niepowtarzalny4
20.03.06, 21:22
Przedsiebiorcy w starej Europie siedza na walizkach. Politycy zrzucaja na nich
obowiazki, ktorych sami nie potrafia rozwiazac - problemy socjalne, integracje
itd. Zapomina sie, ze przedsiebiorca musi miec w pierwszym rzedzie prawo do
prowadzenia nieskrepowanych, zyskownych interesow. Kiedy firmy plajtuja,
ograniczaja swoja dzialalnosc lub przenosza sie do innych krajow, powinno sie
zaswiecic swiatelko - moze trzeba rozluznic gorset przepisow.