szoppracz1
12.11.02, 08:02
Z mojej wiedzy wynika, że seryjny morderca, jakim niewątpliwie
był Kuba R. nie przestaje zabijać ot tak sobie. Jeśli seryjne
morderstwa ustają oznacza to, że facet umarł, przeniósł się w
zupełnie inne miejsce lub został uwięziony w innej sprawie, a
policja nie kojarzy go z morderstwami. Tak było w przypadku
Kuby - z nie wyjaśnionych przyczyn człowiek przestał zabijać.
Jeśli domorosła pani detektyw pisze, że Kuba grasował w 1888 r.,
a podejrzewany przez nią malarz żył do 1942 r. - co robił przez
kolejne 54 lata?