Hamas nie musi uznawać Izraela

31.01.06, 10:32
Skoro 2/3..3/4 Palestynczykow uznaje Izrael i popiera pokoj, to powinni
oni uzmyslowic swoim reprezentantom wole narodu Palestynskiego. Tak sie
sklada, ze to nie narod negocjuje z narodem, a reprezentanci obydwu
narodow miedzy soba, czyli negocjuja wladze. Komentarz FT jest idiotyczny.
    • mannaznieba4 dobry pomysł ale co z osia zła usa-israel? 31.01.06, 10:37
      pomysł dobry tylko jak przekonac do tego kraje osi zła:
      usa - israel nie mówiąc o rządzie okupacyjnym
      mozę zrobic referendum narodowe palestyńczyków i żydów z tym ,że powinni do
      tego referendum zostać dopuszczeni palestyńczycy wygnani przez zydów w latach
      1945-2006 żeby proporcje były właściwe albo też żydzi wyjadą z palestyny żeby
      ich udział procentowy wśród ludności palestyny wynosił 17 % tak jak przed
      było przed ich masowymi przyjazdami so palestyny wbrew protesto ludniości
      miejscowej palestyńczyków.

      harra
    • polski_francuz Re: Hamas nie musi uznawać Izraela 31.01.06, 10:43
      Nic innego nie mowi FT niz ty. Ze Hamas powinien wole ludu wykonywac. Problem z
      te wola ludu jest taki, ze wyraza sie ona tylko i wylacznie w wyborach.

      Np. wiekszosc Polakow i Brytyjczykow nie chcialy udzialu ich panstw w II wojnie
      irackiej. A rzady zrobily po swojemu.

      A Hamas, jesli dobrze rozumiem, jest lepszym administratorem niz Fatah, ale
      bardziej Izraela nie lubi.

      PF
      • kpix Re: Hamas nie musi uznawać Izraela 31.01.06, 13:37
        Ale nie mowimy o tym samym, mowiac wola ludu. Wola ludu to glos na Hamas,
        i to jest ok. Ale idac na glosowanie nigdy nie masz szansy wybierac
        partii, ktora spelnia wszystkie twoje postulaty: glosujesz zawsze na
        pakiet "hamas" albo pakiet "fatah". Pakiet Hamas oznaczal "porzadek +
        nie uznajemy Izraela". Ale sadzac z tych sondazy, dla Palestynczykow
        najwazniejszy jest porzadek (np. stop korupcji), a nie uznawanie Izraela
        uwazali za frazes. No bo sondaz opinii publicznej oznacza: jako
        Palestynczycy w wiekszosci chcemy uznania Izraela. I Hamas powinien
        to uwzglednic, jesli chce uwzgledniac glos ludu.
        • polski_francuz Re: Hamas nie musi uznawać Izraela 31.01.06, 14:02
          kpix

          Masz dobra sofistyke, ale w praktyce kto ma wladze zdobyta na drodze
          demokratycznej - ja ma i robi co chce. Jak sie da to wypelnia obietnice. Ale
          sam wiesz, ze sie nie zawsze da. Bo obietnice sluza glownie wugraniu wyborow.
          Popatrz sie na nasz polskie PoPiSy.

          To co czym ty myslisz to rzadzenie biorac pod uwage tzw sadaze.

          A co do meritum: ty, FT i ja chcemy, zeby Hamas zostal dobrym administratorem i
          porzucil dogme a walce z Izraelem.

          Liczmy zatem na ich rozsadek.

          PF
          • kpix Re: Hamas nie musi uznawać Izraela 31.01.06, 22:13
            Wiesz co, tak i nie.
            Oczywiscie, ze nie zamierzam negowac, ze Hamas to jest wladza Palestynczykow,
            to jest jasne. I oczywiscie nie mam nawet cienia watpliwosci, ze Hamas bedzie
            sie rzadzil sondazami (niestety). I rowniez doskonale rozumiem, ze glos
            Palestynczykow na Hamas byl w duzej czesci glosem rozpaczy w obliczu
            wszechobecnej korupcji i nepotyzmu Fatahu. Tylko ze to jest ze tak powiem
            polityka wewnetrzna Palestyny.
            Natomiast w polityce zewnetrznej nie mozesz negowac, ze masz sasiada.
            Bo jezeli to negujesz i jezeli mowisz publicznie, ze zamierzasz nadal
            walczyc o wyzwolenie calej Palestyny - i to juz po wyborach - to
            nie mozna sie dziwic, ze ten "nieistniejacy" sasiad nie chce wpuszczac
            na swoje terytorium szych twojej partii. Nie wiem, co robila Polska
            po marcu 1939 z poslami z Prus jadacymi do Berlina, ale ja osobiscie
            nie slyszalem o czyms takim nigdzie na swiecie. Moim zdaniem Izrael
            stawiajac sie tak ostro wlasnie stara sie pokazac Hamasowi, ze stanowi
            sile i musza sie liczyc, ze on istnieje i ze dla dobra Palestynczykow
            musza sie dogadac. I, poniewaz Palestynczycy maja naprawde klopoty
            z finansami, to moim zdaniem sukcesywny opor miedzynarodowy powinien
            Hamasowi ten pryncypialny opor szybko wybic z glowy. Jesli mimo to
            Hamas sie nie zgodzi na uznanie Izraela, to mysle,ze Palestynczycy
            sami sie zaczna tego dopominac, bo bedzie im gorzej i gorzej. (oczywiscie
            nie wyciagaj z tego, ze w istocie zycze im gorzej). Ja po prostu
            zycze Palestynczykom i Izraelowi takiego rozwiazania, zeby w koncu
            sie oba kraje uznaly, wytyczyly granice i koniec sprawy.
            To co pisze to oczywiscie moja prywatna opinia, p.t. "co by bylo gdyby".
            No ale od prywatnych opinii mamy forum.

            Pozdrawiam
            • polski_francuz Re: Hamas nie musi uznawać Izraela 31.01.06, 22:24
              Czyli, jesli beda inteligentni to sie dostosuja. Nawiasem mowiac dzieki
              za "sondaze" -rzadko uzywane slowo.

              Jesli zostawiamy grunt demokracji a wkraczamy na grunt tego to Hamas powinien
              robic, a czego nie, to bym powiedzial, ze powinien uznac Izrael.

              Tylko, ze straci wowczas popularnosc u wyborcow. A zatem powinien zrobic jakies
              niewidoczne male kroczki, ktore sie za uznanie Izraela daja uznac.

              Na BW (moim skromnym zdaniem) liczy sie tzw twarz. Nie jest to przypadkiem, ze
              najodwazniejsze reformy robia tam najbardziej prawicowi wojskowi (w Izraelu
              Peres i Sharon).

              Taka sama logika moze sie zastosowac do Palestyny i do Hamasu.

              Tyle mi do glowy przychodzi.

              Pozdro

              PF
              • kpix Mam cos, 01.02.06, 09:28
                to jest sondaz Gallupa z 27 I, niestety wycinek dostalem od znajomych,
                zas strona dostepna jest tylko dla subsribers.

                poll.gallup.com/content/?ci=21163

                * The majority of Palestinians think the cease-fire with Israel should be
                extended in 2006 if both sides agree to it (51%). Only 34% would not extend it.
                * Nearly two-thirds of Palestinians say they support the peace process with
                the Israelis: 26% strongly support it and 39% moderately support it; only 30%
                oppose it. Current views on this are similar to where they stood six years ago.
                * When asked which approach to achieving self-determination for their people
                they prefer, the majority (54%) favors "mostly nonviolent forms of resistance
                and negotiation"; only half as many (28%) favor "mostly armed struggle and
                military solutions."

                tez mysle, ze Hamas powinien uznac Izrael, ale mysle tez, ze bez
                "pomocy w mysleniu" w przypadku Hamasu sie nie obedzie. Dlatego mysle,
                ze krotkie, ale silne sankcje swiata by tu bardzo pomogly.

                pozdrawiam
                krzysiek
        • mannaznieba4 Re: Hamas nie musi uznawać Izraela 31.01.06, 14:28
          ty chyba słyszysz głosy których nikt inny nie słyszy a na pewno nie wypowiadaja
          tego palestyńczycy tak jak to wciskasz.

          harra
          • kpix Znowu watpisz? no to prosze bardzo: 01.02.06, 09:34
            Sondaz Gallupa sprzed paru dni.

            poll.gallup.com/content/?ci=21163
            * The majority of Palestinians think the cease-fire with Israel should be
            extended in 2006 if both sides agree to it (51%). Only 34% would not extend it.
            * Nearly two-thirds of Palestinians say they support the peace process with
            the Israelis: 26% strongly support it and 39% moderately support it; only 30%
            oppose it. Current views on this are similar to where they stood six years ago.
            * When asked which approach to achieving self-determination for their people
            they prefer, the majority (54%) favors "mostly nonviolent forms of resistance
            and negotiation"; only half as many (28%) favor "mostly armed struggle and
            military solutions."

            i co? Gallup tez jest syjonistyczna zydomasoneria?
      • mannaznieba4 Re: Hamas nie musi uznawać Izraela 31.01.06, 14:26
        brawo jestem za
    • goldbaum Re: Hamas nie musi uznawać Izraela 31.01.06, 10:49
      kpix napisał:

      > Skoro 2/3..3/4 Palestynczykow uznaje Izrael i popiera pokoj, to powinni
      > oni uzmyslowic swoim reprezentantom wole narodu Palestynskiego.

      A ty wybierajac jakas opcje polityczna zgdzasz sie bez zastrzezen z KAZDYM
      punktem jej programu?
      • katolik_polski1 CZEKAMY NA DEMOKRYTYCZNE WYBORY W ARABII SAUD. 31.01.06, 11:04
        Bin Laden zostanie prezydentem i umocni demokracje.
        Swoja droga Izrael nie uznaje rezolucji ONZ.
        • goldsax Bin Laden nie zyje juz od lat 31.01.06, 12:08
          katolik_polski1 napisał:

          > Bin Laden zostanie prezydentem i umocni demokracje.
          > Swoja droga Izrael nie uznaje rezolucji ONZ.

          W Arabii Saudyjskiej kobiety nie maja prawa glosu wiec o demokratycznych
          wyborach bedzie mozna pomyslec za dziesiec lat jak aktualna elita odejdzie na
          lono Abrahama.
    • amhu I z wzajemnoscia! 31.01.06, 11:58
      Ciekawe komu to wyjdzie bokiem?
    • wujcio44 Re: Hamas nie musi uznawać Izraela 31.01.06, 14:28
      Ale oczywiscie Izrael musi uznawać Hamas.
    • maureen2 czy Izrael musi uznawać Hamas i Palestynę 31.01.06, 14:30
      i po co ?
      • stopdlasyjonizmu Re: czy Izrael musi uznawać Hamas i Palestynę 31.01.06, 16:18
        po to żeby przeżył jako okupant palestyny!

        ola
        • wujcio44 Re: czy Izrael musi uznawać Hamas i Palestynę 31.01.06, 16:21
          stopdlasyjonizmu napisała:

          > po to żeby przeżył jako okupant palestyny!

          Może trochę jaśniej.
        • maureen2 Re: czy Izrael musi uznawać Hamas i Palestynę 31.01.06, 16:36
          przez kilkadziesiąt lat walk niczego nie uzyskano,nadal jest konflikt i wojna,
          może czas na powtorkę z przejścia izraelskich czołgów i rozwiązanie definitywne
          problemu w tej okolicy.
    • polani Re: Hamas nie musi uznawać Izraela 31.01.06, 16:33
      Ja maze o Transfera arabstwo do jordani
      Amen Israel
    • puls.usa Izraelski Hamas nie musi uznawać Izraela 31.01.06, 22:35
      co za bzdura
      podobnie jak dana nie uznaje fredka
    • stopdlasyjonizmu SYJONIŚCI NIE UZNAJA PRAWDY: 02.02.06, 10:54
      brak odpowiedzi na poniższe pytania świadczy jedynie o tym ,że
      syjonizm to rodzaj zbiorowej paranoi zydów.

      powstanie pańastwa okupacyjnego w 1948 r. było nielegalne w świetle prawa
      międzynarodowego i stało w sprzeczności z wolą zdecydowanej większości
      mieszkańxców tych ziem palestyńskich arabów.

      ten konflikt jest zawarty nawet w słowie israel które oznacza nic innego jak
      kłótnie z jahwe.skoro zas tacy jesteście wybrani nadludzie a goje podludzie
      to w świetle emuna powiedz mi:

      1. dlaczego jahwe pokarał syjonistów zsyłając na was
      hitlera i shoah.

      2. dlaczego jahwe zrobił z syjonistów wiecznych tułaczy ?
      3. dlaczego wy najlepsi , wybrańcy a z wami żaden inny naród nie mógł w
      sąsiedztwie wytrzymać i przepędzali was z dala od swoich ziem?

      skoro wierzysz i mówisz o wierze to wysil sie i odpoqwiedz na te pytania
      właśnie pod kątem emuna!!!

      jak będziesz miała problemy zapytaj starszyzny swojego plemienia!!

      odpowiedz mi także
      4. dlaczego głęboko religijni żydzi sa przeciwni istnieniu israela. czy może
      oni inaczej wierza od ciebie?
      • dana33 Re: SYJONIŚCI NIE UZNAJA PRAWDY: 02.02.06, 12:05
        dziewczyno, ty naprawde masz problemy i to duze.... nie tylko bredzisz, ale
        jeszcze latasz z tym samym textem z watka na watek.... moge ci jakos pomoc?
        • stopdlasyjonizmu Re: SYJONIŚCI NIE UZNAJA PRAWDY:dana33! 02.02.06, 14:15
          jedynie co możesz babciu zrobić to zapłodnić mnie swoja wiedzą , widza twojego
          rabbiego i kogoś ze starszyzny plemiennej.
          czekam na konkretne odpowiedzi na moje pytania.
          to są bardzo ważne i trudne pytania.
          nie można sie za nie na mnie obrażać i wyszydzać choćby przez wzgląd na
          cierpienie i ofiary tych ludzi których to dotyczy.
          warto pogłówkować i odpowiedziec to dam wam spokój.
          tylko nie żartuj sobie z tych spraw.

          ola
          czekająca na zapłodnienie przez babcie
      • eizoo Re: SYJONIŚCI NIE UZNAJA PRAWDY: 02.02.06, 12:20
        stopdlasyjonizmu napisała:

        > powstanie pańastwa okupacyjnego w 1948 r. było nielegalne w świetle prawa
        > międzynarodowego
        A konkretnie?
        Gdzie to jest jakas definicja co jest legalne a co nie, lamo?
        • stopdlasyjonizmu Re: SYJONIŚCI NIE UZNAJA PRAWDY a PRZYKAZANIA: 02.02.06, 14:12
          eizoo jak widzę masz problem z prostymi definicjami .
          jako syjonista wierzysz w mit o tablicach od jahwe?
          a co tam było zapisane ; nie kradnij ( ziemi arabskiej w palestynie)
          nie zabijaj ( mieszkańców rdzennych arabów palestyńskich) itd..

          nie wiesz czy powstanie israela bylo nielegalne:
          a mieszkańcy palestyny na to się zgodzili?
          było jakieś referendum narodów zamieszkujacych palestynę w 1948
          gdzie zydzi stanowili tylko 31,5 %
          żaden karaj sąsiedni tego tworu nie zaakceptował
          a jak sam wiesz israel nie uznaje żadnych decyzji onz uchwał nie uchwał.
          jak masz troche czasu to zapoznaj sie z tymi danymi:

          www.badil.org/Refugees/facts&figures.htm
          pytania sa bordzo powazne i nie można przejśc ze śmiechem nad nimi

          ola
          czekająca na zapłodnienie twoja wiedzą i wiedzą rabbiego twego

      • antek_cukierman Chętnie pomogę w zrozumieniu poprzez 02.02.06, 12:50
        przetłumaczenie treści tekstu z podanego linku:


        1tiny.com/3K3


        To, mam nadzieję tłumaczenia nie wymaga:

        Fragment przemówienia Ksawerego Pruszyńskiego, członka delegacji Polski na
        jesienną sesję Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych w 1947
        r., "szefa Podkomisji ONZ ds. podziału Palestyny" wygłoszonego na posiedzeniu
        Komisji Doraźnej d/s Problemu Palestyny:

        "Panie Przewodniczący,

        ..Jako podstawę dla naszej pracy przyjęliśmy raport przygotowany przez komisję
        wysłaną niedługo przedtem do Palestyny przez Narody Zjednoczone. Komisja ta
        spędziła wiele miesięcy na pracy (...) Wzięliśmy pod uwagę raporty i obserwacje
        wielu poprzednich komisji (...)I przekonaliśmy się o tym, co zostało tak
        świetnie wyrażone przez przedstawiciela Chin, a tak niefortunnie niedocenione
        przez naszych arabskich kolegów - że istotnie przypadek Palestyny jest jedyny w
        swoim rodzaju......

        Ta mapa, panowie, podobnie jak raport Podkomisji Nr l, podobnie jak cała praca
        tej Podkomisji, stanowi kompromis. Jej linia graniczna przebiega pomiędzy tym,
        co Arabowie posiadali przez wieki a tym, co Żydzi zdobyli wysiłkiem tak
        wielkim, jakiego niewiele narodów kiedykolwiek dokonało. Powtarzam - wysiłkiem
        zupełnie niezwykłym.

        (...) Wszyscy państwo pamiętają, że Arabowie odmówili wszelkiego udziału w
        pracy poprzedniej Specjalnej Komisji Narodów Zjednoczonych do spraw Palestyny,
        że ostatnia szansa pojednania, zainicjowana przez Pana, Panie Przewodniczący
        została, podobnie jak i poprzednia, niefortunnie utracona. Jednym z pierwszych
        kroków Podkomisji Nr l było zaproszenie na jej zebrania przedstawiciela
        Wysokiej Komisji Arabskiej. Ponownie odmówili. (...) W czasie wszystkich
        naszych kontaktów nie żywiliśmy żadnych złych uczuć wobec Arabów. Są oni
        narodem dumnym, narodem mężnym, i może, tak jak Polacy, w ciągu ostatnich
        dwustu lat byli narodem co najmniej nieszczęśliwym (...) Głosowaliśmy za
        wprowadzeniem do Narodów Zjednoczonych kilku państw arabskich, chociaż nie
        zawsze byliśmy zupełnie pewni, że stosują się one całkowicie ściśle do
        wszystkich wymaganych warunków (...)

        My, naród polski, mamy szczególne powody do popierania państwa Izrael. Zbyt
        długo walczyliśmy o nasze własne państwo, żeby nie rozumieć takiej walki
        prowadzonej przez innych. Wiemy, niestety, lepiej niż wiele innych narodów, co
        to znaczy dla narodu mieć swoje własne państwo (...) Nasz naród zna komory
        gazowe tak jak znał je naród żydowski, i nasz naród nie zapomniał, tak jak
        niektóre inne, smutnej lekcji tej wojny.
        Według nas, wszyscy mamy wspólny dług wobec narodu, który tak wiele dał światu,
        a któremu tak boleśnie odpłacono, i teraz właśnie przyszła chwila spłacenia
        tego tysiąc lat trwającego długu."

        stopdlasyjonizmu bredzi:

        powstanie pańastwa okupacyjnego w 1948 r. było nielegalne w świetle prawa
        międzynarodowego i stało w sprzeczności z wolą zdecydowanej większości
        mieszkańxców tych ziem palestyńskich arabów.

        • stopdlasyjonizmu OLA OCZEKUJE NA ZAPŁODNIENIE PRAWDA SYJONU 02.02.06, 14:04
          antek cukierman co ty do odpowiedzi na bardzo powazne pytania dotyczące
          syjonistów wciskasz zdrajcę narodu polsiego i syjoniste pana xawerego p.
          miał on parę fajnych nowelek i to wszystko.
          israela w 1948 nie zakceptowało żadne państwo sasiednie ani ludnośc arabska -
          palestyńczycy . syjoniści podstępem łamiąc limity imigracyjne i stosuąć terror
          zrobili tzw. cudowne rozmnożenie sie zydów w palestynie w latach 1939-1948.

          odpowiedzi na zadanie pytania : 4 x niedostateczny

          antek weź sie w garść
          to sa naprawdę poważne pytania i to związane z waszym jahwe i historią syjonizmu
          który jest oficjalna doktryna israela . nie żartuj z tych tematów.
          nie doniesiemy rabbiemu ale będzie ci łatwiej żyć jak się z klamstwa oczyścisz
          tylko co to jest kłamstwo. to pojęcie dla syjonisty jest nieznane chyba.

          ola

          czekam na zapłodnienie wiedzą syjonu ( ale rzetelne zapłodnienie!!)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja