Gość: oko
IP: *.junisoftex.pl / 212.106.133.*
03.12.02, 21:15
może to niektórych zszokuje, ale chciałabym napisac o moim stosunku do
papieża. widzę to, co się dzieje w Polsce, brzydzi mnie ta dwulicowosc z jaką
ludzie podchodzą do wiary...
W papieżu nie widzę bohatera, polaka, autorytetu. raczej jest on dla mnie
biednym człowiekiem, staruszkiem, przygniecionym do fotela i za którego
rządzą inne ważne figury. nie może sam czegoś powiedziec, ma zawsze na
kartce...nie widzę w nim charyzmatycznego przywódcy kościoła katolickiego jak
go często opisują.
nie mówię że jest zły, jest dobrym człowiekiem...ale to jak się go
traktuje...to mówienie do nie go "ojcze święty" mnie razi.
czy ktoś myśli tak jak ja?
przepraszam, jeżeli ktoś poczuł się urażony...