Katolicy kontra geje - wartości chrześcijańskie w praktyce...

IP: 213.25.26.* 18.10.01, 16:44
kiosk.onet.pl/art.html?NA=2&ITEM=1067374
DARIUSZ KOWALCZYK SI pisze:
"Ideologię, która domaga się coraz szerszych praw, a nawet przywilejów dla osób
homoseksualnych, trzeba zwalczać [miłość bliźniego?], nie dlatego że jest się
przeciwko komuś, ale dlatego że jest się za określoną koncepcją natury,
rodziny, społeczeństwa czy też w ogóle ludzkiej cywilizacji. Analogicznie,
trzeba sprzeciwiać się adopcji dzieci przez pary homoseksualne, nie dlatego że
nie lubimy zachowań homoseksualnych, ale ze względu na dobro dzieci, które mają
prawo do bycia z mamą i tatą.
Ma niewątpliwie rację ks. Józef Augustyn, kiedy wzywa do rozsądku i
umiaru, "który pozwoli odróżnić małe grupki krzykliwych i obolałych »promotorów
homoseksualnych« od wielu, wielu osób, które cierpią z powodu swojego
homoseksualizmu i usiłują nierzadko z nim się uporać".
Żaden autentyczny program duszpasterski nie może włączać organizacji, w których
zrzeszają się osoby homoseksualne, jeżeli nie zostanie jasno powiedziane, że
aktywność homoseksualna jest niemoralna" (List do biskupów Kościoła
katolickiego o duszpasterstwie osób homoseksualnych).
W Katechizmie Kościoła katolickiego czytamy: "Osoby homoseksualne są
wezwane do czystości."
Istnieje jednak jeszcze inna możliwość, o której świadczą te osoby, które
zostały - jak same twierdzą - uzdrowione z homoseksualizmu przez Jezusa.
Richard Cohen daje świadectwo swojego całkowitego uzdrowienia z
homoseksualizmu, które w przypadku tego amerykańskiego Żyda łączyło się z
nawróceniem i przyjęciem Jezusa Chrystusa jako Zbawiciela i Boga. Obecnie jest
on szczęśliwym mężem i ojcem trojga dzieci. A zatem cuda się zdarzają!
Wymagają one jednak głębokiej wiary, a przede wszystkim przekonania, że
homoseksualizm w ogóle jest czymś do uzdrowienia."
Tyle Dariusz Kowalczyk SI, ur. 1963, doktor teologii, wykładowca na Papieskim
Wydziale Teologicznym.
No więc homoseksualizm jest chorobą, tak jak kiedyś uważano, że duże potrzeby
seksualne sa chorobą? Wmawianie komuś, że jest chory, bo jest gejem, wydaje się
dosyć obrzydliwe.
Czy to ma być to tolerancyjne chrześcijaństwo i demokratyczne wartości
zachodnie, które prezentują państwo na tym forum?


    • sarmata Re: Katolicy kontra geje - wartości chrześcijańskie w praktyce... 19.10.01, 08:39
      Te pseudonaukowe, ideologiczne wypociny zaprezentowane przez cytowanego jezuite
      lepiej pominac milczeniem, bo szkoda tracic czas na polemike, ktora i tak do
      niczego nie doprowadzi.
      Nie wykluczone, ze autor tej makulatury czyli wspomniany ksiadz doktor, sam
      nalezy do osobnikow, ktorzy walcza ze swoim "zboczeniem", a kto wie moze nawet
      stal sie cynikiem tej klasy, ze przy odrobinie szczescia spotkasz go w
      gejowskim klubie.
    • Gość: luka Re: Katolicy kontra pedały - wartości chrześcijańskie w praktyce... IP: 217.67.196.* 19.10.01, 08:51
      Gość portalu: muslimek napisał(a):

      > No więc homoseksualizm jest chorobą, tak jak kiedyś uważano, że duże potrzeby
      > seksualne sa chorobą?

      Co ma jedno z drugim współnego? A może jest to wreszcie przyznanie, że
      homoseksualizm to zwykła chuć, a nie jakieś tam uczucia?

      >Wmawianie komuś, że jest chory, bo jest gejem, wydaje się
      > dosyć obrzydliwe.

      Wmawianie forumowiczom, że ksiądz to wmawia w swoim artykule czytelnikom, to albo
      bezczelność, albo głupota.

      > Czy to ma być to tolerancyjne chrześcijaństwo i demokratyczne wartości
      > zachodnie, które prezentują państwo na tym forum?

      A gdzie tu zauważyłeś brak tolerancji??? Czy aby nie mylisz tego pojęcia z
      akceptacją?

    • Gość: Jorland Re: Katolicy kontra geje - wartości chrześcijańskie w praktyce... IP: 192.168.1.* / *.niedziela.pl 19.10.01, 09:26
      Gość portalu: muslimek napisał(a):

      [...]
      > No więc homoseksualizm jest chorobą, tak jak kiedyś uważano, że duże potrzeby
      > seksualne sa chorobą? Wmawianie komuś, że jest chory, bo jest gejem, wydaje się
      > dosyć obrzydliwe.
      > Czy to ma być to tolerancyjne chrześcijaństwo i demokratyczne wartości
      > zachodnie, które prezentują państwo na tym forum?

      A kto mówi, że chrześcijaństwo jest tolerancyjne w dziś rozumianym sensie???
      Chrześcijaństwo jest tolerancyjne w sensie, że uznaje wolność i godność człowieka
      - niezależnie od wyborów przez niego dokonywanych, nawet gdy wybory te są dla
      człowieka zgubne. Owszem były w przeszłości przypadki, gdy łamano tę wolność, gdy
      jej nie szanowano ale zasadnicza idea była właśnie taka. Natomiast
      chrześcijaństwi nie jest i nie będzie tolerancyjne w sensie pochlebiania ludziom,
      zaprzestania głoszenia co jest dobre a co złe, udawania, że "wszystko jest
      dobrze". Nie wszystko jest dobre, istnieje obiektywne dobro i zło, istnieje cnota
      i grzech i to będzie jasno mówione. Gdyby chrześcijaństwo zaczęło być
      tolerancyjne w Pana rozumieniu byłby to dla niego początek końca.
      • Gość: muslimek Granice tolerancji... IP: 213.25.26.* 19.10.01, 15:22
        Witam, panie Jorland!

        "Chrześcijaństwo jest tolerancyjne w sensie, że uznaje wolność i godność
        człowieka
        - niezależnie od wyborów przez niego dokonywanych, nawet gdy wybory te są dla
        człowieka zgubne."

        Hmm, czy wmawianie homos., że są chorzy, to szacunek dla ich godności?
        Niedawno jeszcze chrześcijanie leczyli to schorzenie, ale wstrętni lewacy i
        liberałowie doprowadzili do zniesienia tych zacofanych metod.


        "Owszem były w przeszłości przypadki, gdy łamano tę wolność, gdy
        jej nie szanowano ale zasadnicza idea była właśnie taka."

        Z czego zatem wywodzono te przypadki?
        A idea faudalizmu i hierarchicznego społeczeństwa, to chyba była idea ogólna?
        No i posłuszeństwo żony wobec męża?
        Potem przyszli liberałowie i nie udało się obronić iluzji.

        "Gdyby chrześcijaństwo zaczęło być
        tolerancyjne w Pana rozumieniu byłby to dla niego początek końca."

        Tak samo myśleli ortodoksi, gdy przełamywano system feudalny i pojawiły się
        idee powszechnego prawa człowieka i obywatela.
        • Gość: Jorland Re: Granice tolerancji... IP: 192.168.1.* / *.niedziela.pl 19.10.01, 16:32
          Gość portalu: muslimek napisał(a):

          > Witam, panie Jorland!

          Witam

          > "Chrześcijaństwo jest tolerancyjne w sensie, że uznaje wolność i godność
          > człowieka
          > - niezależnie od wyborów przez niego dokonywanych, nawet gdy wybory te są dla
          > człowieka zgubne."
          >
          > Hmm, czy wmawianie homos., że są chorzy, to szacunek dla ich godności?
          > Niedawno jeszcze chrześcijanie leczyli to schorzenie, ale wstrętni lewacy i
          > liberałowie doprowadzili do zniesienia tych zacofanych metod.

          To nie jest wmawianie nikomu niczego ale stwierdzenie, że w świetle objawienia
          Bożego homoseksualizm jest zboczeniem. Nie można dla poprawy swojego samopoczucia
          zamykać oczy i udawać że się nie widzi pewnych spraw albo widzi się je wybiórczo.
          Jeśli dla kogoś autorytetem jest religijne objawienie stoi tam jasno, że
          homoseksualizm jest czymś sprzecznym z planami Bożymi.
          >
          > "Owszem były w przeszłości przypadki, gdy łamano tę wolność, gdy
          > jej nie szanowano ale zasadnicza idea była właśnie taka."
          >
          > Z czego zatem wywodzono te przypadki?
          > A idea faudalizmu i hierarchicznego społeczeństwa, to chyba była idea ogólna?
          > No i posłuszeństwo żony wobec męża?
          > Potem przyszli liberałowie i nie udało się obronić iluzji.

          Idea społeczeństw nie wypływała bezposrednio z religii. Chrystus i apostołowie
          nie zajmowali się budową systemów społecznych i gospodarczych.Przypadki łamania
          wolnosci religijnej wypływały z sojuszu władzy świeckiej z religijną co zresztą
          jest stanem normalnym w islamie.

          > "Gdyby chrześcijaństwo zaczęło być
          > tolerancyjne w Pana rozumieniu byłby to dla niego początek końca."
          >
          > Tak samo myśleli ortodoksi, gdy przełamywano system feudalny i pojawiły się
          > idee powszechnego prawa człowieka i obywatela.

          Idea powszechnych praw człowieka wypłynęła z chrześcijaństwa i jego nauki o
          godności wszystkich ludzi. nie zastanawiało to Pana, że te idee narodziły się w
          obrbie kultury europejskiej a nie gdzie indziej? Natomiast jeśli
          chrześcijaństwoma pozostać religią musi być wierne objawieniu. Jeśli zaakceptuje
          Pana spojrzenie, owszem może pozostać pięknym humanistycznym ideałem ale nie
          będzie miało nic wspólnego z tym do czego jest powołane - ułatwianiu ludziom
          kontaktu z Bogiem. Pozdrawiam
    • kathy Katolicy kontra geje ? 19.10.01, 09:28
      Przeczytałam ten artykuł dziś rano i uważam, że jest bardzo wyważony i pełen
      tolerancji. Ale tolerancja to nie to samo, co akceptacja. Tolerowanie - to nie
      zwalczanie i nie poniżanie, a akceptacja- to przyjęcie ich systemu wartości. A
      ja mam swój własny system wartości. Dla mnie homoseksualizm jest drogą donikąd.
      Nie zwalczam gejów, mogę ich zrozumieć, mimo to jestem przeciwna małżeństwom i
      adopcji dzieci przez takie pary.
      • Gość: muslimek Re: Katolicy kontra geje ? IP: 213.25.26.* 19.10.01, 14:11
        Wydaje mi się, że homos. nie jest drogą, tylko fizjologią, tak jak pani
        zainteresowanie facetami nie jest drogą, tylko fizjologią.
        Dla pani jest inaczej?

        • Gość: kathy Re: Katolicy kontra geje ? IP: 195.117.174.* 19.10.01, 14:30
          Zwalcza mnie pan i nawet nie wiem dlaczego.

          Gość portalu: muslimek napisał(a):

          > Wydaje mi się, że homos. nie jest drogą, tylko fizjologią, tak jak pani
          > zainteresowanie facetami nie jest drogą, tylko fizjologią.
          > Dla pani jest inaczej?
          >
          Owszem, inaczej, dla mnie to również uczucie, może nawet przede wszystkim.
          Fizjologia kojarzy mi się z oddawaniem moczu np., a seks z miłością.
          Myli się pan, utożsamiając seks z fizjologią, bo z nim związana jest psychika.
          Wszak w odczuwaniu przyjemności psychika udział bierze.
          A pisząc o drodze donikąd miałam na myśli tezę, że homoseksualizm jest pułapką
          natury - nakierowany na osobników tej samej płci popęd płciowy jest z natury
          bezpłodny. Nie służy, jak częściej spotykana odmiana człowieka hetero zachowaniu
          gatunku. Może to sposób natury na ograniczenie ludzkiej populacji?
          • Gość: muslimek MOże wypowiedzą się jacyś geje? IP: 213.25.26.* 19.10.01, 15:04
            Ale faceci też mogą się kochac nawzajem, tak mi sie wydaje.
            MOże wypowiedzieliby się jacyś geje...
    • Gość: grogreg Re: Katolicy kontra geje - wartości chrześcijańskie w praktyce... IP: 212.160.165.* 19.10.01, 09:30
      Pozwole sobie na wypowiedz w tym watku.

      1. Nie obchodzi mnie co robi dwoch doroslych meszczyzm w domu. To ich prywatna
      sprawa.
      2. Nie przeszkadza mi, ze moj dobry znajomy woli mezczyzn. To jego prywatna
      sprawa.
      3. Nie przeszkadza mi, ze inny moj dobry znajomy byl kiedys kobieta. To jego
      prywatna sprawa.
      4. Obchodzi mnie to jak jest wychowywane nastepne pokolenie. Sto procent
      psychopatow i socjopatow wychowywalo sie w mniej lub bardziej niestandartowych
      warunkach. A rodzina homoseksualna jest niestandartowa. I to juz nie jest
      niczyja prywatna sprawa.

      Dziekuje.
      • Gość: siedem Re: Katolicy kontra geje - wartości chrześcijańskie w praktyce... IP: *.tgory.pik-net.pl 19.10.01, 12:07
        co racja to racja.
        bez jasnego okreslenia czym jest dobro a czym jest zlo nasza cywilizacja starci
        swoja moc i sily zyciowe [co z reszt ajuz nastepuje]. Na slowku tolerancja
        bardzo latwo wywinac orła, jak na skorce od banana. Wezmy taki przykład:
        mamusia do synka nie kop pana bo sie spocisz i przeziebisz, czyz nie jest to
        cudownie tolerancyjna kobieta?
        A co do tego ze 2 pedryle nie sa w stanie wychowac normalnego czlowieka nie ma
        cienia watpliwosci.
        i to nie jest ich sprawa, albo naszej tolerancji
        • Gość: grogreg Re: Katolicy kontra geje - wartości chrześcijańskie w praktyce... IP: 212.160.165.* 19.10.01, 13:30
          Do rzeczy ktore mi przeszkadzaja dorzuce jescze
          okreslenia "pedryl", "pedal", "ciota" itd. Jak pisalem wczesniej moj znajomy
          homoseksyalista jest moim dobrym znajomym i nazwanie go "pedrylem" klasyfikuje
          sie do oberwania po pysku.

          dziekuje
    • Gość: doku wartości chrześcijańskie w praktyce... IP: *.mofnet.gov.pl 19.10.01, 12:59
      Wybrane stronniczo ale chronologicznie praktyki chrzecijańskie:

      Aby uzyskać przychylność cesarza rzymskiego chrześcijanie zgodzili się
      oficjalnie sprzeniewierzyć przykazaniu o święceniu dnia świętego i zamiast
      soboty zaczęli czcić w niedzielę rzmskiego pogańskiego boga słońca (sun-day).

      Podstawowa wartość chrześcijańska - "morduj pogan!" - miała praktyczną
      realizację w postaci wypraw krzyżowych, podczas których mordowano głównie
      Żydów, chrześcijan z Konstantynopola i chrześcijan z Palestyny (Arabowie
      zdążyli w większości uciec). Wielki łupieżca Wojciech, świętym później
      przezwany, w lewej ręce dzierżył krzyż wysadzany klejnotami, a w prawej miecz
      jak piorun. To był żywy symbol wartości chrześcijańskich, do dzisiaj czczony
      przez fanatyków.

      Druga fundamentalna wartość chrześcijańska, "torturuj i morduj heretyków!"
      miała przepiękną realizację w postaci pobożnych inkwizytorów, którzy w lewej
      ręce trzymali krzyż do pocałowania przed nosem torturowanego, a prawą miażdżyli
      mu członki. A papież tymczasem skutecznie podjudzał Hiszpanów do ludobójstwa na
      Flamandach i Holendrach.

      Ostatnio w imię nie wiem już czego misjonarze katoliccy pomagali Hutu mordować
      Tutsich. Była to chyba już czysta praktyka wartości nie tylko chrześcijańskiej,
      ale ekumenicznej wartości wszystkich religii - "morduj myślących inaczej!".

      Oczywiście oficjalnie, walcząc o rząd dusz, chrześcijanie przyznają się do
      innych wartości, starych ludzkich, a nie boskich, wartości, takich jak "nie
      zabijaj", "nie kradnij" itp. banały, które są oczywiste dla wszystkich
      niewierzących, a zadziwiająco odkrywcze dla wierzących. Słysząc przykazanie
      "nie zabijaj" każdy wierzący od razu baranieje i próbuje traktować dosłownie
      obcą swej duszy ideę. Niektórzy myślą, że chodzi tu także o inne ssaki, ale nie
      o ryby. Inni myślą, że o wszystkie zwierzęta. Jeszcze inni przenoszą
      przykazanie nawet na embriony, a nawet na samego siebie. Natomiast człowiek
      wolny, o jasnym umyśle i otwartym sercu nie musi nic kombinować - po prostu
      czuje to całym sobą. Chrześcijanin (czy wyznawca innej religii) nigdy tego nie
      pojmie.

      Źródłem mroków, w jakich chrześcijanie błądzą w sprawie eutanazji, jest błąd
      metajęzykowy, czyli przekręcenie przykazania "nie zabijaj" na bezsensowna formę
      "nie zabijaj samego siebie". Zrozumienie w czym tkwi istota nonsensu jest
      konieczne, aby jasno wypowiadać się o eutanazji. Człowiek, który do samego
      siebie woła "nie zabijaj!", jest klasycznym filmowym przykładem wariata, który
      traktuje siebie jak druga wrogą sobie istotę - żadna sensowna zasada moralna
      nie może być interpretowana w taki wariacki sposób - dopóki chrześcijanie tego
      nie zrozumieją, dopóty ich opinie na temat eutanazji będą z założenia
      idiotyczne.

      Wartości chrześcijańskie w praktyce - to takie właśnie błądzenie po omacku,
      obłudna próba realizacji w praktyce obcych idei, w które się nie wierzy i
      których się nie rozumie.
      • Gość: siedem Re: wartości chrześcijańskie w praktyce... IP: *.tgory.pik-net.pl 19.10.01, 13:12
        doku moze bys tak skrupulatniej cytowal NIE i trybune ludu opss trybune.
        a teraz tak po przyjacielsku jakie wartosci proponujesz? jestem gotow nawet
        przerosic cie za to co powiedzialem [a nawet cofnac to ze onanizujesz sie przed
        fotka Brezniewa] Bo jesli choc slowkiem pisniesz zes zydas zrobisz ze mnie
        dozgonnego antysemite. Jeslis niedobitek bolszewi, hmmm wybacze pokrzepiony
        mysla, ze i tak natura was usunie z ziemi.

        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Wybrane stronniczo ale chronologicznie praktyki chrzecijańskie:
        >
        > Aby uzyskać przychylność cesarza rzymskiego chrześcijanie zgodzili się
        > oficjalnie sprzeniewierzyć przykazaniu o święceniu dnia świętego i zamiast
        > soboty zaczęli czcić w niedzielę rzmskiego pogańskiego boga słońca (sun-day).
        >
        > Podstawowa wartość chrześcijańska - "morduj pogan!" - miała praktyczną
        > realizację w postaci wypraw krzyżowych, podczas których mordowano głównie
        > Żydów, chrześcijan z Konstantynopola i chrześcijan z Palestyny (Arabowie
        > zdążyli w większości uciec). Wielki łupieżca Wojciech, świętym później
        > przezwany, w lewej ręce dzierżył krzyż wysadzany klejnotami, a w prawej miecz
        > jak piorun. To był żywy symbol wartości chrześcijańskich, do dzisiaj czczony
        > przez fanatyków.
        >
        > Druga fundamentalna wartość chrześcijańska, "torturuj i morduj heretyków!"
        > miała przepiękną realizację w postaci pobożnych inkwizytorów, którzy w lewej
        > ręce trzymali krzyż do pocałowania przed nosem torturowanego, a prawą miażdżyli
        >
        > mu członki. A papież tymczasem skutecznie podjudzał Hiszpanów do ludobójstwa na
        >
        > Flamandach i Holendrach.
        >
        > Ostatnio w imię nie wiem już czego misjonarze katoliccy pomagali Hutu mordować
        > Tutsich. Była to chyba już czysta praktyka wartości nie tylko chrześcijańskiej,
        >
        > ale ekumenicznej wartości wszystkich religii - "morduj myślących inaczej!".
        >
        > Oczywiście oficjalnie, walcząc o rząd dusz, chrześcijanie przyznają się do
        > innych wartości, starych ludzkich, a nie boskich, wartości, takich jak "nie
        > zabijaj", "nie kradnij" itp. banały, które są oczywiste dla wszystkich
        > niewierzących, a zadziwiająco odkrywcze dla wierzących. Słysząc przykazanie
        > "nie zabijaj" każdy wierzący od razu baranieje i próbuje traktować dosłownie
        > obcą swej duszy ideę. Niektórzy myślą, że chodzi tu także o inne ssaki, ale nie
        >
        > o ryby. Inni myślą, że o wszystkie zwierzęta. Jeszcze inni przenoszą
        > przykazanie nawet na embriony, a nawet na samego siebie. Natomiast człowiek
        > wolny, o jasnym umyśle i otwartym sercu nie musi nic kombinować - po prostu
        > czuje to całym sobą. Chrześcijanin (czy wyznawca innej religii) nigdy tego nie
        > pojmie.
        >
        > Źródłem mroków, w jakich chrześcijanie błądzą w sprawie eutanazji, jest błąd
        > metajęzykowy, czyli przekręcenie przykazania "nie zabijaj" na bezsensowna formę
        >
        > "nie zabijaj samego siebie". Zrozumienie w czym tkwi istota nonsensu jest
        > konieczne, aby jasno wypowiadać się o eutanazji. Człowiek, który do samego
        > siebie woła "nie zabijaj!", jest klasycznym filmowym przykładem wariata, który
        > traktuje siebie jak druga wrogą sobie istotę - żadna sensowna zasada moralna
        > nie może być interpretowana w taki wariacki sposób - dopóki chrześcijanie tego
        > nie zrozumieją, dopóty ich opinie na temat eutanazji będą z założenia
        > idiotyczne.
        >
        > Wartości chrześcijańskie w praktyce - to takie właśnie błądzenie po omacku,
        > obłudna próba realizacji w praktyce obcych idei, w które się nie wierzy i
        > których się nie rozumie.

        • Gość: doku wartości stare jak gatunek ludzki IP: *.mofnet.gov.pl 19.10.01, 13:50
          proponuję wartości niechrześcijańskie:

          nie zabijaj!
          nie kradnij!
          kochaj swoje dzieci!
          broń godności swojej i swoje(j)go współmałżonk(i)a!
          pomagaj innym!
          nie pozwól innym kierować swoim zyciem!
          nie próbuj kierować życiem innych ludzi!
          pielęgnuj przyrodę!
          • Gość: muslimek Podpisuje sie rekami i nogami... IP: 213.25.26.* 19.10.01, 14:15
            świetny posto
            serdecznie pozdrawiam mini-fini
            m.
    • Gość: radecki Re: Katolicy kontra geje - wartości chrześcijańskie w praktyce... IP: *.whb.pl 19.10.01, 13:28
      Biedni geje, którzy są katolikami. Całe szczęście, że jest sporo religii
      katolickich, które akceptują gejów. Do wyboru do koloru.
      • Gość: kathy Re: Katolicy kontra geje - wartości chrześcijańskie w praktyce... IP: 195.117.174.* 19.10.01, 14:05
        Gość portalu: radecki napisał(a):

        > Biedni geje, którzy są katolikami. Całe szczęście, że jest sporo religii
        > katolickich, które akceptują gejów. Do wyboru do koloru.

        Czy ty wiesz, co znaczy akceptacja? To jest przyjęcie systemu wartości, jako
        dobrego i odpowiedniego i w konsekwencji wartego propagowania. Czy tak jest w tym
        przypadku?
        • Gość: muslimek Homoseksualizm to wg Kathy system wartości !? IP: 213.25.26.* 19.10.01, 14:22
          A ja myślałem, że to fizjologia, dlatego ci ludzie, gdy nie chcę być gejami,
          cierpią, bo działają wbrew ciału...


          • Gość: kathy Kathy system wartości IP: 195.117.174.* 19.10.01, 14:36
            Gość portalu: muslimek napisał(a):

            > A ja myślałem, że to fizjologia, dlatego ci ludzie, gdy nie chcę być gejami,
            > cierpią, bo działają wbrew ciału...
            >
            >

            Cóż, ja sądzę, że działają także wbrew duszy...
            Homoseksualizm (nie homoseksualiści)jest wg etyki katolickiej zły. A system
            wartości do dobro i zło. Są to wartości obiektywne.
            • Gość: muslimek Etyka katolicka jest zmienna IP: 213.25.26.* 19.10.01, 15:13
              Ale etyka katolicka się zmienia.
              Kiedyś etyka katolicka wspierała system feudalny, wskazując, że jest dobry i
              zgodny z naturą ludzką. Podobnie jak posłuszeństwo żony wobec męża.
              Dziś raczej dobry jest system demokratyczny i prawa człowieka (oczywiście
              niektóre).
              coż, wszystko płynie...
              pozdrawiam serdecznie
              m.
    • Gość: Crotalus Re: Katolicy kontra geje - wartości chrześcijańskie w praktyce... IP: 157.25.121.* 19.10.01, 14:10
      "W świetle obowiązującego w Polsce prawa kontakty seksualne ze zwierzętami i
      dziećmi są przestępstwem. Nekrofilia zaliczana jest do dewiacji seksualnych.
      Osoby nią dotknięte najczęściej cechuje głęboka patologia centralnego układu
      nerwowego".- mówi seksuolog na forum GW. Wnioski: czy homoseksualistów też
      cechuje głęboka patologia układu nerwowego, a może nekrofile są normalni tylko
      trochę inaczej działa im układ scalony?
      • Gość: muslimek Czy to wypowiedź katolika czy niewierzącego? IP: 213.25.26.* 19.10.01, 15:37
        • Gość: Crotalus Re: Czy to wypowiedź katolika czy niewierzącego? IP: 157.25.121.* 19.10.01, 15:41
          Gość portalu: muslimek napisał(a):

          Ja wierzę w Boga, ale pójdę prosto do piekła. Niestety.

      • Gość: doku Jest różnica między homoseksualizmem, a pedo, nekro, zoo IP: *.mofnet.gov.pl 19.10.01, 16:06
        Homoseksualizm to spółkowanie równorzędnych podmiotów prawa - osób
        posiadających, jako dorośli, wszystkie prawa - osób w świetle prawa
        pełnomocnych dla siebie samych. Podobnie niekaralny jest sadyzm i masochizm,
        dopóki strony spółkujące są zgodne. Jednak prawo musi chronić byty (także
        osoby), które nie są pełnoprawnymi podmiotami prawa - byty, które być może nie
        mogą świadomie pojąć tego, co się z nimi robi, przez co nie mogłyby być może
        odmówić, gdyby nie miały ochoty. Bo tak naprawdę złem jest gwałt, a nie
        lubieżność. Dlatego złem jest molestowanie dzieci, zwierząt, niedołężnych
        staruszków, chorych psychicznie, zwłok, a także przedmiotów bedących cudzą
        własnością bez zgody właściciela. Takie jest prawo naturalne oparte na
        poszanowaniu godności człowieka. Dobre są wszelkie stosunki partnerskie oparte
        na niewymuszonej zgodzie oraz wszelkie samotne akty płciowe.
        • Gość: roy Re: Jest różnica między homoseksualizmem, a pedo, nekro, zoo IP: *.uni-forst.gwdg.de 19.10.01, 16:40
          Gość portalu: doku napisał(a):

          > Homoseksualizm to spółkowanie równorzędnych podmiotów prawa - osób
          > posiadających, jako dorośli, wszystkie prawa - osób w świetle prawa
          > pełnomocnych dla siebie samych. Podobnie niekaralny jest sadyzm i masochizm,
          > dopóki strony spółkujące są zgodne. Jednak prawo musi chronić byty (także
          > osoby), które nie są pełnoprawnymi podmiotami prawa - byty, które być może nie
          > mogą świadomie pojąć tego, co się z nimi robi, przez co nie mogłyby być może
          > odmówić, gdyby nie miały ochoty. Bo tak naprawdę złem jest gwałt, a nie
          > lubieżność. Dlatego złem jest molestowanie dzieci, zwierząt, niedołężnych
          > staruszków, chorych psychicznie, zwłok, a także przedmiotów bedących cudzą
          > własnością bez zgody właściciela. Takie jest prawo naturalne oparte na
          > poszanowaniu godności człowieka. Dobre są wszelkie stosunki partnerskie oparte
          > na niewymuszonej zgodzie oraz wszelkie samotne akty płciowe.

          Poruszyles ciekawa kwestie roznicy pomiedzy homosekusualizmem a innymi zboczeniami seksualnymi.
          Ze pedofilia jest zabroniona to rozumiem, ze nekrofilai tez. Ale skoro juz chce sie nadawac prawa
          homoseksualistom to czemu nie zoofilom? A co komu szkodzi ze jeden z drugim sobie od czasu do
          czasu uzyje owieczke, albo swinke.Wzglednie odda sie koziolkowi albo psu?
          O jakiej ochronie bytow piszesz w tym przypadku? Zabijanie zwierzat nie jest i jeszcze dlugo nie bedzie
          zabronione, wiec wykorzystywanie ich w ten mniej krwawy sposob tez nie powinno byc zabronione.
          • Gość: doku Nie krew decyduje, ale mozliwość okrucieństwa IP: *.mofnet.gov.pl 19.10.01, 16:56
            Gość portalu: roy napisał(a):

            > Zabijanie zwierzat nie jest i
            > jeszcze dlugo nie bedzie
            > zabronione, wiec wykorzystywanie ich w ten mniej krwawy sposob tez nie powinno
            > byc zabronione.

            Ale zabronione jest okrucieństwo, także wobec zwierząt. A stosunki sado-maso,
            nawet krwawe, są dozwolone. Zwierzęta się zabijają nawzajem, nic w tym złego.
            Złem jest gwałt, jako okrutny z definicji, a zoofilia to stosunek, który być może
            jest gwałtem - nie możemy tego ocenić, bo zwierzę nie da wiarygodnej relacji ze
            swoich przeżyć. Zoofila jest złem, byłaby przyzwoleniem na okrucieństwo.
            • Gość: roy Re: Nie krew decyduje, ale mozliwość okrucieństwa IP: *.uni-forst.gwdg.de 19.10.01, 17:00
              Gość portalu: doku napisał(a):


              > Ale zabronione jest okrucieństwo, także wobec zwierząt. A stosunki sado-maso,
              > nawet krwawe, są dozwolone. Zwierzęta się zabijają nawzajem, nic w tym złego.
              > Złem jest gwałt, jako okrutny z definicji, a zoofilia to stosunek, który być może
              > jest gwałtem - nie możemy tego ocenić, bo zwierzę nie da wiarygodnej relacji ze
              > swoich przeżyć. Zoofila jest złem, byłaby przyzwoleniem na okrucieństwo.

              Osmiele sie stwiedzic ze piesek czy koziolek przelatujacy jakas panienke niespecjalnie cierpi i czuje sie
              gwalcony.
              • Gość: doku Re: Nie krew decyduje, ale mozliwość okrucieństwa IP: *.mofnet.gov.pl 19.10.01, 17:53
                Gość portalu: roy napisał(a):

                >
                > Osmiele sie stwiedzic ze piesek czy koziolek przelatujacy jakas panienke niespe
                > cjalnie cierpi i czuje sie gwalcony.

                Możesz to śmiało twierdzić, ale prywatnie, nie jako sędzia w sprawie o seksualne
                wykorzystywanie zwierząt. Poza tym dlaczego wybrałeś na przykład panienkę? Weź
                młodzieńca. Chyba że jesteś za dyskryminacją płciową.
    • Gość: ABACAB Re: Katolicy kontra geje - wartości chrześcijańskie w praktyce... IP: *.pekao.com.pl 19.10.01, 17:52
      Panowie i Panie H.
      Bez zbędnegp religijnego sztafażu (Jezus uzdrowi etc.)- albo trzeba sie leczyć
      albo znosić swoje kalectwo z godnością....
Pełna wersja