Iran: Brak podstaw do przekazania sprawy irańsk...

31.01.06, 10:35
59% amerykanow jest za atakiem na iran (sondaż tutaj). Niedlugo bedzie 75%. W USA rodzi sie to co pozwala panstwom zostawac hegemonami na swiecie- tzw mentalnosc imperialna. Amerykanie zaczynaja normalnie dopuszczac uzycie sily jako srodek presji. To zdrowy i jak najbardziej potrzebny odruch. Bez tego hordy barbarzyncow takie jak rezim ajatollahow lub al-kaida mogliby zrobic wszystko. Na szczescie na swiecie jest ten "zly policjant" US :)

-
    • wypasior Re: Iran: Brak podstaw do przekazania sprawy irań 31.01.06, 10:42
      ciekawe w jakiej skali zaatakują, czy tylko zaczepki czy impreza na maxa; jeśli
      to drugie to wątpię w mozliwości sfnansowania operacji
      • marcus_crassus operacja lotnicze 31.01.06, 10:47
        albo ograniczona - atak na wybrane obiekty albo cos na ksztalt pustynnej burzy. wg mnie cos posredniego.

        operacja ladowa nie wchodzi w rachube przynajmniej na razie. to kraj 3 razy ludniejszy od iraku gdzie warunki terenowe sa straszne.

        problemem dla USA nie jest opor iranu. jest nim antagonizacja muzulmanow w iraku. dlatego najlepiej jesli ataku dokonaja przy wsparciu logistycznym ewentualnie oslonie powietrznej samoloty z izraela.
        • tiamak Re: operacja lotnicze 31.01.06, 16:52
          a czy ty rozumiesz ze po ataku lotniczym czy rakietowym na iran to amerykanie
          beda mieli duuuuuuuzy problem w iraku i afganistanie?
          przeciez persowie nie nadstawia drugiego policzka tylko przystapia to
          kontrofensywy i gwarantuje ci ze duuuuuuuzej czesci spoleczenstwa w iraku sie to
          spodoba
          przeciez gdyby usa mialy mozliwosc ataku na iran to juz dawno by go zmiotly ale
          nie maja
          bo to kraj ludny i lepiej uzbrojony jak irak - wojskowi wyszkoleni na wojnie
          iracko-iranskiej, sprzet przestarzaly ale jest i to duzo (nie to co w iraku
          ktorego armia po pierwszej wojnie w zatoce byla juz tylko wrakiem)

          do tego amerykanie musieliby przystapic do walk ladowych na wrogim terenie bo
          irak to teren wrogi - nie maja tam zaplecza do prowadzenia walki, w afganistanie
          za to brakuje jakiejkolwiek ifrastruktury jeno na lotniska sie nadaje

          ameryke taka wojna by wykrwawila - ameryka sobie na taka wojne nie moze pozwolic
          tylko uzycie broni jadrowej mogloby pozwolic im wygrac ale wtedy caly bliski
          wschod stanie w ogniu

          a co do ataku ze strony izraela - to wyjdzie na to samo bo iranowi starczy tylko
          pretekst
          jaki to dla iranu problem przejechac rowniny iraku zmiesc amerykanow i napasc na
          izrael, a gwarantuje ci ze izrael wtedy nie pozaluje broni atomowej no i mamy
          taki sam scenariusz jak w poprzednim przypadku czyli wojna na calym bliskim
          wschodzie

          poza tym ameryce nie zalezy na zniszczeniu iranu, im zalezy zeby trzymac iran z
          dala od iraku ktory ma byc zrodlem ropy dla amerykanskiej gospodarki na nastepne
          dziesieciolecie - irak trzeba utrzymac za wszelka cene a atak na iran = utrata iraku
          takze wiec usa bedzie z iranem nadal sie straszyc i klocic i robic takie same
          podchody jak niegdys z zsrr ale wojny nie bedzie, bynajmniej nie bedzie do czasu
          kiedy w iraku nie skonczy sie ropa lub ropa nie stanie sie "przestarzala" lub
          jakis idiota w swoim szalenstwie nie wywola tej wojny :)



          • wujcio44 Re: operacja lotnicze 31.01.06, 16:58
            tiamak napisał:
            > przeciez persowie nie nadstawia drugiego policzka tylko przystapia to
            > kontrofensywy

            Ha, ha , ha!

            > jaki to dla iranu problem przejechac rowniny iraku zmiesc amerykanow i napasc n
            > a
            > izrael

            Coraz lepsze.

            > bo to kraj ludny i lepiej uzbrojony jak irak - wojskowi wyszkoleni na wojnie
            > iracko-iranskiej

            Wojna iracko-irańska skończyła się 17 lat temu. Armia Saddama została zniszczona
            przez Amerykanów dwa lata po zakończeniu tej wojny.

          • marcus_crassus buahhaha 31.01.06, 17:24
            jakiej kontrofensywy? gdzie? zeby zaatakowac US musieliby przejsc przez pustynie :)

            pustynia ma to do siebie ze ciezko jest sie ukryc. to bylaby jedna wielka masakra iranczykow.

            saddam probowal walczyc z US w polu. skonczylo sie wielka bitwa w ktorej amerykanie stracili kilkunastu zolnierzy a saddam tysiace. (byla to najwieksza bitwa pancerna po II WS)

            jedyna szansa iranu to siedziec w miastach i sie nie ruszac.

            kazda proba ataku to masakra jakiej jeszcze iran nie widzial. 50% sil zostaloby zniszczonych przez ataku loticzne. niedobitki zostalyby rozgromione przez wojska US

            to by nie byla bitwa. to by byla jednostronna rzeznia
Pełna wersja