cadillac_cts
15.04.06, 04:26
Europejska bajka socjalna
Europę da się lubić. Unię Europejską da się bardzo lubić.
" Tam życie jest jak w bajce " .
Reksio poskrobał się po głowie, że z tą globalizacją to nie do końca tak, jak
powinno być, poszedł do Bolka i razem umyślili. Trzeba stworzyć fundusz.
Każde dziecko wie, że globalizacja jest do bani. To po prostu nowa forma
wyzysku. Przedsiębiorstwa zamiast coraz więcej płacić za coraz mniej pracy,
przenoszą swoje firmy za granicę. Robią to wbrew ostrzeżeniom zatroskanej
klasy politycznej. No i logice. U człowieka postępowego - a za takiego ma się
dziś Europa - ta działanie musi budzić obrzydzenie i niechęć. Zasady
ekonomiczne nie mają znaczenia. Nie ma talerza zupy za darmo, chyba, że naleje
go urzędnik socjalny EU. Wtedy to już za friko. Praca jest dobrem powszechnym
- mówi nam przewodniczący Komisji - powinna być więc dla każdego. Jeśli jej
nie ma trzeba stworzyć przynamniej namiastkę tego, że jest.
Czyli trzeba płacić.
Rzeczywistość jest jednak dużo gorsza, niż w europejskiej bajce o niwelowaniu
negatywnych skutków globalizacji. W Europie praca jest po prostu za droga.
Droga nie tylko z powodu ogromnych składek socjalnych, ale i bardzo szerokich
przywilejów pracowniczych, które wiążą pracodawcom ręce. To błędne koło, gdyż
będziemy za to płacić coraz więcej. Jeśli producent uzna, że taniej może
produkować w Chinach, to będzie produkował taniej, gdyż będzie mógł taniej
sprzedać. My jednak taniej ich nie kupimy. Wcześniej będziemy musieli zapłacić
haracz, za to, że buty produkuje się w Chinach. I to nie jest już bajka.
Szkoda ze stara Europa sie tak stacza , powoli a konsekwentnie ...