Dodaj do ulubionych

Przed wizytą prezydenta L. Kaczyńskiego w USA

06.02.06, 11:19
"Postulaty te dotyczyły głównie współpracy polityczno-wojskowej między oby
krajami i pomocy USA w modernizacji polskich sił zbrojnych w związku z
udziałem polskich wojsk w operacji w Iraku. Jak twierdzą dobrze poinformowane
źródła, zaskoczyły one stronę amerykańską.

-Amerykanie nie uważają, że coś nam się 'należy' z powodu udziału w Iraku -
powiedział wspomniany dyplomata."
_________________________

Czyli, Belka zamiast zajmować się w Bagdadzie interesem państwa, zajmował się
własną karierą. Ale też mu nie wyszło.
Obserwuj wątek
      • eva15 Kaczor polityk-pielgrzym 06.02.06, 11:42
        Kaczor politykę zagraniczną jak dotąd najwyraźniej pojmuje jako pobożną
        pielgrzymkę pod znakiem dwóch W: od Watykanu do Waszyngtonu. Jeśli tylko nie
        pocałuje Busha w pierścień(w obrączkę) to i tak będzie można mówić o sukcesie
        polsiej dyplomacji i jej niezależności.
          • eva15 Re: Troche sie jednak o niego boje - jest realna 06.02.06, 12:05
            bogdantadus napisał:

            > tualnosc, ze najlepszy z wywiadow pomyli go z innym profesorem Tedem i
            > zastrzeli przy probie zblizenia sie do jego majestatu.

            Tamtego już co prawda dawno temu zapudłowano, ale Bush nie musi tego wiedzieć.
            On niczego nie musi wiedzieć.
            Zresztą Amis mogą pomyśleć, że to rodzina...
          • eva15 Re: Kaczor polityk-pielgrzym 06.02.06, 12:04
            krystian71 napisała:
            > a moze tak poczekamy na konkrety

            Masz rację, to tylko drobne złośliwostki,ale mamy do nich satyryczne prawo, w
            końcu Kaczyński to nie Bóg.
            Kto wie, może Kaczyński źle w USA nie wypadne. Odnośnie rysunków muzułmanów
            rząd zachował się wg. mnie mądrze.
              • eva15 Re: Kaczor polityk-pielgrzym 06.02.06, 12:13
                krystian71 napisała:

                > jasne,ze mamy, tylkoze ty podpisujesz sie pod artykulem GW, ktora wobec Belki
                > nie miala zadnych wymagan.
                > Do 8-mego nie daleko

                Ale za to ja na Belkę jadę, gdzie mogę. Uważam, że był nieszczęściem dla
                gospodarki. W okresie gdy był w rządzie wzrost polskiego zadłużenia pobił
                WSZYSTKIE rekordy od II WS licząc. Zadłużenie wzrosło w ciągu raptem 4 lat o 50
                mrd. dolarów, Belce to i tak nic nie dało. Na koniec dostał 2x kopniaka, 1x w
                Iraku, 2x starając się o szefowstwo OECD. Za każdym razem od USA.
                • polski_francuz Widze 06.02.06, 12:18
                  z tego, ze Amerykanie patrzyli sie nie na wiernopoddancza postawe ale na wyniki.

                  Ameryka nie Rosja.

                  Trzeba sie powoli uczyc i zmienic mentalnosc.

                  PF
                  • eva15 Re: Widze 06.02.06, 12:27
                    polski_francuz napisał:

                    > z tego, ze Amerykanie patrzyli sie nie na wiernopoddancza postawe ale na
                    >wyniki

                    Eeee, chyba go nie lubią. Innego wytłumaczenia nie ma, bo wyniki miał dobre. W
                    4 lata zadłużył PL o kolejne 50 mrd dolarów, bijąc tym rekord wzrostu
                    zadłużenia od czasów II WS. IWF i BS mają się z czego cieszyć.




                    > Ameryka nie Rosja.

                    Fakt, Mam wrażenie, że Rosja jest lojalniejsza wobec wasali. Pewnie dlatego, że
                    po błędach przeszłości niewielu ich zostało. Większość dała nogę, wasalska
                    kolejka jest krótka. Ale - ci co zostali są sowicie nagradzani.

                    > Trzeba sie powoli uczyc i zmienic mentalnosc.

                    No właśnie. Po co ZAWSZE się ustawiać w NAJDŁUZSZEJ kolejce. Po co zawsze być
                    jednym z wielu? Łatwo wymienialnym/zastępowalnym?
                  • eva15 Re: Widze 06.02.06, 12:33
                    powiedz lepiej co sądzisz o eventualnej nowej wojnie. Wczoraj był w tv po raz
                    pierwszy DOSKONAŁY program Christiansen, z R. Perle w roli głównej. Można się
                    wystraszyć. Temat dyskutujemy obok:

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=36274118&a=36279639
                    serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,3149104.html
                    • polski_francuz Re: Widze 06.02.06, 13:47
                      Zmierzamy do niej, tak jest. Ale nic dobrego z tego nie bedzie.

                      Moja wiedze o Iranie czerpie z "Szachinszacha" Kapuscinskiego i z moich dwoch
                      partnerow tenisowych.

                      Pan Ryszard pisal, ze Persowie przyzwyczajeni do obcych wladz, ktore sie do
                      nich wciaz wpychaja. Reza Pahlawi wlasnie za to wylecial. Ze sluzyl Zachodowi.

                      Moi partnerzy sa gorsi technicznie ode mnie ale gonia za kazda pilka, ambicja
                      aby mnie pokonac nigdy nie slabnie. I trzeba z nimi wygrac a nie liczyc, jka
                      czesto, ze sie sami zalamia.

                      Po takich doswiadczeniach, co ty chesz bym myslal o nowej wojnie?

                      I jeszcze Bush niezbyt moje zaufanie ma. To sa trudne rzeczy i dobrzae byloby,
                      zeby i on przynajmniej takie doswiadczenia jak mila zanim sie na wojne
                      zdecyduje.

                      A wojna/nie wojna bedzie (zamiast byc rezultatem rozsadnej decyzji) wynikiem
                      rownowagi sil miedzy jastrzebiami i golabkami w Bialym Domu.

                      Pozdro

                      PF
                      • polski_francuz Errata 06.02.06, 14:13
                        Sorry, studenci wpadli jak burza zadajac pelnej mojej uwagi:)

                        "a nie liczyc, jak czesto,..."

                        "...i dobrze byloby zeby i on przynajmniej takie doswiadczenia mial jak ja
                        zanim..."

                        PF
                      • eva15 Re: Widze 06.02.06, 14:20
                        widzisz, jeśli do tej wojny dojdzie, to winny będzie, MIEDZY INNYMI fakt, że są
                        takie kraje jak PL, które BEZKRYTYCZNIE, ba wręcz z uwielbieniem podążają za
                        głosem USA. Brak rozsądku zamyka oczy i uszy na fakt, że ten głos jest głosem
                        szaleńców. Zamiast hamować taką politykę, lub przynajmiej jej czynnie nie
                        popierać PL wystawiła wojska do Iraku. Wystawi i do Iranu, jeśli zajdzie
                        potrzeba.
                        Ale, jeśli chcemy o wojnie, to przenieśmy się na ten sąsiedni wątek.

                        Teraz ja muszę się na trochę wyłączyć, mam "nasiadówkę"
                        • eva15 Do p_f 06.02.06, 16:39
                          Odbierasz ARD? Jeśli tak, to możesz sobie dziś wieczorem obejrzeć program o
                          rzekomej BMR, tym razem w Iranie. Dowody są zdaje się równie mocne jak te w
                          przypadku Iraku.

                          "CIA lanciert zweifelhafte Beweise gegen Iran"

                          Ein Bericht des ARD-Magazins "Report Mainz" (heute abend 21.45 Uhr im Ersten)
                          wirft ein neues Licht auf den Atomstreit mit Iran. Ein Glied in der
                          Indizienkette der US-Regierung gegen Teherans Atomprogramm ist ein iranisches
                          Laptop, der Daten für den Bau eines Atomsprengkopfes enthalten soll. Doch ein
                          US-Atomwaffenexperte fand in den Computerdokumenten keinerlei Beweise dafür"


                          www.tagesschau.de/aktuell/meldungen/0,1185,OID5211082,00.html
                          • polski_francuz Re: Do p_f 06.02.06, 17:41
                            Musze sobie TV kupic.

                            Moze na WM w futbolu?

                            Juz wiem, jak Polska wyjdzie z grupy to kupie.

                            Ogladaj dla mnie i zdasz mi sprawe jutro (jesli zechcesz oczywiscie).

                            Zaczynam czuc bluesa: Amerykanie chca was wciagnac w iranska awanture, he?

                            PF
                • krystian71 Re: Kaczor polityk-pielgrzym 06.02.06, 13:09
                  to nie ma nic do rzeczy,ze "za to" na Belke jedziesz.
                  Belka tego wart, Kaczor? Jeszcze nie wiemy
                  A propos zadluzenia, wlasnie w ten sposob PO chciala sfinansowac swoj probram
                  ratownictwa, skladajac poprawke do budzetu, proponowala na ten cel nowy kredyt
                  zaciagnac:)))))
    • maruda.r Wazelina prezydenta L. Kaczyńskiego 06.02.06, 11:28

      - Ważne jest, czy zaistnieje "chemia" między obu przywódcami, czy nawiąże się
      nić zaufania i wzajemnej sympatii.

      **************************************

      Oczywiście, Kaczyński zaopatrzył się już w dużą ilość wazeliny.

            • maruda.r Re: Wazelina prezydenta L. Kaczyńskiego 06.02.06, 13:59
              eva15 napisała:

              > najwyraźniej nie wszystkich. Belka się nawazelinował a i tak 2x kopa dostał.
              > Widać nie zadziałała chemia, albo tak przesadził, że aż Bush poczuł dyskomfort.

              *************************************

              Widocznie miał wazelinę z innego sklepiku. Kaczyński użyje tej, którą stosował
              Kwasniewski.

              • eva15 Re: Wazelina prezydenta L. Kaczyńskiego 06.02.06, 14:07
                Kiedy coś mi się widzi, że i Kwaśniewski dostał kopa. Jakoś nie zanosi się na
                to, że USA poprą jego kandydaturę w międzynar. organizacjach (ONZ, NATO).
                Podobnie jak Belka stołka nie złapie, wostatniej chwili uSA postawią na
                innego, ważniejszego/przydatniejszego (w ich oczach) wasala.

                A Belka i Kwach nogą sobie pojeździć z wykładami po US-prowincji. Tak, jak
                przed nimi dr. Wałęsa a później prof. Miller.
    • wladyslaw.studnicki Sprawy do załatwienia. 06.02.06, 12:44
      - kontrakty zbrojeniowe w Iraku,
      - kontrakty infrastrukturalne (drogi, porty, trakcje) w Iraku,
      - kontrakty naftowe w Iraku,
      - realna pomoc finansowa i sprzętowa dla polskiej armii,
      - wyjaśnienie sprawy Marka Belki i OECD,
      - wyjaśnienie stanowiska prezydenta USA w sprawie odszkodowań dla Żydów,
      - inwestycje amerykańskie w Polsce,
      - złagodzenie rygorów wizowych,
      - wyjaśnienie przyczyn nieprzestrzegania przez USA umowy ekstradycynej,
      - przyczyny nagonki na Polskę w amerykańskich mediach (polskie obozy śmierci i
      inne polskie bataliony SS),
      - co USA mają do zaoferowanie dla Ukrainy i Mołdawii,
      - tarcza antyrakietowa,
      - czy USA kiedykolwiek poprą nas w naszych sporach z Rosją.

      Można wymieniać jeszcze więcej spraw, ale to i tak nie ma sensu, bo znając
      chłopopańszczyźniane podejście Kaczora do USA, i tak o nic się nie upomni i nic
      nie załatwi. Poklepie go Bush, Condi powie parę ciepłych słów o Polland- "macie
      ładne tulipany i tyle kanałów, a van Gogh- uwialbiem".
    • herr7 nic nie uzyska 06.02.06, 14:14
      Polska jest typowym państwem wasalnym, jak np. Kolumbia. Żeby to zmienić trzeba
      by dokonać rewolucji, a Polakom narazie wystarczy jedna, "solidarnościowa".
      Poza tym Kaczyński to nie jakiś Gierek, czy Gomułka- ci to mieli przynajmniej
      argumenty względem Kremla. A jakie argumenty ma Kaczyński- że nie wyśle wojaków
      do Iranu? Przecież wszyscy i tak wiedzą, że wyśle, co już zresztą przyobiecał
      Radek Sikorski. Jeżeli zacznie się stawiać, co mało prawdopodobne to "rynki" się
      zaczną niepokoić. Spekulacyjny kapitał może się od nas wynieść na jakiś czas, a
      złotówka poleci...
      Po prostu wasal w końcu musi złożyć wizytę, żeby jego master mógł go sobie
      zobaczyć z bliska. Kaczor może warunki stawiać Putinowi, ale tylko werbalnie. W
      stosunku do Hameryki nawet na to nas obecnie nie stać. Może nie będzie tak
      chętnie jeździł za ocean jak Kwaśniewski, ale i tak proporcja wizty do rewizyt
      będzie jak 10:1.
    • maureen2 Re: Przed wizytą prezydenta L. Kaczyńskiego w USA 06.02.06, 18:12
      rozumienie pojęcia partner,sojusznik oznacza rownoważność obu stron,nie jest ża
      dną zależnością, poddaństwem czy "wasalizmem".Partnerzy nie "kombinują" wobec
      siebie. Pani Rice w czasie swoich wystąpień w Europie w 2004 ? r wyjśniła,czego
      sojusznicy mogą od siebie oczekiwać,jakiego rodzaju wsparcia i na czym polega
      partnerstwo.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka