Władze Frankfurtu zrezygnowały z tramwaju do Sł...

17.02.06, 10:37
"Strona polska popierała projekt linii tramwajowej, jest natomiast przeciwna
utworzeniu połączenia autobusowego, gdyż mogłoby to zagrozić interesom
właścicieli taksówek."

Coś mam z oczami, albo oni coś z głową. Jak to działa, że autobus zagraża
interesom taksiarzy, a tramwaj nie? Czyżby mieszkańcy Słubic jeździli
taksówką, żeby sobie spalin powdychać? I tramwaj tej przyjemności nie daje, a
autobus i owszem.

Wiadomo o co im chodzi, ale argument wymyślili ehm... niepowtarzalny.
    • krzysztof_lodz Władze Frankfurtu zrezygnowały z tramwaju do Sł... 17.02.06, 10:38
      A tramwaj nie zagrozi interesom taksówkarzy? Co za bdurą nas dziennikarz uraczył?
      • bodecki1 Re: Władze Frankfurtu zrezygnowały z tramwaju do 17.02.06, 12:44
        Heh. Trza zrozumiec specyfike lokalna. W miescie jest banda taksowkowych
        terrorystow dowozaca Frankfurterow do burdeli i na zakupy na bazar. Jest ich
        kilkuset i smiem twierdzic, na glowe mieszkanca taksowek w Slubicach jest
        wiecej niz kazdej innej polskiej metropolii. Juz wczesniej byly akcje
        blokadowqe, uzywanie kamienia jako argumentu, etc. Lokalna spolecznosc jakos
        nie rozumie, ze jakakolwiek forma polaczenia spowoduje Przyrost obrotu, a przez
        to tez poprawe na rynku pracy. Tak wiec ze wzgledu na wygode burdelowych gosci
        i twardosc negocjacyjna slubickich taksowkarzy autobus odpada.

        Odpada rowniez tramwaj. Ten akceptuja taksowkarze, bo raz polozonych szyn sie
        nie pzelozy, a autobus zawsze moze zmienic trase i wozic ludzi do ich celow
        targetowych: Burdeli i bazaru. Z jednej strony trudno sie dziwic Frankfurterom.
        Troche kasy by budzet miasta musial na ten cel wysuplac. No i oczywiscie
        oslawiona "deutsche Kaufkraft" - niemiecka sila zakupowa, bylaby skorsza do
        transgraicznych zakupow i uslug, co rzekomo oznacza mniej mieksc pracy. Drugie
        dno jest jednak nieco bardziej prozaiczne. Frankfurt, mimo ze z radoscia
        korzysta z uslug pan fryzjerek, kwiaciarek, manicurerzystek i masarzystek
        niekoniecznie rehabilitacyjnych, ma wielka mentalna blokade. Stereotyp i
        wzajemna podejrzliwosc badz przynajmniej lodowata obojetnosc to codziennosc
        transgraniczna. Jest oczywiscie grupa szalencow przebijajacych te stereotypy,
        ale rzeczywistosc pozostaje niestety smutna.

        Na polaczeniu najbardziej skorzyastaliby studenci Viadriny, mogacy
        przemieszczac sie w prosty sposob miedzy poszczegolnymi obiektami kampusu.
        Niestety trudno stwierdzic jakas uliczna forme manifestacji swoich pogladow i
        porzeb, ktora mialaby ewentualny wplyw na vox populi. Poprzyklejani do cieplych
        krzeselek w akademikach po obu stronach Odry, plotkujac o dupie Maryny, po raz
        kolejny olali mozliwosc wplyniecia na losy swoje i lokalnej spolecznosci.
        • fan.club1 Re: Władze Frankfurtu zrezygnowały z tramwaju do 17.02.06, 15:22
          bodecki1 napisał:
          > wozic ludzi do ich celow targetowych


          Nie masz racji. Poprawna forma brzmi: target docelowy.
          • skipper_ Re: Władze Frankfurtu zrezygnowały z tramwaju do 17.02.06, 16:12
            fan.club1 napisał:

            > bodecki1 napisał:
            > > wozic ludzi do ich celow targetowych
            >
            >
            > Nie masz racji. Poprawna forma brzmi: target docelowy.

            boze.... ludzie... target to po angielsku CEL

            tak wiec zarowno "cele celowe" jak i "cel docelowy" sa
            "potworkami" jezykowymi bez wiekszego sensu...

            powinno byc, jesli juz koniecznie trzeba uzywac
            pseudo-naukowego jezyka "miejsce docelowe"...

            choc wystarczyloby powiedziec po prostu "cel"
            • bodecki1 Re: Władze Frankfurtu zrezygnowały z tramwaju do 18.02.06, 15:54
              A mozeby tak podejsc do tego z ironii nutką? Wiem, czym jest po angielsku
              target. A targetem taksówkarzy jest utrącenia miejskiego rozwoju. Targetem
              docelowym ;)Równie sensownym jak użyte sformułowanie. Się czepili, no.
Pełna wersja