krystian71
10.04.06, 11:25
zajmujemy sie jakimis duperelami., podrzuconymi tematami, sprokurowanymi
konfliktami, jak al'kaida w Afganistanie ,albo nie, zamachy w Londynie, nie
wiadomo czyjego autorstwa, jakies peryferyjne wybory na Bliskim Wschodzie ,
ktore nikogo nie interesuja, bo niczego w tamtym ukladzie nie moga zmienic i
tylko wspolczuc tamtejszym wyborcom, ze ciagle jeszcze udaja ,ze wierza w moc
sprawcza swojej kartki wyborczej, gdy tymczasem wszystko jest z gory
ukartowane.
Mnie interesuje co innego...
Co na dzien dzisiejszy , w kwietniu 2006 uwazacie za najwiekszy problem
swiatowy, wymagajacy rozwiazania?
KTO tak naprawde w tej chwili pociaga za sznurki i decyduje o losach swieta?
I jakie sa jego/ich plany.
Jakie prognozy na przyszlosc?
Judeo-centryczne opinie wlasciwie w tym miejscu nie maja racji bytu.
Juz tyle razy poswiecono ich zycie, ich interesy , ich narod , na oltarzu
jakis wyzszych celow , a raczej interesow.
Byloby wazne, gdyby to zauwazyli, ale rowniez byloby to dziwne, skoro nie
wpadli na to dotychczas i zachowuja sie jak narod radziecki, szczesliwy z
powodu,ze sie ich kiedys bali i teskniacy do tego stanu