Co półtorej godziny napad na Bank w UE

09.01.06, 03:59
Napady na banki zdarzają się w Unii średnio co półtorej godziny. W 2004 roku
skradziono prawie 97 milionów euro
Z najnowszego raportu Europejskiej Federacji Bankowej (EFB) wynika, że co
prawda straty instytucji finansowych, wynikające z napadów, były mniejsze niż
rok wcześniej, ale rośnie za to brutalność sprawców.

Banki zmieniają strategie, zamykając oddziały. Klienci chcą mieć dostęp do
pieniędzy przez 24 godziny na dobę i to jak najbliżej, dlatego rośnie liczba
bankomatów poza placówkami. W niektórych krajach liczba takich maszyn w
supermarketach przerosła liczbę oddziałów. Ale brak pracowników wypłacających
gotówkę wcale nie zwiększa tzw. fizycznego bezpieczeństwa. Złodzieje napadają
na bankowych funkcjonariuszy w momencie, gdy ci zasilają bankomat w gotówkę
lub ją z niego wybierają. Przedmiotem ataku są też samochody firm
przewożących pieniądze. Niestwarzające zagrożenia dla ludzi, ale za to
bezwzględne dla kieszeni klientów, są coraz popularniejsze techniki tzw.
skimmingu. Szajka złodziei instaluje niepozorny mechanizm przy czytniku kart
w bankomacie i siedząc w zaparkowanym nieopodal samochodzie jest w stanie
skopiować informację zawartą na pasku magnetycznym oraz numer PIN.

Nie wiadomo, które z krajów członkowskich UE są bardziej niebezpieczne dla
klientów i pracowników banków niż inne. - To poufne informacje - powiedziano
nam w siedzibie EFB w Brukseli. Na pewno jednak ogólny wzrost liczby napadów
do 5864 dokonał się dzięki "niektórym starym państwom Unii .Remedium na
złodziei jest proste: większa skuteczność policji, wspomaganej nowoczesnymi
technikami banków. Pierwszy warunek jest spełniany wtedy, gdy policja szybko
likwiduje gang złodziei kradnących bankowe pieniądze. Na podstawie informacji
z 25 państw członkowskich EFB stwierdza, że wzrost napadów następuje tam,
gdzie przez długi czas seryjnych ataków dokonują zorganizowane szajki.
Wystarczy spektakularne schwytanie takiej grupy, aby na jakiś czas efekt
naśladownictwa zaniknął. Raport wspomina także o niebezpiecznym zjawisku
napadów dokonywanych przez amatorów. Co prawda wielkie pieniądze kradną
zorganizowane grupy, ale nieprofesjonaliści są często niebezpieczni dla
zdrowia i życia pracowników oraz klientów. Same banki powinny wszędzie w
strefie gotówki instalować kamery. Do napadów zniechęca też umieszczanie w
transportowanych paczkach z pieniędzmi specjalnych mechanizmów, które
prowadzą do zniszczenia zawartości w momencie nieautoryzowanego otwarcia.



    • captain.america Re: Co półtorej godziny napad na Bank w UE 09.01.06, 04:35
      > Nie wiadomo, które z krajów członkowskich UE są bardziej niebezpieczne dla
      > klientów i pracowników banków niż inne. - To poufne informacje -

      A ja wiem.


      Te z najwyzszym procentem muslimow!
      • adolf16_bratevy15 Re: Co półtorej godziny napad na Bank w UE 09.01.06, 21:10
        To z tej biedy Mumi-europejskiej

        Coraz wieksza grozba recesji w Niemczech
        Zdaniem specjalistów z szesciu glównych instytutów ekonomicznych w Niemczech
        PKB tego kraju wzrosnie w przyszlym roku zaledwie o 1,2 procent. Jest to 0,3
        punktu procentowego mniej, niz przewidywano

        "Niewielkie zaklócenia moga spowodowac, ze niemiecka gospodarka znajdzie sie
        w przyszlym roku na granicy recesji" - czytamy w opublikowanej wczoraj w
        Berlinie prognozie. Zasadnicza przyczyna korekty prognoz w dól jest
        podniesienie w ostatnich miesiacach cen nosników energii. Instytuty wychodza
        z zalozenia, ze Europejski Bank Centralny podniesie w przyszlym roku stope
        procentowa do 2,5 proc., barylka ropy kosztowac bedzie okolo 60 dolarów, a
        sredni kurs euro bedzie oscylowac w okolicach 1,2 dolara. Powinna tez
        nieznacznie spasc stopa bezrobocia z obecnych 11,2 proc. do 10,9 proc.
        Taki scenariusz oznacza, ze niemiecka gospodarka daleka jest od ozywienia, a
        efekty reform gospodarczych rzadu Gerharda Schrödera nie beda w przyszlym
        roku nadal zauwazalne. Jesienna prognoza szesciu niemieckich instytutów nie
        musi sie spelnic, biorac pod uwage wiele niewiadomych w odniesieniu do
        konkretnych dzialan przyszlego rzadu Angeli Merkel. Na podstawie sygnalów z
        kregów obu ugrupowan tworzacych obecna koalicje mozna wysnuc wniosek, ze nie
        bedzie zadnych obnizek podatków. Wraz z prawdopodobnym podwyzszeniem VAT z
        obecnych 16 do 18 proc. pojawiaja sie obawy, iz popyt wewnetrzny ulegnie
        dalszemu ograniczeniu. "Utrzymujacy sie od 2002 r.spadek konsumpcji
        wewnetrznej nie zostanie przezwyciezony" - czytamy w prognozie. W 2006 r.
        nalezy sie liczyc ze spadkiem o 0,2 proc. przy tegorocznym siegajacym 0,5
        • caesar_pl Re: Co półtorej godziny napad na Bank w UE 09.01.06, 23:28
          Wierze,ze Polacy sa sytuacja w Niemczech bardzo zatroskani.Jak sie jest w tak silnym stopniu od wrogiego kraju gospodarczo uzaleznionym,jak sie przez polska biede "zmusza" prawie 1 mln obywateli (legalnych,nielegalnych,sezonowych)na prace za wynagrodzenie uragajace godnosci czlowieka (co najmniej godnosci Niemca). Proponuje ten tekst w polskiej gazecie opublikowac:
          www.banktip.de/news/17924/archiv/Nettoeinkommen-von-Familien-im-Durchschnitt-bei-3700-Euro.htm
          Krotko:sredni dochod netto niemieckiej rodziny z dzecmi ponizej 18 lat wynosi 3700 euro.3256 z jednym dzieckiem i 4364 z dwoma.Rodzina z jednym dzieckiem oszczedza miesiecznie 410 euro a z dwoma 628 euro.58% rodzin z dziecmi mieszka w domach prywatnych.Widzicie sami,Niemcy wcale sie tak od Polakow nie odrozniaja.Kraj jak kazdy inny.Moze sie teraz Polacy troche uspokoja?
          • club66 Wzrost biedy w Niemczech 09.01.06, 23:56
            Increasing poverty
            The spending cuts contained in the coalition agreement between the CDU and SPD
            will lead to a further rise in poverty in Germany. This applies not only to cuts
            in social expenditure, directly affecting the unemployed, the sick or
            pensioners, but also indirectly through other austerity measures.
            According to the government, approximately 13.5 percent of all Germans already
            count as poor. Schäfer puts this number even higher, since it is calculated on
            the basis of positive incomes. Some 8 percent of the population who are
            considered highly indebted are not taken into consideration. Although their
            income lies over the poverty line, their debts mean they struggle to survive,
            making the real level of poverty somewhere between 13.5 and 21.5 percent.

            Krotko; Rzad niemiecki ocenia, ze 13,5% Niemcow zyje w ubostwie. Badania Shafera
            oceniaja wielkosc biednych do 21,5%.
            • caesar_pl No to widzisz,ze Niemcy 10.01.06, 01:54
              moga sobie Amerykanom reke podac,bo w USA ta sama bieda:12,7% spoleczenstwa zyje ponizej minimum,ale jesli chodzi o dzieci,to w Niemczech ponizej poziomu socialnego zyje ich 50% mniej niz w USA.Nawet w Polsce jest lepiej niz w Ameryce.
              www.usccb.org/cchd/povertyusa/povfact3.shtml
              • felusiak1 suchy statystyk 10.01.06, 02:21
                lubisz podpierac sie statystyka, chwalebne.
                Ale powiedz mi ile dzieci w Niemczech przychodzi na swiat w rodzinie bez ojca.
                Ile dzieci w Niemczech zyje w rodzinie zlozonej z niepracujacej matki i trojki
                rodzenstwa?
                • caesar_pl Re: suchy statystyk 10.01.06, 02:35
                  W Niemczech jest dozwolone przerywanie ciazy.Czyli kto nie chce,nie rodzi,usuwa.Rodzin niemieckich z trojka dzieci nie ma!Jesli juz troje dzieci to Aussländer.A jesli juz samotna,to minium socjalne wynosi na samotna matke z dzieckiem 950 euro.
Pełna wersja