toberson 04.04.06, 19:54 Zabojady to najleniwszy narod w Unii!!!Nic niechca robic i czekaja na dotacje!!! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
toberson Zabojady slyna z tego ze niechca pracowac,leniuchy 04.04.06, 19:55 Zabojady to najleniwszy narod w Unii!!!Nic niechca robic i czekaja na dotacje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
piotr78732 Airbus, Alcatel, EDF, Danone, Orange, Nissan,.. 05.04.06, 09:29 Gadu, gadu, gadu ...blah blah blah .. tacy ci Francuzi leniwi .. a tu kupuja, produkuja, exportuja, ich wrost PKB jest wcale nie maly i nie oparty na kupowaniu na karty kredytowe (2/3 dlugu kart kredytowych w EU pichodzi z UK). maja najlepsza siec transportu w Europe, TGV o ktorym w UK moga tylko pomarzyc .. Pracuje z wieloma Francuzami w firmie i musze wam powiedziec, ze pracuja lepiej niz wielu, wielu innych Cheers, Piotr Odpowiedz Link Zgłoś
homophob_and_racist banda komuchow, nierobow i warcholow :) 04.04.06, 20:03 Socjalizm zabija ! :) Nie bedzie juz Francji bedzie 50% Sowiecji i 50% Kalifatu Odpowiedz Link Zgłoś
kaczory11 Strajk = narodowy sport zabojadow. 04.04.06, 20:30 Strajki staly sie narodowym sportem zabojadow. Studenci i licealna dzieciarnia dali sie podpuscic lewackim zwiazkom zawodowym i dostana za to po d..... Zamiast po szkolach i studiach znajesc prace, wyladuja na zasilkach dla bezrobotnych. Kto i kiedy zastrajkuje niebawem ? Obstawiam kierowcow ciezarowek na poczatku sezonu turystyczno - wakacyjnego w Europie. Kaczory11 Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Podpalanie ksiegarni-sport studentow Sorbony! 04.04.06, 20:34 I jeszcze sie dziwia, ze nikt sie nie pali by zaoferowac im prace! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kaczory11 Re: Podpalanie ksiegarni-sport studentow Sorbony! 04.04.06, 20:42 meerkat1 napisał: > I jeszcze sie dziwia, ze nikt sie nie pali by zaoferowac im prace! :-) Czesc Meerkat. Dawno ze soba nie rozmawialismy, ale ostatnio wiecej przebywam na forum polskim niz tutaj. Tydzien temu czytalem w holenderskiej gazecie wywiad z 22 letnia studentka Sorbony, pol Francuzka, pol Holenderka, ktora po ostatnich "popisach naukowych" swych kolegow z tej renomowanej uczelni francuskiej postanowila przeniesc sie na holenderski uniwersytet i juz po studiach do Francji nie wracac. Napisala wrecz - "po tym co sie tutaj wyprawia, czuje sie coraz bardziej Holenderka, a Francuzki we mnie juz niewiele". Holendrzy patrza na to co sie we Francji wyprawia jak na zwyczajny cyrk urzadzony przez niepowaznych ludzi. Pozdrawiam - Kaczory11 Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: Podpalanie ksiegarni-sport studentow Sorbony! 04.04.06, 20:47 Przejedz sie do Londynu i zobacz ilu pracuje tam, nawet na podrzednych stanowiskach mlodych Francuzow. Kiedys jedynym Francuzem w dobrej francuskiej restauracji w UK byl chef. A dzis...Nawet w podrzednych fish&chips kelneruja. :-( Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: Meerkat 04.04.06, 20:59 Przeciwnie PF Chce, aby Fracja stala sie znow zdrowym gospodarczo, konkurencyjnym na arenie swiatowej krajem. NB to nie ja, ale Daniel Moisi nazwal wczoraj w CNN francuskich studentow "rewolucyjnymi reakcjonistami". P.S. A jak tam u Ciebie na uczelni? Normalka, czy absentyzm z powodu demos? Bo jednak sesja egzaminacyjna sie, zdaje sie, zbliza? Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: Meerkat 05.04.06, 09:36 Normalka. Dwoch idiotow roznosilo wezwania na strajk. Wyladowalo w koszu. PF Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: Meerkat/demos/Sarko 05.04.06, 11:40 Obejrzalem wlasnie ponownie (na CNN) relacje filmowa Pauli Hancock - byla w tlumie- z wtorkowych demos w Paryzu. Co mnie, PF, uderzylo, to nie starcia z policja, ktora zachowywala sie b. wstrzemiezliwie, ale fakt b. brutalnych bijatyk MIEDZY SAMYMI UCZESTNIKAMI demonstracji, lacznie z bestialskim kopaniem lezacych. Trudno powiedziec, czy lali sie sami studenci, czy tez do akcji wkroczyli zwyczajowi rozrabiacy szukajacy kazdej okazji by cos zdemolowac, podpalic i komus przyp..c, a wstrzemiezliwsi probowali ich okielznac. Ale wygladalo to naprawde paskudnie. :-( Jedno jest pewne: i Chirac i de Villepin maja politycznie przechlapane. Wiem ze Sarko to Twoj faworyt, ale jesli tak, to powinien jak najszybciej podac sie do dymisji, bo im dluzej uczestniczy w obecnej ekipie, tym bardziej jest z nia przez ogol utozsamiany, oslabiajac swe szanse na prezydenture w 2007. No, ale moim zdaniem Sarkozy to nie de Gaulle (tak jak Merkel to nie Thatcher) i rady se nie da, zas jesli Francja dalej bedzie rzadzic tradycyjna "zawodowa" etatystyczna elita, to jej czonkowie stana na glowie, by jakiekolwiek zdecydowane proby ograniczenia jej wplywow i zreformowania systemu utracic. Powtarzam to pisze od lat gdzie indziej: sytuacja w czolowych kontynentalnych krajach UE bedzie musiala sie najpierw ZNACZNIE pogorszyc zanim ich spoleczenstwom nie zaswita, ze dalej tak "nie lzja" i przyzwola, acz niechetnie, na radykalne, bolesne reformy. A to zajac moze jeszcze dobrych (czy raczej: niedobrych) pare lat. Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Re: Meerkat/demos/Sarko 06.04.06, 23:22 " Wiem ze Sarko to Twoj faworyt, ale jesli tak, to powinien jak najszybciej podac sie do dymisji" Analiza Sarka jest, ze jego los i los tego gnoja Villepina sa zwiazane. UMP jest partia rzadzaca i nie moze on, jako jej szef, tak sobie dac dyla. Zeby ta arystokratyczna dupa nie chciala sie wyprofilowac na 100% mezczyzne, to Sarko wystapilby z rzadu w pazdzierniku. Teraz sytuacja sie skomplikowala przez podrygi de Debila. Let us wait and see. PF Odpowiedz Link Zgłoś
kaczory11 Re: Podpalanie ksiegarni-sport studentow Sorbony! 04.04.06, 20:52 meerkat1 napisał: > Przejedz sie do Londynu i zobacz ilu pracuje tam, nawet na podrzednych > stanowiskach mlodych Francuzow. > > Kiedys jedynym Francuzem w dobrej francuskiej restauracji w UK byl chef. > > A dzis...Nawet w podrzednych fish&chips kelneruja. :-( Najwiecej mlodych Francuzow to widze w okolicach sprzedazy miekkich narkotykow w moim miescie ( legalnych tutaj ). W moim miescie mlody Francuz to juz synonim cpuna, brudasa i obszczymurka. Jakos wolny czas siedzac na socjalu trzeba zapelnic - wiec chejze do Holandii nacpac sie. Policja tutejsza ma tylko pelne rece roboty. Odpowiedz Link Zgłoś
antykretyn Re: Strajk = narodowy sport zabojadow. 04.04.06, 21:15 kaczory11 napisał: > Strajki staly sie narodowym sportem zabojadow. Studenci i licealna dzieciarnia > dali sie podpuscic lewackim zwiazkom zawodowym i dostana za to po d..... > Zamiast po szkolach i studiach znajesc prace, wyladuja na zasilkach dla > bezrobotnych. Kto i kiedy zastrajkuje niebawem ? Obstawiam kierowcow > ciezarowek na poczatku sezonu turystyczno - wakacyjnego w Europie. > Kaczory11 Oni nie dostana zadnego zasilku,bo we Francji trzeba przepracowac conajmniej 3 miesiace ,zeby nabyc prawo do zasilku dla bezrobotnych i to na kilka tygodni. A jak po szkole lub po studiach nie dostana pracy to dalej na garnuszku u rodzicow. Odpowiedz Link Zgłoś
pantera01 Re: Francja poczeka na reformę prawa pracy 05.04.06, 05:39 Szkoda Francji, taki piekny kraj! Polecam zwiedzic poki jeszcze mozna. O ile wiem muzulmanie-obszczymurki wysadzaja wszystko co nie smierdzi islamem wiec za jakies 50 lat juz nie bedzie co zwiedzac. Odpowiedz Link Zgłoś
galaxy2099 Zawsze bedzie mozna poogladac filmy archiwalne 05.04.06, 07:12 pod tytulem "Byl kiedys taki kraj Francja"... Atlantyda tego "szczescia" nie miala - owczesna technika nie pozwalala na rejestrowanie na tasmie filmowej a co najwyzej na ryciu obrazow w skalach. Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Re: Zawsze bedzie mozna poogladac filmy archiwaln 05.04.06, 08:27 Zakryta Wenus [Written by Sher Khan, Polish translation & Adaptation by Fruchtzwerg] Mohammed Jamal Al Din bierze głęboki oddech przed zakończeniem ostatniego szwu. Jest z zawodu krawcem i uszycie burki dla tej marmurowej rzeźby nie sprawiło mu żadnej trudności. Ta wysoka statua była jednym z cudów świata starożytnego. Rzeźba w eleganckiej pozie, symbolizowała boginie piękna i miłości. Poprzedni obywatele tego kraju nazywali ja Wenus z Milo. Obecny rząd islamski nakazał zgromadzić wszystkie rzeźby w jedno miejsce i wysadzić je. Problem zaistniał, kiedy mułłowie zobaczyli wdzięczne ciało półnagiej Wenus. Zlecili Mohammedowi Jamalowi al Din uszyć dla niej burkę, aby nie obrażać oczu pobożnych muzułmanów, kiedy będzie przenoszona na miejsce wysadzenia. Mohammed postanawia wynagrodzić siebie samego za dobra robotę i zjeść obiad w restauracji Kaisar. Kiedyś była to piękna i elegancja restauracja ale straciła swój szyk. Jak cale miasto, jest zaniedbana, krzesła są brudne, na środku widać wodę z zepsutego zlewozmywaka. Mohammed je szybko i głośno. Po każdym ugryzieniu, liże palce. Jeszcze 20 lat temu zaszokowałoby to mieszkańców kraju, ale Mohammed Jamal al Din jest religijnym człowiekiem i usiłuje naśladować proroka. Zgodnie z wierzeniem muzułmanów Sahih, wierni powinni lizać palce zanim wytrą lub umyją ręce. Po obiedzie Mohammed wraca do pracy, bo musi uszyć jeszcze kilka zasłon dla innych rzeźb. W drodze do domu, Mohammed zatrzymuje się na modlitwę w meczecie Rabbani. Wszystkie modlitwy są obowiązkowe i ci, którzy się nie modlą, często są publicznie chłostani. Meczet Rabbani ma unikalną sylwetkę, z wieżą, która ma ponad 300 m. Na szczycie wieży umieszczono megafony, z których wierni są nawoływani do modlitwy. Wieża, była kiedyś znana jako Wieża Eiffla, ale już i tak nie przyciąga turystów. W nocy stoi jak wielki potwór, juz brak jej świateł, które kiedyś ja rozjaśniały. Od lat nie jest malowana i gdzie niegdzie pojawiają się plamy rdzy. Mohammedowi udaje się po modlitwach cudem złapać jeden z nielicznych miejskich autobusów. Nie ma jak zwykle miejsc siedzących i panuje tłok. Ropa powoli się kończy, a sankcje gospodarcze USA blokują zakup nowych technologii uzyskiwania energii. Mohammed wspina się po specjalnej drabinie na dach autobusu. W bieżącym roku, 2090, miasto Faris jest zatłoczone, a rząd nic nie robi, aby poprawić warunki mieszkańców. Faris jest słowem arabskim i znaczy "jeździec w nocy". Dwadzieścia lat temu, na początku ruchu islamskiego, zamachowcy samobójcy mieli zwyczaj wjeżdżać konno z bombami w środek tłumu. Aby uhonorować tych bohaterów, zmieniono nazwę miasta na Faris. Pomaga to tez wielu Arabom w wymowie nazwy. W swoim alfabecie nie maja litery P. 1400 lat temu zmienili język Parsi na, Farsi, kiedy opanowali Iran. Na początku tego wieku kraj liczył 60 mln. ludzi, z tego 10% muzułmanów, 2% protestantów i 1% Żydów. Mimo, ze większość była rzymsko-katolicka, ich przyrost był niski, jakieś 0.25% w porównaniu do 3% Arabów. W końcu 2070 roku zdominowali regiony północno-wschodnie. Wkrótce potem ich wysoki przyrost naturalny i przyjazd imigrantów zapewnił osiągnięcie przewagi liczebnej nad innymi grupami ludności. Sam kraj miał historie wzlotów i upadków. W 58 p.n.e. został podbity przez Juliusza Cezara. Około 800 r. pojawili się Wikingowie. Wojna stuletnia znacznie osłabiła potęgę kraju, ale ostatecznie pokonali Anglików w 1453. Krwawe wojny religijne w XVI wieku dały najwyższe miejsce w hierarchii Kościołowi Rzymsko-Katolickiemu, ale Protestantom pozwoliły na swobodę wyznania. Wielka Rewolucja zaczęła się w 1789 i zakończyła zgilotynowaniem króla i królowej w 1793. Kraj był zniszczony po I i II Wojnie Światowej. W latach 1643-1715, była to największa potęga świata; W następnych wiekach utraciła swe panowanie w Europie, ale pozostała mocarstwem kolonialnym. Mimo bardzo chwiejnej sytuacji, kraj pozostawał symbolem cywilizacji i kultury do 2070 roku, kiedy to panowanie przejął islam. Problemy zaczęły się na początku wieku, kiedy to politycy nie potrafili opanować ekspansji islamu. Tradycyjne partie sparaliżowane przez polityczną poprawność i zwykłe tchórzostwo nie podjęły żadnych kroków przeciw szerzącej się pod maską religii totalitarnej zarazie. Niejaki Jean-Marie Le Pen, przywódca Frontu Narodowego, chciał wprawdzie wyrzucić z kraju wszystkich cudzoziemców, w tym głównie muzułmanów, ale jego prymitywizm i populizm skutecznie odstręczał od niego większość społeczeństwa. Rząd natomiast chciał doprowadzić do sekularyzacji muzułmanów. Rząd nie zdawał sobie sprawy, ze hipopotam może stać żyrafą poprzez odpowiednia dietę, a wąż może stać się zwierzęciem domowym - ale islam nie może stać się świecki. Minister spraw wewnętrznych miał zamiar edukować wszystkich mułłów. Założono wiec instytut teologiczny i wydano zezwolenie na założenie pierwszego muzułmańskiego liceum. Powoli zakładano więcej muzułmańskich szkół, w których uczono Religii Pokoju, jaką jest islam. Większość muzułmanów była biedna i nie miała zainteresowań politycznych, toteż rząd zaczął ich zachęcać do większego zaangażowania i pod koniec 2020 roku muzułmanie mieli juz swoich reprezentantów w rządzie. Ludzie z tego kraju pamiętali konflikty religijne z XVI wieku, po zakończeniu których, tolerancja religijna stała się częścią ich kultury. Żeby tylko wiedzieli, ze inne religie ani idee polityczne nie mogą współegzystować pokojowo z islamem. Islam nie ma zdolności współistnienia z innymi kulturami i jest w stanie przetrwać w izolacji jedynie do momentu uzyskania panowania. Niewinny obraz islamu jest jedynie strategią i islam w zawsze w końcu pokazuje swa brzydką twarz. Gdy tylko muzułmanie uzyskują przewagę, kończy się tolerowanie innych wiar i kultur. Islamiści umiejętnie wykorzystują słabości demokracji i zasady poszanowania praw człowieka. Postępują w myśl sformułowanej podczas Rewolucji Francuskiej zasady: „Kiedy ty jesteś przy władzy, domagam się poszanowania moich praw, bo takie są twoje zasady, kiedy ja przejmuję władzę, odbieram ci twoje prawa, bo takie są moje zasady”. Od 1989 zwyczajem stało się znowu noszenie przez kobiety chust. Islam ma tendencje cofania się do wymarłych tradycji, co nazywa się Sallaf, czyli "powrót do początku", dlatego do noszenia chust powrócono w XIX wieku, mimo, że praktykowało się to w wieku VII. Kiedy Mohammed wraca do domu, widzi, że żony się kłócą. Aby przywrócić kontrolę nad sytuacją, próbuje pokazać swój islamski autorytet. Kopie pierwszą, uderza drugą, a trzecią popycha na ścianę. Dopiero niedawno skończyła 9 lat i szkoda byłoby ją na razie uszkodzić. Tak to wygląda codziennie i szczerze mówiąc, jest to najprzyjemniejsza chwila w całym dniu. Sąsiedzi się nie skarżą, bo robią to samo. A poza tym bicie żon nie jest nielegalne. W poczuciu dobrze spełnionego obowiązku spoczywa na kanapie i spożywa przygotowany przez żony posiłek. W ciągu ostatnich 10 lat, sytuacja ekonomiczna Faris wymknęła się spod kontroli. Gospodarka, której upadek zapoczątkowały socjalistyczno-etatystyczne eksperymenty przełomu wieków, dobita została masową emigracją wykształconej i nie-muzułmańskiej części społeczeństwa do USA i Kanady. Wprowadzenie szariatu zlikwidowało sektor finansowy i wyeliminowało żeńskie 50% społeczeństwa z życia publicznego. Większość ludzi żyje w skrajnym ubóstwie. Niemuzułmanie musza płacić bardzo wysoki podatek Zijiya. W każdy piątek, stają karnie w kolejce przed meczetem Rabbani, chylą czoło przed imamem i płacą podatek. Ażeby rozróżnić wiary, katolicy noszą czerwone opaski na ramieniu, protestanci - żółte, a Żydów zmuszono do ogolenia głów. System ekonomiczny i barbarzyństwo islamu zrujnowały ten kraj, który kiedyś był na szczycie. Historia się powtarza i przydałby się jakiś nowy Victor Hugo, aby n Odpowiedz Link Zgłoś
meerkat1 Opuszczona koncowka "Zakrytej Wenus" 05.04.06, 09:05 "System ekonomiczny i barbarzyństwo islamu zrujnowały ten kraj, który kiedyś był na szczycie. Historia się powtarza i przydałby się jakiś nowy Victor Hugo, aby napisał nowych „Nędzników”… Myśliciele i pisarze XVIII i XIX wieku zmienili sposób, w jaki ludzie pojmowali ekonomię, filozofię polityczną i religię. Niestety, islam nie stworzył żadnego Victora Hugo i nigdy go nie stworzy." Odpowiedz Link Zgłoś
antykretyn Re: Francja poczeka na reformę prawa(tobersonowi) 05.04.06, 09:58 toberson napisał: > Zabojady to najleniwszy narod w Unii!!!Nic niechca robic i czekaja na > dotacje!!! Francuzi nie sa wcale najleniwszym narodem w Unii,ale doskonale umieja liczyc i patrzec na rece przedsiebiorcom. Wiedza doskonale ,ze godzine ich pracy ,pracodawca fakturuje ok 40 euro placac im z tego ok.10 euro. To oznacza ,ze po odliczeniu oplat ubezpieczeniowych ,podatku ,amortyzacji i innych kosztow zwiazanych z funkcjonowaniem firmy pracodawca zgarnia na czysto od kazdego zatrudnionego pracownika po 15 euro czyli wiecej niz im placi chociaz to oni wypracowuja te pieniadze swoja praca. Cala walka toczy sie o to aby zmienic proporcje podzialu zarobionych w firmie pieniedzy. Polsce jeszcze daleko do takiej logiki bo obecnie to panuje w kraju jeszcze dziki kapitalizm z piekla rodem XIX wieku. We Francji zaczyna sie kapitalizm pracowniczy ,ktory coraz czesciej zaklada kaganiec na chciwosc. Ciekawe ile Polsce potrzeba jeszcze czasu ,aby dojsc do tego etapu Odpowiedz Link Zgłoś
wgn75 Re: Francja poczeka na reformę prawa pracy 05.04.06, 10:08 Francja i Paryz to jak Polska i Warszawa: Sa to die rozne rzeczywistosci w jednym panstwie. A Paryz to nie tylko bulwary de Beaumarchais i de l'Hôpital z placami Bastylii i Republiki. Prosze nie uogolniac stwierdzen ze wszyscy tu sa tacy sami. CPE nie dotyczy wszystkich i mimo wszystko zycie w tym kraju toczy sie w normalnie. Wiekszosc ludzi wychodzi codziennie do pracy. Czytajac doniesienia "Gazety" odnosze wrazenie, ze zyje w kraju na pograniczu rewolucji. A swoja droga ciekawy jestem, jaki wygladaja umowy o prace dla mlodych ludzi po uniwersytetach i wyzszych uczelniach w innych krajach Unii ? A w Polsce ? Odpowiedz Link Zgłoś
opin Re: Francja poczeka na reformę prawa pracy 06.04.06, 22:13 > Zabojady to najleniwszy narod w Unii!!!Nic niechca robic i czekaja na > dotacje!!! A czy uwazasz, ze perspektywa potraktowania Cie przez pracodawce jak przedmiotu jest motywujaca do pracy. Niestety, jestesmy przyzwyczajeni do biernej postawy polskiej studenterii, ktora wychodzi na ulice tylko podczas jakichs narodowych spedow pod haslem czuwanie czy wiece poparcia dla 'demokracji' na Bialorusi. Odpowiedz Link Zgłoś