie na latex trzeba niestety udowodnic, nie wiem czy ty akurat
                  rozumiesz te subtelna roznice.
                  Nie dziwie sie, ze dziennikarzowi z TV5 nis sie nie stalo.gdyby z ramienia
                  obroncow praw zwierzat zaczal pisac o antyhumanitaryzmie uboju rytualnego,
                  obawiam sie,ze by mu sie dostalo, a raczej smiem przypuszczac,ze taki "odwazny"
                  by nie byl

                  Kreska mnie nie przekonuje.To jest prywatna kreska Mazowieckiego, jak lubi ,
                  niech sie jej trzyma.Ja sie nie czuje zobowiazany
                  • liroj Re: Co to jest wolnosc slowa 08.01.06, 17:16
                    Gdyby Durczok rzucil taki dowcip o lateksie stracilby prace w tri-miga ... to wszystko co
                    chcialem powiedziec!
                    • krystian71 Re: Co to jest wolnosc slowa 08.01.06, 17:23
                      nie wiem liroj, moze to dziennikarska sztuka wiedziec o czym dowcipy mozna
                      rzucac?
                      Urban pracy nie stracil.Inaczej mowiac, ze swoja uwage nie poszedl do pierdla.
                      Durczok za sprzeciw wobec uboju rytualnego zapewne by ja stracil.
                      • gieroj_asfalta Re: Co to jest wolnosc slowa 08.01.06, 18:19
                        Dziwie Ci sie Krystianie, ze wchodzisz w dysputy z tym chamem Lirojem!
    • w_ojciech Dwa języki 08.01.06, 18:23
      PF
      Ty to masz talent do zakladania trudnych wątków.
      Czując opór materii, aż boję się w nich pisać.

      Odważę się na taką drobną uwagę. Pamiętam z pobytu w USA
      dwa języki w których werbalizowano "trudne" tematy (np.
      dotyczące mniejszości). Zupełnie inaczej mówiono o pewnych
      sprawach gdy np. siedział w towarzystwie Murzyn, i całkiem
      inaczej gdy rozmawiali sami biali.

      Może ktoś zza Wielkiej Wody mógłby ten temat rozwinąć?
      • gieroj_asfalta Re: Dwa je˛zyki 08.01.06, 18:28
        Anglosasi mowia ludziom to co oni chca uslyszec. Busz od poczatku swojej pierwszej kadencji
        powtarza jak mantre zwrot "American People" i ludzie wierza, ze on naprawde jest najwiekszym
        patriota od czasow Abrahama Lincolna!

        PS. Wiesz jakie poglady mial Lincoln na rasy, ale Amerykanie tego nie chca wiedziec!
      • polski_francuz Re: Dwa języki 08.01.06, 18:30
        A zycie jest latwe? a emigracja jest latwa? a zostac uczciwym Polakiem 50+ to
        bylo latwe?

        PF
      • felusiak1 Re: Dwa języki 08.01.06, 19:44
        Zakladam, ze jest to uczciwe pytanie i dlatego postaram sie odpowiedziec.
        To co opisujesz jest efektem tzw. politycznej poprawnosci.
        Calkowity absurd ale tak jest. Biali w dyskusji cenzuruja sie sami aby nie
        powiedziec slowa, ktore moze doprowadzic do oskarzenia o rasizm. Z naklejka
        "RASISTA" kariera dobiega konca.
        Niegdys w Radzie Miejskiej Washington DC jeden z doradcow uzyl slowa "niggrdly"
        co natychmiast spotkalo sie z oskarzeniem o rasizm ze strony murzynskich
        doradcow. Fakt, ze slowo niggardly oznacza niewystarczajacy, uszczuplony i nie
        ma zadnej konotacji ze slowem nigger. Doradca musial zrezygnowac z pracy gdyz
        czarni doradcy mieli braki w wyksztalceniu.
        Spikerka Carol Lin 6 listopada na CNN powiedziala o wydarzeniach we Francji:
        "It’s been 11 days since two African-American teenagers were killed,
        electrocuted during a police chase, which prompted all of this."
        Arabowie stali sie African-Americans gdyz Tunezja jest w Afryce.
        Polecam film z Hopkinsem i Kidman zatytulowany "Human stain".
        Profesor oskarzony jest o rasizm za uzycie slowa "spooks" w stosunku do
        studentow, ktorych nigdy nie widzial. Okazalo sie, ze studenci byli murzynami a
        slowo "spook" mialo niegdys pejoratywny wydzwiek w stosunku do murzynow.
        Obecnie na okreslenie murzyna w uzyciu jest termin African-American, ktory
        wyparl slowo black, ktore wyparlo slowo negro, ktore wyparlo slowo colored.
        Jedyny dozwolony przypadek uzycia slowa colored w stosunku do murzynow zachodzi
        kiedy wymienia sie pelna nazwe NAACP: National Association for Advancement of
        Colored People.
        • w_ojciech Re: Dwa języki 09.01.06, 00:27
          felusiak1 napisała:
          > Spikerka Carol Lin 6 listopada na CNN powiedziala o wydarzeniach we Francji:
          > "It’s been 11 days since two African-American teenagers were killed,
          > electrocuted during a police chase, which prompted all of this."
          > Arabowie stali sie African-Americans gdyz Tunezja jest w Afryce.
          ------------------------------------
          To w tv u Eskimosów powinni to być Afro-Eskimosi.
          ------------------------------------
          > Polecam film z Hopkinsem i Kidman zatytulowany "Human stain".
          > Profesor oskarzony jest o rasizm za uzycie slowa "spooks" w stosunku do
          > studentow, ktorych nigdy nie widzial. Okazalo sie, ze studenci byli murzynami a
          > slowo "spook" mialo niegdys pejoratywny wydzwiek w stosunku do murzynow.
          > Obecnie na okreslenie murzyna w uzyciu jest termin African-American, ktory
          > wyparl slowo black, ktore wyparlo slowo negro, ktore wyparlo slowo colored.
          > Jedyny dozwolony przypadek uzycia slowa colored w stosunku do murzynow zachodzi
          > kiedy wymienia sie pelna nazwe NAACP: National Association for Advancement of
          > Colored People.
          -------------------------------------
          To jakiś horror. Bo nazywanie przedmiotów, ludzi,... powinno być najprostsze,
          tzn. od tego co uchwytne zmysłami. W tym przypadku od tego co widać.
        • meerkat1 Re: Dwa języki (PC i non-PC) ;-))))))))))))))))))) 09.01.06, 07:06

          felusiak napisal (zgodnie z prawda):

          Spikerka Carol Lin 6 listopada na CNN powiedziala o wydarzeniach we Francji:
          "It’s been 11 days since two African-American teenagers were killed,
          electrocuted during a police chase, which prompted all of this."
          Arabowie stali sie African-Americans gdyz Tunezja jest w Afryce.
          Polecam film z Hopkinsem i Kidman zatytulowany "Human stain".
          Profesor oskarzony jest o rasizm za uzycie slowa "spooks" w stosunku do
          studentow, ktorych nigdy nie widzial. Okazalo sie, ze studenci byli murzynami a
          slowo "spook" mialo niegdys pejoratywny wydzwiek w stosunku do murzynow.
          Obecnie na okreslenie murzyna w uzyciu jest termin African-American, ktory
          wyparl slowo black, ktore wyparlo slowo negro, ktore wyparlo slowo colored.
          Jedyny dozwolony przypadek uzycia slowa colored w stosunku do murzynow zachodzi
          kiedy wymienia sie pelna nazwe NAACP: National Association for Advancement of
          Colored People."

          Istotnie trzeba bardzo uwazac! Nie wolno na przyklad uzywac juz slowa Negro,
          choc istnieje (dumny, acz nie blady!) zasluzony United Negro College.
          MB Murzyni czesto mowia jeden o drugim < nigger>, za co bialego by zlinczowano!

          Jeszcze pare lat temu okreslenie lezbijki slowem <dyke> bylo w liberalnych
          kregach opiniotfurczych USA powodem do politycznego i towarzyskiego ostracyzmu.
          Ale ostatnio zmaskulizowane, agresywne lezbije mowia o sobie oficjalnie
          <dykes>, nawet w wywiadach prasowych, i chca by je tak teraz nazywac. [sic!]

          W Kanadzie nie mozna juz od dawna powiedziec Eskimos, tylko Innuita
          [nie mylic z Idiota z socjalistycznego rezymu w Ottawie, ktory o tym zdecydowal]

          W USA Nie ma juz Indian ( wszyscy wyemigrowali do Indii). Sa za to Native
          Americans, i to mimo miazdzacych dowodow, ze sa potomkami imigrantow z
          Dalekiego Wschodu, w tym z syberyjskiej czesci pozniejszego ZSRS! [:-)))]

          NB okreslenie <czerwonoskory> jest rowniez wysoce obrazliwe.

          Ostatnio Ind..tfu!... Native Americans zazadali zmiany oficjalnej nazwy
          waszyngtonskiej druzyny futbolowej "REDSKINS",jako rasistowskiej i uwlaczajacej!

          Gwoli obiektywizmowi.. Ind..tfu!-tez nie mowia juz o bialych "blade twarze>.
          Za to murzyni z gett mowia o o tych ze swoich ziomkow, ktorzy przykladnie
          chodza do szkoly zamiast rabowac i sprzedawac narkotyki, i dobrze sie ucza-bo
          ich wzorem jest np. Condie Rice, a nie Mike Tyson - "whities"! [bialasy]

          Kiedy dwoje wyslanikow GW zostalo pobitych w slodkiej Francji Gazeta Wyborcza
          poinformowala, ze "napastnicy byli ubrani w dresy i mieli ciemny kolor skory"!

          Domyslam sie, ze chodzilo wiec o aktywistow SAMOOBORY, ktorzy opalali sie w tym
          samym klubie co ich szef! ;-)

          Nota bene... Czy mozna powiedziec SAMOOBORA, czy nalezy- SAMAOBORA?

          I czy mozna mowic jeszczo polskiej FSB, czy juz tylko o WSI?

          z powazaniem,

          bushevik Meerkat
          [lata temu wyrzucony z Ku-Klux-Klanu za "prawicowy ekstremizm"]
          • liroj Re: Dwa je˛zyki (PC i non-PC) ;-)))))))))))))))))) 09.01.06, 16:10
            Mirkat i tak jestes zwyklym lizodupem i takim pozostaniesz!
            • meerkat1 Re: Dwa je˛zyki (PC i non-PC) ;-))))))))))))))))) 09.01.06, 20:00
              liroj, i tak jestes smierdzacym kacapskim goovnem, i trzeba cie po prostu jak
              najszybciej do komuszego szamba wyrzucic, cuchnaca swoloczy!

              Podobnie jak twego brata-blizniaka <tomsona> vel <che goovniare>.
    • felusiak1 praca na grzadce 08.01.06, 18:30
      Z szerokiego pola przenieslo sie na grzadke pod plotem.
      Wolnosc slowa oznacza, ze rzad, jego agencje nie moga ingerowac w tresc
      wypowiedzi w mediach, na rogu ulicy czy tez gloszonych ze skrzynki w parku.
      Natomiast nie chroni to gloszacych od procesu sadowego z powodztwa cywilnego czy
      tez z rak prokuratury dzialajacej na podstawie obowiazujacego prawa.
      Naczelny gazety nie ma obowiazku publikowania wszystkiego tak jak dom wydawniczy
      nie musi publikowac ksiazki. Podobnie studio filmowe nie ma obowiazku krecenia
      filmow do kazdego scenariusza.
      Gazeta, tygodnik czy tez magazyn doskonale zdaje sobie sprawe co jest a co nie
      jest dopuszczalne w ramach obowiazujacego prawa. Jesli ow tygodnik publikuje
      mniej lub bardziej obrazliwy tekst o glowie innego panstwa (JPII) to zdaje sobie
      sprawe z konsekwencji takiego kroku. Byc moze nalezy zmienic prawo.
      A moze ow tygodnik opublikowal artykul aby wyeksponowac absurdalnosc tego typu
      ograniczen.
      I w tym miejscu pragne zwrocic uwage szanownych dyskutantow, ze w USA tego typu
      procesow nie mamy. Mam na mysli oskarzenie z urzedu przez prokurature, gdyz nie
      mamy praw ograniczajacych wolnosc wypowiedzi.
      Jest jeszcze kwestia tolerancji, czesto mylona z prawem do wolnosci wypowiedzi.
      Nawet w USA publicznosc nie toleruje pewnych wypowiedzi chociaz prawo nie
      zabrania ich gloszenia. Konsekwencja jest nie wiezienie i sad lecz ostracyzm i
      utrata widzow, sluchaczy lub czytelnikow w zaleznosci od medium.
      • gieroj_asfalta Re: praca na grzadce 08.01.06, 18:38
        felusiak1 napisa?a:

        > Nawet w USA publicznosc nie toleruje pewnych wypowiedzi chociaz prawo nie
        > zabrania ich gloszenia. Konsekwencja jest nie wiezienie i sad lecz ostracyzm i
        > utrata widzow, sluchaczy lub czytelnikow w zaleznosci od medium.

        Felusiaku, Ty jak zwykle piszesz jakby to mial byc referat dla Rady Bezpieczenstwa ONZ.
        Amerykanie maja zakneblowane usta patriotyzmem (szczegolnie obecnie) dla wlasnej kariery.
        Jest, jak w kazdym liczebnym narodzie, sporo ludzi tzw. nonconformists, ktorzy zbudowali
        falszywy mit o Ameryce jako kraju, w ktorym jest bezprzykladna wolnosc slowa
      • polski_francuz Re: praca na grzadce 08.01.06, 18:39
        No dobrze, ale zu nam zagrales z wysokiego C. Bo czasopisma, bo copyright, bo
        adwokaci, bo rzad...

        A tu polskie forum z roznymi typami, takimi i innymi.

        Do nich i o nich mow.

        A w kazdym razie proponuje ci to.

        PF
        • felusiak1 Re: praca na grzadce 08.01.06, 19:00
          Mili panowie gubicie sie we wlasnych pogladach.
          Bardziej spojnej wypowiedzi nie jestem w stanie wymyslic.
          Tu jest forum swiat, polskie forum zatytulowane jest KRAJ.
          Pojecie wolnosci slowa jest uniwersalne a nie jedynie polskie.
          W poprzedniej wypowiedzi wyszczegolnilem co jest a co nie jest ograniczeniem
          wolnosci wypowiedzi. Wyraznie napisalem, ze jako redaktor naczelny dziennika nie
          musze publikowac twojej wypowiedzi i nie jest to w zadnym wypadku ograniczenie
          wolnosci. Mozesz opublikowac to co napisales gdzie tylko chcesz ale nie w mojej
          gazecie. Inna jakosciowo sytuacja zachodzi w sytuacji gdy wladza, rzad zabrania
          publikacji gdyz wtedy ja, ktory chce opublikowac twoj felieton narazam sie na
          szykany ze strony rzadu. Moge byc zaskarzony przez prokurature lub co gorsza
          moga zamknac moja gazete.
          Generalnie rzecz ujmujac tylko rzad moze ograniczac wolnosc wypowiedzi.
          W krajach demokratycznych ma to miejsce poprzez regulacje prawne o ograniczonym
          zasiegu. Rzad, w drodze ustawy moze zabronic publikacji nobilitujacych faszyzm
          lub komunizm, moze zabronic istnienia partii politycznej. Tak dzieje sie w
          niektorych demokracjach.
          Wszelkie inne ograniczenia nie sa ustawowe. W koncu nikt nie ma prawa do
          korzystania z lazienki w moim domu. To czy pozwole skorzystac zalezy ode mnie.
          Dla bedacego w potrzebie skorzystania z mojej lazienki brak mojej zgody jest
          niewygoda ale w zadnym wypadku nie narusza jego prawa gdyz takie prawo nie
          istnieje. Nie zabraniam mu skorzystania z twojej lazienki. Tylko wladza moze
          zabronic korzystania ze wszystkich lazienek.
          • gieroj_asfalta Re: praca na grzadce 08.01.06, 19:20
            Felusiak, jak daleko mieszkasz od siedziby ONZ? Czy nie umiesz uszanowac czyjegos watku
            Przeciez to Francuz go zalozyl i chetnie gaworzy o wszystkim. Czemu musisz zawsze narzuca
            innym swoje zdanie? Moze ty jestes ten alpha-male?
            • krystian71 Re: praca na grzadce 08.01.06, 19:38
              felusiak chce powiedziec,ze jesli to rzad ograniczy i zniesie prawo wolnosci
              wypowiedzi , to wszystko jest w porzadku,czyli to prawo wolnosci wypowiedzi
              dalej egzystuje.
              Innego wytlumaczenia jego postu nie znalazlem:))0
              • gieroj_asfalta Re: praca na grzadce 08.01.06, 19:57
                Z pewnoscia jego prawnik znalazlby jeszcze inne wytlumaczenie
                • felusiak1 Naprawde ubolewm 08.01.06, 20:52
                  Mili panowie, krystian i gieroj, naprawde trzeba uzywac pokretnej logiki albo
                  wogole jej nie uzywac aby dojsc do wnioskow ktore zaprezentowaliscie. Byc moze
                  wynika to z niemozliwosci zrozumienia czytanego tekstu.
                  Napisalem, ze tylko i wylacznie rzad moze prawo do wolnosci wypowiedzi
                  ograniczyc lub wolnosci wypowiedzi zakazac. Nikt inny nie posiada aparatu do
                  wymuszania przestrzegania obowiazujacego prawa.
                  W jaki sposob doszliscie do wniosku iz uwazam, ze jesli rzad ograniczy lub
                  zakaze to wszystko jest w porzadku wywoluje zdziwienie.
                  W demokracji obywatele w drodze powszechnego glosowania dokonuja wyboru swoich
                  przedstawicieli do parlamentu, ktorego rola jest ustanawianie prawa. Jesli tak
                  wybrany parlament ustanowi, ze nie wolno zlego slowa powiedziec na prezydenta to
                  jest to obowiazujace prawo, z ktorym mozna nie zgadzac sie ale ktorego nalezy
                  przestrzegac. W nastepnych wyborach nalezy glosowac na inna partie, ktora w
                  swoim programie wyborczym umiesci zmiane tej ustawy na bardziej liberalna
                  lub w calosci ja usunie. Na tym polega demokracja. Dyktatura wiekszosci
                  ograniczona w czasie.
                  Moj dom oddalony jest od siedziby ONZ o 8 mil.
                  Mili panowie, zachecam do zapoznania sie co jest a co nie jest wolnoscia slowa.
                  Tu na tym forum korzystamy z gosciny GW, ktora moze wycinac nasze wypowiedz pod
                  byle jakim pretekstem. W zaden sposob nie narusza to wolnosci wypowiedzi gdyz
                  rzad nie ingeruje w to co piszemy a GW nie ma obowiazku zamieszczania naszych
                  wypotow na forum. Wycieci dyskutanci moga przeniesc sie na forum innej gazety.
                  PS. Drgi gieroju bardzo prosze przestan pisac dyrdymaly o kneblowaniu ust
                  patriotyzmem. Nikt nikomu nie zabrania gaworzyc o czym dusza zapragnie.
                  Szczegolnie zakneblowany jest M. Moore, ktory z kneblem na ustach zarobil ponad
                  100 milionow. Give me a break.
                  PS2. Aby rozmawiac o wolnosci slowa nalezy najpierw zdefiniowac co to jest a
                  dopiero potem dyskutowac a nie na odwrot.
                  Zatem zacznijmy od tego jak kazdy z was rozumie wolnosc slowa.
                  Bez wypisywania przykladow z zycia. Prosze podajcie sucha definicje.
                  • w_ojciech Re: Naprawde ubolewm 09.01.06, 02:03
                    Felusiak
                    dwie uwagi.
                    Pierwsza. Mamy tu dwie warstwy: etyczną i prawną.
                    Nasze argumentacje mają korzenie w etyce.
                    Ty natomiast mówisz wtedy - tego ni ma!

                    Druga. Idea etyka = prawo, to starozakonna koncepcja.
                    Rozumiesz?
                    • felusiak1 wojtus teraz ubolewam nad toba 09.01.06, 05:23
                      mysle, ze na tym zakoncze z toba rozmowe.
                      Siedzisz na stoleczku i spogladajac z wyzyn tajemnej wiedzy absolutnej
                      wydajesz z siebie mniej lub bardziej artykulowane dzwieki.
                      W tym watku nie spotkalem twojej argumentacji. Zamiesciles trzy posty i
                      powiedziales w nic to co ponizej:
                      1).^^^^^^^^^^^^^^^
                      PF
                      Ty to masz talent do zakladania trudnych wątków.
                      Czując opór materii, aż boję się w nich pisać.

                      Odważę się na taką drobną uwagę. Pamiętam z pobytu w USA
                      dwa języki w których werbalizowano "trudne" tematy (np.
                      dotyczące mniejszości). Zupełnie inaczej mówiono o pewnych
                      sprawach gdy np. siedział w towarzystwie Murzyn, i całkiem
                      inaczej gdy rozmawiali sami biali.

                      Może ktoś zza Wielkiej Wody mógłby ten temat rozwinąć?

                      2). ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
                      To w tv u Eskimosów powinni to być Afro-Eskimosi.
                      To jakiś horror. Bo nazywanie przedmiotów, ludzi,... powinno być najprostsze,
                      tzn. od tego co uchwytne zmysłami. W tym przypadku od tego co widać.

                      3). ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
                      Felusiak
                      dwie uwagi.
                      Pierwsza. Mamy tu dwie warstwy: etyczną i prawną.
                      Nasze argumentacje mają korzenie w etyce.
                      Ty natomiast mówisz wtedy - tego ni ma!

                      Druga. Idea etyka = prawo, to starozakonna koncepcja.
                      Rozumiesz?
                      =====================================================
                      Gdzie jest twoja, wojtulek argumentacja?
                      Pewnie nie wiesz co to "Monday morning quarteback".
                      • w_ojciech Re: wojtus teraz ubolewam nad toba 10.01.06, 04:54
                        Nadal nie rozumiesz. Powtarzam więc raz jeszcze. Prawo to nie to samo
                        co etyka. W wyroku sądowym często bierze się pod uwagę sankcję taką
                        jak ostracyzm. Ten z kolei ma wymiar moralny. Dlatego za to samo
                        przestępstwo w jednym kraju siedzi się 3 miesiące a w drugim 3 lata.

                        Pamiętasz z Forum Aktualności sprawę Krzysia52?
                        Może coś Ci mówi prawo Megan? Zwróć także uwagę na "osobliwe"
                        pojmowanie ostracyzmu w stylu amerykańskim:

                        "A co do tego czlowieka spod Portland-, wystarczy , ze w lokalnej
                        portlandzkiej gazecie dam ogloszenie typu:
                        "nie zgadzam sie , ze stwierdzeniem K.P (tu adres) ze krzyz to gowno" i niech mi wierzy, ze np. baptysci oberwa mu jaja."
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=2177689&a=2210779
            • picard2 Re: praca na grzadce 08.01.06, 19:59

              Nie moge spokojnie pisac bo patrze jednoczesnie na tenis z Sydney gdzie
              Bartoli wygrywa w finale.Wiec
              do PF
              Ja mysle ze Ty nie czujesz sie Francuzem bo nie mozesz sie pozbyc cech
              romantyczno pozytywistycznych od Prusa do Orzeszkowej.Francja to kraj
              gdzie asymilacja jest jak najbardziej prosta (jak sie ma skore nie
              za bardzo opalona i raczej jasne wlosy) wystarczy sie zachowywac jak
              inni i nie ma zadnych problemow.W Anglii sprawa jest inna (juz to raz
              napisalem) nawet w trzecim pokoleniu jest sie zawsze "bloody foreigner".

              Do gieroja
              Pisanie o Francji masy stereotypow to nie nalezy do rzeczy dobrego gustu.
              Sadzic Francje w Kanadzie na podstawie Szwajcara to tak jak sadzic motocykle
              BMW 750 na podstawie Vespy 125.Trzeba znac kraj aby go krytykowac i oceniac.
              • gieroj_asfalta Re: praca na grzadce 08.01.06, 20:04
                Dziwne, ze wspominasz BMW ... to moja ulubiona marka ...)))
                Nie zapominaj, ze 30% populacji Kanady to potomkowie Francuzow. Ponadto bylem we Francji
                kilkakrotnie i wyjatki potwierdzaja regule. No ale Ty wiesz lepiej, prawda?
                • picard2 Re: praca na grzadce 08.01.06, 20:27
                  Wspominam o BMW 750 bo mi Swiety Mikolaj przyniosl ja pod choinke.Natomiast
                  nie wszystko w moim poscie jest powazne bo nigdy nie mialem zadnej Vespy.
                  pozdrowienia.
                  • gieroj_asfalta Re: praca na grzadce 08.01.06, 20:35
                    No to widze, ze ogladasz tenisa ... kto wygral ten z pewnosia moze sobie kupic nowe 745i ...)))
              • polski_francuz Re: praca na grzadce 08.01.06, 20:06
                Telewizor to jest jednak kurcze dobra rzecz.

                Ale sie Bartoli wyrobila no nie?

                Z moja francuskoscia to jest nieco bardziej skomplikowane. Al musialbym
                biografie prztoczyc. A jestem zbyt skromny na to.


                PF
Inne wątki na temat:
Pełna wersja