Skandynawskie równouprawnienie płci

19.01.06, 18:03
Zadnego poszanowania dla czlowieka jako jednostki.

Dla tych nowych kolektywistow ludzie to tylko grupy , klasy , rasy itp ...

Zalosne.
    • stagaz sposób na równouprawnienie 19.01.06, 18:04
      Skoro Szwedzi uważają, że faktyczne równouprawnienie można wprowadzić
      ustawowo, to niech również w ten sam sposób zmienią płeć odpowiedniej ilości
      mężczyzn w każdej instytucji.
      • warsawcity.info skuteczne - na pewno 27.01.06, 11:22
        blah blah blah, ze tak sie nie robi rownouprawnienia, ze kobiety w zarzadzie itp
        itd.... ale taka "parytetowa" metoda jest przynajmniej skuteczna.



        Pół Wieku
        aktualności sprzed 50 lat - wycinki z warszawskich gazet z 27 stycznia 1956
        • artie39 Re: skuteczne - na pewno 27.01.06, 13:51
          > itd.... ale taka "parytetowa" metoda jest przynajmniej skuteczna.

          Debilizm. Skuteczna? W czym? W wyrównywaniu ilości kobiet i mężczyzn na jakimś szczeblu
          administracji? A czy firmy są od tego? Wydawało mi się że fimy mają być skuteczne w działaniu,
          przynoszeniu zysku właścicielowi/om, itp. Ale widzę, że nie, firma może paść, zatrudniając
          niekompetentne blondynki w dużej ilości, byleby tylko feminazistyczne pomysły urzeczywistnić...
          • etc_etc Artie39 i inni antyfeminisci 27.01.06, 14:00
            Kto tu mowi o niekompetetnych blodynkach???I kto mowi o padaniu firm? Mieszkam
            od 30 lat w Skandynawii i wiem, ze cala dyskusja sprowadza sie do tego, ze
            kompetentne kobiety nie sa zatrudniane na wysokich stanowiskach glownie z racji
            plci. I wlasnie o to tu chodzi - zdolne wyksztalcone kobiety nie maja rownych
            szans z mezczyznami na wysokie stanowiska. W Polsce nadal pokutuje katolickie
            kobiety do garow i rodzenia dzieci. Rzuc okiem na dzisiejszy sejm, sami
            mezczyzni i to oni decyduja o becikowym, usuwaniu ciazy itd.
            • mozrats Re: Artie39 i inni antyfeminisci 27.01.06, 14:26
              > sami
              > mezczyzni
              Wśród 460 nowo wybranych parlamentarzystów kobiety stanowią 20,4%, to znaczy
              jest ich 94. PiS ma 20 posłanek (18,7%), PO: 33 (24,85%), Samoobrona: 15 kobiet
              na 56 posłów (26,7%), Liga Polskich Rodzin: 5 (14,7%), PSL: tylko jedną posłankę
              (4%), SLD: 11 kobiet na 55 posłów (20%)
              • robertw18 DODAĆ: 30% ŻÓŁTYCH i 30% RUDYCH 27.01.06, 19:37
                Wszystkie wyglądy powinny być po równo... :)
                Pozdr.
                • nick3 Uwaga! Teren dotknięty PRAWICOWĄ WŚCIEKLIZNĄ! 27.01.06, 22:02
                  Prawicowemu rechotowi z feminizmu towarzyszy przekonanie o nie wiedzieć jakiej
                  własnej oczywistości.

                  A jest tylko złośliwy i bezmyślny.

                  Rozsądnie wprowadzony parytet nie ma nic wspólnego z totalitaryzmem (Jesteście
                  żałośni, prawiczki, z tym przywoływaniem "Stalina" i "Gułagów" jako jedynego
                  skojarzenia z każdą kwestią!).

                  Zwróćcie uwagę, że parytet nie zostałby zarządzony przez żadną Silną Rękę
                  (przeciwko której, skądinąd, nic nie macie, byle tylko WASZE poglądy
                  realizowała:))
                  Musiałby przejść demokratycznie, nie byłby więc pogwałceniem demokracji!

                  A co do "ŁYSYCH I RUDYCH" - jak najbardziej należałoby wprowadzić jakieś
                  działania antydyskryminacyjne, gdyby stwierdzono, że przyjmuje się ich na dobre
                  stanowiska procentowo zdecydowanie mniej, niż by wynikało ze składu populacji.

                  Dlaczego to miałoby być tak dziwne? NO, DLACZEGO???
            • dziadypl libertynie-sekciarzu sejm jest demokratyczny, a to 27.01.06, 14:28
              znaczy, ze został wybrany w wolnych wyborach. I albo podoba ci sie d4emokracja,
              i akceptujesz sejm gdzie mogą być sami faceci i same baby, albo i czworaczki,
              albo chcesz nazizmu-komunizmu. Za komuny w sejmie musiało byc ileś procent
              dojarek, hutników i innych. Ale prymitywny sekciarz z cieie, ale barbarzyńca.!
              • vivian.darkbloom poziom porażający swą niskością 27.01.06, 15:42
                jak mozna równoczesnie być libertynem, komunistą i nazistą? Chyba tylko mając
                roz3jenie jażni.
                To, że komuś nie podoba sie jednopłciowy sejm nie oznacza, że ta osoba jest
                przeciwnikiem demokracji. Ani nawet nie oznacza, że jest zwolennikiem parytetu,
                bo rownie dobrze można uważać, zę zwiększenie liczby kobiet w parlamencie
                powinno się dokonać w wyniku zmian społecznych i kulturowych a nie droga
                administracyjną.
                To, że o sprawach takich jak np. aborcja czy zmiana wieku emerytalnego kobiet,
                urlopach macierzyńskich decydyje parlament w większości złożony z meżczyzn jest
                nieco groteskowe.
                • dziadypl To głosuj w wyborach na kobiety! a nie przymuszaj 27.01.06, 16:10
                  to typowe dla totalitaryzmów, ze wszystko chcą kontrolować, wszystko ustalać.
                • turb Re: poziom porażający swą niskością 27.01.06, 17:12
                  vivian.darkbloom napisała:

                  > jak mozna równoczesnie być libertynem, komunistą i nazistą?

                  Narodowy socjalizm = nazizm, miedzynarodowy socjalizm= komunizm, spojrz na
                  dzisiejszyn nazistow, sa miedzynarodowe organizacje wiec jakos da sie pogodzic,
                  a ani nazizm ani komunizm nie przesazkadza w byciu libertynem (to nie jste to
                  samo co bycie liberalem).

                  > To, że o sprawach takich jak np. aborcja czy zmiana wieku emerytalnego kobiet,
                  > urlopach macierzyńskich decydyje parlament w większości złożony z meżczyzn jest
                  > nieco groteskowe.

                  No tak tak samo groteskowe jest ze parlament decyduje o bezrobotnych bo przeciez
                  poslowie maja prace, decyduje w ogole o emerytach przeciez poslowie w wiekszosci
                  nie sa emerytami, no i decyduja o wieziennictwie a poki co jeszcze w wiekszosci
                  wiezniami nie sa. Groteskowe jest ze parlament w ogole decyduje?
                  • e.day Re: poziom porażający swą niskością 27.01.06, 21:03
                    zapewniam, że:
                    1. poseł-facet być może kiedyś będzie bezrobotny
                    2. poseł-facet być może kiedyś będzie skazanym na karę więzienia (całkiem nawet
                    prawdopodobne, hehe)
                    3. poseł-facet być może kiedyś będzie emerytem

                    ale raczej na pewno poseł-facet nie będzie nigdy w ciąży, więc problem aborcji
                    (z jakiegokolwiek powodu), urlopu macierzyńskiego, wcześniejszego przejścia na
                    emeryturę czy dyskryminacji z powodu potencjalnego czy rzeczywistego posiadania
                    dziecka _nigdy_ go dotyczył nie będzie.
                    To, że sejm, składający się przede wszystkim z facetów w wieku niemal- czy nawet
                    już emerytalnym decyduje o tego typu sprawach czysto kobiecych jest nieco dziwne
                    i może wydawać się groteskowe, ale proszę zauważyć - zwłąszcza w społeczeństwach
                    patriarchalnych kwestie związane z seksualnością i rozrodczością kobiet są pod
                    szczególnym - męskim - nadzorem.
                    Macica sprawą polityczną?

                    pozdrawiam,
                    E.Day
                    • turb Re: poziom porażający swą niskością 28.01.06, 15:00
                      poseł-facet byc moze kiedys poczuje sie kobieta
                      posel-facet byc moze kiedys zostanie kobieta
                      posel-facet byc moze nigdy nie bedzie w ciazy itd. tylko czemu sluzy ta licytacja

                      poza tym kobiety tez wybieraja wiec chyba wiedza lepiej kto im lepiej sluzy, nie
                      trzeba odgornych nakazow na kogo trzeba glosowac
            • kapitalizm Re: Artie39 i inni antyfeminisci 27.01.06, 17:42

              etc_etc napisała:

              > Kto tu mowi o niekompetetnych blodynkach???I kto mowi o padaniu firm?
              Mieszkam
              > od 30 lat w Skandynawii i wiem, ze cala dyskusja sprowadza sie do tego, ze
              > kompetentne kobiety nie sa zatrudniane na wysokich stanowiskach glownie z
              racji
              >
              > plci. I wlasnie o to tu chodzi - zdolne wyksztalcone kobiety nie maja rownych
              > szans z mezczyznami na wysokie stanowiska. W Polsce nadal pokutuje katolickie
              > kobiety do garow i rodzenia dzieci. Rzuc okiem na dzisiejszy sejm, sami
              > mezczyzni i to oni decyduja o becikowym, usuwaniu ciazy itd.



              ...cos tu jest nie tak,

              piszesz, ze kobiety nie sa zatrudniane na wysokich stanowiskach z racji plci -
              ale nie podajac prawdziwej przyczyny!

              przeciez prywatne firmy sa (powinny byc) zainteresowane glownie zyskiem - wiec
              jesli nie zatrudniaja kobiet to robia to ze wzgledu na obawe o mniejsza
              wydajnosc kobiet na tych wymagajacych stanowiskach, czyz nie?

              a jesli twierdzisz, ze kobiety sa rownie dobre na tych stanowiskach - to nie
              powinno bc problemu, na wolnym rynku pracodawca nie moze dyskryminowac bo by
              szkodzil tylko swoim zyskom,

              prawda jest taka, ze Szwecja nie jest krajem wolnego rynku i pracodawca nie
              moze placic wynagrodzenia zgodnie z oczekiwanymi rezultatami - musi placic
              rowno nezczyznom i kobietom!

              a wiec przewidujac mniejsza wydajnosc kobiet (urlopy macierzynskie, mniejsza
              sklonnosc do nadgodzin, itp.) - zatrudnia ich mniej!


              jeden chybiony eksperyment z ronoscia plac nie wyszedl (jest zatrudnianych
              mniej kobiet niz mezczyzn) - teraz nie wyjdzie drugi - a cene placi
              spoleczenstwo zmniejszonym poziomem zycia i upadkiem wielu norm spolecznych, co
              widac nastapilo w ostatnich 30-latach,

              pod tym wzgledem Szwecja niewiele rozni sie od Polski - tam tez rzad decyduje o
              ronych "becikowych", zarobkach i kogo kobieta (czy mezczyzna) moze zatrudnic, a
              kogo nie (wiekszosc zarzadow menadzerskich w firmach prowadzonych przez kobiety
              jest obsadzona przez mezczyzn!).
              • bart_canada Dokladnie tak - idiotyczne socjalpomysly (s) 27.01.06, 18:41
                Od siebie tylko dodam, ze tak chwalone chyba ponad roczne urlopy macierzynskie
                w Szwecji potwornie utrudniaja mlodym kobietom wejscie na rynek pracy, co
                przeklada sie na powazne utrudnienia w karierze. Mieszkalem w Szwecji prawie 6
                lat, moja zona jest Szwedka, ktora po zrobieniu dyplomu 3 lata temu (ochrona
                srodowiska) nie mogla znalezc pracy w zawodzie podobnie jak chyba 70-80% jej
                kolezanek, ktore musialy dorabiac na poczcie, jako nauczycielki etc.

                W niepostepowej, kapitalistycznej Kanadzie bez parytetow dostala ja w ciagu 3
                miesiecy. Przypuszczam ze w USA dostalaby ja w miesiac.
                • xs550 Re: Dokladnie tak - idiotyczne socjalpomysly (s) 27.01.06, 23:00
                  bart_canada napisał:

                  > Mieszkalem w Szwecji prawie 6
                  >
                  > lat, moja zona jest Szwedka, ktora po zrobieniu dyplomu 3 lata temu (ochrona
                  > srodowiska) nie mogla znalezc pracy w zawodzie podobnie jak chyba 70-80% jej
                  > kolezanek, ktore musialy dorabiac na poczcie, jako nauczycielki etc.
                  >
                  > W niepostepowej, kapitalistycznej Kanadzie bez parytetow dostala ja w ciagu 3
                  > miesiecy. Przypuszczam ze w USA dostalaby ja w miesiac.

                  Z tego co wiem to w Kanadzie dyplom z ochrony srodowiska tez w jakis dramatyczny
                  sposob nie pomaga w znalezieniu zarobku.
                  • bart_canada Mieszkamy w Albercie :) 28.01.06, 02:15
                    ale chodzi o to, ze pracy jest w Szwecji malo i dzieki pomyslom (s) i zwiazkow
                    start mlodych kobiet jest bardzo utrudniony. Ochrona srodowiska to tylko
                    przyklad, podobnie jest w innych dziedzinach. Zreszta mlodym mezczyznom tez nie
                    jest latwo.
            • verushka1 Re: Artie39 i inni antyfeminisci 27.01.06, 19:14
              to chyba przyklad odwrotny do naszego, ale pokazuje ze lewicowe podejscie tez
              moze byc zagrozeniem dla konkurencji i zdrowego rozsadku. chociaz ciekawie to
              wyglada przy naszym rzadzie, ktorego szef w ogole likwiduje funkcje rzecznika
              ds rownouprawnienia twierdzac ze w naszym kraju ten stan zostal osiagniety

              etc_etc napisała:

              > Kto tu mowi o niekompetetnych blodynkach???I kto mowi o padaniu firm?
              Mieszkam
              > od 30 lat w Skandynawii i wiem, ze cala dyskusja sprowadza sie do tego, ze
              > kompetentne kobiety nie sa zatrudniane na wysokich stanowiskach glownie z
              racji
              >
              > plci. I wlasnie o to tu chodzi - zdolne wyksztalcone kobiety nie maja rownych
              > szans z mezczyznami na wysokie stanowiska. W Polsce nadal pokutuje katolickie
              > kobiety do garow i rodzenia dzieci. Rzuc okiem na dzisiejszy sejm, sami
              > mezczyzni i to oni decyduja o becikowym, usuwaniu ciazy itd.
    • 44.1khz Re: Skandynawskie równouprawnienie płci 19.01.06, 18:10
      Artykuł pokazuje jak rozumiany jest parytet przez kobiety.
      Jeśli tylko redukuje liczbę męzczyzn w danej instytucji - OK.
      Jeśli jednak jego ofiara padają kobiet - sąd!

      I jak potem podchodzić z sympatią do takich mechanizmów? Jak podchodzic ze
      zrozumieniem do równouprawnienia?

    • johnny_p I proszę 30% łysych... 19.01.06, 18:21
      ...bo zgłoszę w Brukseli, do Amnesty i Greenpeace.
      • kubicki.m Jestem za! 27.01.06, 16:05
        Ale dlaczego tylko 30%?
        Powinno być 50%:
        50% z 50% zarządu łysych kobiet i 50% z 50% zarządu łysych mężczyzn.
        Ponadto
        -50% z nich powinno być homoseksualistami.
        -50% - nosić okulary
        -50% - mieś przewlekłe choroby ( w tym 50% wenerycznych i psychicznych)
        -50% . . .
        . . . ale chyba to nie ma sensu. Łatwiej jest rozwiązać rady nadzorcze.
    • zigzaur Jadę do Skandynawii! 19.01.06, 18:58
      Powiem że jestem lesbijem, czyli mężczyzną w roli kobiety o pociągu do kobiet.
      Czyli dwie uprzywilejowane mniejszości w jednym.

      Należą mi się przywileje. Oraz oczywiście prawo do wchodzenia do saun damskich.
    • szowinita A zoofile i pederaści?? przecież też powinni zasia 19.01.06, 22:47
      zasiadać w radach nadzorczych. To jawna dyskryminacja tych mniejszości...
      • verushka1 Re: A zoofile i pederaści?? przecież też powinni 27.01.06, 19:17
        i nie beda miec z tym problemow bo w 90% to mezczyzni

        szowinita napisał:

        > zasiadać w radach nadzorczych. To jawna dyskryminacja tych mniejszości...
    • solnik3 Re: bawimy sie ? 27.01.06, 11:17
      Kto ze mna zagra w przewidywanie losow tego watku:
      Twierdze, ze:
      - pod tym artykulem bedzie trzysta kilkadziesiat wpisow,
      - ludziska obrzuca sie blotem: nawciskaja sobie od je...ch feministek,
      komunistow i rydzykowo-moherowych oszolomow
      - wszyscy beda mieli swieta racje i nikt nie przyzna nawet odrobiny racji komus
      innemu

      Co jeszcze?
      • dem0kryt Re: bawimy sie ? 27.01.06, 16:41
        Czy, jeśli przyznam Ci rację, będzie to oznaczało, że nie masz racji (bo padnie
        punkt 3 Twojej (prognozy)?
    • vivian.darkbloom mimo, że jestem feministką... 27.01.06, 11:23
      ...to jestem przeciw tej inicjatywie. Albo sciślej - sam cel: zwiększenie liczby
      kobiet w radach nadzorczych popieram, ale nie podobają mi sie środki do tego
      celu prowadzące.
      Zważywszy na to, że kobiety stanowią teraz kilkanaście procent rad nadzorczych
      to skok aż do 40% w tak krótkim czasie mógłby doprowadzic do przyjmowania
      przypadkowych osób. Jesli już parytet to stopniowo np. o 5% co kilka lat.
      Poza tym moze on zaszkodzic samym kobietom, bo pózniej na to, ze zasiadały w
      radach nadzorczych będzie się patrzeć przez pryzmat "dostała się tam bo jest
      obowiązek parytetu" a nie dlatego, że była kompetentna.
      Wreszcie uwazam, ze lepiej wprowadząc zachety dla firm, które wprowadzą u siebie
      parytet niż karać te które nie wprowadzą. Lepiej niech firmy (czy partie)
      dobrowolnie wprowadzaja tego typu sprawy pod naciskiem konsumentów (wyborców)
      niż gdy to jest obowiazęk.
      • jarus16 Re: mimo, że jestem feministką... 27.01.06, 14:25
        vivian.darkbloom napisała:

        > ...to jestem przeciw tej inicjatywie. Albo sciślej - sam cel: zwiększenie liczb
        > y
        > kobiet w radach nadzorczych popieram, ale nie podobają mi sie środki do tego
        > celu prowadzące.
        > Zważywszy na to, że kobiety stanowią teraz kilkanaście procent rad nadzorczych
        > to skok aż do 40% w tak krótkim czasie mógłby doprowadzic do przyjmowania
        > przypadkowych osób. Jesli już parytet to stopniowo np. o 5% co kilka lat.
        > Poza tym moze on zaszkodzic samym kobietom, bo pózniej na to, ze zasiadały w
        > radach nadzorczych będzie się patrzeć przez pryzmat "dostała się tam bo jest
        > obowiązek parytetu" a nie dlatego, że była kompetentna.
        > Wreszcie uwazam, ze lepiej wprowadząc zachety dla firm, które wprowadzą u siebi
        > e
        > parytet niż karać te które nie wprowadzą. Lepiej niech firmy (czy partie)
        > dobrowolnie wprowadzaja tego typu sprawy pod naciskiem konsumentów (wyborców)
        > niż gdy to jest obowiazęk.
        <<> --Proponuję zwiększać również parytet pań o 5% rocznie na stanowisku górnik
        przodowy,kombajnista-traktorzystka,saper,strażak,marynarz podwodny.
      • turb Re: mimo, że jestem feministką... 27.01.06, 17:19
        I o 5% rocznie zwiekszac ilosc kobiet ktore przezywaja orgazm,i ilosc mezczyzn
        ktorzy maja kamice nerkowa. Bo rozumiem ze rodzic feministki mezczyznom nie
        kaza?v A czy inne kobiety beda mialy wybor czy tylko wedlug parytetu, i kiedy
        maja byc przydzielane do poszczegolnych prac, juz w przedszkolu czy dopiero po
        zapisaniu sie do jedynie slusznej partii?
      • verushka1 Re: mimo, że jestem feministką... 27.01.06, 19:27
        dokladnie. to pomoze np uniknac sytuacji jaka mielismy chyba jakis czas temu w
        parlamencie, kiedy parie organizowaly wrecz nagonki w celu zdobycia odp liczby
        pan poslanek

        vivian.darkbloom napisała:

        > ...to jestem przeciw tej inicjatywie. Albo sciślej - sam cel: zwiększenie
        liczb
        > y
        > kobiet w radach nadzorczych popieram, ale nie podobają mi sie środki do tego
        > celu prowadzące.
        > Zważywszy na to, że kobiety stanowią teraz kilkanaście procent rad nadzorczych
        > to skok aż do 40% w tak krótkim czasie mógłby doprowadzic do przyjmowania
        > przypadkowych osób. Jesli już parytet to stopniowo np. o 5% co kilka lat.
        > Poza tym moze on zaszkodzic samym kobietom, bo pózniej na to, ze zasiadały w
        > radach nadzorczych będzie się patrzeć przez pryzmat "dostała się tam bo jest
        > obowiązek parytetu" a nie dlatego, że była kompetentna.
        > Wreszcie uwazam, ze lepiej wprowadząc zachety dla firm, które wprowadzą u
        siebi
        > e
        > parytet niż karać te które nie wprowadzą. Lepiej niech firmy (czy partie)
        > dobrowolnie wprowadzaja tego typu sprawy pod naciskiem konsumentów (wyborców)
        > niż gdy to jest obowiazęk.
        • xs550 Re: mimo, że jestem feministką... 27.01.06, 22:12
          verushka1 napisała:

          > dokladnie. to pomoze np uniknac sytuacji jaka mielismy chyba jakis czas temu w
          > parlamencie, kiedy parie organizowaly wrecz nagonki w celu zdobycia odp liczby
          > pan poslanek

          Lepsze te nagonki niz parlament zdominowany przez jedna tylko plec.
      • xs550 Re: mimo, że jestem feministką... 27.01.06, 22:10
        Jest to na pewno drastyczne posuniecie ale niestety takich nam potrzeba. Zobacz
        na przyklad jak powolnie rownouprawnienie postepuje w Polsce. Kobiety zajmuja
        regularnie tylko okolo dwudziestu procent miejsc w parlamencie a stanowia
        przeciez wiekszosc populacji. Czy mamy po prostu milczec kiedy dokonuje sie tak
        razace pogwalcenie praw obywatelskich i czlowieka?
    • acorns A co z zawodami sfeminizowanymi? 27.01.06, 11:24
      Dlaczego są tylko panie przedszkolanki i panie opiekunki do dzieci i panie
      nauczycielki nauczania początkowego? A mężczyźni to gorsi? Moja córka
      zdecydowanie lepiej dogaduje się z mężczyznami i wolałaby mieć nauczycieli a
      nie nauczycielki. Dlaczego nie mamy wyboru?
      • iluminacja256 Re: A co z zawodami sfeminizowanymi? 27.01.06, 11:40
        Nie są tylko, ale w Polsce są tylko, a to zasadnicza różnica. Dzieciak mojego
        znajomego w Szkocji miał jako nauczyciela tzw " początków" w szkole faceta i
        nikt nie wybałuszał na to oczu.
        • dem0kryt Re: A co z zawodami sfeminizowanymi? 27.01.06, 16:32
          Hmmm, moja była szefowa, kobieta zajmująca swego czasu bardzo eksponowane
          stanowisko w polskiej oświacie, zwykła mawiać, że facet, który idzie pracować do
          przedszkola na kilometr śmierdzi pedofilem...
          • acorns Re: A co z zawodami sfeminizowanymi? 27.01.06, 17:11
            Dopóki takie osoby będą zajmowały w oświacie stanowisko wyższe niż woźna to nic
            się nie zmieni. Moja córka do przedszkola chodziła krótko. Osobą z którą miała
            najlepszy kontakt był ochroniarz. Przedszkolanki podobno były nudne. Jakoś nie
            bardzo mi się chce wierzyć, żeby pedofil szedł do pracy w przedszkolu. Przecież
            głupi nie jest i wie że bardzo szybko by się wtedy wydało.
            • turb Re: A co z zawodami sfeminizowanymi? 27.01.06, 17:23
              poza tym czy tylko mezczyzni sa pedofilami? nie wydaje mi sie
              • verushka1 Re: A co z zawodami sfeminizowanymi? 27.01.06, 19:22
                sa zawody do ktorych kobiety moga miec lepsze predyspozycje wlasnie ze wzgledu
                na płeć. i nie jest to wbrew rownouprawnieniu

                turb napisał:

                > poza tym czy tylko mezczyzni sa pedofilami? nie wydaje mi sie
                • dem0kryt Re: A co z zawodami sfeminizowanymi? 27.01.06, 21:11
                  "sa zawody do ktorych kobiety moga miec lepsze predyspozycje wlasnie ze wzgledu
                  na płeć. i nie jest to wbrew rownouprawnieniu"

                  I są też takie zawody oraz dziedziny, do których lepiej predysponowani są
                  mężczyźni... "ze względu na płeć". Ale kiedy pewien rektor poważnej uczelni
                  amerykańskiej ośmielił się to zauważyć - podniósł się taki raban, że omal nie
                  stracił przez to posady... Bo ponoć to co on powiedział było wbrew
                  równouprawnieniu...

                  A 90% pedofili to mężczyźni. I 90% przestępców w ogóle - "ze względu na płeć"...
      • knik Re: To zrozumiałe, ze pani córka lepiej dogaduje 27.01.06, 12:18
      • xs550 Re: A co z zawodami sfeminizowanymi? 27.01.06, 22:00
        acorns napisał:

        > Dlaczego są tylko panie przedszkolanki i panie opiekunki do dzieci i panie
        > nauczycielki nauczania początkowego? A mężczyźni to gorsi? Moja córka
        > zdecydowanie lepiej dogaduje się z mężczyznami i wolałaby mieć nauczycieli a
        > nie nauczycielki. Dlaczego nie mamy wyboru?


        No wiec sam widzisz, ze problem braku rownouprawnienia istnieje. Kwestia jest
        jak zniwelowac roznice. Historycznie kobiety byly nieporownywalnie wiekszymi
        ofiarami tych niesprawiedliwosci i Norwegowie slusznie probuja cos z tym zrobic.
        Oni przynajmniej dzialaja. A co sie robi u nas? Samo porownanie rad
        nadzorczych do nauczycielek czy babc klozetowych jest absurdalne bo te ostatnie
        zawody sa nieporownywalnie mniej platne. A przyklad idzie z gory.
    • planitnyk rowne wymagania na testach sprawnosciowych 27.01.06, 11:34
      dla kobiet i dla mezczyzn - ale tego nie zrobia zwolennicy politycznej poprawnosci :)
    • niestety3 Re: Skandynawskie równouprawnienie płci 27.01.06, 11:37
      Szwedzki dyktator (B.Persson) nadal prawo nazywania sie Uniwersytetem wielu
      wyzszym szkolom w Szwecji mimo czesto ponizajacego poziomu nauki. Tylko 3
      szwedzkie szkoly sa zaliczone do 100 najlepszych na swiecie..

      Szwedzki parlament nie ma nic do gadania - socjaldemokracja rzadzi poprzez
      dogadywania sie z komunistami i zielonym lewactwem.
      • iluminacja256 Re: Skandynawskie równouprawnienie płci 27.01.06, 11:42
        > Szwedzki dyktator (B.Persson) nadal prawo nazywania sie Uniwersytetem wielu
        > wyzszym szkolom w Szwecji mimo czesto ponizajacego poziomu nauki. Tylko 3
        > szwedzkie szkoly sa zaliczone do 100 najlepszych na swiecie..
        >

        Ile polskich szkól nalezy do tych 100 najlepszych na świecie? Ile szkół
        prywatnych polskich nadaje tytuł mgr, który to tytuł jest dla szefa czymś tyle
        wartym , ile papier toaletowy?
        • dem0kryt Re: Skandynawskie równouprawnienie płci 27.01.06, 16:34
          Dwa najlepsze polskie uniwersytety - Warszawski i Jagielloński - klasyfikowane
          są (o ile dobrze pamiętam) gdzieś tak w trzeciej setce światowych rankingów
          wyższych uczelni... Natomiast poszczególne wydziały należą czasami do
          najlepszych (np. informatyka)...
        • kapitalizm Re: Skandynawskie równouprawnienie płci 27.01.06, 17:57
          iluminacja256 napisał:

          > > Szwedzki dyktator (B.Persson) nadal prawo nazywania sie Uniwersytetem wie
          > lu
          > > wyzszym szkolom w Szwecji mimo czesto ponizajacego poziomu nauki. Tylko 3
          > > szwedzkie szkoly sa zaliczone do 100 najlepszych na swiecie..
          > >
          >
          > Ile polskich szkól nalezy do tych 100 najlepszych na świecie? Ile szkół
          > prywatnych polskich nadaje tytuł mgr, który to tytuł jest dla szefa czymś tyle
          > wartym , ile papier toaletowy?


          ...ale nie zapominaj, ze Szwecja do polowy lat 70-tych to byla gospodarcza
          potega i rozwijala sie w zawrotnym tempie - byl to okres wolno-rynkowego
          kapitalizmu!

          odejscie od tego modelu spowolnilo rozwoj Szwecji nie tylko w gospodarce ale i
          w kulturze, nauce i obyczajowosci - no coz socjalizm nikomu nie sluzy - tylko
          politykom i urzednikom!
      • xs550 Re: Skandynawskie równouprawnienie płci 27.01.06, 21:43
        niestety3 napisał:

        > Szwedzki dyktator (B.Persson) nadal prawo nazywania sie Uniwersytetem wielu
        > wyzszym szkolom w Szwecji mimo czesto ponizajacego poziomu nauki. Tylko 3
        > szwedzkie szkoly sa zaliczone do 100 najlepszych na swiecie..

        Ty chyba nie bardzo rozumiesz o czym mowisz. Jezeli maly, zaledwie
        osmiomilionowy kraj, jakim jest Szwecja, ma trzy szkoly wsrod 100 najlepszych na
        swiecie to bym powiedzial, ze to jest "az" a nie "tylko". Wiesz ile jest na
        swiecie ludzi i panstw?
    • xx23 Re: Skandynawskie równouprawnienie płci 27.01.06, 12:07
      "...prawo wzbudza kontrowersje także dlatego, że można je uznać za pogwałcenie
      prawa własności (właściciel firmy traci wolność decydowania o tym, kto będzie
      nią kierował)..."

      no , prosze - jeszcze jeden argument przeciwko teczowym , feministkom i im
      podobne , calkiem bolszewickie metody nie liczenia sie z odmiennymi
      pogladami.Niedlugo beda GULAGI na terytorium pedalskiej EU dla tych , ktorzy
      twierdza ze homo to choroba.
      • xs550 Re: Skandynawskie równouprawnienie płci 27.01.06, 21:47
        Wiedzialem, ze ciemnogrodowi podejscie Norwegow sie nie spodoba. :) Jezeli
        ciemnogrodzianie cos krytykuja z takim zapalem to zazwyczaj wiadomo, ze jest sie
        na wlasciwej drodze. Sam przymiotnik ktorego uzyto powyzej wzgledem UE (po
        polsku pisze sie UE; EU jest po angielsku- no ale skad on/ona by o tym
        wiedziala?) dyskredytuje przedmowce doszczetnie.
    • elwin73 Re: Skandynawskie równouprawnienie płci 27.01.06, 12:13
      proponuje ustawowo regulowac plec rodzacych sie dzieci aby rodzilo sie tyle
      samo chlopcow co dziewczynek
      • xamixy Re: Skandynawskie równouprawnienie płci 27.01.06, 12:22
        elwin73 napisał:

        > proponuje ustawowo regulowac plec rodzacych sie dzieci aby rodzilo sie tyle
        > samo chlopcow co dziewczynek



        hahaha ;) LOL
        Kobiety beda rodzic dziewczynki a mezczyzni chlopcow ;) LOL
        • piekielnica1 Re: równouprawnienie 27.01.06, 16:34
          a ja jestem za tym, by połowę dzieci rodziły kobiety, a połowę faceci.
          Potrafię wykonywać masę prac uważanych za męskie.
          Kopanie rowów zaliczam do kategorii - nie chciało się nosić teczki.
          Nie straszcie mnie kopalniami i brukowaniem ulic, bo to też powyższa kategoria.
          • osmiol Re: równouprawnienie 27.01.06, 19:01
            slusznie! a polowa zon ma byc mezczyznami i polowa mezow kobietami.Trafi facet
            na faceta - trudno - tak wyszlo, trzeba sie pogodzic - ktorys z nich bedzie
            musial zajsc w ciaze.
    • jacentyzak Re: Skandynawskie równouprawnienie płci 27.01.06, 12:24
      Brawo!!
      Należy również zainstalować pisuary w damskich toaletach! Tak trzymać!!
      Kierunek jest słuszny Towarzysze!!
    • knik Re: Skandynawskie równouprawnienie płci 27.01.06, 12:28
      W niektórych zachodnich firmach rekrutuje się do pracy w ten sposób, że
      kandydaci składają swoje CV, nie podając płci, nie załączając zdjęć. Dopiero po
      podjęciu decyzji okazuje się, czy jest to kobieta czy mężczyzna. To chyba
      lepsze wyjście, ale też niedoskonałe.
      Z mojej firmy zwolniono właśnie chłopaka, który miał teoretycznie niezłe
      kwalifikacje, ale w praktyce wyszła klapa.
    • stlasznystlach Re: Skandynawskie równouprawnienie płci 27.01.06, 12:36
      Jak widac przecietna kobieta nie dorownuje inteligecja przecietnemu mezczyznie
      skoro trzeba wprowadzac silowo taka "sprawiedliwosc" ;)
    • frank_drebin Kretynizm do kwadratu nic dodac nic ujac. 27.01.06, 12:56
      Proponuje tzw. parytety przy takich zajeciach jak gornictwo, wywoz szamba itp.
      mile, lekkie i niestresujace prace. No teraz feminazistki moga mi sie rzucic do
      gardla :)
    • gekon1979 to nie rownouprawnienie, to terror segregacji 27.01.06, 13:05


    • wladyslaw.studnicki A łysi? Czemu dla nich nie ma parytetu? 27.01.06, 13:54

    • calstop To jest ukryte ustalanie rozmiaru rad nadzorczych! 27.01.06, 13:55
      Ow wymog parytetu wprowadza jeszcze tylnimi drzwiami regulowanie rozmiaru rad
      nadzorczych! Chcialbym zauwazyc, ze ustawowych 40% nie da sie w zaden sposob
      wypelnic przy radzie nadzorczej zawierajacej 1 oraz 3 osoby!
      • podlack wszedzie spisek... 27.01.06, 14:06
        podobnie jak 7,11,13,17,23...itd. ale co z tego ? ciekawa teoria spiskowa, ale
        troche przesadzona.
        co nie zmienia faktu, ze takie pomysly trącą totalitaryzmem.
    • jarus16 Re: Skandynawskie równouprawnienie płci 27.01.06, 14:14
      Kobiety na traktory..........Dlaczego dziennikarze tak często piszą o chorobach
      umysłowych.?.
    • jedziejadzia1 KOBIETY DO KOPALŃ I WARSZTATÓW SAMOCHODOWYCH!!! 27.01.06, 14:26
      może wtedy przestaną myśleć o głupotach.
      • piekielnica1 Re: KOBIETY DO KOPALŃ I WARSZTATÓW SAMOCHODOWYCH! 27.01.06, 16:48
        I pewnie - większość kobiet nie odpuściła sobie po podstawówce i świtnie sobie
        poradzi w każdych warunkach. Kobiety wykonują wiele zawodów jeszcze nie tak
        dawno uważanych za typowo męskie i radzą sobie doskonale. Każda wiejska kobieta
        prowadzi traktot, i obsługuje wiele maszyn rolniczych.
        Kopalnie i Warsztaty samochodowe, oraz ....... traktujecie jako ostatni bastion
        męskości, a męskość wcale nie na tym polga, żeby facet naharował się jak wół.
        Szydzą tylko ci, którzy nie potrafią więcej tylko w tym warsztacie.










































        • turb Re: KOBIETY DO KOPALŃ I WARSZTATÓW SAMOCHODOWYCH! 27.01.06, 17:38
          A czy nie uwazasz ze sa rzeczy w ktorych lepiej sie sprawdzaja kobiety i takie w
          ktorych lepsi sa mezczyzni? Czy wszystko naprawde musi byc dzielone wedlug
          parytetu. Jesli kobiety sie w czyms lepiej sprawdzaja to predzej czy pozniej
          zajma miejsce mezczyzn, pod warunkiem ze bedzie panowal wolny rynek, a nie
          regulacje odgorne
          • piekielnica1 Re: KOBIETY DO KOPALŃ I WARSZTATÓW SAMOCHODOWYCH! 27.01.06, 18:10
            jstem jak najbardziej za wolnym rynkiem, ale równouprawnieniem jest dokładnie
            tak jak z wolnym rynkiem. Są duże opory, by mógł zaistnieć. Mamy wielu takich,
            którzy by tylko regulowali. Parytety też.
      • szwet14 Re: KOBIETY DO KOPALŃ I WARSZTATÓW SAMOCHODOWYCH! 27.01.06, 16:57
        Pozwol sie doinformowac, ze w skandynawskich kopalniach kobiety pracowaly juz w
        dawnych czasach. W warsztacie samochodowym tez spotkasz niejedna dziewczyne,
        ktorej mozna spokojnie zaufac w odroznieniu. Niektorym caly swiat ogranicza sie
        do wlasnego podworka i wciaz tych samych skamienialych przesadow i szczatkowej
        wiedzy.
        • dem0kryt Re: KOBIETY DO KOPALŃ I WARSZTATÓW SAMOCHODOWYCH! 27.01.06, 17:13
          Nie tylko w skandynawskich. W XIX wieku kobiety pracowały w kopalniach w wielu
          krajach, podobnie jak i dzieci. Poczytaj sobie choćby Zolę... Ale nie był to
          bynajmniej przejaw feminizmu i postępu. Notabene - w XIX wieku, jeszcze w
          czasach carskich wszedł w zaborze rosyjskim przepis zakazujący zatrudniania
          kobiet do pracy w nocy. Kiedy nastał PRL przepis ten został zniesiony -
          oczywiście w imię równouprawnienia...

          A może rozszerzyć przymusowe parytety na wszystkie zawody? Obowiązkowo - połowa
          przedszkolanek ma być mężczyznami a połowa górników i mechaników - kobietami.
          Równość ponad wszystko!!! Jak w wierszu Herberta o Damastesie Prokrustesie,
          który w imię równości ludzi obcinał wysokim nogi, a niskich rozciągał na łożu
          tortur...
          • szwet14 Re: KOBIETY DO KOPALŃ I WARSZTATÓW SAMOCHODOWYCH! 27.01.06, 17:27
            Znasz dowcip o sekatorze?
    • gieroy_asfalta nie tylko na traktory... 27.01.06, 14:30
      niech będzie też parytet w takich zawodach jak: murarz, górnik, operator
      koparki, smieciarz i szambonurek.
      • zdanka1 Re: nie tylko na traktory... 27.01.06, 14:36
        No to i w takich jak szwaczka, salowa, połozna, babcia klozetowa i sprzątaczka:P
        • gieroy_asfalta Re: nie tylko na traktory... 27.01.06, 14:38
          oczywiście, jak po równo, to po równo! a dziadek klozetowy (inaczej: kałboj)to
          już teraz nic nadzwyczajnego.
    • adam_l27 A jak trzeba zwolnic faceta ? Poda ich do sądu ? 27.01.06, 15:16
      A co jeśli wskutek takiej ustawy trzeba będzie zwolnić faceta ? Czy to będzie
      dyskryminacja ze względu na płeć ? Uważam że prawo nie powinno ingerować w takie
      kwestie i tyle.
    • mmkkll Jakie równouprawnienie? 27.01.06, 15:19
      Przecież to uprzywilejowanie kobiet, a nie równe prawa.
      • tygrysio_misio Re: Jakie równouprawnienie? 27.01.06, 17:52
        ale one tego nie widza...teraz takie samo "rownouprawnienie" jest na
        publicznych studiach w USA...musi byc iles tam % murzynow...nie wazne ze biali
        maja lepsze wyniki
        • mmkkll Re: Jakie równouprawnienie? 27.01.06, 18:13
          Masz rację.
          Nie jest to ważne. Nie jest to także powód, by kogoś dyskryminować, nawet "pozytywnie" zgodnie z określeniem rodem z politycznie poprawnego bełkotu.
      • xs550 Re: Jakie równouprawnienie? 27.01.06, 21:57
        mmkkll napisał:

        > Przecież to uprzywilejowanie kobiet, a nie równe prawa.

        Mamy klopoty z mysleniem?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja