Gość: Anakin
IP: *.ists.pl
20.11.02, 06:11
Turcje sie traktuje "per noga". Zarzuca sie jej lamanie praw
czlowieka - bo wlaczy z terroryzmem kurdyjskim. Obwinia za
kryzys Cypryjski, choc niemniej winna Grecja jest przyjmowana
do wszytskich "klubow europejskich" z honorami. Obawia sie
islamizacji i zmusza popzredni rzad do delagalizacji kolejnych
partii islamskich, co odbiega od strandartow UE. Jakim w ogole
ma byc kubem UE? Przeciez Turcja jest tak samo dokrtynalnie
laicka jak Francja. Historycznie Turcja goscila w Europie przez
wiele wiekow, bedac w swoim czasie najbardziej rozwinieta
cywilizacyjna jej czescia.
Traktowanie Turcji z taka niczym nie zasluzona arogancja, moze
nam sie odbic frustracja i rzeczywista (a nie urojona)
islamimizacja w najgorszym wydaniu.