Uganda: Dzieci zabijają dzieci

02.03.06, 10:21
swiat z tym nic nie zrobi, bo tam nie ma ropy

niech sie "czarnuchy" mordują, a co...

----

politycy to zakłamane sukinsyny i nic wiecej




    • torres7 Tam nie ma ropy, nie ma wiec terrorystow..... 02.03.06, 10:31
      nie sie morduja w spokoju, przeciez i tak ich jest za duzo....

      Tak wlasnie rozumuja nasi sojusznicy zza oceanu...
      • aqzz Re: Tam nie ma ropy, nie ma wiec terrorystow..... 02.03.06, 10:33
        należysz do tych fobiarzy, którzy atakują USA niezaleznie do tego co robią:
        kiedy interweniowali w Somalii żeby ratować tam sytuację pewnie atakowałeś ich
        za imperializm, kiedy dzisiaj nie interewniują w Ugandzie atakujesz ich za bierność
        skoda słów dla ludzi, którzy wiedzę czerpią z pism dla kobiet
      • joris Re: Tam nie ma ropy, nie ma wiec terrorystow..... 02.03.06, 10:38
        Krytykujesz Amerykanow, to zrob cos sam, pojdz na msze - tyle potrafisz.
        • torres7 Re: Tam nie ma ropy, nie ma wiec terrorystow..... 02.03.06, 10:42
          a co? mam pojechac do ugandy i rozgromic partyzantow ?

          Z tego wiem (gala, viva, zycie na goraco) to ONZ powinien interweniowac w
          takich sytuacjach...Tudziez Najwieksze Swiatowe Mocarstwo Wielkiej Demokracji,
          ktore tak heroicznie walczy o wolnosc nie chcacych wolnosci irakijczykow moze
          sie zajac rozwiazaniem tego w sumie niewielkiego z ich perspektywy konfliktu...




          joris napisał:

          > Krytykujesz Amerykanow, to zrob cos sam, pojdz na msze - tyle potrafisz.
          • tocqueville Re: Tam nie ma ropy, nie ma wiec terrorystow..... 02.03.06, 10:45
            ONZ czyli kto?

            A może wielka Francja coś z tym zrobi?

            :)
            • kotek.filemon Re: Tam nie ma ropy, nie ma wiec terrorystow..... 02.03.06, 11:06
              > A może wielka Francja coś z tym zrobi?

              Uganda nie jest częścią Francophonie. Zresztą - Francja wystarczająco dużo
              namieszała w Ruandzie. Może lepiej niech już nie interweniują...
          • ethebor Re: Tam nie ma ropy, nie ma wiec terrorystow..... 02.03.06, 12:42
            A dlaczego nie? Skoro tak marudzisz, to moze dasz przyklad. Historia pokazala ze
            kilkuset bialych najemnikow skuteczniej bronilo stablinosci Sierra Lone (az 20
            mln rocznie) niz wojska panstw anfrykanskich pod egida ONZ (mimo wydawania 500
            mln rocznie wojska nie zapobiegly zamachowi stanu i w konsekwencji wojnie
            wszytskich ze wszytskimi- opisane w bodaj w ostanim "Wprost" (chyba
            "Prywatyzacja pokoju" czy cos)).

            torres7 napisał:

            > a co? mam pojechac do ugandy i rozgromic partyzantow ?
            >
          • lungompa Re: Tam nie ma ropy, nie ma wiec terrorystow..... 02.03.06, 13:56
            Nie musisz jechac do Ugandy - jesli naprawde chcesz cos zrobic zeby pomoc (w co
            watpie) wystarczy, ze zasponsorujesz chociaz jedno dziecko w krajach 3-go
            swiata (tak jak ja to robie od kilku juz lat). No chyba, ze jestes jednym z
            tych frustratow na tym forum ktorzy umieja tylko pyszczyc na brzydkie USA bo to
            jest "trendy" i "cool" i w ten sposob daja upust swoim kompleksom i
            frustracjom. Pomysl - to tylko 80 centow dziennie...
            Aby nie byc goloslownym - oto link:
            www.christianchildrensfund.org/sponsortoday/default.aspx?moken=ioj83ffa
            • hanskloss7 Re: Tam nie ma ropy, nie ma wiec terrorystow..... 03.03.06, 06:12
              Nie szpanuj sponsorowaniem, bo na stronie widze kilka dzieci, a oni dostaja
              miliony dolarow. Gdzie ta kasa idzie, jezeli jest tylko kilka dzieci do wyboru?

              • lungompa Re: Tam nie ma ropy, nie ma wiec terrorystow..... 11.03.06, 05:10
                Ja nie szpanuje - ja sponsoruje... Skoro wiesz, ile pieniedzy dostaja te
                organizacje to pewnie i potrafisz sprawdzic jak sa wydawane ?
                No coz - jesli wolisz wierzyc w spiski - twoja sprawa - twoje sumienie.
          • bike1 Re: Tam nie ma ropy, nie ma wiec terrorystow..... 02.03.06, 14:37
            akurat jakbys troszke, troszeczke wiedzial cokolwiek na temat ugandy to byś
            wiedział że USA ma duży wpływ na stabilizację w Ugandzie i ze bzdura jest ze
            niby swiat zapomnial o Ugandzie. Obecnie Uganda pod rzadami Yoveriego Museveni
            jest głównym sojusznikiem USA w tej czesci Afryki i dzieki militarnej pomocy
            USA oraz restrykcjom USA nalozonym na Sudan i na operujaca w rejonie Gomy (DRK)
            RCD-G Museveniemu udało się praktycznie zniszczyć LRA (Lord Resistance Army) i
            ustabilizowac sytuacje w kraju. Dlaczego sudan i drk? Bo jakbys nie wiedzial to
            w sudanie sa glowne bazy lra a organizacja ta jest wspierana przez rzad
            sudanski. Ponadto Joseph Kony - lider LRA ukrywa sie w Sudanie a Vincent Otti -
            jego zastępca w rejonie Gomy. Z kolei fakt że prokuratura ICC prowadzi
            postępowanie karne przeciwko Ottiemu, Kony'emu i i jeszcze trzem osobom jakos
            równiez przeczy tezie ze niby swiat o Ugandzie zapomnial. Dzieki wsparciu USA
            Uganda - kraj rzadzony niegdys przez takei potwory jak Idi Amin czyy Milton
            Obote, gdzie jeszcze pare lat temu cala północ była ogarnięta postrachem LRA
            jest pod kontrola Museveniego i wyjazd do Ugandy nie wiąze sie z ryzykiem
            utraty zycia.
            Ale zeby cos pisac to warto znac fakty a nie plesc trzy po trzy swoje
            antyamerykanskie farmazony.
      • vinogradoff Gdy byli koloniami cywilizacji Europejskich byl 02.03.06, 21:20
        tam porzadek. wszystkie kraje ,ktore uzyskaly wolnosc w latach 60-tych ubieglego
        wieku o czym pial z zachwytu nasz oboz demokracji ludowej tylko na tej wolnosci
        stracily. tam wojna nie zakonczy sie przed koncem swiata. A chetnych na ponowna
        kolonizacje juz nie ma.
    • aqzz Re: Uganda: Dzieci zabijają dzieci 02.03.06, 10:32
      nie masz pojęcia o czym piszesz, czytasz coś więcej poza "Galą"?
    • miastomakow [...] 02.03.06, 10:34
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • jezdziec_apokalipsy [...] 02.03.06, 11:02
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • terence Re: Uganda: Dzieci zabijają dzieci 02.03.06, 11:07
      "Gotowi są zabijać i ginąć na rozkaz Josepha Kony'ego, który twierdzi, że
      rozmawia z aniołami, a Duch Święty kazał mu podbić całą Ugandę i zaprowadzić w
      niej boże porządki." aaa no jak tak to po co się pismaki wściekają, przeca to
      jest wola boża...
      gdzie jest ONZ(jak zwykle nic nie robi konkretnego) no i gdzie jest mocarstwo
      niosące pokój, demokracje i szczęśliwość powszechną? aaa tam nie ma surowców
      ..........................................
      rzeźnia numer jeden haha człowieka dzieje...
      • betsaida Re: Uganda: Dzieci zabijają dzieci 02.03.06, 11:18
        "...ale kazdy rację przyzna, że syty arytsta, nie moze tego dostrzec, ale nie
        chce się przyznać"

        Niesamowita makabra... wojny w ogóle uważam za najgorszy z możliwych sposób
        rozwiązywania konfliktów, ale dzieci... do cholery!O ile dorosly mlody byczek
        dobrowolnie idzie w kamasze, to prosze bardzo. Ale kilkulatek mordujacy ojca?
        Makabra.
        Co najlepsze, w imię Boga.. a mnie już szlag trafia, kiedy "moja" władza trąbi o
        tym jaka sekularyzacja jest zla. Wyrzucic chore idee z polityki, dac zyc
        ludziom... czy to tak wiele?
      • kodem_pl Re: Uganda: Dzieci zabijają dzieci 02.03.06, 12:46
        Wiadomo przeciez, ze np. taki Afganistan az ocieka ropa...
    • morsick Świat patrzy na to przez palce, tak samo jak na 02.03.06, 11:17
      inne ludobójstwa, kataklizmy i epidemie np. AIDS, bo jest skażony mitem o
      przeludnieniu Ziemi. Prawie każdy polityk, aytysta, yntelygent lub
      dziennikarzyna, kto powie, że śmierć kilkudziesięciu tysięcy ludzi w Afryce w
      wyniku wojny to wielka tragedia, jednocześnie myśli "uff.. kilkadziesiąt tysięcy
      mniej".
      • miastomakow Re: Świat patrzy na to przez palce, tak samo jak 02.03.06, 12:30
        podobne metody jak te w ugandzie trzeba bedzie wkrótce stosować do walki z
        rządami PiS-u.
    • torvald Watpliwa jakosc merytoryczna materialow pana WJ 02.03.06, 11:18
      Hm... trzeba by to zobaczyc na wlasne oczy bo odkad przeczytalem artykol pana
      WJ na temat Tadzykistanu w GW z sierpnia 2003 (albo 2004 - nie pamietam) to
      bylo tam tyle merytorycznych bledow ze strach pomyslec o innych artykolach i
      tematach, o ktorych sie nie ma doglebnej wiedzy. A przeciez pan WJ
      jest "autorytetem" i "specjalista" od Azji Centralnej.
      Dlatego podchodze juz bardzo ostroznie do artykolow pana WJ i nie tylko.
      Pozdrawiam czytelnikwo :)
      • the_rest Re: Watpliwa jakosc ... do torvalda 02.03.06, 12:00
        wątpliwej jakości to jest twoja ortografia. "Artykol" ??? Koleś, jak chcesz
        zostać łowcą błędów innych, to naucz się najpierw ortografii, bo się ośmieszasz.
      • drmw ojej-czlowieku,gdzie ty chodziles do szkoly?tyle 02.03.06, 13:45
        bledow .to wstyd -zalosna osobowosc.
        Byc moze wagarowales w Szkolce Parafialnej?.
      • mis22 Niestety tak jest w centralnej Afryce 02.03.06, 13:58
        torvald napisał:
        > Hm... trzeba by to zobaczyc na wlasne oczy ...

        Nie ma podstaw aby nie wierzyc w fakty opisane w tym artykule. Mieszkam w
        Teksasie. Widzialem w telewizji film z Kongo gdzie pokazywano dzieci, ktore
        byly porwane i tez sluzyly w takich bandyckich oddzialach. Pokazywano
        kilkunastoletnia dziewczynke gwalcona przez swego dowodce, ktora teraz nie moze
        wrocic do normalnego zycia. Moj syn wrocil wlasnie z Afryki. Byl 6 tygodni w
        Ghanie i Nigerii. Ghana jest bezpiecznym krajem. Ale mowil mi, ze gorszego
        miasta niz Lagos, stolica Nigerii, nie widzial w swoim zyciu. Na szczescie nie
        byl w Kongo ani Ugandzie.

        Natomiast tym co pisza, ze to tylko "czarnuchy" tak robia radze pojechac do
        Oswiecimia i zobaczyc jak funcjonowala fabryka smierci prowadzona zaledwie 60
        lat temu przez cywilizowanych Niemcow. W II wojnie swiatowej zginelo okolo 60
        mln ludzi. Kilka lat temu wojsko amerykanskie przerwalo ludobojstwo w
        Jugoslawii. Nasza cywilizacja jest bardzo powierzchowna. Rasizm, tak powszechny
        wsrod Polakow, niestety swiadczy, ze zPolakami tez nie jest za dobrze.
        • torvald Re: Niestety tak jest w centralnej Afryce 10.03.06, 08:51
          mis22 napisał:

          > torvald napisał:
          > > Hm... trzeba by to zobaczyc na wlasne oczy ...
          >
          > Nie ma podstaw aby nie wierzyc w fakty opisane w tym artykule. Mieszkam w

          Oczywiscie. Fakty sa faktami i wydaje mi sie, iz sa o wiele gorsze niz to
          opisuje pan WJ. Moja uwaga byla raczej zwroceniem uwagi na komentarze i analizy.
          Podobne rzeczy widzialem na wlasne oczy w Liberii i Sierra Leone.
    • antilopa Re: Uganda: Dzieci zabijają dzieci 02.03.06, 11:26
      ja chyba czegos nie rozumiem. Te osoby dzialaja pod wodza rzekomego mejasza,
      wiec takiego to meslasza sie znajduje, stawia przed sadem i zamyka na dozywocie.
      Zamyka sie tez cale jego bande. przemoc rodzi przemoc ale gdy odpada ogniwo
      nakrecajace... przestaje istniec.
      • kindee Re: Uganda: Dzieci zabijają dzieci 02.03.06, 12:40
        Wiesz, to nie jest takie proste, że policjant puka do drzwi i aresztuje
        mesjasza... Wg en.wikipedia.org/wiki/Joseph_Kony wojsko od początku na
        niego poluje.
    • terence Re: Uganda: Dzieci zabijają dzieci 02.03.06, 11:32
      Polecam "Heban" pana Kapuścińskiego.
      Nie tylko tam występuje problem dzieci werbowanych do wojska. W wielu krajach
      afrykańskich występują grupy zbrojnych watażków werbujące dzieci...
      Trochę jest tak że to sami Afrykanie nie mając wykształcenia (świadomości?)
      godzą się lub nie chcą zmieniać patologii i złej poltyki...
      "Cesarz" tegoż samego autora też oddaje ducha myslenia niektórych
      przywódców:np. głód, głód jest normalną nmaturalną rzecza w Afryce, występującą
      tu od tysięcy lat, jest jak pory roku...
      • drzejms-buond o jezu! 02.03.06, 11:36
        o jezu! jezu! jezu!
        :'-(
      • ethebor Re: Uganda: Dzieci zabijają dzieci 02.03.06, 13:16
        A czy tylko glod. W sumie od tysiecy lat nastolatek w afryce bral dzide ze swoim
        plemieniem napadal na sasiednie. Bez tego pewno nie moglby byc uznanym za
        mezczyzne.... Czasy sie zmnienily o tyle ze zamiast dzid maja kalachy.
        Kolonizacja brytyjska (bo inne byly tylko jej cieniem) trwala niesty za krotko
        zeby to wszytsko ucywilizowac.
        Smutna prawda jest taka ze kolonizacja jest po prostu niezbedna: Europa w sporej
        czesci tez kiedys zostala skolonizowana przez Rzym i dluuugo po udpadku
        imperium ziemie skolonizowane, zyly na znacznie wyzszym poziomie niz reszta.

        terence napisał:

        > Polecam "Heban" pana Kapuścińskiego.
        > Nie tylko tam występuje problem dzieci werbowanych do wojska. W wielu krajach
        > afrykańskich występują grupy zbrojnych watażków werbujące dzieci...
        > Trochę jest tak że to sami Afrykanie nie mając wykształcenia (świadomości?)
        > godzą się lub nie chcą zmieniać patologii i złej poltyki...
        > "Cesarz" tegoż samego autora też oddaje ducha myslenia niektórych
        > przywódców:np. głód, głód jest normalną nmaturalną rzecza w Afryce, występującą
        >
        > tu od tysięcy lat, jest jak pory roku...
      • polski_murzyn Re: Uganda: Dzieci zabijają dzieci 02.03.06, 19:04
        To jak oni się rozmnażali bez jedzenia ?
    • baretto nie mają zasobów naturalnych - USA nie pomoże 02.03.06, 12:08
      • kotek5050 Re: nie mają zasobów naturalnych - USA nie pomoże 02.03.06, 12:27
        Czy dobrze zapamiętałem nazwę"Boza Armia Oporu" i Duch Świety nakazuje
        zabijać.Ciekawe, kto tego śmierdziucha czarnego, ich wodza uczył o duchu
        swiętym? A co na to sam Bóg? Toć w jego imie morduja.Czyżby dał orzyzwolenie?
        Chyba głupio pytam, nie szkodzi.
      • lungompa Re: nie mają zasobów naturalnych - USA nie pomoże 02.03.06, 12:34
        A dlaczego USA ma byc straznikiem WSZYSTKICH panstw panstewek i dzikich
        plemion ? A swoja droga to przeciez Ameryka i tak daje wiecej pieniedzy na
        pomoc krajom 3-go swiata niz wszystkie inne kraje razem wziete... Takie bandy
        Josepha Kony'ego nie stanowia zadnego zagrozenia dla USA dlatego USA nie
        wprowadza tam swoich sil militarnych- od wprowadzania porzadku w tego typu
        sytuacjach jest ONZ (tez nota bene - w przewazajacej czesci finansowane przez
        USA). Gdzie jest UN Secretary General Koffi Anan, - przeciez do k... nedzy sam
        sie urodzil w UGANDZIE w biednej rodzinie wiec jak nikt powinien znac te
        problemy !!! Nie bede dalej pisal bo brak mi slow na to cale ONZ - moze lepiej
        znowu skolonizowac Afryke - wtedy przynajmniej nie bedzie tej makabry.
        Do samostanowienia panstwowego spoleczenstwo musi dorosnac.
        Najbardziej zal mi dzieci - A tego Kon'ego moze po prostu trzeba odstrzelic -
        tak jak robia to Izraelczycy z przywodcami terrorystow palestynskich...
        Caly ten artykol jest wstrzasajacy...
        • piotr.kraczkowski Re: nie mają zasobów naturalnych - USA nie pomoże 02.03.06, 19:26
          lungompa napisała:

          > A dlaczego USA ma byc straznikiem WSZYSTKICH panstw panstewek i dzikich
          > plemion?

          Nie, nie, tylko tych, ktorych nadzor cos USA daja,
          jakos sie oplacaja - celnie pan ujal, czym USA sa.
          Po Bush´u tym bardziej nie ma co oczekiwac, Bush
          obiecal w swej kampanii wyborczej Amerykanom:
          "Nie powinnismy wiecej wysylac naszych wojsk
          aby powstrzymac czystki etniczne lub ludobojstwo."

          "Wir sollten unsere Truppen nicht mehr schicken,
          um die ethnischen Säuberungen oder einen Völkermord
          zu stoppen."
          Wg: Der Spiegel, 39/00, str. 170

          > A swoja droga to przeciez Ameryka i tak daje wiecej pieniedzy na
          > pomoc krajom 3-go swiata niz wszystkie inne kraje razem wziete...

          Po praniu mozgu, co? USA przekazuja biednym krajom
          nieco wiecej niz Japonia i o ponad polowe mniej niz
          UE. The New York Times o USA: "the stingiest [najbardziej skape]
          in the Group of Seven industrialized nations" (The NYT - Dodatek do
          Süddeutsche Zeitung, 03.01.05, str. 2). The New York Times: "the
          latest available figures show that the percentage of United States
          income going to poor countries remains the rock bottom: 0,14
          percent." Przy tym bogactwo USA powstalo min. dzieki setkom lat
          niewolnictwa i wyniszczeniu kultur Afryki. Anglia, po 400 latach
          bestialskiego kolonialnego rabunku daje 0,34%, Francja 0,41%,
          Norwegia 0,92%, a Szwecja 0,79% (syjonistyczne Wprost pokazywalo
          niedawno przewage USA nad UE porownujac USA wlasnie ze Szwecja).
          Grafik:
          www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm#hlp
          > Takie bandy
          > Josepha Kony'ego nie stanowia zadnego zagrozenia dla USA
          > dlatego USA nie wprowadza tam swoich sil militarnych- od
          > wprowadzania porzadku w tego typu sytuacjach jest ONZ
          > (tez nota bene - w przewazajacej czesci finansowane przez
          > USA). Gdzie jest UN Secretary General Koffi Anan, -
          > przeciez do k... nedzy sam sie urodzil w UGANDZIE w biednej
          > rodzinie wiec jak nikt powinien znac te problemy !!! Nie bede
          > dalej pisal bo brak mi slow na to cale ONZ - moze lepiej
          > znowu skolonizowac Afryke - wtedy przynajmniej nie bedzie
          > tej makabry. Do samostanowienia panstwowego spoleczenstwo
          > musi dorosnac.

          W Sudanie toczy sie gra o rope miedzy Chinami a USA,
          nie sadze by bylo to bez wplywu. Cale ONZ, takze
          USA, sa Karta ONZ zobowiazane do interwencji.
          Ale USA juz sie zaangazowaly w Iraku...

          Pozatym:
          Byla minister d/s zagranicznych USA, pani M. Albright
          oswiadczyla dnia 12.05.1996 w magazynie CBS TV pt.
          "60 Minutes", ze smierc 500.000 irackich dzieci
          jest jak najbardzie godna do przyjecia cena za
          osiaganie politycznych celow obywateli USA.
          Co tam dla USA znacza jakies tam dzieci?

          > Najbardziej zal mi dzieci - A tego Kon'ego moze po prostu
          > trzeba odstrzelic - tak jak robia to Izraelczycy z
          > przywodcami terrorystow palestynskich...
          > Caly ten artykol jest wstrzasajacy...

          No, a co robia syjonisci od ok. 1884 r. do dzis?

          **W dniu 10 kwietnia 1948 r., oddział Hagany zajął osadę Nasr Al - Din, w
          pobliżu Tyberiady i wysadził w powietrze wszystkie domy we wsi, grzebiąc pod
          gruzami jej 10 mieszkańców. W nocy z 14 na 15 lutego 1948 r., silny oddział
          Hagany zajął palestyńską wieś Sasa i wysadził w powietrze 20 domów pełnych
          ludzi, uśmiercając tym samym około 60 Palestyńczyków, głównie kobiety i dzieci.
          Żołnierze Hagany, mieli pełną świadomość obecności ludzi w wysadzanych w
          powietrze domach, mimo to jednak nie zezwolili oni Palestyńczykom na ich
          opuszczenie. W dniu 12 lipca 1948 r., w miejscowości Lydda - gdzie doszło do
          starć miedzy izraelską armią, a buntującą się ludnością palestyńską - skierowane
          do tłumienia rozruchów izraelskie oddziały wojskowe, zabiły około 250
          palestyńskich cywilów, przy czym zastosowany modus operandi polegał na
          włamywaniu się uzbrojonych po zęby żołnierzy do domów i strzelaniu na oślep do
          zgromadzonych w nich mieszkańców. W październiku 1948 r. około 70-ciu
          Palestyńczyków z miejscowości Hula (przy granicy z Libanem) zostało zapędzonych
          przez izraelskich żołnierzy do lokalnego meczetu i tam rozstrzelanych z broni
          maszynowej. Po dokonaniu zbrodni, meczet - wraz ze zwłokami ofiar - został
          wysadzony w powietrze. Również w październiku 1948 r., żołnierze izraelscy
          zabili około 250 Palestyńczyków (głównie starców, którzy nie byli w stanie
          salwować się ucieczka) w miejscowości Ed - Dawayimeh (w pobliżu Hebronu).
          Palestyńczycy schronili się w wiejskim meczecie, do którego wtargnęli izraelscy
          żołnierze i uśmiercili wszystkich tam obecnych strzałami z broni maszynowej.

          Ponura lista zbrodni popełnionych na ludności palestyńskiej przez oddziały
          Irgunu, Grupy Sterna, Hagany a następnie regularną armię izraelską jest bardzo
          długa, co znów przemawia za ich wykalkulowanym charakterem. Zdaje się, iż
          brutalne obchodzenie się z ludnością cywilną przeciwnika, było z góry
          zaplanowanym elementem żydowskiej (izraelskiej) strategii, obliczonej na
          podminowanie ducha palestyńskich (arabskich) bojowników. Za taką tezą przemawia
          również odezwa (z 1948 r.) naczelnego rabina izraelskiej armii, Abrahama
          Avidana, w której nawoływał on do zabijania palestyńskiej (arabskiej) ludności
          cywilnej. Powołując się na talmud babiloński (sic!), twierdził on, iż zabijanie
          nawet najszlachetniejszych spośród gojów jest w okresie wojny usprawiedliwione,
          gdyż nigdy nie ma absolutnej pewności co do tego, iż "oszczędzona" ludność
          cywilna przeciwnika nie będzie w przyszłości działać na szkodę Izraela, poprzez
          - na przykład - udzielanie informacji żołnierzom swojej armii. Należy jeszcze
          raz podkreślić, iż ów pogląd - żywcem zaczerpnięty ze starotestamentowych
          realiów - głosił naczelny rabin armii Izraela, którego status można porównać do
          biskupa polowego Wojska Polskiego.**
          www.bezuprzedzen.pl/historia/deiryassin02.shtml
          Piotr Kraczkowski
          www.geocities.com/pkraczkowski/evitae.htm
          www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm#rob
          www.geocities.com/pkraczkowski/politik/gisrael.htm#jaz
          • lungompa Re: nie mają zasobów naturalnych - USA nie pomoże 02.03.06, 23:04
            No Panie Piotrze - spokojnie prosze bo dostanie Pan wylewu i bede mial Pana na
            sumieniu :))- wie Pan tak prawde mowiac to... nie wiem kto ma problemy z
            mozgiem... Jak Pan mysli - jesli ja i Pan obaj przeznaczymy 5% naszego
            calkowitego dochodu na jakis cel - to znaczy, ja dam wiecej czy Pan ? A moze
            damy tyle samo ? No wlasnie...
            A to stwierdzenie, ze cyt: "Przy tym bogactwo USA powstalo min. dzieki setkom
            lat niewolnictwa " to juz bzdura swiadczaca o panskim braku wiedzy rowniez
            historycznej - a oto dlaczego - jesli za powstanie USA przyjmiemy rok 1778 a 13
            poprawka do konstytucji (zniesienie niewolnictwa) zostala zatwierdzona w roku
            1865 to daje nam to 87 lat POTENCJALNEGO niewolnictwa (a jak zapewne Panu
            wiadomo nie wszystkie stany Panie Piotrze byly "niewolnicze") to z kad zes Pan
            wytrzasnal te setki lat ? LOL :)
            Wracajac do procentow...
            Prosze zwrocic szanowna uwage na zdanie: "percentage of United States income" -
            a teraz prosze porownac dochod narodowy np: Francji, Japonni Anglii Niemiec - a
            niech tam - clej Europy - do dochodu USA - a nastepnie obliczyc od tego
            procenty... Mam nadzieje, ze Pan to potrafi zrobic ? Milej zabawy !!!

            PS. Poza tym to jedynie pomoc federalna a nie CALA amerykanska pomoc udzielana
            przez rozne organizacje harytatywne i koscioly krajom 3-go swiata.
            • piotr.kraczkowski "Nie wiem kto ma problemy z mozgiem" 03.03.06, 17:11
              lungompa napisała:

              > No Panie Piotrze - spokojnie prosze bo dostanie Pan wylewu i bede mial Pana na
              > sumieniu :))- wie Pan tak prawde mowiac to... nie wiem kto ma problemy z
              > mozgiem... Jak Pan mysli - jesli ja i Pan obaj przeznaczymy 5% naszego
              > calkowitego dochodu na jakis cel - to znaczy, ja dam wiecej czy Pan ? A moze
              > damy tyle samo ? No wlasnie...

              Wg. miarodajnego tu Chrystusa pomaga wiecej wdowa dajaca
              ostatni grosik niz bogacz dajacy talary.

              Co to ma jednak do rzeczy? Gdyby pan nie tchorzyl
              przed cytowaniem mojego postu i zrozumial
              cytowana przeze mnie grafike, to pojalby pan,
              ze jest tak jak podalem:
              USA jako panstwo pomagaja w liczbach aboslutnych mniej
              niz UE jako suma pomocy panstw UE panstw - i to przed
              poszerzeniem UE.

              Dodatkowo pomagaja procentualnie, w relacji do swego
              bogactwa mniej, niz inne, biedniejsze kraje. Po prostu
              hanba nedznych amerykanskich skapcow!

              > A to stwierdzenie, ze cyt: "Przy tym bogactwo USA powstalo min. dzieki setkom
              > lat niewolnictwa " to juz bzdura swiadczaca o panskim braku wiedzy rowniez
              > historycznej - a oto dlaczego - jesli za powstanie USA przyjmiemy rok 1778 a 13
              >
              > poprawka do konstytucji (zniesienie niewolnictwa) zostala zatwierdzona w roku
              > 1865 to daje nam to 87 lat POTENCJALNEGO niewolnictwa (a jak zapewne Panu
              > wiadomo nie wszystkie stany Panie Piotrze byly "niewolnicze") to z kad zes Pan
              > wytrzasnal te setki lat ? LOL :)

              No, dobrze, niewolnictwo trawlo krocej.
              Placenie bylym niewolnikom i ich potomkom ponizej
              zaplaty bialych za czesto ciezsza i lepsza prace
              pozostalo do dzis - USA do dzis czerpia olbrzymie
              korzysci ze swego zniesionego juz niewolnictwa.
              Wszystko co najgorsze w USA ostatecznie obciaza
              zycie czarnej ludnosci USA - pomimo affirmative
              action.

              > Wracajac do procentow...
              > Prosze zwrocic szanowna uwage na zdanie: "percentage of
              > United States income" - a teraz prosze porownac dochod
              > narodowy np: Francji, Japonni Anglii Niemiec - a
              > niech tam - clej Europy - do dochodu USA - a nastepnie
              > obliczyc od tego procenty... Mam nadzieje, ze Pan to
              > potrafi zrobic ? Milej zabawy !!!

              Powtarza sie pan.
              Na te glupawe uwagi odpowiedzialem juz wyzej.

              > PS. Poza tym to jedynie pomoc federalna a nie CALA
              > amerykanska pomoc udzielana przez rozne organizacje
              > harytatywne i koscioly krajom 3-go swiata.

              Pomoc prywatna swiadczona jest tez przez osoby prywatne
              UE i panstw poza UE i USA.
              Napisal pan o pomocy USA, a nie osob prywatnych, i dlatego
              wytknalem panu, ze bredzi pan jak osoba po amerykanskim
              praniu mozgu.
          • lungompa Re: nie mają zasobów naturalnych - USA nie pomoże 02.03.06, 23:13
            Panie Piotrze - prosze mniej cytatow (zwlaszcza po niemiecku - niestety nie
            rozumiem) a wiecej przemyslen wlasnych (jesli takowe Wasc posiadasz w co
            zaczynam watpic). Oczywiscie, ze USA zalezy na obronie SWOICH miedzynarodowych
            interesow a nie np rosyjskich czy chinskich. Myli Pan polityke z Armia
            Zbawienia... Przeciez i Pan kupje samochod dla siebie a nie dlatego by sasiad
            mogl nim codziennie dojechac do pracy - prawda ? Jesli nie mam racji i kupil
            pan auto dla sasiada to przepraszam :))) Nie mam wiecej pytan...
            A tak miedzy nami prywatnie - Wydaje mi sie, ze ma Pan ostry kompleks USA (moze
            wizy znowu odmowili ???) W takim razie wspolczuje...
            • lungompa Re: nie mają zasobów naturalnych - USA nie pomoże 02.03.06, 23:39
              Szanowny Panie Piotrze:
              Wlasnie dowiedzialem sie, ze jest Pan Kapitanem w Starfleet - to wiele mi
              wyjasnilo - prosze nie zadawac sobie trudu odpisywania na moje posty...
              Live long and prosper :)
              *******************************************
              Alez sie dalem podejsc wariatowi - az mi wstyd...:(

              Warto zajzec przed snem :))))))))))
              www.geocities.com/pkraczkowski/feder.htm

              Piotr Kraczkowski
              Rank: Starfleet Captain
              DOB: 27.09.1956, stardate: 2324
              LOB: Poznan, Poland, Earth
              • piotr.kraczkowski "Alez sie dalem podejsc wariatowi" 03.03.06, 17:54
                lungompa napisała:

                > Szanowny Panie Piotrze:
                > Wlasnie dowiedzialem sie, ze jest Pan Kapitanem w Starfleet - to wiele mi
                > wyjasnilo - prosze nie zadawac sobie trudu odpisywania na moje posty...
                > Live long and prosper :)
                > *******************************************
                > Alez sie dalem podejsc wariatowi - az mi wstyd...:(
                >
                > Warto zajzec przed snem :))))))))))
                > www.geocities.com/pkraczkowski/feder.htm
                >
                > Piotr Kraczkowski
                > Rank: Starfleet Captain
                > DOB: 27.09.1956, stardate: 2324
                > LOB: Poznan, Poland, Earth

                Nie tylko wypisuje pan brednie, ale
                prezentuje sie pan jeszcze jako czlowiek
                pozbawiony poczucia humoru i nie rozumiejacy
                ani Star Trek ani kultury USA. Widac odrazu, ze
                jest pan w USA przybleda, tak nie napisalby
                nigdy urodzony Amerykanin:
                Akurat wsrod naukowcow USA jest Star Trek bardzo
                popularny. Astronauci USA na premierze Star Trek X Nemesis:
                **Real-life astronauts Buzz Aldrin and Dr. Mae Jemison were there,
                Jemison also having the distinct honor of being a shuttle
                astronaut and also appearing in the TNG episode "Second Chances."**
                www.startrek.com/startrek/view/news/article/126657.html
                W Star Trek wystapil takze prof. S. Hawking, i nikomu na poziomie to
                nie przeszkadza, choc jest on profesorem Cambridge i posiada
                slynna katedre Izaaka Newtona:
                www.hawking.org.uk/about/aindex.html
                Jako fan Star Trek publicznie wystapili liczni politycy,
                managerowie, sportowcy itd., np. Colin Powell, czy pani senator
                Clinton (zona bylego prezydenta Clintona), ktora wyprosila
                mozliwosc rozmowy z kpt. Janeway i okazje posiedzenia na jej
                fotelu i wychwalania fikcyjnej kpt. Janeway jako wzoru dla
                milionow Amerykanow.
                W RFN w mundurze oficera Star Fleet dal sie sfotografowac
                dziennikarzom premier Bawarii E. Stoiber:
                www.geocities.com/CollegePark/Union/1060/politik/gstpol.htm
                Kompromituje sie pan do granic mozliwosci - na
                panskie szczescie (tchorzliwie) anonimowo.
                • piotr.kraczkowski Re: "Alez sie dalem podejsc wariatowi" 03.03.06, 18:06
                  Link do Hawking w Star Trek:
                  www.hawking.org.uk/about/mgallery3.html
                  Dodajmy, ze z funduszu pomocy dla krajow
                  rozwijajacych USA finansuja swoj "izraelski
                  lotniskowiec", tak ze dla tych krajow zostaje
                  w rzeczywistosci jeszcze mniej:
                  www.washington-report.org/us_aid_to_israel/index.htm
                • lungompa Re: "Alez sie dalem podejsc wariatowi" 06.03.06, 05:00
                  Dobra dobra nie tlumacz sie "Kapitanie" :))) Mialem nie odpisywac, ale powiem
                  ci, ze po tym co przeczytalem na twojej stronie wnioskuje, ze jestes infantylny
                  wariat i patetyczny mitoman z duzymi kompleksami wlasnej wartosci.
                  Jesli to mial byc zart (owszem ubawilem sie swietnie z kolegami) to jakos
                  cholernie powaznie na tym zdjeciu wygladasz... Zauwaz, ze robie dla ciebie
                  wyjatek bo z zalozenia wariatom nie odpisuje - czuj sie zaszczycony.
                  Star Trek owszem lubilem bardzo jak mialem 13 lat ale w przeciwienstwie do
                  ciebie "Kapitanie" LOL :)))Ha Ha Ha - "kapitanie" - nie zatrzymalem sie w
                  rozwoju na tym etapie, nie przebieram sie jak pajac w stroje z SI-FI i nie
                  reklamuje sie na sile na roznych forach. Zaloze sie, ze nie masz nawet
                  sredniego wyksztalcenia nie mowic o studiach - pewnie siedzisz bezrobotny na
                  socjalu i snisz na jawie. Szkoda mi ciebie zadna dziewczyna nie ozeni sie z
                  takim wariatem jak ty. Nie miej mi zazle mojej szczerosci ale moze to cie
                  sprowadzi na Ziemie.
                • lungompa Re: "Alez sie dalem podejsc wariatowi" 06.03.06, 05:09
                  >
                  > Kompromituje sie pan do granic mozliwosci - na
                  > panskie szczescie (tchorzliwie) anonimowo.

                  Posluchaj Blaznie jeden - to jest anonimowe forum i WSZYSCY NORMALNI LUDZIE
                  uzywaja nickow tyko ty jako jedyny zwariowany ekschibicjonista internetowy
                  chcesz by wszyscy cie podziwiali, wiec mi tu swirze nie zarzucaj tchorzostwa bo
                  gdybys nie byl zalosny w tym co robisz to bym cie zaspamowal na smierc -
                  kapisz ? Masz pecha "kapitanie" hehehehe "kapitanie" - trafiles na admina...
                  Wiecej nie chce z toba korespondowac czubie.
                  • piotr.kraczkowski "Trafiles na admina" 28.03.06, 17:52
                    lungompa napisała:

                    > >
                    > > Kompromituje sie pan do granic mozliwosci - na
                    > > panskie szczescie (tchorzliwie) anonimowo.
                    >
                    > Posluchaj Blaznie jeden - to jest anonimowe forum i WSZYSCY NORMALNI LUDZIE
                    > uzywaja nickow

                    Bynjmniej nie. W forach niepolskich obywatele czesto
                    wypowiadaja swe poglady pod wlasnym nazwiskiem.

                    > tyko ty jako jedyny zwariowany ekschibicjonista internetowy
                    > chcesz by wszyscy cie podziwiali, wiec mi tu swirze nie
                    > zarzucaj tchorzostwa

                    Nie jestesmy na "TY"

                    Jest roznica miedzy anonimowym wypowiadaniem pogladow
                    politycznych, a miotaniem obelg na osoby wystepujace pod
                    wlasnym nazwiskiem. Roznicy tej - jak i wielu innych
                    rzeczy - pan nie dostrzega...

                    > bo
                    > gdybys nie byl zalosny w tym co robisz to bym cie zaspamowal na smierc -
                    > kapisz ? Masz pecha "kapitanie" hehehehe "kapitanie" - trafiles na admina...

                    Ten "admin", to musi byc ale ktos wazny, no, no...

                    > Wiecej nie chce z toba korespondowac czubie.

                    Obiecywal pan to juz kilka razy...
                    • piotr.kraczkowski "Bym cie zaspamowal na smierc" 28.03.06, 17:59
                      lungompa napisała:

                      > bym cie zaspamowal na smierc -
                      > kapisz ? Masz pecha "kapitanie" hehehehe "kapitanie" -
                      > trafiles na admina ...

                      Sadzac po nienawistnych, tchorzliwych,
                      anonimowych atakach, probowal pan tego,
                      (inni tez), ale zjadl pan zeby na firewall...
                      I z frustracji, po uswiadomieniu sobie,
                      braku umiejetnosci, miota pan obelgii...

                      Jako fan Star Treka postrzegam panskie
                      starania z humorem i poblazliwoscia.

                      Piotr Kraczkowski
                      (profil pokazywany jest niestety tylko po zarejestrowaniu)
                      www.geocities.com/pkraczkowski/evitae.htm
                      www.geocities.com/pkraczkowski/europa/gpatent.htm#rob
                      www.geocities.com/pkraczkowski/politik/gisrael.htm#jaz
            • piotr.kraczkowski "Ostry kompleks USA" 03.03.06, 17:23
              lungompa napisała:

              > Panie Piotrze - prosze mniej cytatow (zwlaszcza po niemiecku - niestety nie
              > rozumiem)

              podaje przeciez tlumaczenie - oryginal ma jedynie
              umozliwic sprawdzenie poprawnosci tlumaczenia.

              > a wiecej przemyslen wlasnych (jesli takowe Wasc posiadasz w co
              > zaczynam watpic).

              Pisze pan glupstwa. Falszujac fakty odpowiednio do
              amerykanskiego programu prania mozgow nie podawal pan
              zadnych wlasnych przemyslen, lecz powtarzal brednie.
              Odpowiedzia nie moga byc przemyslenia, lecz podanie
              niesfalszowanych faktow. Reaguje pan jak typowa osoba
              po praniu mozgu, ktora konfrontuje sie z rzeczywistoscia.

              > Oczywiscie, ze USA zalezy na obronie SWOICH miedzynarodowych
              > interesow a nie np rosyjskich czy chinskich. Myli Pan polityke z Armia
              > Zbawienia... Przeciez i Pan kupje samochod dla siebie a nie dlatego by sasiad
              > mogl nim codziennie dojechac do pracy - prawda ? Jesli nie mam racji i kupil
              > pan auto dla sasiada to przepraszam :))) Nie mam wiecej pytan...

              Wypisuje pan zwykle brednie.
              To oczywiste, ze kazdy czlowiek i (legalna) grupa ludzka sa
              zobowiazane do dbania o swoje interesy.
              To pan zacza odtwarzac swoj program prania mozgu o
              rzekomej ponadprzecietnej bezinteresownej pomocy
              USA dla krajow Trzeciego Swiata, nie ja, ja jestem
              w odroznieniu od pana realista.

              Dodajmy, ze - niezaleznie od dbania o swe
              interesy - faktycznie kazdy normalny czlowiek
              indywidualnie i grupowo czesc swych zasobow
              poswieca na bezinteresowna pomoc innym.

              > A tak miedzy nami prywatnie - Wydaje mi sie, ze
              > ma Pan ostry kompleks USA (moze
              > wizy znowu odmowili ???) W takim razie wspolczuje...

              Postrzega pan innych przez pryzmat swych osobistych
              kompleksow - nigdy nie staralem sie o wyjazd do USA.
    • ethebor Re: Uganda: Dzieci zabijają dzieci 02.03.06, 12:35
      Jakby weszli Amerykanie (bo na ogol tylko oni sa w stanie wejsc, wejscie wojsk
      afrykanskich w afryce koczy sie na ogol duzo wiekszym rozpierdzielem o kosztach
      nie wspomne) to pierwszy bys krzyczal, ze mieszaja sie w nieswoje sprawy maja
      ukryte cele i ustanawiaja nowa dyktature.
      Poza tym przy wiekszosci ostanich interwencji nie bylo ropy: ani w Somalii, ani
      w Jugoslawii, ani w Afaganistanie...


      monster1972 napisał:

      > swiat z tym nic nie zrobi, bo tam nie ma ropy
      >
      > niech sie "czarnuchy" mordują, a co...
      >
      > ----
      >
      > politycy to zakłamane sukinsyny i nic wiecej
      • lungompa Re: Uganda: Dzieci zabijają dzieci 02.03.06, 23:23
        Chyle glowe z podziwu - chyba jestes prorokiem - patrz post Pana Piotra LOL :)
        Stalo sie dokladnie tak jak to opisales :)
    • insite krytykowac latwo, ale jakie jest wyjscie? 02.03.06, 13:01
      czy to irak, zcy Afryka - przyjsc, wygrac wojne jest latwo, ale co potem?
      czy Europa czy USA maja zostac tam i pilnowac porzadku? Kto i za czyje
      pieniadze? Ochotnicy ? Nie widze.
      Dodatkowy problem to banda lewacka - oczywisci powinno sie ten motloch
      reedukowac!!! Brzmi ladnie. Z wykonaniem gorzej.
      Albo jest sie efektywnym, albo nie nalezy sie ruszac z domu. A zeby byc
      efektywnym nalezy tego przywodce zlapac i powiesic za przyrodzenie na latarni.
      Dla przykladu, paru jego pomagierow rozstrzelac. Brzmi nieladnie! W takim razie
      bedziemy nadal czytac o setkach tysiecy dzieci zajmujacych sie mordowaniem innych.
      lewactwo potrafi tylko marudzic i krytykowac, maja nierealne pomysly i sa
      zupelnie nieefektywni.
      Albo, albo.
    • dwururka [...] 02.03.06, 13:06
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • malagosia.z Re: Uganda: Dzieci zabijają dzieci 02.03.06, 13:17
        dwururka napisał:

        > takiego okrucieństwa zwierzęta by się nie dopuściły. więc kim są czarnuchy ?

        Czemu tak pogardliwie o nich mówisz? Przypominam, że obozy koncentracyjne były
        zakładane przez białych, więc kolor skóry nie przekłada się na stopień
        okrucieństwa. Te dzieci przeżywają mega koszmar, którego nikomu nie życzę, a
        jedyną ich "winą" jest to, że urodziły się w niewłaściwym miejscu i w
        niewłaściwym czasie.
        • dwururka Re: Uganda: Dzieci zabijają dzieci 02.03.06, 14:01
          podobno każdy człowiek rodzi się dobry. całej reszty uczy się o innych. pewnie
          to prawda. ale powiedz, czy tak wysoki stopień okrucieństwa, niewyobrażalny
          wręcz mógłby sięzrodzić w ludzkiej głowie?
          hitlerowcy w obozach zagazowywali, nikt jednak nie wydłubywał nikomu oczu, nie
          kazał zjadać szczątków innych. nie usprawiedliwiam nazistów, absolutnie nie !
          ale to co robią dzikusy, to niewyobrażalne.
          • malagosia.z Re: Uganda: Dzieci zabijają dzieci 02.03.06, 14:51
            dwururka napisał:

            > podobno każdy człowiek rodzi się dobry. całej reszty uczy się o innych. pewnie
            > to prawda. ale powiedz, czy tak wysoki stopień okrucieństwa, niewyobrażalny
            > wręcz mógłby sięzrodzić w ludzkiej głowie?
            > hitlerowcy w obozach zagazowywali, nikt jednak nie wydłubywał nikomu oczu, nie
            > kazał zjadać szczątków innych. nie usprawiedliwiam nazistów, absolutnie nie !
            > ale to co robią dzikusy, to niewyobrażalne.

            Przeraża mnie to co piszesz - mam nadzieję, że nie myślisz tak naprawdę, a
            tylko starasz się sprowokować mnie do dyskusji. Co do "mniejszego" okrucieństwa
            hitlerowców, to chciałam Ci zwrócić uwage na eksperymenty medyczne, które
            przeprowadzali - rozwijanie komórek rakowych w macicach itp. Ale w zasadze bez
            sensu, że to piszę bo zaczynam się licytować, kto jest gorszy, a zupełnie nie o
            to chodzi. To ludzie ludziom zgotowują ten los i nie ma znaczenia jaki kolor
            skóry noszą:(
          • aniad81 Re: Uganda: Dzieci zabijają dzieci 02.03.06, 15:44
            człowiek rodzi się zły i niestety tak już zostaje jeśli się go nie wychowa, nie
            ukształtuje, nie wskaże właściwej drogi. Ten artykuł jest tak straszny, że nie
            wiem jak ludzie, którzy go przeczytają mogą dalej żyć spokojnie. Co za straszna
            tragedia, co za wstyd dla całego świata... cywilizowanego? co to włściwie
            znaczy? obojętnie jaką wiarę się wyznaje, czy nie wyznaje, TO musi poruszyć
            nami. Nie wiem co zrobić ale wiem jedno-najgorsze co można zrobić, to pogodzić
            się z tą sytuacją wewnętrznie. w duszy musimy protestować. musimy...
          • piotr.kraczkowski Re: Uganda: Dzieci zabijają dzieci 02.03.06, 19:35
            dwururka napisał:

            > podobno każdy człowiek rodzi się dobry. całej reszty uczy się o innych. pewnie
            > to prawda. ale powiedz, czy tak wysoki stopień okrucieństwa, niewyobrażalny
            > wręcz mógłby sięzrodzić w ludzkiej głowie?
            > hitlerowcy w obozach zagazowywali, nikt jednak nie wydłubywał nikomu oczu, nie
            > kazał zjadać szczątków innych. nie usprawiedliwiam nazistów, absolutnie nie !
            > ale to co robią dzikusy, to niewyobrażalne.

            Ma pan racje, warto tez przypomniec, ze
            my, biali, Europejczycy, ludzie Zachodu,
            przynajmniej ustawilismy przed komora gazowa
            orkiestre symfoniczna - co kultura, to kultura.
      • ethebor Re: Uganda: Dzieci zabijają dzieci 02.03.06, 13:19
        Bez przesady. Zwierzeta naprawde potrafia byc okrutne. Ludzie jednak nie
        pozeraja pokrewnych gatunkow zywcem z usmiechem na ustach, inne naczelne to
        potrafia.
        • insite nie ma okrutnych zwierzat, to ludzka domena. 02.03.06, 13:47
          zwierzeta sa racjonalne, inaczej gina. na luksus celowego zadawania bolu moze
          sobie pozwolic tylko homo (ledwo) sapiens.
      • miastomakow Re: Uganda: Dzieci zabijają dzieci 02.03.06, 14:40
        niczym
    • anawoj Re: Uganda: Dzieci zabijają dzieci 02.03.06, 14:04
      myslalam ze mam mocna psychike, ale po przeczytaniu tego artykulu zmieniam
      zdanie....nic wiecej nie napisze bo brak mi slow...
    • agneslondon Uganda: Dzieci ... 02.03.06, 14:29
      Pracuje w b.duzej firmie telefonicznej,gdzie jest masa obcokrajowcow z calego
      swiata, pracuje tu tez dziewczyna z Ugandy,rozmawialam z nia o artykule,nie
      byla nawet poruszona,powiedziala ,ze to juz nie problem, to juz poprostu
      zycie.Ona dotarla do Londynu tylko dlatego,ze spodobala sie jednemu z
      korespondentow swiatowych(chyba z Niemiec).Zabral ja po ok.7 miesiacach
      zalatwiania "dokumentow", ona ma 19 lat,on 57 i czasami tez dzieli sie nia z
      przyjaciolmi... Ale wedlug niej WSZYSTKO jest lepsze niz ojczyzna...
      • miastomakow Re: Uganda: Dzieci ... 02.03.06, 14:41
        agneslondon napisała:
        niech sie ze mna podzieli, chetnie skorzystam...

        > Pracuje w b.duzej firmie telefonicznej,gdzie jest masa obcokrajowcow z calego
        > swiata, pracuje tu tez dziewczyna z Ugandy,rozmawialam z nia o artykule,nie
        > byla nawet poruszona,powiedziala ,ze to juz nie problem, to juz poprostu
        > zycie.Ona dotarla do Londynu tylko dlatego,ze spodobala sie jednemu z
        > korespondentow swiatowych(chyba z Niemiec).Zabral ja po ok.7 miesiacach
        > zalatwiania "dokumentow", ona ma 19 lat,on 57 i czasami tez dzieli sie nia z
        > przyjaciolmi... Ale wedlug niej WSZYSTKO jest lepsze niz ojczyzna...
        • agneslondon Re: Uganda: Dzieci ... 02.03.06, 14:56
          Prowokowac dyskusje trzeba umiec, infantylizm w tym nie
          pomoze...
          miastomakow napisał:


          > niech sie ze mna podzieli, chetnie skorzystam...

          > agneslondon napisala
          > > Pracuje w b.duzej firmie telefonicznej,gdzie jest masa obcokrajowcow z ca
          > lego
          > > swiata, pracuje tu tez dziewczyna z Ugandy,rozmawialam z nia o artykule,n
          > ie
          > > byla nawet poruszona,powiedziala ,ze to juz nie problem, to juz poprostu
          >
          > > zycie.Ona dotarla do Londynu tylko dlatego,ze spodobala sie jednemu z
          > > korespondentow swiatowych(chyba z Niemiec).Zabral ja po ok.7 miesiacach
          > > zalatwiania "dokumentow", ona ma 19 lat,on 57 i czasami tez dzieli sie ni
          > a z
          > > przyjaciolmi... Ale wedlug niej WSZYSTKO jest lepsze niz ojczyzna...
    • bogjed Re: Uganda: Dzieci zabijają dzieci 02.03.06, 14:29
      Dla mnie jest to poprostu straszne - ludzie schodza na psy , a czasami są gorsi
      od zwierzat !!! w wypowiedzi "niech sie "czarnuchy" mordują, a co..." wcale nie
      jestes lepszy od nich , rasizm i nacjonalizm albo obojetnosc i tzw. tumiwisizm
      to najwieksze zarazy ktore nekaja takich jak Ty
    • bike1 Do ignorantów: USA i świat interesuja sie Uganda 02.03.06, 14:46
      Jak te glupoty na tym forum czytam ... po prostu ignorancja na maxa, ludzie
      poczytajcie sobie troche o Ugandzie więcej. Obecnie pod rzadami Museveniego to
      jedno z najsilniejszych i najstabilniejszych panstw Afryki i głowny sojusznik
      USA w regionie. USA zapewnily Museveniemu pomoc militarna (broń, logistyka,
      specjalisci) a także dyplomatyczna (blokada Sudanu gdzie byly głowne bazy LRA)
      dzieki czemu Museveniemu udało sie praktycznie zlikwidowac LRA i przywrócić
      stabilność w Ugandzie. Kony sie ukrywa, Otti zwial do DRK, na nich i trzech
      innych głównych dowódców LRA poluje prokurator ICC i ugandyjska armia.
      Poczytajcie troche historii Ugandy zanim zaczniecie pisac glupoty, poczytajcie
      o Idi Aminie i Miltonie Obote. Potem popatrzcie kto wspierał Museveniego i co z
      tego wyszło (podpowiem - stabilizacja i demokratyzacja, a wspierało USA które
      np. zmusiło Museveniego ostatnio do zorganizowania wolnych wyborów
      parlamentarnych i prezydenckich).
    • oko21 kogo to obchodzi 02.03.06, 15:36
      kogo???
    • slayer_fan Wojny domowe w Afryce i przemoc w "czarnych" 02.03.06, 16:12
      dzielnicach w USA i w Europie zachodniej (morderstwa co noc).
      Czy to przypadek?
      Czy murzyni mają większą skłonność do przemocy?
      • ladne_sny slayer_fan chlopię malenkie ;) 02.03.06, 16:37
        nie pitol o wiekszej sklonnosci murzynow do przemocy... popatrz na ruskich i za stalina i teraz za
        mafii, murzyna nie uswiadczysz, a zabijaja sie jak sie patrzy ;) albo chinczycy. albo arabowie. albo
        nazisci pol wieku temu.... albo kolonisci w obu amerykach... biali, biali, biali... skonnosc do zabijania
        wynika z okolicznosci, srodowiska, ideologii niestety, czesto wiary, a nie z koloru skory. jesli myslisz
        inaczej to znaczy , ze jestes malym sfrustrowanym ze jest blady chłopięciem.
        • slayer_fan Tak się dziwnie składa że w Afryce bez przerwy 02.03.06, 17:58
          trwają walki plemienne. W stanach natomiast murzyni żyją w gettach, najczęściej nie pracują, utrzymują się z pomocy społecznej. W dzielnicach murzyńskich są bez przerwy wojny gangów. Gliniarze boją się tam zapuszczać.
          Wielu z murzynów to żebrający bezdomni (homeless). Obecność murzynów (arabów też) jest beczką prochu wystarczy że gliniarze pobiją jakiegoś bandytę, który,pech chce, jest murzynem (albo karykaturę wydrukują - w przypadku arabów) to już mamy wielodniowe walki uliczne, połączone z demolowaniem wszystkiego co można zdemolować.

          Wyzwoleni niewolnicy murzyńscy w 19 wieku założyli państwo w Afryce - Liberię. Okazało się później że uciekli z raju do piekła. Teraz jest to kraj 3 świata targany bezustannymi walkami.
      • polski_murzyn Re: Wojny domowe w Afryce i przemoc w "czarnych" 02.03.06, 19:03
        A polscy kibice to aniołki ? . Wystarczyło zobaczyć protest górników ,którzy
        lali się pod sejmem cegłami z Policją ,bo ... walczyli o pieniążki .
    • kolargolo sam wybrales takich politykow 02.03.06, 17:00
      wiec sie nie dziw.
    • grzegorzkasprzyk Ten sam świat... 02.03.06, 17:24
      żyjemy w tym samym świecie... tylko my, tak zwani "cywilizowani", majacy sie za
      lepszych od "nich" - "czarnych", "prostych" itp itp. mamy inne metody tortur i
      tyranii.
      U nas maczety zastapił strach i inne metody psychologicznego gwałtu jednostki.
      W naszej "betonowej dzungli" w istocie rzeczy rządzą te same odwieczne prawa
      jak w naturalnej dzungli afrykańskiej.
      Ani jednej zbrodni ani drugiej nie można usprawiedliwić...
    • leonekrs Re: Uganda: Dzieci zabijają dzieci 02.03.06, 17:58
      Aż tam musiał jechać aby do dostrzec?
    • prestigigitator1 Re: Uganda: Dzieci zabijają dzieci 02.03.06, 18:43
      www.savethechildren.org/about/index.asp

      Kochani to jest super organizacja charytatywna,uznana na calym swiecie,najmniej
      wydajaca na administracje/biurokracje ;(ich rozliczenia podatkowe mozna
      zobaczyc na internecie+oraz cala informacje jak pomagaja ,na co wydaja itp)
      jezeli macie ochote wspomoc-wejdzcie na strone savethechildren,mozecie wplacic
      pieniazki tam-obojetnie jak forma platnicza.oni naprawde pomagaja dzieciakom na
      calym swiecie.jezeli interesuje was jakis zakatek swiata-mozna zostawic
      informacje-gdzie chcecie aby pieniazki dotarly.
      • k1233 "pieniazki" itd 02.03.06, 21:38
        ...przepraszam, ale musze: k...wa!, - jak slysze wasze "pieniazki", to mi sie zoladek skreca.
        Wyczuwa sie w tym male matactwo, kumpelstwo, brak normalnego stosunku do rzeczywistosci.
        Sposöb möwienia zdradza bardzo duzo z mentalnosci jednostkek, grup, narodow. Tak sie
        zlozylo ze od kilkunastu lat mieszkam za granica i zauwazylem ze ostatnimi laty nasila sie ta
        mania zdrobniania (mielenia rzeczywistosci) przedmiotöw i zjawisk. Za "moich" czasöw wodka to
        byla wödka albo wöda - teraz "wödeczka", pieniadze byly pieniedzmi albo szmalem (jesli byly),
        strona (nie bylo jeszcze co prawda internetu) ale byla strona a nie "stronka", auto bylo autem a
        nie "autkiem", plyta plyta a nie "krazkiem"... ach,! mozecie sobie to sami uzupelnic. Dopöki
        bedziecie tak oblesnie bredzic to normalny kraj nad Wisla bedzie tylko w m(a)rzonkach. No to
        siemanko! Ide na kawusie i papieroska!
        KK
    • polski_murzyn Gdzie jest Bóg i chrześcijanie ? Łatwiej budować 02.03.06, 18:57
      pomniki i świątynie ,niż pomagać naprawdę potrzebującym . Tam nie ma wolnej
      woli .
      • dwururka Re: Gdzie jest Bóg i chrześcijanie ? Łatwiej budo 02.03.06, 23:15
        wolę móc pójść do kościoła, czy choćby zobaczyć go z daleka, jeśli nie chcę do niego wstąpić.
        jestem u siebie, nie mogę zacząć obniżać poziom życia, płacąc większe podatki aby czarny problem został rozwiązany. czarny winien zacząć pracować zamiast płodzić się jak królik. realizując Twój postulat, musielibyśmy łożyć na nich chyba w nieskończoność. bo murzyn czując poprawę jakości życia za sprawą pomocy międzynarodowej, byłby zapewne jeszcze bardziej leniwy.
        wiesz, historie opowiadane przez ludzi powracających ze Stanów, czy UK sączasem dramatyczne. czarny, leniwy truteń zamiast szukać pracy, czerpie garściami z pomocy socjalnej. bo wie, że mu się "należy"
        wszystkich Murzynów, będących wyjątkiem od tej normy serdecznie przepraszam





        polski_murzyn napisała:

        > pomniki i świątynie ,niż pomagać naprawdę potrzebującym . Tam nie ma wolnej
        > woli .

        • alex-alexander Re: Gdzie jest Bóg i chrześcijanie ? Łatwiej budo 03.03.06, 08:38
          ..... do plodzenia dzieci cytuje: "jak kroliki", nawolywali i nadal nawoluja
          urzednicy koscielni z ich bylym zmarlym szefem......
          Zwalczyc nalezy nie symptomy choroby ale jej przyczyne.
          P.S. Watykan ma dochodowe akcje m.in. wloskiej fabryki produkujacej kondomy. A
          nawoluje do seksu bez prezerwatyw. Czy to jest zaklamanie, orzeknijcie sami.
    • pisiapisia1 Czarni Żydzi?!?! 02.03.06, 21:55
      Także niech nikt nie mówi że ich tam nie ma.

      "Oddalona od wybrzeży Uganda nie była krajem szczególnie często odwiedzanym
      przez Żydów. Co prawda w 1903 r. na VI Kongresie Syjonistycznym w Bazylei twórca
      ruchu Teodor Herzl, mając w pamięci propozycję brytyjskiego sekretarza w MSZ,
      zachęcał zebranych, by zbadać możliwości zainicjowania żydowskiego osadnictwa na
      tych terenach, ale wyśmiali go rosyjscy syjoniści. Przecież to parodia naszych
      dążeń – krzyczeli. Nie wiedzieli, że żyją tam ich egzotyczni współwyznawcy.
      Kiedy w 1937 r. wschodnią Ugandę odwiedził żydowski kupiec z Indii, niejaki
      Dawid Salomon, pewnego dnia napotkał na drodze do miasta Mbale gromadę czarnych
      mężczyzn, ubranych w białe szaty – wszystkich w nakryciach głowy. Przecierał
      oczy ze zdumienia. Gdy jeszcze napotkani Murzyni pokazali mu egzemplarz Biblii
      hebrajskiej z angielskim przekładem, zaniemówił. Ludzie ci – jak się okazało –
      skrupulatnie przestrzegali wszystkich starotestamentowych świąt: stawiali
      szałasy w Święto Szałasów, nie jedli zakwaszonego chleba podczas Paschy, pościli
      w Dniu Przebłagania. Sensacyjne doniesienia nie wywołały żadnego odzewu w
      diasporze. Dopiero w latach 60-tych zainteresowała się nimi Światowa Unia
      Propagowania Judaizmu, a w 1995 r. odwiedzili ich przedstawiciele żydowskiej
      organizacji Kulanu, zajmującej się "zapomnianymi Żydami" i pomogli w
      sfinansowaniu budowy szkół. Najtrudniejsze były lata 70., czas dyktatorskich
      rządów muzułmanina Idi Amina, zaciekłego wroga "syjonizmu". Praktykowanie
      judaizmu zostało wtedy zabronione, a dyktator kazał nawracać Abujudaja na islam.
      Opornych bito i torturowano. Ale przetrwali.

      Skąd się wzięli w Ugandzie czarni wyznawcy judaizmu? Nie byłoby ich, gdyby nie
      rozprowadzana przez protestantów Biblia. Ale po kolei. Założyciel wspólnoty,
      Semei Lwakilenzi Kakungulu (1860-1928) był jednym z najbardziej utalentowanych
      wodzów w królestwie Bugandy. W 1884 r. za swe zasługi w licznych wojnach
      miejscowy władca mianował go szefem dystryktu. W okresie tym o wpływy w
      Bugandzie rywalizowali misjonarze protestanccy i katoliccy oraz głosiciele
      islamu, głównie arabscy kupcy. Na dworze rywalizowały ze sobą stronnictwa
      skupiające nawróconych adeptów nowych religii. Kakungulu nawrócił się z początku
      na anglikanizm i brał udział w walkach ze stronnictwem muzułmańskim i
      katolickim. Militarne talenty Kakungulu docenili także Anglicy, którzy w 1894 r.
      objęli nad Bugandą protektorat. Zadowoleni z jego podbojów wśród okolicznych
      ludów mianowali go wojskowym namiestnikiem wschodniej części kraju."

      reszta na:

      www.polskieradio.pl/spoleczenstwo/temattygodnia/default.asp?id=266&md=0
Inne wątki na temat:
Pełna wersja