niepowtarzalny4
25.03.06, 22:12
Apple: Francja sponsoruje piractwo
Prezes Apple - Steve Jobs - prezentuje nowego ipoda
¤ Internet, technologie
Ostatni pomysł francuskiego parlamentu dotyczący zabezpieczeń utworów przed
kopiowaniem doprowadził szefów Apple'a, lidera na rynku cyfrowej muzyki,
do białej gorączki
Francuskie Zgromadzenie Narodowe w tym tygodniu głosowało nad projektem
ustawy dostosowującej prawo do unijnej dyrektywy o prawie autorskim.
Deputowani chcą, by cyfrowe pliki sprzedawane na terenie Francji (np.
muzyczne) można było uruchomić na każdym odtwarzaczu. Dziś tak nie jest, bo
firmy stosują różne systemy zabezpieczające pliki przed kopiowaniem, tzw. DRM
(Apple - FairPlay, Microsoft - PlaysForSure, Sony - ATRAC3). I tak np.
piosenek kupionych w iTunes, muzycznym e-sklepie należącym do Apple'a, można
słuchać tylko na przenośnych odtwarzaczach iPod i niektórych telefonach
Motoroli (choć można to obejść, nagrywając pliki na płycie CD i wówczas
przekształcić na format MP3). Zaś na iPodach nie można uruchomić np. plików
zabezpieczonych przez Microsoft.
- Jeśli propozycja deputowanych stanie się obowiązującym prawem, będziemy
mieli do czynienia z piractwem sponsorowanym przez państwo - ostrzega Apple w
oficjalnym komunikacie.
W maju ustawą ma się zająć senat, potem trafi ona do prezydenta. Gdyby
została przyjęta w obecnym kształcie, firmy działające we Francji musiałyby
ujawnić konkurencji szczegóły stosowanego przez siebie systemu DRM.
- Jeśli do tego dojdzie, sprzedaż muzyki z legalnych źródeł gwałtownie
spadnie - mówi rzecznik Apple'a Natalie Kerris. - I to w sytuacji, gdy sklepy
internetowe zaczynają zdobywać coraz więcej klientów.
Np. iTunes, największy muzyczny sklep online, sprzedał już ponad miliard
piosenek po 99 centów. Parlamentarzyści bronią się. Twierdzą, że to właśnie
niewspółpracujące ze sobą systemy DRM zniechęcają konsumentów do kupowania
cyfrowej muzyki. Analitycy uważają, że Apple raczej wycofa się z francuskiego
rynku, niż otworzy swój system. Nie byłoby to wielkim uszczerbkiem dla
koncernu - jak szacuje firma Piper Jaffray, z rynku amerykańskiego spółka
zbiera ok. 80 proc. przychodów, z Francji zaledwie 2 proc. Apple na razie nie
zdradza, co zrobi, jeśli projekt zyska akceptację senatu i prezydenta.
Nowa ustawa mówi też o grzywnach do 150 euro dla tych, którzy ściągają i
udostępniają w internecie pliki chronione prawem autorskim. Za zdejmowanie
zabezpieczeń DRM groziłoby prawie 4 tys. euro kary. Za dystrybucję
oprogramowania do łamania DRM grzywna mogłaby sięgnąć nawet 300 tys. euro,
sąd mógłby też wymierzyć karę trzech lat więzienia.