Dodaj do ulubionych

Jakie są szanse misji rozbrojeniowej ONZ w Iraku

26.11.02, 22:23
Tak, czy owak pokój jest lepszy niż wojna.
Obserwuj wątek
    • Gość: J.G. Re: Jakie są szanse misji rozbrojeniowej ONZ w Ir IP: *.wi.rr.com 26.11.02, 23:03
      Przypuszczenia Waszyngtonu oparte sa na przeslankach, ktore
      oparte sa nie na dowodach, lecz na czystej soekulacji.
      Przyslowie mowi, ze jezeli chcesz kogos uderzyc zawsze
      znajdziesz kij. Amerykanie potrzebuja Iraku, a to ze wzgledu na
      drugie co do wielkosci zloza ropy naftowej. Trudno jest chyba
      uwierzyc, ze Irak jest potega militarna grozaca swiatu, jak sie
      w USA to okresla. Sadze rowniez, ze prezydent Bush (jak rowniez
      Donald Rumsfeld i Dick Cheney) maja obsesje rzadzenia swiatem.
      • new.yorker Do J.G. 27.11.02, 02:49
        Gość portalu: J.G. napisał:

        > Przypuszczenia Waszyngtonu oparte sa na przeslankach, ktore
        > oparte sa nie na dowodach, lecz na czystej soekulacji.
        > Przyslowie mowi, ze jezeli chcesz kogos uderzyc zawsze
        > znajdziesz kij. Amerykanie potrzebuja Iraku, a to ze wzgledu na
        > drugie co do wielkosci zloza ropy naftowej. Trudno jest chyba
        > uwierzyc, ze Irak jest potega militarna grozaca swiatu, jak sie
        > w USA to okresla. Sadze rowniez, ze prezydent Bush (jak rowniez
        > Donald Rumsfeld i Dick Cheney) maja obsesje rzadzenia swiatem.


        Obsesje rządzenia światem jest bardzo łatwo zaspokoić szczególnie jak się ma
        przewagę militarną, technologiczną, naukową i gospodarczą. Jakoś jednak pomimo
        takiej przewagi, USA nigdy nie wkroczyła i zagarnęła czyjegoś kraju czy
        ziemi. Jest to chyba pierwsze mocarstwo w historii świata które swojej przewagi
        tak nie wykorzystało. A byłoby to bardzo łatwe.


        • rycho7 Re: Do J.G. 27.11.02, 10:43
          new.yorker napisała:

          > Obsesje rządzenia światem jest bardzo łatwo zaspokoić szczególnie jak się ma
          > przewagę militarną, technologiczną, naukową i gospodarczą. Jakoś jednak
          pomimo
          > takiej przewagi, USA nigdy nie wkroczyła i zagarnęła czyjegoś kraju czy
          > ziemi. Jest to chyba pierwsze mocarstwo w historii świata które swojej
          przewagi
          > tak nie wykorzystało. A byłoby to bardzo łatwe.

          Tak jak latwe bylo zajecie ziem indianskich, Teksasu i Nowego Meksyku.
          Prezentowana przez new.yorker'a propaganda jest nazywana gebelsowska.
          • new.yorker Re: Do J.G. 27.11.02, 15:30
            rycho7 napisał:

            > new.yorker napisała:
            >
            > > Obsesje rządzenia światem jest bardzo łatwo zaspokoić szczególnie jak się
            > ma
            > > przewagę militarną, technologiczną, naukową i gospodarczą. Jakoś jednak
            > pomimo
            > > takiej przewagi, USA nigdy nie wkroczyła i zagarnęła czyjegoś kraju czy
            > > ziemi. Jest to chyba pierwsze mocarstwo w historii świata które swojej
            > przewagi
            > > tak nie wykorzystało. A byłoby to bardzo łatwe.
            >
            > Tak jak latwe bylo zajecie ziem indianskich, Teksasu i Nowego Meksyku.
            > Prezentowana przez new.yorker'a propaganda jest nazywana gebelsowska.

            Bzdury opowiadasz ktore nie maja nic wspoolnego z tematem. Mowisz o prehistorii
            kiedy USA nie bylo zadnym mocarstwem.

            A indianow wymordowali emigranci z twojej ukochanej Europy.

            • rycho7 Re: Do new.yorkera 27.11.02, 15:42
              new.yorker napisała:

              > rycho7 napisał:
              >
              > > new.yorker napisała:
              > >
              > > > Obsesje rządzenia światem jest bardzo łatwo zaspokoić szczególnie jak
              > się
              > > ma
              > > > przewagę militarną, technologiczną, naukową i gospodarczą. Jakoś jedn
              > ak
              > > pomimo
              > > > takiej przewagi, USA nigdy nie wkroczyła i zagarnęła czyjegoś kraju
              > czy
              > > > ziemi. Jest to chyba pierwsze mocarstwo w historii świata które swoje
              > j
              > > przewagi
              > > > tak nie wykorzystało. A byłoby to bardzo łatwe.
              > >
              > > Tak jak latwe bylo zajecie ziem indianskich, Teksasu i Nowego Meksyku.
              > > Prezentowana przez new.yorker'a propaganda jest nazywana gebelsowska.
              >
              > Bzdury opowiadasz ktore nie maja nic wspoolnego z tematem. Mowisz o
              prehistorii
              >
              > kiedy USA nie bylo zadnym mocarstwem.
              >
              > A indianow wymordowali emigranci z twojej ukochanej Europy.

              Czy szanowny przedmowca nie zauwaza poziomu swej odpowiedzi? USA moze wedlug
              niego byc tylko dobre. Jezeli nie zgadza sie to z faktami tym gorzej dla
              faktow. Tak sie sklada, ze w czasach zajmowania ziem indianskich emigranci
              spoza Europy odgrywali prawie zerowa role, wiec agresorami byli Europejczycy.
              Jedyna miejscowa ludnoscia za oceanem sa Indianie. Czy to ich reprezentant tak
              pieknie pisuje po polsku? Gratuluje.

              Pzdr
        • Gość: Amrik Re: A po co mieliby wkraczac? IP: 207.109.138.* 27.11.02, 15:24
          Im nie sa potrzebne nowe terytoria, tylko rynki zbytu i surowce
          naturalne, ktore zreszta wykorzystuja rabunkowo, nie liczac sie z
          reszta swiata. Oplataja caly swiat siecia globalnej gospodarki,
          ktora ma swoj poczatek i koniec w Nowym Yorku. A takze zalewaja
          caly swiat swoja tandetna popkultura. A jesli chcesz przykladow
          ingerencji, to przypomnij sobie instalowanie krwawych rezimow w
          Ameryce Poludniowej przez CIA.
          • new.yorker Re: A po co mieliby wkraczac? 27.11.02, 15:35
            Gość portalu: Amrik napisał:

            > Im nie sa potrzebne nowe terytoria, tylko rynki zbytu i surowce
            > naturalne, ktore zreszta wykorzystuja rabunkowo, nie liczac sie z
            > reszta swiata. Oplataja caly swiat siecia globalnej gospodarki,
            > ktora ma swoj poczatek i koniec w Nowym Yorku. A takze zalewaja
            > caly swiat swoja tandetna popkultura. A jesli chcesz przykladow
            > ingerencji, to przypomnij sobie instalowanie krwawych rezimow w
            > Ameryce Poludniowej przez CIA.

            Przestancie zebrac o pomoc udzielana przez USA i moze wtedy bedziecie mogli cos
            powiedziec o wplywach USA na swiecie. Jak rzad twojego kraju bezwstydnie co
            roku zebra o kase to zamknij pysk kiedy USA za zapomoge cos wymaga. Ty i reszta
            swiata powinna kierowac skargi do swojego wlasnego rzadu.
            Chiny nie biora ani grosza i USA nie ma zadnych wplywow na Chiny! Dziwne dla
            niemyslacych!

            • rycho7 A po co mieliby wkraczac do Chin 27.11.02, 15:57
              new.yorker napisała:

              > Przestancie zebrac o pomoc udzielana przez USA i moze wtedy bedziecie mogli
              cos
              > powiedziec o wplywach USA na swiecie.

              Dziekuje za "wyzebrane" pieniadze za lekarstwo na waglika.

              > Jak rzad twojego kraju bezwstydnie co
              > roku zebra o kase to zamknij pysk kiedy USA za zapomoge cos wymaga. Ty i
              reszta
              > swiata powinna kierowac skargi do swojego wlasnego rzadu.

              Schroeder podajac reke Bushowi w Pradze czeskiej zapisal sie w pamieci wyborcow.

              > Chiny nie biora ani grosza i USA nie ma zadnych wplywow na Chiny! Dziwne dla
              > niemyslacych!

              Dzieki temu Chiny moga rozbiearc na czesci samoloty wywiadowcze USA.
              • new.yorker Re: A po co mieliby wkraczac do Chin 27.11.02, 16:08
                rycho7 napisał:

                > new.yorker napisała:
                >
                > > Przestancie zebrac o pomoc udzielana przez USA i moze wtedy bedziecie mogl
                > i
                > cos
                > > powiedziec o wplywach USA na swiecie.
                >
                > Dziekuje za "wyzebrane" pieniadze za lekarstwo na waglika.
                >
                > > Jak rzad twojego kraju bezwstydnie co
                > > roku zebra o kase to zamknij pysk kiedy USA za zapomoge cos wymaga. Ty i
                > reszta
                > > swiata powinna kierowac skargi do swojego wlasnego rzadu.
                >
                > Schroeder podajac reke Bushowi w Pradze czeskiej zapisal sie w pamieci
                wyborcow
                > .
                >
                > > Chiny nie biora ani grosza i USA nie ma zadnych wplywow na Chiny! Dziwne d
                > la
                > > niemyslacych!
                >
                > Dzieki temu Chiny moga rozbiearc na czesci samoloty wywiadowcze USA.

                No wlasnie rycho. Widze ze nareszcie zrozumiales. Czy myslisz ze jakis inny
                kraj ktory jalmuzne od USA co roku wyludza pozwolilby sobie na taki wybryk?

                • rycho7 Re: A po co mieliby wkraczac do Chin 27.11.02, 16:19
                  new.yorker napisała:

                  > > > Chiny nie biora ani grosza i USA nie ma zadnych wplywow na Chiny! Dzi
                  > wne d
                  > > la
                  > > > niemyslacych!
                  > >
                  > > Dzieki temu Chiny moga rozbiearc na czesci samoloty wywiadowcze USA.
                  >
                  > No wlasnie rycho. Widze ze nareszcie zrozumiales. Czy myslisz ze jakis inny
                  > kraj ktory jalmuzne od USA co roku wyludza pozwolilby sobie na taki wybryk?

                  WYBRYK ??? Mamusia dala klapsa rozbrykanemu bachorowi a ten nazywa to
                  wybrykiem. Wychowac sie takiego bydlecia nie da. Ale ktos kiedys odstrzeli mu
                  leb. Wtedy na pewno zmadrzeje. Wczesniej nie rokuje najmniejszej szansy.

                  Pzdr
                  • ip.168.103.126 Re: A po co mieliby wkraczac do Chin 27.11.02, 16:32
                    rycho7 napisał:

                    > new.yorker napisała:
                    >
                    > > > > Chiny nie biora ani grosza i USA nie ma zadnych wplywow na Chiny
                    > ! Dzi
                    > > wne d
                    > > > la
                    > > > > niemyslacych!
                    > > >
                    > > > Dzieki temu Chiny moga rozbiearc na czesci samoloty wywiadowcze USA.
                    > >
                    > > No wlasnie rycho. Widze ze nareszcie zrozumiales. Czy myslisz ze jakis inn
                    > y
                    > > kraj ktory jalmuzne od USA co roku wyludza pozwolilby sobie na taki wybryk
                    > ?
                    >
                    > WYBRYK ??? Mamusia dala klapsa rozbrykanemu bachorowi a ten nazywa to
                    > wybrykiem. Wychowac sie takiego bydlecia nie da. Ale ktos kiedys odstrzeli mu
                    > leb. Wtedy na pewno zmadrzeje. Wczesniej nie rokuje najmniejszej szansy.
                    >
                    > Pzdr

                    Bush? Busz nawet nie byl wtedy prezydentem.

                    Pzdr
                    Daniel

    • Gość: J.G. Re: Jakie są szanse misji rozbrojeniowej ONZ w Ir IP: *.wi.rr.com 26.11.02, 23:04
      Przypuszczenia Waszyngtonu oparte sa na przeslankach, ktore
      oparte sa nie na dowodach, lecz na czystej soekulacji.
      Przyslowie mowi, ze jezeli chcesz kogos uderzyc zawsze
      znajdziesz kij. Amerykanie potrzebuja Iraku, a to ze wzgledu na
      drugie co do wielkosci zloza ropy naftowej. Trudno jest chyba
      uwierzyc, ze Irak jest potega militarna grozaca swiatu, jak sie
      w USA to okresla. Sadze rowniez, ze prezydent Bush (jak rowniez
      Donald Rumsfeld i Dick Cheney) maja obsesje rzadzenia swiatem.
    • Gość: Andrzej K Re: Jakie są szanse misji rozbrojeniowej ONZ w Ir IP: proxy / *.alshamil.net.ae 26.11.02, 23:38
      Nie ma wątpliwości, że Irak nie próżnował od czasu ostatniej
      inspekcji ONZ ale czy inspektorzy potrafią znaleźć tę broń?
      Sadam Husajn chciałby uwolnić się od embarga i zacząć - nie
      odkarmiać swoich zabiedzonych obywateli ale zaprowadzać
      wymarzony porządek w Zatoce Perskiej. Paradoksalnie, choć nikt
      z jego sąsiadów nie życzyłby sobie tego, to w imię solidarności
      arabsko-muzułmańskiej wypada, na zewnątrz, głośno łajać zapędy
      w tym względzie mające powstrzymać jego misję.
      Niektórzy Polacy są za Sadamem, ja jako mieszkaniec państwa nad
      Zatoką czekam, żeby Amerykanie zrobili tu porządek.
      • Gość: Mietek Re: Jakie są szanse misji rozbrojeniowej ONZ w Ir IP: proxy / *.telepac.pt 27.11.02, 00:23
        Ot co znajdą. Żadne domysły.

        FOREIGN POLICY
        U.S. sent Iraq germs in mid-'80s
        By DOUGLAS TURNER
        News Washington Bureau Chief
        9/23/2002

        WASHINGTON - American research companies, with the approval of
        two
        previous presidential administrations, provided Iraq biological
        cultures that could be used for biological weapons, according to
        testimony to a U.S. Senate committee eight years ago. West Nile
        Virus, E. coli, anthrax and botulism were among the potentially
        fatal
        biological cultures that a U.S. company sent under U.S.
        Commerce
        Department licenses after 1985, when Ronald Reagan was president,
        according to the Senate testimony.

        The Commerce Department under the first Bush administration also
        authorized eight shipments of cultures that the Centers for
        Disease
        Control and Prevention later classified as having "biological
        warfare
        significance."

        Between 1985 and 1989, the Senate testimony shows, Iraq
        received at
        least 72 U.S. shipments of clones, germs and chemicals ranging
        from
        substances that could destroy wheat crops, give children and
        animals
        the bone-deforming disease rickets, to a nerve gas rated a
        million
        times more lethal than Sarin.

        Disclosures about such shipments in the late 1980s not only
        highlight
        questions about old policies but pose new ones, such as how well
        the
        American military forces would be protected against such an
        arsenal -
        if one exists - should the United States invade Iraq.

        Testimony on these shipments was offered in 1994 to the Senate
        Banking Committee headed by then-Sens. Donald Riegle Jr., D-
        Mich.,
        and Alfonse M. D'Amato, R-N.Y., who were critics of the
        policy. The
        testimony, which occurred during hearings that were held about
        the
        poor health of some returning Gulf War veterans, was brought to
        the
        attention of The Buffalo News by associates of Riegle.

        The committee oversees the work of the U.S. Export
        Administration of
        the Commerce Department, which licensed the shipments of the
        dangerous
        biological agents.

        "Saddam (Hussein) took full advantage of the arrangement,"
        Riegle
        said in an interview with The News late last week. "They seemed
        to
        give him anything he wanted. Even so, it's right out of a
        science
        fiction movie as to why we would send this kind of stuff to
        anybody."

        The new Bush administration, he said, claims Hussein is adding
        to his
        bioweapons capability.

        "If that's the case, then the issue needs discussion and
        clarity,"
        Riegle said. "But it's not something anybody wants to talk
        about."

        The shipments were sent to Iraq in the late 1980s, when that
        country
        was engaged in a war with Iran, and Presidents Reagan and George
        Bush
        were trying to diminish the influence of a nation that took
        Americans
        hostages a decade earlier and was still aiding anti-Israeli
        terrorists.

        "Iraq was considered an ally of the U.S. in the 1980s," said
        Nancy
        Wysocki, vice president for public relations for one of the U.S.
        organizations that provided the materials to Hussein's regime.

        "All these (shipments) were properly licensed by the government,
        otherwise they would not have been sent," said Wysocki, who
        works for
        American Type Culture Collection, Manassas, Va., a nonprofit
        bioinformatics firm.

        The shipments not only raise serious questions about the wisdom
        of
        former administrations, Riegle said, but also questions about
        what
        steps the Defense Department is taking to protect American
        military
        personnel against Saddam's biological arsenal in the event of an
        invasion.

        Riegle said there are 100,000 names on a national registry of
        gulf
        veterans who have reported illnesses they believe stem from their
        tours of duty there.

        "Some of these people, who went over there as young able-bodied
        Americans, are now desperately ill," he said. "Some of them have
        died."

        "One of the obvious questions for today is: How has our Defense
        Department adjusted to this threat to our own troops?" he
        said. "How
        might this potential war proceed differently so that we don't
        have the
        same outcome?

        "How would our troops be protected? What kind of sensors do we
        have
        now? In the Gulf War, the battlefield sensors went off tens of
        thousands of times. The Defense Department says they were false
        alarms."

        U.S. bioinformatics firms in the 1980s received requests from
        a wide
        variety of Iraqi agencies, all claiming the materials were
        intended
        for civilian research purposes.

        The congressional testimony from 1994 cites an American Type
        shipment
        in 1985 to the Iraq Ministry of Higher Education of a substance
        that
        resembles tuberculosis and influenza and causes enlargement of
        the
        liver and spleen. It can also infect the brain, lungs, heart and
        spinal column. The substance is called histoplasma capsulatum.

        American Type also provided clones used in the development of
        germs
        that would kill plants. The material went to the Iraq Atomic
        Energy
        Commission, which the U.S. government says is a front for
        Saddam's
        military.

        An organization called the State Company for Drug Industries
        received
        a pneumonia virus, and E. coli, salmonella and staphylcoccus in
        August 1987 under U.S. license, according to the Senate
        testimony.
        The country's Ministry of Trade got 33 batches of deadly germs,
        including anthrax and botulism in 1988.

        Ten months after the first President Bush was inaugurated in
        1988, an
        unnamed U.S. firm sent eight substances, including the germ that
        causes strep throat, to Iraq's University of Basrah.

        An unnamed office in Basrah, Iraq, got "West Nile Fever Virus"
        from
        an unnamed U.S. company in 1985, the Senate testimony shows.

        While there is no proof that the recent outbreak of West Nile
        virus
        in the United States stemmed from anything Iraq did, Riegle
        said, "You
        have to ask yourself, might there be a connection?"

        Researchers at the Center for Strategic and International
        Studies
        said American companies were not the only ones that sent anthrax
        cultures to Iraq. British firms sold cultures to the University
        of
        Baghdad that were transferred to the Iraqi military, the Center
        for
        Strategic and International Studies said. The Swiss also sent
        cultures.

        The data on American shipments of deadly biological agents to
        Iraq
        was developed for the Senate Banking Committee in the winter of
        1994
        by the panel's chief investigator, James Tuite, and other
        staffers,
        and entered into the committee record May 25, 1994.

        The committee was trying to establish that thousands of service
        personnel were harmed by exposure to Iraqi chemical weapons
        during the
        Gulf War, particularly following a U.S. air attack on a
        munitions
        dump - a theory that the Defense Department and much of official
        Washington have always downplayed.

        Bureau assistant Diana Moore and News researcher Andrew Bailey
        contributed to this article.






        • Gość: msz Re: Jakie są szanse misji rozbrojeniowej ONZ w Ir IP: *.sympatico.ca 27.11.02, 02:39
          Zatem z defincji - jesli znajda to co nizej opisane, to nie
          bedzie to znalezisko, inno podniesienie "swojego".

          Gość portalu: Mietek napisał:

          ) Ot co znajdą. Żadne domysły.
          )
          ) FOREIGN POLICY
          ) U.S. sent Iraq germs in mid-'80s
          ) By DOUGLAS TURNER
          ) News Washington Bureau Chief
          ) 9/23/2002
          )
          ) WASHINGTON - American research companies, with the approval of
          ) two
          ) previous presidential administrations, provided Iraq biological
          ) cultures that could be used for biological weapons, according to
          ) testimony to a U.S. Senate committee eight years ago. West Nile
          ) Virus, E. coli, anthrax and botulism were among the potentially
          ) fatal
          ) biological cultures that a U.S. company sent under U.S.
          ) Commerce
          ) Department licenses after 1985, when Ronald Reagan was president,
          ) according to the Senate testimony.
          )
          ) The Commerce Department under the first Bush administration also
          ) authorized eight shipments of cultures that the Centers for
          ) Disease
          ) Control and Prevention later classified as having "biological
          ) warfare
          ) significance."
          )
          ) Between 1985 and 1989, the Senate testimony shows, Iraq
          ) received at
          ) least 72 U.S. shipments of clones, germs and chemicals ranging
          ) from
          ) substances that could destroy wheat crops, give children and
          ) animals
          ) the bone-deforming disease rickets, to a nerve gas rated a
          ) million
          ) times more lethal than Sarin.
          )
          ) Disclosures about such shipments in the late 1980s not only
          ) highlight
          ) questions about old policies but pose new ones, such as how well
          ) the
          ) American military forces would be protected against such an
          ) arsenal -
          ) if one exists - should the United States invade Iraq.
          )
          ) Testimony on these shipments was offered in 1994 to the Senate
          ) Banking Committee headed by then-Sens. Donald Riegle Jr., D-
          ) Mich.,
          ) and Alfonse M. D'Amato, R-N.Y., who were critics of the
          ) policy. The
          ) testimony, which occurred during hearings that were held about
          ) the
          ) poor health of some returning Gulf War veterans, was brought to
          ) the
          ) attention of The Buffalo News by associates of Riegle.
          )
          ) The committee oversees the work of the U.S. Export
          ) Administration of
          ) the Commerce Department, which licensed the shipments of the
          ) dangerous
          ) biological agents.
          )
          ) "Saddam (Hussein) took full advantage of the arrangement,"
          ) Riegle
          ) said in an interview with The News late last week. "They seemed
          ) to
          ) give him anything he wanted. Even so, it's right out of a
          ) science
          ) fiction movie as to why we would send this kind of stuff to
          ) anybody."
          )
          ) The new Bush administration, he said, claims Hussein is adding
          ) to his
          ) bioweapons capability.
          )
          ) "If that's the case, then the issue needs discussion and
          ) clarity,"
          ) Riegle said. "But it's not something anybody wants to talk
          ) about."
          )
          ) The shipments were sent to Iraq in the late 1980s, when that
          ) country
          ) was engaged in a war with Iran, and Presidents Reagan and George
          ) Bush
          ) were trying to diminish the influence of a nation that took
          ) Americans
          ) hostages a decade earlier and was still aiding anti-Israeli
          ) terrorists.
          )
          ) "Iraq was considered an ally of the U.S. in the 1980s," said
          ) Nancy
          ) Wysocki, vice president for public relations for one of the U.S.
          ) organizations that provided the materials to Hussein's regime.
          )
          ) "All these (shipments) were properly licensed by the government,
          ) otherwise they would not have been sent," said Wysocki, who
          ) works for
          ) American Type Culture Collection, Manassas, Va., a nonprofit
          ) bioinformatics firm.
          )
          ) The shipments not only raise serious questions about the wisdom
          ) of
          ) former administrations, Riegle said, but also questions about
          ) what
          ) steps the Defense Department is taking to protect American
          ) military
          ) personnel against Saddam's biological arsenal in the event of an
          ) invasion.
          )
          ) Riegle said there are 100,000 names on a national registry of
          ) gulf
          ) veterans who have reported illnesses they believe stem from their
          ) tours of duty there.
          )
          ) "Some of these people, who went over there as young able-bodied
          ) Americans, are now desperately ill," he said. "Some of them have
          ) died."
          )
          ) "One of the obvious questions for today is: How has our Defense
          ) Department adjusted to this threat to our own troops?" he
          ) said. "How
          ) might this potential war proceed differently so that we don't
          ) have the
          ) same outcome?
          )
          ) "How would our troops be protected? What kind of sensors do we
          ) have
          ) now? In the Gulf War, the battlefield sensors went off tens of
          ) thousands of times. The Defense Department says they were false
          ) alarms."
          )
          ) U.S. bioinformatics firms in the 1980s received requests from
          ) a wide
          ) variety of Iraqi agencies, all claiming the materials were
          ) intended
          ) for civilian research purposes.
          )
          ) The congressional testimony from 1994 cites an American Type
          ) shipment
          ) in 1985 to the Iraq Ministry of Higher Education of a substance
          ) that
          ) resembles tuberculosis and influenza and causes enlargement of
          ) the
          ) liver and spleen. It can also infect the brain, lungs, heart and
          ) spinal column. The substance is called histoplasma capsulatum.
          )
          ) American Type also provided clones used in the development of
          ) germs
          ) that would kill plants. The material went to the Iraq Atomic
          ) Energy
          ) Commission, which the U.S. government says is a front for
          ) Saddam's
          ) military.
          )
          ) An organization called the State Company for Drug Industries
          ) received
          ) a pneumonia virus, and E. coli, salmonella and staphylcoccus in
          ) August 1987 under U.S. license, according to the Senate
          ) testimony.
          ) The country's Ministry of Trade got 33 batches of deadly germs,
          ) including anthrax and botulism in 1988.
          )
          ) Ten months after the first President Bush was inaugurated in
          ) 1988, an
          ) unnamed U.S. firm sent eight substances, including the germ that
          ) causes strep throat, to Iraq's University of Basrah.
          )
          ) An unnamed office in Basrah, Iraq, got "West Nile Fever Virus"
          ) from
          ) an unnamed U.S. company in 1985, the Senate testimony shows.
          )
          ) While there is no proof that the recent outbreak of West Nile
          ) virus
          ) in the United States stemmed from anything Iraq did, Riegle
          ) said, "You
          ) have to ask yourself, might there be a connection?"
          )
          ) Researchers at the Center for Strategic and International
          ) Studies
          ) said American companies were not the only ones that sent anthrax
          ) cultures to Iraq. British firms sold cultures to the University
          ) of
          ) Baghdad that were transferred to the Iraqi military, the Center
          ) for
          ) Strategic and International Studies said. The Swiss also sent
          ) cultures.
          )
          ) The data on American shipments of deadly biological agents to
          ) Iraq
          ) was developed for the Senate Banking Committee in the winter of
          ) 1994
          ) by the panel's chief investigator, James Tuite, and other
          ) staffers,
          ) and entered into the committee record May 25, 1994.
          )
          ) The committee was trying to establish that thousands of service
          ) personnel were harmed by exposure to Iraqi chemical weapons
          ) during the
          ) Gulf War, particularly following a U.S. air attack on a
          ) munitions
          ) dump - a theory that the Defense Department and much of official
          ) Washington have always downplayed.
          )
          ) Bureau assistant Diana Moore and News researcher Andrew Bailey
          ) contributed to this article.
          )
          )
          )
          )
          )
          )
          • Gość: igb Re new yorker IP: RDGINFAPROX* / 195.152.54.* 27.11.02, 03:53
            "Obsesje rządzenia światem jest bardzo łatwo zaspokoić szczególnie jak się ma
            przewagę militarną, technologiczną, naukową i gospodarczą. Jakoś jednak pomimo
            takiej przewagi, USA nigdy nie wkroczyła i zagarnęła czyjegoś kraju czy
            ziemi. Jest to chyba pierwsze mocarstwo w historii świata które swojej przewagi
            tak nie wykorzystało. A byłoby to bardzo łatwe."

            czy ty jestes tak glupi czy tylko udajesz
            co robili w ameryce pd. i srodkowej, indochiny
            zagarniecie czyjegos kraju nie rowna sie z fizycznym wtargnieciem
            czy wiesz ze w lataach '80 -tylko nie mow to wracaj to czasoe komuny- zwiazek
            radziecki wsadzil ok.$80mld w byla "europe wschodnia" w tym szmym czasie
            amerykanie wysaczyli dwa razy tyle z ameryki pd
            • Gość: michal_pilot Re: ruskie wsadzanie IP: *.rev.o1.com 27.11.02, 09:38
              > radziecki wsadzil ok.$80mld w byla "europe wschodnia" w tym
              szmym czasie
              > amerykanie wysaczyli dwa razy tyle z ameryki pd

              Ja cos wiem o tym by zylem w tym latch jak ZSRR "wsadzal"
              (inwestowal ?!) w PRL - pamietam te czasy mlekiem i miodem
              plynace jak w sklepach nie bylo nic za to od ruskiej propagandy
              az sie roilo. Wole 10 razy amerykanskie "zabieranie" od
              sowieckeigo "wsadzania". Dziekuje.
            • Gość: Moni Re: new yorker IP: *.ub.uni / 172.20.6.* 27.11.02, 11:30
              No, jak widze w Polsce mit dobrych, sprawiedliwych
              Amerykanow jest ciagle zywy. Porozmawiaj sobie z ludzmi z
              Am. Srodkowej i Polud. jak im pieknie obalali
              demokratyczne rzady, wprowadzali junte wojskowa i
              pacyfikowali cale wioski nepamem likwidujac rzekoma
              guerille. Zobacz sobie United Fruit Company i obrone jej
              interesow w Am. Sr, odsylam do historii XX wieku takich
              b. przykladowych krajow jak Chile, Nicaragua, Gwatemala.
              Byle ZSRR jak i obecna Rosja nie sa lepsze. My po prostu
              cierpielismy pod jednymi i tzw. Ruskich nie lubimy, a oni
              nacierpieli sie pod innymi i tzw. gringos nie znosza.
              Tyle tytulem wyjasnienia.
          • Gość: MM Re: Jakie są szanse misji rozbrojeniowej ONZ w Ir IP: 206.28.214.* 27.11.02, 18:14
            Gość portalu: msz napisał:

            > Zatem z defincji - jesli znajda to co nizej opisane, to nie
            > bedzie to znalezisko, inno podniesienie "swojego".
            >

            A dla mnie interesujacy jest fakt, ze wielu owczsnych "ekspertow
            d/s Zatoki Perskiej", tzn. ludzi uwiklanych w skandal Iran-
            contra i, jednoczesnie, zaangazowanych w pomoc dla Iraku w walce
            przeciw Iranowi, obecnie piastuje wysokie pozycje w
            administracji Jurka W. W czasach dawnej, dobrej Ameryki, byliby
            oni bezpowrotnie skonczeni na arenie politycznej. A obecnie
            maja sie wcale dobrze, z Dickiem Cheney'em na czele.
            • galaxy2099 Re: Jakie są szanse misji rozbrojeniowej ONZ w Ir 28.11.02, 04:57
              Ha, ha
              Ty gosciu dalej lewakujesz.
              Czy czasy dawnej, dobrej Ameryki to dla ciebie czasy lovelasa
              Billa C. czy tez moze jednego z najwiekszych nieudacznikow XX
              wieku Jima Cartera?
              Obaj pochodza z partii twoich ulubiencow. Mam nadzieje, ze
              taka "dobra" Ameryka nigdy nie powroci.
              Tak jak i nie powroca do Polsce te czasy (lata 1945-89), w
              ktorych tacy jak ty mieli sie dobrze.


              Gość portalu: MM napisał:

              > Gość portalu: msz napisał:
              >
              > > Zatem z defincji - jesli znajda to co nizej opisane, to nie
              > > bedzie to znalezisko, inno podniesienie "swojego".
              > >
              >
              > A dla mnie interesujacy jest fakt, ze wielu
              owczsnych "ekspertow
              > d/s Zatoki Perskiej", tzn. ludzi uwiklanych w skandal Iran-
              > contra i, jednoczesnie, zaangazowanych w pomoc dla Iraku w
              walce
              > przeciw Iranowi, obecnie piastuje wysokie pozycje w
              > administracji Jurka W. W czasach dawnej, dobrej Ameryki,
              byliby
              > oni bezpowrotnie skonczeni na arenie politycznej. A obecnie
              > maja sie wcale dobrze, z Dickiem Cheney'em na czele.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka