__Co sie stalo w Palestynie brytyjskiej 1929 !!!

12.01.06, 23:04
www.palestinefacts.org/pf_mandate_riots_1929.php
Na przykladzie Hebronu.
Terror arabski i m.in zamordowanie przez arabski tlum 67 ( i
setki ciezko rannych ) bezbronnych religijnych Zydow w Hebronie .
Tylko w Hebronie zniszczono dzielnice zydowska ktora byla tam od
tysiecy lat nieprzerwanie . To samo w innych miastach .
Domy i dobytek arabstwo rozkradlo .
    • genom3 Re: __Co sie stalo w Palestynie brytyjskiej 1929 12.01.06, 23:11
      Jako najbardziej znany arabsko-amerykański krytyk Jasera Arafata i
      fałszywego „palestyńskiego” programu, otrzymuję bardzo dużo e-maili pełnych
      nienawiści. Otrzymuję liczne groźby śmiercią.

      Większość tych, którzy mnie atakują, a przynajmniej ci, którzy starają się nie
      obrzucać mnie obelżywymi zniewagami, zarzucają mi, że ja nie rozumiem i nie mam
      współczucia dla tych biednych Arabów, którzy zostali wysiedleni, wyrzuceni z
      ich domów i którym Izraelczycy zgotowali los uchodźców.

      Pozwólcie, że wyrażę to jasno i dobitnie: Żydzi w Izraelu nie zabrali niczyjej
      ziemi.

      Kiedy Mark Twain w XIX wieku odwiedził Ziemię Świętą bardzo się rozczarował.
      Nie widział żadnych ludzi. Opisywał tę ziemię jako rozległe pustkowie. Ziemia,
      którą my dziś znamy jako Izrael była w rzeczywistości wielką pustynią.

      Zanim jeszcze zaczął się XX wiek, coś zaczęło się zmieniać. Żydzi ze wszystkich
      stron świata zaczęli wracać do ziemi swych przodków, Ziemi Obiecanej, którą
      Mojżesz i Jozue podbili wieki wcześniej, z rozkazu Boga, jak wierzą
      Chrześcijanie i Żydzi.

      Nie znaczy to, że wcześniej nie było znaku obecności Żydów na tej ziemi,
      zwłaszcza w Jerozolimie i okolicach. W 1854 roku, zgodnie z raportem New York
      Tribune, Żydzi stanowili 2/3 populacji świętego miasta. Źródło tej statystyki?
      Dziennikarz akredytowany tego roku na Bliskim Wschodzie z ramienia N.Y.T.
      Nazywał się Karol Marks. Tak, to TEN Karol Marks.

      Opublikowany przez Karola Beadekera w 1906 roku przewodnik po Palestynie i
      Syrii zwraca uwagę na fakt, że nawet kiedy Islamskie Królestwo Ottomańskie
      rządziło tym regionem, populacja Muzułmanów w Jerozolimie była minimalna.
      Książka podaje, że z całkowitej populacji liczącej 60 tysięcy, Muzułmanie
      stanowili 7 tysięcy, Chrześcijanie 13 tysięcy, a Żydzi 40 tysięcy. „Liczba
      Żydów znacznie wzrosła w ostatnich kilku dekadach z powodu zakazów
      imigracyjnych i zakazów posiadania na własność ziemi”- podaje przewodnik.

      Chociaż Żydzi byli prześladowani ciągle przyjeżdżali do Jerozolimy i
      reprezentowali znaczną większość populacji, podobnie jak w roku 1906. I chociaż
      dzisiejsi Muzułmanie twierdzą, że Jerozolima jest ich trzecim świętym miejscem,
      to ciekawe, że gdy to miasto było pod panowanie Islamskim, nie cieszyło się
      zbytnim zainteresowaniem Muzułmanów.

      Kiedy Żydzi przybyli, osuszyli bagna, a pustynię nawodnili tak że zakwitła,
      wzbudziło to zainteresowanie ze strony Arabów. Zaczęli napływać Arabowie. Ja
      ich nie winię za to. Oni mieli dobry powód do tego, by tu przybyć. Przybywali
      po pracę i dobrobyt. Po wolność. Napływali w ogromnej ilości.

      W 1939 roku Winston Churchill zauważył: „Od czasu kiedy byli prześladowani aż
      do teraz Arabowie tak tłumnie zasiedlili kraj i rozmnażali się aż ich populacja
      wzrosła do takiego poziomu, że Żydzi na całym świecie nie byliby w stanie
      podnieść liczebności swej populacji do takiego poziomu.”

      Potem nadszedł rok 1948 i wielki podział. Narody Zjednoczone (ONZ)
      zaproponowały stworzenie w tym regionie dwóch państw: żydowskiego i
      arabskiego. Żydzi tę propozycję zaakceptowali z wdzięcznością. Arabowie
      odrzucili tę propozycję grożąc zemstą i wypowiadając wojnę. Arabscy liderzy
      naciskali na Arabów żeby ci opuścili zamieszkane przez nich tereny, aby w
      trakcie wojny nie złapał ich w pułapkę krzyżowy ogień. Powiedziano im, że będą
      mogli powrócić do swych domów kiedy Izrael zostanie pokonany a Żydzi
      zniszczeni. Cóż się stało? Jak podaje większość wyliczeń, tysiące Arabów
      przesiedliło się z powodu tej wojny [wszczętej przez Arabów]. Nie z powodu
      agresji armii izraelskiej, ani z powodu żydowskiej grabieży, ani z powodu
      ekspansji Żydów.

      Istnieje wiele historycznych dowodów na to, że Żydzi namawiali Arabów aby
      pozostali w swych domach i mieszkali z nimi w pokoju. Ale, niestety, Arabowie
      zdecydowali się opuścić ziemię.

      55 lat później, synowie i córki, wnukowie i wnuczki tych uchodźców ciągle żyją
      w obozach dla uchodźców. I nie z powodu nieprzejednania Izraelczyków, ale
      dlatego, że są wykorzystywani jako polityczne narzędzie władz arabskich.
      Wszyscy ci biedni nieszczęśnicy mogliby w ciągu tygodnia być osiedleni przez
      bogate państwa arabskie posiadające ropę naftową i kontrolujące 99,9% ziem
      Bliskiego Wschodu. Ale są trzymani jak więźniowie, karmieni niesłuszną
      nienawiścią do Żydów, uzbrajani w bomby przez handlarzy-pośredników władz
      arabskich i wysyłani jako samobójcy-męczennicy.

      To jest prawdziwa współczesna historia konfliktu arabsko-izraelskiego. Nigdy
      Żydzi nie wyrzucali Arabów z ich domów. Zawsze kiedy był tytuł prawny do ziemi,
      który można było nabyć, Żydzi kupowali go płacąc ogromne sumy pieniężne. Jeżeli
      ziemia nie była niczyją własnością, Żydzi na niej harowali, aby mieć swój
      własny kawałek, na którym mogliby żyć z dala od prześladowań jakich
      doświadczyli na całym świecie.

      To jest wielkie kłamstwo, że Żydzi kogokolwiek wysiedlili. Jedno z licznych
      kłamstw i mitów, które świat pochwycił i w ten sposób wyrządza jeszcze jedną
      wielką niesprawiedliwość narodowi żydowskiemu.

      Joseph Farah




























































    • genom3 Re: __Co sie stalo w Palestynie brytyjskiej 1929 12.01.06, 23:13
      Zwykło się mówić, że często powtarzana nieprawda lub półprawda staje się
      prawdą. Niektórzy też mówią, że półprawda może być bardziej szkodliwa niż
      kłamstwo. Działanie tego mechanizmu może przybliżyć artykuł arabskiego
      dziennikarza mieszkającego obecnie w USA.

      Milczałem od momentu kiedy w Izraelu wybuchły starcia, które rozpoczęły się od
      dyskusji na temat Wzgórza Świątynnego. Aż do dziś nie zadawałem sobie trudu, by
      mówić "Widzicie, mówiłem, że tak będzie". Nie mogę jednak dłużej milczeć. Czuję
      się zmuszony do przypomnienia czytelnikom artykułu, jaki napisałem zaledwie
      kilka tygodni przed wybuchem rozruchów. Tak, moi drodzy, przepowiedziałem wtedy
      obecne wydarzenia. Nie oczekuję jednak oklasków.

      Wolałbym nie mieć racji. Ponad 80 ludzi zginęło od momentu wybuchu zamieszek w
      Jerozolimie[artykuł został opublikowany 11 października 2000r]. Od tego momentu
      liczba ofiar trwających zamieszek wciąż wzrasta A z jakiego powodu? Jeśli
      wierzyć temu, co podaje większość agencji informacyjnych, Palestyńczycy chcą
      mieć ojczyznę, a muzułmanie chcą kontrolować miejsca uważane przez nich za
      święte. Proste, prawda?

      No cóż, jako Arab i zarazem dziennikarz amerykański, który spędził sporo czasu
      na Bliskim Wschodzie, wielokrotnie uszedł spod gradu kamieni i otarł się o
      śmiercionośne pociski, muszę wam powiedzieć, że to tylko preteksty do
      wywoływania zamieszek, stwarzania problemów i zagrabiania ziemni. Czyż nie
      wzbudza zainteresowania to, że przed wojną arabsko-izraelską w 1967 roku nie
      istniał żaden poważny ruch zmierzający do stworzenia palestyńskiej ojczyzny?

      "Dobrze, panie Farah", mógłby ktoś powiedzieć, "tak było przed zajęciem przez
      Izraelczyków Zachodniego Brzegu i Starej Jerozolimy". To prawda. W Wojnie
      Sześciodniowej Izrael zajął Samarię i wschodnią Jerozolimę. Ale Izraelczcy nie
      odebrali tych terytoriów Yasserowi Arafatowi, tylko Hussajnowi, królowi
      Jordanii. Zastanawia mnie, dlaczego wszyscy ci Palestyńczycy nagle odkryli
      swoją tożsamość narodową po tym, jak Izrael wygrał wojnę?

      Prawda jest taka, że Palestyna nie jest ani trochę bardziej zakorzeniona w
      historii niż kraina Utopii Nazwa Palestyna została po raz pierwszy użyta w 70
      roku n.e., kiedy to Rzyrnianie dokonali ludobójstwa Żydów, doszczętnie
      zniszczyli Świątynię i ogłosili, że nie istnieje już kraj izraelski Od tego
      momentu - powiedzieli Rzymianie - ziemia będzie nosić miano Palestyna. Nazwa ta
      pochodziła od Filistynów, ludu który wydał Goliata, i który został podbity
      przez Izrael całe wieki wcześniej. Rzymianom chodziło o jeszcze większe
      pognębienie Żydów. Próbowali również zmienić nazwę Jerozolimy na Aelia
      Capitolina, nazwa ta jednak nigdy się nie przyjęła.

      Jako jednostka autonomiczna Palestyna nigdy nie istniała - ani przedtem ani
      potem. Obszar ten był rządzony przez Rzymian, muzułmanów, chrześcijańskich
      krzyżowców, przez imperium Ottomanów i - przez krótki czas - przez
      Brytyjczyków, po I wojnie światowej. Władze brytyjskie zgodziły się na
      stworzenie, przynajmniej na części tego obszaru, ojczyzny Żydów.

      Nie istnieje odrębny język palestyński. Nie istnieje odrębna palestyńska
      kultura. Nigdy nie było państwa o nazwie Palestyna rządzonego przez
      Palestyńczyków. Palestyńczycy to Arabowie, niczym nie różniący się od
      Jordańczyków, Syryjczyków, Libańczyków, Irakijczyków, itp. Pamiętajmy, że
      Arabowie kontrolują 99,9% ziem Bliskiego Wschodu, podczas gdy Izrael zajmuje
      zaledwie 0,1% całego tego obszaru.

      Ale ta jedna dziesiąta część procenta to zbyt wiele dla Arabów. Chcą mieć
      wszystko. To właśnie tak naprawdę jest przyczyną obecnych walk w Izraelu.
      Chciwość. Pycha. Zazdrość. Pożądliwość. Niezależnie od tego, jak daleko Izrael
      pójdzie na ustępstwa oddając kolejne ziemie, Arabom nigdy to nie wystarczy . A
      co ze świętymi miejscami islamu? Nie ma takich w Jerozolimie. Jesteście
      zaszokowani? Powinniście być. Nie spodziewam się, abyście kiedyś usłyszeli tę
      brutalną prawdę od kogokolwiek w międzynarodowych mediach. Ta prawda nie jest
      politycznie wygodna.

      Wiem, co teraz powiecie: "Panie Farah, przecież meczet Al-Aqsa i Kopuła Skały
      to trzecie w kolejności najświętsze miejsca islamu.” Nieprawda. W
      rzeczywistości w Koranie nie ma ani jednej wzmianki o Jerozolimie. Setki razy
      wymienia się w nim Mekkę. Niezliczoną liczbę razy mówi się o Medynie. Ani razu
      o Jerozolimie. Nic dziwnego, nie ma przecież ani jednego historycznego dowodu
      na to, że Mahomet kiedykolwiek był Jerozolimie.

      W jaki więc sposób Jerozolima stała się trzecim najświętszym miastem islamu?
      Muzułmanie cytują dziś niejasny fragment Koranu, surę siedemnastą,
      zatytułowaną "Nocna Podróż". Fragment ten mówi, że we śnie czy może w wizji,
      Mahomet został nocą przeniesiony "ze świętej świątyni do najdalszej
      świątyni ...". W VII wieku niektórzy muzułmanie zaczęli dowodzić, że chodzi tu
      o Mekkę i Jerozolimę. Taki jest najbliższy możliwy do znalezienia związek
      islamu z Jerozolimą - mit, fantazja, "pobożne" życzenie. Tymczasem żydowskie
      korzenie w Jerozolimie sięgają czasów Abrahama.

      Kolejna fala przemocy w Izraelu rozpoczęła się w momencie, kiedy przywódca
      partii Likud, Ariel Sharon, chciał odbyć wizytę na Wzgórzu Świątynnym, miejscu,
      gdzie Salomon wybudował Świątynię. Jest to najświętsze dla Żydów miejsce.
      Sharon i towarzyszące mu osoby zostali przywitani kamieniami i groźbami. Wiem,
      jak to jest. Też tego doświadczyłem. Czy możecie sobie wyobrazić, jak czują się
      Żydzi, którym się grozi, obrzuca kamieniami i nie dopuszcza do najświętszego
      miejsca judaizmu?

      Jakie jest więc rozwiązanie dla tego bliskowschodniego okaleczenia? Prawdę
      mówiąc, nie sądzę, żeby istniał jakikolwiek leżący w ludzkiej mocy sposób
      położenia kresu tej przemocy. Ale nawet, jeśli jakiś istnieje, musi się oprzeć
      na prawdzie. Udawanie przyniesie jeszcze większy zamęt. Traktowanie liczącego
      5000 lat prawa do ziemi uzasadnionego wymowną liczbą dowodów archeologicznych i
      historycznych na równi z nieuzasadnionymi roszczeniami i chęciami stawia
      dyplomatów i działaczy na rzecz pokoju w niezwykle złym świetle.

      Joseph Farah
    • genom3 :) 13.01.06, 00:32
      Czasem spotykam się z poglądem, wedle którego Arabowie jakoby mieli prawo do
      ziem współczesnego Izraela, a przynajmniej ich części, gdyż władali tymi
      ziemiami przez ostatnie setki lat, a przynajmniej do czasu mandatu
      brytyjskiego. Tymczasem, aczkolwiek prawdą jest że ziemie te po zakończeniu
      okupacji rzymskiej, przez wiele setek lat, znajdowały się pod władztwem
      muzułmańskim, to jednak nie arabskim, a tureckim, z którą to władzą arabskie
      państwa sąsiadującec z Palestyną pozostawały w konflikcie. Arabowie sprawowali
      władzę nad tym obszarem w VII wieku. Wtedy też, kalif Umar chcąc zdobyć
      Jerozolimę, której dzielnie bronili Żydzi i Chrześcijanie, zawarł z jej
      obrońcami porozumienie, na mocy którego wszystkie miejsca kultu Żydów i
      chrześcijan miały pozostać nietknięte, oraz gwarantował im swobodę wyznania.
      Wbrew temu porozumieniu Żydów płaczących na gruzach Świątyni przegoniono i
      wybudowano tam meczet. Mimo to Jerozolima nie była wtedy uważana za miasto
      święte dla muzułmanów. Zarówno wtedy jak i później, za czasów tureckiego
      władztwa, Palestyna stanowiła zaledwie ubogą prowincję, a Jerozolima była
      zapadłą dziurą. Nigdy muzułmanie nie wykazali zainteresowania tym miastem na
      tyle, by uczynić z niego choćby stolicę prowincji. W latach 1517-1917 rozległe
      obszary Bliskiego Wschodu znajdujące się pod panowaniem Tureckiego Imperium
      Otomańskiego obejmowały: współczesny Liban, Syrię i całą Palestynę. W czasie
      pierwszej wojny światowej Turcja poparła Niemcy. Kiedy Niemcy przegrały wojnę,
      przegrała ją także Turcja. W 1916 roku Ziemie Bliskiego Wschodu będące dotąd
      pod panowaniem Turcji, zostały podzielone na francuską i brytyjską strefę
      wpływów, zgodnie z Porozumieniem Sykes-Picot. Liban i Syria znalazły się we
      francuskiej strefie wpływów, a Palestyna (współczesna Jordania, Izrael,
      Zachodni Brzeg) pod władzą Brytyjczyków.

      Ponieważ przez 2 tysiące lat, od kiedy to Rzymianie wyrzucili stąd Żydów z
      powodu wszczętego powstnia, żaden inny naród nie ustanowił w Palestynie swej
      siedziby narodowej, Wielka Brytania początkowo pozytywnie ustosunkowała się do
      pomysłu uczynienia na powrót z Palestyny Narodowej Siedziby Żydów. Żydzi już
      zresztą dawno rozpoczeli masową emigrację do ziemi ojców, w latach 70-tych i 80-
      tych XIX wieku. Osuszali bagna i tereny malaryczne, aby przygotować tę ziemię
      na odrodzenie się Izraela. Podjęta przez Żydów działalność zachęciła Arabów z
      sąsiednich ziem do emigracji na tereny żydowskie. Przyciągała ich tu mozliwość
      zatrudnienia oraz lepsze i zdrowsze warunki bytowania. Nigdy nie powstała
      wśród ówczesnych żydowskich mieszkańców idea, by owych nielicznych wówczas
      arabskich mieszkańców wysiedlać, czy wyrzucać Arabów, którzy potem imigrowali
      tu równoglegle z kolejnymi Żydami. Tak się działo aż do powstania państwa
      zydowskiego w 1948 roku, a rozstrzelenie obszarów zamieszkanych przez ludność
      arabską wskazuje na kraj pochodzenia imigrantów: na Zachodnim Brzegu osiedlali
      się Jordańczycy, w Strefie Gazy Arabowie z Egiptu, a na północy z Syrii.

      W lipcu 1922 roku Liga Narodów oficjalnie zatwierdziła brytyjskie
      zwierzchnictwo w Palestynie oraz przyjęła deklarację Belfoura z 1919 roku jako
      plan dla Palestyny. Deklaracja ta stwierdzała, że "Rząd Jego Królewskiej Mości
      przychylnie ustosunkowuje się do założenia w Palestynnie narodowej siedziby dla
      narodu żydowskiego i dołoży wszelkich starań, aby ułatwić osiągnięcie tego
      celu."

      W 1923 roku Brytania podzieliła swój obszar mandatowy. Uznała, że tylko ziemie
      na zachód od rzeki Jordan zostaną przeznaczone na Żydowską siedzibę narodową. W
      ten sposób Wielka Brytania "odkroiła" 75% ziem palestyńskich i utworzyła z nich
      arabskie palestyńskie państwo, które nazwano Trans-Jordanią. W 1946 roku Trans-
      Jordanię przemianowano na Jordanię. W efekcie dla wschodniej części Palestyny
      (3/4 jej ziem) dwukrotnie zmieniono nazwę, aby zerwać jakiekolwiek powiązania
      tych ziem z nazwą "Palestyna". Rzeczywistość jest jednak taka, że tak naprawdę
      palestyńscy Arabowie już otrzymali swoje arabskie-palestyńskie państwo.
      Pozostałe 25% Palestyny (na zachód od Jordanu) miało stanowić Żydowską siedzibę
      narodową.

      Po pierwszej wojnie światowej, niewielka część Arabów, pozostająca na
      terytorium zachodniej Palestyny, zachęcana przez arabskich nacjonalistów z
      sąsiednich terytoriów, rozpoczęła akcje zamachowe przeciwko żydowskim
      mieszkańcom Palestyny, celem wyparcia ich z Bliskiego Wschodu.


      ARAP
    • antoni.zurek :)) 13.01.06, 02:42
      Prezentację zbrodni żydowskiego szowinizmu na Bliskim Wschodzie zacząć należy
      od wstępu historycznego, który jest w tej sytuacji niezbędny. Syjonizm bowiem,
      jak każda ludobójcza ideologia żywi się kłamstwem i niewiedzą. Obecna sytuacja
      ma swoje korzenie w czasach starożytnych, kiedy to żydzowscy najeźdżcy
      opanowali tereny Palestyny, przyznając sobie do niej arbitralne prawo.
      Obiektywnie biorąc nie byli przecież jedynym ludem napadającym na innych. W
      porządku. Pierwszym jednak kłamstwem jest utożsamienie początków Palestyny z
      Żydami, jakby tam nikt przedtem nie istniał. Otóż Żydzi byli zwykłymi i
      prymitywnymi nomadami stojącymi pod względem kulturalnym o wiele niżej od
      Egipcjan czy osiadłych ludów kananejskich zamieszkujących tereny Palestyny
      (Moabici, Amoryci, Ammonici, Amalekici, Jubuzyjczycy, Madianici) czy
      Filistynów. Po osiedleniu się (XIII w. p.n.e.) stworzyli w XI w. p.n.e.
      królestwo Izraela, które swój rozwój zawdzięczało królom Dawidowi oraz
      Salomonowi (zbudował w Jerozolimie Świątynię), po którego śmierci (ok. 922
      p.n.e.) konflikty międzyplemienne doprowadziły do rozpadu królestwa na część
      pn. (Izrael) i pd. (Juda). W VIII w. p.n.e. Izrael został podbity przez Asyrię,
      natomiast Judę w VI w. p.n.e. zniszczyła Babilonia, a ludność wysiedlono. Po
      upadku państwa babilońskiego Palestyna weszła w skład imperium perskiego, a w
      IV w. p.n.e. - monarchii Aleksandra III Wielkiego. W II w. p.n.e. zamieszkane
      przez Żydów obszary Palestyny uzyskały niepodległość (rządy Machabeuszy), od 63
      r. p.n.e. podlegały Rzymowi jako państwo sprzymierzone, zaś w 6 r. n.e. stały
      się rzymską prowincją (Judea); w tym okresie w Palestynie żyło ok. 2,5 mln
      Żydów, w innych krajach ok. 5,5 mln. Panowanie Rzymian wywoływało protesty
      ludności żydowskiej, która dwukrotnie wystąpiła przeciw obcej władzy.
      Rzymianie, tłumiąc powstanie 66-73, zburzyli Świątynię, a po klęsce kolejnego
      powstania 132-135 prawie całą ludność żydowską wygnali z Judei. Rozpoczęło to
      okres diaspory, czyli, obiektywnie mówiąc, powrót do stanu przedpalestyńskiego.
      I tutaj trzeba zaznaczć, że Żydzi (poza maleńką liczbą) od tej pory nie
      zamieszkiwali tej ziemi przez 1800 lat! Natomiast jej ludność tworzyli
      potomkowie starożytnych Kananejczyków i Filistynów (od nich nazwa krainy!),
      czyli dzisiejsi prawowici właściciele tej ziemi - Palestyńczycy. Zamieszkiwali
      oni tu nieprzerwanie, lecz nigdy nie udało im się uzyskać niepodległego bytu
      państwowego. Syjonizm, na podobieństwo hitleryzmu, tworzy własną historię
      zrabowanej ziemi i rości prawa do terytorium, na którym przez 18 wieków nie
      było Żydów. Według niej ziemie palestyńskie były do ponownego zajęcia
      przez "rasę panów" leżącym odłogiem terenem, na którym nie było takiego narodu
      jak Palestyńczycy !!! Nie wiem w takim razie, kim są ci Arabowie. Nawet
      w "polskiej" Encyklopedii Multimedialnej PWN są określeni jako "arabscy
      mieszkańcy byłego brytyjskiego terytorium mandatowego Palestyny i ich
      potomkowie". Co za parch to napisał?!! O narodzie, który już na początku XX
      wieku stworzył narodowy ruch niepodległościowy. Czym innym jak nie czystym
      semifaszyzmem jest twierdzenie o "historycznym(?)", "boskim(?)" czy "moralnym
      (?)", "naturalnym(?)" prawie do odtworzenia starożytnego państwa, które
      istniało 3 tys. lat temu! Od końca XIX wieku rozpocząła się, zgodnie z ideą
      syjonistycznego lebensraumu, kolonizacja Palestyny, co wzbudziło oczywisty
      sprzeciw Palestyńczyków. Chylące się ku upadkowi Imperium Osmańskie (w
      przeszłości przychylne dla Żydów) nie reagowało. W okresie I wojny Najwyższa
      Rada Aliancka przyznając W. Brytanii mandat zobowiązała rząd brytyjski do
      stworzenia warunków powstania w Palestynie "żydowskiej siedziby narodowej"
      (1917 tzw. deklaracja Balfoura) przy zapewnieniu praw cywilnych i wyznaniowych
      ludności nieżydowskiej. To wszystko mimo,że naród palestyński stanowił wówczas
      92% mieszkańców terytorium mandatowego a Żydzi zdołali wykupić tylko 2%
      ziemi !!! W okresie międzywojennym Palestyńczycy występowali przeciw
      kolonizowaniu ich kraju w 1920, 1921, 1929 i w wielkim powstaniu 1936-39. Po
      wojnie napływ obcych wzmógł się, a Wielka Brytania zwróciła się do ONZ. I
      organizacja ta, wysmarowana prawami człowieka, miast bronić prawowitych
      właścicieli podjęła 29 listopada 1947 pod naciskiem USA decyzję o podziale
      Palestyny na państwo palestyńskie i żydowskie. Żydzi uzyskali 56% ziemi
      Palestyńczyków (i to najżyźniejszej), choć dotąd zdołali jej wydzeć tylko 6% i
      było ich 500 tys., gdy autochtonów 1130 tys. Państwo żydowskie miało mieć 1100
      tys. mieszkańców, w tym 600 tys. Palestyńczyków. Zbrodnia przeciw ludzkości. I
      tak się stało. Tymczasem Wielka Brytania zapowiedziała wycofanie wojsk i
      administracji z Palestyny na 14 V 1948, dzień wcześniej Tymczasowa Rada
      Narodowa w Tel Awiwie proklamowała utworzenie Państwa Izrael. Spowodowało to
      wkroczenie oddziałów armii egipskiej, irackiej, syryjskiej, libańskiej,
      jordańskiej, jemeńskiej i Arabii Saudyjskiej dla obrony swych braci. Działania
      wojenne trwały do 1949. Żydowscy agresorzy posiadali wsparcie zamożnej diaspory
      i braci z ZSRR (np. czołgi z Czechosłowacji), którzy liczył na stworzenie
      bliskowschodniego ośrodka komunistycznego. Izrael zwyciężył i pod jego kontrolą
      znalazło się 6,6 tys. km2, czyli znacznie więcej niż to wynikało z
      wcześniejszego podziału Palestyny przez ONZ. 726 tys. Palestyńczyków zostało
      wysiedlonych lub uciekło przed ludobójstwem syjonistów. Żydzi opanowali część
      obszaru przyznanego Arabom, powiększając terytorium swego państwa do ok. 20
      tys. km2 (z 14 tys. km2 przyznanych przez ONZ). Po klęsce rządy państw arab.
      zostały zmuszone do podpisania między II a VII 1949 zawieszenia broni z
      Izraelem (Arabia Saudyjska wycofała swe wojska bez podpisania zawieszenia),
      akceptującego tymczasową granicę na linii przerwania ognia. Pozostała część
      kraju weszła w skład Jordanii. W 1964 powstała Organizacja Wyzwolenia
      Palestyny. W 1967 podczas tzw. wojnie sześciodniowej agresor zajął syryjskie
      Wzgórza Golan, jordański Zachodni Brzeg Jordanu i wschodnią Jerozolimę, egipski
      Synaj i Okręg Gazy. Po wojnie Jom Kipur 1973 Egipt zdołał odebrać Kanał Sueski,
      a Syria część Wzgórz. Synaj powrócił do Egiptu na mocy pokoju w 1979. 6 czerwca
      1982 miała miejsce żydowska agresja na Liban w celu likwidacji ruchu oporu OWP.
      Okupant wycofał się dopiero w 1985, a ze strefy bezpieczeństwa w południowym
      Libanie w 2000. Tak w zarysie przedstawiają się ramy historyczne zbrodni i
      agresji żydowskich na Bliskim Wschodzie. Teraz przyjrzyjmy się szczegółom.

    • antoni.zurek Re: __Co sie stalo w Palestynie brytyjskiej 1929 13.01.06, 02:43
      I. Niektóre masakry Palestyńczyków od 1947.
      Masakra w Jehida - 13.12.1947 - ludzie z arabskiej wioski położonej w pobliżu
      Petah Tekva (pierwszej syjonistycznej kolonii) siedzieli w miejscowym lokalu,
      gdy zobaczyli, iż do wioski zbliżają się kolumny wyglądające na brytyjskie
      patrole. Nie byli zbyt podejrzliwi, gdyż Brytyjczycy zapewniali im
      bezpieczeństwo. Szczególnie, że poprzedniego dnia żydowscy terroryści
      wymordowali 12 Palestyńczyków. Cztery samochody zatrzymały się przed kawiarenką
      i wysiedli z nich mężczyźni ubrani w uniforny khaki i hełmy. Szybko okazało
      się, że nie przybyli ochraniać wieśniaków. Zaczęli strzelać w tłum wypełniający
      kawiarenkę. Kilku Żydów zaczęło podkładanie bomb pod domami, podczas gdy inni
      rzucali granatami. Przez chwilę wydawało się, że bandyci wymordują całą wioskę,
      jednak nadjechał prawdziwy patrol i przerwał masakrę. Zginęło 7 Arabów.
      Wcześniej, jednego tylko dnia, 6 Palestyńczyków zostało zabitych, 23 rannych,
      kiedy wybuchła bomba w tłumie zebranym blisko Bramy Damasceńskiej w
      Jerozolimie. W Jaffie bomba zabiła 6 Arabów, raniła 40.
      Masakra w Kiszas - 18.12.1947 - 2 samochody z terrorystami Hagany otwierającymi
      ogień i rzucającymi granatami przejechały przez wioskę, zabijając 10 osób.
      Masakra w Qazaza - 19.12.1947 - 5 dzieci zginęło w wysadzonym budynku muktara
      ("sołtysa").
      Masakra w Al-Szejk - 1.01.1948 - tej nocy około 200 uzbrojonych żydowskich
      morderców Podeszło pod małą wioskę 5km na południowy wschód od Hajfy. Bandyci
      wrzucali do domów granaty i wykańczali niedobitki ogniem karabinów. Zginęło
      ponad 40 osób.
      Masakra w Deir Jassin - 9-10.04.1948 - najlepszy przykład żydowskiego
      bestialstwa i neohitlerowskiego zdziczenia. Muktar wioski zgodził się
      dostarczyć syjonistom pewnych informacji. W operacji nazwanej "Jedność" Hagana
      współpracowała z Irgunem i Gangiem Sterna. O godz. 4:30 w nocy 9.04. syjoniści
      otoczyli wioskę, która była położona między żydowskimi osadami Givat Shaul i
      Montefiore. Przez dwa dni żydowscy kaci mordowali mężczyzn, kobiety i dzieci,
      bez względu na wiek. Gwałcili kobiety i rabowali domy. Mężczyznom odcinano
      genitalia. Relacja z eksterminacji pochodzi od doktora z Czerwonego Krzyża,
      który przybył na miejsce następnego dnia. Masakra została dokonana różnymi
      sposobami. Rozstrzeliwano, rzucano w ludzi granatami, zażynano nożami.
      Rozcinano brzuchy ciężarnych kobiet. Szczególną przyjemność sprawiało oprawcom
      zabijanie dzieci na rękach matek. Ok. 25 kobiet w ciąży zostało zakłutych
      bagnetami w brzuch. 52 dzieci okrutnie okaleczono i obcięto głowy na oczach
      rodziców. Agencja Żydowska i władze brytyjskie wiedziały o trwającej masakrze.
      Odpowiedzialnym za akcję był Menachem Begin, późniejszy laureat pokojowej
      nagrody Nobla. Pochodził z Polski. Hagana organizowała w 1946 zamach na hotel
      jerozolimski King David, w którym z rąk żydowskich kolonistów padło 500 osób.
      Masakra w Naser Al-Din - 13-14.04.1948 - oddział Irgunu wszedł do tej wsi
      (blisko Tyberiady) w nocy 13.04. przebrany za partyzantów. Mieszkańcy wyszli
      ich powitać i zaczęli ginąć pod żydowskim ogniem. Na kilkaset osób przeżyło 40.
      Wszystkie domy zrównano z ziemią.
      Masakra w Beit Daras - 21.05.1948 - po licznych nieudanych próbach zajęcia tej
      wsi bandyci zorganizowali większy oddział i otoczyli ją. Mężczyźni zdecydowali,
      że kobiety i dzieci powinny opuścić wieś. Jak tylko opuściły wieś, wpadły w
      zasadzkę i zostały wymordowane.
      Masakra w meczecie Dahmash - 11.07.1948 - po zajęciu przez żydowski 89 batalion
      komandosów Mosze Dajana Liddy, Żydzi powiedzieli Arabom, przez głośniki, że
      będą bezpieczni jak wejdą do meczetu. W odwecie za śmierć kilku żołnieży Żydzi
      wymordowali ponad 100 Palestyńczyków w meczecie, a ich ciała rozkładały się
      przez 10 dni w upale. Meczet jest pusty do dzisiaj. Masakra ta wywołała panikę
      między mieszkańcami Liddy i Ramle, którym rozkazano opuścić te miasta.
      Większość z 60 tys. mieszkańców tych miast przybyło do obozów uchodźców blisko
      Ramallah. Około 350 zginęło z odwodnienia i upałów. Wielu przeżyło dzięki piciu
      własnej uryny. Warunki w obozie pochłonęły dalsze ofiary.
      Masakra w Dawajme - 29.10.1948 - z zeznań żołnierza biorącego udział w okupacji
      wioski w okręgu Hajfy wiemy, że kaci wymordowali od 80 do 100 mężczyzn, kobiet
      i dzieci. Zabijali dzieci bijąc je pałkami po głowach. Jeden z oficerów
      rozkazał wprowadzić dwie kobiety do budynku, który miał zamiar wysadzić.
      Zeznający żołnierz mówił, jak jeden z morderców chwlił się zrabowaną biżuterią
      kobiety, którą zabił. Masakra została przeprowadona przez ludobójców z Liddy.
      Masakra w Szarafat - 7.02.1951 - regularne oddziały przekroczyły linię
      zawieszenia broni i wkroczyły do wioski położonej 5km od Jerozolimy. Wysadzono
      dom muktara i jego sąsiadów. 10 osób zginęło (2 mężczyzn, 3 kobiety, 5 dzieci),
      8 było rannych.
      Masakra w Kibja - 14.10.1953 - 21:30, około 700 żydowskich żołnierzy
      zaatakowało przygraniczną wioskę w Jordanii, na północny zachód od Jerozolimy.
      Używając moździeży, karabinów i materiałów wybuchowych wysadzili 42 domy,
      szkołę i meczet. Każdy znaleziony mieszkaniec został zamordowany. 75 wieśniaków
      zginęło, ich ciała wrzucono do studni. Rozkaz akcji wydał rzeźnik Arabów -
      Ariel Szaron.
      Masakra Kafr Qasem - 29.10.1956 - izraelska straż graniczna zaczęła akcję
      nazwaną Trójkąt Wsi o 16:00. Powiedzieli muktarom tych wsi, że godzina
      policyjna tego dnia aczęła się od 17:00 zamiast jak zwykle od 18:00. Muktarzy
      protestowali, iż poza wioską jest 400 pracujących i nie ma czasu, by ich
      powiadomić o zmianach. Oficer zapewnił, że się nimi zajmą. Mordercy czekali na
      powracających u wejścia do wsi. Wymordowano 43 osoby. Przy północnym wejściu do
      wsi zabito jeszcze 3, a 2 w samej wsi. Porucznik Dajan, kierował masakrami,
      objeżdżając teren jeepem.
      Masakra w Al-Sammou - 13.11.1966 - armia przeprowadziła rajd na wioskę,
      niszcząc 125 domów, wiejską klinikę i szkołę. 18 osób zginęło, 54 zostało
      rannych.
      Masakra w obozach Sabra i Szatila - 15-18.09.1982 - wymordowanie przez
      marionetkową Falangę Libańską i żydowskich żołnierzy przebranych za Libańczyków
      ponad 3000 Palestyńczyków. Żydowska armia dostarczyła buldożerów i reflektorów
      oświetlających w nocy teren obozów. Liban znajdował się pod okupacją Izraela.
      Operacja zaplanowana i kierowana przez ministra obrony Szarona i Menachema
      Begina.
      Masakra w Ojon Qara - 20.05.1990 - żydowski żołnierz ustawił w szeregu ponad 20
      ludzi i zastrzelił 7. 13 osób zginęło podczas protestów przeciw zbrodni na
      innych terenach.
      Masakra w meczecie Al-Aqsa w Jerozolimie - 8.10.1990 - policja otworzyła ogień
      do modlących się, zabijając 22 wiernych.
      Masakra w meczecie Ibrahima - 25.02.1994 - żydowski terrorysta z Kiriat Arba
      wymordował 61 osób w meczecie hebrońskim, ranił 200. Póżniejsze manifestacje
      krwawo zgniecione przez Żydów. 23 ofiary i setki rannych.
      Masakra w Jabalii - 28.03.1994 - żydowski bezpieczniak otwiera ogień zabijając
      6 i raniąc 49 palestyńskich aktywistów. Ranni byli wyciągani z samochodów i
      zabijani strzałem w głowę.
      Masakra na punkcie kontrolnym Erec - 17.07.1994 - 11 Palestyńczyków zbitych,
      200 rannych.
      "Żydowska egzekucja" - październik 2000 - jeden z tysięcy, lecz wyjątkowo
      tragiczny i charakterystyczny obrazek. Żydowscy snajperzy namierzają 12-
      letniego chłopca Muhhamada al.-Durraha. Bawią się swoją ofiarą przez 45 minut!!
      Chłopca swym ciałem chroni ojciec Dżamal, obaj chowają się przy jakiejś
      kamiennej bryle. Dżamal błaga po hebrajsku żydowskich bandytów, by wstrzymali
      ogień. Chłopiec umiera na rękach ojca po trafieniu 4 kulami, ten zostaje ciężko
      ranny. Gdybym miał to nazwać, obraziłbym niektórych SS-manów. Aha, snajper
      zdjął jeszcze kierowcę ambulansu chcącego uratować ojca i syna.
    • antoni.zurek Re: __Co sie stalo w Palestynie brytyjskiej 1929 13.01.06, 02:44
      II. Wielokrotne bombardowania miast i obozów uchodźców palestyńskich.
      Przykładem tego było zbombardowanie wioski Kana w Libanie, gdzie natychmiast
      zginęło 101 osób. Wiele zostało rannych. Ok. 30 dzieci zostało poddanych
      amputacji rak i nóg.



      III. Mnimum 1250 zabitych podczas trwania Pierwszej Intifady (1988-1993), 90
      tys. rannych. 1900 ofiar Drugiej Intifady trwającej od września 2000 (stan na
      styczeń 2003), ok. 20 tys. rannych.



      IV. Rabunek majątku palestyńskich uchodźców i ofiar.

      V. Tortury.
      Syjonistyczne państwo oficjalnie stosuje zbrodnicze metody śledcze wobec
      Palestyńczyków, mężczyzn, kobiet i dzieci. Policja polityczna Shin Beth, a
      także Główne Siły Bezpieczeństwa, żołnierze i policjanci, określają je
      jako "umiarkowaną presję fizyczną" i, jeżeli ofiara nie poddaje się, "rosnącą
      presją fizyczną". Przykładów tej presji, ujawnianych przez organizacje praw
      człowieka (żydowskie też!) i obrońców Arabów (palestyński Społeczny Komitet
      Przeciwko Torturom, Światowa Organizacja Przeciwko Torturom, Amnesty
      International, Felicja Langer - żydowska obrończyni arabskich ofiar), jest
      wiele. Na przykład: "shabeh"- przywiązanie człowieka do malutkiego krzesła i
      skucie kajdankami tak, że głowa (najczęściej w worku) przyciśnięta jest do
      kolan. Ofiara zamykana jest w pokoju z ogłuszającą muzyką; elektrowstrząsy;
      zatykanie ust i nosa plastrem na ok.2 minuty; wylewanie benzyny na głowę i
      groźba podpalenia; przypalanie jąder; bicie po nogach pałką z gwoździami;
      zanurzanie w lodowatej wodzie; wieszanie za dłonie lub stopy; bicie gumową
      pałką po genitaliach; głodzenie; skakanie po klatce piersiowej; gwałt na
      kobietach z rodziny na oczach torturowanego; przetrzymywanie w pomieszczeniach
      pozwalających tylko na pozycję stojącą; przypalanie odbytu; wyrywanie włosów;
      zmuszanie do połykania włosów; bicie pałką po głowie; przypalanie ciała
      papierosami; bicie ciężarnych kobiet po brzuchu; oddawanie moczu na ofiarę;
      długotrwałe naświetlanie oczu; zmuszanie do słuchania taśm z nagranymi jękami
      innych ofiar; wpychanie ostrych przedmiotów do odbytu; gwałcenie kobiet.

      VI. Rasistowskie ustawodawstwo, przejawiające się w nierówności wobec prawa
      (np.prawo powrotu - bezwarunkowe prawo wjazdu i osiedlania się w Izraelu mają
      tylko osoby unane za Żydów), nakazie noszenia dowodów osobistych z określeniem
      narodowości (dla wygody policji represjonującej Arabów), wpływ prawa
      rabinackiego na cywilne (Żyd nie może poślubić osoby nieżydowskiej, dzieci z
      mieszanych związków zawartych zagranicą uznawane za nieślubne, urodzone przez
      nie-Żydówkę dzieci nie mogą zawrzeć związku małżeńskiego i nie można ich
      pochować).

      Zgodnie ze słowami Hanny Arendt ("Eichmann w Jerozolimie", Kraków 1998, str. 12-
      13):
      "Stąd osobliwa przechwałka: "Nie wprowadzamy zadnych podzialow etnicznych",
      ktora brzmiala mniej osobliwie w Izraelu, gdzie przepisy prawa rabinackiego
      regulują prywatny status obywateli żydowskich, skutkiem czego żaden Żyd nie
      może poślubić osoby nie będącej pochodzenia żydowskiego; małżeństwa zawarte za
      granicą są uznawane, ale dzieci ze związków mieszanych są z punktu widzenia
      prawa dziećmi nieślubnymi (dzieci pozamałżeńskie, których rodzice sa Żydami, sa
      prawowite), a jeśli komuś zdarzy sie mieć matkę nie-Żydowke, nie może zawrzeć
      związku małżeńskiego, osoby takiej nie można także pochować. [...] Wydaje się,
      że zarówno wierzący, jak i niewierzący obywatele Izraela zgodni są co do tego,
      ze pożądany jest zakaz zawierania małżeństw mieszanych. [...] Bez względu na
      przyczyny musiała zapierać dech naiwność, z jaką oskarżyciel potępiał osławione
      ustawy norymberskie z 1935 roku, zakazujące małżeństw mieszanych i stosunkow
      cielesnych osob pochodzenia żydowskiego z osobami pochodzenia niemieckiego".

      VII. Kolonizacja i judaizacja zagarniętych ziem, zakaz powrotu rdzennych
      mieszkańców, wywłaszczanie obywateli nie będących Żydami.

      VIII. Metodyczne niszczenie domów i infrastruktury, pól uprawnych i gajów
      oliwnych.

      XI. Blokada jakiejkolwiek pomocy humanitarnej, doprowadzanie do głodu i
      epidemii, stworzenie warunków życia grożących biologicznym wyniszczeniem (np.
      odcinanie wody i energii blokowanym przez dłuższy czas miastom, odcięcie
      dostępu do żywności) i psychicznym (permanentna okupacja).

      X. Używanie zbrodniczej, zakazanej przez prawo międzynarodowe (Konwencje
      Genewskie) broni chemicznej.
      Żydowski okupant stosuje gazy typu CS, CN, CR jako łzawiące, podczas gdy są one
      w dużym stężeniu niebezpieczne dla zdrowia, używane niezgodnie z instrukcją -
      powodują śmierć. Najgroźniejszym z nich jest gaz CS, który zawiera cyjan
      atakujący płuca, powodujący duszności i napady kaszlu, ból oskrzelowy,
      zapalenie oczu, sztywnienie mięśni, a nawet paraliż. Jest on silnie
      rakotwórczy. Wymienione gazy są szczególnie niebezpieczne dla kobiet w ciąży
      (poronienia) i starców. Stosowane w pomieszczeniach powodują śmierć. Substancje
      trujące są rozpylane na palestyńskie pola i gaje oliwne. Przykładem żydowskiego
      barbarzyństwa jest np. rozpylenie przez okupacyjne wojsko gazów trujących
      (neurotoksycznych) w szkołach Hebronu, Tulkaremu i Anabta w 1988. Spowodowało
      to zatrucie 1300 dzieci, w postaci opuchlizny i niedowładu mięśni.

Pełna wersja