gelatik
08.11.02, 15:14
Dwoje ludzi hospitalizowano w Nowym Jorku i poddano kwarantannie w związku z
podejrzeniem dżumy - poinformowali przedstawiciele służby zdrowia.
Jeśli podejrzenia się potwierdzą, będą to pierwsze przypadki dżumy w Nowym
Jorku od ponad 100 lat.
53-letni mężczyzna jest w stanie krytycznym; stan jego 47-letniej małżonki, u
której wystąpiły podobne objawy, lekarze określają jako stabilny.
Władze sanitarno-epidemiologiczne uspokajają mieszkańców Nowego Jorku,
podkreślając, że w żadnym wypadku nie grozi im epidemia dżumy.
Dżuma jest chorobą bakteryjną, przenoszoną na człowieka ze zwierząt (głównie
szczurów) przez pchły. Możliwe jest też zakażenie drogą kropelkową podczas
kontaktu z chorym.
Ogniska endemiczne dżumy istnieją w niektórych rejonach Azji, Ameryki
Północnej (w tym w stanie Nowy Meksyk, skąd pochodzi hospitalizowane
małżeństwo) i Południowej. Wcześnie wykrytą dżumę skutecznie leczy się
antybiotykami.
Pałeczka dżumy jest na liście środków, które mogą zostać wykorzystane jako
broń biologiczna, ale przedstawiciele służby zdrowia w Nowym Jorku
zapewniają, że w przypadku małżeństwa z Nowego Meksyku nie podejrzewa się
ataku biologicznego.