JUDAISCI w WAFFEN SS ++++++++++++++++++++++++

IP: 66.183.118.* 21.12.02, 09:38
www.kansaspress.ku.edu/righitpix.html
www.kansaspress.ku.edu/righit.html

"W niemieckiej armii służyło 150 tysięcy żołnierzy i oficerów, których rodzice
lub dziadkowie byli Żydami. Dziś nikt nie chce się do nich przyznać.

Terminem mischling określano w III Rzeszy osoby z małżeństw aryjsko-
semickich. Ustawy rasowe odróżniały mischlingów I stopnia (jedno z rodziców -
Żyd) i II stopnia, kiedy Żydem był ktoś z pokolenia dziadków. Dziesiątki
tysięcy mischlingów służyło w Wehrmachcie, Luftwaffe i Kriegsmarine, wysoko
awansując.

Setki mischlingów zostało odznaczonych Żelaznymi Krzyżami, zaś 20 żołnierzy i
oficerów żydowskiego pochodzenia otrzymało najwyższy order III Rzeszy -
Krzyż
Rycerski. W nazistowskiej prasie długo krążyło zdjęcie niebieskookiego
blondyna w hełmie, którego przedstawiano jako "Idealnego niemieckiego
żołnierza". Był nim Werner Goldberg. Jego ojciec był Żydem.

Ofiary czy wspólnicy?

Major Wehrmachtu Robert Borhardt odznaczony został Krzyżem Rycerskim za
manewr na froncie wschodnim w sierpniu 1941 roku. Odkomenderowany do
Afrikakorps dostał się do niewoli brytyjskiej. W 1944 r. roku mógł wyjechać
do Anglii, gdzie przebywał jego ojciec, ale wrócił do Niemiec, mówiąc: Ktoś
musi odbudować nasz kraj. W 1983 roku, niedługo przed śmiercią, powtarzał:
Wielu Żydów i półkrwi Żydów uważało, że winni bronić Vaterlandu.

Führer osobiście poświadczał aryjskość pułkownika Waltera Hollandera,
galacha, czyli syna żydowskiej matki. Hollander otrzymał Żelazne Krzyże obu
stopni, z rzadkim Złotym Niemieckim Krzyżem. W 1943 roku, kiedy dowodzona
przez niego brygada zniszczyła pod Kurskiem 21 radzieckich czołgów, został
odznaczony Krzyżem Rycerskim. Spod Kurska Hollander jechał do Rzeszy przez
Warszawę. Tu przeżył szok na widok zrównanego z ziemią getta. Na front
powrócił jako człowiek złamany.

Życie stawiało mischlingów w absurdalnych sytuacjach: oto żołnierz z Żelaznym
Krzyżem na szyi przyjeżdża do lagru Sachsenhausen, by odwiedzić ojca. Oficer
SS trzęsie się z oburzenia: Gdyby nie ten krzyż, doszlusowałbyś zaraz do
tatusia.

A oto historia Żyda, któremu w 1940 roku na podstawie sfałszowanych
dokumentów udało się przedostać z okupowanej Francji do Niemiec. Został
zmobilizowany i wcielony do Waffen SS. - Jeśli służyłem w armii niemieckiej,
a moja matka zginęła w Auschwitz, to kim jestem - ofiarą czy prześladowcą? -
pytał siebie i innych. - Niemcy, obwiniający się za to, co się stało, nie
chcą o nas słyszeć, ale i gmina żydowska odwraca się od takich jak ja.

W 1940 roku zapadła decyzja o usunięciu z Wehrmachtu oficerów, którzy mieli
dwu żydowskich dziadków lub dwie babki. Ci, którzy mieli tylko jednego
żydowskiego dziadka, mieli być zdegradowani do szeregowca. Oficerowie
zwlekali z wykonaniem tego rozkazu, a żołnierze często wstawiali się
za "swoimi Żydami", a nawet ukrywali ich przed organami bezpieczeństwa. "
    • Gość: Berkowitz Re: JUDAISCI w WAFFEN SS ++++++++++++++++++++++++ IP: 66.183.118.* 21.12.02, 21:31
      Gość portalu: Berkowitz napisał(a):

      > <a href="http://www.kansaspress.ku.edu/righitpix.html"target="_blank">www.kansa
      > spress.ku.edu/righitpix.html</a>
      > <a href="http://www.kansaspress.ku.edu/righit.html"target="_blank">www.kansaspr
      > ess.ku.edu/righit.html</a>
      >
      > "W niemieckiej armii służyło 150 tysięcy żołnierzy i oficerów, których rodzi
      > ce
      > lub dziadkowie byli Żydami. Dziś nikt nie chce się do nich przyznać.
      >
      > Terminem mischling określano w III Rzeszy osoby z małżeństw aryjsko-
      > semickich. Ustawy rasowe odróżniały mischlingów I stopnia (jedno z rodziców
      > -
      > Żyd) i II stopnia, kiedy Żydem był ktoś z pokolenia dziadków. Dziesiątki
      > tysięcy mischlingów służyło w Wehrmachcie, Luftwaffe i Kriegsmarine, wysoko
      > awansując.
      >
      > Setki mischlingów zostało odznaczonych Żelaznymi Krzyżami, zaś 20 żołnierzy
      > i
      > oficerów żydowskiego pochodzenia otrzymało najwyższy order III Rzeszy -
      > Krzyż
      > Rycerski. W nazistowskiej prasie długo krążyło zdjęcie niebieskookiego
      > blondyna w hełmie, którego przedstawiano jako "Idealnego niemieckiego
      > żołnierza". Był nim Werner Goldberg. Jego ojciec był Żydem.
      >
      > Ofiary czy wspólnicy?
      >
      > Major Wehrmachtu Robert Borhardt odznaczony został Krzyżem Rycerskim za
      > manewr na froncie wschodnim w sierpniu 1941 roku. Odkomenderowany do
      > Afrikakorps dostał się do niewoli brytyjskiej. W 1944 r. roku mógł wyjechać
      > do Anglii, gdzie przebywał jego ojciec, ale wrócił do Niemiec, mówiąc: Ktoś
      > musi odbudować nasz kraj. W 1983 roku, niedługo przed śmiercią, powtarzał:
      > Wielu Żydów i półkrwi Żydów uważało, że winni bronić Vaterlandu.
      >
      > Führer osobiście poświadczał aryjskość pułkownika Waltera Hollandera,
      > galacha, czyli syna żydowskiej matki. Hollander otrzymał Żelazne Krzyże obu
      > stopni, z rzadkim Złotym Niemieckim Krzyżem. W 1943 roku, kiedy dowodzona
      > przez niego brygada zniszczyła pod Kurskiem 21 radzieckich czołgów, został
      > odznaczony Krzyżem Rycerskim. Spod Kurska Hollander jechał do Rzeszy przez
      > Warszawę. Tu przeżył szok na widok zrównanego z ziemią getta. Na front
      > powrócił jako człowiek złamany.
      >
      > Życie stawiało mischlingów w absurdalnych sytuacjach: oto żołnierz z Żelazny
      > m
      > Krzyżem na szyi przyjeżdża do lagru Sachsenhausen, by odwiedzić ojca. Oficer
      >
      > SS trzęsie się z oburzenia: Gdyby nie ten krzyż, doszlusowałbyś zaraz do
      > tatusia.
      >
      > A oto historia Żyda, któremu w 1940 roku na podstawie sfałszowanych
      > dokumentów udało się przedostać z okupowanej Francji do Niemiec. Został
      > zmobilizowany i wcielony do Waffen SS. - Jeśli służyłem w armii niemieckiej,
      >
      > a moja matka zginęła w Auschwitz, to kim jestem - ofiarą czy prześladowcą? -
      >
      > pytał siebie i innych. - Niemcy, obwiniający się za to, co się stało, nie
      > chcą o nas słyszeć, ale i gmina żydowska odwraca się od takich jak ja.
      >
      > W 1940 roku zapadła decyzja o usunięciu z Wehrmachtu oficerów, którzy mieli
      > dwu żydowskich dziadków lub dwie babki. Ci, którzy mieli tylko jednego
      > żydowskiego dziadka, mieli być zdegradowani do szeregowca. Oficerowie
      > zwlekali z wykonaniem tego rozkazu, a żołnierze często wstawiali się
      > za "swoimi Żydami", a nawet ukrywali ich przed organami bezpieczeństwa. "
      • Gość: Berkowitz Re: JUDAISCI w WAFFEN SS ++++++++++++++++++++++++ IP: 66.183.118.* 22.12.02, 03:00
        www.kansaspress.ku.edu/righit.html

        "W niemieckiej armii służyło 150 tysięcy żołnierzy i oficerów, których rodzice
        lub dziadkowie byli Żydami. Dziś nikt nie chce się do nich przyznać.

        Terminem mischling określano w III Rzeszy osoby z małżeństw aryjsko-
        semickich. Ustawy rasowe odróżniały mischlingów I stopnia (jedno z rodziców -
        Żyd) i II stopnia, kiedy Żydem był ktoś z pokolenia dziadków. Dziesiątki
        tysięcy mischlingów służyło w Wehrmachcie, Luftwaffe i Kriegsmarine, wysoko
        awansując.

        Setki mischlingów zostało odznaczonych Żelaznymi Krzyżami, zaś 20 żołnierzy i
        oficerów żydowskiego pochodzenia otrzymało najwyższy order III Rzeszy -
        Krzyż
        Rycerski. W nazistowskiej prasie długo krążyło zdjęcie niebieskookiego
        blondyna w hełmie, którego przedstawiano jako "Idealnego niemieckiego
        żołnierza". Był nim Werner Goldberg. Jego ojciec był Żydem.

        Ofiary czy wspólnicy?

        Major Wehrmachtu Robert Borhardt odznaczony został Krzyżem Rycerskim za
        manewr na froncie wschodnim w sierpniu 1941 roku. Odkomenderowany do
        Afrikakorps dostał się do niewoli brytyjskiej. W 1944 r. roku mógł wyjechać
        do Anglii, gdzie przebywał jego ojciec, ale wrócił do Niemiec, mówiąc: Ktoś
        musi odbudować nasz kraj. W 1983 roku, niedługo przed śmiercią, powtarzał:
        Wielu Żydów i półkrwi Żydów uważało, że winni bronić Vaterlandu.

        Führer osobiście poświadczał aryjskość pułkownika Waltera Hollandera,
        galacha, czyli syna żydowskiej matki. Hollander otrzymał Żelazne Krzyże obu
        stopni, z rzadkim Złotym Niemieckim Krzyżem. W 1943 roku, kiedy dowodzona
        przez niego brygada zniszczyła pod Kurskiem 21 radzieckich czołgów, został
        odznaczony Krzyżem Rycerskim. Spod Kurska Hollander jechał do Rzeszy przez
        Warszawę. Tu przeżył szok na widok zrównanego z ziemią getta. Na front
        powrócił jako człowiek złamany.

        Życie stawiało mischlingów w absurdalnych sytuacjach: oto żołnierz z Żelaznym
        Krzyżem na szyi przyjeżdża do lagru Sachsenhausen, by odwiedzić ojca. Oficer
        SS trzęsie się z oburzenia: Gdyby nie ten krzyż, doszlusowałbyś zaraz do
        tatusia.

        A oto historia Żyda, któremu w 1940 roku na podstawie sfałszowanych
        dokumentów udało się przedostać z okupowanej Francji do Niemiec. Został
        zmobilizowany i wcielony do Waffen SS. - Jeśli służyłem w armii niemieckiej,
        a moja matka zginęła w Auschwitz, to kim jestem - ofiarą czy prześladowcą? -
        pytał siebie i innych. - Niemcy, obwiniający się za to, co się stało, nie
        chcą o nas słyszeć, ale i gmina żydowska odwraca się od takich jak ja.

        W 1940 roku zapadła decyzja o usunięciu z Wehrmachtu oficerów, którzy mieli
        dwu żydowskich dziadków lub dwie babki. Ci, którzy mieli tylko jednego
        żydowskiego dziadka, mieli być zdegradowani do szeregowca. Oficerowie
        zwlekali z wykonaniem tego rozkazu, a żołnierze często wstawiali się
        za "swoimi Żydami", a nawet ukrywali ich przed organami bezpieczeństwa. "


        "W niemieckiej armii służyło 150 tysięcy żołnierzy i oficerów, których rodzice
        lub dziadkowie byli Żydami. Dziś nikt nie chce się do nich przyznać.

        Terminem mischling określano w III Rzeszy osoby z małżeństw aryjsko-
        semickich. Ustawy rasowe odróżniały mischlingów I stopnia (jedno z rodziców -
        Żyd) i II stopnia, kiedy Żydem był ktoś z pokolenia dziadków. Dziesiątki
        tysięcy mischlingów służyło w Wehrmachcie, Luftwaffe i Kriegsmarine, wysoko
        awansując.

        Setki mischlingów zostało odznaczonych Żelaznymi Krzyżami, zaś 20 żołnierzy i
        oficerów żydowskiego pochodzenia otrzymało najwyższy order III Rzeszy -
        Krzyż
        Rycerski. W nazistowskiej prasie długo krążyło zdjęcie niebieskookiego
        blondyna w hełmie, którego przedstawiano jako "Idealnego niemieckiego
        żołnierza". Był nim Werner Goldberg. Jego ojciec był Żydem.

        Ofiary czy wspólnicy?

        Major Wehrmachtu Robert Borhardt odznaczony został Krzyżem Rycerskim za
        manewr na froncie wschodnim w sierpniu 1941 roku. Odkomenderowany do
        Afrikakorps dostał się do niewoli brytyjskiej. W 1944 r. roku mógł wyjechać
        do Anglii, gdzie przebywał jego ojciec, ale wrócił do Niemiec, mówiąc: Ktoś
        musi odbudować nasz kraj. W 1983 roku, niedługo przed śmiercią, powtarzał:
        Wielu Żydów i półkrwi Żydów uważało, że winni bronić Vaterlandu.

        Führer osobiście poświadczał aryjskość pułkownika Waltera Hollandera,
        galacha, czyli syna żydowskiej matki. Hollander otrzymał Żelazne Krzyże obu
        stopni, z rzadkim Złotym Niemieckim Krzyżem. W 1943 roku, kiedy dowodzona
        przez niego brygada zniszczyła pod Kurskiem 21 radzieckich czołgów, został
        odznaczony Krzyżem Rycerskim. Spod Kurska Hollander jechał do Rzeszy przez
        Warszawę. Tu przeżył szok na widok zrównanego z ziemią getta. Na front
        powrócił jako człowiek złamany.

        Życie stawiało mischlingów w absurdalnych sytuacjach: oto żołnierz z Żelaznym
        Krzyżem na szyi przyjeżdża do lagru Sachsenhausen, by odwiedzić ojca. Oficer
        SS trzęsie się z oburzenia: Gdyby nie ten krzyż, doszlusowałbyś zaraz do
        tatusia.

        A oto historia Żyda, któremu w 1940 roku na podstawie sfałszowanych
        dokumentów udało się przedostać z okupowanej Francji do Niemiec. Został
        zmobilizowany i wcielony do Waffen SS. - Jeśli służyłem w armii niemieckiej,
        a moja matka zginęła w Auschwitz, to kim jestem - ofiarą czy prześladowcą? -
        pytał siebie i innych. - Niemcy, obwiniający się za to, co się stało, nie
        chcą o nas słyszeć, ale i gmina żydowska odwraca się od takich jak ja.

        W 1940 roku zapadła decyzja o usunięciu z Wehrmachtu oficerów, którzy mieli
        dwu żydowskich dziadków lub dwie babki. Ci, którzy mieli tylko jednego
        żydowskiego dziadka, mieli być zdegradowani do szeregowca. Oficerowie
        zwlekali z wykonaniem tego rozkazu, a żołnierze często wstawiali się
        za "swoimi Żydami", a nawet ukrywali ich przed organami bezpieczeństwa. "
        • Gość: jojo Re: JUDAISCI w WAFFEN SS ++++++++++++++++++++++++ IP: *.proxy.aol.com 22.12.02, 03:05
          Gość portalu: Berkowitz napisał(a):

          > <a
          href="http://www.kansaspress.ku.edu/righit.html"target="_blank">www.kansaspr
          > ess.ku.edu/righit.html</a>
          >
          > "W niemieckiej armii służyło 150 tysięcy żołnierzy i oficerów, których
          rodzi
          > ce
          > lub dziadkowie byli Żydami. Dziś nikt nie chce się do nich przyznać.
          >
          > Terminem mischling określano w III Rzeszy osoby z małżeństw aryjsko-
          > semickich. Ustawy rasowe odróżniały mischlingów I stopnia (jedno z
          rodziców
          > -
          > Żyd) i II stopnia, kiedy Żydem był ktoś z pokolenia dziadków. Dziesiątki
          > tysięcy mischlingów służyło w Wehrmachcie, Luftwaffe i Kriegsmarine,
          wysoko
          > awansując.
          >
          > Setki mischlingów zostało odznaczonych Żelaznymi Krzyżami, zaś 20
          żołnierzy
          > i
          > oficerów żydowskiego pochodzenia otrzymało najwyższy order III Rzeszy -
          > Krzyż
          > Rycerski. W nazistowskiej prasie długo krążyło zdjęcie niebieskookiego
          > blondyna w hełmie, którego przedstawiano jako "Idealnego niemieckiego
          > żołnierza". Był nim Werner Goldberg. Jego ojciec był Żydem.
          >
          > Ofiary czy wspólnicy?
          >
          > Major Wehrmachtu Robert Borhardt odznaczony został Krzyżem Rycerskim za
          > manewr na froncie wschodnim w sierpniu 1941 roku. Odkomenderowany do
          > Afrikakorps dostał się do niewoli brytyjskiej. W 1944 r. roku mógł
          wyjechać
          > do Anglii, gdzie przebywał jego ojciec, ale wrócił do Niemiec, mówiąc:
          Ktoś
          > musi odbudować nasz kraj. W 1983 roku, niedługo przed śmiercią, powtarzał:
          > Wielu Żydów i półkrwi Żydów uważało, że winni bronić Vaterlandu.
          >
          > Führer osobiście poświadczał aryjskość pułkownika Waltera Hollandera,
          > galacha, czyli syna żydowskiej matki. Hollander otrzymał Żelazne Krzyże
          obu
          > stopni, z rzadkim Złotym Niemieckim Krzyżem. W 1943 roku, kiedy dowodzona
          > przez niego brygada zniszczyła pod Kurskiem 21 radzieckich czołgów, został
          > odznaczony Krzyżem Rycerskim. Spod Kurska Hollander jechał do Rzeszy przez
          > Warszawę. Tu przeżył szok na widok zrównanego z ziemią getta. Na front
          > powrócił jako człowiek złamany.
          >
          > Życie stawiało mischlingów w absurdalnych sytuacjach: oto żołnierz z
          Żelazny
          > m
          > Krzyżem na szyi przyjeżdża do lagru Sachsenhausen, by odwiedzić ojca.
          Oficer
          >
          > SS trzęsie się z oburzenia: Gdyby nie ten krzyż, doszlusowałbyś zaraz do
          > tatusia.
          >
          > A oto historia Żyda, któremu w 1940 roku na podstawie sfałszowanych
          > dokumentów udało się przedostać z okupowanej Francji do Niemiec. Został
          > zmobilizowany i wcielony do Waffen SS. - Jeśli służyłem w armii
          niemieckiej,
          >
          > a moja matka zginęła w Auschwitz, to kim jestem - ofiarą czy
          prześladowcą? -
          >
          > pytał siebie i innych. - Niemcy, obwiniający się za to, co się stało, nie
          > chcą o nas słyszeć, ale i gmina żydowska odwraca się od takich jak ja.
          >
          > W 1940 roku zapadła decyzja o usunięciu z Wehrmachtu oficerów, którzy
          mieli
          > dwu żydowskich dziadków lub dwie babki. Ci, którzy mieli tylko jednego
          > żydowskiego dziadka, mieli być zdegradowani do szeregowca. Oficerowie
          > zwlekali z wykonaniem tego rozkazu, a żołnierze często wstawiali się
          > za "swoimi Żydami", a nawet ukrywali ich przed organami bezpieczeństwa. "
          >
          >
          > "W niemieckiej armii służyło 150 tysięcy żołnierzy i oficerów, których
          rodzi
          > ce
          > lub dziadkowie byli Żydami. Dziś nikt nie chce się do nich przyznać.
          >
          > Terminem mischling określano w III Rzeszy osoby z małżeństw aryjsko-
          > semickich. Ustawy rasowe odróżniały mischlingów I stopnia (jedno z
          rodziców
          > -
          > Żyd) i II stopnia, kiedy Żydem był ktoś z pokolenia dziadków. Dziesiątki
          > tysięcy mischlingów służyło w Wehrmachcie, Luftwaffe i Kriegsmarine,
          wysoko
          > awansując.
          >
          > Setki mischlingów zostało odznaczonych Żelaznymi Krzyżami, zaś 20
          żołnierzy
          > i
          > oficerów żydowskiego pochodzenia otrzymało najwyższy order III Rzeszy -
          > Krzyż
          > Rycerski. W nazistowskiej prasie długo krążyło zdjęcie niebieskookiego
          > blondyna w hełmie, którego przedstawiano jako "Idealnego niemieckiego
          > żołnierza". Był nim Werner Goldberg. Jego ojciec był Żydem.
          >
          > Ofiary czy wspólnicy?
          >
          > Major Wehrmachtu Robert Borhardt odznaczony został Krzyżem Rycerskim za
          > manewr na froncie wschodnim w sierpniu 1941 roku. Odkomenderowany do
          > Afrikakorps dostał się do niewoli brytyjskiej. W 1944 r. roku mógł
          wyjechać
          > do Anglii, gdzie przebywał jego ojciec, ale wrócił do Niemiec, mówiąc:
          Ktoś
          > musi odbudować nasz kraj. W 1983 roku, niedługo przed śmiercią, powtarzał:
          > Wielu Żydów i półkrwi Żydów uważało, że winni bronić Vaterlandu.
          >
          > Führer osobiście poświadczał aryjskość pułkownika Waltera Hollandera,
          > galacha, czyli syna żydowskiej matki. Hollander otrzymał Żelazne Krzyże
          obu
          > stopni, z rzadkim Złotym Niemieckim Krzyżem. W 1943 roku, kiedy dowodzona
          > przez niego brygada zniszczyła pod Kurskiem 21 radzieckich czołgów, został
          > odznaczony Krzyżem Rycerskim. Spod Kurska Hollander jechał do Rzeszy przez
          > Warszawę. Tu przeżył szok na widok zrównanego z ziemią getta. Na front
          > powrócił jako człowiek złamany.
          >
          > Życie stawiało mischlingów w absurdalnych sytuacjach: oto żołnierz z
          Żelazny
          > m
          > Krzyżem na szyi przyjeżdża do lagru Sachsenhausen, by odwiedzić ojca.
          Oficer
          >
          > SS trzęsie się z oburzenia: Gdyby nie ten krzyż, doszlusowałbyś zaraz do
          > tatusia.
          >
          > A oto historia Żyda, któremu w 1940 roku na podstawie sfałszowanych
          > dokumentów udało się przedostać z okupowanej Francji do Niemiec. Został
          > zmobilizowany i wcielony do Waffen SS. - Jeśli służyłem w armii
          niemieckiej,
          >
          > a moja matka zginęła w Auschwitz, to kim jestem - ofiarą czy
          prześladowcą? -
          >
          > pytał siebie i innych. - Niemcy, obwiniający się za to, co się stało, nie
          > chcą o nas słyszeć, ale i gmina żydowska odwraca się od takich jak ja.
          >
          > W 1940 roku zapadła decyzja o usunięciu z Wehrmachtu oficerów, którzy
          mieli
          > dwu żydowskich dziadków lub dwie babki. Ci, którzy mieli tylko jednego
          > żydowskiego dziadka, mieli być zdegradowani do szeregowca. Oficerowie
          > zwlekali z wykonaniem tego rozkazu, a żołnierze często wstawiali się
          > za "swoimi Żydami", a nawet ukrywali ich przed organami bezpieczeństwa. "
          TY SKURWYSYNU SMIERDZACY,pisz dalej,a znowu cie od kurwy matki synem nazwe,OK ?
    • Gość: Preferred Re: JUDAISCI w WAFFEN SS ++++++++++++++++++++++++ IP: 12.45.92.* 22.12.02, 03:14
      ty,berkowitz, budke kurwa byles dzisiaj szukac ?
      • Gość: jojo Re: JUDAISCI w WAFFEN SS ++++++++++++++++++++++++ IP: *.proxy.aol.com 22.12.02, 03:18
        Gość portalu: Preferred napisał(a):

        > ty,berkowitz, budke kurwa byles dzisiaj szukac ?
        he he he,ten berkowitz problemy ma z mozgiem,za duzo wody ma tam...osiol
        pierdolony jeden
        • Gość: Preferred Re: JUDAISCI w WAFFEN SS ++++++++++++++++++++++++ IP: 12.45.92.* 22.12.02, 03:22
          Gość portalu: jojo napisał(a):

          > Gość portalu: Preferred napisał(a):
          >
          > > ty,berkowitz, budke kurwa byles dzisiaj szukac ?
          > he he he,ten berkowitz problemy ma z mozgiem,za duzo wody ma tam...osiol
          > pierdolony jeden


          Czy ktos sie ciebie zydoski skurwysynie jojo,o zdanie pytal ??
          Co je miedzy mna a berkowitzem to jest miedzy nim a mna, a nie jakims
          popierdolonym zydoskim pejsiastym skurwysynem wladajacym jezykiem polskim
          FUCK YOU , JEW , FUCK YOU !!!
          • Gość: jojo Re: JUDAISCI w WAFFEN SS ++++++++++++++++++++++++ IP: *.proxy.aol.com 22.12.02, 03:26
            Gość portalu: Preferred napisał(a):

            > Gość portalu: jojo napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Preferred napisał(a):
            > >
            > > > ty,berkowitz, budke kurwa byles dzisiaj szukac ?
            > > he he he,ten berkowitz problemy ma z mozgiem,za duzo wody ma tam...osiol
            > > pierdolony jeden
            >
            >
            > Czy ktos sie ciebie zydoski skurwysynie jojo,o zdanie pytal ??
            > Co je miedzy mna a berkowitzem to jest miedzy nim a mna, a nie jakims
            > popierdolonym zydoskim pejsiastym skurwysynem wladajacym jezykiem polskim
            > FUCK YOU , JEW , FUCK YOU !!!
            SAME TO YOU PROSTYTUKO POLSKA MESKA !!! Poczulas sie lepiej,kurwo polska ?
            • Gość: Berkowitz Re: JUDAISCI w WAFFEN SS ++++++++++++++++++++++++ IP: 66.183.118.* 23.12.02, 03:52
              www.kansaspress.ku.edu/righitpix.html
              www.kansaspress.ku.edu/righit.html


              "W niemieckiej armii służyło 150 tysięcy żołnierzy i oficerów, których rodzice
              lub dziadkowie byli Żydami. Dziś nikt nie chce się do nich przyznać.

              Terminem mischling określano w III Rzeszy osoby z małżeństw aryjsko-
              semickich. Ustawy rasowe odróżniały mischlingów I stopnia (jedno z rodziców -
              Żyd) i II stopnia, kiedy Żydem był ktoś z pokolenia dziadków. Dziesiątki
              tysięcy mischlingów służyło w Wehrmachcie, Luftwaffe i Kriegsmarine, wysoko
              awansując.

              Setki mischlingów zostało odznaczonych Żelaznymi Krzyżami, zaś 20 żołnierzy i
              oficerów żydowskiego pochodzenia otrzymało najwyższy order III Rzeszy - Krzyż
              Rycerski. W nazistowskiej prasie długo krążyło zdjęcie niebieskookiego
              blondyna w hełmie, którego przedstawiano jako "Idealnego niemieckiego
              żołnierza". Był nim Werner Goldberg. Jego ojciec był Żydem.

              Ofiary czy wspólnicy?

              Major Wehrmachtu Robert Borhardt odznaczony został Krzyżem Rycerskim za
              manewr na froncie wschodnim w sierpniu 1941 roku. Odkomenderowany do
              Afrikakorps dostał się do niewoli brytyjskiej. W 1944 r. roku mógł wyjechać
              do Anglii, gdzie przebywał jego ojciec, ale wrócił do Niemiec, mówiąc: Ktoś
              musi odbudować nasz kraj. W 1983 roku, niedługo przed śmiercią, powtarzał:
              Wielu Żydów i półkrwi Żydów uważało, że winni bronić Vaterlandu.

              Führer osobiście poświadczał aryjskość pułkownika Waltera Hollandera,
              galacha, czyli syna żydowskiej matki. Hollander otrzymał Żelazne Krzyże obu
              stopni, z rzadkim Złotym Niemieckim Krzyżem. W 1943 roku, kiedy dowodzona
              przez niego brygada zniszczyła pod Kurskiem 21 radzieckich czołgów, został
              odznaczony Krzyżem Rycerskim. Spod Kurska Hollander jechał do Rzeszy przez
              Warszawę. Tu przeżył szok na widok zrównanego z ziemią getta. Na front
              powrócił jako człowiek złamany.

              Życie stawiało mischlingów w absurdalnych sytuacjach: oto żołnierz z Żelaznym
              Krzyżem na szyi przyjeżdża do lagru Sachsenhausen, by odwiedzić ojca. Oficer
              SS trzęsie się z oburzenia: Gdyby nie ten krzyż, doszlusowałbyś zaraz do
              tatusia.

              A oto historia Żyda, któremu w 1940 roku na podstawie sfałszowanych
              dokumentów udało się przedostać z okupowanej Francji do Niemiec. Został
              zmobilizowany i wcielony do Waffen SS. - Jeśli służyłem w armii niemieckiej,
              a moja matka zginęła w Auschwitz, to kim jestem - ofiarą czy prześladowcą? -
              pytał siebie i innych. - Niemcy, obwiniający się za to, co się stało, nie
              chcą o nas słyszeć, ale i gmina żydowska odwraca się od takich jak ja.

              W 1940 roku zapadła decyzja o usunięciu z Wehrmachtu oficerów, którzy mieli
              dwu żydowskich dziadków lub dwie babki. Ci, którzy mieli tylko jednego
              żydowskiego dziadka, mieli być zdegradowani do szeregowca. Oficerowie
              zwlekali z wykonaniem tego rozkazu, a żołnierze często wstawiali się
              za "swoimi Żydami", a nawet ukrywali ich przed organami bezpieczeństwa. "
              • Gość: Berkowitz Re: JUDAISCI w WAFFEN SS ++++++++++++++++++++++++ IP: 66.183.118.* 27.12.02, 07:27
                www.kansaspress.ku.edu/righitpix.html
                www.kansaspress.ku.edu/righit.html


                > "W niemieckiej armii służyło 150 tysięcy żołnierzy i oficerów, których rodzi
                > ce
                > lub dziadkowie byli Żydami. Dziś nikt nie chce się do nich przyznać.
                >
                > Terminem mischling określano w III Rzeszy osoby z małżeństw aryjsko-
                > semickich. Ustawy rasowe odróżniały mischlingów I stopnia (jedno z rodziców
                > -
                > Żyd) i II stopnia, kiedy Żydem był ktoś z pokolenia dziadków. Dziesiątki
                > tysięcy mischlingów służyło w Wehrmachcie, Luftwaffe i Kriegsmarine, wysoko
                > awansując.
                >
                > Setki mischlingów zostało odznaczonych Żelaznymi Krzyżami, zaś 20 żołnierzy
                > i
                > oficerów żydowskiego pochodzenia otrzymało najwyższy order III Rzeszy - Krzy
                > ż
                > Rycerski. W nazistowskiej prasie długo krążyło zdjęcie niebieskookiego
                > blondyna w hełmie, którego przedstawiano jako "Idealnego niemieckiego
                > żołnierza". Był nim Werner Goldberg. Jego ojciec był Żydem.
                >
                > Ofiary czy wspólnicy?
                >
                > Major Wehrmachtu Robert Borhardt odznaczony został Krzyżem Rycerskim za
                > manewr na froncie wschodnim w sierpniu 1941 roku. Odkomenderowany do
                > Afrikakorps dostał się do niewoli brytyjskiej. W 1944 r. roku mógł wyjechać
                > do Anglii, gdzie przebywał jego ojciec, ale wrócił do Niemiec, mówiąc: Ktoś
                > musi odbudować nasz kraj. W 1983 roku, niedługo przed śmiercią, powtarzał:
                > Wielu Żydów i półkrwi Żydów uważało, że winni bronić Vaterlandu.
                >
                > Führer osobiście poświadczał aryjskość pułkownika Waltera Hollandera,
                > galacha, czyli syna żydowskiej matki. Hollander otrzymał Żelazne Krzyże obu
                > stopni, z rzadkim Złotym Niemieckim Krzyżem. W 1943 roku, kiedy dowodzona
                > przez niego brygada zniszczyła pod Kurskiem 21 radzieckich czołgów, został
                > odznaczony Krzyżem Rycerskim. Spod Kurska Hollander jechał do Rzeszy przez
                > Warszawę. Tu przeżył szok na widok zrównanego z ziemią getta. Na front
                > powrócił jako człowiek złamany.
                >
                > Życie stawiało mischlingów w absurdalnych sytuacjach: oto żołnierz z Żelazny
                > m
                > Krzyżem na szyi przyjeżdża do lagru Sachsenhausen, by odwiedzić ojca. Oficer
                >
                > SS trzęsie się z oburzenia: Gdyby nie ten krzyż, doszlusowałbyś zaraz do
                > tatusia.
                >
                > A oto historia Żyda, któremu w 1940 roku na podstawie sfałszowanych
                > dokumentów udało się przedostać z okupowanej Francji do Niemiec. Został
                > zmobilizowany i wcielony do Waffen SS. - Jeśli służyłem w armii niemieckiej,
                >
                > a moja matka zginęła w Auschwitz, to kim jestem - ofiarą czy prześladowcą? -
                >
                > pytał siebie i innych. - Niemcy, obwiniający się za to, co się stało, nie
                > chcą o nas słyszeć, ale i gmina żydowska odwraca się od takich jak ja.
                >
                > W 1940 roku zapadła decyzja o usunięciu z Wehrmachtu oficerów, którzy mieli
                > dwu żydowskich dziadków lub dwie babki. Ci, którzy mieli tylko jednego
                > żydowskiego dziadka, mieli być zdegradowani do szeregowca. Oficerowie
                > zwlekali z wykonaniem tego rozkazu, a żołnierze często wstawiali się
                > za "swoimi Żydami", a nawet ukrywali ich przed organami bezpieczeństwa. "
                • francmauer4 Re: JUDAISCI w WAFFEN SS ++++++++++++++++++++++++ 28.12.02, 07:59
                  W niemieckiej armii służyło 150 tysięcy żołnierzy i oficerów, których rodzice
                  lub dziadkowie byli Żydami. Dziś nikt nie chce się do nich przyznać.

                  Terminem mischling określano w III Rzeszy osoby z małżeństw aryjsko-
                  semickich. Ustawy rasowe odróżniały mischlingów I stopnia (jedno z rodziców -
                  Żyd) i II stopnia, kiedy Żydem był ktoś z pokolenia dziadków. Dziesiątki
                  tysięcy mischlingów służyło w Wehrmachcie, Luftwaffe i Kriegsmarine, wysoko
                  awansując.

                  Setki mischlingów zostało odznaczonych Żelaznymi Krzyżami, zaś 20 żołnierzy i
                  oficerów żydowskiego pochodzenia otrzymało najwyższy order III Rzeszy -
                  Krzyż
                  Rycerski. W nazistowskiej prasie długo krążyło zdjęcie niebieskookiego
                  blondyna w hełmie, którego przedstawiano jako "Idealnego niemieckiego
                  żołnierza". Był nim Werner Goldberg. Jego ojciec był Żydem.

                  Ofiary czy wspólnicy?

                  Major Wehrmachtu Robert Borhardt odznaczony został Krzyżem Rycerskim za
                  manewr na froncie wschodnim w sierpniu 1941 roku. Odkomenderowany do
                  Afrikakorps dostał się do niewoli brytyjskiej. W 1944 r. roku mógł wyjechać
                  do Anglii, gdzie przebywał jego ojciec, ale wrócił do Niemiec, mówiąc: Ktoś
                  musi odbudować nasz kraj. W 1983 roku, niedługo przed śmiercią, powtarzał:
                  Wielu Żydów i półkrwi Żydów uważało, że winni bronić Vaterlandu.

                  Führer osobiście poświadczał aryjskość pułkownika Waltera Hollandera,
                  galacha, czyli syna żydowskiej matki. Hollander otrzymał Żelazne Krzyże obu
                  stopni, z rzadkim Złotym Niemieckim Krzyżem. W 1943 roku, kiedy dowodzona
                  przez niego brygada zniszczyła pod Kurskiem 21 radzieckich czołgów, został
                  odznaczony Krzyżem Rycerskim. Spod Kurska Hollander jechał do Rzeszy przez
                  Warszawę. Tu przeżył szok na widok zrównanego z ziemią getta. Na front
                  powrócił jako człowiek złamany.

                  Życie stawiało mischlingów w absurdalnych sytuacjach: oto żołnierz z Żelaznym
                  Krzyżem na szyi przyjeżdża do lagru Sachsenhausen, by odwiedzić ojca. Oficer
                  SS trzęsie się z oburzenia: Gdyby nie ten krzyż, doszlusowałbyś zaraz do
                  tatusia.

                  A oto historia Żyda, któremu w 1940 roku na podstawie sfałszowanych
                  dokumentów udało się przedostać z okupowanej Francji do Niemiec. Został
                  zmobilizowany i wcielony do Waffen SS. - Jeśli służyłem w armii niemieckiej,
                  a moja matka zginęła w Auschwitz, to kim jestem - ofiarą czy prześladowcą? -
                  pytał siebie i innych. - Niemcy, obwiniający się za to, co się stało, nie
                  chcą o nas słyszeć, ale i gmina żydowska odwraca się od takich jak ja.

                  W 1940 roku zapadła decyzja o usunięciu z Wehrmachtu oficerów, którzy mieli
                  dwu żydowskich dziadków lub dwie babki. Ci, którzy mieli tylko jednego
                  żydowskiego dziadka, mieli być zdegradowani do szeregowca. Oficerowie
                  zwlekali z wykonaniem tego rozkazu, a żołnierze często wstawiali się
                  za "swoimi Żydami", a nawet ukrywali ich przed organami bezpieczeństwa. "

                  www.kansaspress.ku.edu/righitpix.html
                  www.kansaspress.ku.edu/righit.html
                  • Gość: Berkowitz Re: JUDAISCI w WAFFEN SS ++++++++++++++++++++++++ IP: 66.183.118.* 29.12.02, 00:08
                    francmauer4 napisała:

                    > W niemieckiej armii służyło 150 tysięcy żołnierzy i oficerów, których rodzice
                    > lub dziadkowie byli Żydami. Dziś nikt nie chce się do nich przyznać.
                    >
                    > Terminem mischling określano w III Rzeszy osoby z małżeństw aryjsko-
                    > semickich. Ustawy rasowe odróżniały mischlingów I stopnia (jedno z rodziców
                    > -
                    > Żyd) i II stopnia, kiedy Żydem był ktoś z pokolenia dziadków. Dziesiątki
                    > tysięcy mischlingów służyło w Wehrmachcie, Luftwaffe i Kriegsmarine, wysoko
                    > awansując.
                    >
                    > Setki mischlingów zostało odznaczonych Żelaznymi Krzyżami, zaś 20 żołnierzy
                    > i
                    > oficerów żydowskiego pochodzenia otrzymało najwyższy order III Rzeszy -
                    > Krzyż
                    > Rycerski. W nazistowskiej prasie długo krążyło zdjęcie niebieskookiego
                    > blondyna w hełmie, którego przedstawiano jako "Idealnego niemieckiego
                    > żołnierza". Był nim Werner Goldberg. Jego ojciec był Żydem.
                    >
                    > Ofiary czy wspólnicy?
                    >
                    > Major Wehrmachtu Robert Borhardt odznaczony został Krzyżem Rycerskim za
                    > manewr na froncie wschodnim w sierpniu 1941 roku. Odkomenderowany do
                    > Afrikakorps dostał się do niewoli brytyjskiej. W 1944 r. roku mógł wyjechać
                    > do Anglii, gdzie przebywał jego ojciec, ale wrócił do Niemiec, mówiąc: Ktoś
                    > musi odbudować nasz kraj. W 1983 roku, niedługo przed śmiercią, powtarzał:
                    > Wielu Żydów i półkrwi Żydów uważało, że winni bronić Vaterlandu.
                    >
                    > Führer osobiście poświadczał aryjskość pułkownika Waltera Hollandera,
                    > galacha, czyli syna żydowskiej matki. Hollander otrzymał Żelazne Krzyże obu
                    > stopni, z rzadkim Złotym Niemieckim Krzyżem. W 1943 roku, kiedy dowodzona
                    > przez niego brygada zniszczyła pod Kurskiem 21 radzieckich czołgów, został
                    > odznaczony Krzyżem Rycerskim. Spod Kurska Hollander jechał do Rzeszy przez
                    > Warszawę. Tu przeżył szok na widok zrównanego z ziemią getta. Na front
                    > powrócił jako człowiek złamany.
                    >
                    > Życie stawiało mischlingów w absurdalnych sytuacjach: oto żołnierz z Żelazny
                    > m
                    > Krzyżem na szyi przyjeżdża do lagru Sachsenhausen, by odwiedzić ojca. Oficer
                    >
                    > SS trzęsie się z oburzenia: Gdyby nie ten krzyż, doszlusowałbyś zaraz do
                    > tatusia.
                    >
                    > A oto historia Żyda, któremu w 1940 roku na podstawie sfałszowanych
                    > dokumentów udało się przedostać z okupowanej Francji do Niemiec. Został
                    > zmobilizowany i wcielony do Waffen SS. - Jeśli służyłem w armii niemieckiej,
                    >
                    > a moja matka zginęła w Auschwitz, to kim jestem - ofiarą czy prześladowcą? -
                    >
                    > pytał siebie i innych. - Niemcy, obwiniający się za to, co się stało, nie
                    > chcą o nas słyszeć, ale i gmina żydowska odwraca się od takich jak ja.
                    >
                    > W 1940 roku zapadła decyzja o usunięciu z Wehrmachtu oficerów, którzy mieli
                    > dwu żydowskich dziadków lub dwie babki. Ci, którzy mieli tylko jednego
                    > żydowskiego dziadka, mieli być zdegradowani do szeregowca. Oficerowie
                    > zwlekali z wykonaniem tego rozkazu, a żołnierze często wstawiali się
                    > za "swoimi Żydami", a nawet ukrywali ich przed organami bezpieczeństwa. "
                    >
                    > <a href="http://www.kansaspress.ku.edu/righitpix.html"target="_blank">www.kansa
                    > spress.ku.edu/righitpix.html</a>
                    > <a href="http://www.kansaspress.ku.edu/righit.html"target="_blank">www.kansaspr
                    > ess.ku.edu/righit.html</a>
                    • Gość: Berkowitz Re: JUDAISCI w WAFFEN SS ++++++++++++++++++++++++ IP: 66.183.118.* 02.01.03, 08:20
                      Gość portalu: Berkowitz napisał(a):

                      > francmauer4 napisała:
                      >
                      > > W niemieckiej armii służyło 150 tysięcy żołnierzy i oficerów, których rodz
                      > ice
                      > > lub dziadkowie byli Żydami. Dziś nikt nie chce się do nich przyznać.
                      > >
                      > > Terminem mischling określano w III Rzeszy osoby z małżeństw aryjsko-
                      > > semickich. Ustawy rasowe odróżniały mischlingów I stopnia (jedno z rodz
                      > iców
                      > > -
                      > > Żyd) i II stopnia, kiedy Żydem był ktoś z pokolenia dziadków. Dziesiątk
                      > i
                      > > tysięcy mischlingów służyło w Wehrmachcie, Luftwaffe i Kriegsmarine, wy
                      > soko
                      > > awansując.
                      > >
                      > > Setki mischlingów zostało odznaczonych Żelaznymi Krzyżami, zaś 20 żołni
                      > erzy
                      > > i
                      > > oficerów żydowskiego pochodzenia otrzymało najwyższy order III Rzeszy -
                      >
                      > > Krzyż
                      > > Rycerski. W nazistowskiej prasie długo krążyło zdjęcie niebieskookiego
                      > > blondyna w hełmie, którego przedstawiano jako "Idealnego niemieckiego
                      > > żołnierza". Był nim Werner Goldberg. Jego ojciec był Żydem.
                      > >
                      > > Ofiary czy wspólnicy?
                      > >
                      > > Major Wehrmachtu Robert Borhardt odznaczony został Krzyżem Rycerskim za
                      >
                      > > manewr na froncie wschodnim w sierpniu 1941 roku. Odkomenderowany do
                      > > Afrikakorps dostał się do niewoli brytyjskiej. W 1944 r. roku mógł wyje
                      > chać
                      > > do Anglii, gdzie przebywał jego ojciec, ale wrócił do Niemiec, mówiąc:
                      > Ktoś
                      > > musi odbudować nasz kraj. W 1983 roku, niedługo przed śmiercią, powtarz
                      > ał:
                      > > Wielu Żydów i półkrwi Żydów uważało, że winni bronić Vaterlandu.
                      > >
                      > > Führer osobiście poświadczał aryjskość pułkownika Waltera Hollandera,
                      > > galacha, czyli syna żydowskiej matki. Hollander otrzymał Żelazne Krzyże
                      > obu
                      > > stopni, z rzadkim Złotym Niemieckim Krzyżem. W 1943 roku, kiedy dowodzo
                      > na
                      > > przez niego brygada zniszczyła pod Kurskiem 21 radzieckich czołgów, zos
                      > tał
                      > > odznaczony Krzyżem Rycerskim. Spod Kurska Hollander jechał do Rzeszy pr
                      > zez
                      > > Warszawę. Tu przeżył szok na widok zrównanego z ziemią getta. Na front
                      > > powrócił jako człowiek złamany.
                      > >
                      > > Życie stawiało mischlingów w absurdalnych sytuacjach: oto żołnierz z Że
                      > lazny
                      > > m
                      > > Krzyżem na szyi przyjeżdża do lagru Sachsenhausen, by odwiedzić ojca. O
                      > ficer
                      > >
                      > > SS trzęsie się z oburzenia: Gdyby nie ten krzyż, doszlusowałbyś zaraz d
                      > o
                      > > tatusia.
                      > >
                      > > A oto historia Żyda, któremu w 1940 roku na podstawie sfałszowanych
                      > > dokumentów udało się przedostać z okupowanej Francji do Niemiec. Został
                      >
                      > > zmobilizowany i wcielony do Waffen SS. - Jeśli służyłem w armii niemiec
                      > kiej,
                      > >
                      > > a moja matka zginęła w Auschwitz, to kim jestem - ofiarą czy prześladow
                      > cą? -
                      > >
                      > > pytał siebie i innych. - Niemcy, obwiniający się za to, co się stało, n
                      > ie
                      > > chcą o nas słyszeć, ale i gmina żydowska odwraca się od takich jak ja.
                      > >
                      > > W 1940 roku zapadła decyzja o usunięciu z Wehrmachtu oficerów, którzy m
                      > ieli
                      > > dwu żydowskich dziadków lub dwie babki. Ci, którzy mieli tylko jednego
                      > > żydowskiego dziadka, mieli być zdegradowani do szeregowca. Oficerowie
                      > > zwlekali z wykonaniem tego rozkazu, a żołnierze często wstawiali się
                      > > za "swoimi Żydami", a nawet ukrywali ich przed organami bezpieczeństwa.
                      > "
                      > >
                      > > <a href="www.kansaspress.ku.edu/righitpix.html"target="_blank"?
                      > 62www.kansa
                      > > spress.ku.edu/righitpix.html</a>
                      > > <a href="http://www.kansaspress.ku.edu/righit.html"target="_blank">w
                      > ww.kansaspr
                      > > ess.ku.edu/righit.html</a>
    • Gość: Berkowitz Re: JUDAISCI w WAFFEN SS ++++++++++++++++++++++++ IP: 66.183.118.* 03.01.03, 08:02
      Gość portalu: Berkowitz napisał(a):

      > <a href="http://www.kansaspress.ku.edu/righitpix.html"target="_blank">www.kansa
      > spress.ku.edu/righitpix.html</a>
      > <a href="http://www.kansaspress.ku.edu/righit.html"target="_blank">www.kansaspr
      > ess.ku.edu/righit.html</a>
      >
      > "W niemieckiej armii służyło 150 tysięcy żołnierzy i oficerów, których rodzi
      > ce
      > lub dziadkowie byli Żydami. Dziś nikt nie chce się do nich przyznać.
      >
      > Terminem mischling określano w III Rzeszy osoby z małżeństw aryjsko-
      > semickich. Ustawy rasowe odróżniały mischlingów I stopnia (jedno z rodziców
      > -
      > Żyd) i II stopnia, kiedy Żydem był ktoś z pokolenia dziadków. Dziesiątki
      > tysięcy mischlingów służyło w Wehrmachcie, Luftwaffe i Kriegsmarine, wysoko
      > awansując.
      >
      > Setki mischlingów zostało odznaczonych Żelaznymi Krzyżami, zaś 20 żołnierzy
      > i
      > oficerów żydowskiego pochodzenia otrzymało najwyższy order III Rzeszy -
      > Krzyż
      > Rycerski. W nazistowskiej prasie długo krążyło zdjęcie niebieskookiego
      > blondyna w hełmie, którego przedstawiano jako "Idealnego niemieckiego
      > żołnierza". Był nim Werner Goldberg. Jego ojciec był Żydem.
      >
      > Ofiary czy wspólnicy?
      >
      > Major Wehrmachtu Robert Borhardt odznaczony został Krzyżem Rycerskim za
      > manewr na froncie wschodnim w sierpniu 1941 roku. Odkomenderowany do
      > Afrikakorps dostał się do niewoli brytyjskiej. W 1944 r. roku mógł wyjechać
      > do Anglii, gdzie przebywał jego ojciec, ale wrócił do Niemiec, mówiąc: Ktoś
      > musi odbudować nasz kraj. W 1983 roku, niedługo przed śmiercią, powtarzał:
      > Wielu Żydów i półkrwi Żydów uważało, że winni bronić Vaterlandu.
      >
      > Führer osobiście poświadczał aryjskość pułkownika Waltera Hollandera,
      > galacha, czyli syna żydowskiej matki. Hollander otrzymał Żelazne Krzyże obu
      > stopni, z rzadkim Złotym Niemieckim Krzyżem. W 1943 roku, kiedy dowodzona
      > przez niego brygada zniszczyła pod Kurskiem 21 radzieckich czołgów, został
      > odznaczony Krzyżem Rycerskim. Spod Kurska Hollander jechał do Rzeszy przez
      > Warszawę. Tu przeżył szok na widok zrównanego z ziemią getta. Na front
      > powrócił jako człowiek złamany.
      >
      > Życie stawiało mischlingów w absurdalnych sytuacjach: oto żołnierz z Żelazny
      > m
      > Krzyżem na szyi przyjeżdża do lagru Sachsenhausen, by odwiedzić ojca. Oficer
      >
      > SS trzęsie się z oburzenia: Gdyby nie ten krzyż, doszlusowałbyś zaraz do
      > tatusia.
      >
      > A oto historia Żyda, któremu w 1940 roku na podstawie sfałszowanych
      > dokumentów udało się przedostać z okupowanej Francji do Niemiec. Został
      > zmobilizowany i wcielony do Waffen SS. - Jeśli służyłem w armii niemieckiej,
      >
      > a moja matka zginęła w Auschwitz, to kim jestem - ofiarą czy prześladowcą? -
      >
      > pytał siebie i innych. - Niemcy, obwiniający się za to, co się stało, nie
      > chcą o nas słyszeć, ale i gmina żydowska odwraca się od takich jak ja.
      >
      > W 1940 roku zapadła decyzja o usunięciu z Wehrmachtu oficerów, którzy mieli
      > dwu żydowskich dziadków lub dwie babki. Ci, którzy mieli tylko jednego
      > żydowskiego dziadka, mieli być zdegradowani do szeregowca. Oficerowie
      > zwlekali z wykonaniem tego rozkazu, a żołnierze często wstawiali się
      > za "swoimi Żydami", a nawet ukrywali ich przed organami bezpieczeństwa. "
    • Gość: Berkowitz Re: JUDAISCI w WAFFEN SS ++++++++++++++++++++++++ IP: 66.183.118.* 06.01.03, 00:46
      Gość portalu: Berkowitz napisał(a): >>>>

      > <a href="http://www.kansaspress.ku.edu/righitpix.html"target="_blank">www.kansa
      > spress.ku.edu/righitpix.html</a>
      > <a href="http://www.kansaspress.ku.edu/righit.html"target="_blank">www.kansaspr
      > ess.ku.edu/righit.html</a>
      >
      > "W niemieckiej armii służyło 150 tysięcy żołnierzy i oficerów, których rodzi
      > ce
      > lub dziadkowie byli Żydami. Dziś nikt nie chce się do nich przyznać.
      >
      > Terminem mischling określano w III Rzeszy osoby z małżeństw aryjsko-
      > semickich. Ustawy rasowe odróżniały mischlingów I stopnia (jedno z rodziców
      > -
      > Żyd) i II stopnia, kiedy Żydem był ktoś z pokolenia dziadków. Dziesiątki
      > tysięcy mischlingów służyło w Wehrmachcie, Luftwaffe i Kriegsmarine, wysoko
      > awansując.
      >
      > Setki mischlingów zostało odznaczonych Żelaznymi Krzyżami, zaś 20 żołnierzy
      > i
      > oficerów żydowskiego pochodzenia otrzymało najwyższy order III Rzeszy -
      > Krzyż
      > Rycerski. W nazistowskiej prasie długo krążyło zdjęcie niebieskookiego
      > blondyna w hełmie, którego przedstawiano jako "Idealnego niemieckiego
      > żołnierza". Był nim Werner Goldberg. Jego ojciec był Żydem.
      >
      > Ofiary czy wspólnicy?
      >
      > Major Wehrmachtu Robert Borhardt odznaczony został Krzyżem Rycerskim za
      > manewr na froncie wschodnim w sierpniu 1941 roku. Odkomenderowany do
      > Afrikakorps dostał się do niewoli brytyjskiej. W 1944 r. roku mógł wyjechać
      > do Anglii, gdzie przebywał jego ojciec, ale wrócił do Niemiec, mówiąc: Ktoś
      > musi odbudować nasz kraj. W 1983 roku, niedługo przed śmiercią, powtarzał:
      > Wielu Żydów i półkrwi Żydów uważało, że winni bronić Vaterlandu.
      >
      > Führer osobiście poświadczał aryjskość pułkownika Waltera Hollandera,
      > galacha, czyli syna żydowskiej matki. Hollander otrzymał Żelazne Krzyże obu
      > stopni, z rzadkim Złotym Niemieckim Krzyżem. W 1943 roku, kiedy dowodzona
      > przez niego brygada zniszczyła pod Kurskiem 21 radzieckich czołgów, został
      > odznaczony Krzyżem Rycerskim. Spod Kurska Hollander jechał do Rzeszy przez
      > Warszawę. Tu przeżył szok na widok zrównanego z ziemią getta. Na front
      > powrócił jako człowiek złamany.
      >
      > Życie stawiało mischlingów w absurdalnych sytuacjach: oto żołnierz z Żelazny
      > m
      > Krzyżem na szyi przyjeżdża do lagru Sachsenhausen, by odwiedzić ojca. Oficer
      >
      > SS trzęsie się z oburzenia: Gdyby nie ten krzyż, doszlusowałbyś zaraz do
      > tatusia.
      >
      > A oto historia Żyda, któremu w 1940 roku na podstawie sfałszowanych
      > dokumentów udało się przedostać z okupowanej Francji do Niemiec. Został
      > zmobilizowany i wcielony do Waffen SS. - Jeśli służyłem w armii niemieckiej,
      >
      > a moja matka zginęła w Auschwitz, to kim jestem - ofiarą czy prześladowcą? -
      >
      > pytał siebie i innych. - Niemcy, obwiniający się za to, co się stało, nie
      > chcą o nas słyszeć, ale i gmina żydowska odwraca się od takich jak ja.
      >
      > W 1940 roku zapadła decyzja o usunięciu z Wehrmachtu oficerów, którzy mieli
      > dwu żydowskich dziadków lub dwie babki. Ci, którzy mieli tylko jednego
      > żydowskiego dziadka, mieli być zdegradowani do szeregowca. Oficerowie
      > zwlekali z wykonaniem tego rozkazu, a żołnierze często wstawiali się
      > za "swoimi Żydami", a nawet ukrywali ich przed organami bezpieczeństwa. "
Pełna wersja