Do znawcow usa

13.03.06, 23:56

Chicago musi sie przez kilka dni obyc bez jednego z dwoch polskojezycznych
psychiatrow.
W zwiazku z pewnymi uroczystosciami odwiedzil mnie stary kolega i mielismy
okazje troche porozmawiac.
Pociagajac sobie w usa zakazana Cohibe rozmawialismy o plywaniu z Piotrowskim
o wizycie Kaczora i wielu innych sprawach. Miedzy innymi o podrozach.
Tu mnie kolega zaskoczyl bardziej niz sie spodziealem.
Stwierdzil, ze w usa zakazane jest nie tylko palenie kubanskich cygar ale
rowniez podroze na Kube.
Czy to prawda ?
Jezeli tak na podstawie jakiego prawa ?
    • j-k Nie marudz, Ibrahim :) - powiem Ci, jak :) 14.03.06, 00:00
      Podroze US citizens na Cube zakazane sa od 44 - lat...

      Ale jak chcesz do Fidela leciec - to Fidel jest lagodny :)
      Lecisz do Canady, lub Mexico i dopiero stamtad na Cube...

      Taka lagodna ta America :)

      O CIA nic o tym nie wie :)
      • schlagbaum Re: Nie marudz, Ibrahim :) - powiem Ci, jak :) 14.03.06, 00:01
        j-k napisał:

        > Podroze US citizens

        Wez jasiu czopek i do lozeczka.
        • j-k Znowu popsulem Ci wontek, Ibrahim -Sz.? :) 14.03.06, 00:06
          No napisz moze, ze to nieprawda, co?

          Fakt. Ta CIA gloopia jezd... :)
          (ze puszcza Amerykanow na Cube..:)

          KGB vel FSB davno juz by sobie z tym problemem poradzilo :)
    • kwakwa11 Na Kube wolno jezdzicz USA ludziom pochodzenia 14.03.06, 00:06
      kubanskiego.
      Nikomu nie wolno, bez zgody wladz, jezdzic do Korei Pln.
      Nie wolno obchodzic prawa, ale to juz inny temat.
      Interesujacy sam w sobie.
      • schlagbaum Re: Na Kube wolno jezdzicz USA ludziom pochodzen 14.03.06, 00:09
        kwakwa11 napisała:

        > kubanskiego.
        > Nikomu nie wolno, bez zgody wladz, jezdzic do Korei Pln.
        > Nie wolno obchodzic prawa, ale to juz inny temat.
        > Interesujacy sam w sobie.

        Mnie wlasnie interesuje jakie to prawo.
    • i-love-2-ski Re: Do znawcow usa 14.03.06, 00:39
      oj szlagbaum i jak ciebie tu nie lubic. ty to masz problemy z naszymi
      cygarami,jak za niewygodne slowka w twoim raju chlop siedzia w mamrze.czuje,ze
      czas chyba moherowe boxers ci sprawic,abys sie podniosl na duchu.
      • schlagbaum Re: Do znawcow usa 14.03.06, 12:26
        i-love-2-ski napisała:

        > czas chyba moherowe boxers ci sprawic,abys sie podniosl na duchu.

        Objecanki cacanki.
    • felusiak1 Re: Do znawcow usa 14.03.06, 01:26
      Ten twoj kolega pali za duzo marychy czy czegos tam.
      Z takim informatorem to powinienes do banku zasuwać.
      Tu masz wyszczególnione w jaki sposób pojechac na Kube, ja bylem jako dziennikarz.
      travel.state.gov/travel/cis_pa_tw/cis/cis_1097.html
      Na podstawie jakiego prawa? The Foreign Assistance Act uchwalonym przez Kongres
      4 wrzesnia 1961 roku.
      • i-love-2-ski Re: Do znawcow usa 14.03.06, 01:31
        felusiak1 napisała:

        > Ten twoj kolega pali za duzo marychy czy czegos tam.
        > Z takim informatorem to powinienes do banku zasuwać.
        > Tu masz wyszczególnione w jaki sposób pojechac na Kube, ja bylem jako dziennika
        > rz.
        >
        felek a gdze ty pisales do enquirera:)
        • felusiak1 Re: Do znawcow usa 14.03.06, 04:04
          rachel, ty pamieci za grosz nie masz. Przeciez pisale, ze kiedys pracowalem w NBC.
          Napisalem rowniez, ze pojechalem JAKO dziennikarz a nie, ze bylem lub jestem nim.
          • i-love-2-ski Re: Do znawcow usa 14.03.06, 04:35
            felusiak1 napisała:

            > rachel, ty pamieci za grosz nie masz. Przeciez pisale, ze kiedys pracowalem w N
            > BC.
            > Napisalem rowniez, ze pojechalem JAKO dziennikarz a nie, ze bylem lub jestem ni
            > m.

            kotus ja ciebie nie czytam,dlatego sie pytam czy pracowales dla naszego
            slicznego En..
            • cimoszenka Re: Do znawcow usa 14.03.06, 04:40
              Zobacz jak chłopaki bawią się...
              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3209042.html
            • kwakwa11 Re: Do znawcow usa 14.03.06, 04:42
              przeciez czytasz i pytasz, tepa polska nazistowska antysemitko!
            • felusiak1 no to jak nie czytasz to nie bedę ci odpowiadał 14.03.06, 04:47

      • schlagbaum Re: Do znawcow usa 14.03.06, 07:21
        felusiak1 napisała:
        > Tu masz wyszczególnione w jaki sposób pojechac na Kube, ja bylem jako
        dziennika
        > rz.
        > travel.state.gov/travel/cis_pa_tw/cis/cis_1097.html
        > Na podstawie jakiego prawa? The Foreign Assistance Act uchwalonym przez
        Kongres
        > 4 wrzesnia 1961 roku.

        Dzieki Felusiak.
        Wiedzialem, ze na ciebie moge liczyc.
        Poszukalem sonie tego "The Foreign Assistance Act" ale 507 stron nie bede
        jednak walkowal.
        Pozostajac w niewiedzy dziwie sie jednak, ze w kraju "najwiekszej wolnosci"
        czlowiek nie moze sobie jako zwykly turysta pojechac tam gdzie ma ochote i musi
        sie uciekac do jakichs tam przekretow.
        • i-love-2-ski Re: Do znawcow usa 14.03.06, 16:20
          schlagbaum napisał:


          >
          > Pozostajac w niewiedzy dziwie sie jednak, ze w kraju "najwiekszej wolnosci"
          > czlowiek nie moze sobie jako zwykly turysta pojechac tam gdzie ma ochote i musi
          >
          > sie uciekac do jakichs tam przekretow.

          a ja tez sie dziwie,ze w kraju,ktory ty uwazasz za wzor cnot i wzorow dla
          innych,czlowiek nie moze powiedziec czego chce bo idzie do mamra, i to bez
          przekretow,na pare ladnych lat,zupelnie jak Kuba.
          >
          >
          >
          • schlagbaum Re: Do znawcow usa 14.03.06, 16:50
            i-love-2-ski napisała:

            > a ja tez sie dziwie,ze w kraju,ktory ty uwazasz za wzor cnot i wzorow dla
            > innych,czlowiek nie moze powiedziec czego chce bo idzie do mamra, i to bez
            > przekretow,na pare ladnych lat,zupelnie jak Kuba.
            > >
            Nie wiem o jakim kraju piszesz ale jezeli uwazasz, ze obydwa mozna zaorac to
            jestem za.
            • i-love-2-ski Re: Do znawcow usa 14.03.06, 17:06
              schlagbaum napisał:

              > i-love-2-ski napisała:
              >
              > > a ja tez sie dziwie,ze w kraju,ktory ty uwazasz za wzor cnot i wzorow dla
              > > innych,czlowiek nie moze powiedziec czego chce bo idzie do mamra, i to be
              > z
              > > przekretow,na pare ladnych lat,zupelnie jak Kuba.
              > > >
              > Nie wiem o jakim kraju piszesz ale jezeli uwazasz, ze obydwa mozna zaorac to
              > jestem za.
              >
              >
              szkoda,ze nie wiesz o jakim kraju pisze,bo w nim siedzisz. jak zawsze zajezdzasz
              lysa kobyle na jeden temat,a nie widzisz co sie na twoim podworku dzieje. pokaz
              mi jedno idealne panstwo na swiecie,gdzie wszyscy sa zadowoleni,gdzie nie ma
              niesprawiedliwosci i ktore walczy o dobro kazdego. to utopia i sam o tym wiesz.
              a podawanie tych shrinkow z chicago,co to biedaki na kube nie moga pojechac,ani
              nie moga sobie cygar sprawic swiadczy tylko o ich infantylizmie. fajnie,ze znasz
              tego typu ludzi,ale to smieszne pisac na ich temat na FS,sczegolnie w takich
              kontekstach. akurat znam troche ludzi w chicago,na szczescie nie shrinkow,ktorzy
              nie maja tego typu problemow,moze maja ciekawsza prace,a moze juz dawno do tego
              doszli,ze palenie szkodzi. a jesli chodzi o cygara spytaj sie billa,skad on je
              mial,moze ci to pomoze poskladac twoje skomplikowane lamiglowki,bez pomocy
              trunkow,ktorych tak czy tak pic sie nie da.
              • schlagbaum Re: Do znawcow usa 14.03.06, 17:15
                i-love-2-ski napisała:

                > jak zawsze zajezdzasz lysa kobyle na jeden temat,a nie widzisz co sie na
                > twoim podworku dzieje.

                Serce Ty moje. Przeciez ja niczego nie krytykuje tylko sie dziwie i pytam bo mi
                sie wierzyc nie chce.
                Czy juz nawet pytac sie nie wolno ?
                Mnie to naprawde interesuje. To takie egzotyczne.

                > moze maja ciekawsza prace,..

                Fakt, ze przyjmowanie lewusow, ktorzy wyludzaja zaswiadczenia o psychicznych
                problemach, ktore uniemozliwiaja im nauczenie sie jezyka w stopniu
                umozliwiajacym zdanie egzaminu to musi frustrowac.
                Co chcesz jednak poczac w miescie gdzie mieszka milion polskich amerykancow ?



                >
                • i-love-2-ski Re: Do znawcow usa 14.03.06, 17:52
                  schlagbaum napisał:

                  >
                  >
                  > Serce Ty moje. Przeciez ja niczego nie krytykuje tylko sie dziwie i pytam bo mi
                  >
                  > sie wierzyc nie chce.
                  > Czy juz nawet pytac sie nie wolno ?
                  > Mnie to naprawde interesuje. To takie egzotyczne.
                  >
                  > > moze maja ciekawsza prace,..
                  >
                  > Fakt, ze przyjmowanie lewusow, ktorzy wyludzaja zaswiadczenia o psychicznych
                  > problemach, ktore uniemozliwiaja im nauczenie sie jezyka w stopniu
                  > umozliwiajacym zdanie egzaminu to musi frustrowac.
                  > Co chcesz jednak poczac w miescie gdzie mieszka milion polskich amerykancow ?
                  >
                  >
                  > moj ty mily bokserze,pytac mozesz,mozesz tez otrzymywac odpowiedzi,ktore cie
                  zawsze dziwia. mozesz sobie przyjmowac kogo chcesz tylko mnie smiesza te opisy
                  twoich gosci. a co do shrinka on chyba zna jezyk i nie mysl,ze jest jedynym
                  ktory go zna w chicago. poprostu zelezy po ktorej czesci jeziora mieszkasz,i
                  wogole czy mieszkasz kolo jeziora. moge ci powiedziec,ze ja znam pewna wspaniala
                  businessmanke polska,ktora zna 6 jezykow,wszystkie perfect, i nie korzysta z
                  uslog tego kumpla,ale zato otwiera wciaz nowe filie swego businessu na calym
                  swiecie. a wracajac do twego kumpla,jak widac za dobry on nie jest skoro wydaje
                  lewe zaswiadczenia,w koncu chyba powinien trzymac sie jakis zasad,skoro tak na
                  kube mu teskno. wszystko przez te cygara i wodecznosc,gdyby nie to to panowie
                  byliby znacznie lepsi,jak widac. a teraz znowu zaplacz na temat USA,i na temat
                  tego ze nie mozemy na kube pojechac,wiadomo to straszne,a tak by tam kazdy
                  chcial popylac.
                  ps. tak czy tak wole to niz isc do mamra za to,ze powiem cos na twoj temat. jak
                  masz takich wplywowych gosci,to pewnie bys mnie do kicia wsadzil jakbym ci dala
                  na stoku popalic. juz to widze.
                  > >
                  >
                  >
    • przyladek.dobrej.nadziei Re: Do znawcow usa 14.03.06, 16:26
      schlagbaum napisał:

      >
      > Chicago musi sie przez kilka dni obyc bez jednego z dwoch polskojezycznych
      > psychiatrow.
      > W zwiazku z pewnymi uroczystosciami odwiedzil mnie stary kolega i mielismy
      > okazje troche porozmawiac.
      > Pociagajac sobie w usa zakazana Cohibe rozmawialismy o plywaniu z Piotrowskim

      To jakis straszny snob musi byc. Ile za te przyjemnosc zaplacil?
      • schlagbaum Re: Do znawcow usa 14.03.06, 16:53
        przyladek.dobrej.nadziei napisał:

        > To jakis straszny snob musi byc. Ile za te przyjemnosc zaplacil?

        Wyjatkowo skromny czlowiek. Prawie tak jak ja.

        Nie wszyscy musza obracac piec razy w kolo kazdego dolara.
        Zapracowali sobie na to.
        Nikt im nic nie podarowal.
    • explicit Re: Do znawcow usa 14.03.06, 16:42
      Teraz rozumiem skad te przypadlosci - Fidelowska Cohiba ma tyle wspolnego z ta
      orginalna , co lakocie 22-giego Lipca z Wedlem ,...

      uklony

      ==============================================================================

      Pociagajac sobie w usa zakazana Cohibe
      • schlagbaum Re: Do znawcow usa 14.03.06, 17:05
        explicit napisał:

        > Teraz rozumiem skad te przypadlosci - Fidelowska Cohiba ma tyle wspolnego z
        ta
        > orginalna , co lakocie 22-giego Lipca z Wedlem ,...

        :-)))

        Znam Twoja teorie.
        Lepsze i tansze sa cygara z Dominikany, Hondurasu i Nikaragui.

        Ja zostane przy tych gorszych jak Monte Cristo; Trinidad czy Romeo y Julieta.
        Takie mam widzimisie ! A co ?

        >
Inne wątki na temat:
Pełna wersja