jak to busz pomaga dzieciom

09.04.06, 19:51
czyli bajeczki na dobranoc dla felusiakopodobnych niedorozwinietych
propagandystow.koncentrowanie sie rzadu na swiatlych ustawach typu "no child
left behind" i wydawanie 500mld na wojenke spowodowaly,ze 1 na 3 z naszych
amerykanskich geniuszy nie ukonczy szkoly sredniej. ciekawe gdzie oni
pojda,moze do armii walczyc o pokoj i demokracje,jesli ktos za nich podpisze
papiery. he,he jak sie kiedys manius oburzal na mnie za przytaczanie tych
danych na temat alarmujacego poziomu w naszych szkolach,teraz wyszlo na moje.
nu to roboty rebiata i bronic tych odleglych ladow,bo do niczego innego sie
nie nadajecie.
www.cnn.com/2006/US/04/09/time.cover/index.html
    • explicit Re: jak to busz pomaga dzieciom 10.04.06, 04:20
      Nie tak dawno zniesiono koniecznosc ukonczenia highschool zeby zaciagnac sie
      do US Armed Forces , wszystko zgodnie z planem - Miesa nie zabraknie ,...

      uklony

      ==============================================================================

      ciekawe gdzie oni pojda, moze do armii walczyc o pokoj i demokracje, jesli ktos
      za nich podpisze papiery.

    • ghotir Re: jak to busz pomaga dzieciom 10.04.06, 04:32
      Explicit, jak zwykle, zdaje sie byc na biezaco z regulaminami wojskowymi.
      Narciarko, powiem Ci o co czepiaja sie Busza nauczyciele w Kaliforni. Okazuje
      sie ze ten jego akt "no child left behind" zmusza szkoly do wydawania ekstra
      pieniedzy na klasy dotyczace czytania i arytmetyki kosztem klas dotyczacych na
      przyklad historii, malarstwa lub spiewu. Moj komentarz: skonczymy z idiotami
      umiejacymi dodawac i pisac pojedyncze slowa ale nie majacymi zielonego pojecia
      czym jesc wolnosci obywatelskie.
      • i-love-2-ski Re: jak to busz pomaga dzieciom 10.04.06, 20:50
        ghotir napisał:

        > Explicit, jak zwykle, zdaje sie byc na biezaco z regulaminami wojskowymi.
        > Narciarko, powiem Ci o co czepiaja sie Busza nauczyciele w Kaliforni. Okazuje
        > sie ze ten jego akt "no child left behind" zmusza szkoly do wydawania ekstra
        > pieniedzy na klasy dotyczace czytania i arytmetyki kosztem klas dotyczacych na
        > przyklad historii, malarstwa lub spiewu. Moj komentarz: skonczymy z idiotami
        > umiejacymi dodawac i pisac pojedyncze slowa ale nie majacymi zielonego pojecia
        > czym jesc wolnosci obywatelskie.

        nie zgodze sie z toba ghotir. w tym kraju wiekszosc szkol panstwowaych ma nauki
        scisle na zenujaco niskim poziomie,w porownaniu do szkol prywatnych,czy do szkol
        europejskich,czy azjatyckich. statystyki mowia same za siebie,ze jestesmy w
        ogonie jesli chodzi o testy z matematyki,nawet czarni z RPA nas w tym bija.
        narzucanie szkolom obowiazkowych programow,testow,czy innych madrych programow
        wyssanych z dowolnego palca bez placenia na nie,powoduje zawsze drenaz w
        budzecie,a dzieje sie to kosztem innych programow,bo wiadomo administracja jak
        dawna partia,zawsze sie wyzywi. same wytyczne do programu 'no child left behid'
        licza setki stron i wiele dystryktow zamiast przyjac nauczycieli,musi przyjac
        tlumacza tego idiotyzmu,aby nie stracic funduszy. co roku przybywaja szkolom
        nowe ,obowiazkowe programy bez pokrycia ze strony bankruta panstwowego,ktory to
        wysyla pieniadze podatnikow na wojny,czy pomoc dla takich zamoznych krajow jak
        Izrael,ale nie laduje ich w swoje spoleczenstwo,bo i po co. wiele szkol nie ma
        nawet pieniedzy na koniecznie remonty,co jest juz zwyklym skandalem.
    • viper39 Re: jak to prasa oglupia niedouczonych 10.04.06, 04:39
      tytul lepszy bylby "jak matoly podniecaja sie przepowiedniami/prognozami i
      przedewszystkim statystykami"
      rozumiem ze prognozowanie jest trudna sztuka nawet gorale maja z tym problemy,
      ale do rzeczy
      sprawdz jaki odsetek spoleczenstwa w USA ma wyksztalcenie srednie (i wyzsze
      przy okazji), i oczywiscie czy to spada czy wzrasta, a przyszlosc? ee jak
      wiemy "hameryka pada na pysk" wedlug przepowiedni odrzutowcow wizowych i roznej
      masci oszolomow

      pozniej sobie pomysl, o co w tym wszystkim chodzi, i dlaczego taki artykul ktos
      napisal

      a pozniej sobie pomysl, dziennikarz tez czlowiek pisac o czyms musi bo jak nie
      to wywala go z pracy

      a pozniej sobie pomysl, jeszcze raz POMYSL, po co zachwycac sie takimi
      artykulikami

      kiedys moj wykladowca od zarzadzania (tu w USA) stwierdzil ze trzeba umiec
      poruszac sie po swiecie bez zasmiecania sobie glowy niepotrzebna informacja
      ktora tak naprawde informacja nie jest, bo jest opinia czyjas tylko, ktora to
      opinia nie jest wazna ani w chwili czytania ani tym bardziej na drugi dzien. to
      takie zachwycanie sie gielda dzis podskoczy jutro spadnie, wazne jest nie skok
      ale trend na gieldzie, tak samo w szkolnictwie srednim wazny jest trend, rosnie
      czy spada?

      a pozniej zdaj sobie pytanie, dlaczego dzis w USA jest bezrobocie 4.7% a
      ludziom zyje sie dostatniej niz gdzies indziej, reszta to juz pryszcz
      dobranoc
      • explicit Re: jak to prasa oglupia niedouczonych 10.04.06, 15:33
        Ty lepiej sprawdz jaki odsetek absolwentow Highshool potrafi przeczytac wlasne
        swiadectwo ukonczenia szkoly (i na wyzszym przy okazji) jaki jest odsetek an
        affirmative action students dla ktorych "kreowano" kierunki , po ukonczeniu
        ktorzych nie maja zadnej szansy znalezc zatrudnienia w prywatnym sektorze i
        trzeba bedzie upchnac na rzadowych posadkach , kosztem podatnika ,...

        Do statystyki ukonczenia Highschool wliczani sa rowniez absolwenci GDE - Moj
        znajomy ma takiego Einsteina na utrzymaniu . Od poltora roku regularnie co
        miesiac oblewa egzamin na prawo jazdy i pracuje dorywczo tu i tam . Stala prace
        w United Parcel ktora udalo mu sie znalezc stracil po kilkunastu dniach bo nie
        potrafil wrzucic przesylki do wlasciwego kontenera .

        Publiczny sektor K-12 lezy mimo olbrzymich nakladow , powyzej K-12 tez coraz
        gorzej i drozej , za to na papierku cacy . Problemu tez nie ma bo przeciez nie
        ma problemu uzupelnic braki importem z Indii i innych krajow gdzie nie dorobili
        sie jeszcze NEA i ucza zamiast politykowac ,...
        ==============================================================================
        sprawdz jaki odsetek spoleczenstwa w USA ma wyksztalcenie srednie (i wyzsze
        przy okazji), i oczywiscie czy to spada czy wzrasta, a przyszlosc? ee jak
        wiemy "hameryka pada na pysk" wedlug przepowiedni odrzutowcow wizowych i roznej
        masci oszolomow


        Bo dysproporcjonalnie wysoki odsetek sily roboczej jest zatrudniony w sektorze
        budowlanym i na potrzeby wojny . Jeden powod to duze straty z powodu wybrykow
        natury , drugi to bubble na Real Estate Market . Wystarczy jeden sezon bez
        wybrykow natury , kilka punktow wyzszy interest rate i zobaczysz co zostanie z
        tych 4.7 procenta . Pomijam potrzeby wojny - Nastepna na horyzoncie :(
        ==============================================================================
        a pozniej zdaj sobie pytanie, dlaczego dzis w USA jest bezrobocie 4.7% a
        ludziom zyje sie dostatniej niz gdzies indziej, reszta to juz pryszcz
        dobranoc

        uklony

        • viper39 Re: jak to prasa oglupia niedouczonych 11.04.06, 02:06
          explicit napisał:

          > Ty lepiej sprawdz jaki odsetek absolwentow Highshool potrafi przeczytac
          wlasne
          > swiadectwo ukonczenia szkoly (i na wyzszym przy okazji) jaki jest odsetek an
          > affirmative action students dla ktorych "kreowano" kierunki ,

          nie ma idealnych systemow, czy gamonie sie trafiaja no pewnie, ja moge podac
          przyklad ze studiow gdzie czarny konczyl klase za klasa dlatego ze byl czarny,
          tylko dwoch nauczycieli dawalo mu paly bo sie nie bali

          pytanie gdzie system moze zadzialac w powiedzmy 99%? tylko w malych krajach
          typu Szwajcaria, lub kraje skandynawskie, ale popatrz na Polske czy ty wiesz
          ile tam matolow pokonczylo szkoly podstawowe i zawodowki? ile bylo
          przeciaganych ludzi w szkolach srednich bo rodziece byli ustawieni? itd
          czy ty wiesz ile ludzi na wsiach ma problemy z pisaniem i czytaniem w Polsce?
          jak powiedzialem nie ma systemow idealnych

          > po ukonczeniu
          > ktorzych nie maja zadnej szansy znalezc zatrudnienia w prywatnym sektorze i
          > trzeba bedzie upchnac na rzadowych posadkach , kosztem podatnika ,...

          tak jest w kazdym kraju nie oszukuj samego siebie
          system w USA dziala bo jesli chcesz sie uczyc i jestes dobry to masz najlepsza
          edukacje jaka swiat moze zaoferowac, a jak chcesz byc gamoniem to zaden system
          ciebie do niczego nie zmusi
          co wazne to w USA gamon na siebie sam musi w USA pracowac w innych krajach to
          wyglada inaczej

          > Do statystyki ukonczenia Highschool wliczani sa rowniez absolwenci GDE - Moj
          > znajomy ma takiego Einsteina na utrzymaniu.

          kolezanka mojej zony z LO (szkola srednia jak by nie bylo) spytala sie jak
          dlugo sie jedzie pociagniem do NYC z Polski, no to wiec o co chodzi?
          jak mowielm gamoniem mozesz zostac na wlasne zyczenie
          nikt nikogo nie zmusi by byc kims

          > Publiczny sektor K-12 lezy mimo olbrzymich nakladow , powyzej K-12 tez coraz
          > gorzej i drozej , za to na papierku cacy. Problemu tez nie ma bo przeciez nie
          > ma problemu uzupelnic braki importem z Indii i innych krajow gdzie nie
          dorobili
          > sie jeszcze NEA i ucza zamiast politykowac ,...

          ja doswiadczylem szkolnictwa w USA na swojej skorze i na skorze dziecka (ju
          teraz na studiach) i wiem ze mozna je tylko chwalic, ale nic za darmo, dziecko
          trzeba przypilnowac bez tego zadna najlepsza szkola na swiecie nic nie poradzi,



          > ==============================================================================
          > sprawdz jaki odsetek spoleczenstwa w USA ma wyksztalcenie srednie (i wyzsze
          > przy okazji), i oczywiscie czy to spada czy wzrasta, a przyszlosc? ee jak
          > wiemy "hameryka pada na pysk" wedlug przepowiedni odrzutowcow wizowych i
          roznej
          >
          > masci oszolomow
          >
          >
          > Bo dysproporcjonalnie wysoki odsetek sily roboczej jest zatrudniony w
          sektorze
          > budowlanym i na potrzeby wojny.

          zanim palniesz bzdure to sprawdz, plizzzzzzzz
          gdyby tak bylo to w USA nie wachaloby sie bezrobocie miedzy 5% e dobrych
          czasach i 8% w kiepskich czasach ale tak jak we francji czy w niemczech miedzy
          8% i 12%, widzisz roznice?

          > Jeden powod to duze straty z powodu wybrykow
          > natury , drugi to bubble na Real Estate Market . Wystarczy jeden sezon bez
          > wybrykow natury , kilka punktow wyzszy interest rate i zobaczysz co zostanie
          z
          > tych 4.7 procenta . Pomijam potrzeby wojny - Nastepna na horyzoncie :(

          nie plec bzdur bo mi przypominasz kagana, jego mam za idiote, chcesz dolaczyc
          do kaganowego towarzycha?
          przynajmniej od 100 lat przepowiadany jest upadek USA, nie ty pierwszy i
          ostatni


          > ==============================================================================
          > a pozniej zdaj sobie pytanie, dlaczego dzis w USA jest bezrobocie 4.7% a
          > ludziom zyje sie dostatniej niz gdzies indziej, reszta to juz pryszcz
          > dobranoc
          >
          > uklony

          zadam pytanie na ktore nikt nigdy nie chce odpowiadac
          jak jest tak w USA zle to gdzie jest lepiej?
          • i-love-2-ski Re: jak to prasa oglupia niedouczonych 11.04.06, 02:12
            viper39 napisał:


            >
            > kolezanka mojej zony z LO (szkola srednia jak by nie bylo) spytala sie jak
            > dlugo sie jedzie pociagniem do NYC z Polski, no to wiec o co chodzi?
            > jak mowielm gamoniem mozesz zostac na wlasne zyczenie
            > nikt nikogo nie zmusi by byc kims


            he,he tu nie umieli odpowiedziec na pytanie "ile doba ma godzin":)


            >
            > > Publiczny sektor K-12 lezy mimo olbrzymich nakladow , powyzej K-12 tez co
            > raz
            > > gorzej i drozej , za to na papierku cacy. Problemu tez nie ma bo przeciez
            > nie
            > > ma problemu uzupelnic braki importem z Indii i innych krajow gdzie nie
            > dorobili
            > > sie jeszcze NEA i ucza zamiast politykowac ,...
            >
            > ja doswiadczylem szkolnictwa w USA na swojej skorze i na skorze dziecka (ju
            > teraz na studiach) i wiem ze mozna je tylko chwalic, ale nic za darmo, dziecko
            > trzeba przypilnowac bez tego zadna najlepsza szkola na swiecie nic nie poradzi,
            >
            >
            >
            > >dziecko nie tylko trzeba przypilnowac,ale dziecko SAMEMU trzeba uczyc,placic
            pieniadze na dodatkowe doksztalcanie pozaszkolne,no i najlepiej namowic na
            wczesniejsze skonczenie tego cyrku,wtedy jest szansa,ze wyjdzie na prosta.
            kiedys sen.biden porownal ten system szkolny do edukacyjnego holocaustu i mial
            swieta racje. pokaz mi drugi cywilizowany kraj,z takimi nakladami pienieznymi na
            1 ucznia,ktory produkuje 30% analfabetow kolego,i nie wyjezdzaj mi z Polska,tam
            99% umie czytac i pisac.
          • explicit Re: jak to prasa oglupia niedouczonych 11.04.06, 16:57
            Bzdura ! Korea , Japonia , Singapur bije nas na leb z 1/3 tego co my wydajemy
            na pupila ,...
            ==============================================================================
            tak jest w kazdym kraju nie oszukuj samego siebie


            Nastepna bzdura ! Ponad 80 % kolorowych dzieci i okolo 40 % bialych rodzi sie
            out-of-wedlock i zyja z welfare ,...
            ==============================================================================
            co wazne to w USA gamon na siebie sam musi w USA pracowac w innych krajach to
            wyglada inaczej


            Poczekamy , zobaczymy , kto mial racje ,...

            Przy okazji wez pod uwage spodziewane efekty naszej polityki emigracyjnej .
            Kiedys mlodziez uczyla sie etyki pracy , dorabiajac po szkole na wlasne
            potrzeby na low entry level stanowiskach pracy , dzis robia to a wetbacks a
            mlodziez , cpa , zbija baki i czeka na manne z nieba .
            ==============================================================================
            gdyby tak bylo to w USA nie wachaloby sie bezrobocie miedzy 5% e dobrych
            czasach i 8% w kiepskich czasach
            ==============================================================================
            Bo dysproporcjonalnie wysoki odsetek sily roboczej jest zatrudniony w sektorze
            budowlanym i na potrzeby wojny . Jeden powod to duze straty z powodu wybrykow
            natury , drugi to bubble na Real Estate Market . Wystarczy jeden sezon bez
            wybrykow natury , kilka punktow wyzszy interest rate i zobaczysz co zostanie z
            tych 4.7 procenta . Pomijam potrzeby wojny - Nastepna na horyzoncie :(


            Kiedys na to pytanie odpowiadano bez wahania , dzis ludzie zastanawiaja sie
            zanim odpowiedza , ze w Ameryce i to jest wymowne ,...
            ==============================================================================
            zadam pytanie na ktore nikt nigdy nie chce odpowiadac jak jest tak w USA zle to
            gdzie jest lepiej?

            uklony



    • felusiak1 Re: jak to busz pomaga dzieciom 10.04.06, 05:14
      artykuł zatytułowano "What's wrong with american school"
      odpowiedż jak zwykle: pieniądze. Podobno jest zbyt mało pieniędzy.
      15000 dolarów na jednego niezdyscyplinowanego to niewystarczające środki.
      Gdyby wydawac 20 tys. wtedy dopiero byłyby efekty. A za 30 tys wszyscy
      wygywaliby olimpiady wiedzy a za 40 tys. sami inzynierowie i lekarze i prawnicy.
      Dropouts zasilaja szerego welferowców i biednych a ta grupa w 90% głosuje na
      Kennedych, Reidów, Feingoldów i Clintonów, i Kerrych i Gore'ów.
      Im niższe wykształcenie tym gorsza sytuacja materialna tym wiecej głosów na
      demokratów.
      PS. NCLB jest znowelizowana wersja starej ustawy autorstwa Teddy Kennedy'ego.
      W Izbie Reprezentantów ZA głosowł 183R. i 198D./ PRZECIW 33R. i 6D.
      w Senacie ZA 44R. i 47D / PRZECIW 6R. i 2D. a teraz wszystko wina Busha.
      I jak tu sie nie radować. Ustawa przeszła dzięki demokratom a wine ponosi Bush.
      Huragan - wina Busha, powódź - wina Busha, tsunami - wina Busha... i śnieg też.
      Rzecza istotną jest też to, że szkoły finansowane są z podatków lokalnych a rzad
      federalny płaci jedynie za żarcie w kafeteriach.
      Szkoły publiczne zamiast nauczać pełnią rolę magazynu-przechowalni podrostków od
      dobrych 15-20 lat. No ale tak musi byc kiedy szkołami rzadzą zwiazki zawodowe
      nauczycieli. To tak jakby związki zarzadzały fabryką decydując co będzie
      produkowane a co nie.
      Ugryx sie rachel.

      split znowu zadymia. bullshit flying high. Nie wstydzisz sie split?
      Siły zbrojne nie przyjmuja nikogo kto nie ma dyplomu ukończenia szkoły średniej
      lub ekwiwalentu, czyli GED. Rekruci z GED musza zdawac egzamin aby sie
      zakwalifikować z tym, że ilość miejsc jest ograniczona. I tak limit wynosi:
      Air Force - 0.5% rekrutów
      Army - 10-15%
      Marines - 5%
      Navy - 5-10%
      Posiadacze GED to ci, którzy opuścili szkołe a nastepnie douczali sie na kursach
      i zdali egzamin. Cos w rodzaju dyplomu ukonczenia szkoły sredniej, ale nie zupełnie.
      • explicit Re: jak to busz pomaga dzieciom 10.04.06, 16:43
        Warczysz nie na te drzewo i niepotrzebnie tracisz czas - Moja przetensja do
        Bush'a konczy sie na niespelnionej obietnicy przedwyborczej ,...

        Pomijajac "No Nation Building" and "Lean Goverment" , jako kandydat obiecal
        zreformowac szkolnictwo i a private school voucher program , pamietasz ? Gdyby
        prezydent zainwestowal 1/10 tej energii jaka zainwestowal zeby przepchnac
        zadyme w Iraq'u w obu izbach , to moja 12-letnia corka chodzila by dalej do
        prywatnej chrzescijanskiej szkoly i nie musiala by sluchac tyrad jak tolerowac
        zboczencow i czytac instrukcji homos na fuckin' condom dispenser ile razy musi
        skorzystac z ubikacji .

        Te pierdoly ktore cytujesz ponizej sa dawno nieaktualne , pozatym , nie musisz
        mi tlumaczyc definicji GED , moich znajomych synalek "nadrobil" poltora roku
        Highschool przez poltora miesiaca na kursie GED i ma na to glejt , ktorego nie
        potrafi przeczytac :)

        uklony

        Siły zbrojne nie przyjmuja nikogo kto nie ma dyplomu ukończenia szkoły średniej
        lub ekwiwalentu, czyli GED. Rekruci z GED musza zdawac egzamin aby sie
        zakwalifikować z tym, że ilość miejsc jest ograniczona. I tak limit wynosi:
        Air Force - 0.5% rekrutów
        Army - 10-15%
        Marines - 5%
        Navy - 5-10%
        Posiadacze GED to ci, którzy opuścili szkołe a nastepnie douczali sie na kursach
        i zdali egzamin. Cos w rodzaju dyplomu ukonczenia szkoły sredniej, ale nie
        zupełnie.

        ==============================================================================

        The Dumbing-Down of the U.S. Army
        ==================================================
        And some modest proposals for countering the trend.

        By Fred Kaplan - Posted Tuesday, Oct. 4, 2005, at 4:41 PM ET


        Further evidence that the war in Iraq is wrecking the U.S. Army: Recruiters,
        having failed to meet their enlistment targets, are now being authorized to
        pursue high-school dropouts and (not to mince words) stupid people.

        This year the Army set a goal of recruiting 80,000 active-duty soldiers, but it
        wound up with just 73,000—almost 10 percent short. As a result, the Army Times
        reported this week, the Pentagon has decided to make up the difference by
        expanding the pool—by letting up to 10 percent of new recruits be young men and
        women who have neither graduated high school nor earned a General Equivalency
        Diploma.

        More than that, the Los Angeles Times reports today that 4 percent of recruits
        will be allowed to score as low as in the 16th to 30th percentile—a grouping
        known as "Category IV"-on the U.S. Armed Forces' mental-aptitude exam.

        As of 2003 (the last year for which official data are available), just 6
        percent of active-duty Army soldiers lacked a high-school diploma or a GED.
        Just 1 percent scored in Category IV on the aptitude test.

        Not since the mid-1980s—when the military brass first decided to reject low-
        scoring applicants—have the all-volunteer Army's standards been allowed to dip
        so steeply.

        Several career officers are dismayed by this new policy—not least because it
        reverses the progress that has been made these past two decades in the buildup
        of a professional army.


        www.slate.com/id/2127487/?nav=ais
        • explicit Re: jak to busz pomaga dzieciom 10.04.06, 16:55
          Cos jeszcze , osobiste spostrzezenie jesli pozwolisz - Warto sie zastanowic nad
          demoralizujacym wplywem na mlodziez jakim jest fakt , ze nie musisz skonczyc
          wymaganego minimum i przytula cie w Armed Forces , taki stan rzeczy napewno nie
          mobilizuje do pogoni za wiedza ,...

          uklony
          • i-love-2-ski Re: jak to busz pomaga dzieciom 10.04.06, 20:33
            explicit napisał:

            > Cos jeszcze , osobiste spostrzezenie jesli pozwolisz - Warto sie zastanowic nad
            >
            > demoralizujacym wplywem na mlodziez jakim jest fakt , ze nie musisz skonczyc
            > wymaganego minimum i przytula cie w Armed Forces , taki stan rzeczy napewno nie
            >
            > mobilizuje do pogoni za wiedza ,...
            >
            > uklony

            no wlasnie gdzie indziej pojda ci co nie umieja przeczytac wlasnego dyplomu a
            tych jest 30% w hameryce,nie dziwota ,ze te ROTC,czy jak im tam lataja po
            campusach szkolnych jak glupie.my nie moglismy sie opedzic od nich przez pare
            lat.a z drugiej strony ilu szkolom mozna by pomoc za te 500mld$ wywalonych na
            niszczenie innego kraju?
        • i-love-2-ski Re: jak to busz pomaga dzieciom 10.04.06, 17:24
          ano znowu felusiak sie zaplatal w sitowie,bo jak wiadomo papcio busz i ten jego
          wielki syn chcieli zaslynac jako uzdrowiency szkolnictwa amerykanskiego,a
          przejda do historii raczej jako ci ,ktorzy umoczyli dokladnie wszystko. nie
          wystarczy rzucac haselkiem,nakazac testowanie bez nakladow pienieznych na to,nie
          wystraczy chodzic do pre K i czytac bajeczki dr seussa,aby ruszyc z kopyta.
          system szkolnictwa amerykanskiego jest totalnie chory,pokrecony politycznie,brak
          mu funduszy na te programy ,ktore sa ciagle narzucane przez stan,czy federalnie
          na ktore NIKT nie daje pieniedzy. z drugiej strony mamy zbyt niskie wymagania co
          do nauczycieli,programu,brak zroznicowania programow,szczegolnie w biedniejszych
          distriktach powoduje,ze wszystkich wrzucamy do jedeno wora i podnosimy za uszy
          tych co na dnie,a zapominamy o reszcie. taka ilosc pieniedzy jaka idzie na 1
          studenta w szkole prywatnej daje wspaniale wyniki,a w panstwowej nie daje nic.
          to co nalezaloby zrobic to zniesc przynaleznosc do jednego dystryktu,aby szkoly
          zaczely konkurowac ze soba,no i zabrac sie za to lobby nauczycielskie,ktore nic
          tylko promuje trash.ale wierze,ze wielu zalezy na tym,aby przecietny amerykanin
          byl tepy,bo wiadomo wtedy robi to co mu karza. dzieci politykow nie chodza do
          szkol panstwowych wiadomo dlaczego.
          • explicit Re: jak to busz pomaga dzieciom 10.04.06, 17:51
            Zgadzam sie co do narzuconego garbage , mozna sie obejsc bez tego , co do
            pieniedzy nie masz racji - Forsy jest dosc gdyby nie popieprzone priorytety

            W krajach gdzie publiczne szkolnictwo funkcjonje dobrze na administracje i
            infrastrukture wydaja niecale 40 % budzetu , reszta idzie na edukacje , u nas
            jest odwrotnie ,...

            W Seattle dla przykladu w ramach "diversity" setki autobusow rozwozi codziennie
            tysiace bachorow i syf jaki jest z tym zwiazany z jednego konca miasta na drugi
            a to kosztuje ,...

            uklony

            ==============================================================================

            system szkolnictwa amerykanskiego jest totalnie chory,pokrecony politycznie,brak
            mu funduszy na te programy ,ktore sa ciagle narzucane przez stan,czy federalnie
            na ktore NIKT nie daje pieniedzy.
        • felusiak1 Re: jak to busz pomaga dzieciom 10.04.06, 17:56
          o vouchers zapomnij, demokraci założą filibuster albo wniosa 2 tysiące poprawek
          i wszystko szlag trafi. nie zapominaj, że 33% delegatów na kazdą konwencje
          demokratyczna to nauczyciele.
          Nie bądź skąpy i zapłać za parafialną zamiast wysyłać dziecko do burdelu.

          Te pierdoły są jak najbardziej aktualne a ty nie wiesz o czym mówisz, może
          jesteś jak ten syn znajomych? Potrafisz przeczytać ale nie rozumiesz.
          aplit naprawde coś sie z tobą dzieje, zaczynasz ostatnio pisac jak rachel a jak
          tak dalej pójdzie to staniesz sie jenniferem.
          • explicit Re: jak to busz pomaga dzieciom 10.04.06, 19:10
            Zapomnialem , a reps niech zapomna o kilkunastu glosach ktore im naganialem i
            stowie ktora odpisywalem . Jak dam stowe dla Doctors without borders to wiem ze
            z pozytkiem i tez odpisze - Fuck'm ,...

            Najpierw niech podrzuca jakis projekt pod glosowanie a pozniej niech sie
            martwia o filibuster od czego maja majority . Likwidacja Dep of Education
            tez lezy w ich mocy , trzeba chciec ,... Powolanie do zycia tego molocha
            zapoczatkowalo upadek poziomu szkolnictwa .

            Nie stac mnie na kontynuacje w Christian School , I'm on disability , remember ?
            ==============================================================================
            o vouchers zapomnij, demokraci założą filibuster albo wniosa 2 tysiące poprawek
            i wszystko szlag trafi. nie zapominaj, że 33% delegatów na kazdą konwencje
            demokratyczna to nauczyciele.
            Nie bądź skąpy i zapłać za parafialną zamiast wysyłać dziecko do burdelu.

            Ya , ya , ty za to pozjadales madrosci tego Swiata ,... Nie wtracaj mnie w
            wasze przepychanki , mnie to nie bawi ,...
            ==============================================================================
            Te pierdoły są jak najbardziej aktualne a ty nie wiesz o czym mówisz, może
            jesteś jak ten syn znajomych? Potrafisz przeczytać ale nie rozumiesz.
            aplit naprawde coś sie z tobą dzieje, zaczynasz ostatnio pisac jak rachel a jak
            tak dalej pójdzie to staniesz sie jenniferem.

          • i-love-2-ski Re: jak to busz pomaga dzieciom 10.04.06, 20:30
            felusiak1 napisała:

            > o vouchers zapomnij, demokraci założą filibuster albo wniosa 2 tysiące poprawek
            > i wszystko szlag trafi. nie zapominaj, że 33% delegatów na kazdą konwencje
            > demokratyczna to nauczyciele.
            > Nie bądź skąpy i zapłać za parafialną zamiast wysyłać dziecko do burdelu.
            >
            > Te pierdoły są jak najbardziej aktualne a ty nie wiesz o czym mówisz, może
            > jesteś jak ten syn znajomych? Potrafisz przeczytać ale nie rozumiesz.
            > aplit naprawde coś sie z tobą dzieje, zaczynasz ostatnio pisac jak rachel a jak
            > tak dalej pójdzie to staniesz sie jenniferem.

            sluchaj ile razy musze ci powtarzac,zebys nie pisywal na moich wpisach,czegos
            nie rozumiesz felusiak,cos z wyksztalceniem nie tak czy masz jakies znowu skrety
            w boki? mnie osobiscie nie interesuja twoje przekrety na dowolne tematy wiec z
            laski swojej wez d.. w troki i pisza ze swoja grupka szczekaczy i pamietaj
            zamknij za soba drzwi,bo robisz przeciag.
            • felusiak1 rachel, po ile pyzy sprzedajesz? pyzy gorace pyzy 13.04.06, 13:57

            • explicit Re: jak to busz pomaga dzieciom 14.04.06, 02:27
              It's an open forum , Rachel - If you can't take the heat , get the hell out of
              the kitchen ,... Zawsze popre cie kiedy masz racje , ale tu cie ponioslo ,...

              uklony

              ==============================================================================

              sluchaj ile razy musze ci powtarzac,zebys nie pisywal na moich wpisach,czegos
              nie rozumiesz felusiak,cos z wyksztalceniem nie tak czy masz jakies znowu skrety
              w boki?
              • i-love-2-ski Re: jak to busz pomaga dzieciom 14.04.06, 02:33
                explicit napisał:

                > It's an open forum , Rachel - If you can't take the heat , get the hell out of
                > the kitchen ,... Zawsze popre cie kiedy masz racje , ale tu cie ponioslo ,...
                >
                > uklony
                >
                to nie chodzi o heat,ani o to,zebys mnie popieral czy nie,ja doskonale daje
                sobie rada sama i bez pomocy,ale sa granice i felusiak albo sobie przetrze
                gebe,albo niech sie odklei. on doskonale wie o co chodzi. od pewnych rozmowcow
                oczekujesz jakiegos poziomu,zwlaszcza jak sama sie o to starasz,jesli zejda na
                dno,to niech nie licza na moje popracie. trudno kolego,jesli ty masz inne
                podejscie twoja sprawa,ale ja nie musze sie zadawac z kims kto jezorem wyciera
                kible. sorry.
    • o_brother Re: jak to busz pomaga dzieciom 10.04.06, 06:45
      Ale do strzelania sie nadaja albo na mieso armatnie.Czym masa ciemniejsza tym
      jest latwiej ja przekonac kto jest tej masy wrogiem.Ludzie
      inteligentni,wyksztalceni do armi sie nigdy nie zaciagna.

      Ja na taka mase glupkow od razy daje krzyz na droge bo skoro podpisuja cyrograf
      ze beda musieli w akcje jechac i za granica "do wroga strzelac"to nie zasluguja
      na nic oprocz skrzyni olowianej.
      Gdyby jeszcze bronili interesu USA a nie Izraela to jest nadzieja ze zmienie
      zdanie.
    • captain.america Gnojki nie chca sie uczyc = wina Busha 11.04.06, 07:26
      Typowe lewackie myslenie Rachelci. Coming tomorrow: how Bush causes Americans to
      smoke cigarettes and get cancer.
      • i-love-2-ski Re: Gnojki nie chca sie uczyc = wina Busha 11.04.06, 16:01
        captain.america napisała:

        > Typowe lewackie myslenie Rachelci. Coming tomorrow: how Bush causes Americans t
        > o
        > smoke cigarettes and get cancer.
        >
        > typowa durna odpowiedz krasuli,ktora nie zalapuje sie o czym mowa we wpisie,bo
        jedna noga siedzi w eurochichotce udajac,ze mieszka tu i rozumie angielskie
        teksty. POCZYTAJ uwaznie zanim zaczniesz japac,o czym tu mowimy i KOGO
        obwiniamy,bo robisz sie juz podobnie dementyczny jak oskar. chyba za mlody
        jestes na to,aby totalnie przeginac oczywiste fakty.
        • captain.america wtf? 12.04.06, 04:52
          Sama sie nauczyc czytac, bo z twoich postow podejrzewam ze sama jestes high
          school dropout. Artykul mowi ze od ponad 20 lat 1/3 bachorow jest za leniwa zeby
          chodzic do klasy (bo w wiekszosci stanow samo lazenie do klasy praktycznie
          wystarczy zeby dostac dyplom w lape), a ty tu chrzanisz ze jest to spowodowane
          przez Busha i wojne w Iraku.
        • captain.america Re: Gnojki nie chca sie uczyc = wina Busha 12.04.06, 04:54
          Jakby Gore/Kerry byl rezydentem, to graduation rate byloby 117%, prawda?
          • i-love-2-ski Re: Gnojki nie chca sie uczyc = wina Busha 12.04.06, 18:33
            captain.america napisała:

            > Jakby Gore/Kerry byl rezydentem, to graduation rate byloby 117%, prawda?
            >
            >
            jakby 500mld$ poszlo na szkoly a nie na bombki,to przynajmniej dzieciaki moglyby
            sie wiecej czegos poduczyc.
            • captain.america hahahha 14.04.06, 02:02
              Twoja glupota jest porazajaca. Sam artykul mowi ze pomimo wywalenia setkow
              miliardow dolarow EXTRA na szkoly publiczne, procent drop-outow sie nie zmienil
              w ciagu ostatnich 20 lat. Wyniki w nauce nie maja prawie zadnego zwiazku z
              federalnymi wydatkami na edukacje.
              • i-love-2-ski Re: hahahha 14.04.06, 02:24
                captain.america napisała:

                > Twoja glupota jest porazajaca. Sam artykul mowi ze pomimo wywalenia setkow
                > miliardow dolarow EXTRA na szkoly publiczne, procent drop-outow sie nie zmienil
                > w ciagu ostatnich 20 lat. Wyniki w nauce nie maja prawie zadnego zwiazku z
                > federalnymi wydatkami na edukacje.
                >
                >

                ha,ha porazone to ty masz swoje czulki platny szczekaczu gazetowy. jesli umiesz
                czytac krasula to poczytaj wolno i jeszcze raz NA JAKI TEMAT TU ROZMAWIAMY i do
                JAKICH KONKLUZJI DOSZLISMY pajacu z ronorami w gabinecie. widac ta wodka z
                urbanskim na zdrowie ci nie wyszla,bo bredzisz jak pijany zajac.a jesli chodzi o
                wydatki na edukacje to jak widac rowniez wiesz zero,bo akurat federalne sa jej
                czastka,ale NIE O TYM TU MOWA pajacu.
              • i-love-2-ski Re: hahahha 14.04.06, 02:51
                captain.america napisała:

                > Twoja glupota jest porazajaca. Sam artykul mowi ze pomimo wywalenia setkow
                > miliardow dolarow EXTRA na szkoly publiczne, procent drop-outow sie nie zmienil
                > w ciagu ostatnich 20 lat. Wyniki w nauce nie maja prawie zadnego zwiazku z
                > federalnymi wydatkami na edukacje.
                >
                >
                i jeszcze jedno dupku NIGDZIE w artykule nie jest powiedziane,ze pomimo tego,ze
                wywalamy coraz wiecej pieniedzy federalnych na studenta,nie daje to efektu. jak
                zwykle bredziesz po pijaku dowolne glupoty bo nie znasz jezyka na tyle
                dobrze,aby zrozumiec prosty tekst,ale papalasz jak bazarowa baba aby przykleic
                te swoje oplacone 3 grosze do kazdego wpisu. te slowa dobrze obrazuja o co tu
                chodzi,czytaj wolno moze zroumiesz,a jak nie zrozumieszto kup sobie slownik,albo
                spytaj kogos kto zna sie na rzeczy.

                During his most recent State of the Union address, President Bush promised more
                resources to help children stay in school, and Democrats promptly attacked him
                for lacking a specific plan.
    • wujekjurek Mitologia wg. Narciarki. 12.04.06, 19:10
      Kilka faktów (mogą być nudne ale warto poczytać):

      www.nationmaster.com/graph-T/edu_you_lon_rea
      (1/3 Amerykanów nie potrafi przeczytać swojego dyplomu?)

      www.nationmaster.com/graph-T/edu_lit_tot_pop
      (w tym przypadku USA i Izrael jako kraje niejednolite etnicznie i z dużą
      ilością imigrantów wyglądają marnie)

      www.nationmaster.com/graph-T/edu_mat_lit
      www.nationmaster.com/graph-T/edu_cla_siz_age_13
      (ciekawostka, która obala kolejny mit. Japonia jest tu "najgorsza")

      www.nationmaster.com/graph-T/edu_geo_apt_res
      (no dobrze, tutaj Polska bije USA)

      www.nationmaster.com/graph-T/edu_gra_12_adv_stu_mat
      (też nieźle. A gdzie Polska?)

      www.nationmaster.com/graph-T/edu_gra_12_adv_stu_sci
      (i tym razem Amerykanie nie maja powodu do załamywania rąk)

      www.nationmaster.com/graph-T/edu_pro_of_pri_edu_tim_spe_lea_rel
      (czy ktoś tu jeszcze twierdzi, że neoconi rządzą Ameryką?)


      Krótko mówiąc z edukacją w USA nie jest tak źle jak niektórzy twierdzą.
      • i-love-2-ski Re: Mitologia wg. Narciarki. 12.04.06, 19:25
        moze pozrozmawiasz z autorem tego tekstu skoro uwazasz,ze dane sa nieprawdziwe.
        ciekawe,ze co chwile podobne teksty czytam,a ty uwazasz,ze jestesmy cacy i nie
        ma powodu do niepokoju,nawet jesli 1 na 3 nie skonczy szkoly sredniej:)
        • wujekjurek Re: Mitologia wg. Narciarki. 12.04.06, 19:53
          Z amerykańskim szkolnictwem doświadczenia nie mam, niemniej jednak moi koledzy
          z pracy są gramotni więc chyba nie jest tak źle. Takie artykuły ukazują się
          często, bo są potrzebne, żeby zasygnalizować potencjalne problemy. Niestety
          autorzy często pomijają "niewygodne" aspekty sprawy. Niedawno jeden z filarów
          lewicy, Jonathan Kozol, opublikował na ten temat książkę, w której zarzucił
          władzom odpowiedzialnym za oświatę rasizm i wtórną segregację rasową, której
          wynikiem (jego zdaniem) jest przeraźliwie niskie poziom nauczania w skołach w
          których domonują Afro-Amerykanie. Nie wspomniał ani słowem o wpływie rodziców
          na wyniki nauki dzieci. A to może mieć znaczenie w środowisku w którym 70%
          dzieci rodzi się ze związków pozamałżeńskich i najczęściej matka nie jest w
          stanie wskazać ojca swojej pociechy.

          Z "niwyjaśnionych" powodów problemów ze zdobyciem wykształcenia w USA nie mają
          dzieci z rodzin żydowskich, chińskich, koreańskich i polskich też. Być może te
          staroświeckie metody rodzicielskie - "jak się nie będziesz uczyć, to będziesz
          przez całe życie zamiatać ulice" - mają jakiś wpływ. Nie można wszystkiego
          zwalać na rzekomy brak pieniędzy na oświatę.
          • i-love-2-ski Re: Mitologia wg. Narciarki. 12.04.06, 20:01
            wujku chyba sie nie zrozumielismy. po pierwsze nie dziwota,ze twoi koledzy sa
            gramotni,chyba nie skonczyli szkoly w zeszlym roku jak rowniez watpie,ze byli
            "school dropouts".gdybys poczytal me wpisy uwazniej,to doczytalbys sie paru
            obserwacji,gdzie mowie wyraznie:wine za upadajace szkolnictwo ponosza 2
            partie,ktore nie zrobily niczego,aby ten problem poprawic. busz poprzez
            wprowadzenie 'no child left behind' nie tylko niczego nie poprawil,ale wrecz
            pogorszyl,bo wiadomo dodatkowe wymogi,napisane w skomplikowany sposob,w dodatku
            bez nakladow finansowych,sa bzdura. zeby zreformowac ten system trzeba by go
            calkowicie zmienic,od podstaw,gdyz to co mamy NIE DZIALA,jest
            kosztowne,produkuje analfabetow,nie wymaga niczego od dzieci,rodzicow ani
            nauczycieli i powoduje,ze znajdujemy sie w ogonie swiatowym,a nie jestemy
            leaderami,jakimi byc powinnismy.zastanow sie dlaczego zaden polityk nie posyla
            swoich dzieci do publicznych szkol,ostatni jaki to robil byl Carter.
            • wujekjurek Re: Mitologia wg. Narciarki. 12.04.06, 20:56
              Doskonale Cię rozumiem ale nadal uparcie twierdzę, że niezależnie od nakładów
              finansowych skazani jesteśmy na kryzys oświatowy jeśli rodzicom nie będzie
              zależało na postępach ich dzieci. To od rodziców powinno wyjść żądanie aby
              programy szkolne czegoś uczyły i aby nauczyciele wymagali od ucznów
              przyswajania wiedzy. Jeśli rodzicom zależy głównie na bezstresowym wychowaniu
              dzieci, to skutki będą smutne.

              No i do tego ta poprawność polityczna. W ubiegłym roku szkolnym czarnoskórzy
              mieszkańcy jednego z przedmieść Waszyngtonu demonstrowali przed budynkami
              władz, bo odsetek tzw. minority students w klasach dla "Gifted and Talented"
              nie odpowiadał odsetkowi w całej populacji uczniowskiej. Czy w związku z tym
              należy obniżyć wymagania do przyjęcia do tych klas czy raczej zastanowic się
              dlaczego tak niewielu czarnoskórych uczniów przoduje w nauce. Słyszałaś może o
              zarzutach o "acting white" w stosunku do czarnych uczniów, którzy mają dobre
              wyniki w nauce? Skąd się to bierze?
              • i-love-2-ski Re: Mitologia wg. Narciarki. 12.04.06, 21:01
                wujekjurek napisał:

                > Doskonale Cię rozumiem ale nadal uparcie twierdzę, że niezależnie od nakładów
                > finansowych skazani jesteśmy na kryzys oświatowy jeśli rodzicom nie będzie
                > zależało na postępach ich dzieci. To od rodziców powinno wyjść żądanie aby
                > programy szkolne czegoś uczyły i aby nauczyciele wymagali od ucznów
                > przyswajania wiedzy. Jeśli rodzicom zależy głównie na bezstresowym wychowaniu
                > dzieci, to skutki będą smutne.
                >
                >nie masz racji. na wlasnym przykladzie przezylam szkoly,gdzie ja i tacy jak ja
                bilismy sie o programy dla dzieciakow zaawansowanych,tylko po to aby narobic
                sobie wrogow. szkola musi zadowolic i ciagnac za uszy tych,ktorzy sa na dnie,bo
                inaczej jesli oni nie przejda z klasy do klasy to district finansowo dostanie po
                tylku. rodzice moga wspolpracowac ze szkola,ale nie powinni ciagle szkole mowic
                co oni maja robic,a praktycznie do tego sie to teraz sprowadza. szkoly nie
                ucza,tylko przechowuja mlodziez,ktora potem w wiekszosci ma problemy ze soba,bo
                czego mozna sie spodziewac. poogladaj dzisiaj w CNN o 10pm, Bill Gates z Oprah
                beda wlasnie dyskutowac na temat "what is wrong with american schools"?
                • wujekjurek Re: Mitologia wg. Narciarki. 12.04.06, 21:07
                  i-love-2-ski napisała:

                  > nie masz racji. na wlasnym przykladzie przezylam szkoly,gdzie ja i tacy jak
                  > ja bilismy sie o programy dla dzieciakow zaawansowanych,tylko po to aby
                  > narobic sobie wrogow. szkola musi zadowolic i ciagnac za uszy tych,ktorzy sa
                  > na dnie,bo inaczej jesli oni nie przejda z klasy do klasy to district
                  > finansowo dostanie po tylku.

                  No i w tym właśnie jest problem. Dlaczego przejmujemy się bardziej tymi,
                  których trzeba ciągnąć za uszy? To jest demoralizujące zwłaszcza, że niestety
                  bez współpracy rodziców to ciąganie niewiele pomoże.
                  • i-love-2-ski Re: Mitologia wg. Narciarki. 12.04.06, 21:17
                    wujekjurek napisał:

                    >
                    > No i w tym właśnie jest problem. Dlaczego przejmujemy się bardziej tymi,
                    > których trzeba ciągnąć za uszy? To jest demoralizujące zwłaszcza, że niestety
                    > bez współpracy rodziców to ciąganie niewiele pomoże.
                    >
                    >
                    dlatego,ze szkoly MUSZA sie wykazac aby dostac pieniadze. wykazuja sie poprzez
                    troske TYLKO o tych ,ktorzy nic nie robia,a tymi w srodku i na gorze NIKT nie
                    pomaga. taki system obarczony dodatkowymi biurokratycznymi wymogami jak ten
                    idiotyczny akt "no child left behind" bez dodatkowej ingerencji federalnej
                    ,ktora powinna regulowac prawa dla WSZYSTKICH dzieci jest poprostu
                    nieporozumieniem,i to dosyc kosztownym. jak zwykle jakis matol mial genialny
                    pomysl,ktorego nie dopracowal,tylko szastajac jakims ladnym haselkiem probowal
                    to sprzedac publice. skutki sa oplakane,pomimo coraz wiekszych nakladow
                    finansowych. gdyby rzad chcial sie tym zajac to moglby to zrobic i cos
                    przeforsowac,ale jak widzisz przez ostatnie pare lat na tapecie mamy tylko wojny
                    swoje,albo problemy izraela,i tam ida nasze pieniadze i uwaga.
                    • felusiak1 Re: Mitologia wg. Narciarki. 13.04.06, 14:13
                      No proszę, uczniowie nie umieja liczyć i czytać za 15 tysięcy na łeb wydawane
                      lokalnie ale gdyby dodać jeszcze 5 tysięcy federalnych pieniędzy to wtedy
                      dopiero mozna byłoby ich czegoś nauczyć.
                      Poprostu wydajemy zbyt mało pieniędzy.
                      abcnews.go.com/2020/Stossel/story?id=1500338
                      • wujekjurek Re: Mitologia wg. Narciarki. 13.04.06, 15:07
                        A ile kosztuje rok nauki w prywatnej szkole (np. katolickiej)? Dlaczego ludzie
                        nie chcą zrozumieć, że nie wszystko zależy od pieniędzy? Narciarko, choćbyś
                        nie wiem ile płaciła za moje lekcje baletu Barysznikowem nie zostanę.
                        • i-love-2-ski Re: Mitologia wg. Narciarki. 13.04.06, 18:02
                          wujekjurek napisał:

                          > A ile kosztuje rok nauki w prywatnej szkole (np. katolickiej)? Dlaczego ludzie
                          >
                          > nie chcą zrozumieć, że nie wszystko zależy od pieniędzy? Narciarko, choćbyś
                          > nie wiem ile płaciła za moje lekcje baletu Barysznikowem nie zostanę.
                          >
                          >
                          powiedz to glosniej swoim ulubionym politykom,po cholere oni posylaja swe
                          dziatki do prywatnych szkol,skoro w DC na pewno sa swietne szkoly
                          panstwowe,pelne czarnych geniuszy? no tak pewnie ty sam posylasz dzieci do
                          bronxu na edukacje,potem do community college,bo przeciez nie slyszales nigdy o
                          jakims rankingu szkol i po co to mamy. he,he no nie barysznikowem nie
                          bedziesz,ale einsteinem rowniez,moze za malo sie skupiales na nauce,ze nie
                          rozrozniasz co sie wkolo ciebie dzieje:)
                          • wujekjurek Re: Mitologia wg. Narciarki. 13.04.06, 19:55
                            Czasami mam wrażenie, że Ty czytasz co drugie słowo moich wypowiedzi. Czytałem
                            gdzieś, że wykształcenie dziecka w szkole prywatnej nie kosztuje więcej niż w
                            państwowej. Różnica poziomu nauki wynika głównie z sytuacji rodzinnej
                            uczniów. Nawet gdybyśmy podwoili nakłady na oświatę, to niewiele by to
                            zmieniło w tych szkołach w których sytuacja jest najgorsza. Jeśli na nauce nie
                            zależy dzieciom ani ich rodzicom, to nawet najlepiej wyposażone klasy nie
                            pomogą. Niestety dla wielu czarnych mieszkańców tego kraju wykształcenie nie
                            jest priorytetem i to jest główna przyczyna tragicznego poziomu nauki w
                            niektórych dzielnicach Waszyngtonu.
                            • i-love-2-ski Re: Mitologia wg. Narciarki. 13.04.06, 20:01
                              wujekjurek napisał:

                              > Czasami mam wrażenie, że Ty czytasz co drugie słowo moich wypowiedzi. Czytałem
                              >
                              > gdzieś, że wykształcenie dziecka w szkole prywatnej nie kosztuje więcej niż w
                              > państwowej. Różnica poziomu nauki wynika głównie z sytuacji rodzinnej
                              > uczniów. Nawet gdybyśmy podwoili nakłady na oświatę, to niewiele by to
                              > zmieniło w tych szkołach w których sytuacja jest najgorsza. Jeśli na nauce nie
                              >
                              > zależy dzieciom ani ich rodzicom, to nawet najlepiej wyposażone klasy nie
                              > pomogą. Niestety dla wielu czarnych mieszkańców tego kraju wykształcenie nie
                              > jest priorytetem i to jest główna przyczyna tragicznego poziomu nauki w
                              > niektórych dzielnicach Waszyngtonu.
                              >
                              >

                              czasami mam wrazenie,ze ty nie czytasz uwaznie swoich wlasnych wpisow,stad masz
                              zamet w glowie.szkoly prywatne kosztuja roznie w zaleznosci od ich rankingu i
                              tego co oferuja. wystraczy tylko spojrzec na jakakolwiek szkole prywatna a
                              znajdziesz w niej to,czego NIE MA w panstwowej,bo byc nie moze.roznica poziomu
                              ucznia nie tylko zalezy od statusu materialnego,czy wyksztalcenia rodzicow,ale
                              rowniez od tego CO SZKOLA UCZY,jesli uczy malo to mamy podwojna klape,chyba to
                              rozumiesz. jesli poslesz swego pupilka do szkole,gdzie nauczyciel fonetycznie
                              pisze,to oczywiscie mozesz to korygowac sam,ale w takim wypadku lepiej chyba
                              uczyc samemu dziecko i zapomniec o szkolnictwie publicznym,ktore w wiekszosci
                              wypadkow nie dziala wujek. sorry,ale taka jest prawda,a 30% dropoutow jest tego
                              najlepszym przykladem.
                              • wujekjurek Re: Mitologia wg. Narciarki. 13.04.06, 20:23
                                Oczywiście, że są szkoły prywatne, które kosztują rocznie tyle co dobry
                                uniwersytet ale zdecydowana większość szkół jest w zasięgu finansowym
                                przeciętnej rodziny.

                                Szkoły prywatne mają coś czego nie mają państwowe ale te drugie mogą się
                                czymś "pochwalić". Miałem kiedyś kolegę, Amerykanina z Minnesoty, który
                                naiwnie podjął pracę jako nauczyciel w jednej z publicznych szkół w Baltimore.
                                Zrezygnował po kilku dniach, gdy jeden z uczniów zaczął na niego krzyczeć "What
                                the f*** do you want?" i gdy się zorientował, że niektórzy czarni chłopcy
                                przemycają do klasy broń. Nawet nauczyciel erydyta niewiele tam osiągnie.
                                Inny mój kolega, Polak, dostał ofertę pracy jako nauczyciel matematyki też w
                                Baltimore. Zdesperowanym władzom oświatowym miasta nie przeszkadzało, że on
                                wtedy bardzo kaleczył jeszcze język angielski. Kolega oferty nie przyjął bo
                                nie ma skłonności samobójczych a władze zapewniają nauczycielom bezpieczeństwo
                                na terenie szkoły tylko do godziny 3 po południu.

                                To są właśnie szkoły, które kształcą analfabetów niezależnie od wyposażenia.
                                Jeśli mamy do czynienia z dziećmi z rodzin patologicznych, to na prawdę nakłady
                                na oświatę nic nie zmienią. Źródła problemu są gdzie indziej.
                                • i-love-2-ski Re: Mitologia wg. Narciarki. 13.04.06, 20:28
                                  wujekjurek napisał:

                                  >
                                  >
                                  > To są właśnie szkoły, które kształcą analfabetów niezależnie od wyposażenia.
                                  > Jeśli mamy do czynienia z dziećmi z rodzin patologicznych, to na prawdę nakłady
                                  >
                                  > na oświatę nic nie zmienią. Źródła problemu są gdzie indziej.
                                  >
                                  >

                                  masz racje,ale nie tylko takie szkoly nalezy zreformowac. w takim panstwie jak
                                  USA szkoly panstwowe sa tak dobre jak bogaci sa rodzice,a to jest skandalem.
                                  czesto masz biedne dystrykty wiejskie,gdzie dzieciaki nawet chca sie uczyc,ale
                                  szkola nie ma pieniedzy na nic,wiec sila rzeczy skazane sa na niepowodzenie.
                                  tragicznie dziala system finansowania szkol,to jest taka abrakadabra,ze koniec.
                                  poza tym jak mowisz to nie tylko szkola,czy rodzice,ale i panstwo ponosi wine za
                                  totalne fiasko szkolnictwa. w koncu jak cos chcemy to robimy,a wiec nie
                                  wierze,ze jakbysmy chcieli uzdrowic szkolnictwo to nie moglibysmy tego
                                  zrobic,problem w tym,ze od lat bardziej zajeci jestemy wojnami i podbojami
                                  nowych kolonii,niz tym co sie dzieje w kraju.
                                  • wujekjurek Re: Mitologia wg. Narciarki. 13.04.06, 21:00
                                    i-love-2-ski napisała:

                                    > problem w tym,ze od lat bardziej zajeci jestemy wojnami i podbojami
                                    > nowych kolonii,niz tym co sie dzieje w kraju.

                                    W tym miejscu się z Tobą zgadzam.
                                    • i-love-2-ski Re: Mitologia wg. Narciarki. 13.04.06, 21:02
                                      wujekjurek napisał:

                                      > i-love-2-ski napisała:
                                      >
                                      > > problem w tym,ze od lat bardziej zajeci jestemy wojnami i podbojami
                                      > > nowych kolonii,niz tym co sie dzieje w kraju.
                                      >
                                      > W tym miejscu się z Tobą zgadzam.
                                      >
                                      >
                                      az siadlam wujek,no to mamy szanse na porozumienie,chociaz nie na temat
                                      watku,ale to tez cos:)
                                      • felusiak1 Re: Mitologia wg. Narciarki. 14.04.06, 01:17
                                        Może umknęło twojej uwadze ale szkolnictwo w USA jest w gestii poszczególnych
                                        stanów a nie administracji w waszyngtonie.
                                        problemem nie są pieniądze lecz totalny brak dyscypliny. gdyby zależało od
                                        pienięzy to nie byłoby problemu.
                                        • bam_buko Re: Mitologia wg. Narciarki. 14.04.06, 01:40
                                          felusiak1 napisała:

                                          > Może umknęło twojej uwadze ale szkolnictwo w USA jest w gestii poszczególnych
                                          > stanów a nie administracji w waszyngtonie.

                                          cos!! te stany dostaja jednak z funduszu federalnego

                                          > problemem nie są pieniądze lecz totalny brak dyscypliny. gdyby zależało od
                                          > pienięzy to nie byłoby problemu.

                                          dobre szkoly prywatne maja rowniez lepsza dyscypline wiec ma to jakis
                                          zwiazek z pieniedzmi
Pełna wersja